Afryka Północna to brama do Europy dla wszystkich, którzy chcą zmienić swoje życie
Państwa Afryki Północnej mają istotny wpływ na Europę. Są swoistym „filtrem” dla nielegalnej migracji do Unii Europejskiej, jej zapleczem surowcowym, miejscem wielkich inwestycji infrastrukturalnych i rosnącym rynkiem zbytu. W interesie UE jest inteligentne wspieranie stabilności i rozwoju tych państw. Ta książka nie tylko wyjaśnia znaczenie Maghrebu dla Europy, ale także jasno pokazuje, jakie zagrożenia i szanse niesie on ze sobą dla Starego Kontynentu.
Autor przedstawia historię regionu od starożytności po współczesność, jego różnorodność kulturowo-etniczną, dylematy i paradoksy występujące w życiu społeczno-politycznym narodów północnoafrykańskich oraz znaczenie ekonomiczne i geopolityczne poszczególnych państw. Wiele uwagi poświęca problemowi migracji do Unii Europejskiej.
Z tej książki dowiesz się:
jak wygląda zróżnicowanie kulturowe i etniczne Afryki Północnej jak lokalne rządy pozycjonują się w polityce międzynarodowej przed jakimi dylematami stoi tamtejsze społeczeństwo czym charakteryzuje się społeczeństwo afrykańskie i co je odróżnia od europejskiego a nawet na ile narody północnoafrykańskie przypominają poszczególne narody słowiańskie; kto przypomina Polaków, kto Rosjan, a kto np. Czechów.
Autor łączy wiedzę teoretyczną i umiejętności analityczne z własnymi obserwacjami i doświadczeniami życia codziennego w państwach regionu. Mieszkając tam od 2020 r., poznał Afrykę Północną zarówno od strony politycznej, ekonomicznej, jak i obyczajowej.
Całkiem dobry wstęp do krajów Afryki Północnej. Książka napisana przez Polaka, co jest jej jednocześnie zaletą, jak i wadą. Zaletą - bo ciekawie jest zobaczyć te kraje oczami rodaka, a wadą - jednak wiele zjawisk jest ocenianych zbyt mocno przez naszą historię, przez nasz pryzmat
Ogólnie przyjemna lektura, przystępna. Pomimo odrobiny mieszanych uczuć w niektórych momentach, polecam. Chętnie poczytam o Maghrebie więcej.
Pierwsza połowa książki, historyczna, zdecydowanie słabsza. Druga, natomiast, to moim zdaniem lektora, z którą warto się zapoznać. Szczególnie rozdziały poświęcone legalnej i nielegalnej migracji do UE oraz pomysłom na ich kontrolowanie.
Wtf, dlaczego autor zaczyna książkę wstępem, w którym przypisuje wszystkim narodom Afryki Północnej określone (dość stereotypowe cechy) i porównuje je do narodów Europy Wschodniej?
Miałam zamiar czytać dalej, ale zapewnienia autora, że starał się, żeby książka w dalszej części również była nieco humorystyczna, skutecznie mnie zniechęciło.
Okładka nie pomaga w pozytywnym przyjęciu książki.
Wszystko „przebiega” poprawnie dopóki Maciej Pawłowski przedstawia w skrócie współczesną historię Afryki Północnej i zaczyna bawić się w lekki reportaż. Wówczas jest już gorzej, bo pojawiają się opowieści dziwnej treści, takie jak rozważania autora, czy przypadkiem nie zniszczył życia Arabce, która po jego sugestii poszła do łóżka z chłopakiem… Takich kwiatków jest więcej i dotyczą głównie tej sfery życia, ale nie tylko. W każdym razie prywatne dywagacje Pawłowskiego to najgorsza część publikacji.
Zresztą nie tylko ona. Abstrahując od tego, że autor ma obsesję na punkcie szukania wszędzie rosyjskiego spisku, co w Polsce jest w sumie całkowicie znormalizowane, to dodatkowo nie widzi pewnych związków przyczynowo-skutkowych. Z jednej strony dostrzega kryzys demograficzny w Europie, z drugiej dostrzegając wysoką dzietność w krajach muzułmańskich nie zauważa, iż być może promowana przez niego w książce swoboda obyczajowa ma właśnie tego rodzaju konsekwencje.
Autor „Bramy do Europy” ma też dosyć naiwny w swoich receptach dotyczących imigracji. Chyba uważa, że legalni imigranci nie sprawiają problemu, który pojawia się tylko w czasie ich „legalności”. W rzeczywistości pod wpływem ekstremistycznych ideologii w świecie arabskim może być każdy i nawet Tunezyjczycy, przedstawiani w książce niemal jak liberalni Europejczycy, bardzo chętnie zaciągali się w szeregi Państwa Islamskiego. Wątpię ponadto, aby postulowane przez Pawłowskiego przyciąganie kobiet z Maghrebu do Europy było możliwe, skoro tamtejsze społeczeństwa tak bardzo pilnują swoich dzieci.
Może i jest to praca nowatorska, bo publikacje o tym regionie wychodzą u nas w najlepszym przypadku raz na kilka lat, ale w przypadku „Bramy do Europy” trudno o jednoznacznie pozytywną ocenę.
Całkiem ciekawy opis problematyki politycznej Afryki Północnej. W mojej opinii najbardziej wartościowe są rozdziały dotyczące "Arabskiej wiosny", miejscowej kultury i autorskich rozwiązań problemu migracji. Widać wyraźnie, że to właśnie te tematy są najbliższe M. Pawłowskiemu i właściwie myślę że książka mogła by ograniczać się tylko do tego. Nieco niżej oceniam część dotyczącą dawniej historii regionu gdzie daje się nawet zauważyć kilka błędów rzeczowych (choć prawdą jest że mało istotnych). Generalnie jednak "Bramę do Europy" można zarekomendować każdemu, kto chciałby zyskać nieco wiedzy ogólnej o państwach Afryki Północnej.