Jump to ratings and reviews
Rate this book

Trędowate kobiety czyszczą ryż

Rate this book
Trąd w Indiach to ciągle wyrok. Choć od dawna wiadomo, jak go skutecznie leczyć, społecznie ta choroba jest gorsza niż śmierć. Osoba zarażona i jej bliscy zostają wykluczeni, dzieci nie mogą chodzić do szkoły, a krewni tracą pracę.

W 1969 roku polski pallotyn kupił w Indiach kilkanaście akrów ziemi z myślą o niesieniu pomocy cierpiącym. Nazwał to miejsce Jeevodaya – Świt Życia. Wieści o osadzie szybko się rozeszły, zaczęli do niej przybywać zarówno chorzy z okolicy, jak i z bardzo daleka. Ojciec Wiśniewski odnotowywał ich losy w swoim dzienniku. Zapisywał także porażki i sukcesy w rozwoju ośrodka.

Chorzy funkcjonowali tu według rytmu wyznaczanego przez kościelne dzwony i pracę na rzecz osady. Jedną z tych czynności było czyszczenie ryżu. Trędowate kobiety wysypywały go na płaskie słomiane palety i podrzucały w górę tak długo, aż ryż gubił plewy. Każdego dnia były w stanie oczyścić w ten sposób kilkadziesiąt kilogramów ziaren.

Ta praca przynosiła spokój. Zmieniło się to jednak wraz z przybyciem pallotyńskich następców ojca Wiśniewskiego. Księża dostrzegli w osadzie szansę na wykorzystanie swojej władzy i wzbogacenie się – na wiele różnych sposobów. W mieszkańcach społeczności stopniowo zaczęła dojrzewać świadomość, że jeśli się im nie przeciwstawią, wkrótce mogą na zawsze utracić miejsce do życia.

W swojej ostatniej książce Paweł Smoleński z reporterską wnikliwością stara się pokazać całą złożoność historii ośrodka Jeevodaya. Nie podsuwa wygodnych interpretacji, nie pozwala czytelnikowi na komfort łatwego oburzenia. Zostawia nas raczej z pytaniem: czym jest prawdziwa pomoc i jaka jest jej cena?

168 pages, Hardcover

First published April 30, 2025

3 people are currently reading
101 people want to read

About the author

Paweł Smoleński

37 books62 followers
Reporter, publicysta, od 1989 roku dziennikarz „Gazety Wyborczej”, wcześniej współpracownik pism drugiego obiegu. Napisał m.in.: Pokolenie kryzysu, „Gazeta Wyborcza” — lustro demokracji, Salon patriotów, Pochówek dla rezuna, Irak. Piekło w raju, Izrael już nie frunie, Bedzies wisioł za cosik. Godki podhalańskie (wraz z Bartłomiejem Kurasiem), Balagan. Alfabet izraelski, Oczy zasypane piaskiem oraz Szcze ne wmerła i nie umrze - wywiad rzekę z Jurijem Andruchowyczem oraz Zielone migdały czyli po co światu Kurdowie. Kilkanaście jego reportaży opublikowała paryska „Kultura”. Laureat Nagrody Pojednania Polsko-Ukraińskiego w 2003 roku za książkę Pochówek dla rezuna i Nagrody im. Kurta Schorka za teksty poświęcone Irakowi. W 2006 roku otrzymał Nagrodę im. Beaty Pawlak za zbiór reportaży Izrael już nie frunie.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
6 (9%)
4 stars
27 (44%)
3 stars
22 (36%)
2 stars
6 (9%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for Joanna.
14 reviews2 followers
May 4, 2025
To przejmująca, a zarazem subtelna opowieść o ludziach zepchniętych na margines społeczeństwa – trędowatych, wykluczonych, samotnych. Autor przedstawia historię wspólnoty, którą stworzyli ludzie odrzuceni przez bliskich i zmuszeni do życia poza społeczeństwem. Ich schronieniem stało się miejsce założone przez polskiego księdza, które przez lata dojrzewało i zmieniało się wraz ze swoimi mieszkańcami.

Choć być może nie jest to najbardziej błyskotliwa książka w dorobku Smoleńskiego – jest jego ostatnią, pisaną już w cieniu choroby. Przeniknięta empatią i uważnością wobec losu „nieczystych”, stanowi poruszające pożegnanie z autorem i jego wyjątkową wrażliwością.
Profile Image for Gabi.
91 reviews92 followers
June 10, 2025
Ostatnia książka Smoleńskiego, poruszająca bardzo ciekawy temat. Autor zabiera nas do osady, w której mieszkają trędowaci - osoby zmagające się z chorobą, która jest względnie łatwo uleczalna, ale wiąże się z ogromną stygmą społeczną i lękiem. To temat naprawdę fascynujący, wydaje mi się jednak, że zbyt mało uwagi autor poświęcił chorym, a bardziej skupił się np. na duchownych, którzy prowadzą osadę. Zabrakło mi tu pochylenia się nad jednostką, przez co mam spory niedosyt i poczucie, że to reportaż niepełny. Książka rzeczywiście miała być znacznie obszerniejsza, w jej dokończeniu przeszkodziła choroba autora, jednak w takiej formie nie mam poczucia, że to reportaż, który koniecznie warto przeczytać. Po lekturze wiem niewiele więcej o życiu osób trędowatych niż wiedziałam przed lekturą.
Profile Image for Wciągam Książki Nosem.
163 reviews33 followers
October 2, 2025
No cóż, jedna jaskółka wiosny nie czyni, a jeden fajny kapłan katolicki nie ufajnia instytucji religii katolickiej.
To jeden z pierwszych wniosków, jaki nasuwa mi się po przeczytaniu tego mikroreportażu Pawła Smoleńskiego. Mikro, gdyż przerwanego niespodziewaną śmiercią jej autora z powodu choroby. A z tego, co czytałam we wstępie Marii Fredro-Smoleńskiej, plany były wspaniale i szeroko zakrojone. Poza częścią poświęconą ośrodkowi trędowatych pod indyjskim Rajpurem miało to być również wielowymiarową opowieścią o historii trądu wraz z opisem miejsc z tym związanych na terenie całej Europy. Wielka szkoda, że nie udało się tego zrealizować, bo byłby to tekst o wielkim rozmachu.

