Jump to ratings and reviews
Rate this book

Sandomierskie wzgórza #3

Serca żyjące nadzieją

Rate this book
Odzyskane nadzieje, nieuchwytne drgnienia serca i zapomniane tęsknoty.

Alina cudem unika śmierci z rąk zbójców. Gdyby nie Eustachy, nie wiadomo, czy wyszłaby z tego żywa. Po raz pierwszy uświadamia sobie, że to właśnie on jest jej opoką. Strach i wdzięczność splatają się w jej sercu w sposób, którego nie potrafi jeszcze nazwać.

Nadchodzi czas zmian. Małżeństwo opuszcza Dolinę Pustelnika i szuka nowego początku w Sandomierzu. Eustachy rozpoczyna pracę w urzędzie, a ich dom staje się azylem dla Marcjanny samotnie wychowującej synka. Tymczasem mroczna przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Odnaleziono szczątki Bożydara. Rodzina pogrąża się w rozpaczy, a właściciel piekarni, załamany ciężarem tragedii, postanawia ją sprzedać. Wtedy Eustachy podejmuje odważną decyzję...

Alina musi odpowiedzieć sobie na pytania, które nie dają jej spokoju: czy prawdziwa miłość może przyjść z czasem, niczym cichy i niespodziewany gość? Co zrobi, jeśli już jest za późno, by Eustachy odwzajemnił jej uczucia?

392 pages, Paperback

First published March 21, 2025

3 people are currently reading
6 people want to read

About the author

Edyta Świętek

50 books7 followers
Z wykształcenia ekonomistka, z zamiłowania pisze powieści dla kobiet. Jej marzeniem jest pisanie takich książek, które sama czytałaby z przyjemnością. W wolnych chwilach pomiędzy pracą zawodową a pisaniem lubi aktywny wypoczynek, czyli długie spacery z rodziną oraz bieganie.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
21 (55%)
4 stars
13 (34%)
3 stars
4 (10%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Koralina.
151 reviews
May 20, 2025
Wkręciłam się w tę serię bez pamięci. Pls more.
231 reviews
June 11, 2025
Czekałam na kontynuację "Sandomierskich wzgórz" jak na zbawienie. Po zakończeniu, z jakim zostawiła mnie autorka w drugim tomie, nie mogłabym odmówić sobie sięgnięcia po kolejną część. Powrót w Góry Pieprzowe okazał się bardzo udany, a to znaczy, że był pełen emocji, intryg, zazdrości i nowych uczuć.

To powieść dla każdego, kto lubi sielskie klimaty połączone z trudami życia w małych społecznościach. W tej części na pierwszy plan wysuwa się relacja Aliny i Eustachego. Dziewczyna odkrywa, że zaczyna czuć coś więcej do swojego męża, ale obawia się, że on nie odwzajemnia jej uczuć. Tytuł jednak nie bez powodu mówi o sercach żyjących nadzieją...jeśli tylko tych dwoje da sobie szansę na wejście w prawdziwą relację opartą na miłości, wsparciu, zaufaniu, a nawet fizyczności, wówczas może okazać się, że są sobie pisani. Tylko czy przeszłość i aktualne problemy nie staną im na przeszkodzie do happy endu?

Uwielbiam tę serię i każda kolejna część daje mi coś nowego — nowe emocje, nowe wrażenia, nowe wnioski. Niby miejsca te same, niby bohaterowie ci sami, a znowu poczułam powiew świeżości. To historia idealna dla fanów powieści historycznych i obyczajowych, którzy nie stronią o wątków romantycznych.

Autorka kolejny raz oczarowała mnie swoim lekkim i barwnym stylem. Klimat tych historii sprawia, że za każdym razem czuję, jakbym była w centrum wydarzeń rozgrywających się na kartach tych powieści, a realia XIX-wiecznego Sandomierza i jego okolic były mi bliższe niż czasy współczesne. Doskonałe odzwierciedlenie ówczesnych czasów, panujące wówczas konwenanse, trudy życia i ludzka mentalność to coś, co na pewno wyróżnia ten cykl.

Nie mogę pominąć pary głównych bohaterów. Alinę lubię od samego początku — silna, odważna, mimo trudności idzie przez życie z podniesionym czołem, a dodatkowo zna się na ziołolecznictwie! Eustachy — początkowo budził niepokój, ale to postać, która zyskuje z czasem. To zamknięty w sobie, małomówny mężczyzna o wielkim sercu.

