Pierwsze cztery części Zawieszonych to początek ich drogi do dorosłości, budowania zespołu, pierwszego wyjścia z muzyką poza drzwi szopy, odkrywania siebie i swojej seksualności w cieniu różnych potworów takich jak alkoholizm, porzucenie czy choroby, na które nikt nie wymyślił jeszcze lekarstwa.
Jeszcze kilka miesięcy temu Emilia, Jakub i Edward mieli marzenia – wielkie i naiwne, takie, jakie marzenia powinny być. Ale wtedy było ich więcej. Tylko że marzenia nie umierają nawet kiedy ludzie, których dotyczą, już nie istnieją. I wtedy w ich życiu zjawia się Oliwier, który przynosi coś, czego każdy z nich się boi – nadzieję.
Dobra, bo to może nawet nie jest na te cztery gwiazdki, ale już co tam, zaskoczyło mnie to prawie tak jak Nigdy nie będziesz szło samo (kochamy cię, aniołku). Bo nic nie zwiastuje, że to będzie dobra polska młodzieżówa, a ostatecznie mamy dobrą polską (queerową) młodzieżówę. It was so RAW, man. Bohaterowie mają cały zestaw problemów, ale nie czuć, że są najebane tylko po to, żeby były. Ja tym dzieciakom wierzę, im jest tak bardzo smutno i aż się chce im trochę tego żalu zabrać z pleców. Redaktorskie niedoróbki oczywiście są, jakieś płyny i ciecze w pogoni za uniknięciem powtórzeń, czasem sztywne dialogi i „pomimo że”, które jest mało przezroczyste, po czasie drażni. Tutaj nie trzeba redakcji wjeżdżającej buldożerem, though, wystarczy mały traktorek. Trochę też nie rozumiem kompozycji, bo za to zakończenie należy się więzienie.
(ktoś powinien to nakręcić in a skam way, marcin dorociński jako ojciec wykładowca rzucający cytaty z angielskiej literatury bo on kocha szpanować angielskim as my friend josia once said)
Oliwier przeprowadza się wraz z rodzicami z Anglii do Polski. W nowej szkole, w klasie do której trafia, poznaje trójkę przyjaciół, Emilię, Edwarda i Jakuba. Łączy ich wyjątkowa więź oraz przeżyta nie dawno tragedia. Oli staje się dla nich niczym powiew świeżości, wnosząc światło w ciemności z jakimi się muszą mierzyć. Jednak jawna niechęć Kuby do Oliwiera staje się rysą na tle tych nowo rodzących się relacji. Co stoi za taką postawą chłopaka? Czy uda się tym młodym ludziom, choć w części odbudować świat, który tak niedawno legł im w gruzach?
"Zawieszeni. Oli" to pierwsza z czterech części, opowieść o życiu grupki przyjaciół, którzy wchodząc w świat dorosłości, muszą mierzyć się ze stratą, lękami, pogubieniem, nałogami. Autorka zaprasza czytelnika do niełatwej codzienności licealisty, gdzie za fasadą dobrej zabawy, uśmiechu, często kryją się demony, z którymi trzeba walczyć niemal każdego dnia. Pewność, że tuż obok jest przyjaciel, nawet gdy rodzic zawodzi, dodaje siły i pomaga podnieść się nawet po najgorszej burzy. Tego doświadczają bohaterowie tej historii. Nie jest to cukierkowa, radosna opowieść, wręcz przeciwnie, dla mnie pełna jakiegoś głębokiego smutku, który czasem dopuszcza do głosu chwile radości.
Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, poczułam bliską więź z jej bohaterami, jakby mnie osobiście zaprosili do swojego świata. Fabuła została przedstawiona od strony każdego z nich, naprzemiennie, co pozwala na zapoznanie się z charakterystyką każdej postaci, z ich przemyśleniami, odczuciami i co najważniejsze, przeżyciami jakie niesie im, już w tak młodym wieku, życie. Zżyłam się z tym ich światem, dlatego niecierpliwie oczekuję kolejnych części.
Rozwaliła mnie ta książka.. a to dopiero pierwszy tom..
Tak wiele emocji kryje się w stronicach..
„Zawieszeni” to historia maturzystów, którzy w swoim życiu mają.. po prostu realną codzienność. Nic nie jest przekoloryzowane (jak to bywa w niektórych historiach). I to jest ujmujące. Szara rzeczywistość, która dotyka młodzież - alkoholizm, strata, choroba, śmierć - przeplatane są darzeniem do spełnienia marzeń, wzajemnego wsparcia, przyjaźni oraz.. co dodał tytułowy bohater Oli (Oliwier) nadziei.
Przepięknie autorka przestawia nam siłę przyjaźni. Troska, dbanie o siebie, wspólna pasja ma też stronę, w której jest zamknięcie się w sobie, ból, tęsknota..
Do tego lekkość pióra powoduje, że chłonie się treść jednym tchem.
„Zawieszeni” jest przypomnieniem, że w najmroczniejszych chwilach nie jesteśmy sami.
Dla mnie - to podróż do przeszłości.. zbyt wiele emocji i łez.. tak po prostu..
Czekam na dalsze losy.
A i jeszcze jedno - fajną playlistę można stworzyć :)
Dostępne na Legimi - dla kochających wersję elektroniczne ❤️
Świetna! Dawno nie czytałam takiej fajnie polskiej książki. Mimo że porusza ciężkie tematy naprawdę lekko się ją czyta a bohaterów bardzo łatwo polubić. (Co niestety coraz rzadziej mi się zdarza xd) Polecam z całego serca!!
"Zawieszeni" to właściwie jedną długa książka, którą wydawca dla wygody czytelnika postanowił rozdzielić na 4 części i każdą zatytułować imieniem bohatera. Są one jednak ze sobą związane i nie ds się ich czytać osobno bez znajomości poprzednich części, a bohaterowie mają swoją część narracyjną w każdej części. Minusem takiego rozwiązania jest to, że książkę chciałoby się przeczytać na raz, a trzeba czekać na kolejne tomy oraz to, ze zakończenie kazdego tomu daje poczucie przerwania w przypadkowym momencie. Plusem jest to, że każda część zmieści się do torebki i będzie można taką część szybko przeczytać, dodatkowo czcionka jest duża i przyjemna dla oka.
