Dziesięć spotkań, dziesięć mocnych i ważnych historii.
Rozmowy Marka Sekielskiego z kobietami współuzależnionymi: szczere, bez zahamowań, bez cenzury.
Sekielski oddaje głos żonom, partnerkom i córkom osób uzależnionych. Kobietom, o których mało kto pamięta. A przecież one też chorują, też potrzebują zrozumienia, wsparcia i leczenia.
" [...] Kobieto, jeżeli się zorientujesz, że twój mąż jest alkoholikiem, to bierzesz w jedną rękę dziecko, w drugą rękę walizkę, dowód osobisty, paszport i wychodzisz. [...]"
Z przyjemnością sięgnęłam po najnowszy reportaż Marka Sekielskiego pod tytułem "Współuzależnione". Bardzo ważny, trudny i często zamiatany pod dywan temat. Pomaga się wyjść z nałogu między innymi alkoholikom, hazardzistom lub narkomanom, a zapomina o leczeniu ich rodzin. A to duży błąd. Rodziny uzależnionych osób powinny chodzić na terapie i również zawalczyć o swoje życie. Przepracować traumę, często doznając ją latami. W książce "Współuzależnione" poznałam dziesięć historii, które mnie głęboko poruszyły. Czy wszystkim współuzależnionym kobietom opisanym w tym reportażu, udało się wyleczyć ze współuzależnienia? Czy wiecie, co to jest współuzależnienie? Marek Sekielski doskonale to wyjaśnia. Współuzależniona osoba zapomina o sobie i myśli tylko o uzależnionym. Kontroluje go, szpieguje i podporządkowuje swoje życie pod niego. Wszystko robi z myślą o nim. To emocjonalna pułapka, z której nie tak łatwo się wydostać. Często trwa to latami. Jak mówią nasze bohaterki, mało jest terapii dla współuzależnionych. Wielka szkoda. Mam nadzieję, że dzięki tej książce to się zmieni. Ten reportaż mimo trudnego tematu dałam radę przeczytać w ciągu jednego dnia. Wciągnął mnie od samego początku. Chciałam wiedzieć, czy nasze bohaterki wyszły ze współuzależnienia i stanęły na własnych nogach i czy wreszcie są szczęśliwe. Z książki "Współuzależnione" dowiedziałam się między innymi tego, że po alkoholiku nie wolno sprzątać. Musi sam posprzątać swoje np. wymiociny. Kobieta w takim przypadku powinna zabrać dziecko i wyjść z domu. Tak samo nie wdawać się w dyskusje. Po prostu trzeba się odciąć. Czy posprzątałybyście po swoim mężu/ narzeczonym, czy chłopaku, gdyby ten będąc w cugu alkoholowym, zwymiotował? Jeżeli tak, to prawdopodobnie jesteście Współuzależnione. Zróbcie coś z tym. Idźcie na terapię. Tam dowiecie się, jak powinnyście reagować, żeby nie stracić siebie. Pamiętajcie! Najpierw liczymy się my, później cała reszta. Jeżeli jest odwrotnie, to niestety jest problem. Autor zadawał bardzo dobre i trafne pytania, a bohaterki na nie odpowiadały. Poznacie również pewnego terapeutę, który od kilku lat zajmuję się współuzależnionymi. Pamiętajcie: - nie bójcie się prosić o pomoc. - nie zapominajcie o sobie. - szczęśliwa mama to szczęśliwy dom Nie żałuję, że przeczytałam ten reportaż. Dzięki niemu otworzyły mi się oczy. Warto przeczytać najnowszy reportaż Marka Sekielskiego pod tytułem "Współuzależnione".