Różnica między nami polega na tym, że ty nosisz krew na ustach, a ja w sercu. Mój ból jest cichy, a twój głośny.
Wydaje się, że siedemnastoletnia Larissa Calloway ma wszystko, o czym dziewczyna w jej wieku może marzyć. Jest piękna, popularna, otaczają ją przyjaciele, a w jej pobliżu kręci się pewien przystojniak.
Tymczasem dwie godziny spędzone nad jeziorem w towarzystwie Harveya Reynoldsa, szkolnego wyrzutka, sprawiają, że Larissa uświadamia sobie, że jednak czegoś jej brakuje.
Ten nielubiany chłopak, z którego wszyscy się naśmiewają, wydaje się rozumieć ją lepiej niż ktokolwiek inny. I kiedy pewne wydarzenia zmuszają go do ucieczki z miasta wraz z rozpoczęciem wakacji, Larissa postanawia razem z nim wyruszyć w ekscytującą podróż.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
4,5/5💫 | niesamowita historia - niezwykle wzruszająca, przez co przez praktycznie całą pierwszą połowę miałam łzy w oczach. - motyw podróży (a potem solo tripa) dodał mi otuchy, bo gdy wczoraj miałam załamanie z tego powodu (bo jestem sama na drugim końcu europy) to poczułam się niezwykle zrozumiana <3 - pierwszy raz poruszyła mnie też notka od autorki- sama już miałam pisać, że wolałabym zakończenie jak we flawsach, ale po tej notatce od angeliki zrozumiałam, że nie było takiej potrzeby i jestem usatysfakcjonowana;
wow, cudowna historia którą zdecydowanie mogę wam polecić <3
placze. Bardzo się wzruszyłam dosłownie, dawno nie czytałam aż tak pięknej książki z pięknym przekazem, czytajcie to. Każdy znajdzie tu coś swojego, uwielbiam i sięgnę po inne książki Angeliki🥹 wow wow
1. jedna z piękniejszych książek ever 2. chcę więcej 3. można prosić o historię Marianne i Williama??? błagam na kolanach!!! 4. po przeczytaniu ial zrobię wszystko, aby te lato było najpiękniejsze w moim życiu 5. kocham las i lawendę całym sercem, pa.
O MATULU 😭 to jaka ta historia była piękna i zarazem bolesna, uffff. jestem zakochana w stylu pisania autorki, całkowicie. lavender i forrest napisali wyjątkową historie 💜 ja potrzebuje historii marianne i williama, i z tego co wiem niedługo ją dostaniemy 🥹
Ta książka strasznie dała mi vibe wakacji. Historia Lasu i Lawendy jest przepiękna i pokazuje, prawdziwą miłość. Bez toksyczności. Angelika umie w pisanie takich historii.
Chyba trochę brakuje mi słów? Nie wiem, co mam powiedzieć, bo właśnie skończyłam historię Lawendy i Lasu, za którymi tęsknić będę każdego dnia. Moi uciekinierzy😭💜 Chciałabym cofnąć się do momentu, jak czytałam o nich pierwszy raz. Do momentu, w którym nie wiedziałam jeszcze jak potoczą się ich dalsze losy🥹 Najpiękniejsza historia o nastolatkach, którzy poszukują swojego innego życia i gonią za szczęściem💜 Nie znam bardziej komfortowej, delikatniejszej i piękniejszej książki od tej. Miss them already😭😭😭
siedzę zaryczana?????? kocham tą historię całą sobą 🥹 była ona przepiękna, pokochałam Forrest’a i Lavender, jestem pewna że na długo nie opuści ona mojej głowy 🤍🪻🌲
In Another life to jedna z tych historii, których się nie zapomina. Przepiękna historia o słodko - gorzkiej miłości, odpowiedniej osobie spotkanej w złym czasie. Emocji w niej nie brakuje. Określiłabym tę książkę jako must have na lato! Zdecydowanie polecam każdemu po nią sięgnąć 🤍🪻
A dzisiaj skończyłam:"In Another Life"! Co ja mam wam powiedzieć...komfort, komfort komfort! Ta ksiązka utwierdziła mnie tylko w tym, że twórczość Angeliki jest niesamowita. Ta kobieta mogłaby napisać nawet paragon a ja i tak bym go przeczytała.❤️ Jeśli szukacie młodzieżówki z motywem ucieczki, to gwarantuje wam, że lepszej nie znajdziecie⬆️⬆️
Ja wiem, że to książka dla nastolatków, ale przecież pisała ją dorosła osoba… Tragiczny styl, okropnie mdłe opisy uczuć. Nuda, mimo niby dramatycznego przebiegu zdarzeń.
