Zbuduj odporność psychiczną, przestań się obwiniać i znajdź sens w trudnych chwilach. Ta niezwykle osobista książka skłania do refleksji, rozwoju i zatrzymania się w codziennym pędzie.
Wyobraź sobie lub przypomnij chwile, kiedy wszystko się wali. Czujesz, że już nic nie pomoże – ani mądre książki, ani podcasty, ani te wszystkie dobre rady. Znasz to? Jeśli tak, to ta książka jest dla ciebie.
Marta Iwanowska- Polkowska, psycholożka, coachyca i twoja siostrzana dusza, zaprasza cię w podróż do miejsca, gdzie odnajdziesz siłę, by podnieść się po trudnych momentach, i poznasz rezyliencję – twoją nową najlepszą przyjaciółkę.
Ta niezwykle osobista książka pokaże ci, jak:
– krok po kroku budować odporność psychiczną, – przestać obwiniać się za wszystko, – zrozumieć, jak to, co nas spotyka, może być szansą, a nie tylko ciężarem, – odnaleźć sens i harmonię w codziennym chaosie, – po prostu żyć w zgodzie ze sobą.
Marta pisze tak, jakby siedziała z tobą przy stole z kubkiem ciepłej herbaty, dzieląc się swoimi doświadczeniami i wiedzą. Kiedy życie mówi sprawdzam to coś więcej niż książka – to czułe wsparcie w chwilach, gdy czujesz, że już nie dasz rady. Sięgnij po nią, kiedy potrzebujesz zatrzymać się, nabrać oddechu i uwierzyć, że jeszcze wszystko może się poukładać. Bo przecież zasługujesz na spokój i szczęście.
Czytając ten poradnik, cały czas z tyłu głowy miałam wiersz Wisławy Szymborskiej "Portret kobiecy". Wersy "Słaba, ale udźwignie. / Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała" skojarzyły mi się z tą opowieścią o kobietach, które jakiś ślepy szaleniec nazwał słabą płcią...
Życie daje nam w kość. Z życiem się boksujemy. Życie to walka, przeciwności losu, nikłe światełko w zalewie mroku. Ileż razy to słyszałyśmy, ile razy to myślałyśmy? Każdego kiedyś życie walnie między oczy, od nas jednak zależy, jak szybko się podniesiemy.
Marta Iwanowska-Polkowska pisze o rezyliencji, czyli zdolności powrotu na właściwe tory po trudnych wydarzeniach, o strategiach na sytuację, gdy życie mówi nam: sprawdzam. Apeluje o wyrozumiałość - trochę dla świata, bardziej dla siebie. Wspomina o soft eyes - oczach pełnych zrozumienia, które mają terapeuci, ale chyba powinniśmy mieć my wszyscy. Takimi oczami spoglądać na siebie w lustrze, myśląc - rozumiem, nie oceniam, przytulam.
Autorka czerpie z własnych doświadczeń psycholożki i coachki (okładkowa odmiana "coachyca" mrozi mi niestety wszystko), ale też z doświadczeń osobistych - choroby i walki z nią. Wprawdzie wzdragam się przed przekonaniem, że co nas nie zabije, to nas wzmocni - przyznam, że w takim myśleniu sporo jest magii i zaklinania rzeczywistości, które może dać efekty.
Domyślam się, że ta pozycja zdobędzie wiele zwolenniczek. Ja jestem typem sceptycznym wobec poradników, ale nie ukrywam, parę rad i sugestii sobie wynotowałam, a pytanie "jak rozświetlić czarną d*pę?" na pewno ze mną zostanie.
"Kiedy życie mówi sprawdzam. Jak z czułością i odwagą budować swoją rezyliencję w czasach, gdy chcesz wszystko chrzanić" to bardzo wartościowy poradnik, który uważam, że warto przeczytać.
To książka, która daje do myślenia. Trzeba się przy niej zatrzymać, czytać ją na raty aby wynieść z niej jak najwięcej. Czasami nie ma tu nic odkrywczego, czasami to rzeczy, które wiemy, których jesteśmy świadomi, ale które potrzebujemy usłyszeć. Ale pojawiła się tutaj również wiedza, z którą nie miałam do czynienia wcześniej. Naprawdę dużo dowiedziałam się dzięki tej lekturze.
Czasami forma i język autorki mi nie odpowiadały, jednak liczy się treść, a ta jest dobra. Znajdziemy tutaj wiele życiowych przykładów - historie klientek ale również autorka opisuje tutaj swoje własne zmagania. Sama wie, że bywa trudno, że czasem trzeba sobie odpuścić i tego samego próbuje nauczyć nas.
Znajdziemy tutaj rady dotyczące tego jak znaleźć sens i spokój w życiu codziennym, czasami pełnym chaosu, przeczytamy o tym jak wzmocnić swoją odporność psychiczną, jak zaakceptować to na co nie mamy wpływu, jak przestać się obwiniać (w końcu nikt nie jest idealny, jest to nie możliwe, każdy ma swoje wady i słabsze momenty) czy też jak po prostu żyć w zgodzie ze sobą i słuchać samych siebie.
Książkę czyta się dobrze, myślę, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Coś co potrzebuje usłyszeć albo sobie uświadomić.
Ciekawie mi się czytało tę książkę. To ten przypadek poradnika, kiedy z jednej strony niby to wszystko wiem, ale z drugiej dowiaduje się nowych fragmentów, i układam wiedzę w całość. Wydaje mi się, że dzięki tej książce lepiej zrozumiałam, czym jest rezyliencja, co ma na nią wpływ i co mogę robić, żeby ją budować i wzmacniać. A przy okazji poczułam się zainspirowana czuła odwagą i siłą autorki.