Nowe wydanie jednej z najgłośniejszych książek Alicji Sinickiej!
Iza i Arek kiedyś byli przyjaciółmi. Wychowali się na tym samym oławskim osiedlu. Ona w ubóstwie, on w pięknym domu z dużymi oknami. Zawsze ją fascynował, ale miała wrażenie, że są z innych światów, które do siebie nie pasują.
Po latach spotykają się na izbie przyjęć szpitala w Oławie. Doktor Arkadiusz Milski z trudem rozpoznaje w pobitej dziewczynie dawną znajomą. Ich relacja odżywa i budzi namiętne uczucia. Arek czuje, że to właśnie z Izą może ułożyć sobie życie po tragicznej śmierci swojej partnerki. Ktoś chce pokrzyżować ich plany. Iza dostaje na Facebooku dziwne wiadomości. Pod drzwiami znajduje róże. Czuje, że jest obserwowana, i zaczyna mieć pewność, że śmierć byłej dziewczyny Arka wcale nie była nieszczęśliwym wypadkiem. Czy jej też grozi niebezpieczeństwo?
3,5⭐ zwlekałem dosyć długo z przeczytaniem tej książki, wręcz byłem pewny, że mi się nie spodoba, natomiast bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła!
bardzo polubiłem styl pisania Alicji Sinickiej. dosłownie ciężko było się oderwać od czytania, książka była naprawdę ciekawa. poruszane są w niej trudne tematy dotyczące różnych sfer życia, m.in. patologiczna rodzina czy uzależnienie od drugiej osoby.
czytając, byłem pewny, że przewidzialem zakończenie, jednak się myliłem, co jest plusem. polecam :)
Opowieść o ludzkich obsesjach, uzależnieniach i voyeurystycznych pragnieniach – „Obserwatorka” Alicji Sinickiej.
Alicja Sinicka dobrze wie, jak tworzyć niby kobiece, niby pełne pasji i miłości opowieści, w których ta sielanka to jedynie pozory. Za nimi ukrywają się największe obsesje, chore uzależnienia, niepojęte zbrodnie i tajemnice. Nie inaczej jest z „Obserwatorką”, w której rodząca się namiętność między mężczyzną i kobietą to jedynie początek, jedynie aura czegoś, co czai się w ciemnościach. Powieść czyta się z narastającym napięciem, z wyczekiwaniem, domyślając się ze strony na stronę, że to nie romans, a dreszczowiec, że zbrodnia jest tu jedynie na wyciągnięcie ręki.
Podobnie jak „Stażystka”, tak i „Obserwatorka” to lekka, niezobowiązująca lektura, która przyciągnie czytelników (czytelniczki przede wszystkim poszukujących porządnie skrojonej intrygi bez zbędnej krwi, bez zbędnej przemocy. Tutaj liczy się układ między bohaterami, skomplikowane emocje i tajemnice, które kryją się za zamkniętymi drzwiami.
3.75 nie spodziewałam się, że to będzie jakkolwiek dobre, a jednak bylo. lekka i wciągająca, często zaskakująca lektura. zakończenie tez spoko, nie przewidziałam tego, takze na plus🤓
Przypadkowo robie maraton książek Pani Alicji. Pomimo tego, że dość szybko przewidziałam zakończenie to bawiłam się naprawdę dobrze! Alicja Sinicka potrafi tworzyć naprawdę oryginalnych bohaterów
Whaat ale zwrot akcji, nie to żebym go nie rozważała, ale nie wiedziałam, że w taki sposób konkretnie się to rozwiąże. A w połowie książki narzekałam na bohaterkę
Takie 3.5⭐️ Podobne doświadczenie jak ze "Stażystką" - ponad połowa książki wstępu i dopiero później akcja się rozkręciła, chociaż zakończenie dziwne i wywnioskowałam w trakcie czytania jaki będzie finał, więc bez jakiegoś wielkiego zaskoczenia ta końcówka...
To naprawdę przyjemny i lekki thriller. Rozdziały były króciutkie, a kartki praktycznie same leciały. Może nawet można zaliczyć "Obserwatorkę" do powieści obyczajowej. Jednak wcale mi to nie przeszkadzało 😁
Autorce udało się stworzyć doprawdy tajemniczą i duszącą atmosferę. Najpierw wprowadza nas do niezbyt kolorowego, samotnego życia Izy. Przypadkiem spotyka swoją młodzieńczą miłość i nagle jej życie nabiera kolorów. Jest sympatycznie i optymistycznie. A tu ostry niczym kolce róży (dosłownie) zwrot wypadków.
Róża na wycieraczce.
