Jump to ratings and reviews
Rate this book

Stara kobieta i smok

Rate this book
Na początku była Nologia. Wszechobecna, wszechwładna, wszechmocna. Tkwiła w ciele, umyśle i duszy wszystkiego, co żyło – ludzi, zwierząt, roślin. A potem przyszła Zagłada. Cywilizacja, która wznosiła się na ramionach kodów i algorytmów, upadła, pozostawiając po sobie świat pełen szczątków sieci i strzępów zapomnianej technologii.

Minęło tysiąc lat. Nieliczni wciąż widzą ikony wiszące w powietrzu, czują ich działanie, potrafią używać widm Prastarych. Nazywają ich czarownikami. Wśród nich jest Stara Kobieta i jej Uczeń – wiedzący więcej, niż powinien. Są też Smoki – tajemnicze drapieżniki, których boją się nawet najodważniejsi. Razem wkraczają w wir wydarzeń, które mogą odmienić oblicze Uropy, sterroryzowanej przez tę, której imienia lepiej nie wymawiać.

856 pages, Paperback

First published April 11, 2025

4 people are currently reading
89 people want to read

About the author

Marcin Przybyłek

34 books34 followers
Polski pisarz science fiction, z wykształcenia lekarz medycyny. Przez 6 lat pracował w koncernie farmaceutycznym, później założył firmę szkoleniową.

Debiutował w czerwcu 2000 roku w miesięczniku Świat Gier Komputerowych tworząc rubrykę Grao Story. Publikował teksty publicystyczne w "Nowej Fantastyce" w cyklu Co w duszy gra. W "Nowej Fantastyce" 11/2002 ukazało się jego pierwsze opowiadanie z cyklu o gamedecu ("gierczanym detektywie") Torkilu Aymorze - Gamedec. Małpia pułapka. Jego debiutem książkowym był zbiór dwunastu opowiadań Gamedec. Granica rzeczywistości, wydany przez wydawnictwo SuperNOWA w 2004. W kwietniu 2006 ukazał się tom drugi, tym razem powieść, pt. Gamedec. Sprzedawcy lokomotyw.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
8 (17%)
4 stars
14 (30%)
3 stars
20 (43%)
2 stars
3 (6%)
1 star
1 (2%)
Displaying 1 - 16 of 16 reviews
Profile Image for Patrycja.
645 reviews78 followers
May 19, 2025
3.5⭐️ Ostatecznie nie do końca wiem jak ocenić tę książkę. Były elementy, które mnie niesłychanie zachwyciły, jak na przykład światotwórstwo. Były też momenty, które mnie bardzo wymęczyły. A samo zakończenie, zostawiło mnie z całą masą pytań, nad którymi muszę teraz podumać.

———————————————

[ współpraca reklamowa @fabrykaslow ]

Wyobraźcie sobie zaawansowane technologicznie czasy, w których najnowsze osiągnięcia nauki bardzo znacząco wpływają na życie ludzi. Cyfrowa rzeczywistość, wiecznie działający kod i szepczące do uszu ludzi algorytmy. A teraz spróbujcie wyobrazić sobie upadek takiej cywilizacji i życie ludzi tysiąc lat później. To w takim właśnie świecie osadzona jest najnowsza powieść Marcina Przybyłka. Pogromczyni smoków Liana wraz ze swoim uczniem Jazonem zostają wmieszani w intrygę, mającą na celu wyjaśnić to, co w ich świecie pozostaje tajemnicą, a w co wplątani są nawet bogowie.

Marcin Przybyłek od samego początku wrzuca nas na głęboką wodę. Zarzuca czytelnika ogromem nowych pojęć, w które niełatwo się wgryźć. Na szczęście na samym końcu znajdziemy słowniczek z najistotniejszymi terminami, który znacząco ułatwia start w nowym świecie. Osobiście uwielbiam tego typu ekspozycję. Pozwala ona poczuć się jak część kreowanego przez autora uniwersum.

Książka ta jest w dużej mierze powieścią drogi. Bohaterowie podróżują celem wypełnienia konkretnej misji, po drodze czeka ich jednak wiele niespodzianek. Przyznaję, że momentami ta ich wędrówka nieco mi się dłużyła, a samym postaciom nie kibicowałam specjalnie mocno. Jednakże tajemnice, jakie skrywał przedstawiony świat, skutecznie utrzymywały moją uwagę.

