Jump to ratings and reviews
Rate this book

Po zmroku

Rate this book
Kasandra Lit ceni swoją pracę w jednym z największych portali informacyjnych w kraju. Głównie dlatego, że nie musi za często opuszczać mieszkania. Poza jego bezpiecznymi murami czai się ktoś, kto już raz zrobił jej krzywdę. Jednak kiedy Lit otrzymuje zlecenie napisania artykułu o pensjonacie Uroczysko, leżącym w samym sercu mazurskich lasów, postanawia zmierzyć się z własnymi demonami.

Miejsce, do którego dociera z fotoreporterką Moniką Wawrzyniak, budzi w niej wiele złych wspomnień. Kasandra czuje, że z Uroczyskiem coś jest nie tak, a opowieści o zaginionych mieszkańcach okolicznych osad potęgują to wrażenie. Ludzie, którzy bezpowrotnie zniknęli, zostawili po sobie przestrogę.

Nie wchodź do lasu po zmroku.

Gdy zapada noc, nikt nie jest bezpieczny. Kasandra przekonuje się o tym na własnej skórze, gdy znika bliska jej osoba. Dziennikarka wie, że tylko ona może rozwikłać tajemnicę skrywaną przez całe pokolenia. Nie ma tylko pewności, czy powinna...

320 pages, Paperback

First published April 9, 2025

7 people are currently reading
102 people want to read

About the author

Bartosz Szczygielski

25 books37 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
20 (7%)
4 stars
94 (34%)
3 stars
108 (39%)
2 stars
47 (17%)
1 star
4 (1%)
Displaying 1 - 30 of 57 reviews
Profile Image for Krysia o książkach.
934 reviews668 followers
June 6, 2025
Klimatyczna lektura, ale logiki zero, zakończenie najgorsze z możliwych. Po co tyle trupów, gdzie tu jakiś sens.
Profile Image for podczytany.
316 reviews5,998 followers
June 5, 2025
Mega poprawne. Przeczytałem szybko, ale raczej nie kupuję tej historii.

Ocena: 3,0.
Profile Image for Rude Kadry .
445 reviews38 followers
April 8, 2025
Thriller na światowym poziomie!
To moje pierwsze spotkanie z piórem Bartosza Szczygielskiego, ale teraz dosłownie pluję sobie w brodę, że wcześniej nie sięgnęłam po jego powieści. "Po zmroku" ma w sobie wszystko, czego wymagam od dobrego przedstawiciela gatunku: porządną intrygę, kilka dobrze rozwiniętych i umiejętnie poprowadzonych wątków, duszną aurę niepokoju i zwrot akcji, po którym zbierałam szczękę z podłogi. Do tego mazurskie okoliczności przyrody, lokalny folklor i tajemniczy pensjonat w sercu lasu – miodzio!

Kasandra Lit, główna bohaterka, na pierwszy rzut oka może wydawać się bierna, ale to tylko pozory. Każdy jej krok wynika z przeszłości, z traumy, której doświadczyła jako dziecko, i z poczucia wyobcowania we własnym domu. Z tego straumatyzowanego dziecka wyrosła kobieta unikająca kontaktu z ludźmi, żyjąca w cieniu paranoi i niepokoju, które podsycają tajemnicze wiadomości od stalkera. Kasandra jest epicentrum tej historii – motorem, osią, kluczem do rozwiązania zagadki, nawet jeśli sama jeszcze tego nie wie.
Fabuła toczy się dwutorowo, ale żadna z osi czasowych nie kuleje – są spójne, precyzyjnie skonstruowane i idealnie się uzupełniają. Szczygielski dopracował tę powieść w każdym calu. A może najważniejsze w tym wszystkim jest przesłanie: to, co przeżywamy w dzieciństwie, ma ogromny wpływ na nasze dorosłe życie. Przykład Kasandry tylko to potwierdza.

To, co szczególnie uderzyło mnie w "Po zmroku", to atmosfera – gęsta, lepka, niemal klaustrofobiczna. Mazurskie lasy stały się tu nie tylko tłem, ale niemal pełnoprawnym bohaterem – żywym, złowrogim organizmem, który coś ukrywa i nie pozwala o sobie zapomnieć. Uroczysko emanuje niepokojem, a każde pęknięcie w jego historii zdaje się kryć coś więcej. Szczygielski z ogromną precyzją wplata w fabułę lokalny folklor – opowieści o zaginionych mieszkańcach, ostrzeżenia przed lasem przekazywane dzieciom niczym kołysanki grozy. Przez historię przewijają się porzucone wsie, zrujnowane cmentarze i zniszczone zabudowania – ciche świadectwa dawnych tragedii, które tylko potęgują poczucie zagrożenia.