Dwie pierwsze części "Oli" i "Kuba" otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Videograf [współpraca reklamowa]. I co wam mogę powiedzieć? Póki co to naprawdę dobry debiut Niny! Językowo daje mi taki "vibe" młodzieżówek, które dobrze wspominam z moich czasów nastoletnich, naprawdę przyjemnie się to wszystko czyta, mam wrażenie, że autorka wie co chce opowiedzieć i to potrafi. Zawsze "starszy" człowiek trochę się obawia sięgać po nowe młodzieżówki , bo chociaż to często gatunek dla wszystkich bez względu na wiek, to trafiają się jednak historie pisane tak, że tylko młody człowiek czytałby je bez zażenowania. Tutaj jednak takiego problemu nie ma - nastolatkowie są jak z krwi i kości, każdy ma przyjaciół, rodzinę, a ta rodzina swoje problemy i historie, które pozostawiają ślady na naszych bohaterach, z których każdy chce się pozbierać po pewnych stratach.
I tak przechodzimy do "Oliego", części pierwszej, z której z okładki patrzy do nas z pretensją młody człowiek. I to zdjęcie jest dowodem na to, że nie zawsze zdjęcie ze stocka da nam obraz tego, co nas czeka w środku, bo oprócz konfliktu Oliego z Jakubem, ten pierwszy jest do rany przyłóż. Kiedy tylko pojawia się gdzieś jego uroda przyciąga ludzi ze względu na piękną twarz, wielkie oczy i pełne usta, a także sympatyczne usposobienie - dlatego zupełnie nie tak sobie wyobrażam głównego bohatera, a zdjęcie z okładki nie przekonuje (pozostała część projektu okładki całkiem mi siada). Oli jest postacią, która nagle musi przenieść się z Anglii do Polski i ku własnemu nieszczęściu nie wiedząc o tym w wielu swerach życia zajmuje miejsce zmarłego ucznia - między innymi zostaje posadzony w ławce owego, co dla klasy, która jeszcze się po tej stracie nie pozbierała wydaje się kompletnie nienaturalnie i nie na miejscu, dlatego początkowo nie zostaje ciepło przyjęty. Do tego jego przeprowadzka do Polski wynika z choroby bliskiej osoby, którą Oli powoli traci, więc sam cierpi nie mówiąc o tym nikomu. Pierwszy tom prezentuje przekrój pierwszych miesięcy życia Oliego w nowym miejscu, zaprzyjaźnia się on w tym czasie między innymi z Edim i Eli, którzy są też przyjaciółmi Jakuba - a ten jest kompletnie niezainteresowany "zastępowaniem" zmarłego kolegi nowym. Każdy z nich musi poradzić sobie ze stratą, każdy z nich ma wiele tajemnic, ale w każdym z nich tli się też miłość do muzyki i to ona jest kolejnym motywem przewijającym się w książce- czy odbudowa złamanego i załamanego zespołu będzie miała sens? Tego dowiemy się później, bo tak jak mówiłam pierwsza część to tylko 1/4 historii, taki totalny wstępniak i preludium i jeśli macie wrażenie, że w pierwszym tomie nic nie ruszyło z kopyta to dajcie szansę przynajmniej jeszcze drugiemu tomowi z serii, bo tam życie bohaterów nabiera rumieńców...
Po przeczytaniu tej historii, a tak naprawdę już w jej trakcie, można dostrzec, że to jest dopiero początek. Całość składa się z czterech części, kolejno: Oli, Kuba, Emi oraz Edi, które tworzą pełen obraz powieści, która zahacza o bardzo trudne, bolesne i t*aumatyczne tematy. Każda z tytułowych postaci z czymś się zmaga i na swój sposób próbuje sobie poradzić z codziennością. I choć mowa o nastolatkach, to muszą mierzyć się oni z problemami, które potrafiłyby odbić miażdżące piętno na niejednym dorosłym.
Po pierwszych rozdziałach ciężkość tej opowieści nie wybrzmiewa jeszcze tak bardzo. Kula rośnie powoli im bardziej stromy staje się stok, po którym się stacza. A my jako czytelnicy stopniowo odkrywamy przeszłość głównych postaci, ich bliskich i zaczynamy rozumieć postępowanie każdej z nich.
Motyw zespołu muzycznego jest moim ulubionym. Niesie ze sobą pasję, miłość, radość, przyjaźń, wsparcie. Ale jest też powodem niejednej burzy. W mojej ocenie jest on dodatkowo swego rodzaju równowagą dla tych tych tematów trudnych i bolesnych. Bo gdy dzieje się źle, muzyka okazuje się być tak potrzebnym w tych chwilach ukojeniem.
Z perspektywy czasu dostrzegam w tej historii więcej, niż wtedy gdy ją czytałem. Bo nie ukrywam, ale sposób prowadzenia fabuły nie przekonał mnie na tyle, by natychmiast sięgnąć po kolejną część. Ale mam przeczucie, że nie powinienem porzucać tego cyklu po zapoznaniu się wyłącznie z pierwszą częścią, która była zaledwie wstępem do właściwej historii. Dlatego dam jej jeszcze szansę.