Bardzo podobało mi się natomiast to, jakie pytania dotyczące doczesnego świata i pędu za nowymi technologiami, pojawiały mi się w głowie podczas czytania. Jestem ciekawa, czy zakończenie, jakie zaserwował nam autor, będzie końcem tej historii, czy może zostaniemy jeszcze zaskoczeni jej kontynuacją.
6 reviews4 followers
June 1, 2025
Jak zazwyczaj nie jestem fanką połączenia fantasy z sci fi, tak zdarzają się wyjątki od tej reguły. Ta książka jest zdecydowanie jednym z nich. Świat jest wspaniały i chce się go poznawać, koncept nie tylko jest ciekawy w zamyśle, ale też świetnie działa w praktyce. Świat jest jednocześnie początkiem i następstwem końca wszystkiego, co dodaje ogromnie interesującą nutę i ton do opowieści. Męczący jest język wymyślony przez autora, który ciężko docenić słuchając książki w audio i nie mając dostępu do słowniczka XD. Bohaterowie są interesujący, ale nie to, że już takich nie widzieliśmy w innych tworach, za to fabuła na sam koniec daje wielką satysfakcję, pomimo niektórych momentów bez akcji, które są uzasadnione, jednak czasem trzeba było przez nie przebrnąć (w końcu w większości jest tam motyw drogi, jeden z moich ulubionych zresztą). Nie zmienia to jednak faktu, że w ogromnej większości mam pozytywne odczucia do całości. No i polski autor!!!
Profile Image for Uki.
78 reviews
August 1, 2025
Historia opowiadająca (jak możemy wyczytać z opisu) o starej kobiecie i jej uczniu. Z pozoru wszystko się zgadza, jednak tytułowej starej kobiety nie było zbyt wiele, poza początkiem i końcem. Ona jest sobie gdzieś w tle, jednak najważniejszą postacią przewijającą się przez całą historię jest jej uczeń - Jazon. Dlatego też uważam, że tytuł jest mylący, a przynajmniej źle dobrany... Mamy tu nologie (magię), całkiem ciekawie rozbudowany system magiczny, jak i sam świat. Jeśli chodzi o światotwórstwo, to autor nie zawiódł. Inaczej ma się jednak sprawa słowotwórstwa... było ono strasznie irytujące, miałem wrażenie, że zrobione na siłę tylko po to, aby coś zmienić. Rozumiem zamysł zmiany brzmienia poszczególnych słów na przestrzeni 1000 lat, jednakże nadal twierdzę, że bywało ono irytujące.
Mieszanie sci-fi z fantasy wyszło w większości historii całkiem dobrze, choć pod koniec gdy dowiadujemy się, że tak przez wszystkich znienawidzona GAJA nie jest jakąś mityczną boginią, a jedynie zbuntowaną sztuczną inteligencją, mającą kontrolę nad bestiami gdyż przejęła ich kod... zrobiło się strasznie sztampowo, z tą tylko różnicą, że zamiast powielanego schematu buntu maszyn, mamy niejako bunt AI "sterującego" bestiami.

Historia z początku przypominała mi Diunę więc pewnie nie jestem jedynym z takim skojarzeniem.