To powieść doskonale skonstruowana. Przemyślana, spójna, wzbudzająca ciarki od pierwszej do ostatniej strony. Szczygielski serwuje literaturę suspensu z najwyższej półki – nie przesadza z tempem, nie epatuje szokiem na siłę, tylko konsekwentnie buduje napięcie, aż strach przewrócić kolejną stronę. "Po zmroku" to nie tylko mroczny thriller z duszną atmosferą, ale też bardzo świadoma, wielowarstwowa opowieść o traumie, samotności i potrzebie odpowiedzi. Ten niepokój emanujący ze stron wchodzi pod skórę, osacza i sprawia, że z każdą stroną rośnie napięcie – aż do kulminacji, która wbija w fotel. Jestem pełna podziwu dla fabuły, bohaterów i atmosfery, jakie wykreował Szczygielski. Zostanie ze mną na długo, a Was gorąco namawiam do przeczytania.
Profile Image for joanna.
17 reviews1 follower
April 14, 2025
Słowiańskie demony i Mazury? Słowiańskie demony na Mazurach? I’m all in
Profile Image for sylwiaczyta.
159 reviews36 followers
May 26, 2025
Sięgając po „Po zmroku”, spodziewałam się klimatycznego thrillera, ale dostałam coś znacznie więcej. To książka, która nie tylko trzyma w napięciu, ale też świetnie gra atmosferą – tą gęstą, niepokojącą, która sprawia, że zaczynasz zerkać na zasłony, nawet jeśli jesteś pewny, że jesteś sam w domu.
Pomysł? Bardzo trafiony. Tajemniczy pensjonat na Mazurach, las, do którego lepiej nie wchodzić po zmroku, lokalne legendy i przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć. Wszystko to idealnie się zazębia i wciąga już od pierwszych stron. Autor ma świetne wyczucie tempa – nic nie dzieje się za szybko, ale też nie ma tu nudy. Każda scena coś wnosi, każda buduje napięcie.
Kasandra Lit, główna bohaterka, to duży atut tej historii – nie jest typową „dzielną dziennikarką z miasta”, tylko osobą pełną wewnętrznych rozdarć, niepokoju i trudnych wspomnień. Jej perspektywa dodaje całej historii głębi i sprawia, że naprawdę chce się wiedzieć, jak to wszystko się dla niej skończy.

Ogromnie polecam.
Profile Image for Olga.
234 reviews12 followers
April 11, 2025
Bardzo dobry thriller z ciągłym niepokojem dyszącym w kark. A potem przyszło zakończenie i meh. Więc szkoda, bo uważam, że to jedna z najlepszych książek autora, ale niepotrzebny był ten galop w końcówce, który finalnie psuje nastrój
Profile Image for Marta Iwaniura .
168 reviews22 followers
April 23, 2025
Ehhh, zapowiadało się dobrze, ale zakończenie obniżyło kolejną gwiazdkę. Nie umiem do końca sklasyfikować tej książki, nie wiem czy to thriller, horror, kryminał czy obyczajówka. Najbardziej denerwuje mnie przedstawienie Mazur jako miejsca w Polsce gdzie ludzie latają z widłami (dosłownie), leczą się u szeptuchy (bez komentarza) i konspiracyjnie zniżają głos mówiąc o zimnych ludziach i leszych, bo oczywiście wszyscy bez wyjątku w to wierzą, bo przecież Olsztyn, Szczytno i Pisz to zapadłe dziury, w których jest pięć domów zabitych dechami na krzyż i w dodatku każdy z nich ukryty jest w środku puszczy. Warto dodać, że w tej puszczy oczywiście nie ma dróg i nawet wykształceni, światli ludzie wierzą w zło ukryte w lasach. Generalnie mamy też wątek paranormalny, ale koniec końców jednak nie (?). Nie został wytłumaczony, prolog też nie skleja się z całą resztą, chyba że czegoś nie załapałam, ale pod koniec byłam już tak zirytowana, że mogłam nie kleić wszystkiego jak należy.

Rozwiązanie zagadki banalne i przewidywalne, bez żadnego zaskoczenia. Na początku budowane napięcie na prawdę przywoływało na kark ciarki, ale potem wszystko się posypało. Trudno mi uwierzyć w taki spisek i konspirację sklejoną na ślinę i zapałki.
Profile Image for Adrianna (Erato Czyta).
137 reviews3 followers
April 28, 2025
Muszę przyznać, z wielkim bólem i odrobiną wstydu, że już dawno nie sięgałam po książki Bartosza Szczygielskiego i uzbierało mi się sporo zaległości 🫢 Tym bardziej cieszę się, że zdecydowałam się przeczytać „Po zmroku”, bo dzięki tej historii nabrałam ogromnej ochoty, by nadrobić wszystko, co mnie ominęło 😉

„Po zmroku” to historia Kasandry - dziennikarki, która dostaje zlecenie napisania artykułu o pewnym pensjonacie na Mazurach. Wyjazd, który miał być zwykłą pracą, szybko zamienia się w coś znacznie bardziej niepokojącego i osobistego. Kasandra zostaje wciągnięta w wir wydarzeń, które nie tylko wystawiają ją na próbę, ale też wyciągają demony jej własnej przeszłości. Co stało się z jej towarzyszką podróży? Kto ją prześladuje? I czy prawda o jej przeszłości okaże się tym, czego naprawdę chce się dowiedzieć?

