Blake nadal nie wyznała Callumowi, że spotyka się z jego najlepszym kumplem. Ona i Hayden planują, by w końcu to zrobić, ponieważ trzymanie związku w tajemnicy każdego dnia staje się dla nich coraz trudniejsze. Nie dość, że nie mogą okazywać sobie uczuć przy bracie Blake i przyjaciołach, to w dodatku dręczy ich świadomość, że Cal jako jedyny z całej grupy nie zna prawdy o ich relacji.
Poza tym Hayden ma jeszcze inny problem. Jego trener uważa, że jeżeli chłopak chce spełnić swoje największe marzenie i podpisać kontrakt z profesjonalną drużyną z NHL, powinien całkowicie zrezygnować z życia towarzyskiego i poświęcić się grze. Dostaje ultimatum: albo hokej, albo Blake.
McCarthy jest wściekły na trenera, że stawia go przed tak niełatwym wyborem. Czy będzie potrafił zdecydować między sportem a dziewczyną, na której mu zależy?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
I’m sorry ale dawno nie zmęczyła mnie tak książka. O czym to było? Bo pierwszy tom mi się podobał, był o czymś. Ale tu? Tyle niepotrzebnych słów, opisów rzeczy które nie są istotne, niemożliwe przeciąganie wątków. Dodatkowo nie rozumiem pisania romansu o dorosłych ludziach na studiach, którzy mają po 20 parę lat i próbowania zrobienia z tego młodzieżówki. Totalnie mija mi się to z celem. To nie jest jakaś przygodówka, książka akcji, no cokolwiek! To romans, skupiający się na tej dwójce dorosłych ludzi z dorosłymi zachowaniami i zdecydowanie fragmentami dla dorosłych. Po co na siłę naciągać to do 16+? Ten fragment z notki z początku książki że są zbliżenia ale skupione na emocjach, a nie samym akcie? Ale bullshit, to że nie było użyte słowo penis, nie znaczy, że nie było opisane. To nadal był pełen opis stosunku między nimi, tylko nie wulgarnie. Ale też uważam, że niektórzy przesadzają że ta książka to w ogóle smut. Nie no bez przesady. Nie ma tu ciągle i ciągle jakiś scen zbliżeń. Jest sporo jakiś sprośnych żartów i podtekstów, JAK TO U MŁODYCH DOROSŁYCH. Już naprawdę niech niektórzy nie robią z siebie takich cnotek, naprawdę nie żartujecie tak ze znajomymi albo drugą połówką? To jest całkowicie normalne. Chociaż nadal uważam, że to wszystko powinno być kierowane do 18+.
Dużo momentów w tej książce jest tak przesadzonych, każda drama urasta do niewyobrażalnych rozmiarów. I nie tylko drama, każdy szczegół, zachowanie bohaterów, wszystko jest takie za mocno przesadzone. I niestety nieco infantylne, czułam się w czasem jakbym czytała o 15 nastolatkach, a nie prawie 10 lat starszych hokeistach, którzy zaraz kończą studia. Nic nie jest wyśrodkowane, wszystko jest za mocno w którąś stronę.
