Gdzie przebiega granica między wspomnieniem a iluzją?
Emilii próbuje przebrnąć przez otaczającą ją rzeczywistość, a pomaga jej w tym odwieczny towarzysz – pamiętnik. Wie, że może powierzyć mu wszystko, a ten dochowa tajemnicy. Jednak spokój, który z trudem budowała, szybko zaczyna się rozpadać, gdy na jaw wychodzą skrywane od lat tajemnice.
Kiedy jej mąż, Gabriel, nagle znika bez śladu, a w piwnicy pojawia się tajemnicza kobieta, Emilii odkrywa, że otaczający ją świat jest pełen złudzeń. To, co uważała za prawdę, staje się labiryntem wspomnień i iluzji. Granica między rzeczywistością a wyobrażeniem zaczyna się zacierać, zmuszając Emilii do odkrycia, co naprawdę wydarzyło się w jej przeszłości.
Sami powiedzcie, czy ta okładka nie jest urocza? Ja tak właśnie pomyślałam, ale gdy przeczytałam opis wiedziałam, że to nie będzie urocza historia, a to co dostałam całkowicie mnie zaskoczyło i zdezorientowało. Książka napisana w formie pamiętnika, pozwalająca przebrnąć przez historię życia, urywki wspomnień, złudzeń i pułapek umysłu głównej bohaterki. Historia nietuzinkowa, zmuszająca do myślenia, która z każdą kolejną stroną zaskakuje coraz bardziej.
Emilii stara się ogarnąć własną rzeczywistość, która coraz bardziej ją przytłacza, jej niezmiennym towarzyszem od lat jest pamiętnik, któremu powierza swoje tajemnice. Jej względnie poukładany świat zaczyna się chwiać, gdy na jaw zaczynają wychodzić głęboko ukryte tajemnice. Kiedy znika jej mąż, a w piwnicy pojawia się dziwna kobieta, Emilii musi zmierzyć się z prawdą, która ukryta jest w labiryncie myśli i wspomnień, które mieszają się ze sobą na granicy jawy i snu.
Powiem wam, że dawno nie czułam przy czytaniu tak dużej dezorientacji. Zaczęło się całkiem zwyczajnie, kobieta się budzi odkrywa, że jej maż zniknął,a ona sama coraz bardziej zaczyna się gubić. Sięga po swojego odwiecznego towarzysza - pamiętnik, i zaczyna analizować sytuację, żeby zrozumieć co się dzieje, jednak w tym momencie zaczynają się problemy. Wraz z Emilii cofamy się po przeszłości, do początków zmian w jej życiu i do momentu poznania męża, później mamy słodką i uroczą historię miłosną, żeby na koniec pojąć, że coś jest nie tak, a odkrycie przełomowe odkrycie głównej bohaterki całkowicie zmienia rozumowanie tej historii.
Po jakże mocnym punkcie kulminacyjnym, który mnie całkowicie zaskoczył i sprawił, że całkowicie się pogubiłam w tej historii, opowieść tak jakby zaczyna się na nowo, a Emilii cofa się w czasie jeszcze bardziej w czasie. Jej wspomnienia się mieszają, jednocześnie podążając za wskazówkami umysłu, elementy układanki, krok po kroku zaczynają klarować ogólną sytuację oraz obraz tego co wydarzyło się w przeszłości, która wywarła na niej tak olbrzymi wpływ, że jej umysł spłatał jej figla i pomieszał jej wspomnienia. Końcówka jest zarówno mocna, przytłaczająca jak i emocjonująca. Całkowicie nie spodziewałam się tego co w tej książce się zadziało, dawno żadna lektura tak mnie nie zaskoczyła.
Choć książka ma zdecydowanie więcej plusów, to i słabe strony się znajdą, przede wszystkim nie potrafiłam się odnaleźć w narracji, lubię formę pierwszoosobową, ale tutaj jakoś nie mogłam jej przełknąć, była jakaś taka chaotyczna, ciężko mi się to czytało. Książka jest dość krótka, według mnie za krótka, ta opowieść miała ogromny potencjał i mi osobiście się wydaje, że nie został on w pełni wykorzystany, a sama historia mam wrażenie jest niedopracowana. Co więcej w powieści pojawiają się naprawdę ciekawe tematy, które zostały potraktowane nieco po macoszemu, troszkę szkoda, że autorka mocniej nie wgłębiła się w temat. Wiele do życzenia pozostawia też zakończenie, które choć opowiedziało na bardzo dużo pytań, zostawia tę historię otwartą, co mi też nie do końca się podoba.