Już od pierwszych stron zachwycił mnie klimat książki. Szczygielski kapitalnie buduje atmosferę narastającego niepokoju. Każda wzmianka o lesie sprawiała, że miałam wrażenie, jakby coś lub ktoś czaiło się tuż za drzewami. Mroczne Mazury, nieistniejące już wsie, zapomniane cmentarze w środku lasu, legendy o leszym i zimnych ludziach... Wszystko to sprawia, że w naszej głowie zaczynają powstawać różne scenariusze - zarówno te realistyczne, jak i te bardziej oparte na wierzeniach i tym, co nie do końca da się racjonalnie wytłumaczyć.

Bardzo przypadła mi też do gustu kreacja postaci. Choć sama Kasandra nie stała się moją ulubienicą, to pozostali bohaterowie byli świetnie napisani. Monika, Ela, szeptucha, pani Natalia, a także matka Kasandry z rozdziałów opisujących przeszłość - wszyscy oni są wyraziści, osobliwi i po prostu zapadają w pamięć. Muszę przyznać, że pamiętam to też z wcześniejszych książek autora - pan Bartosz naprawdę ma talent do tworzenia nietuzinkowych bohaterów.

Ogromnym plusem „Po zmroku” jest też to, że trzyma w napięciu, ale nie epatuje brutalnością. To idealna propozycja dla tych, którzy lubią lekko mroczny klimat, niepokój i tajemnicę, ale niekoniecznie przepadają za drastycznymi scenami.

Jeśli chodzi o zakończenie, to zdecydowanie zaskakuje i trudno je przewidzieć. Choć muszę uczciwie przyznać, że samo rozwiązanie zagadki może wydawać się trochę naciągane i mało prawdopodobne, to w żaden sposób nie zepsuło mi to odbioru całej historii.

Podsumowując: „Po zmroku” to książka, która gwarantuje kilka godzin naprawdę klimatycznego, niepokojącego czytania. Ja jestem usatysfakcjonowana lekturą.
Profile Image for Aleksandra.
77 reviews
May 18, 2025
Całkiem fajny, wciągający kryminał z dreszczykiem emocji i strachu. Cieszy mnie to, że książka mnie nie zanudziła, tylko nawet takie „spokojniejsze” fragmenty pobudzały do myślenia.

Odjęłam jedną gwiazdkę za zakończenie, bo owszem, było zaskakujące, ale po tej gęsto prowadzonej intrydze spodziewałam się może czegoś jeszcze innego, jeszcze bardziej ryjącego banię 😂😂 Muszę chyba ochłonąć po przeczytaniu jej w trzy dni, żeby prześledzić sobie na spokojnie tok wydarzeń i w pełni zrozumieć motywacje bohaterów 😅

Nadal też trochę nie kumam pochodzenia Eli - mówi o sobie, że jest stąd, ale kim ona jest lol??

Btw, czy tylko ja myślałam, że ta herbatka, którą podawali zarówno Witold, jak i Natalia, będzie jakaś trująca, powodująca chaluny czy coś? 😂
This entire review has been hidden because of spoilers.
42 reviews
May 3, 2025
I tak imo stary Agnieszki największy zwyrol.
Profile Image for juzia.
30 reviews3 followers
October 2, 2025
potencjał i klimat były, ale nie podobało mi się kilka wyborów fabularnych i zwrotów akcji, momentami mam wrażenie, że autor poszedł na łatwiznę, a najciekawsze, co było w tej książce, potraktował po łebkach. nie zaszkodziłoby, gdyby była troszkę dłuższa, co pozwoliłoby spójnie zamknąć wszystkie wątki. niektóre zachowania i komentarze bohaterek dziwne (te o prostytutkach i byciu lesbijkami), ale w to już nie wnikam. taka nie do zapamiętania niestety.
Profile Image for Gloria.
114 reviews
January 6, 2026
Był potencjał ale brak logiki zgubił mnie i całą historię.
Profile Image for Monia.
575 reviews141 followers
April 22, 2025
bardzo doceniam klimat, ale sama fabuła jakoś mnie nie porwała
Profile Image for M.Debiec.
81 reviews2 followers
April 5, 2025
Dla mnie to takie bardzo mocne 3.5 ⭐️
Do połowy dużo nie potrafiłam połączyć, choć Ela to od początku mi śmierdziała - podejrzliwa jestem bardzo w kryminałach. Plot twist z Moniką zaskakujący (nie jej zaginięcie, tylko ten późniejszy), wstawki z 1992 też na początku były teoretycznie zupełnie nie połączone z obecnymi czasami. Ale gdzieś po połowie zaczęłam już łączyć wątki z 1992 z aktualnymi, a później Ela była już moim pewniakiem, co przypieczętowała kamieniem (taki żarcik).
Końcówka też mnie zaskoczyła - nie samo rozwiązanie zagadki, a bardziej spotkanie na koniec książki, chociaż po zastanowieniu trochę rozumiem - w końcu dla Kasandry to była pierwsza okazja na poznanie rodziny. Ale miałabym problemy z zaufaniem, jakby do tego spotkania doszło po takiej serii morderstw.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Bibliotecznie.
259 reviews1 follower
April 18, 2025
"Po zmroku" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Bartosza Szczygielskiego. Okładka mnie nie porwała, ale zaryzykowałam po przeczytaniu opisu, który zdecydowanie przypadł mi do gustu. Lubię historie kryminalne z tajemnicą w tle.