Szczerze to nie wiem co ma się wydarzyć jeszcze w tych książkach. Podejrzewam, że będzie rozwleczone do bólu to zakończenie studiów. Czy zakończymy to na 3 tomach? Mam nadzieję. To był dobry materiał na dylogie, serio. Pierwszy tom pokazał, że się da. Sporo tam się wydarzyło ale nie pędziło. Tu wydarzyło się mało, ale stron nie było mniej, TO JEST TAKA CEGŁA 🥲
Julka popiel zrób może sobie przerwę albo zmień profesję czy coś xddd to co robisz jest po prostu szkodliwe dla czytelników, którzy trzymają się kategorii wiekowej. Jeśli jedyne co potrafisz wprowadzić do książki to seks i zero innych wartości to nie bierz się za młodzieżówki, a i w erotykach brak fabuły jest męczący. Porażka, skok na kasę, zbędne przedłużanie na kolejne części. Niesamowite, że ktoś jest w stanie napisać tyle stron o niczym, gdzie w 700 stronach fantastyki świat by się rozpadł i został uratowany już trzy razy XDDDD
czemu hayden i blake z słodkiej pary zamienili się w parę, które nawiązuje wszystko do seksu i cały czas się rucha + blagam jak macie jakiekolwiek szare komorki to od razu powinno wam się nasunąć o kogo chodzi w zakończeniu
Kocham książki i bohaterów Popiel, ale ta seria to jakaś porażka XD niech ona to kończy, bo to mogło się wszystko zamknąć już teraz. Nienawidzę Blake, pozdrawiam (W sumie każdy jest do dupy XD nawet Kenzie i Devon)
Update!!! Zmieniam na 2 gwiazdki, za bardzo nic się nie zmieniło. Czy mam nadzieję, że Julka to zakończy w MAKSYMALNIE 4 tomach? TAK. BŁAGAM, NIE PRZECIĄGAJ TEGO NA SIŁĘ. I tak szczerze, to tylko jeden moment sprawił, że po rereadzie dałam gwiazdkę wyżej. P.S. Kocham Brianę i profesorka!
dlaczego z delikatnego red shirt nagle przeszliśmy do książki gdzie bohaterowie sprowadzają wszystko do seksu? zakończenie jest dość dziwne¿ nie wiem jak to określić, wydaje mi się że dość prosto jest się domyślić o kogo chodzi 😓 liczyłam coś równie dobrego co rs, ale niestety się przeliczyłam
lubię tych bohaterów i czytało się to dobrze do czasu. ten przeskok między zachowaniem blake i haydena? jakbym miała przed sobą innych bohaterów. ja rozumiem, że zostali parą i wgl, ale dlaczego to się tak szybko rozwinęło pod względem intymności. za szybko i za intensywnie 😌 miałam też wrażenie że oni nie przegadali swoich ran z przeszłości jak trzeba. blake z rs od tej tutaj to zupełnie dwie różne blake, a ta bezpośredniość w wiadomościach i w trakcie rozmowy skręcały w niesmaku. cały fun przy czytaniu rs gdzieś zniknął. kategoria powinna być zdecydowanie 18+ a nie 16+ bo za dużo młodszych osób się za to bierze!!! przykro mi bo miałam duże oczekiwania względem tej części a poprostu się zawiodłam 🥲
*Tutaj powinien znajdować się opis, ale obawiam się, że w tych kilku zdaniach mogłabym streścić całą fabułę 700 stron książki, więc może lepiej to przemilczmy...
Nie rozumiem, co się stało. "Red Shirt" oceniłam naprawdę wysoko i zastanawiam się, czy miałam jakieś zaćmienie umysłu i czegoś nie dostrzegałam, czy po prostu ten tom jest tak fatalny, że zepsuł mi obraz całej serii.
Zacznijmy od tego, że bohaterowie zachowują się jak dzieci. Wylewanie drinków, bo ktoś kogoś nie lubi? Szydzenie z wyglądu, bo ktoś ma źle doczepione włosy? Serio? To jest poziom emocjonalnie niestabilnego nastolatka, a nie studentów. I nie, nie obchodzi mnie, że nikt nie lubi tej dziewczyny... Tak się nie rozwiązuje sporów!
I ta cała afera z ukrywaniem prawdy…
Każdy ma prawo być z kim chce, mówić o tym komu chce i absolutnie nikt nie ma obowiązku spowiadania się z tego całemu światu. Wymuszanie wyznań albo „bo to moja siostra” to kolejny przykład braku dojrzałości. Ukrywają się, jakby popełnili co najmniej zbrodnię.
A to było tak proste jak konstrukcja cepa: 1. Powiedzieć: „Hej, słuchaj, jesteśmy razem.” 2. Ktoś robi z tego problem? Przypomnieć mu, że każdy ma prawo decydować o swoim DOROSŁYM życiu. 3. Jeśli nadal ma z tym problem, to trudno. Musi sobie z tym poradzić i dojrzeć.
Ale nie, tutaj wszystko załatwia się dramą, trzaskaniem drzwiami, alkoholem i bójkami.
