Jump to ratings and reviews
Rate this book

Seria zakopiańska

Planeta Hala. Opowieści z Hali Gąsienicowej

Rate this book
Gdyby porównać Tatry do Układu Słonecznego, okazałoby się, że jedną z jego najważniejszych planet jest Hala Gąsienicowa. Zupełnie oddzielna, z niezwykłą atmosferą, stanowi szczególną część tatrzańskiego mikrokosmosu.

Jeżeli chce się poznać historię chodzenia po Tatrach, warto zacząć właśnie tutaj: usiąść nad Czarnym Stawem, spojrzeć na szczyty wokół, sprawdzić, jakie szlaki tamtędy biegną. Hala łączy różne części Tatr nie tylko geograficznie, ale i symbolicznie, za sprawą dawnych anegdot, opisów z przewodników i opowieści. To także miejsce, w którym każdemu chyba nasuwa się pytanie: dla kogo dziś są góry?

By spróbować na nie odpowiedzieć, Beata Słama wraca do czasów, kiedy w Tatry wybierała się jedynie garstka ciekawskich, a wszystko, co widzieli, było nowe. Do czasów zachwytów nad pięknem krajobrazu, góralskim folklorem, błękitem goryczki i fioletem krokusów. Nie mogło w tej opowieści zabraknąć Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Mieczysława Karłowicza, Mariusza Zaruskiego czy Walerego Eljasza. Nie obyłoby się też bez opisów niezwykłych wycieczek Tytusa Chałubińskiego czy trudów wyprawy Bolesława Prusa.

Planeta Hala to także historia miejsc, które stały się symbolami Tatr o wiele później, takich jak taborisko Rąbaniska, Murowaniec czy Betlejemka. I wreszcie to osobista historia samej autorki – warszawianki, która wybrała Zakopane.

320 pages, Hardcover

First published April 23, 2025

63 people want to read

About the author

Beata Słama

12 books

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (18%)
4 stars
8 (50%)
3 stars
5 (31%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Weronika.
250 reviews15 followers
May 7, 2025
Bardzo rzetelny reportaż. Autorka sama pokonywała szlaki, pomagała w akcjach ratunkowych, znała wielkie osobistości związane z tym miejscem. Wplata tutaj także historie miejsc, opowiada o powstawaniu schronisk, wytyczaniu szlaków, czy zamknięciu gór dla Polaków podczas drugiej wojny światowej.

Jeśli lubicie góry, czytać o nich, wspinać się lub interesuje Was historia taternictwa, to gorąco polecam sięgnąć po ten tytuł!
Profile Image for podrozdzial.
242 reviews59 followers
January 25, 2026
w historii tatrzańskich terenów, jaką jest „planeta hala. opowieści z hali gąsienicowej” opowieść o górskich wyprawach rozpięta jest między wiekiem XIX a współczesnością. to sportretowana wyjątkowymi archiwaliami próba uchwycenia nie tylko naturalnej urody tego miejsca, ale przede wszystkim jego autonomii i sprawczości, co autorka uzupełnia osobistymi doświadczeniami z lat spędzonych w tej części tatr.

bazując na starych przewodnikach, pamiętnikach oraz muzealnych dokumentach autorka rekonstruuje historię taternictwa i tworzy narrację, dzięki której przeniesienie się do czasów pierwszych wielkich górskich wejść staje się wyjątkowo namacalne. tym barwnym refleksjom towarzyszy też skrupulatność w opowieści o charakterystycznych dla hali gąsienicowej szczytach i schroniskach, ale również odważnych wspinaczach i ludzkiej mozaice tworzącej klimat tego miejsca.

historię tę charakteryzuje również wyjątkowa miłość do natury i gór, będących tu miejscem niezwykle złożonym i stworzonym z mnóstwa ludzkich doświadczeń. ta pochwała dla majestatu przyrody i kronika związanej z nią kultury to rzecz nie do przecenienia w takiej reporterskiej opowieści. jednak tym, co wyjątkowo razi w przypadku tej książki, jest sposób przedstawienia refleksji dotyczącej komercyjnej rzeczywistości tatr. skarżenie się na ten fakt ma charakter płytki i protekcjonalny, a polemiką zupełnie pozbawiona wątku społecznego czy ekologicznego. szkoda takiego zatrzymania się w pół drogi zwłaszcza ze względu na świetnie wcześniej poprowadzoną opowieść o tym, jak z czasem zmieniało się nastawienie do gór nie tylko turystów i zawodowych wspinaczy, ale również miejscowych.
248 reviews5 followers
May 6, 2025
Czy lubicie nasze polskie Tatry? Ja mam sentyment do naszych gór i bardzo dobrze mi się kojarzą. Tym bardziej z przyjemnością sięgnąłem po publikację przybliżającą tę magiczną część naszego kraju.