Główna bohaterka, dziennikarka Kasandra Lit, zmaga się z traumą. Jakiś czas temu została napadnięta i od tego czasu boi się wychodzić z domu, obawia się spotykanych ludzi i zawsze ma przy sobie gaz pieprzowy. Dzięki temu, że pracuje w jednym z największych portali informacyjnych w kraju, nie musi zbyt często opuszczać mieszkania, w którym czuje się bezpieczna. Przychodzi jednak dzień, w którym Kasandra musi podjąć decyzję i wyjść z domu, a nawet więcej, wyruszyć w drogę do pensjonatu Uroczysko, o którym ma napisać artykuł sponsorowany. Budynek leży w malowniczej okolicy, wśród mazurskich lasów, dokąd kobieta wybiera się z fotoreporterką z redakcji, Moniką Wawrzyniak.

Kiedy kobiety docierają na miejsce, okazuje się, że budynek kompletnie nie jest przygotowany na przyjmowanie gości. Trwa w nim remont, więc trudno będzie napisać dobry tekst, o urokliwych zdjęciach, na które czeka szef, nie wspominając. Do tego jeszcze Kasandra z Moniką mają sprawdzić, czy reszta ekipy dziennikarzy będzie mogła wkrótce spędzić w Uroczysku czas podczas wyjazdu integracyjnego. Na razie się na to nie zanosi...

Kiedy następnego dnia w niewiadomych okolicznościach znika Monika, a właściciel obiektu wmawia Kasandrze, że przyjechała sama, atmosfera zaczyna się robić co najmniej niepokojąca. Dziennikarka rozpaczliwie poszukuje dowodów na to, że Monika zameldowała się z nią w pensjonacie. Tymczasem miejsce położone wśród lasów, z dala od ludzkich siedzib, zaczyna na nią działać negatywnie, budząc wiele złych wspomnień. Historie o znikających na przestrzeni lat ludziach, których zabrało jezioro, nie są kobiecie obce. Legendy o zimnych ludziach również są jej znajome. Kiedy sprawa ociera się o policję, Kasandra zostaje wręcz zmuszona do powrotu do domu, jednak niespodziewane zniknięcie koleżanki nie daje jej spokoju. Wraz z przyjaciółką Elą wraca do Uroczyska i rozpoczyna własne śledztwo. Jakie tajemnice skrywa przeszłość dziennikarki? Dlaczego właściciel pensjonatu okazał się kłamcą? Kto podrzuca Kasandrze tajemnicze przesyłki? Czy wszyscy wyjdą cało z tego dziwnego miejsca?

Autor uzyskał naprawdę ciężką i duszną atmosferę. Akcja nie gna na łeb, na szyję, tylko posuwa się statecznie i w swoim tempie. Tekst podzielony jest na rozdziały dotyczące współczesności i te z czasów, kiedy Kasandra była dzieckiem. Retrospekcje uchylają rąbka tajemnicy, ale dopiero finałowe WOW odkrywa całą historię i wyjaśnia poszczególne wątki. Muszę przyznać, że jest moc i naprawdę świetnie się bawiłam podczas towarzyszenia Lit w jej poczynaniach.

Polecam!
Profile Image for Czytam_i_kartkuje.
58 reviews1 follower
June 16, 2025
Kasandra Lit stroni od ludzi, nigdzie nie czuje się bezpiecznie, a sama myśl o wyjeździe służbowym budzi w niej niechęć. Jednak artykuł sam się nie napisze, rachunki same nie opłacą, a skoro decyzje zostały podjęte bez jej udziału, nie pozostaje nic innego, jak wykonać zadanie. W środku gęstego lasu trwa uparcie Uroczysko, a jego właściciel zdaje się być równie tajemniczy co jego pensjonat. Kasandra czuje, jak okolica ją wzywa, choć konsekwentne przywoływanie traumatycznych przeżyć niekoniecznie jej pomaga. Dlaczego wciąż czuje się śledzona? Dlaczego w miejscu budzącym niepokój ona zdaje się czuć jak w domu? To tylko czubek góry lodowej pytań i dylematów, które naznaczą życie Kasandry w najbliższym czasie.


