Od nich wszystko się zaczyna. Od przystojnych, pewnych siebie, odpowiednio urodzonych, drogo ubranych i pachnących pieniędzmi mężczyzn. Wychowanych na liderów i prezesów, nauczonych wygrywać za wszelką cenę i sięgać po wszystko, czego zapragną. Dla nich poprzeczka nigdy nie jest za wysoko, a meta za daleko. Adrenalina, kortyzol, endorfiny muszą buzować jak bąbelki w Dom Perignon. Ryzykowne biznesy, nielegalne transakcje i wpływowi znajomi, także ci z marginesu społecznego, to tylko wstęp do ich kodeksu moralnego. Do tego dochodzą najdroższe i najniebezpieczniejsze używki w dawkach nielimitowanych, by samiec alfa ciągle mógł czuć, że płynie na najwyższej fali.
Kim są samce alfa? Kto za nimi stoi? Kto im pomaga? W jaki sposób udaje im się tuszować przestępstwa i przemoc domową? Do czego jeszcze są zdolni? I najważniejsze: kto płaci za to najwyższą cenę?
Mężczyźni Konstancina to ostatnia książka zmarłej Eweliny Ślotały. Mocna, przerażająca, szczera do bólu. Autorka pracowała nad nią przez rok; kilka tygodni przed swoją nagłą śmiercią skończony maszynopis oddała na przechowanie matce. Ta pozycja to najodważniejszy krok w jej pisarskiej karierze – zdradza w niej głęboko zakopane tajemnice samców alfa.
Ostatnia odsłona serialu o patobogacza z Konstancina. Tym razem mężczyźni w eleganckich garniturach, luksusowych samochodach, obracający miliardami. Często robiący interesy na granicy prawa, zblatowani z mafią, najczęściej rosyjską. Po pracy sex, dr*gs & rock and roll. Oczywiście wszystko odpowiednio kosztowne. W domu też lubią się napić luksusowych trunków, nie żałują sobie nielegalnych substancji. Taki wyluzowany lubi solidnie swej idealnej małżonce przywalić. Wiadomo, ta się nie poskarży bo lubi swoje bogate życie. A jak mąż dojdzie do siebie to drogimi prezentami złagodzi jej cierpienia. No chyba, że za majątkiem męża kryją się pieniądze teścia. Wtedy może liczyć na wsparcie rodziny. W tym wszystkim narratorka, która wraz z dzieckiem wyprowadziła się z tej enklawy. Leczy depresję i próbuje rozwiązać tajemnicę śmierci konstancińskiej przyjaciółki. Chciała iść na odwyk, uciec z Konstancina? Była czysta czy oszukiwała? Popełniła samobójstwo czy ktoś ją zabił? A może jak w powieściach i filmach sfingowała swoją śmierć? I czy ktoś grozi narratorce jeśli będzie interesować się losami koleżanki? Fabuła łączy koszmar senny z thrillerem klasy C. Autorka pisząc tę książkę nie była w dobrej formie psychicznej, była rozchwiana emocjinalnie, co udzieliło się narratorce. Do poczytania, a wietrzący wszędzie spiski znajdą pożywkę dla swoich teorii. Ze wszystkich książek autorki wypływa wniosek, że ci bogacze to samo patolstwo. Jak jacyś porządni ludzie się tam zaplączą to nie są godni uwagi, bo ich życie jest nudne. Szkoda na nich marnować czas, bo kto zechce o takich czytać.
"Czas wyleczy rany, a jak nie, użyje się starej, sprawdzonej i niezwykle skutecznej metody: kupić, wykupić, przekupić. Zgodnie z tą triadą konstancinianie funkcjonują od pokoleń."
📖Główna bohaterka, bardzo majętna matka kilkuletniej Wiktorii, przeprowadza się z Konstancina do Poznania. Chociaż "przeprowadza" to złe słowo...ona ucieka. Przed czym? Rozwód, żałoba, toksyczne środowisko... nieprzepracowane traumy z przeszłości skutkują depresją oraz podejrzliwością w stosunku do najbliższych. Równocześnie z historią głównej bohaterki dostajemy mini opowiastki z życia mężczyzn zamieszkujących Konstancin. Dowiadujemy się z nich jaką rolę odgrywa dla nich ich pozycja w świecie, potomstwo, ekskluzywne zabiegi odmładzające czy markowe ubrania. 📖"Mężczyźni Konstancina " autorstwa Eweliny Ślotały to piąty tom cyklu "Tajemnice Konstancina". Wszystkie pięć książek tworzy spójną całość, a ostatnia z nich typowo skupia się na mężczyznach. 📖Losy głównej bohaterki przeplatane są z historiami tytułowych mężczyzn Konstancina - samców alfa zdobywających to czego chcą przy pomocy przekupstwa, szantażu, zastraszania, porwań lub przetrzymywania innych wbrew ich woli. To w większości samce uzależnione od używek i zdeprawowane. 📖Powieść jest napisana bardzo przystępnym językiem, a historie są niezwykle ciekawe. Dla osób żyjących poza świecznikiem są one pewnego rodzaju smaczkiem ubarwiajacym życie codzienne.