Nie liczyłam na nic szczególnego, ale myślałam, że dostanę niewymagającą rozrywkę na lato. Niestety książka mnie mocno znudziła.
Jeszcze te „wiersze” Lawender, ugh.
Kolejny absurd – książka osadzona totalnie nigdzie, bo przecież to takie modne dać bohaterom angielskie imiona, przez co nie można osadzić wydarzeń w polskich realiach. I po co?
Cudownie napisana, kocham pióro Angeliki, ale sama historia trochę średnia i ci nastoletni bohaterowie mnie irytowali. Książka świetna dla młodszych ode mnie czytelników - to na pewno
Były momenty kiedy ja po prostu przestawałam wierzyć, że to się dobrze skończy. Książka jest cudowna, ogromnie polecam i bez wahania ląduje na mojej topce 😌❤️
Larissa i Harvey chodzą do tej samej szkoły, jednak nigdy nie byli bliskimi znajomymi. Ta dwójka pochodzi z dwóch różnych światów. Ona dorastała w pełnym ciepła domu z dwójką kochających rodziców, zaś on od dawna jest zdany tylko na siebie. Chłopak po tym jak został w miasteczku sam ze swoim ojcem, alkoholikiem może liczyć tylko na siebie, a jego życie przypomina piekło.
Jedno spotkanie zmienia wszystko. Larissa przypadkowo odkrywa ulubione miejsce kolegi ze szkoły i od tej pory miedzy dwójką nastolatków rodzi się tajemnicza więź. Dziewczyna, która od pewnego czasu nie mogła dogadać się ze swoimi przyjaciółmi właśnie w Harveyu znajduje prawdziwego przyjaciela. Zaś chłopak wreszcie ma obok siebie kogoś, kto okazuje mu choć odrobinę troski.
Jednak szybko okazuje się, że życie Larissy i Harveya jest zupełnie inne i mają oni różne problemy. W pewnym momencie chłopak nie może oglądać się za siebie i musi podjąć najważniejszą decyzję w swoim życiu - jedynym słusznym wyborem jest dla młodego chłopaka - ucieczka. Niespodziewanie Larissa postanawia porzucić całe swoje dotychczasowe życie i uciec razem z Harveyem.
Lecz ucieczka wcale nie jest taka prosta, a problemy przed którymi ucieka młody chłopak nagle nie znikają. Choć przez pewien czas dwójka nastolatków znajduje schronienie w przytulnym domku pewnej staruszki, w którym wiodą życie, o jakim zawsze marzyli, życie i problemy szybko dają o sobie znać.
Dwójka zakochanych bohaterów musi wrócić do swojego dawnego życia, przepracować wszystkie swoje problemy i traumy, a zarazem dowiedzieć się czego pragną od siebie. Historia tej dwójki momentami łamała moje serce, ponieważ ze względu na przeszłość i czyny Harveya nie mogli być szczęśliwi. Jednak ta dwójka powoli dorastała do swojego uczucia.
Miłość, która narodziła się w nieodpowiednim czasie, dwójka młodych ludzi, która musiała na siebie poczekać. Piękna, wzruszająca historia o chłopaku, który przez dłuższy czas w samotności zmagał się ze swoimi problemami. Książka, która spodoba się zarówno starszym, jak i młodszym czytelnikom. Polecam 🔥🤍
Czy to naprawdę się dzieje? Czy ja naprawdę właśnie piszę 𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐞̨ 𝐩𝐚𝐭𝐫𝐨𝐧𝐚𝐜𝐤𝐚̨ do książki, której oddałam część swojej duszy, serca i całej siebie? Czy naprawdę spełniłam swoje małe marzenie? 𝐓𝐚𝐤. Udało mi się…
Na samym początku chciałabym z całego serca podziękować Angelice za szansę, jaką mi dała. Wiesz, jak bardzo kocham Twoją twórczość i Ciebie samą. Wiesz, jak ogromnie jestem Ci wdzięczna, że mnie zauważyłaś i obdarzyłaś tak wielkim zaufaniem. Dziękowałam Ci milion razy i będę to robić jeszcze długo, długo, długo… Bo spełniłaś moje marzenie, i to właśnie dzięki Tobie mała ja wie, że życie zaprowadziło mnie w odpowiednie miejsce. To dla mnie ogromny zaszczyt i wyróżnienie móc towarzyszyć Ci w tak cudownej przygodzie. Kocham Cię całym sercem.