Intrygi, zazdrości, smutki, rozczarowania i nadzieje. Ten cały emocjonalny miszmasz znajdziesz nie tylko w tej powieści, ale również w poprzednich częściach. Tę sagę pokocha każdy, kto lubi klimatyczne historie, lokalne tradycje i realizm minionych czasów.
Profile Image for book_matula.
410 reviews8 followers
June 22, 2025
Czy można żyć bez nadziei? Edyta Świątek w książce „Serca żyjące nadzieją” przekonuje, że to właśnie nadzieja jest tą ostatnią iskrą, która potrafi ocalić człowieka w najtrudniejszych chwilach. Dzisiejsza recenzja to kontynuacja, czyli trzeci tom cyklu Sandomierskie wzgórza. Jeśli szukasz historii, która szczerze wzrusza, daje do myślenia i zostaje w głowie na długo po przeczytaniu, trafiłeś idealnie. Akcja powieści toczy się podczas II wojny światowej, ale nie spodziewaj się suchej lekcji historii. To przede wszystkim opowieść o ludziach młodych i starszych, rozdartych przez wojnę, ale silnych dzięki miłości, przyjaźni i właśnie nadziei. Główni bohaterowie, chociaż żyją w czasach, które były jednym wielkim chaosem i zagrożeniem, nie przestają marzyć o normalnym życiu. Ich uczucia, lęki i wybory są bardzo autentyczne i można się z nimi utożsamiać, nawet jeśli nasza rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Styl Edyty Świątek jest lekki, ale nie banalny.
Autorka pisze obrazowo, z wyczuciem emocji i ogromnym szacunkiem do tematu. Sprawia, że czytelnik naprawdę czuje emocje bohaterów, klimat tamtego świata i sytuacji, w których się znaleźli. Z jednej strony pokazuje brutalność wojny, z drugiej ogromne ciepło, jakie potrafią dać sobie ludzie nawzajem. W tej książce nie brakuje trudnych momentów, ale też nie brakuje wiary w człowieka. Alina ledwo uchodzi z życiem po ataku zbójców. Ratuje ją Eustachy, co sprawia, że zaczyna postrzegać go nie tylko, jako sojusznika, ale być może jako kogoś znacznie ważniejszego. Uczucia i wdzięczność mieszają się w jej sercu, ale są trudne do zdefiniowania. Po burzliwych wydarzeniach bohaterowie opuszczają Dolinę Pustelnika i osiedlają się w Sandomierzu. Eustachy podejmuje pracę w urzędzie, a wraz z Aliną oferują schronienie Marcjannie i jej dziecku. Jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć odkrycie szczątków młodego Bożydara, wywołuje wstrząs w rodzinie, a pogrążony w żałobie właściciel piekarni chce sprzedać zakład. W tym momencie Eustachy staje przed trudnym wyborem, który może zmienić ich życie. Tymczasem Alina zastanawia się, czy prawdziwa miłość może przyjść późno, jak cichy, niespodziewany gość. A co, jeśli ten moment już minął i uczucia Eustachego nigdy nie zostaną odwzajemnione? To nie jest tylko historia z przeszłości to także przypomnienie, że dobro, empatia i wewnętrzna siła są ponadczasowe.
Choć tematyka może wydawać się „dorosła”, książka jest napisana tak, że spokojnie można ją polecić młodzieży od około 13-14. roku życia wzwyż. To świetna lektura dla każdego, kto lubi, gdy książka zostawia po sobie coś więcej niż tylko rozrywkę refleksję, emocje i poruszenie. I tak zdarzyło mi się uronić łzę (albo kilka), bo nie da się przejść obojętnie obok losów bohaterów, którym kibicujesz z całego serca. „Serca żyjące nadzieją” to piękna poruszająca i potrzebna książka. Dla każdego, kto chce poczuć coś więcej niż tylko przyjemność z czytania. Dla tych, którzy lubią historie z duszą. I dla wszystkich, którzy wierzą albo chcą znów uwierzyć, że nadzieja naprawdę umiera ostatnia.
98 reviews
June 8, 2025
"Serca żyjące nadzieją" jest trzecim tomem sagi Sandomierskie Wzgórza, gdzie Edyta Świętek ponownie zabiera nas do Sandomierza i w rejony Gór Pieprzowych. Autorka, jak ma to w zwyczaju, należycie zadbała o realia historyczne i sytuację polityczną związane z dwudziestoleciem międzywojennym. Interesująco ukazane zostało życie miasta, przywary mieszczan z ich problemami i radościami. 

