Jak daleko można się posunąć, aby uratować życie bliskiej osoby?
Kraków, lata dwudzieste XX wieku. W Szpitalu Uniwersyteckim grupa osób skupionych wokół lekarza Juliana Zagajewskiego prowadzi tajne badania naukowe, eksperymentując z pionierskimi przeszczepami organów. Nieszczęśliwy wypadek kobiety bliskiej sercu jednego z medyków powoduje, że ambitni badacze posuwają się o krok za daleko...
Krakowska policja kryminalna zaczyna odnotowywać liczne przypadki okrutnego traktowania ludzi i zwierząt, a podejrzenia padają na środowisko medyczne.
Czy początkiem mrocznych zajść mogła być samobójcza śmierć pewnego sowieckiego zbiega i dokumenty, które razem z nim trafiły do Polski?
Consilio to opowieść o tajemniczych zbrodniach, szalonych ambicjach ludzi nauki oraz o początkach transplantologii, która odkrywa swoje ponure oblicze.
Książka, w której zło dyktowane jest ludzką miłością! Historia przerażająca w treści, nieco kontrowersyjna i szalona, a przy tym tak bardzo intrygująca, ciekawa i zwyczajnie urocza. Consilio to pięknie zarysowany kryminał medyczny w stylu retro, momentami smutny, poruszający i dramatyczny, ale też osobliwy, wielowątkowy i hardo trzymający w napięciu. Powieść idealna dla miłośników refleksyjnych zagadek kryminalnych o charakterze stricte medycznym.
Danutę Marć cechuje umiejętność tworzenia drobnych szczegółów narracyjnych składających się na mroczny thriller, którego nie da się odłożyć nawet przez chwilę. Czytelnik z każdą stroną zagłębia się w świat przerażających tajemnic i wstrząsających wydarzeń mających miejsce w ciemnych zakątkach Krakowa.
Kiedy wczoraj kończyłam czytać tą książkę to powiedziałam do męża, że tak nieprawdopodobnej książki to jeszcze nie czytałam. Bardzo intrygująca pozycja, ukazująca nam początki transplantologii, która dla nas jest prawie jak chleb powszedni. Wciągła mnie ta tajemnica, ten sposób przekazu, ten lekki styl autorki. Ambicje szalonych naukowców są ogromne, a walka o pierwszeństwo zacięta. Do jakich czynów można się posunąć żeby być pionierem w swojej dziedzinie, żeby odkryć nie odkryte? Wydawało mi się, że ta książka będzie lekka i przyciągająca jak magnez. W tym ostatnim się nie pomyliłam, ale ta pozycja szokuje, zachwyca i nie pozwala odejść od niej myślami. Niby tylko trzysta kartek a przesłanie jest w niej jasne, ile można poświęcić dla ukochanej osoby, dla obsesyjnego zdobycia pionierskiej metody przeszczepów? Okazuje się, że w takich przypadkach pomysłowość nie ma końca a ich pomysłowość nie jednego zaskoczy. Jednak kiedy u progu prawdy stoi policja kryminalna może być jeszcze bardziej ciekawie.
Kryminał medyczny? Tak czy nie? A co powiecie na taki osadzony w Krakowie, w latach dwudziestych XX wieku?
Tajne badania i eksperymenty z pionierskimi przeszczepami organów? To zdecydowanie coś co znajdziecie w „Consilio”. Poznacie w niej również Juliusza Zagajewskiego i jego bliskich, którzy się tym zajmują. Nieszczęśliwy wypadek popycha jednego z medyków biorących udział w badaniach do jeszcze większego zaangażowania i przekraczania granic.
W między czasie w podejrzany sposób zaczynają znikać ludzie. Zwłoki zwierząt znajdowane są pozostawione w makabrycznym stanie… Krakowska policja ma pełne ręce roboty i nie lada zagadkę do rozwikłania. A to tylko wierzchołek góry lodowej, który się za tym wszystkim kryje.
Spojrzałam na okładkę, przeczytałam opis i stwierdziłam, że to musi być świetna książka. Nie dopuszczałam do siebie innych możliwości. I wiecie co? Nieskromnie napiszę, że miałam rację!
Bardzo tajemnicza, intrygująca… a jaka klimatyczna! Naprawdę ciężko się od niej oderwać. Napisana w sposób, który nie pozwala czytelnikowi wyrzucić jej z głowy przez długi czas. Niektóre opisy aż za bardzo wpływały na moją wyobraźnię i sprawiały, że włos jeżył się na głowie.
Retro kryminał medyczny? Czemu nie, chociaż, kiedy sięgałam po "Cosilio" Danuty Marć nie zwróciłam uwagi na szczegóły okładki i nie czytałam też opisu książki - w konsekwencji zostałam zaskoczona ale jak najbardziej na plus.
Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, w jaki sposób rozwijała się medycyna, dzięki które obecnie dokonywane są najbardziej skomplikowane operacje?
Jeśli nie, to temat ten przybliża nam właśnie "Cinsilio".
Autorka przenosi nas w lata dwudzieste ubiegłego wieku, do Krakowa, gdzie policja odnajduje liczne przypadki brutalnego znęcania się nad zwierzętami, wskutek czego ich zwłoki są bardzo okaleczone. Na domiar złego, proceder przeniesiony zostaje na ludzi.
Śledczy dochodzą do wniosku, że wszystkie zbrodnie w jakiś sposób muszą być powiązane ze środowiskiem medycznym, bowiem w Szpitalu Uniwersyteckim grupa lekarzy prowadzi tajne badania naukowe.
"Cinsilio" to historia o początkach transplantologii. Ale Autorka bardzo umiejętnie prowadzi fabułę, nie zanudza czytelnika naukowymi terminami, ale w sposób intrygujący łączy fakty historyczne z wydarzeniami fikcyjnymi.
W książce poruszane są też dylematy - ile człowiek jest w stanie poświęcić dla ukochanej osoby? Czy popełniane czyny w imię miłości i nauki mogą zostać wybaczone?
Autorka miała bardzo ciekawy pomysł na fabułę i przedstawiła to w niebanalny sposób. Historia wciągająca, nie pozbawiona tajemniczości i napisana w tak dobrym stylu, że wręcz się przez nią płynie.
Jeśli poszukujecie oryginalnego kryminału to zachęcam to sięgnięcia po "Cinsilio".