Pasjonująca powieść, która w zupełnie nowym świetle stawia lwa Skazę, a także pokazuje, jak Mufasa został władcą Lwiej Ziemi. Po katastrofalnej powodzi, która oddziela małego Mufasę od rodziców, życie ratuje mu inne lwiątko o imieniu Taka. Wiele lat później, gdy stają u progu dorosłości, grupa agresywnych lwów zagraża istnieniu ich klanu i Mufasa z Taką muszą ratować się ucieczką. Mufasa pragnie pomóc przyjacielowi stanąć na czele własnego stada, więc proponuje, by wyruszyli na poszukiwanie Milele, legendarnej rajskiej krainy. Wędrują przez głębokie wąwozy i pokryte śniegiem szczyty, a po drodze muszą stawić czoła licznym zagrożeniom i zyskują oddanych przyjaciół, wśród których są Rafiki i Zazu oraz Sarabi. Trudy podróży wystawiają przyjaźń Mufasy i Taki na poważną próbę. Los pokaże, któremu z nich tak naprawdę pisana jest rola króla
" [...] Ten, kto myśli jasno, nie staje się ofiarą. [...]"
Przeważnie najpierw czytam książki, a dopiero później oglądam film. Tym razem jednak było inaczej. W styczniu poszłam z synkiem do kina na film "Mufasa: The Lion King", a dopiero teraz przeczytałam powieść filmową pod tytułem "Mufasa: Król Lew". Obie wersje są fascynujące i nadają się zarówno dla dzieci, młodzieży, jak i dorosłych oraz ludzi w podeszłym wieku. Dosłownie każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Dzięki tej historii przekonacie się, jak z nieśmiałego i niewierzącego w siebie małego lwiątka powstanie prawdziwy Król Lew. Na swojej drodze Mustafa spotka wiele przeciwności losu. Warto dowiedzieć się, do czego może doprowadzić niepotrzebna zazdrość, zawiść, chęć zemsty i zdrada. Poznacie, co to znaczy prawdziwa przyjaźń i wzajemna pomoc. Zasiane dobro wyda dobre owoce. Zasiane zło przyniesie tylko zło. Fajnie było poznać historię życia Mufasy i dowiedzieć się więcej na temat Skazy. Byłam zachwycona postawą Mufasy i zniesmaczona zachowaniem Skazy. W książce "Mufasa: Król Lew" oprócz tytułowego Mufasy spotkałam między innymi: Małą Kiarę - córkę Simby i Nali oraz wnuczkę Mufasy i Sarabi. Według mnie jest bardzo urocza i będzie idealną następczynią swojego ojca. Surykatkę Timona, który razem z guźcem Pumbą stanowią idealnie dobrany tandem. Z nimi nigdy nie ma czasu na nudę. Ich teksty są zabójcze. Szamana imieniem Rafiki. Pamiętajcie, on nie jest pawianem, tylko mandrylem. Jest bardzo mądry. Podobają mi się jego wypowiedzi. Jak doszło do tego, że znalazł się w kompanii Mufasy? - małego lwa imieniem Taka, który dojrzewa razem z Mufasą. Jak na lwa jest dosyć bojaźliwy. Jest synem wrednego króla Obasiego i świetnej lwicy Eshe. Eshe jest bardzo mądrą lwicą. Miała idealny wpływ na wychowanie Mufasy. Oczywiście spotkacie tutaj jeszcze więcej wyjątkowych postaci. "Mufasa: Król Lew" to idealna lektura do czytania dziecku przed snem. Zapewne wasze dzieci, tak jak Kiara, będą zainteresowane opowieścią szamana. Okładka tej książki jest filmowa i bardzo mi się podoba. W skrócie jestem zachwycona tą historią i mam nadzieję, że na tym nie skończy się nasza przygoda z Królem Lwem. Ps. Film oglądałam już 3 razy.
Czy wy znacie już Mufasę? Czy poznaliście jego dzieciństwo i dojrzewanie? Jeżeli jeszcze nie, to śmiało sięgnijcie po książkę "Mufasa: Król Lew" autorstwa Charlesa Orgbona III, lub obejrzyjcie film na Disneyu.