Aaaa, no i mały szczegół: "W tej części pojawiają się również sceny zbliżeń między bohaterami. Ich opisy koncentrują się jednak na aspektach emocjonalnych, a nie na detalach fizycznych samego aktu."
A detali pełno! Dla mnie to żadna różnica, bo mnie, starej dupie już nic nie zaszkodzi, ale jeśli piszemy, że czegoś nie ma, to nie powinno się to tam znaleźć! A tu mamy hasła w stylu "Wypnij się" I Hayden, który ciągle nawiązuje do swojego niecierpliwego 🍆 w spodniach 😵💫.
W pierwszym tomie przynajmniej czułam się, jakbym siedziała na trybunach i kibicowała naszym hokeistom. Tutaj nie poczułam absolutnie nic.
red shirt naprawdę było spoko, ale ta część była okropna te podteksty ciągle rzucane przez Haydena są strasznie niesmaczne i żałosne w tej książce jedyna fabuła opiera się na tym że ciągle się ruchają albo na opisie tego jak Hayden to nie jest podniecony xdddd kreacja bohaterów kompletnie odbiega od tego jak przedstawieni zostali w red shirt Hayden w tej części wychodzi na obrzydliwego i nachalnego typa a Blake zawsze mnie strasznie irytowała dwie gwiazdki za początek książki bo jest dobra aż do imprezy na której Callum się dowiaduję o ich relacji
CO JA WŁAŚNIE PRZECZYTAŁAM XDDDD miałam wiele obaw co do tej książki, ale ostatecznie bawiłam się naprawdę przyjemnie. wszystkie te fragmenty, które latają po twt bez kontekstu sytuacji brzmią źle, ale w książce kiedy znamy kontrakt już mają jakiś (jakikolwiek) sens, chociaż uważam, że oznaczenie powinno być 18+ bo sorry, ale tu było dużo za dużo scen seksu jak na młodzieżówkę. to już nie jest ta super słodka i komfortowa książka co red shirt, ale dalej jest okej. największy problem mam co do jej długości, BO TU SIĘ NIC NIE DZIAŁO. to powinno być dylogią i niczym więcej. ta seria opiera się tylko i wyłącznie na relacji blake i haydena i nie ma żadnej innej fabuły poza tą i po prostu czytanie przez kolejne 700 o tym samym jest już po prostu męczące, bo no ile można? 3 tom jak dla mnie nie ma zupełnie sensu żeby powstawał, a co dopiero jakiś 4. zakończenie było tak absurdalne, że aż śmieszne i ten 3 tom będzie tak bardzo na siłę. julka skończ już z tą serią i siadaj do pisania o przyjacielach reeda, bo tu widać że lubujesz się w scenach erotycznych, ale to miała być młodzieżówka :/
Jestem rozczarowana, jedyna fabuła tej książki to seks XD To się mogło zamknąć w jednym tomie a jest niepotrzebnie rozciągane i to jeszcze w tak obrzydliwy sposób. Nie polecam, autorka zalicza ostatnio coraz większy glow down autorski
no więc… na Blue Shirt byłam nastawiona od września i oczekiwania były przeogromne, jednak z każdym miesiącem moja ekscytacja powoli malała… co też pewnie ma wpływ na ocenę
Blue Shirt jest gorsza od swojej poprzedniczki… problemy były bardziej traktowane jak błachostki, Blake mimo że nadal była Blake zabrakło jej tego za co ją pokochałam w pierwszym tomie… za mozliwosc utożsamienia się z nią. Callum zachowywał się jak rozwydrzony gówniarz, najlepiej wypadają Devon, Kieran i Kenzie(chociaz też wątek z nią który prowadzi do zakończenia - dobry Boze co za masakra…)
jak już o zakończeniu - przewidziałam je od pierwszej wzmianki o tym😭
nie wiem no może jakoś jeszcze zmienię swoją opinię ale to takie przemyślenia na dwie godziny po skończeniu
aż mi przykro, że akurat to jest pierwsza przeczytana i skończona książka w tym roku, bo mimo wszystko jest to rozczarowanie💔
postać Haydena to jeden z największych glowdown’ów jaki czytałam. z troskliwego, cierpliwego i i całkiem słodkiego chłopa stał się kimś kto ciągle myśli o tym żeby zaruchac.
i co [nie]szanowna Pani Popiel zrobiła z tą seria prosi się o pomstę do nieba.
