Jump to ratings and reviews
Rate this book

Cannes. Religia kina

Rate this book
KINO WIĘKSZE NIŻ ŚWIAT

Relacje z festiwalu filmowego w Cannes Tadeusz Sobolewski nadawał od roku 1994 do 2019. Podpatrywał z bliska wielkich autorów światowego kina: Jima Jarmuscha, Pedro Almodóvara, Davida Lyncha, Jane Campion, Theo Angelopoulosa. Śledził ich rozwój, zachwycał się osiągnięciami i obnażał artystyczne klęski. Trafił na wybitnych kontynuatorów kina Nowej Fali nagrodzonych Złotymi Palmami, jak: Ken Loach i Mike Leigh, Lars von Trier i Michael Haneke, Abbas Kiarostami i Nanni Moretti.

Wyprawy do Cannes były dla Tadeusza Sobolewskiego czymś więcej niż wyjazdami na festiwal. To były podróże „dziecka Peerelu” na Zachód, do wolności – z Polski, która wtedy aspirowała do Unii Europejskiej. Ze wspomnień pielgrzymek do Cannes, świątyni kina, z recenzji, anegdot i rozmów układa Sobolewski swoją humanistyczną religię kina.

Objawienia z sali kinowej przenikają się z głębokim przeżywaniem świata, podróże nocnym pociągiem z Paryża z wypisami z filozofów, spacery bulwarem Croisette z wydarzeniami, którymi żyły światowe media.

560 pages, Paperback

Expected publication March 1, 20256

7 people are currently reading
70 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (33%)
4 stars
10 (47%)
3 stars
4 (19%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 5 of 5 reviews
Profile Image for 365_ksiazek.
622 reviews44 followers
April 3, 2025
Dostałam dużo więcej niż się spodziewałam. Myślałam, że będzie to historia festiwalu filmowego i relacja z wyjazdów „dziecka Peerelu” na Zachód. Tymczasem dostałam to wszystko, a do tego recenzje filmowe, anegdotki, komentarze i fragmenty wywiadów. Kulisy i codzienność pracy korespondenta, bo również o tym opowiada Tadeusz Sobolewski w książce „Cannes. Religia kina”. To podsumowani 25 festiwali i pracy Tadeusza Sobolewskiego jako korespondenta.

Najciekawsza dla mnie jest tu właśnie religia i filozofia kina. To rzecz o tym, że kino jest miejscem, które może łączyć ludzi. Być pretekstem do spotkania z drugim człowiekiem. Niesie wartości uniwersalne, które pozywają rozumieć i utożsamić się z kimś zupełnie obcym.
A także o tym, że kino i jego wizjonerzy pokazując nam dystans. Niczego bardziej dziś nie potrzebujemy.

Bardzo dobra rzecz. Ilość znaczników świadczy o tym, że zamierzam do niej wracać.
Z czystym sumieniem polecam.
Profile Image for Aleksandra Gratka.
673 reviews65 followers
April 13, 2025
Dzięki temu opasłemu tomowi odbyłam piękną podróż sentymentalną do czasów licealno-studenckich, gdy kino było moją największą miłością. Udałam się w nią ze wspaniałym Tadeuszem Sobolewskim, dla którego Cannes było niemal drugim domem, który Cannes zna od podszewki i który w swój niepowtarzalny sposób opisał filmy, ludzi i atmosferę tego miejsca.

Wędrujemy od 1994 roku i dawnego skandalu ze Złotą Palmą dla "Pulp fiction", a nie dla Kieślowskiego za "Trzy kolory: Czerwony" (mocno niepatriotycznie zawsze byłam Team Tarantino) do 2019 i osobistego pożegnania z Cannes, a to wszystko pełne opisów filmów z poszczególnych lat, cennych wspomnień autora, ale i - co oczywiste - czytelnika.

Cannes to marka. Tu ceni się twórców, a nie gwiazdki. To wszak festiwal reżyserów, a nie bohaterów portali plotkarskich (z wyjątkami, oczywiście). Złota Palma jest miarą wartości dzieła i twórcy, chociaż i tu polityka wrzuca swoje trzy grosze, wiadomo. Werdykty mocno zależne są od gustu przewodniczącego jury, a przewodniczący są różni.

Tadeusz Sobolewski pozwolił mi przypomnieć sobie moje zachwyty projektem Dogma 95 i twórczością von Triera (wiem, szantażysta emocjonalny z niego, ale kocham jego wczesne filmy), fascynację Jarmuschem czy szok podczas projekcji "Funny games" Hanekego (dzielony, jak się okazuje, również z Sobolewskim!). Uzmysłowił mi, że do bodaj 2008 roku byłam cudownie na bieżąco z Wielkimi Filmami, a teraz coraz mniej czasu, coraz więcej zdrad X Muzy na rzecz literatury...