Ogólnie książka jest godną uwagi lekturą, jest oryginalna i nieszablonowa, zabiera czytelnika w podróż po umyśle w poszukiwaniu prawdy o minionych wydarzeniach. Dotyka ona wielu mega ciekawych tematów, z którymi ja osobiście rzadko się spotykam. Lektura wymaga myślenia, trzeba być przygotowanym na wszytko, bo wbrew pozorom w książce wiele się dzieje i nie ma czasu na nudę ani na oddech. Jednocześnie ja czuję spory niedosyt spowodowany dość płytką fabułą, która nie zagłębia się w szczegóły, ale też niemożnością zaangażowania się emocjonalnie w powieść, jedynie na końcówce jakieś mocniejsze emocje się pojawiły. Lektura dobra, nawet bardzo dobra, gdyby doszlifować szczegóły i detale, była by dla mnie naprawdę rewelacyjna. Zachęcam do lektury.
"Zapisane w umyśle" to powieść w formie dziennika, napisana przez Kingę Adamiec i wydana przez Wydawnictwo Novae Res.
Współpraca barterowa: Wydawnictwo Novae Res
Emilii próbuje poradzić sobie z trudną rzeczywistością, zapisując myśli w pamiętniku. Jej pozorny spokój zostaje zachwiany, gdy znika jej mąż Gabriel, a w piwnicy pojawia się tajemnicza kobieta. W miarę jak wychodzą na jaw dawno skrywane tajemnice, Emilii zaczyna kwestionować to, co uważała za prawdę. Granica między wspomnieniami a iluzją zaciera się, a ona musi zmierzyć się z przeszłością, by odkryć, co naprawdę się wydarzyło.
Debiut Kingi Adamiec zaczyna się jak typowa powieść obyczajowa. Trudno powiedzieć, czy wciągnąłem się od pierwszej strony, ale od początku czułem się, jakbym śnił na jawie. Wydarzenia w dziwny sposób się ze sobą łączą – są tajemnicze, dziwne, czasem wręcz nienaturalne. Wpisy w dzienniku zdają się skupiać na mniej istotnych sprawach, jakby autorka czegoś unikała, coś wypierała. Fabuła z czasem staje się coraz bardziej osobliwa, aż w końcu następuje „bomba” i wszystko nagle układa się w spójną całość. Puzzle wskakują na właściwe miejsca i całość nabiera sensu.
Mimo klasyfikacji tej książki jako powieści obyczajowej lub romansu na LC, mamy tu raczej do czynienia z wnikliwym portretem osoby zmagającej się z zaburzeniami psychicznymi i próbującej odnaleźć się w otaczającym ją świecie. To wrażenie pogłębia się przez narrację prowadzoną z jednej, bardzo subiektywnej perspektywy. Jako czytelnik sam zacząłem się zastanawiać, co w tej historii jest prawdą, a co jedynie odbiciem umysłu Emilii. Aż do samego końca miałem wrażenie, że obserwuję wydarzenia jak przez mgłę – rozmyte, niewyraźne, nie do końca uchwytne.
Większość książki czytało mi się dobrze i byłem naprawdę zaintrygowany, choć nie sądziłem, że wystawię jej ocenę wyższą niż 7/10. Jednak zakończenie zrobiło na mnie ogromne wrażenie i sprawiło, że musiałem podnieść ocenę. To niesamowite, jak precyzyjnie i przemyślanie całość została skonstruowana przez autorkę. Miałem wrażenie, jakbym próbował złożyć mebel z IKEI bez instrukcji – a na końcu nagle wszystko zaczęło do siebie pasować. Coś wspaniałego.
Dodatkowym atutem okazały się sceny opisujące emocje, uczucia i miłość – autorka poradziła sobie z nimi znakomicie. Mimo że zazwyczaj nie przepadam za natłokiem takich wątków, tutaj i mnie serce zabiło mocniej.
