Jump to ratings and reviews
Rate this book

Proszę krwawić gdzieś indziej. Opowieści szpitalne

Rate this book
Poruszająca historia „pacjentki na pełen etat”.

Znieczulica tych, którzy mieli przynosić ulgę w cierpieniu. Absurdalne realia pandemii. Magiczne właściwości pieniądza w teoretycznie bezpłatnym systemie opieki zdrowotnej w Polsce. I nadzieja – ta, która ponoć umiera ostatnia…

„Proszę krwawić gdzieś indziej” to nie tylko poruszający reportaż ukazujący polską służbę zdrowia, od lat pogrążoną w głębokim kryzysie. To także osobista historia walki z chorobą, pełna niekończących się, sprzecznych diagnoz i chwilowych przebłysków zdrowia. Na tle wydarzeń codziennego życia nasilający się ból domaga się coraz większej atencji i nie pozwala na udawanie, że wszystko będzie dobrze…
Ta oparta na prawdziwych doświadczeniach opowieść zabiera czytelników w najmroczniejsze zakamarki szpitalnych korytarzy i pokazuje, że nigdy nie można być pewnym, co przyniesie jutro.

236 pages, Paperback

Published January 1, 2024

1 person is currently reading
11 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
1 (4%)
4 stars
1 (4%)
3 stars
11 (50%)
2 stars
6 (27%)
1 star
3 (13%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for Zaczytany_kącik_kermita.
39 reviews1 follower
March 23, 2025
,,Proszę krwawić gdzieś indziej. Opowieści szpitalne" autorstwa Zuzi Wojciechowskiej jest poruszającym reportażem, który opowiada o mrocznych stronach polskiej służby zdrowia. Książka oparta jest na prawdziwych doświadczeniach autorki, ukazując znieczulicę personelu medycznego, absurdy w systemie opieki zdrowia oraz czas pandemii, z którym musieliśmy się zmierzyć 5 lat temu. Podkreślona została również rola pieniądza, w teoretycznie bezpłatnym systemie opieki zdrowotnej, jednak bez niego np. na termin wizyty możemy się nie doczekać.

Książka jest podzielona na kilka głównych wątków:
- autorka dzieli się z czytelnikami swoimi doświadczeniami z ciążą i porodem, opisując zarówno fizyczne trudności, jak i te psychiczne z jakimi musiała się zmierzyć. Wspomina o karygodnym podejściu personelu medycznego i problemem z otrzymaniem odpowiedniej opieki zdrowotnej.

- Reportaż porusza także kwestie związane z kulejącą biurokracją, gdzie pacjent musi walczyć o swoje podstawowe prawa i jest traktowany przedmiotowo.

- Wojciechowska w swojej książce opisuje także znieczulicę jaka występuje wśród personelu. Lekarze i pielęgniarki często działają w pośpiechu, nie mają czasu na rozmowę z pacjentem i bywają obojętni na cierpienie. Potrafią także być bardzo nieprzyjemni dla swoich pacjentów.

- Możemy znaleźć także wątki, które dotyczą pandemii i tego jaki chaos wprowadziła ona do funkcjonowania szpitali i całego systemu opieki zdrowotnej.

Mam do tej pozycji mieszane uczucia. Odbieram tą książkę bardziej jako autobiografię autorki, która opowiada o swoich problemach zdrowotnych, gdzie stawiano sprzeczne diagnozy, strachu w związku z dwoma ciążami oraz jej życiu osobistym. Z drugiej strony jednak reportaż ukazuje mroczne oblicze polskiej służby zdrowia, które nie było jakoś szczególnie odkrywcze. Brakuje mi tutaj czegoś więcej, niż tylko osobistej opowieści, ale doceniam, że zostało to przedstawione z perspektywy osobistych doświadczeń.
175 reviews1 follower
September 17, 2025
Czy książkę Zuzi Wojciechowskiej można nazwać reportażem? Dla mnie zdecydowanie nie. Jest to osobliwy pamiętnik opisujący chorobę samej autorki i jej zderzenie z Ochroną Zdrowia ( nie służbą jak napisano w książce bo ta nie istnieje od dawna). W historii tej brak jakichkolwiek pozytywów, nie wierzę że nie znalazł się przez cały ten czas choć jeden życzliwy medyk, a wszyscy tylko krzyczeli, traktowali jak idiotke i przesyłali autorkę ze szpitala do szpitala. Tym bardziej w stanie zagrożenia życia.
Profile Image for Caroline.
79 reviews
July 25, 2025
Oczekiwałam historii, licznych opowieści, bo tak sugerował tytuł. Tymczasem dostajemy opis rozpoznania choroby i wizyt w szpitalach jednej osoby.
Profile Image for patrycja polczyk.
452 reviews20 followers
May 5, 2025
Książka zaczęła się fajnie, lekko i dowcipnie napisana. Niestety, im dalej w las, tym gorzej. Styl jest ok, czyta się to przyzwoicie, ale nie nazwałabym tej książki reportażem. Bardziej jest to autobiograficzny zapis historii choroby, przedstawiony w sposób nieco marudny. Autorka od początku tej historii jest lekko odklejona od rzeczywistości. Zaskakuje ją wielogodzinne czekanie na SORze, oczekiwanie na badania, ich wyniki, diagnozę i wszystko inne. Narzeka na ludzi, których spotyka. Lekarze i personel są dla niej zawsze niemili. Współlokatorki w szpitalu męczące. Poszukiwanie diagnozy ciągnie się w nieskończoność, a autorka, zamiast spróbować szukać też na własną rękę, czeka (nie)cierpliwie aż system i NFZ się nad nią zlituje i się nią zajmie. Autorka sprawia wrażenie, jakby chciała być ojojana i prowadzona za rączkę. Chwilami naprawdę ciężko znieść jej wywody. Nie neguję jej bólu i trudnych emocji, ale wydaje mi się, że ta książka to próbą wymuszenia jeszcze odrobiny współczucia. Epatowanie cierpieniem - takie hobby.

Ah i jeszcze ta "Zuzia"... Rozumiem, że to imię autorki, ale kto się tak przedstawia jako osoba dorosła?

Do tego autorka ma chyba jakąś fiksację na punkcie więzień - szpital i proces leczenia porównuje do odsiadki, do skazania, braku zwolnienia warunkowego itp. Nawet spacer po własnym ogrodzie w czasie kwarantanny, porównuje do spędzaniu czasu na spacerniaku.

No, ale wszystko kończy się dobrze. Całe szczęście, że ten koniec następuje dość szybko.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.