Na wstępie chciałabym podziękować Autorce oraz Wydawnictwu za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki "Zawieszeni. Oli". To debiut autorki i pierwszy tom rozpoczynający serię pod tytułem "Zawieszeni". Jest to powieść z gatunku new adult. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam losy bohaterów. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana, dopracowana i bardzo dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy, barwny i bardzo autentyczny sposób wykreowani. To młodzi ludzie, którzy dopiero wkraczają w dorosłość, a już muszą dźwigać na swoich barkach naprawdę wiele. To postaci, które mają swoje tajemnice, a także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach, podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem pewna, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości. Historia została przedstawiona z perspektywy czwórki bohaterów - Kuby, Emilii, Edwarda i Oliwiera (chociaż to na losach Oliego w głównej mierze skupia się autorka). Co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, stopniowo mogłam także dowiedzieć się jakie wydarzenia z przeszłości wpłynęły na ich obecne życie (chociaż autorka i tak nie odkrywa tutaj wszystkich kart), a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Każdy z bohaterów jest zupełnie inny, każdy mierzy się z zupełnie innymi problemami, demonami oraz przeciwnościami losu. W życiu każdego z nich wydarzyły się rzeczy, które całkowicie wywróciły ich życie do góry nogami, które sprawiły, że zaczęli postrzegać w inny sposób niektóre kwestie. Mowa głównie o tym, że zabrakło jednej osoby, która znaczyła bardzo wiele dla Kuby, Emi i Ediego i ta strata odcisnęła swoje piętno na każdym z nich. Jednak ta trójkę oraz Oliego łączy jedno ważne spoiwo - chęć i dążenie do spełnienia swoich marzeń. Mowa o budowaniu zespołu, tworzeniu muzyki, która jest nieodzownym elementem tej historii. W zasadzie każda z postaci zaskarbiła sobie moją sympatię. Jedni już od pierwszych chwil, innych musiałam poznać bliżej, zrozumieć ich problemy, motywację. Byłam szalenie ciekawa w jakim kierunku Nina poprowadzi ich losy oraz relacje. Nie ukrywam, że podczas czytania bardzo się z zżyłam z bohaterami, kibicowałam im i dla każdego chciałam jak najlepiej. Ważną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia czworga młodych ludzi. Głównie mowa o ich rodzinach i bliskich. Czytając tą książkę tak naprawdę trudno było przewidzieć co wydarzy się na kolejnych jej stronach, trudno było przewidzieć jak w niektórych sytuacjach zachowają się bohaterowie, co bardzo mi się podobało. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się aż tak potężnej bomby emocjonalnej, szczególnie jeśli mowa o tym z czym każdy z nich zmaga się każdego dnia. Chociaż początkowo mogłoby się wydawać, że życie każdego z nich nie odbiega jakoś specjalnie od normy, prawda okazuje się zupełnie inna... Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Mowa o stracie bliskiej osoby, radzeniu sobie z żałobą, problemach z alkoholem, porzuceniu, czy chorobach. Wszystko to wywołało we mnie lawinę skrajnych emocji, poprzez strach, smutek, złość, poczucie niesprawiedliwości czy tlącą się nadzieję. W tej historii jest jeszcze tak wiele niewidomych, tak wiele pytań bez odpowiedzi, na które mam nadzieję z czasem otrzymam odpowiedź, że to powinno być karalne! Natomiast ostatnie strony pozostawiły mnie z nierówno bijącym sercem i chęcią jak najszybszego poznania dalszych losów bohaterów, a te na szczęście powinny ukazać się już niebawem! Polecam!
Dziękuję wydawnictwu Videograf za możliwość przeczytania tej książki.
Cieszę się, że autorka wyciągnęła swoją twórczość z tzw. "Szuflady". To jest naprawdę bardzo dobry debiut. Opisy takie, jakby bohaterowie żyli tuż obok, czy też żyło się ich życiem... Historia o tym, aby marzyć, nie bać się sięgać po marzenia i to wszystko mimo przeciwności losu. Zawsze trzeba zrobić ten pierwszy krok, nawet jeśli na początku wszystko wydaje się to niemożliwe. Co byś zrobił/a, gdybyś został/a wepchnięty w dorosłość nazbyt szybko? Z całą pewnością byłoby Ci ciężko, nie tylko psychicznie, ale odczułbyś to także w sferze emocjonalnej. Nie wyobrażam sobie tego bólu jakiego doświadczyli główni bohaterowie - Emilia, Edward, czy też Kuba. Czasami odnosi się wrażenie, że coś się w naszym życiu dzieje -"po coś". Przeżywamy zmiany, tyle tylko, że nie wiadomo, czy będą one dobre, czy też wręcz przeciwnie... Oli, a właściwie Oliwer, który przyjechał do szkoły na ostatni rok - klasy maturalnej. Chłopak, który już od pierwszej chwili sprawia wrażenie przyjaciela i przynoszącego nadzieję. Nie w sposób go nie polubić. Był serdeczny, pomocny i wyrozumiały. Ważne są tu także pokazane relacje rodzicielskie. Bohaterowie są młodszymi wersjami swoich rodziców. Niby różni, a jednak tacy sami. Miłość... Mocne i trwałe uczucie. Niestety, nie każdy może mieć na to wpływ... czy też poznać czym ona jest... Fajnie się czytało... Tutaj nie tylko tytułowy bohater przejmuje ster, ale także już wcześniej wspomniane trzy postacie. Oni wzajemnie się uzupełniają, także możemy ich wszystkich poznać. Historia, która jest emocjonalnym rollercoasterem. Lubię czytać literaturę, gdzie autor cytuję inne treści (książki) w swoim dziele. Tutaj dostaliśmy: 'Williama Blake, Szepikera i Stephanie Meyer.' Drugim istotnym elementem jest też muzyka, która tutaj gra ważną rolę, oraz cytowane słowa. Akurat znam ten utwór... Jest on nie tylko piękny, ale też delikatny. Całość pochłonełam bardzo szybko. Książka nie tylko trzyma w napięciu, ale pokazuje również tę prawdziwość i nieprzewidywalność. Gorąco polecam wszystkim przyszłym czytelnikom. Zakończenie było dynamiczne i smutne. Już nie mogę się doczekać kontynuacji tej serii.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki: "Może nawet kiedy to pisali, wiedzieli, że to tylko naiwne życzenia dzieci, które nic nie wiedziały o życiu. A może chcieli wierzyć, że w ich przypadku wszystko będzie inaczej"
"Podobno Boga można rozśmieszyć, opowiadając mu o swoich planach na przyszłość. Po tym, co wydarzyło się tego dnia i wszystkim, co po nim nastąpiło, można by stwierdzić, że Bóg ma dziwne poczucie humoru."
