"Wayward Love" is the second volume in "Cedarwood Beach" by Rhys Everly, and to be honest, I think this part is even better than the previous one. Let's start with the main characters. Believe me, the first time we meet them in this novel, we fall in love with them. Although we've already met Andy in the previous volume, "Fresh Start", we've seen him mostly as Leo's grumpy brother and always angry widower. In "Wayward Love" we get to know him better and really start to love him. What's more, we have the opportunity to look into his soul and although he is still a mess, he has many advantages that make him a really great, caring person. Kyle is his much younger better half. He is so full of energy, colour and ideas that it's hard to keep up with him, but he spreads his positive vibes to everyone around him. What can I say, you just want to be friends with someone like him. No wonder this volcano of energy is Andy's son's best friend. And just like that, you already know two of the problems our characters have to face – the age-gap and Kyle's friendship with Nathan.
In "Wayward Love" I really like the fact that the story the author tells us perfectly shows the magic of love, and therefore the fact that love can change us. I have to admit that there are not enough novels in which this characteristic feature of romantic feelings would be emphasised or just shown properly. That's why it's so important that Rhys Everly has put a strong emphasis on the positive changes in his characters, in particular in Andy, as their feelings become deeper and expand. Reading "Wayward Love" we also see that taking into consideration all the said changes, love can't stay hidden for long, as it manifests externally, in a smile, energy, change of behaviour. The love can turn even the biggest grumpy bear into a ray of sunshine. Thanks to all this, the feelings shown in "Wayward Love" are very believable and beautiful.
Another topic that I liked very much in this volume is the promotion of Andy's business and saving it from bankruptcy using relatively simple but effective methods. I admit, this subject is very close to my heart, as I think about opening my own business in the near future, which is always risky because we don't know if it will be a success or a failure. Seeing how Andy slowly begins to stand on his own two feet, even though his situation have been difficult, was like a ray of hope to me. What's more, Kyle's knowledge, ideas and diploma project made me think of something similar, of some ambitious promotion plans. In short, "Wayward Love" turned out to be a gift of fate.
In "Wayward Love" I also love the fact that most of the problems the characters are struggling with are the problems that to a large extent could be solved by juxtaposing arguments for and against, as I believe it could help Andy and Kyle make some important decisions concerning various aspects of their lives. In many cases, the question is not how to solve a given problem, but which is the right path to choose. However, I want to note that, just like us in our daily lives, Andy and Kyle also don't think about this easiest way to solve a problem by considering all pros and cons, arguments for and against. They choose the harder way to make the decisions, which makes them very believable characters, people like all of us.
To sum up, "Wayward Love" is a fantastic, interesting novel about an unexpected feeling that changes the whole life and about difficult choices that can make the characters happy or miserable. Believe me, reading this story you will fall in love with Andy and Kyle in the blink of an eye, so you must read this novel! It's simply amazing.
_________________________
„Wayward Love” jest drugim tomem „Cedarwood Beach” autorstwa Rhysa Everly i jeśli mam być szczera, uważam, że ta część serii jest jeszcze lepsza niż poprzednia. Zacznijmy od głównych bohaterów, których naprawdę bardzo łatwo pokochać już od pierwszego spotkania z nimi w tej powieści. Andy’ego poznaliśmy wprawdzie w poprzednim tomie, „Fresh Start”, jako naburmuszonego brata Leo, wiecznie gniewnego wdowca, jednak dopiero w „Wayward Love” naprawdę możemy go pokochać, gdyż właśnie teraz mamy możliwość zajrzeć w jego duszę i chociaż nadal jest gburem to jednak ma wiele zalet, które czynią go naprawdę wspaniałą, troskliwą osobą. Jego drugą połową jest młody Kyle, który jest tak pełen energii, koloru i pomysłów, że ciężko za nim nadążyć, a swoim stylem bycia zaraża wszystkich wokół. Z kimś takim po prostu chce się przyjaźnić. Nic więc dziwnego, że ten wulkan energii jest najlepszym przyjacielem syna Andy’ego. I oto dwa z większej liczby problemów, którym nasi bohaterowie muszą stawić czoła – różnica wieku oraz przyjaźń Kyle’a z Nathanem.
W „Wayward Love” bardzo spodobało mi się to, że przedstawiona przez autora historia doskonale pokazuje magię miłości, a więc fakt, że miłość potrafi zmienić człowieka. Muszę przyznać, że w stosunkowo niewielu powieściach ta cecha romantycznego uczucia zostaje podkreślona lub nawet w ogóle ukazana. Tymczasem Rhys Everly położył wyraźny nacisk na pozytywne zmiany, jakie zachodzą w jego bohaterach, a w szczególności w Andym, w miarę jak ich wzajemne uczucia się pogłębiają i rozwijają. W „Wayward Love” widzimy także, że właśnie z tego powodu miłości nie sposób ukryć. Jest ona bowiem manifestowana zewnętrznie, widać ją w uśmiechu, energii, zmianie zachowania. Miłość nawet największego gbura zamieni w promyk słońca. Właśnie dzięki temu uczucia ukazane w „Wayward Love” są bardzo prawdopodobne i piękne.
Tematem, który z powodów osobistych bardzo przypadł mi w tym tomie do gustu jest promocja własnego biznesu, ratowanie go przed upadkiem dzięki stosunkowo prostym, ale często przynoszącym efekty sposobom. Przyznaję, że temat ten jest mi bardzo bliski, jako że sama myślę o otwarciu w najbliższym czasie własnej działalności gospodarczej, co wiąże się z ryzykiem oraz możliwością niepowodzenia. Patrzenie na to, jak Andy zaczyna powoli wychodzić na prostą, mimo że jego sytuacja była ciężka było dla mnie niczym promyk nadziei. Z kolei wiedza, pomysły i projekt Kyle’a sprawiły, że sama zaczęłam myśleć o czymś podobnym, o ambitnych planach promocji. Mówiąc krótko, „Wayward Love” okazało się dla mnie darem od losu.
W „Wayward Love” bardzo podoba mi się również to, że większość przedstawionych tu problemów, z którymi zmagają się bohaterowie to problemy, które mogłaby w dużej mierze zostać rozwiązana dzięki zebraniu argumentów za i przeciw, które pomogłyby im w podjęciu niektórych decyzji dotyczących różnych aspektów ich życia. W wielu przypadkach nie chodzi bowiem o to jak rozwiązać dany problem, ale o to, która droga jest właściwa. Chcę jednak zauważyć, że podobnie jak my w naszym codziennym życiu, także Andy i Kyle nie myślą o tym najprostszym sposobie, jakim jest właśnie rozważenie argumentów za i przeciw. Wybierają trudniejszą drogę do podjęcia decyzji, co czyni ich bohaterami bardzo prawdopodobnymi, takimi jak każdy z nas.
Podsumowując, „Wayward Love” to fantastyczna, interesująca powieść o niespodziewanym uczuciu, które zmienia całe życie oraz o trudnych wyborach, które mogą uczynić bohaterów radosnymi lub nieszczęśliwymi. Wierzcie mi, w tej historii, w Andym oraz Kyle’u zakochacie się już od pierwszych stron. Tę powieść po prostu musicie przeczytać! Jest fantastyczna.