Autorka w bardzo przystępny sposób prezentuje rozwój taternictwa, polskiego podejścia do wypraw w góry, od profesjonalnych wypraw po amatorskie zdobycze szczytów. Dzięki lekturze można się zorientować jak rozwijała się idea okiełznania Tatr, ile osób było w nią zaangażowanych, jak z czasem zmieniało się nastawienie do gór. Jednocześnie przechodzimy przez najbardziej znane miejsca, kultowe schroniska, czy nieistniejące już na mapie miejscówki, które budzą wiele interesujących wspomnień. Wiek XIX płynnie przechodzi w wieku XX, aby dotrzeć do współczesności. Autorka nie stroni od osobistych historii, i czuć, że góry polskim górom poświęciła wiele czasu, uwagi i z uważnością prześledziła ich losy. Czytając miałem to samo wrażenie, które towarzyszy mi będąc na miejscu, a zatem duch Tatr został oddany bardzo dobrze.

Jest to książka którą docenią ludzie znający historię Tatr, ale też tacy prości czytelnicy jak ja, którzy kojarzą miejsca i z nostalgią lubią wracać do ich powidoków w pamięci, ale także planują kolejną wyprawę.

Polecam.

Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz książki.
Profile Image for smak_slow.
305 reviews17 followers
May 14, 2025
„Planeta Hala” to zapis miłości do miejsca, które dla wielu znaczy więcej, niż jesteśmy w stanie wyrazić. Czytając, miałam wrażenie, że Beata Słama pisze także o mnie – o moim zachwycie nad ciszą poranka nad Czarnym Stawem, o wzruszeniu, gdy pierwszy raz stanęłam na Rysach i poczułam, że jestem częścią czegoś większego.

Z niezwykłą wrażliwością autorka przywołuje czasy, gdy w Tatry wyruszali pionierzy – zafascynowani dzikością przyrody i pięknem gór. Ich obecność wciąż czuć w opowieściach o Tetmajerze, Karłowiczu, Zaruskim czy Eljaszu, ale też w emocjach towarzyszących kolejnym pokoleniom wędrowców. Słama nie tylko rekonstruuje historię Hali Gąsienicowej – przywraca też ducha miejsc, które dziś mają niemal mityczny status: Murowaniec, Betlejemka, taborisko Rąbaniska.

Ta książka przypomniała mi, jak bardzo kocham Tatry. I jak bardzo za nimi tęsknię. Za chwilami, które wymykają się słowom – za ścieżkami, które prowadzą nie tylko w górę, ale i w głąb siebie. Za tym dziwnym spokojem, który przychodzi, gdy siadasz sama na kamieniu i patrzysz na szczyty.

To opowieść o miłości – cichej, wiernej, czasem bolesnej. O potrzebie powrotu. I o tym, że są miejsca, które zostają z nami na zawsze, nawet jeśli na jakiś czas musimy się z nimi pożegnać.
Profile Image for Cierpka_Wiśnia.
108 reviews3 followers
May 14, 2025
Nie jestem fanką gór. Nie wiem, czy to najlepszy początek recenzji tej książki, ale taka jest prawda. Nie jestem fanką gór, ostatni raz w Tatrach byłam 12 lat temu. Specjalnie zgodziłam się na współpracę z @wydawnictwoczarne, żeby spojrzeć na nie oczami prawdziwej miłośniczki. Nie zawiodłam się. Ta książka to wspaniała podróż nie tylko po górach, ale przede wszystkim po ich historii. Nawet nie wiecie, jakim zaskoczeniem było dla mnie przypuszczenie, że termin „taternictwo” mógł ukuć Chałubiński! Tak czy inaczej, po książce wędruje się dużo lżej niż po górach :) Nie znam większości tych miejsc, ale ton narracji jest kapitalny i pozwolił mi zachwycić się bez patrzenia. Godny uwagi jest również fakt (nie ukrywam, że tym Beatą Słama mnie „kupiła”), że pomimo zachwytu górami, nie pozostała ślepa na to, co obecnie dzieje się na szlakach. O czym mówię? O tłumach przypadkowych ludzi w klapkach i z głośnikami w rękach, którzy stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i innych.
Tak czy inaczej, stawiam #znakjakościkaro i z dziką przyjemnością przekazuję książkę prawdziwym pasjonatom.
Profile Image for Wiktor.
32 reviews
November 24, 2025
Piękna opowieść o pięknym miejscu. Rozwlekła jednak w swoje strukturze. Nie czysto reportażowa, ale bardziej opowieściowa. Autorka opowiada o Hali i ludziach, którzy są jej częścią (niektórzy w dosłownym tego słowa znaczeniu).

Chaotyczna lekko i miejscami zawiła, ale to sama autorka zaznacza na początku, że właśnie taka ta książka będzie. Miejscami nudnawa, lecz z powinności, nie z braku ciekawych historii. Każde nazwisko twórcy nowej drogi górskiej zasługuje na wspomnienie - to oczywiste. Natomiast czytelnik zahipnotyzowany bohaterską opowieścią o dramatycznej wyprawie ratunkowej na Kościelcu rozbija siebie i swoją ciekawość o skały nazwisk górskich pionierów, którzy w następnym rozdziale wytyczają nowe drogi na szczyty. Nazwisk w książce jest tyle ile szczytów w całych Tatrach

Z czystego egoizmu pragnącego dramatycznych historii formułuje stwierdzenie, że książka fragmentami nudziła. Oprócz tego jest genialna i pięknie opisuje to magiczne miejsce jak i całe Tatry. Kończy ją gorzka refleksja o przyszłości jednego z najcudowniejszych polskich parków narodowych.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.