"Niektórzy nie powinni mieć prawa jazdy. Albo dostawać je po wielu testach. Najlepiej na inteligencję."
"Niestety to jest ten okres życia, kiedy co chwila znajdujemy się w sytuacjach, w których nie chcemy. Jeśli cię to pocieszy, potem też nie jest lepiej."
"W głębi duszy nie chciał jednak być sam. Pomimo że to rok, to w jego nastoletnim życiu wydawało się to bliższe nieskończoności."
" Miłość naprawdę była ślepa, a w tym wypadku głucha i jeszcze nieprzewidywalna. "
"Niestety na tym polega miłość, że nie możesz kogoś zmusić, żeby czegoś chciał, nieważne, jak bardzo ty tego pragniesz."
"Zawieszeni. Oli. Część 1" autorstwa Niny Włodarczyk to poruszająca opowieść o dorastaniu, przyjaźni i pasji do muzyki. Książka przedstawia losy grupy nastolatków, których życie wywraca do góry nogami tragiczna strata przyjaciela i jednocześnie członka zespołu. Śmierć Mikołaja pozostawia po sobie bolesną pustkę, jednak wiadomo, natura nie lubi próżni. Gdy do tej samej szkoły, do której uczęszczają pozostali członkowie zespołu trafia Oli - chłopak, który większość życia spędził w Anglii, a teraz wraca do Polski, i zmuszony będzie zmierzyć się z nową rzeczywistością i swoimi własnymi demonami, wszystko zaczyna się układać… choć niektórzy wcale nie są z tego powodu zadowoleni. Ta debiutancka powieść Niny Włodarczyk to nie tylko historia o nastoletnich marzeniach i dążeniu do ich realizacji, ale także opowieść o sile przyjaźni i wsparcia w trudnych chwilach. Autorka z ogromnym wyczuciem przedstawia ciężkie tematy, takie jak alkoholizm, porzucenie czy choroby. Jej bohaterowie stawiają czoła własnym lękom i trudom dorastania w niesprzyjającym środowisku, toczą boje z rodzicami i rówieśnikami, jednocześnie próbując odnaleźć swoje miejsce w trybach wszechświata. Wspólna pasja do muzyki staje się dla nich ucieczką i sposobem na poradzenie sobie z przeciwnościami losu. Autorka nie traktuje bowiem muzyki tylko jako tła, w Zawieszonych, stanowi ona istotny, niemal kluczowy element życia bohaterów, jest dla nich ucieczką od codzienności i drogą do wolności. Stanowi ścieżkę kariery, którą cała czwórka chciałby podążać, by wyrwać się z życia, które znają i które nie spełnia ich wymagań. Przyznaję szczerze, że ta książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Gdy sięgnęłam po nią po raz pierwszy przez głowę przeszło mi dość negatywne określenie, byłam przekonana, że to kolejna „teenage drama” o roszczeniowych nastolatkach, dlatego moje zaskoczenie rosło z każdą stroną. Okazało się bowiem, że źle oceniłam jej bohaterów. Choć bardzo młodzi i jeszcze trochę naiwni zostają przez los wystawieni na niejedną próbę. Muszą mierzyć się nie tylko z nadchodzącą maturą i niepewnością jutra, szalejące w nich hormony popychać będą ich do nierozważnych czynów i nieprzemyślanych słów, a lęk przed odrzuceniem i społeczna presja wywierana przez otoczenie tylko podkręcą ich wybuchowe charaktery.
Daję solidne 6/10, bardzo podobał mi się realizm opisanych scen i fakt, że nastolatki są tu nastolatkami. Jeszcze nie dorośli ale już nie dzieci, z szalejącymi hormonami i odrobinę naiwną wiarą, że świat stoi przed nimi otworem, i że jeszcze będzie dobrze, potrzeba tylko trochę czasu, by wszystko się poukładało.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Videograf #Brats #współpracabarterowa #współpracarecenzencka #współpracareklamowa
Kuba, Emi, Mikołaj i Edi to przyjaciele, którzy znają się ze sobą od dziecka, a ich największą wspólną pasją jest tworzenie muzyki. Gdy nagle ich zespół redukuje się o jedną osobę, muszą zmierzyć się z miażdżącym uczuciem straty i stawić czoła nowej rzeczywistości. Oli to nowy uczeń, który przeprowadza się z Anglii do Polski wraz z rodzicami, by dokończyć naukę w jednym z wrocławskich liceów. Już od samego początku Kuba nie darzy go sympatią, a napięcie jakie jest między tą dwójką jest wręcz nie do zniesienia, zwłaszcza gdy Oli zajmuje miejsce Mikołaja w zespole.
Książka jest napisana z zaskakującą, jak na poruszane tematy, lekkością, przez co czyta się ją niesamowicie szybko i trudno się od niej oderwać. Autorka za pomocą swoich bohaterów kreuje bardzo angażujący świat, w którym każdy ma jakieś swoje problemy, traumy i bolesne wspomnienia. Każdy z nich jest inny, a przez to niesamowicie wiarygodny i pociągający. Przyjaźń głównych bohaterów jest szczera i pełna troski – cudownie czytało mi się o ich relacjach, bo czułam się jakbym była jedną z nich i spędzała z nimi czas. Ogromnie spodobało mi się, że autorka nie przykleiła żadnych etykietek swoim postaciom, że nie wciska na siłę czytelnikom gotowych poglądów na ich temat, ale pozwalała na różne domysły i spekulacje, przez co bohaterowie są jeszcze bardziej intrygujący
Uważam, że książka porusza też istotne tematy, takie jak: utrata kogoś bliskiego, alkoholizm, choroba, próba odkrycia swojej seksualności miejsca we wszechświecie, oraz trudne relacje z bliskimi. Jest to niesamowicie wartościowa pozycja dla nastoletnich czytelników, co nie znaczy, że dorośli też nie odnajdą tu czegoś dla siebie.