Mimo wszystko, choć książka posiada "parę" niedociągnięć, to jest ona bardzo ciekawa, więc czekam na kolejną część.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Anna.
1,474 reviews12 followers
October 16, 2025
"To budujące, że niektórzy ludzie są w stanie sadzić drzewa, wiedząc, że mogą za swojego życia nigdy nie zasiąść w ich cieniu."
Profile Image for book_matula.
410 reviews8 followers
June 22, 2025
To jeden z powodów, dla których uwielbiam każdą książkę wydawnictwa Fabryka Słów. Możesz wskazać palcem (w ciemno) i być zaskoczony, że trafiłeś w dziesiątkę. Przed Wami recenzja książki, do której z pewnością wrócę: „Stara kobieta i smok” autorstwa Marcina S. Przybyłek.
Wyobraź sobie świat tysiąc lat po końcu naszej cywilizacji cyfrowej, pełnej algorytmów, sztucznej inteligencji i technologii. Ta epoka, zwana Nologią, dawno przeminęła, a jej miejsce zajęła nowa rzeczywistość: pełna magii, mistycyzmu i groźnych smoków, które nie są jedynie mitycznymi stworami – to żywe narzędzia równowagi. Główną bohaterką jest Liana, legendarna łowczyni smoków. Ma ponad 70 lat, cięty język, ogromne doświadczenie i zerową tolerancję na głupotę. To nie żadna poczciwa babcia, lecz konkretna wojowniczka, która mimo swojego wieku wciąż potrafi siać postrach wśród bestii i ludzi. Jest kilka scen, które sprawiły, że bardzo się do niej przywiązałam, ale nie zdradzę, które to, czekam na Wasze reakcje. Liana wyrusza z młodym uczniem Jazonem na misję eksterminacji smoka. Dla Jazona ma to być egzamin na pełnoprawnego łowcę. Jednak rzeczywistość szybko pokazuje, że to zadanie to dopiero początek większej przygody i ogromnej przemiany. Jazon jest młody, ambitny, ale dopiero uczy się, co to znaczy być łowcą nie tylko ciałem, ale i duchem. W trakcie wydarzeń odkrywa w sobie niezwykłe zdolności: widzi widma i potrafi czytać intencje ludzi. Brzmi interesująco? Owszem, ale te umiejętności mają swoją cenę. Z każdym krokiem Jazon zagłębia się w świat magii, tajemnic, duchów i polityki, gdzie nic nie jest czarno-białe.
W tle działa Gaja, duch natury, który pilnuje równowagi. Gdy ludzie przesadzają, przeludniają grody, niszczą środowisko i łamią zasady, pojawiają się smoki, które mają jedno zadanie: przywrócić harmonię. To nie tylko walka z potworem, ale z całą ideą konfliktu człowieka z naturą. Oprócz Liany i Jazona spotykamy wielu innych bohaterów: czarowników o różnych zdolnościach (np. czytanie kłamstw czy porozumiewanie się ze zwierzętami), wojowników oraz zleceniodawców, często bogatych i wpływowych ludzi z grodów, którzy manipulują łowcami dla własnych celów. Każda postać ma swoją historię, charakter i motywację – od idealizmu, przez żądzę władzy, po strach.
Świat przedstawiony w książce jest niesamowicie rozbudowany, pełen terminów i nazw, które mogą na początku przytłoczyć (jak nologia, grobyki czy msalaba), ale im dłużej czytasz, tym bardziej wciąga Cię ten świat. Przyznaję, że gubiłam się w trakcie lektury, ale to w żaden sposób nie umniejsza wartości książki. To świat Pełny kontrastów magii i dawnej technologii, tradycji i wspomnień po zaawansowanej cywilizacji. Prastare ikony i widma to pozostałości po dawnej epoce, które wciąż wpływają na teraźniejszość. Największą siłą książki są bohaterowie i przesłanie. To historia o starości, która wcale nie musi oznaczać słabości. To opowieść o odpowiedzialności, o walce z samym sobą, o konflikcie między postępem technologicznym a równowagą natury. I wreszcie o tym, że każdy ma swojego smoka, z którym musi się zmierzyć. Styl Przybyłka jest momentami poetycki, czasem brutalny, ale zawsze szczery i pełen emocji. Książka jest długa, ale nie nuży – zmusza do myślenia i zostawia coś więcej niż tylko akcję i fajerwerki.

Dla młodych dorosłych, fanów fantastyki, ekologii, slow life i RPG-owego klimatu. To nie jest typowe fantasy. To książka z duszą, z pazurem i z przesłaniem. I choć w tytule pojawia się „stara kobieta”, zdecydowanie nie jest to propozycja dla staruszków – to oferta dla tych, którzy są gotowi na coś więcej. Jestem na tak przez wielkie T.
200 reviews3 followers
May 13, 2025
Ostatnio po dłuższej lekturze udało mi się dokończyć czytanie "Starej kobiety i smoka", czyli nowej powieści Marcina S. Przybyłka. Lektura trochę trwała, ale to nic dziwnego przy książce liczącej ponad 850 stron

Początek był nieco ciężki, ponieważ autor na potrzeby książki stworzył nowy język, więc przez pierwsze strony, co chwila wertowałem książkę do słowniczka. Po tym jak już jednak wbiłem się w ten język i skupiłem się na fabułę i świecie przedstawionym w książce to przepadłem. Zacznę od świata wykreowanego przez autora, bo jest on niezmiernie ciekawy i jak dla mnie eksperymentalny. Było to moje pierwsze spotkanie z takim światem, który łączy w sobie science fiction, w jakimś sensie postapo i fantasy. Marcin Przybyłek zrobił to w świetny sposób.