Moją pierwszą radą nie będzie wcale "Nie wchodź do lasu po zmroku", ale raczej "uważnie wybierz moment na lekturę". Jeśli, tak jak ja, zdecydujecie się na sięgniecie po tę książkę późnym wieczorem, gdy w domu panuje absolutna cisza, to macie dwa wyjścia. Albo dobrniecie do świtu nie mogąc się oderwać, albo biegusiem odłożycie książkę i bezpiecznie poczekacie do rana. To, co autor nawyprawiał w tej historii, to wprost idealna wizytówka dobrego thrillera. Znajdziemy tu sekrety, które zmieniły wszystko, przeszłość, która wyciąga macki po swoje, oraz las, który zawsze zabierze to, co najcenniejsze. A do tego legendy, które niejednego śmiałka zaprowadzą na manowce. "Po zmroku" to książka, która w mojej ocenie sama opowiedziała swoją historię. Być może ogólny zarys zrobił swoje, ale z każdą kolejną stroną odnosiłam wrażenie, że ta historia żyje własnym życiem i sama wyznacza czytelnikowi ścieżki w gąszczu wątków. Wydarzenia płyną wartkim strumieniem i nie ma chwili, by złapać oddech, bo nieustannie zbieramy następne fragmenty układanki. Czułam podskórnie, że jedna z postaci niekoniecznie gra fair, jednak do ostatnich zdań było to tylko zwykłe przeczucie. Fabuła zaskoczyła mnie tutaj kilkukrotnie, ładunek niepokoju, jaki za nią idzie, nie pozwolił mi spać spokojnie, a jednak gdy tylko otworzyłam oczy czym prędzej sięgnęłam po książkę, by dokończyć historię, i by przeznaczeniu bohaterów stało się zadość.

Myślę, że to absolutny top gatunku, a sposób, w jaki autor zostawił kilka pobocznych spraw spowoduje, że jeszcze nie raz zatrzymam się i pozwolę myślom płynąć w stronę puszczy piskiej i "rodzin" z głębi lasu. To zdecydowanie historia, po która siegajcie bez wahania. Najlepiej teraz. Już.
Profile Image for Marcin Łopienski.
194 reviews5 followers
May 13, 2025
Czy zdarzyło Ci się bać podczas lektury książki?
Chociaż nie jestem osobą, którą łatwo przestraszyć, to ostrzegam, że czytając “Po zmroku” nocą, a już tym bardziej słuchając audiobooka, możecie poczuć dreszcze na całym ciele. I 100 razy zastanowicie się, czy na letni odpoczynek zamiast Bałtyku wybierzecie odosobniony kurort na Mazurach (za wyrządzenie tej krzywdy moim ukochanym Mazurom mamy z autorem do pogadania).
Kiedy dziennikarka jednego z największych portali internetowych w Polsce dostaje zlecenie napisania artykułu sponsorowanego na temat mazurskiego ośrodka wypoczynkowego na Mazurach (gdzie redakcja za kilka miesięcy ma udać się na integrację) wydaje się, że nic złego nie może ją spotkać. A samo rozpoczęcie historii wydaje się jak zwykle u Szczygielskiego trywialne. Tym bardziej, że na miejsce udaje się z koleżanką z redakcji, która ma wykonać dla niej zdjęcia. Problem w tym, że ta lokalizacja na Mazurach jest jej doskonale znana i przywołuje najgorsze wspomnienia, a spokojne zlecenie już pierwszego dnia zaczyna się komplikować. I z banału robi się thriller, gdzie nic nie jest tym, czym powinno.
Wspomniany na początku lęk potęguje w książce mrok, który Bartosz Szczygielski wywołuje przez wykorzystanie do opowieści lokalnych wierzeń i przesądów oraz historii. A ta w północno-wschodniej Polsce jest bardzo burzliwa.
Twórczość Szczygielskiego, choć nie znam jej w całości, od zawsze kojarzy mi się z bohaterami: drobiazgowo oddanymi w warstwie psychologicznej i do samego końca rozpisanymi tak, że właściwie nie wiadomo, kto jest kim. Autor potrafi przełożyć swój zmysł obserwatora na papier i z czułością najpierw obdziela swoje postaci traumami, przewinami i słabościami, a później obdziera je przed nami kawałeczek po kawałeczku. A gdzieś pomiędzy mrok wyłaniający się z każdej strony i zagadki autor wplótł inteligentne dialogi, ciekawe tło obyczajowe i nakręcającą się z każdym rozdziałem akcję (świetna decyzja z dwiema liniami czasowymi, które mieszają w głowie niczym betoniarka).
I wszystko byłoby super, gdyby nie zakończenie, które trochę mnie rozczarowało i pewne rozwiązania fabularne, przeczące realizmowi. Niemniej przy lekturze “Po zmroku” bawiłem się znakomicie. A na Mazury będę jeździł, jak jeździłem. Dlatego polecam jedno i drugie.
Profile Image for Agnieszka Chajmik.
269 reviews6 followers
May 1, 2025
Co sprawia, że sięgacie po książkę? Ładna okładka, ciekawy opis czy może intrygujący cytat, który od razu wywołuje w was chęć poznania jego źródła i znaczenia.