Jedyny mój (drobny) zarzut to niezrozumiałe dla mnie całowanie się w czoło. Dosłownie każdy każdego i przy każdej okazji… Rozumiem, że ten gest ma okazywać przyjacielskie uczucia i wsparcie, ale miałam wrażenie, że czasami bohaterowie go nadużywali
PODSUMOWUJĄC:
𝐏𝐨𝐥𝐞𝐜𝐚𝐦 z całego serca! Jeśli macie ochotę na książkę, która wciągnie was od pierwszych stron i która zostanie w waszej pamięci i sercu na dłużej, sięgnijcie po „𝐙𝐚𝐰𝐢𝐞𝐬𝐳𝐨𝐧𝐲𝐜𝐡”. I błagam nie sugerujcie się okładką!!! Widziałam mnóstwo opinii i komentarzy, że ktoś nie sięgnąłby po tą książkę, bo okładka odstrasza. Jasne, być może nie wpisuje się w współczesne trendy ani rynek wydawniczy, na którym królują teraz barwione brzegi, itd. Ale serio? Oceniać książkę tylko po okładce? Słabo…
Nina Włodarczyk uraczyła czytelniczy światek swoim debiutem już w pierwszym tygodniu ferii. „Zawieszeni. Oli” to pierwszy z czterech tomów, który opowiada historię Oliwiera. Chłopaka, który praktycznie całe swoje życie spędził w Anglii i teraz „bum” klasa maturalna a on musi zmierzyć się ze starym a jednak nowym otoczeniem. Nową szkołą, której system edukacji na pewno różni się od angielskiego i co najistotniejsze dla młodzieży, która w tym wieku nie zawsze potrafi „wpasować się w krajobraz” a jednak tak bardzo potrzebuje akceptacji rówieśników. I co? I jak pech to pech, Oli zostaje posadzony koło Kuby, chłopaka z którym miał wątpliwą przyjemność poznać się na stacji benzynowej kilka dni wcześniej. A Kuba przyjaźni się z Emilią oraz Edwardem. I na pierwszy rzut oka widać, że tą trójkę łączy specyficzna więź. Ale jest coś więcej co czytelnik powoli zaczyna odkrywać a co przed Oliwerem jest jeszcze ukryte. Tragedia, która wpłynęła na trójkę przyjaciół a najbardziej na Kubę. A dla chłopaka Oli jest jest jak zadra za paznokciem bo dwójka przyjaciół zaczyna sympatyzować z nowym kolegą.
Książka po przeczytaniu pozostawiła we mnie niedosyt. Niedosyt, bo wszystko się zaczęło a na razie nic nie zostało wyjaśnione. Jak mniemam więcej rąbków tajemnic, tego co kołacze się w psychice bohaterów poznam w kolejnej części, bo każda z nich jest poświęcona jednemu z nich. Jak się domyślam to z perspektywy Kuby będę mogła śledzić dalsze losy tych młodych ludzi, gdyż w tym tomie to z Oliwier był narratorem i to głównie z jego emocjami mierzył się czytelnik. Strach i obawa przed odrzuceniem, przed tym co będzie za minutę, godzinę, jutro. Z marzeniami i niepokojem przed ich realizacją. Historia o tym jak młodzi ludzie zaczynają swoje dorosłe życie, bo z jednej strony są jeszcze dziećmi, które potrzebują opiekuńczych ramion rodziców a z drugiej używki i poczucie niezależności wprowadza je w świat odpowiedzialności z którym dorośli mierzą się na co dzień. A co się dzieje, gdy dziecko od dawna już jest „dorosłe”? O tym w tej i kolejnych częściach „Zawieszeni”.
Współpraca barterowa z Wydawnictwem Videograf SA, brats.
Czy wierzysz, że nawet w najciemniejszych chwilach życia potrafi zakwitnąć iskierka nadziei? 💬
“Zawieszeni. Oli” to nie jest kolejna schematyczna młodzieżówka. Nina Włodarczyk stworzyła poruszającą, autentyczną opowieść o dorastaniu w cieniu traum, o poszukiwaniu swojego miejsca i o tym, jak trudno jest pozwolić sobie na szczęście. Historia wciąga od pierwszych stron i nie pozwala oderwać się od historii Emilii, Jakuba oraz Edwarda – trójki przyjaciół, którzy jeszcze niedawno snuli wielkie, niewinne marzenia. Los potrafi być brutalny – strata bliskiej osoby, ciężkie cienie alkoholizmu, porzucenia czy chorób, na które nikt nie znalazł lekarstwa, splatają się z codziennością bohater��w. I właśnie wtedy, gdy zdaje się, że marzenia już dawno odeszły, w ich życiu pojawia się Oliwier, niosąc coś, czego się bali – iskrę nadziei.
Bohaterowie są tak realni, że można odnieść wrażenie, jakby istnieli naprawdę – każdy z nich nosi w sobie ciężar przeszłości, ale też tlącą się gdzieś w środku iskrę, która może na nowo rozpalić ich marzenia. Nina Włodarczyk z niezwykłą delikatnością i autentycznością oddaje uczucia młodzieńczych serc, ukazując, jak bolesne doświadczenia mogą współistnieć z pasją i miłością do muzyki. Muzyka, która kiedyś była tylko marzeniem o wielkiej scenie, staje się dla nich sposobem na przetrwanie i odkrywanie siebie na nowo. Styl autorki jest lekki, niemal poetycki, a jednocześnie pełen emocji – czyta się tę książkę jednym tchem, przeżywając każdy moment razem z bohaterami.