„𝐈𝐧 𝐚𝐧𝐨𝐭𝐡𝐞𝐫 𝐥𝐢𝐟𝐞” pokochałam już na Wattpadzie. To właśnie tam po raz pierwszy poznałam historię 𝐥𝐚𝐬𝐮 i 𝐥𝐚𝐰𝐞𝐧𝐝𝐲 — i tam zakochałam się w niej bezpowrotnie. A za co właściwie ją pokochałam? Za absolutnie wszystko. Wiem, że to może brzmieć banalnie, ale taka jest prawda. Pokochałam tę historię za bohaterów, fabułę, świat wykreowany przez Angelikę, za poruszane tematy, za to, że podczas czytania można poczuć się jak w domu — w bezpiecznym miejscu, gdzie można zamknąć oczy i powiedzieć: „𝐓𝐮 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐦𝐨𝐣𝐞 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐞.” Kocham tę książkę za to, że dzięki niej poczułam, że nie jestem sama, i że mam w sobie siłę, której wcześniej nie dostrzegałam.
Angelika rewelacyjnie wprowadza nas w świat Larissy i Forresta, ukazując dwa zupełnie różne światy, które mimo wszystko potrafią czuć się w swoim towarzystwie swobodnie. Pokazuje nam w piękny sposób, że każdy zasługuje na osobę, która okaże mu zrozumienie i pokaże nam świat z całkowicie innej perspektywy.
Książka podzielona jest na trzy akty, i każdy opowiada inną część tej niezwykłej historii. W 𝐚𝐤𝐜𝐢𝐞 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲𝐦 poznajemy głównych bohaterów – Larissę i Harveya, którzy z nadzieją, że uda im się ukryć przed swoimi problemami, uciekają nad jezioro – do miejsca, o którym wiedzą tylko oni. W 𝐚𝐤𝐜𝐢𝐞 𝐝𝐫𝐮𝐠𝐢𝐦 Larissa i Harvey znikają, a na ich miejsce pojawiają się Lavender i Forrest – osoby, które z każdym dniem coraz bardziej otwierają się na świat. Poznajemy ich tajemnice, odczuwamy ich emocje, a z każdą kolejną stroną odkrywamy głębię ich dusz. Natomiast co do 𝐚𝐤𝐭𝐮 𝐭𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐞𝐠𝐨… tu już musicie przekonać się sami, co się za nim kryje.
Kocham Larissę i Harveya, ale to właśnie 𝐋𝐚𝐯𝐞𝐧𝐝𝐞𝐫 i 𝐅𝐨𝐫𝐫𝐞𝐬𝐭 sprawili, że uwierzyłam w siebie. Pokazali mi, że nawet jeśli w głowie pojawiają się wątpliwości i złe myśli, nie można pozwolić im przejąć kontroli. Dzięki nim zrozumiałam, że nie powinnam wstydzić się swojej przeszłości – to ona pokazuje, jak silna jestem i jak wiele jestem w stanie osiągnąć.
𝐋𝐚𝐯𝐞𝐧𝐝𝐞𝐫 to bohaterka, którą pokochałam za ogromne serce i wrażliwość. Kocham empatyczne postacie, a nasza kochana Lawenda zdecydowanie do nich należy. Jestem wręcz zachwycona tym, jak uroczą i szczerą osobą jest. Już od pierwszych stron wiedziałam, że gdyby istniała naprawdę, zrobiłabym wszystko, aby móc się z nią zaprzyjaźnić. Ciepło, którym emanuje, czuć aż przez kartki! Ma w sobie coś, co sprawia, że jedyne, o czym marzysz, to ją przytulić. Może i jest nieco zagubiona, ale właśnie to dodaje jej uroku.