Trudno mi jednoznacznie określić, czego mi zabrakło w Zapisane w umyśle, że nie potrafię wystawić wyższej oceny niż 8/10. Nie znajduję szczególnie rażących wad, poza kilkoma powtórzeniami. Od strony technicznej wszystko wypada bardzo dobrze. A jednak – w niektórych wątkach czułem niedosyt, brakowało mi większego zaangażowania emocjonalnego w historię. Mimo to uważam, że to bardzo udany debiut literacki i cieszę się, że mogłem się z nim zapoznać. Nie mogę się doczekać, czym jeszcze autorka nas zaskoczy w swoich przyszłych książkach.
Wiecie co, po skończeniu tej książki od razu napisałam do Autorki taką wiadomość : "Okej, to zakończenie wszystko zmienia. Już nawet ta forma pisania raz "do ciebie", raz na "ty", staje się zrozumiała. Im dalej czytałam, tym miałam wrażenie, że Emilii ewidentnie ma dwubiegunówkę i nie wie kim jest i co się dzieje wokół niej. Ale to zakończenie całkowicie to wytłumaczyło. Kurczę, ale to się jednak okazało mocne i dobre. Naprawdę, jak na debiut to wielkie 👏🏻. Gratuluję takiego dobrego debiutu 🤗. Po takiej książce czekam z niecierpliwością na kolejne 😁." I myślę, że już samo to powinno was do niej przekonać 🤭. Ale jeśli tak nie jest, to już przybliżam wam co tu znalazłam 😊.
Pytanie zadane na okładce książki jest bardzo dobre "Gdzie przebiega granica między wspomnieniem a iluzją?". Tutaj zmaga się z tym młoda dziewczyna, Emilii, która opisuje wszystko w swoim pamiętniku. Przedstawia nam najpierw trochę swoje dzieciństwo, mówi, że nie było ono kolorowe i jak razem z przyjaciółką postanowiły uciec ze swoich domów. Jednak to co później stopniowo zaczyna sobie przypominać Emilii staje się najpierw intrygujące, a im głębiej w historię wchodzimy, robi się nawet przerażająco. Zakończenie zostawia nas takim totalnym szokiem i wybuchem w głowie, że wow. Aż nie wierzę, że to jest debiut, bo ta historia, choć z początku może wydać się trochę nużąca, to niech was to nie zmyli, bo później tak zostaniecie wbici w siedzenie, że lepiej się trzymajcie. Niespodziewanie wsiadamy do wagonika rollercoasteru i nie jesteśmy świadomi tego, jaką przejażdżkę dostaniemy.
Naprawdę świetna książka i nadal jestem w szoku i pod wielkim wrażeniem, jak to się Autorce udało. Wielkie 👏🏻 i tak jak napisałam we wiadomości, czekam na kolejne książki 😁.
Nie oceniaj, ponieważ nie wiesz, jaka jest prawda (...) Nikt nie zna nas tak naprawdę, tak jak my znamy siebie"
❤️Główna bohaterka Emilii prowadzi pamiętnik. Jest on powiernikiem jej wszystkich sekretów, tajemnic. Opisuje w nim szczegółowo swoje uczucia, wrażenia... Dzięki niemu próbuje ułożyć chronologicznie różne zdarzenia, by znaleźć odpowiedź na pytanie co się dzieje w jej życiu?
❤️Któregoś ranka budzi się w łóżku sama. Jej mąż Gabriel zniknął. Nie zostawił żadnej wiadomości (listu czy smsa), rozpłynął się w powietrzu. W piwnicy ich domu pojawia się tajemnicza kobieta, przykuta kajdankami do rury. Kim jest? Jak siętam znalazła?
❤️Nagle okazuje się, że świat Emilii jest pełen złudzeń. Czy wszystko co się wydarzyło jest prawdą? Dlaczego nie pamięta niektórych sytuacji? Skąd koszmary? Co podświadomość próbuje jej przekazać?
❤️Fabuła jest intrygująca, ciekawa i tajemnicza. Trzyma w napięciu do ostatnich stron. A samo zakończenie 🤯 To dobrze skonstruowany thriller psychologiczny.
❤️W tej historii znajdziemy wiele myśli, cytatów, refleksji dotyczących życia. Pokazuje jak potrafi być ono trudne i ciężkie, brutalne i niesprawiedliwe. Z jakimi problemami zmagają się ludzie (depresja, myśli samobójcze, przemoc domowa, alkoholizm, brak tolerancji...) I jak łatwo przychodzi nam oceniać innych ludzi, nawet ich nie znając.