„Zawieszeni. Oli” to opowieść o dorastaniu, o budowaniu własnej drogi w świecie pełnym cieni, ale i blasku. Historia, która pokazuje, że nawet utracone marzenia mogą powrócić, jeśli tylko w sercu zagości nadzieja. Dla mnie ta historia to prawdziwy rollercoaster uczuć, który pozostaje w pamięci na długo i skłania do refleksji nad własnymi życiowymi wyborami.
Polecam tę książkę każdemu, kto pragnie zanurzyć się w autentyczną opowieść o młodzieńczych zmaganiach, pasji i sile, która potrafi przemienić najtrudniejsze chwile. Już nie mogę się doczekać kolejnych tomów i dalszych losów tych niezwykłych postaci!
Witajcie Kochani. Ostatnio miałam przyjemność brać udział w Booktourze zorganizowanym przez @365dni.bibliotekarki z książką @ninawlodarczyk_ pt. ,,Zawieszeni. Oli". A dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinię na jej temat. @videograf.sa
Oli ma przed sobą nie lada zadanie. Chłopak jeszcze do niedawna, wspólnie z rodziną mieszkał w Anglii. Jednak aktualnie z powodu problemów rodzinnych, przeprowadzają się do Polski aby tutaj rozpocząć nowe życie. Niestety z racji tego iż jest to ostatni rok przed maturą, Oli musi się bardzo postarać aby zaliczyć rok. Już na początku pobytu spotyka go nie miła sytuacja na stacji benzynowej gdzie dochodzi do sprzeczki między nim oraz innym chłopakiem. Jak się później okazało obaj chodzą nie tylko do tej samej szkoły ale także klasy, co nie wróżby dobrze ich dalszej znajomości. Niechęć między nim a Kubą narasta każdego dnia coraz bardziej i bardziej. Kumulacja następuje gdy Oli zostaje przyjęty przez przyjaciół Kuby do ich grona i okazuje się że łączy ich ogromną miłość do muzyki, co niestety wywołuje u Kuby bolesne wspomnienia.
Czy uda im się dojść do porozumienia? Czy początkowe nieporozumienie oraz niechęć zostaną zapomniane?
Jest to książka, która jest jednocześnie wspaniała ale też porusza wiele ważnych, czasami nawet bolesnych tematów. Między innymi odnajdywanie własnej wartości, miłość, przyjaźń, trauma po stracie bliskiej osoby, zmaganie się z problemami rodzinnymi a także pokonywanie własnych lęków. Muszę przyznać iż autorka bardzo realistycznie opisuje emocje, z jakimi każdego dnia zmagają się bohaterowie. Każdy z nich zmaga się z wieloma problemami, ukrywając wszystko przed otoczeniem. To że ktoś się uśmiecha nie znaczy że wszystko jest u niego w jak najlepszym porządku. Przykładem tego są nasi bohaterowie. Jednak nie poddają się, tylko walczą i co najważniejsze są dla siebie wsparciem. Wiedzą że bez względu na okoliczności, mogą na siebie liczyć. Jest to pierwsza część serii, którą zdecydowanie mogę zaliczyć do tych ulubionych i polecanych. Dziękuję za możliwość udziału w tym bt 😊😘
Tomi, Emi, Edi. Trójka przyjaciół, która nowy rok szkolny, a wraz z nim klasę maturalną, rozpoczyna bez dotychczasowego przyjaciela, Mikiego. To dla nich trudne przeżycie i pstryczek w nos w wejściu w dorosłość. Do tej pory ta czwórka stanowiła całość - byli przyjaciółmi, znali swoje sekrety, zawsze się wspierali i tworzyli całkiem udaną muzykę, grając w zespole. Teraz maturzyści próbują jakoś funkcjonować po stracie kolegi. Każde z nich inaczej przechodzi ten okres.
Gdy na progu ogólniaka pojawia się nowy uczeń, Oliwer, nic nie zwiastuje, by mógł on dołączyć do trójki przyjaciół. Najpierw niefortunna sytuacja na stacji benzynowej, potem konieczność siedzenia Oliego w ławce z Kubą sprawia, że tych dwoje pała do siebie wręcz niechęcią. W dodatku Oliwer do ostatniej klasy liceum we Wrocławiu trafia znienacka, wprost z Oksfordu. Chłopak z zamożnego domu stanowi przeciwieństwo Kuby. Jednak wkrótce okazuje się, że wizerunek Oliego nie jest taki idealny, a Tomi ukrywa przed światem swoje prawdziwe 'ja'.
Czy trudne początki pozwolą chłopakom dojść do porozumienia? W jaki sposób muzyka może w tym pomóc?
"Zawieszeni. Oli" to pierwsza podczęść cyklu 'Zawieszeni'. Pierwszy tom został podzielony na cztery części: Oli, Kuba, Emi, Edi. Z pewnością pozwoli to czytelnikowi lepiej poznać każdego z nich. Fajnym zabiegiem są notacje myśli Kuby i Oliego. Widzimy wtedy, ze Tomi nie jest taki zły, jak opisane jest jego postępowanie lub to co mówi innym. Póki co nie rozumiem, czemu jest takim narwańcem. Mimo jego sytuacji i przeżyć. Tak jakby wciąż kierował nim bunt młodzieńczy. Gdyby się bardziej otworzył... A Oliwer nie zawsze jest słodziakiem i bywa naiwny.
Nie da się dobrze ocenić samej tej historii - warto sięgnąć po kolejne części, opatrzone imionami pozostałych bohaterów. Mimo przeciwieństw, stanowią pewną całość. Czytajcie!
Powiem Wam, że czasem lubię sięgnąć po młodzieżówkę pomimo, że wiek już daleko od nastoletniego, gdyż są to bardzo wartościowe książki, mające w sobie wiele przekazów.
Dziś chcę Wam przedstawić książkę, która jest jednocześnie częścią pierwszą serii „Zawieszeni. Oli” Nina Włodarczyk, wydawnictwo Videograf.