𝐅𝐨𝐫𝐫𝐞𝐬𝐭 to bohater, z którym niesamowicie się utożsamiam. Jego historia w wielu aspektach przypomina moją, co sprawiło, że łatwiej było mi go zrozumieć. Pokochałam go za siłę, którą w sobie nosi – za to, że mimo wielu trudnych i bolesnych doświadczeń pozostał osobą o pięknej duszy. Podziwiam go nie tylko jako bohatera książki, ale również jako symbol nadziei i wytrwałości. Serce mi pęka na samą myśl, ile musiał znieść…
Relacja głównych bohaterów to dokładnie to, o czym marzę. Ta dwójka jest dla siebie 𝐬𝐭𝐰𝐨𝐫𝐳𝐨𝐧𝐚 – w każdym tego słowa znaczeniu. Przepadłam dla ich miłości, dla drobnych gestów, ukradkowych spojrzeń, ciepłych słów i dla nich samych. Marzę o tym, aby kiedyś móc doświadczyć takiego uczucia, jakie połączyło 𝐋𝐚𝐰𝐞𝐧𝐝𝐞̨ i 𝐋𝐚𝐬. 🪻🌲
Klimat książki? 𝐂𝐔𝐃𝐎! Jeśli tęsknicie za wakacjami i chcielibyście jak najszybciej je poczuć, „𝐈𝐧 𝐚𝐧𝐨𝐭𝐡𝐞𝐫 𝐥𝐢𝐟𝐞” będzie dla Was idealne. Ta historia wręcz przelewa się wakacyjnym klimatem – słoneczne dni, kąpiele w jeziorze, domowe wypieki, aparat uwieczniający najpiękniejsze chwile i dwójka nastolatków, którzy chłoną życie pełnymi garściami.
Warto jednak wspomnieć, że książka porusza również trudny temat 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐦𝐨𝐜𝐲 𝐝𝐨𝐦𝐨𝐰𝐞𝐣. Dla niektórych czytelników może to być ciężki wątek – dlatego proszę, miejcie to na uwadze sięgając po tę historię.
„𝐈𝐧 𝐚𝐧𝐨𝐭𝐡𝐞𝐫 𝐥𝐢𝐟𝐞” to książka przepełniona emocjami – radością, wzruszeniem, smutkiem, złością, szokiem i nostalgią. Towarzyszą nam one od pierwszych stron aż do ostatniego zdania. Nie ma tu ani chwili nudy.
Już zawsze, gdy ktoś wspomni o zapachu 𝐥𝐚𝐰𝐞𝐧𝐝𝐲 i 𝐥𝐚𝐬𝐮, moją pierwszą myślą będzie ta książka. Historia dwójki uciekinierów, którzy szukają upragnionej wolności i miejsca, gdzie mogą po prostu być sobą.
Na koniec – kilka słów o samym wydaniu. Jest po prostu 𝐏𝐑𝐙𝐄𝐏𝐈𝐄̨𝐊𝐍𝐄. Każdy najmniejszy detal – od okładki, przez grzbiet, aż po wyklejkę – ma ogromne znaczenie. Te wszystkie elementy sprawiają, że aż żal nie mieć tej książki na swojej półce. Jestem absolutnie zauroczona wydaniem i mimo że mam ją już jakiś czas, nadal codziennie sięgam po nią choćby na chwilę, by podziwiać tę piękność.
Jeśli lubicie historie o poszukiwaniu siebie – koniecznie sięgnijcie po „𝐈𝐧 𝐚𝐧𝐨𝐭𝐡𝐞𝐫 𝐥𝐢𝐟𝐞”. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tej książki i wy odkryjecie, kim tak naprawdę jesteście. 💜
"[…] ale to było… piękne. Piękne na tysiąc różnych sposobów. Jak ona. Jak cała ta chwila, gdy po raz pierwszy od dawna mogłem odetchnąć pełną piersią i móc szczerze powiedzieć, że to nie boli. Że oddychanie nie boli." - czy wy słyszycie to samo co ja???
BOŻE CO TU SIĘ WYDARZYŁO!! od pierwszych stron zupełnie przepadłam dla tych dzieciaków. przez cały czas chciało mi się płakać, przez to jak źle życie potraktowało tego cudownego chłopaka. czytając każdą kolejną stronę miałam wrażenie, że każde następne słowo trafia do mnie coraz mocniej. to jak pięknym i silnym uczuciem forrest i lavender się obdarzyli, i to w tak młodym wieku, jest niesamowite. są definicją tego, że dwoje odpowiednich dla siebie ludzi jest w stanie naprawić się nawzajem. i że prawdziwe uczucie jest w stanie przetrwać wszystko. on jest jej lasem, a ona na zawsze pozostanie jego lawendą.
This entire review has been hidden because of spoilers.
nie wiem co mam myśleć, to było cudowne. zakochałam się w historii lasu i lawendy, i pewnie nie dostanie ona niższej oceny niż 5/5. błagam o historie marienne i williama 🙏🏿