Czy osoby które nazywają tą książkę erotykiem, mówią że zmieniła się o 180 stopni i że są ciągle nawiązania do seksu czytały tą samą książkę co ja ? XD
[marzec 2025] nigdy. nigdy nie przeżywałam tak książki, jak tej. ta historia to życie; śmiejesz się, poprawiasz dzień by w następnej chwili wzruszać się i zaskakiwać wraz z bohaterami. ja się zakochałam od początku do końca i nawet jeśli są tutaj jakieś wady, to ja zamykam oczy. nie obchodzi mnie co o niej myślicie (żart), ja ją kocham.
CO TO ZA ZAKOŃCZENIE, HALKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! trzeci tom potrzebny oczywiście na wczoraj, ale ja poczekam ("daleko jeszcze?").
Podczas czytania tej książki nie bolało mnie to, jak autorka nie ma pomysłu na te serię czy brak prawidłowego oznaczenia wiekowego. Najbardziej boli mnie, jak można tak koncertowo spierdolić bohaterów, w szczególności Haydena.
Gdzie jest moje Red Shirt? Naprawdę czekałam na kolejną część, ale zamiast satysfakcji poczułam rozczarowanie. Miałam wrażenie, że czytam zupełnie inną serię. Historia, która od początku urzekała subtelnością i urokiem, nagle zmieniła się w zbiór nachalnych nawiązań do seksu. W kontekście tej pary wydaje się to nie tylko niepasujące, ale wręcz niesmaczne.
Dodatkowo, fabuła niemal nie istnieje – akcja stoi w miejscu, a bohaterowie kręcą się w kółko bez wyraźnego celu. Trudno znaleźć sens w kontynuacji tej serii. Po co powstają kolejne tomy? Nie mam pojęcia, bo historia wyraźnie powinna zakończyć się na dylogii.
A zakończenie? Mam wrażenie, że miało wywołać szok, ale efekt był zupełnie odwrotny. To nie było emocjonujące, bo każdy, kto choć przez chwilę się nad tym zastanowi, od razu wie, o kogo chodzi.
Boże, w końcu skończyłam. Naprawdę należy mi się jakiś medal, bo była to zwyczajnie męka. Nie ukrywam, że kilka rozdziałów pominęłam głównie po to, żeby wreszcie dotrzeć do momentu wyjawienia prawdy o związkach głównych bohaterów, bo ile można ciągnąć to samo. Mam złe przeczucia, że trzecia część pójdzie dokładnie tą samą drogą, tylko z innym "problemem” z końcówki książki. I szczerze? Nie wiem, czy będę kontynuować. Z jednej strony ciekawi mnie, jak to wszystko się skończy, z drugiej książka, w której na początku przyjemnie obserwowało się rozwój relacji, zamieniła się w ciągły seks i nieustanne nawiązania do niego. Do tego dochodzą dziecinne kłótnie, permanentne przekraczanie granic, zmuszanie drugiej osoby do określonych zachowań oraz Hayden, który regularnie podnosi głos, bo najwyraźniej nie potrafi rozmawiać spokojnie. Ta część fabularnie była o niczym nic z niej nie pamiętam i chyba nawet nie chcę pamiętać. Jedna z gorszych książek, jakich słuchałam w tym roku (czytanie jej w tradycyjnej formie było dla mnie nie do przejścia). Jedyny plus? Młodsza siostra głównego bohatera. Poza tym niestety niewiele tu do docenienia. Uważam, że autorka powinna poważnie przemyśleć sposób, w jaki pisze, oraz to, do jakiej grupy wiekowej kieruje swoje książki, bo tutaj całość wypada… po prostu jak żart.
