Masz wszelkie niezbędne zasoby, by z powodzeniem udzielać pierwszej pomocy psychologicznej! Jak rozpoznać kryzys psychiczny u bliskiej osoby? O czym trzeba pamiętać, udzielając pierwszej pomocy psychologicznej? Jak rozpocząć, przeprowadzić i zakończyć rozmowę wspierającą? Jakie są kluczowe narzędzia dobrej rozmowy wspierającej? Jak wspierać osoby z depresją, myślami samobójczymi, atakami paniki? Czego nie mówić, gdy chcemy wesprzeć osobę w kryzysie? Co robić, gdy pierwsza pomoc psychologiczna nie wystarcza? Jak dbać o własne zdrowie psychiczne? Ta książka jest przewodnikiem po pierwszej pomocy psychologicznej. To opowieść o tym, jak towarzyszyć innym, gdy borykają się z trudnościami ze zdrowiem psychicznym. Jak rozmawiać z nimi we wspierający sposób. Jak najlepiej okazać zrozumienie i troskę. Wreszcie, jak udzielić pomocy, by dodać im nadziei i siły do przezwyciężenia tych trudności. Pierwsza pomoc psychologiczna (PPP) to wsparcie udzielane osobom znajdującym się w kryzysie psychicznym. Można ją porównać do pierwszej pomocy przedmedycznej, z tym że skupia się na potrzebach emocjonalnych i psychicznych osoby. Tak rozumiana podstawowa pomoc psychologiczna nie wymaga specjalistycznej wiedzy ani ukończenia studiów związanych z obszarem zdrowia psychicznego. Każda osoba ma potencjał, by stać się ratownikiem/ratowniczką pierwszej pomocy psychologicznej, i odpowiednio do tego przygotowana, jest w stanie takiej pomocy szybko i skutecznie udzielić. Z tekstu
Książka bez dwóch zdań przydatna dla osób nieposiadających wykształcenia psychologicznego. W sposób dokładny, rzetelny i przystępny przedstawia definicje kryzysu psychicznego czy rozróżnienia pomiędzy zaburzeniami i chorobami psychicznymi. Na duży plus skrypty oraz wskazówki do przeprowadzenia rozmowy wspierającej z osobami zmagającymi się z kryzysem psychicznym. Uważam, że jest pozycją potrzebną dla każdego, dla psychologów jest raczej uzupełnieniem czy uporządkowaniem wiedzy niż poradnikiem do przeprowadzenia rozmów z pacjentami. Nie zmienia to jednak faktu, że może okazać się przydatna w pracy.
To naprawdę podstawy wsparcia w kryzysie psychologicznym dla nieekspertów. Trochę nie tego szukałam a trochę jestem zadowolona że ją mam i mogę pożyczać i przekazywać dalej.
Czy wiesz, jak pomóc dziecku, kiedy dopada je smutek, złość albo tęsknota – tak naprawdę, bez bagatelizowania i bez szukania łatwych odpowiedzi?
To właśnie pytanie przyszło mi do głowy, kiedy sięgnęłam po „Psijaciele i wielka burza uczuć” Eweliny Supińskiej z ilustracjami Huberta Grajczaka. I od razu powiem: ta książka to jedna z tych historii, które najpierw otulają, później uczą, a na koniec zostają z nami na długo.
Poznajemy Fado – małego psiaka, nad którym dosłownie i metaforycznie kłębią się ciemne chmury. Jego brat Filo wyjeżdża do szkoły w innym mieście, a Fado nie umie sobie poradzić z tym, co czuje. I wiesz co? Już od pierwszych stron pomyślałam: jak często nasze dzieci czują dokładnie to samo. Smutek, złość, bezsilność, tęsknota. Tylko nie potrafią o tym mówić.
W Psiej Dolinie – miejscu pełnym ciepła, ale też realnych emocji – Fado najpierw ucieka od innych, izoluje się, próbuje „jakoś przetrwać”. I to właśnie ta część najmocniej mnie poruszyła. Bo dzieci często robią to samo: milkną, wycofują się, przestają mieć ochotę na zabawę. A my – dorośli – nie zawsze od razu to widzimy.
Na szczęście w życiu Fado pojawia się Koko. I bardzo lubię tę postać, bo symbolizuje tych przyjaciół, którzy widzą więcej niż powierzchowne „wszystko okej”. Koko nie ocenia, nie naciska, tylko rozpoznaje trudność i mądrze kieruje Fado do psiej psicholog. I tu zaczyna się coś naprawdę pięknego – proces poznawania i oswajania emocji.
Autorka, Ewelina Supińska, jest psycholożką, więc to nie jest przypadkowa opowieść. To historia skonstruowana tak, żeby dziecko mogło spojrzeć na swoje uczucia z bezpiecznego dystansu. A dorosły – żeby dostał narzędzia. Proste techniki: oddech, nazywanie emocji, zauważanie sygnałów z ciała – wszystko podane delikatnie, naturalnie, bez nachalnego dydaktyzmu. To ogromny plus.
Bardzo doceniam też część edukacyjną na końcu książki. Autorka tłumaczy, jak rozpoznać trudne emocje u dziecka (ale też u siebie!), gdzie szukać pomocy i kiedy warto poprosić o wsparcie. I powiem Ci szczerze: to jest jedna z tych książek, którą czyta się z dzieckiem, a potem jeszcze długo o niej myśli.
A ilustracje Huberta Grajczaka? Cudowne. Ciepłe, miękkie, emocjonalne. Idealnie oddają klimat burzy i jej powolnego rozpraszania się. Są jak dodatkowy narrator – spokojny, wspierający, wrażliwy.
„Psijaciele i wielka burza uczuć” to historia, która uczy empatii i uważności, ale przede wszystkim pokazuje, że każde uczucie jest ważne, a pomoc specjalisty to coś zupełnie naturalnego. I że nawet największa burza kiedyś się kończy.
Jeśli szukasz książki, która pomoże dziecku (i Tobie!) zrozumieć emocje, to właśnie znalazłaś tę właściwą.
jak pomóc - w pigułce, dużo podstaw i przykładowych wypowiedzi, ja szukałam czegoś więcej ale na pewno jako psychoedukacja dla osób z poza fieldu psychologicznego super.