Pierwszy wywiad rzeka z Rafałem Trzaskowskim. Pełna anegdot opowieść o jego życiu prywatnym, pasjach i polityce.
Rafał Trzaskowski – prezydent Warszawy i kandydat na prezydenta Polski – opowiada o rodzinie, o dorastaniu w czasach komuny, o miłości do historii, literatury i sportu. Zaprasza do swojej codzienności i prowadzi za kulisy polityki. To podróż przez najnowsze dzieje naszego kraju, w której doświadczenia Trzaskowskiego splatają się z losem wszystkich Polaków. Mowa tu o optymizmie, głodzie życia, potrzebie wykonywania dobrej roboty i nadziei na lepszą, silną Polskę, która sprosta wyzwaniom współczesnego świata.
Z rozmowy z Donatą Subbotko – autorką wielokrotnie nagradzanych wywiadów – wyłania się szczery i osobisty portret człowieka, który żyje w samym sercu polskiej polityki. To jak spotkanie z Rafałem twarzą w twarz.
Myślę, że liczy się tylko to, czy ktoś jest prawdziwy. Autentyczność, a nie fałsz – Rafał Trzaskowski.
Długa ulotka wyborcza, w której dziennikarka zadaje pytania, które mogłyby się zamknąć w jednym - “Rafał, jak ty to robisz, że jesteś taki zajebisty a PiS jest zły?”. Nie można natomiast odmówić Trzaskowskiemu charyzmy, uroku osobistego i wiedzy. Ciekawe są historie rodzinne ale też historia jego działań w polityce. Dobre strony przysłania niestety ohydny centryzm pod publiczkę. Czuć, że Trzaskowski mówi to co mu podpowiedziały wszelkie algorytmy i ankiety polityczne. Nie potrafi też zrozumieć, że to, że spędzał część dzieciństwa na podwórku z Michałem Żebrowskim nie czyni go jeszcze zwykłym chłopakiem z sąsiedztwa. Trzaskowski nie rozumie na czym miałyby polegać jego przywileje i to, że jakiekolwiek miał kiedy dorastał.
Wciąż mi smutno, że nie został prezydentem. Czytając książkę odniosłam wrażenie, że może i miejscami brakuje mu autorefleksji, ale w gruncie rzeczy to miły człowiek, który chciał dobrze.
Złe wieści dla tych wszystkich, którzy bardzo chcieliby żeby ta książka była jednoznacznym gniotem. Nie mam też dobrych wiadomości dla tych po uszy zakochanych w Trzaskowskim, bo do ideału tej książce daleko. Przede wszystkim jest to wywiad rzeka, a ten typ literatury rządzi się swoimi prawami. Jeżeli komuś nie pasuje sposób wypowiedzi rozmówców to będzie cierpiał czytając je na papierze. Na szczęście to „jak” Rafał mówi nie jest wcale problemem, gorzej z tym „co” mówi, a mówi naprawdę fascynujące rzeczy, które nawarstwiają się i nawarstwiają, gromadzą i pęcznieją, zbijając się w jedną wielką laurkę od kandydata PO dla siebie samego. Naprawdę tak jest, wiem że nie odkrywam tu Ameryki. Wierze że większość z tych rzeczy jest prawdą, albo jest bardzo blisko prawdy. Mimo to obawiam się, że ta książka skończy jako pewien mem, raczej nie ma sensu jej czytać o ile nie jest się turbofanem Rafała, politologiem, albo kimś tego typu. Nawet przeciwnicy Trzaskowskiego nie powinni tego czytać bo tylko się zanudzą, rozczarowani tym że da się go „posłuchać” i dowiedzieć się nieco na temat życia kulturalnego Krakowa i Warszawy, albo mnóstwa ciekawostek o prominentnych bohaterach polskiej sceny politycznej czy artystycznej
Książka ciekawa w treści, ale szpetna w formie. Ilość anegdot historycznych i opowieści rodzinnych robi wrażenie, kulisy pracy w europarlamencie to najmocniejszy punkt książki, natomiast całość pisana jest tak, by każdy akapit można było wyjąć z kontekstu i wrzucić na baner wyborczy. Ten „dyplomatyczny” (z braku lepszego słowa) styl wypowiedzi obraża inteligencję słuchacza, wszystko sprowadza do prostych, fajnych, ale w gruncie rzeczy płaskich odpowiedzi. No i gdybym miał dostać złotówkę za każdym razem, gdyby w książce pojawiało się słowo „PiS”, to audiobook już dawno zwróciłby mi się z nawiązką.
W dobrym tonie jest, żeby kandydat przed wyborami wydał ksiażkę o sobie. Nie jest to złe (bo to gdyby było złe to wiadomo co), ale spodziewałem się więcej dowiedzieć. Jest tam trochę informacji o kandydacie jako o człowieku, ale czytając tego typu książki zawsze liczę, że dowiem się czegoś ciekawego o historii politycznej, i że dowiem się czegoś zza kulis. Trochę tu tego jest, ale chyba po to, żeby kampanijnie nikogo za bardzo nie zdenerwować.
Wspaniała książka. Nawet czytając Ewangelię człowiek nie styka się z takim ideałem, jak podczas lektury "Rafała". Życzę każdemu tak wysokiego poczucia własnej wartości, jak to które można zobaczyć tutaj. Bardziej poważnie mówiąc, uważam za dobrą praktykę to, że kandydat na prezydenta postanawia nam się lepiej przedstawić ale z tego to wyszła straszna parodia + szkoda że tyle tam typowo platformianej histerii.
„Rafał” to szczera i przystępnie napisana rozmowa, która pozwala lepiej zrozumieć motywacje, wartości i drogę życiową autora. Książka łączy elementy biografii z refleksjami na temat współczesnych wyzwań społecznych i politycznych. Momentami jest bardzo osobista, momentami bardziej publicystyczna, ale całość czyta się płynnie i z zainteresowaniem. To dobra propozycja dla osób, które chcą poznać autora z mniej oficjalnej strony.
Pozycja godna rekomendacji - ciekawa, wnikliwa, z fragmentami wartymi zapamiętania. Momentami bardzo osobista, odważna. Jeden z lepszych wywiadów-rzek, które miałem okazję czytać. Polecam przede wszystkim tym, którzy interesują się sylwetkami liderów. Trzaskowski to niewątpliwie jeden z wybitniejszych. Warto /choćby dla lepszego zrozumienia politycznej kuchni/!
[♫] książka wysłuchana na fali gorączki wyborczej. mało zaskakujący wybór lektora (znowuż szkolny kolega). całość wypadałaby o wiele lepiej bez polityki — jakiejkolwiek, po prostu. najciekawiej wypadają fragmenty o dzieciństwie trzaskowskiego, zwłaszcza te o jego ojcu. no, ale to nie jego historia, prawda? byłoby też łatwiej, gdyby bohater przestał pozować na „chłopaka z sąsiedztwa” — nie trzeba.
Ciekawa rozmowa z Rafałem Trzaskowskim — kandydującym na najwyższe stanowisko w RP. Lektura pozwala lepiej poznać Rafała, historię jego rodziny, jego poglądy. W długiej, spokojnej rozmowie wyjaśnia wszystkie nawet te najbardziej absurdalne zarzuty kontrkandydatów w tym "zdejmowanie krzyży".