Na pierwszy rzut oka - miły gest. W tym przypadku nie do końca. Karteczka z groźbą utwierdza Izę w tym przekonaniu. A potem pojawiają się kolejne róże... Dreszczyk i napięcie rośnie. Niczym odliczanie. Ale do czego? Przekonajcie się sami.
Najdziwniejsze w tym wszystkim było dla mnie coś a'la uzależnienie Arka. Uwielbia robić sobie zdjęcia i się nimi chwalić w sieci 📸 Czy to zdjęcie z wakacji, selfie, a nawet w połowie rozbierane. Ok, nic do tego nie mam. Ale żeby specjalnie odsuwać rolety w domu i przy zaświeconym świetle, przy oknie uprawiać seks? Wcale się nie dziwię Izie, że miała później obsesję na punkcie tego, że ktoś ją obserwuje i obgaduje 🙈
I tak dochodzimy do finału tej historii - to było świetne! Aż do ostatniego, jakże wymownego zdania 😈 Polecam! Od tej pory co wieczór zasuwam rolety w oknach 😂
Gdyby nie chęć potwierdzenia przypuszczeń, które pojawiały się od początku nie dokończyłabym tego. Niestety bohaterka strasznie irytująca co jednak końcowo można tłumaczyć obsesją, którą miała, natomiast ostatnie 100 stron były już tylko czytaniem tego co dało się domyślić i ułożyć w całość wcześniej.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Iza to kobieta pochodząca z patologicznej rodziny, mieszka w starej, obskórnej kamienicy. Arek to lekarz, posiadający śliczny dom i kochającą mamę. Łączyła ich przyjaźń, a teraz po wielu latach ich drogi znów się krzyżują. Iza pojawia się na izbie przyjęć pobita a Arek ledwo ją poznaje. Mężczyzna nie dawno stracił swoją partnerkę, a Iza budzi w nim na nowo uczucia. Pewnego dnia kobieta dostaje dziwne wiadomości na Facebooku, znajduje pod drzwiami róże, ciągle wydaje się jej, że jest obserwowana. Zaczyna bać się o swoje życie. 💓 💓 Książka to thriller, który zaciekawia, sprowadza nie raz czytelnika na manowce, a na końcu zaskakuje. Czytałam ją nocą i ten strach głównej bohaterki, która też jest narratorem, udzielała się mi. Żałuję trochę, że autorka nie dała głosu Arkowi, chętnie bym poznała jego punkt widzenia całej tej sytuacji. Bohaterkę poznajemy stopniowo, wraca też ona do swoich wspomnień sprzed lat, co pozwala jeszcze lepiej wczuć się w tę lekturę. Autorka tak potrafi zakręcić czytelnika, że w pewnym momencie sami nie wiemy co, kto i kiedy. Pomimo tego, że przewidziałam kto za tym stoi to i tak nie odebrało mi to przyjemności z czytania tej książki. Moim zdaniem ta książka jest jeszcze lepsza niż „Stażystka”, więcej tu było sytuacji niepokojących. Bardzo podobało mi się zakończenie, które wszystko dokładnie wyjaśniało i nie pozostawiło żadnych niedomówień. Książkę polecam i od siebie daję 8/10.
Książkę przesłuchałam i muszę powiedzieć, że realizacja bardzo przyjemna. Sama książka również przyjemna, ale... no właśnie jest „ale” :(
„Stażystka” mnie zachwyciła, więc byłam pewna, że i tu będzie zachwyt, lecz niestety jedna rzecz sprawiła, że go zabrakło, a mianowicie przewidywalność. Naprawdę nie sposób nie domyślić się już na początku kto jest tytułową obserwatorką. Szkoda, bo potencjał był.
Nie mogę jednak być wyłącznie krytyczna, bo nie była to zła książka. Do końca słuchałam z przyjemnością. Język powieści przyzwoity. Dłużyzn brak. Klimat dobrze zbudowany. Całkiem nieźle :)
To na pewno nie jest nasze ostatnie spotkanie. I polecam każdemu tę książkę, bo zawsze warto wyrobić sobie własne zdanie.
Dało się odczuć, że to jedna z pierwszych książek autorki. Przez większość czasu to bardziej nieudolny romans niż thriller. Głównych bohaterów nie da się polubić, a reszta postaci jest całkowicie nijaka i od razu się o nich zapomina. Dodatkowo ta "przypadłość" Arka - śmiech na sali i czasami aż skręcało z zażenowania. Zakończenie napisane chyba na kolanie, im dłużej się o nim myśli, tym coraz głupsze się wydaje.
jak na random książę która wzielam z biblioteki jest ZAJEBISTA. ma fajny nieoczekiwany koniec( tej części bo jest jeszce druga) no i ogólnie mega przyjemnie to się czytało