Ostatecznie wydawnictwo opublikowało materiał, który był z grubsza ukończony - czyli reportaż indyjski. To historia założonego w 1969 roku przez pallotyna ojca Wiśniewskiego na kilkunasta akrach ziemi ośrodka pomocy dla osób trędowatych spod Rajpuru - Jeevodaya, Świt Życia. Jeevodaya powstała z prawdziwie empatycznego, chrześcijańskiego odruchu niesienia pomocy - miała służyć wykluczonym (gdyż do dziś w Indiach diagnoza trądu jest niemalże wyrokiem śmierci, mimo że istnieją proste i skuteczne metody leczenia. W Indiach trąd oznacza bezlitosne wykluczenie społeczne - chorego nierzadko wyrzuca z domu rodzina, gdyż boi się histerii i reperkusji środowiskowych idących za tą wiadomością. Straszne, ale wciąż tak jest.). Ojciec Wiśniewski zorganizował to też tak, żeby trędowaci nie tylko mogli spokojnie żyć, pracować i utrzymać się w Jeevodai na zawsze, ale również zabezpieczył ich interesy - uczynił ich współwłaścicielami ziemi. To ten "dobry kapłan".

Ale ojciec Wiśniewski w końcu zmarł i po nim przyszli... normalni ojcowie pallotyni. Tacy np. jak ostatni z kierujących ośrodkiem, ojciec Ashton, prawdziwy Gordon Gekko pallotynów. Po co marnotrawić taką inicjatywę dla jakichś "bezwartościowych wyrzutków", skoro można na niej zarobić? "Wszak ojciec Ashton mówi publicznie, że pieniądze są dobre, a jeszcze lepsze jest dużo pieniędzy".

Pod jego rządami powstaje więc np. nowocześnie wyposażona szkoła, która zamiast służyć lokalnej trędowatej społeczności... jest szkołą prywatną, dla dzieci okolicznych mieszkańców, których rodziców stać na to, by wybulić miesięcznie wysokie czesne. Oczywiście dla dzieci z ośrodka wstęp wzbroniony. No chyba, że miałyby odpowiednią ilość rupii...

To reportaż nie tylko o zgniliźnie postępującej globalizacji, komercjalizacji i ... raku późnego kapitalizmu, monetyzującym wszystko i wszystkich. Ale też przypominający o tym, że KK to po prostu firma, ogólnoświatowo działająca korporacja o długim rodowodzie, która jak to w systemie kapitalistycznym dąży do pomnażania zysków. Kosztem tych, którym rzekomo miała służyć.

Widziałam zarzuty wobec tej książki, że mało tu jest o samym trądzie, o ludziach z nim się zmagającym. Oszem, mniej, ale wynika to z powodów podanych powyżej. Smoleńscy po prostu nie zdążyli zrobić wszystkiego, co zaplanowali. Jednocześnie trudno też uznać, że w książce takich historii nie ma. Dziennikarz jest jak cień wtopiony w Jeevodayę, towarzyszy jej mieszkańcom w codziennych obowiązkach, codziennej rutynie i ją bardzo empatycznie ukazuje. Przynajmniej moim zdaniem.

Świetnie oddana jest tu również specyficznie indyjska atmosfera życia. Jako osoba, która dawno, dawno temu podróżowała przez jakiś czas po tym kraju z plecakiem. mogę stwierdzić, że odnalazłam znajomy vibe w tych opisach. Codzienność w Indiach jest bardzo mocno sprzężona z klimatem i monsunem. Smoleński świetnie pokazuje te wahania w zależności od cyklu pogodowego i to, jak wpływają one na zwykłą ludzką krzątaninę (brrr... te węże wypełzające po deszczu xD).

Skromna objętościowo, ale nie treściowo publikacja. Szkoda, że nie zobaczymy już nic więcej od Pawła Smoleńskiego... Polecam.
Profile Image for Sztaluga.
158 reviews
November 15, 2025
Zaczyna się ciekawie, ale potem im dalej tym gorzej. Autor odbiega od tematu, brakuje mi relacji ludzi chorujących, ich emocji lub historii. Szkoda, że nie było możliwości rozbudowania tego reportażu.
Profile Image for Magda Book.
1 review
July 6, 2025
Jakoś się umęczyłam czytając tę książkę. Może nie mój styl, może taki miał być efekt.
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.