W swojej najnowszej powieści „Sploty”, Anna Ciarkowska po raz kolejny udowadnia, że słowa mogą dotknąć najgłębszych pokładów emocji, że życie, w swojej nieuchronnej kruchości, potrafi stać się nie tylko refleksją, ale i tkaniną, którą każde istnienie, na swój sposób, współtworzy. To opowieść o pamięci, o odchodzeniu, o pytaniach, które pozostają nieodpowiedziane – pytaniach, które stają się nie tylko próbą uchwycenia ulotnej rzeczywistości, ale też jej zrozumienia.
Główną bohaterką książki jest dziewięćdziesięcioletnia Anna, która, zbliżając się do końca swojego życia, pragnie opisać historię swojego istnienia. Lecz nie chodzi tu tylko o zapis faktów, chronologię wydarzeń. W tym jednym, wielkim pragnieniu kryje się pytanie o to, co w naszym życiu jest naprawdę nasze. Co z tych wszystkich doświadczeń, które mijają, które łączą się z innymi życiami, należy do nas? Co jest prawdziwą opowieścią, a co jedynie iluzją, odbiciem tego, co stworzyliśmy razem z innymi?
„Sploty” to książka, która w zaskakujący sposób wykracza poza konwencje literackie. Ciarkowska nie tylko prowadzi nas przez subiektywne, pełne wątpliwości wspomnienia bohaterki, ale składa te opowieści w swoistą sieć, w której każda myśl, każde wydarzenie, każda chwila, są wzajemnie splątane, jak nici w tkaninie, której nie da się rozplątać. I choć może wydawać się, że życie jest chaotyczne, pełne przypadków, w „Splotach” wyłania się pewien porządek, jakby wszystko miało swoje miejsce, a każda decyzja, każdy wybór, zostawiał swój niepowtarzalny ślad w tej niewidzialnej sieci.
Autorka posługuje się językiem pełnym subtelności i delikatności, ale i siły, która uderza w czytelnika jak fale emocji. Każde słowo, każda metafora, każdy obraz jest jak delikatna nić, którą autorka splata, by stworzyć opowieść o życiu, które jest nie tylko sumą dni, ale przede wszystkim relacją z innymi – tych, którzy są i tych, którzy byli. I to w tej relacji kryje się prawdziwa moc książki: w zrozumieniu, że nasze życie nie jest tylko indywidualnym przeżyciem, ale częścią większej całości, której nie sposób zrozumieć, nie oddając głosu wszystkim tym, którzy się w niej pojawili.
W tej powieści Anna Ciarkowska nie mówi tylko o przemijaniu, choć jest to motyw obecny na każdym kroku. „Sploty” to książka o tym, co po nas pozostaje, o śladach, które zostawiamy, o pamięci, która wciąż tka nasze istnienie, nawet gdy już nie będziemy w stanie o nim opowiedzieć. To ostateczne pytanie o to, do kogo należy ostatnie słowo – słowo, które zniknie razem z nami, ale które może także trwać w tej sieci pamięci, którą wszyscy wspólnie tworzymy.
Ciarkowska snuje w Splotach opowieść o tym, jak powstaje życie: z przecięcia dwóch linii, które wytwarzają punkt, z którego wyrastają kolejne ścieżki. Czasem te linie są przerywane, czasem biegną równolegle, czasem zbaczają w zupełnie innym kierunku. A jednak, choć człowiek znika, punkt nie znika – pozostaje w pamięci, w tym splocie ludzkich historii, które razem tworzą jedną, niepowtarzalną opowieść.
W tej książce każdy fragment jest jak wiersz, każde zdanie jak delikatna nić, która splata nasze losy. „Sploty” to nie tylko powieść o życiu, to próba uchwycenia tej jednej, wyjątkowej chwili, w której zrozumienie staje się nie tylko aktem intelektualnym, ale i emocjonalnym. To książka, która porusza, zmusza do refleksji, ale też daje nadzieję, że w tej złożonej, pełnej przypadków rzeczywistości, każdy z nas jest częścią czegoś większego. Coś, co nie ginie. Coś, co pozostaje.
Sploty są częścią serii „Archipelagi” wydawnictwa W.A.B., której celem jest prezentowanie literatury poruszającej głębokie, egzystencjalne tematy w mistrzowskiej formie. W tej serii każda książka jest jak wyspa, na której lądowanie zmienia sposób patrzenia na świat. „Sploty” w tej serii to nie tylko powieść – to literacka podróż, która zostaje w sercu na długo po przeczytaniu.