Poznajemy tu przyjaciół Emilie, Jakuba, Edwarda, którzy mają pełne głowy marzeń i snują plany, a ich muzyka odbija się echem. Jednak w pewnym momencie przestaje ją słuchać, a plany i marzenia blakną, do momentu aż na ich drodze pojawi się Oliwier. Co połączy tą czwórkę? Czy pójdą po marzenia?
Powiem Wam, że otrzymałam świetna historię o młodych ludziach, którzy są pełni pasji i starają się iść naprzód pomimo przeszkód jakie stawia przed nimi życie. Każdy z nich jest inny a zarazem mają wspólną pasję, muzykę.
Bohaterowie są świetnie wykreowani, są tacy jak my, mają swoje problemy, rozterki, idą ścieżką aby osiągnąć swoje marzenia, która niestety momentami jest zawiła i kręta.
Autorka przemyca w swojej powieści wiele ważnych tematów takich jak przyjaźń, depresja, samotność pomimo otaczających ludzi, alkohol, choroba bliskiej osoby, pasja i darzenie do spełnienia marzeń. Wskazanie jak bardzo ważne jest wsparcie bliskich, aby spełniać i realizować swoje marzenia, idąc małymi kroczkami do celu. Książka dostarcza spory wachlarz emocji od smutku, po uśmiech, aż po łzy.
Historia na kartach książki bardzo mnie oczarowała, a Tobie polecam ją z całego serca.
Jesteś jedynym w moim sercu. Nie potrafiłem się otworzyć, a on wkurzał mnie bardziej niż ktokolwiek inny. Muzyka wydawała się być jak tlen. Gdy brakowało słów zawsze zostawała melodia.
“Ale marzenie pozostaje, przynajmniej dla mnie.” Ostatnia klasa liceum, każdy gdzieś przynależał i miał przypisane miejsce w hierarchii chcąc jedynie mieć maturę za sobą. A właśnie MATURA - słowo odmieniane przez wszystkie przypadki. Oliwier wraz z rodzicami i siostrą do tej pory mieszkał w Oxfordzie i oczywiście ma brytyjski akcent, co sprawia, że od początku się wyróżnia. Jakby tego było mało już w pierwszych dniach pobytu chłopak zalicza stłuczkę. Wkrótce okazuje się, że kierowca drugiego pojazdu nie jest do niego przychylnie nastawiony.. Delikatnie mówiąc. Jakiego trzeba mieć pecha by chodzić do klasy z takim osobnikiem tego Oli nie wiedział, fakt pozostawał jednak faktem. Teraz jednak nastolatek ma szansę przełamać impas dzięki Emi i Ediiemu a także mocnym rockowym brzmieniom i pasji do muzyki. Jednak relacja z Kubą nie będzie należała do łatwych. Bohaterowie zmagają się z żałobą, poczuciem staty i własnymi demonami przeszłości . Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Niny , lecz niezwykle udane. Autorka przedstawia bardzo ciekawą fabułę o zagubieniu ,żałobie i nadziei. Emocje ściskając gardło niemal na każdym kroku nie pozwalając oderwać się od lektury. Piękna, poruszająca i refleksyjna. Gorąco polecam i już szykuję się na historię Kuby, który skradł mi serce. ❤️🧡
Wiecie co.. Przeczytałam tę książkę w jeden dzień. Jak rano zaczęłam, tak wieczorem skończyłam. Miałam też przerwy na sprzątanie, ale przez tę historię się po prostu płynie. Choć zawiera w sobie ogrom emocji, to czyta się naprawdę szybko i lekko. Nie do końca bym powiedziała, że to rollercoaster, bo nie czułam się jak na nim czytając, ale naprawdę książka bardzo dobrze napisana. Jak skończyłam, to autentycznie było mi smutno.
Tak naprawdę poznajemy tutaj wszystkich. Zarówno Oliwera (Oli), Emilię (Emi), Edwarda (Edi) i Jakuba (Tomi). Poznajemy myśli ich wszystkich przeplatane ze sobą w rozdziałach. I choć sięgając po tę książkę myślałam, że będzie skupiona właśnie tylko na jednej postaci, to tak było zdecydowanie lepiej. Móc poznać od razu całą grupę i docierać się razem z nimi.
Oliwier przeprowadza się z Anglii wraz ze swoimi rodzicami do Wrocławia w ostatniej klasie liceum. Chłopak będąc nowym, w klasie maturalnej, jest jak świeże mięso dla kolegów z klasy. Jednak zostaje miło przyjęty, aczkolwiek nie przez wszystkich. I choć nie wie co zrobił temu jednemu chłopakowi i dlaczego tak go nie lubi, mimo iż go nawet nie zna, postanawia go zrozumieć. To czego z czasem się dowiaduje jest smutne, poruszające i niestety takie życiowe.
Na szczęście na Empik Go są kolejne części, więc przeczytam co będzie dalej, bo Autorka mnie uświadomiła, że to jest 1/4 tomu 😯. Że to tak naprawdę nie jest seria, a jeden tom podzielony na cztery części 😯. I pssst... To jest debiut 😯👏🏻.