Zawsze lubiłam pióro Tadeusza Sobolewskiego, teraz przypomniałam sobie dlaczego. Profesjonalizm, który nie przeszkadza w okazaniu osobistych emocji (tu też podobało mi się, że autor po latach weryfikuje swoje oceny, jak chociażby w przypadku "Pianisty" Polańskiego). To stara szkoła pisania o filmie, na niej się wychowałam i za to jestem wdzięczna. Ach, i jakie tu są anegdoty! Jakie ciekawe wywiady!
I oczywiście - obowiązkowy krzyk "Raoul!" (kto czytał, ten wie).
Profile Image for Paula.
576 reviews24 followers
December 29, 2025
sentymentalna podróż do kinofilskiej mekki - można śmiać się ze snobizmu, krytykować (słusznie) przestarzałe zasady i konwenanse, oburzać się na werdykty jury, ale wszystkich rozkochanych w kinie ekscytują festiwale z taką historią jak Cannes. próbujące dyktować narrację sztuki filmowej, komentować i krytykować rzeczywistość, wskazywać ważne tematy i problemy społeczne. w Cannes sacrum miesza się z profanum, wielcy twórcy odbierają laury albo zostają cancellowani, odbierają kilkuminutowe brawa albo muszą radzić sobie z gwizdami, krytycy zachwycają się Shrekiem o poranku, by wieczorem płakać nad idealistycznym socjalizmem Kena Loacha. Tadeusz Sobolewski spędził w Cannes wiele lat, rok rocznie donosząc o nowościach i filmowych trendach, rozmawiając z twórcami, wymieniając się grzecznościami ze stałym gronem dziennikarzy z całego świata, którzy od lat siadają na tych samych miejscach w sali kinowej. jego eseje, recenzje i komentarze o filmach są błyskotliwe, ale stojące blisko człowieka, dostępne i zrozumiałe - bo tego właśnie stale poszukuje Sobolewski: humanizmu, historii o ludziach, dotykania ludzkich emocji i trosk, zainteresowania człowiekiem jako podmiotem. czasem pisanie o konkretnym tytule to tylko pretekst, czasem najpiękniej pisze o dziele, które niezbyt mu się podoba. a to wszystko okraszone rozmowami z reżyserami, przemyśleniami o festiwalu jako takim i tym, co danego roku chciał powiedzieć światu.

czytałam tę książkę z notatnikiem, żeby spisać wszystkie tytuły, które muszę nadrobić, bo inaczej się po prostu nie da. kino to moja wielka miłość, wydaje mi się, że szukam w nim tego samego, co Tadeusz Sobolewski - prawdy o życiu jako takim. wspaniała pozycja dla ludzi rozkochanych w filmach.
232 reviews1 follower
September 14, 2025
Jaki jest Wasz ulubiony film i dlaczego?

Ostatnie trzy dekady kina uchwycone w jednym tomie. To tylko powierzchowny opis, bo w istocie jest to coś więcej niż kronika czy suchy przegląd festiwalowych werdyktów. To intymny dziennik świadka, który przez wiele lat obserwował świat Cannes z bliska. Autor nie ukrywa emocji, lecz osadza je w krytycznym spojrzeniu.

Lektura tej książki jest podróżą. Nie tylko przez historię festiwalu, ale też przez własną pamięć i wspomnienia. Dla mnie to powrót do fascynacji, gdzie kino dawało możliwość uczestniczenia w czymś większym. Wędrówka od „Pulp Fiction” po ostatnie wspomnienia Autora z Cannes, układa się w opowieść o filmach, które zmieniły widzenie świata.

W książce jest coś z ciepła prywatnych zapisków, ale i mroków, które niesie ze sobą prawdziwe kino. Szok, kontrowersje, skandale i obrazy, które zostają pod powiekami na zawsze. Filmy von Triera, Hanekego czy Almodovara przypominają o sile kina. Jednocześnie autor pokazuje też kulisy. Codzienność pracy korespondenta, anegdoty, wywiady, to, co zwykle zostaje poza ekranem.

„Cannes. Religia kina” to książka, do której chce się wracać. Kino jawi się tu nie tylko jako sztuka, ale jako przestrzeń spotkania – z twórcami, z widzami, z samym sobą. Autor udowadnia, że filmy nie są tylko opowieściami na ekranie, ale także lustrem, w którym przegląda się nasze życie. I to właśnie czyni tę lekturę tak cenną. Osobistą, wzruszającą, a momentami także mroczną.
Profile Image for Piotr Szczyszyk.
21 reviews1 follower
June 16, 2025
Mało w tej książce o festiwalu, ale cóż z tego-mało kto w Polsce tak potrafi pisać recenzje jak TS!
Displaying 1 - 5 of 5 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.