Po co pytam, zapytacie. Siadając do tej recenzji, sama zadałam sobie to pytanie w kontekście książki „Po zmroku”. Historia może nie wyróżniała się niczym szczególnym — nie było tu innowacyjnych zabiegów, których nie znajdziemy w innych powieściach z podobnego gatunku. A mimo to, fabuła była na tyle wciągająca, że kiedy włączyłam audiobooka, przedświąteczne przygotowania w kuchni zleciały jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki.

Kasandra Lit, główna bohaterka, doświadczyła traumatycznego wydarzenia jako dziecko, które odcisnęło piętno na jej dorosłym życiu. Wydaje się być odludkiem, unikającym kontaktów z ludźmi, nieufnym, a miejscami przejawiającym paranoidalne zachowania w sytuacjach, które z pozoru są zwyczajne i codzienne. Muszę przyznać, że w niektórych opisanych scenach odczuwałam wrażenie, jakbym przeniosła się do alternatywnej rzeczywistości i zastanawiała się, czy to, co właśnie przeczytałam, naprawdę się wydarzyło, czy może to tylko efekt zwodniczego umysłu głównej bohaterki.

Należy też pamiętać, że Kasandra jest głównym motorem całej historii. To ona kreuje fabułę, skrzętnie wplata w nią kolejne elementy, a miejscami pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi. Dodatkowo, narracja prowadzona jest w dwóch liniach czasowych, co sprawia, że przeszłość splata się z teraźniejszością. To zagęszcza atmosferę i miejscami czyni opowieść duszną i lepką niczym mazurskie powietrze w letni wieczór.

Bartosz Szczygielski znakomicie oddał klimat słowiańskich wierzeń, wplatając je w współczesny pejzaż gęstych, mrocznych mazurskich lasów. To sprawia, że to, co wydaje się zwyczajne, nabiera cech tajemniczego, niebezpiecznego i klaustrofobicznego. Mazurski ośrodek wypoczynkowy, zwykle kojarzony z relaksem, tym razem sprawia wrażenie opuszczonego i zapomnianego, nie zachęcając do gościnności. Tajemniczy właściciel, witający Kasandrę enigmatycznym uśmiechem, jakby przyjął do siebie od wieków niewidzianą córkę, trzyma ją w niepewności, sprawiając, że podczas lektury przechodzą po ciele ciarki. Na każdym kroku ostrzega, by „nie wchodzić do lasu po zmroku” — co sprawia, że las nabiera fizycznego, żywego charakteru, jakby tylko czekał na zachód słońca, by pochłonąć nieostrożnych.

„Po zmroku” to thriller, który polecam z całego serca. Historia jest prosta, a zarazem przyciągająca i wciągająca, wprowadzając czytelnika w duszną, mroczną atmosferę mazurskich lasów. Za dnia zachęcają chłodem i spokojem, lecz wieczorem zaczynają snuć swoją tajemniczą, niepokojącą pieśń — jak syrena na morzu, kusząca dusze obdarzone ciekawością, pełne wierzeń ludowych i mroku, który, wbrew pozorom, nie spowija tylko nocną porę, lecz również cień dnia.
Profile Image for Agata Górska.
533 reviews11 followers
April 28, 2025
Kasandra Lit - dziennikarka jednego z największych portali w Polsce - dostaje zlecenie napisania artykułu sponsorowanego na temat mazurskiego ośrodka wypoczynkowego. Na miejsce dociera razem z fotoreporterką Moniką Wawrzyniak.
Lasy i jeziora budzą w Kasandrze złe wspomnienia. Nie pomaga dziwne zachowanie właściciela ośrodka.

Uwielbiam każdą jedną książkę Bartosza Szczygielskiego - to wiadomo nie od dziś. Każda, która wychodzi spod jego pióra niesie sporą dawkę emocji, pieruńsko inteligentnie skonstruowaną intrygę oraz… humor, którego jestem fanką.

“Po zmroku” to kolejny thriller autora, który nie zawodzi. Od pierwszych akapitów Bartosz Szczygielski łapie czytelnika w sidła niepokoju, dusznej atmosfery i napięcia, które z każdym rozdziałem odczuwamy coraz bardziej.

Tajemnice ośrodka, dziwne zachowanie i niejasne intencje mieszkańców dają czytelnikowi do wiwatu! Z pozoru idealne miejsce na odpoczynek okazuje się idealnym planem do prowadzenia niebezpiecznej, pełnej pułapek gry. Komu zaufać, kto jest kim w tej historii - do samego końca nie odgadniecie!

Fabułę idealnie uzupełnia opowieść z 1992 roku, która choć ma mniejszy udział, to sprawia, że podsyca niespokojną atmosferę, a z czasem podsuwa tropy. Ale do samego finału nie możemy być niczego pewni.