Co to jest za książka 🥺😂🤯 "Zawieszeni Oli - część 1". @ninawlodarczyk_ @videograf.sa Wzruszająca, pouczająca, rozbawiająca... Dosłownie jest w niej wszystko... Strony czytają się praktycznie same, jedna za drugą, fabuła porusza życiowe tematy... Główny bohater przeprowadza się wraz z rodzicami z Anglii do Wrocławia, może byłoby to dla niego prostsze gdyby nie fakt, że uczęszcza do klasy maturalnej i wiadomo jak to w takich klasach bywa, każdy ma już swoją ekipę... Oliwier jest z jednej strony slinym z drugiej strony wrazliwym Chłopakiem, emocje przewijające się w książce robią wrażenie ... Jak tytułowy Oli, a faktycznie Oliwier odnalazł się w nowej rzeczywistości? Dlaczego i jakie marzenie Emilii, Jakuba i Edwarda po czasie odżyło? I jak tak różni z zewnątrz, a zarazem bardzo podobni w środku mogą być przyjaciółmi? No i trochę z bardziej wesołych kwestii😂🫣 Czym jest "samojebka" dla Chłopaka który wychował się w Anglii?😂 Nie można zapomnieć,że "Oli" to pierwsza część "Zawieszonych" i już teraz można śmiało stwierdzić,że to na pewno będzie całość, po zakończeniu "Oliego" czuć, że musi być coś więcej...Więc stwierdzam w ciemno,że prawdziwe wyrażenie opinii nastąpi po poznaniu całości serii @ninawlodarczyk_
Jakub, Edward i Emilia, znają się od przedszkola. Łączy ich jedna klasa w liceum, przyjaźń, miłość do muzyki, marzenia, trudne przeżycia. Ich marzeniem jest tworzyć muzykę, wyjść poza ściany szopy, w której grają. Chwilowo porzucili to marzenie, kiedy ich przyjaciel i członek zespołu odchodzi. Nie spodziewają się, że kiedykolwiek wrócą do grania. Pewnego dnia w ich życiu pojawia się tytułowy Oli. Wraz z nim wraca nadzieja, że jeszcze może być normalnie, może nawet pięknie. Oliwier otwiera po woli serca prawie wszystkich... prawie. Czy Jakub da mu szansę? Świetna historia o przyjaźni, o tym, że warto marzyć, ale też o tym, że każdy zmaga się z jakimiś problemami i nie powinno się oceniać po pozorach. Autorka ma lekkie pióro, jednocześnie porusza wiele emocji. Kocham to, ile muzyki się kryje na kartach tej historii. To dopiero pierwszy tom, ale już wiem, że będzie się działo! Bardzo czekam na kontynuację. Świetny debiut! Brawo Pani Nino!
Tytuł: Zawieszeni. Oli. Cześć 1. Autor: Nina Włodarczyk Wydawnictwo Videograf Data premiery: 21.01.2025r #współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka
"Każdy z nich był trochę złamany, pochylał się ku ziemi, pomimo że mieli za sobą dopiero naście lat życia."
Q: Czytacie młodzieżówki? Wspaniała historia o dorastaniu, przyjaźni i spełnianiu marzeń. Czworo młodych ludzi, których połączy wspólna pasja i marzenia. Autorka stworzyła realistycznych bohaterów wplatając w fabułę trudne tematy, takie jak depresja, alkohol, czy choroba. Historia, która wciąga czytelnika w świat nastolatków, którzy mierzą się z dylematami i trudnymi wyborami. Lekkie pióro autorki sprawia, że historię czyta się z przyjemnością i zapartym tchem. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom ZAWIESZONYCH. Gorąco polecam. Dziękuję wydawnictwu za zaufanie i egzemplarz recenzencki. #książkoweimpresje #polskiebookstagramy #bookstagrampl #podróżepopolskiejliteraturze
Przeczytałem z przyjemnością, ale... Zabrakło mi na początku #triggerwarning. Są tu przecież obecne trudne tematy. Chciałoby się, żeby ostrzeżenia były w końcu standardem (także bez względu na ewentualne ograniczenie wiekowe). Mam pewien problem z okładką. Wolę, gdy wygląd bohaterów pozostawia się wyobraźni czytelnika, niż gdy jest on z góry narzucany. Podobało mi się, że wraz z trudnymi tematami znalazło się też miejsce na fragmenty, podczas lektury których można było się uśmiechnąć. A także to, że historia Oliego jest tu zgrabną integralną częścią całości. I że już w pierwszym tomie poznajemy bliżej innych bohaterów. W takim jednak stopniu, że czeka się niecierpliwie na ciąg dalszy. Książkę czytało się dobrze. Sprawnie napisana i zredagowana. Zabrakło mi jednak "tego czegoś". Nie jestem jeszcze pewien czego. Choć mam przypuszczenia, a tym samym w sumie konkretne oczekiwania. Zastanawiam się też, czy umknęło mi wyjaśnienie tytułu serii, czego nie wykluczam, czy jednak to jeszcze przed nami.
Książka była pełna emocji. Wprowadza nas do szarego świata, rzeczywistości, która nie jest w żadnym stopniu koloryzowana. Porusza dużo emocji z którymi każdy może się zmagać takimi jak strata, tęsknota, śmierć bliskiej osoby. Lekkie pióro autorki sprawia, że książkę czyta się jednym tchem a bohaterów można polubić mimo ich różnymi charakterami. Mimo że nie spodobała mi się aż tak bardzo, to uważam, że jest dobrą i wartościową książką a końcówka mnie zaskoczyła (pozytywnie) Polecam!!
Trochę nie spodziewałam się, że książka poruszająca tak ciężkie tematy może być tak wciągająca. Niestety tragedie dotykają bez naszej woli i udziału. A dotknąć potrafią nawet osiemnastolatków, którzy wydawałoby się mają u stóp cały świat. Wiele tutaj przemyśleń i emocji. Choć w tej części jeszcze nie wszystko jest jasne 🤫 Drobne zastrzeżenia mam tylko do stylu, który wydaje mi się bardzo młodzieżowy.
Chyba nigdy nie czytałam książki o aż tak straumatyzowanych nastolatkach. Nie jest to lekka historyjka o nastoletnich przyjaźniach czy miłościach to ostra jazda po emocjach głównie dotyczących straty. Aż trudno uwierzyć że 18 latkowie dają sobie z takimi wydarzeniami radę a może właśnie nie dają. Trudno to nazwać 1 tomem to raczej początek historii i tyle. p.s. te okładki bym zmieniła nigdy bym nie sięgnęła po tą serię bez polecenia z tik toka
Bardzo spodobały mi się losy tych ztraumatyzowanych dzieciaków z zespołu, wszyscy są napisani bardzo ludzko i jestem w stanie ich zrozumieć nawet jeśli nie są na monitorze kontrolnym moich postaci. Kocham jak oni są dla siebie wsparciem. Co do zakończenia - kompletnie się tego nie spodziewałom i nie powiem - zabolało