To jest dobra historia, ale skoro ja czuję, ze jest lekko nudna I nużąca to dużo znaczy bo ja uwielbiam takie książki…
Na pewno lepiej byłoby jakby każda książka z serii była o innej parze tak jak większość serii z hokejem. Przez to też niższa ocena bo dobrze się bawię I chcę kontynuować, ale jednocześnie jak to czytam to czuję, że marnuje czas skoro dużo podobnych historii czytalam równie dobrych jak nie lepszych w 500 stronach
Oczywscie przy ocenie nie biorę uwagę jak autorka traktuje innych czy tym podobne rzeczy chociaż jestem zawiedziona nie ukrywam… ale skoro przy innych książkach nie patrzę na autorki w tym przypadku też nie zamierzam
Nie oczekuję za wiele od takich książek, jednak po dosyć przyjemnym 1 tomie, liczyłam, że relacje bohaterów będą miały szansę się ciekawie rozwinąć... otóż nie... 700 stron niczego, w moim przypadku 20 godzin niczego. Blake i Hayden wiecznie myślą tylko o jednym. Są jakieś interakcję między ludźmi w ich grupie, jednak ciągle powtarzane jest to samo i widać, że Popiel nie bardzo miała pomysł, jak stworzyć interesujące dialogi i sytuacje. Dodatkowo oznaczenie tej książki jako 16+ jest po prostu żartem... Zakończenie jak zwykle wywołuje u czytelnika zastanowienie - co będzie dalej... ale chyba już nie u mnie. Nie mam już siły na tych bohaterów 🫡
3,75 ⭐️ Gorsza od pierwszej części, ale nadal angażująca. W niektórych momentach rozwleczona i szczerze, mam nadzieję, że to będzie trylogia bo uważam, że więcej nam o tych bohaterach nie trzeba. Co do zarzutów odnośnie sugerowanego wieku na książce oraz treści, uważam, że powinno być to zmienione, ale też ja w wieku 16 lat czytałam Dom Nocy, który był napakowany podobnymi treściami, więc nie mi to oceniać. Blake i Hayden mają ponad 20 lat i to dość normalne zachowanie. Nie widziałam w tym nic złego. Ich relacja się rozwija i to zrozumiałe, że Hayden czuje się swobodniej w tej relacji i pozwala sobie na więcej.
Po wielu kontrowersjach w Internecie związanych z Blue Shirt, nie byłabym sobą, gdybym jej nie przeczytała (tym bardziej, że Red Shirt oceniłam dosyć wysoko). Fragmenty, które możecie zobaczyć choćby na X, są niesmaczne i całkowicie oderwane od wykreowanych postaci z pierwszej części, ale uwierzcie mi – ta książka nie jest AŻ tak zła, jak ją malują. Mam wręcz wrażenie, że sporo wpisów jest tworzonych tylko pod wyświetlenia i poklask. Ale czy to oznacza, że ta książka jest dobra? Nie. Ta książka jest mocno średnia.
Głównym zarzutem jest mało zwarta akcja i fabuła wlokąca się w nieskończoność przez niepotrzebne opisy (duuuużo opisów). W pierwszym tomie dostaliśmy więcej szczegółów na temat konfliktu Haydena z ojcem, wątku z Callumem i jego orientacją, a przede wszystkim poruszano ważne tematy, jak samoakceptacja. Tutaj książka opiera się tylko i wyłącznie na relacji Blake i Haydena, a odniesienia do wątków pobocznych są sporadyczne. Podczas czytania miałam wrażenie, że autorka nie ma pomysłu na tę serię.
Postacie bardzo różnią się od tych z pierwszego tomu, a różnica czasowa między nimi wcale nie jest duża. Nie przemawia do mnie argument, że bohaterowie się rozwijają i czują się komfortowo w swojej obecności, stąd niektóre teksty i zachowania (ja zdecydowanie nie czułam się komfortowo, czytając to). Oczywiście same podteksty nie są złe, ale w momencie, gdy typ stosuje dosłownie szantaż emocjonalny (bo właśnie tak wybrzmiewają niektóre wypowiedzi typu: „tracę cierpliwość”, „nie możesz zostawiać mnie w takim stanie, bo…” itd.) i pomimo słowa „nie” nadal próbuje coś wskórać (nawet pół żartem), to już brak mi słów na takie zachowanie. Jestem skłonna uwierzyć, że intencje autorki były inne, ale chyba przesadziła z poziomem testosteronu u Haydena, bo momentami brzmiał jak typowy samiec alfa z memów. Brakowało jeszcze tekstu o oszczędzaniu wody pod prysznicem.