Co więcej, Bartosz Szczygielski umiejętnie uzupełnia fabułę elementami lokalnych wierzeń i tragiczną historią mazurskich wsi. Legendy, przesądy, opowieści z przeszłości sprawiają, że do końca nie wiemy, co jest prawdą, co wymysłem bohaterów.

Bartosz Szczygielski o traumatycznych przeżyciach i demonach, które tkwią w bohaterach pisze z niesamowitym wyczuciem i empatią. Ale nie brakuje też charakterystycznego dla autora humoru - inteligentnego, naturalnego, który pozwala złapać nieco oddechu.

“Po zmroku” trafia na sam szczyt moich ulubionych książek Bartosza Szczygielskiego. I oczywiście zamieszczam na półce z książkami “Polecam jak nie wiem co!”

Profile Image for Paulina Ziółkowska.
114 reviews1 follower
April 26, 2025
"Nie wchodź do lasu po zmroku", bo wydarzy się coś złego. No właśnie, co takiego czeka tych, którzy nie zastosują się do tego ostrzeżenia?

Razem z Kasandrą Lit udajemy się na Mazury, gdzie bohaterka ma sprawdzić i stworzyć artykuł o jednym z tamtejszych pensjonatów nazywanym "Uroczysko" . Kasandra ma wrażenie, że ktoś ją prześladuje. I to nie jest świeża sprawa, ale wydaje jej się, że ten ktoś wyruszył za nią aż na Mazury. Co się może wydarzyć w tym miejscu na odludziu, pozbawionym zasięgu sieci komórkowych?

Autor zastosował w tej książce dwie linie czasowe - współczesną oraz drugą z początku lat dziewięćdziesiątych. Nie trudno się domyślić, że są one ze sobą ściśle powiązane i całkiem łatwo odgadnąć, w jaki sposób.

Ciemny, złowrogi las, tajemnicze zniknięcia, miejscowe legendy i Uroczysko z podejrzanie zachowującym się właścicielem. Te wszystkie elementy stworzyły iście mroczny i duszny klimat, a interesujący i angażujący styl autora sprawił, że powstała lektura, którą czyta się z zapartym tchem.

"Po zmroku" to trzymająca w napięciu historia, z wartką akcją, dobrze wpisująca się w kanony gatunku. Pomimo tych wszystkich plusów, klimatycznych opisów i ciekawie skonstruowanych postaci, nie uważam, aby ta książka wyróżniała się czymś szczególnym na tle pozostałych. Jestem także trochę rozczarowana końcówką i nadmiernie przewijającymi się wzmiankami o zimnych ludziach i innych wierzeniach ludowych.

Niemniej jednak, polecam sięgnąć po ten tytuł! To ciekawy thriller z dreszczykiem grozy o miejscach, które nie chcą pozostać zapomniane oraz o przeszłości, która wciąż daje o sobie znać.
297 reviews
June 10, 2025


Nie wchodź do lasu po zmroku!
To zapowiedź mrocznego klimatu i zagadki z przeszłości.

Wyobraź sobie taką sytuację. Najbezpieczniej czujesz się w domu, najchętniej nie wychodziłabyś z niego wcale, masz ku temu powody.
Jesteś dziennikarką, pracujesz dla jednego z ważniejszych portali informacyjnych. Z tego też powodu, zostajesz wysłana na Mazury, gdzie w środku lasu znajduje się pensjonat Uroczysko, na temat ktorego masz napisać artykuł. Okazuje się, że wraz z tobą wysłana zostaje fotoreporterka Monika. Po pierwszej nocy w pensjonacie, zauważasz, że nigdzie jej nie ma. Szukając jej, nad jeziorem znajdujesz jej but.
O co tutaj chodzi? Co robisz?

Właśnie w takiej sytuacji znalazła się główna bohaterka Kasandra Lit. Poszukiwania prawdy, oraz próby rozwiązania zagadki, przenoszą zarówno czytelnika, jak i książkowe postaci do lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku.
Zło czające się w gęstym lesie i w przeszłości, legendy o zimnych ludziach, powtarzane przez lata, a w tym wszystkim introwertyczna Kasandra i walka z własnymi demonami i słabościami.

W książce lubię nieprzewidywalne momenty, zagadki i nieoczywiste rozwiązania. Cenię sobie również odpowiednio zbudowany klimat, odczuwalne napięcie i oczekiwanie na coś, nawet jeśli niesprecyzowane, ale coś, co wiadomo że się wydarzy.
Tutaj większość w tych warunków została spełniona, więc mogę powiedzieć, że moje czytelnicze potrzeby zostały zaspokojone.
Polecam wam tę książkę, z radą, że jeszcze lepszy odbiór zapewni wam czytanie jej po zmroku.

Profile Image for Joletka.
33 reviews1 follower
July 8, 2025
Mroczny las pozwala wyzwolić wyobraźnię czytelnika a strach miesza w głowie i nie pozwala zasnąć.
Mrok, który oplata myśli niczym mgła, gęsty i nieprzenikniony. Każdy szelest liści staje się szeptem, każde drzewo ukrywa cień przeszłości.
To miejsce, gdzie granica między jawą a snem zaciera się, a to, co nierzeczywiste, staje się niepokojąco realne.
Las nie krzyczy, on milczy. I to właśnie ta cisza jest najgłośniejsza.