Książka niesie ze sobą przesłanie: Nie oceniajmy i nie osądzajmy innych, jeśli nie znamy wszystkich faktów! Pozory często mylą!
Historia nieprzewidywalna, którą pochłonęłam w jeden dzień! Nieprzewidywalna, trzymająca w napięciu i ... rozwalająca głowę zakończeniem! WOW!
Witajcie Kochani. Ostatnio miałam możliwość brać udział w Booktourze zorganizowanym przez @lookie_cookie_czyta z książką @_kinga_adamiec pt. ,,Zapisane w umyśle". W związku z tym zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią na jej temat.
Emilia nie wie jak ma sobie poradzić z faktem zniknięcia swojego męża Gabriela. Mało tego w telefonie nie może znaleźć numeru telefonu a wszystkie wcześniejsze romowy zniknęły. Każdego dnia jej niepokój tylko wzrasta. Stan ten nasila się w momencie gdy w swojej piwnicy odnajduje związaną kobietę.
To nie będzie standardowa recenzja ponieważ i ta książka taka nie jest. Napisana jest ona bowiem w formie pamiętnika prowadzonego przez główną bohaterkę. Wspólnie z nią przechodzimy przez etapy gdy uświadamia sobie co jest rzeczywistością a co tylko wytworem jej umysłu. Ta forma pisania sprawia jakbyśmy byli obecni w życiu Emilii oraz byli świadkami tego z czym zmaga się każdego dnia. Niestety muszę przyznać iż momentami gubiłam się podczas czytania co było rzeczywistością a co domysłami naszej bohaterki. Dodatkowo przeszłość mieszała się z teraźniejszością. Jest to książka, która wymaga od czytelnika stu procentowego zaangażowania oraz skupienia podczas czytania. Mimo iż nie jestem fanem książek pisanych właśnie w takiej formie to dość przyjemnie i szybko mi się ją czytało. Samo zakończenie bardzo zaskakujące a przynajmniej dla mnie. Bardzo dziękuję @lookie_cookie_czyta oraz autorce za możliwość udziału w tym bt 😉😘
"Powoli schodzę schodami w dół. Najpierw zapaliłam wszystkie światła, choć był poranek i wszędzie było raczej jasno. Piwniczka jest jednym z tych miejsc, gdzie jest ciemniej, a przecież w ciemności jest jeszcze straszniej."
Wyobraź sobie, że budzisz się pewnego dnia i wszystko zaczyna się sypać. Nie tak spektakularnie, jak w filmach. Delikatnie. Cicho. Prawie niezauważalnie.
Najpierw znika mąż. Potem pojawia się obca kobieta w twojej piwnicy. A później? Później zaczynasz zadawać sobie pytanie, którego nikt nie chce zadać na głos: Czy ja wariuję, czy świat właśnie pęka?
"Zapisane w umyśle" to książka, która najpierw otula spokojem, by za chwilę wbić szpikulec w Twoją pewność siebie i powoli, nieśpiesznie, zacząć nią kręcić.
Forma pamiętnika sprawia, że jesteś w środku umysłu bohaterki i w pewnym momencie orientujesz się, że bezpowrotnie wpadłaś w tę historię. Nie wierzysz już nikomu. Nawet sobie.
Debiut autorki nie tylko wciąga, on zostawia po sobie ten dziwny, elektryczny niepokój i pytanie: Jak dobrze znamy własne myśli?
Jeśli lubisz książki, gdzie rzeczywistość delikatnie przesuwa się pod stopami to bierz i czytaj. I nie zapomnij zostawić światła w korytarzu.
Dziękuję autorce za opowieść, która pokazuje, że pamięć to nie tylko zdjęcia zapisane w naszej głowie, ale także emocje, które drżą pod skórą, i ludzie, którzy zostają w nas, nawet gdy nie powinni, lub kiedy świat próbował o nich zapomnieć. Twoja książka to ciche przypomnienie, że czasem najtrudniejszą walkę toczymy w sobie, a najpiękniejsze zwycięstwa to te, których nikt nie widzi.