Hayden zdecydowanie zapomniał, że teraz znajduje się w serii Scars on Ice, a nie Science. Przypomnę, że mówimy o 25-letnim facecie, a nie chłopcu, który ledwo rozpoczął proces dojrzewania, więc jeśli uważacie, że nawiązywanie do seksu w KAŻDEJ rozmowie albo seksualizowanie swojej dziewczyny za KAŻDYM razem jest normalne, to nie wiem, kogo spotkaliście na swojej drodze.
Gdyby wyciąć wszystkie teksty z podtekstami (a ich ilość jest wręcz przytłaczająca), to z treści niewiele by zostało. Nie rozumiem osób, które twierdzą, że 700 stron (z RS to łącznie 1400) to za mało, bo dosłownie 2/3 z tego to pierdolenie o niczym. Całą fabułę można było zamknąć w jednym tomie.
W kolejnej części przewiduję, że znowu będziemy czytać, jaka to Blake jest słodziutka i malutka, Hayden w końcu spełni swoje marzenie o dołączeniu do Maple Leafs i główną rozterką będzie przeprowadzka do Kanady oraz związek na odległość.
Podsumowując - w tym tomie absolutnie nic się nie działo, wątek ze skautem poszedł w zapomnienie, zakończenie to jakiś żart i najgorszy możliwy do wybrania scenariusz. Można było tę historię poprowadzić lepiej, ale też nie powiedziałabym, że jest toksyczna, jak niektórzy twierdzą (chociaż ma swoje momenty). Według mnie większość „kontrowersyjnych” sytuacji została po prostu źle przedstawiona, a drugim problemem jest fakt, że czytelnik nie był gotowy na takie zmiany w odniesieniu do pierwszej części – po prostu chamsko rzucono mu je w twarz. Przypominam, że na okładce widnieje ograniczenie wiekowe 16+ (a rozsądniej byłoby umieścić tam 18+ ze względu na ilość i częstotliwość różnych wzmianek oraz aluzji albo chociaż dać adekwatne ostrzeżenie).
Oczywiście to tylko moje odczucia, a nie prawda objawiona. Każdy może odbierać tę historię inaczej i warto wyrobić sobie własną opinię po przeczytaniu książki, zamiast ślepo powielać to, co mówi internet.
dwie gwiazdki za „twista” na końcu. to było bardzo nudne 😫 wymęczyłam strasznie, miałam ochotę zrobić dnf, ale jestem jednak chyba masochistką. coś bardzo poszło tu nie tak. i ciągnęło się i ciągnęło i ciągnęło
♾️/5 ⭐️ dla mnie historia Blake i Haydena zawsze będzie ogromnie ważna niezależnie od tego co inni uważają i zawsze będę stać za nimi murem !! a teraz przepraszam bardzo CO TO JEST ??!! HALO CO JA MAM TERAZ ROBIĆ ? istnieje jakaś moc, która przeniesie mnie do przyszłości gdzie będę miała w swoich rękach 3 tom ? bo ja oszaleję teraz 🫠
To bylo tak słodkopierdzące, a z drugiej strony poruszało tematy i problemy, które dotyczą bardzo wielu młodych ludzi i nie tylko. Trochę bardziej się polubiłyśmy z Blake w tej części. Zakończenie dla mnie osobiście jest po prostu głupie. Podsumowując, bawiłam się dobrze, czytało się to tak bardzo beztrosko i z przyjemnością, pomimo poruszanych często tematów. Kocham całą ekipę z Uniwersytetu Indiana i czekam na następną część z niecierpliwością bo bardzo dużo rzeczy się nie wyjaśniło, ale troszeczkę mam też mieszane uczucia.
Przez książki Julii Popiel się po prostu płynie, zarówno przez pierwszy tom jak i teraz przez drugi tom. Nie skłamię jak powiem, że Blue Shirt stało się moją kolejną „comfort zone” książką zaraz po Red Shirt. Czekam z niecierpliwością na kolejny tom 💙🏒🐿️