Poprzedni tom przyniósł mi sporo emocji, zwłaszcza jego niepewne zakończenie. Po tych dramatycznych wydarzeniach Alina i Eustachy przenoszą się do Sandomierza (jednakże przeszłość nie da o sobie zapomnieć), gdzie będą próbowali rozpocząć nowy rozdział życia. W ich domu swoje miejsce znajdzie także jej siostra Marcjanna, samotnie wychowująca syna. Jest zazdrosna i zgorzkniała przez to, że wciąż jest na czyimś garnuszku. Trudno ją lubić, ale mam nadzieję, że może i jej los się odmieni. Osobiście w tej ciepłej domowej atmosferze poczułam się, jakbym była częścią tej historii. Natomiast zniknięcie Bożydara, przysparza Bronisławie zmartwień. Kto zajmie się upadającą piekarnią? Z kolei młody Zadzior dzięki uratowaniu tonącego dziecka, poznaje Annę. Czy z tej znajomości będzie coś więcej? Niepokój wciąż budzi Ryży - rzezimieszek, który wciąż próbuje zasądzić się na Orszanda i jego rodzinę. 

W tej części autorka jakby uspokoiła akcję, ale myślę, że to cisza przed burzą. Wszak bohaterowie mają mocne charaktery i jestem pewna, że jeszcze pokażą, na co ich stać. Szczególnie że finał książki znów zaskakuje... Tu na pierwszy plan wysuwają się uczucia, jakie żywią do siebie postaci. Nie zabraknie moralnych dylematów, tęsknot, a przede wszystkim tego, co skrywają serca bohaterów. Miłość nie zawsze musi krzyczeć, nie potrzebuje rozgłosu. Ona dojrzewa, buduje się w codziennych gestach, trudnych decyzjach, zrozumieniu, wsparciu i trosce o drugą osobę, po cichu osadzając się w sercach.

"Serca żyjące nadzieją" to porywająca, poruszająca, przepełniona ciepłem powieść o zmianach, miłości w cieniu trudnych czasów, stracie, odwadze, sile przetrwania i nadziei. Sprawdźcie, czy prawdziwa miłość przychodzi z czasem...
653 reviews3 followers
June 8, 2025
„Serca żyjące nadzieją” to już 3 tom serii Sandomierskie Wzgórza. Serii, którą pokochałam od pierwszego tomu, który wciągnął mnie bardzo i byłam ciekawa co wydarzy się w kolejnych. W drugiej części działo się wiele, a co? To przypomina autorka na dwóch pierwszych stronach. A jaki jest 3 tom?
W małżeństwie Aliny i Eustachego nadchodzą zmiany. Postawiają opuścić Dolinę Pustelnika i udają się do Sandomierza. Eustachy rozpoczyna pracę w urzędzie.
Alina coraz częściej myśli o tym jak rozkochać w sobie męża? Czy miłość przychodzi z czasem? A może dla nich jest za późno.
Nie zabraknie tutaj również Marcjanny, która samotnie wychowuje synka, a jej azylem staje się dom Aliny i Eustachego.
Biorąc kolejny tom Sandomierskich wzgórz wiedziałam, że czeka mnie wiele emocji. I nie zawiodłam się. Bohaterowie tutaj są ciekawymi, wielowarstwowymi postaciami, które zmagają się ze swoimi tragediami i dylematami. Autorka świetnie tutaj ukazała miłość, jaka rodzi się pomiędzy bohaterami. Jest ona cicha, spokojna i ujawnia się wtedy kiedy uznaje, że to już czas.
Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Pani Edyta posiada dar zaczarowania słowem. Jest na pewno mistrzynią pisania powieści obyczajowych. Posiada lekki styl pisania, a czas spędzony z bohaterami książki na pewno jest miło spędzonym czasem.
Książka posiada jeden minus. Za szybko kończy się.
Jeśli jeszcze nie znacie Aliny i Eustachego, to bardzo polecam tę serię.
Profile Image for papierow.a .
108 reviews2 followers
December 26, 2025
Bardzo lubię pióro autorki. Kolejna świetna część serii. Z niecierpliwością czekałam na kolejny tom.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.