Na łamach tej książki zniesławiono 101 zwierząt, które możecie spotkać na lądzie, w wodzie oraz w waszych koszmarach. To tytuł dla miłośników fauny, którzy wiedzą, że prawdziwe uczucie wymaga wyrzeczeń, a niekiedy również maści na komary, odciski i ból czterech liter, kiedy człowiek słyszy bobra, czuje bobra, ale zobaczyć go za cholerę nie może, bo mu przyroda złośliwie zasłania.
Znajdziecie tutaj odpowiedzi na pytania, których wcale nie chcieliście zadać, a potem uszczęśliwicie za ich pomocą znajomych oraz rodzinę.
Dlaczego lody zalatują bobrem?
Który polski ssak jest jadowity?
Czego szukają górale wewnątrz kozicy?
Która ryba zasuwa na piechotę?
A która jest rzecznym wampirem?
Jeżeli sięgnęliście po ten tytuł i powyższy opis nie zdołał was jeszcze zniechęcić, to i tak jest już za późno na leczenie. Jesteście miłośnikami przyrody, moje kondolencje. Skoro jednak siedzimy w tym razem, to równie dobrze możemy się zacząć urządzać.
Każde ze zwierząt obrażonych w książce otrzymało opis, ilustrację oraz spis cech, które przy odrobinie dobrej woli pozwolą odróżnić ryjówkę od rzęsorka, żmiję od zaskrońca oraz dzika od rowerzysty.
Książka jest podzielona na habitaty, czyli miejsca, w których natura ma pewne cechy szczególne, na przykład nadmiar drzew w przypadku lasu, wody nad morzem czy warszawiaków (właściwie wszędzie). Informacje te można wykorzystać podczas obserwacji zwierząt, ale ostrożnie. Dlatego kilka rozdziałów poświęcono temu, czym w ogóle jest ta cała obserwacja, jak się do niej przygotować i co zrobić, żeby nie zasłużyć na miano leśnego palanta.
ta książka IDEALNIE trafiła w mój humor, twarz mnie boli od uśmiechu nie będzie to pozycja dla każdego trzeba mieć sporo dystansu do siebie, zwierząt i świata o dziwno nie jest to "głupia" lektura, a wręcz przeciwnie, całkiem mądra bawi i uczy
Głupie zwierzęta Polski i jak je znaleźć to zabawnie napisany przewodnik, leksykon zwierząt, przy którym nie raz parskniecie ze śmiechu. Jeśli tak jak ja biologia była dla was zawsze tym nudnym przedmiotem z którego najchętniej byście się wyrwali bo kto by słuchał o tym do jakiej gromady należą zwierzęta (jedyna słuszna gromada to zuchowa i harcerska 😂) to ta książka odmieni i odczaruje wasza niechęć do pozyskania takiej wiedzy o tym jakie tereny zamieszkują zwierzątka w Polsce. Ponadto znajdziecie odpowiedzi na pytania których byście nie zadali i nie chcielibyście wiedzieć 😆
Nie dokończyłam czytać, bo zmęczyły mnie słabe żarty. To, co może wydawać się fajne w postaci krótkich wpisów na socialach, niekoniecznie musi zdawać egzamin w postaci książki. Szkoda, że nie było więcej ciekawostek o zwierzętach, bo na to właśnie liczyłam.
Pełna humoru podróż przez świat fauny, w której autor zniesławia 101 zwierząt spotykanych na lądzie, w wodzie i koszmarach! Anegdoty, dziwne pytania i zaskakujące fakty, mnóstwo wiedzy i masa humoru. To idealna lektura dla miłośników przyrody, którzy chcą poznać zwierzęta w nietypowy sposób!
Odliczałam dni do premiery tego cuda, odkąd dowiedziałam się, że zostanie wydane! Poprzednia książka tego autora zachwyciła mnie i całą moją rodzinę (trochę ich zmusiłam, ale ćśśś…). Wyobraźcie sobie mój pisk, gdy zobaczyłam, że mam możliwość otrzymania tej książki do recenzji! (To była taka częstotliwość, że mój pies spojrzał na mnie co najmniej dziwnie). 🙊
Gdyby ktoś zapytał mnie, ile mam w domu jeży, nie umiałabym odpowiedzieć. Reszta moich domowników pewnie stwierdziłaby, że „za dużo”, ale poza jeżami naprawdę bardzo lubię wszystkie zwierzęta!🦔🦫
Nie spodziewałam się, że można tak wspaniale połączyć poczucie humoru z faktami o zwierzakach. Autor pisze niesamowicie (chyba że ktoś nie ma poczucia humoru – wtedy może poczuć się urażony) a to wszystko w towarzystwie pięknych ilustracji! To książka, z której wiele się dowiedziałam, ale która także rozbawiła mnie do łez (zwłaszcza notatka o świstaku i góralach – polecam zobaczyć na stronie Empiku).
Bardzo polecam Wam profil @zwierzeta_sa_glupie_ jeśli jesteście ciekawi, czy taka forma Wam przypadnie do gustu – koniecznie zajrzyjcie i przekonajcie się sami! Jest to pozycja dla osób, które są ciekawe świata, ale patrzą na niego z lekkim przymrużeniem oka. Osobiście lubię czytać jedno zwierzę dziennie na poprawę humoru! Ja jestem ogromną fanką i nie mogę doczekać się kolejnych książek od tego autora. 😊
Urocze i zabawne, do tego pięknie wydane. Trafia w mój humor i zwierzolubne odpały. Czasami gdzieniegdzie wkrada się monotonia, ale to już ludzkie, a nie zwierzęce. Książkę kupiłam dla mamy, przeczytałam i nie oddam. Może jej kupię "Głupie ptaki", przeczytam i...
Nie zawsze to moje poczucie humoru, ale rzeczywiście część żartów jest naprawdę parsko-gennych. Szczególnie poleciłabym osobom które chcą się z tą naturą zaprzyjaźnić ale nie do końca wiedzą od czego zacząć. Plus, dowiedziałam się że u nas są nie tylko dzikie zające ale też króliki!