Uwielbiam klimat Szczygielskiego gdzie wyobraźnia budzi się do życia a strach wnika pod skórę.Autor po mistrzowsku buduje napięcie, nie szybkimi zwrotami akcji, ale psychologiczną głębią.
Z każdą stroną czujesz, że coś się zbliża… tylko nie wiesz skąd ale czujesz to pod skórą.
To nie jest thriller, który tylko straszy. To historia, która odkrywa to, co w nas pęka najciszej.
W „Po zmroku” nie chodzi wyłącznie o mrok lasu – chodzi o mrok, który nosimy w sobie.
Tutaj każdy z nas odnajdzie kawałek siebie. Nasze lęki. Nasze słabości. Nasze pragnienie ucieczki od świata, który często jest zbyt głośny i zbyt bolesny.

Szczygielski nie pokazuje potworów. On je budzi, w bohaterach, i w nas samych.
To opowieść o tym, co dzieje się, gdy zamilknie świat.
Ciemność to nie tylko mrok , to potrzeba zrozumienia, akceptacji i miłości. Każdy z nas nosi w sobie mrok, trzeba go tylko zrozumieć.

Niezmiennie polecam twórczość #bartoszszczygielski
Dla fanów mroku, głębi i napięcia, które nie pozwala zasnąć długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Odważysz się wejść po zmroku?
Profile Image for kazda_przeczytana.
177 reviews3 followers
April 17, 2025
Dziennikarka Kasandra Lit stroni od ludzi, najchętniej nie wychodziłaby z mieszkania. Wydarzenie z przeszłości wywołało traumę, a sytuacji nie poprawia nachalność tajemniczego stalkera. Gdy dostaje zlecenie napisania o ośrodku wypoczynkowym ukrytym w pięknych mazurskich lasach, stara się zapanować nad swoimi fobiami i wyrusza w drogę. Towarzyszy jej redakcyjna koleżanka, której zdjęcia mają być dodatkiem do artykułu.
 
W tym thrillerze znajdziecie wszystko czego potrzebujecie – są niewyjaśnione tajemnice, jest klaustrofobiczna, mroczna atmosfera małych mazurskich wsi, szeptane przestrogi przed wchodzeniem do lasu po zmroku. Szczygielskiemu pięknie udało się wpleść w kryminalną zagadkę dawne wierzenia i mity. Mamy tu leszy – ducha lasu i strażnika przyrody, zmory, zimnych ludzi, szeptuchę. Bardzo lubię opowieści nawiązujące do słowiańskich legend (między innymi dlatego przeczytałam wszystkie tomy sagi o Lipowie Katarzyny Puzyńskiej).
 
Każde słowo użyte przez Autora było potrzebne, nie znajdziecie dłużyzn i przegadanych wątków, może dlatego jest to książka na góra dwa wieczory. Zakończenie było totalnie nieprzewidywalne, chociaż czytając uważnie możecie się niektórych rzeczy domyślić.
 
Świetnie się bawiłam przy lekturze, uważam, że „Po zmroku” jest znacznie lepsza niż poprzednie książki Szczygielskiego, które czytałam (cykl Alicji Mort). Chętnie sięgnę po pozostałe kryminały i cieszę się mam ich sporo przed sobą.
Profile Image for Anna Sochacka.
579 reviews2 followers
May 28, 2025
Bartosz Szczygielski przybywa do nas "Po zmroku". Lubię powieści autora, cenię jego styl i niestandardowe rozwiązania fabularne, dlatego też bez chwili zastanowienia sięgam po każdą jego książkę.

Akcja powieści przenosi nas w mazurskie lasy do pensjonatu Uroczysko. To właśnie tam w celach zawodowych udaje się znana dziennikarka Kasandra Lit. Po przybyciu na miejsce czuje się dość nieswojo, a opowieści okolicznych mieszkańców o tajemniczych zaginięciach tylko potęgują to wrażenie.

"Po zmroku" to mroczny, owiany grozą thriller psychologiczny, który wywołuje spory niepokój.
Kasandra jest bardzo intrygującą postacią, ma za sobą traumatyczne doświadczenia, które pozostawiły trwały ślad na jej ciele i psychice. Nie tylko one nie pozwalają jej spokojnie zasnąć, kobieta ma stalkera, który skutecznie zatruwa jej życie.

Wzmianki na temat tajemniczych zaginięć z przeszłości oraz pojawiające się raz za razem ostrzeżenia przed tym, co czyha w lesie, potęgują nieznośnie narastające napięcie. Atmosfera jest tu tak gęsta, że można by ją kroić nożem. Świetna kreacja postaci, intryga kryminalna doprawiona szczyptą grozy i zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że trudno oderwać się od tej lektury.
Displaying 1 - 30 of 57 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.