Fabuła jest wciągająca, przez co kolejne strony się pochłania. Dużo dodają jej też dobrze napisani bohaterowie. Każdy z nich ma jakąś motywację, niektórzy charakteryzują się niskimi pobudkami, jak pieniądze, inni chcą zmieniać świat. Nadaje to głębi całej fabule, gdyż wcale nierzadko zdarza się, że w książkach bohaterowie sami nie wiedzą, czemu coś robią.

Jedyne do czego mógłbym się chyba przyczepić to lekka przewidywalność pod koniec książki. Finał ratuje cliffhanger, bo mam nadzieję, że powstaną kolejne części. Jesli jest to osobna powieść to jednak trochę zakończeniem byłbym rozczarowany.

Co ważne, książka nie jest tylko rozrywką, ale daje do myślenia. Autor zawarł w tej powieści wiele kwestii, nad którymi warto się zastanowić, jak pęd do rozwoju cywilizacji czy ludzka głupota, co lubi powtarzać jedna z bohaterek

W pewnym momencie czytania czułem taki vibe "Wiedźmina" i "Pana Lodowego Ogrodu", więc niech porównania do takich klasyków polskiej fantastyki uzmysłowią Wam poziom tej książki.

Więcej moich recenzji znajdziecie na Instagramie @chomiczkowe.recenzje, gdzie serdecznie zapraszam.
Profile Image for xan.
20 reviews1 follower
August 15, 2025
naciągane 3 gwiazdki. niestety tytułowej starej kobiety było tyle, co kot napłakał, jakbym chciała poczytać o młodym przystojnym (wiadomo, że przystojnym, no jasne) 17 latku i jego 21 letniej ukochanej, to poszłabym na dział young adult. jestem trochę zawiedziona, spodziewałam się czegoś mocniejszego w stylu gry horizon: zero dawn. podobny klimat i co nie co podobne przesłanie (system GAIA, widma, które też widziała aloy… lol). jednak… chyba zbyt bardzo byłam nastawiona na smoki. za dużo jazona, za dużo jasmine. jasmine sama w sobie mnie dość męczyła, okazując się typowa perfekcyjna postacią damską. świat jako tako wykreowany intrygująco i muszę pochwalić za słowotwórstwo, bo momentami było genialnie rozegrane. zakończenie też trochę dziwne, miałam wrażenie, że dość ponaglone.
i też może na personalnej nocie, ale irytował mnie wątek willy. okej, fajnie, jest zazdrosna i ona o tym wie. ale czy czytelnik musiał być o tym informowany na każdym kroku? myślałam, że może tak w połowie książki ta zazdrość jakoś się zmieni, może zniknie i stanie się jakimś morałem. ale jednak do samego końca willy została napisana jako postać – w moim mniemaniu – do wyśmiania. no tak, “haha, gruba blondynka, nie ma szans z chudą laseczką. a tak, dajmy jej jeszcze umiejętność, która jeszcze bardziej ją upokarza, no bo wiecie. chrumka i beka!!! haha no wiadomo, że nie ma szans z jazonem!!”. nie wiedziałam, czy bardziej irytowała mnie ona czy sposób w jaki była napisana. na swój sposób wzbudzała we mnie litość (do momentu gwałtu na jazonie tak naprawdę, hes 17 for fucks sake i odmawiał jej wiele razy).
podsumowując… jeśli ktoś myśli, że to będzie coś w stylu gry o tron / horizon: zero dawn / jak wytresować smoka… to nie. bardzo nie. ciekawy świat, dużo akcji… ale postacie trochę oklepane. jednak warto sprawdzić, gusta są różne.
This entire review has been hidden because of spoilers.
34 reviews
June 22, 2025
Super pomysł, ciekawy świat, mięsiste postacie, tylko historia... w sumie prosta jak budowa cepa, a sposób jej opowiadania... no w najlepszym razie po łebkach.

