Ta książka, jest dla mnie inna niż którą kiedykolwiek przeczytałem, ma dla mnie inny wymiar ponieważ to tak, jakbym czytał swoją autobiografię..Mam 64 lata, a czytałem ją będąc w wieku autora. Niepamiętam w którym roku ją czytałem. Ciągle żyję, ale już pewnie niedługo, nigdy nie udało mi się "odpocząć" dłużej niż na 2 tygodnie, na którymś detoxie, od tej cholernej przygody. Wielki szacunek dla Matki Mirka.