To książka, od której ciężko się oderwać i szukasz chwil, żeby móc ją czytać Emilii budzi się pewnego dnia i zauważa, że nie ma jej męża. A to dopiero początek kłopotów - nie ma jego numeru telefonu, ubrań, wiadomości od niego - po prostu ślad po nim zaginął. A to dopiero początek problemów dziewczyny. Zwłaszcza, że w piwnicy znajduje się uwięziona kobieta. Tak zaczyna się historia, a następnie pojawiają się wcześniejsze wydarzenia, które pozwalają odpowiedzieć na pytanie, co się wydarzyło. Kinga Adamiec stworzyła historię, która składa się z wpisów do pamiętnika głównej bohaterki. Powstała książka, która mimo dosadnych opisów budzi grozę i niepokój. Główna bohaterka niewiele pamięta i ciekawym zabiegiem jest fakt, że czytelnik razem z nią odkrywa tajemnice z jej życia. I kiedy wydaje ci się, że wszytko już wiesz, to okazuje się, że nic nie wiesz. Ta historia to sztos
[wspolpraca barterowa] Wszytsko się zaczyna od zaginięcia męża i makabrycznego znaleziska w piwnicy. Do końca książki nie wiemy co jest prawdą, a co pokręconym umysłem naszej głównej bohaterki. Dostajemy od niej mętlik jej umysłu zapisany w pamiętnikach i wspomnienia młodzieńczych lat poprzeplatane z teraźniejszością. Książka od początku do końca ma swój niepowtarzalny styl i myślę że kiedy poznamy kolejne książki autorki łatwo będzie nam je rozpoznać po niespotykanym sposobie zapisów. Rozdziały też nie są numerami a datami dzięki temu łatwo się odnaleźć w świecie. Minimalizm w ilości postaci występujących w powieści też daje nam duży plus w rozpoznaniu się z fabuła. Książkę czyta się z przyjemnością, ją pochłonęłam ją w jeden dzień. Nie chciałam odłożyć dopóki nie dowiem się całej prawdy o losach Emilii. Polecam.
[ współpraca ] Jest to pierwsza książka z tego gatunku po którą sięgnęłam. Zazwyczaj czytam romanse i obyczajowe. Zamysł książki generalnie jest w porządku tak samo jak historia. Tylko niestety tematyka nie dla mnie. Nie chcę powiedzieć, że męczyłam się czytając ją, ale czytanie jej nie sprawiło mi przyjemności. Nie pokochałam jej. Niektóre wątki wydawały się niepotrzebne albo niedokończone, lub nie wnosiły nic do fabuły. Jedyne co mnie zaciekawiło to plot twist na końcu w postaci listu od taty. Bardzo fajne jest to że rozdziały są krótkie i to było dla mnie na plus. Książkę oceniam na 3/5.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Już od pierwszych stron wciąga w mroczny labirynt tajemnic i nie pozwala się odłożyć. Śledzimy historię Emilii, której życie zaczyna się rozsypywać, gdy znika jej mąż. Każda kolejna strona przynosi więcej pytań niż odpowiedzi, a pamiętnik – jedyny powiernik bohaterki – staje się kluczem do odkrycia prawdy. Napięcie narasta stopniowo, a atmosfera złudzeń i niepewności sprawia, że czytelnik sam zaczyna wątpić w to, co jest realne, a co tylko iluzją. To opowieść o pamięci, wspomnieniach i o tym, jak bardzo mogą one kształtować nasze życie – i jak łatwo mogą zostać zmanipulowane. Świetna, niepokojąca i wciągająca – naprawdę każdy powinien po nią sięgnąć. [współpraca reklamowa]
To było naprawdę dobre. Bardzo fajny, oryginalny pomysł na fabułe. Czytanie książki w formie zapisów pamiętnika bohaterki sprawia, że dosłownie czujemy się jakbyśmy mieszkali w jej głowie. Czujemy jej emocje, jej zakłopotanie. Jesteśmy jeszcze bliżej wszystkich wydarzeń. Szczerze polecam!:)
Mydło-powidło z potencjałem. Okładka nie pasuje do treści. Styl pisania jest mocno przyzwoity, gdyby wyrzucić sporadycznie pojawiające się niefortunne zdania czy opisy, to naprawdę wciągający.
Początek dziewczyna poznaje faceta, nazywa go ciachem i po tygodniu ze sobą zamieszkują. Myślę, że to było b. ryzykowne zagranie autorki, bo sporo czytelników już na tym etapie zrezygnuje.
Po czasie, gdy zaczyna być jasne, że narrator nie jest wiarygodny, zaczyna nabierać to sensu.