Z jednej strony dłużyzny kompletnie bez sensu, z drugiej niektóre rzeczy dzieją się "bo tak" bez jakiegokolwiek wyjaśnienia. Ktoś się pojawia na scenie, robi zamieszanie i znika, tylko do całości historii kompletnie to nic nie wnosi. Całość mogła by być spokojnie o 2/3 krótsza nie tracąc istotnych wątków. Nie wiem ile stron ma książka (słuchałem audiobooka), ale mam poczucie, że przez ponad 90% czasu bohaterowie snują się po świecie robiąc tak naprawdę niewiele, by w ciągu ostatnich kilku minut (stron?) wyjaśnić całą mistykę świata jak pięcioletniemu (i to średnio rozgarniętemu) dziecku. Łopatą. W praktycznie kilku zdaniach, hop siup, kończymy.

Końcówka generalnie bardzo słaba, jakby szanowny autor stwierdził że już za długie, ewentualnie terminy goniły, więc zamknął wszystko na biegu. Trochę zmarnowany potencjał, bo za sam pomysł świata należą się gratulacje.

[EDIT] Po czasie przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz, MEGA plus za wymyślenie zmian języka świata przedstawionego. W pierwszej chwili zgłupiałem, o co w ogóle chodzi, potem się zachwyciłem, ale... pod koniec zaczęło mnie to denerwować. Te same kilka określeń, głównie trzy te same (!) przekleństwa, pojawiały się co kilka zdań. Trochę jak w starych polskich filmach gdzie co chwilę ktoś mów "kurwa" - męczące.
100 reviews
November 12, 2025
Pomysł bardzo ciekawy. Całość da się przeczytać, choć momentami nuży lub męczy.
Wielu postaciom brakuje rysu realizmu. Generalnie przez cały czas ma się wrażenie, że to tylko lepiej rozpisana historia ze słabej gry RPG. Dla mniej wymagających czytelników będzie w sam raz.
Nadawanie epizodycznym postaciom imion głęboko osadzonych w naszej kulturze, np. „Adolf”, jest co najmniej kontrowersyjnym zabiegiem. Redakcja powinna takie wpadki skorygować — podobnie jak przesadnie długie opisy.
To chyba pierwsza poważniejsza książka pana Marcina; wypada życzyć by kontynuacja udała się lepiej.
117 reviews3 followers
December 8, 2025
Całkiem dobra książka, aczkolwiek mam poczucie silnej inspiracji (może nawet za silnej) Horizon Zero Dawn. Pod koniec trochę mnie irytowała ogólna szlachetność i perfekcyjność głównego bohatera, a także wybranki jego serca, ale cóż - z wiekiem zauważam, że wolę nadmierną zajebistość od skończonego kretynizmu.
Czytało się to dobrze, ale literacko widzę pewne braki. Chyba najbardziej trafiła do mnie część o starej kobiecie, szkoda że ten wątek gdzieś nieco się gubi, bo właśnie jej sposób widzenia świata, a także problemy był chyba w całej książce najciekawszy.
Profile Image for Kinia.
3 reviews
May 10, 2025
Liana to moje duchowe zwierzę. Na pewno zapamiętam cytat, że Ludzie to idioci. Trochę otwarte zakończenie, ale jestem z Jazonem, ja też nie wiem co będę robić. Kolos, ale w sumie wciągnął, więc się spoko czytało.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Gaja.
16 reviews
August 6, 2025
wacham się pomiędzy 5 a 4,5
nawet w momentach które mogą być obiektywnie uznawane za nudne ja się bawiłam bardzo dobrze. ostatni rozdział był genialny 🤌
Chciałabym jednak więcej perspektywy Liany
i z chęcią bym przeczytał prequel tej historii z czasów szkolenia Jazona
99 reviews5 followers
September 1, 2025
Zdecydowanie ta powieść ma swoje momenty. Chwilami wciąga konkretnie, a zakończenie zasługuje na dodatkową gwiazdkę. Gdyby było pół krótsze i pozbawione niektórych wątków pewnie dałabym 5 gwiazdek. Trochę denerwowały mnie język i nazwy własne ale ogólnie jest to całkiem niezła fantastyka.
Profile Image for Eliza.
12 reviews
November 23, 2025
Bardzo ciekawy świat, ale powieść się dłuży i nudzi. Bohaterowie płascy i nijacy. Zakończenie bez satysfakcji.
Za tak pisane postaci kobiece powinno się iść do więzienia.
Displaying 1 - 16 of 16 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.