"Mistrz i Małgorzata" to fascynujący i ponadczasowy obraz walki dobra i zła. Woland, Behemot, Małgorzata są bohaterami wielobarwnymi, z którymi można się utożsamiać. Powieść bawi, wzrusza, zaskakuje i skłania do refleksji filozoficznych. Bułhakow doskonale splótł historię miłości pisarza, zwanego Mistrzem, i Małgorzaty Nikołajewny z ponurymi i zarazem groteskowymi realiami Rosji z lat trzydziestych XX wieku. Wątek z historią Poncjusza Piłata skazującego na śmierć wędrownego filozofa Jeszuę Ha-Nocri stanowi jednocześnie powieść w powieści. Konwencja, zawierająca elementy absurdu, fantastyczną sferę działań Wolanda była konieczna, aby książka przeszła przez cenzurę panującą w sowieckiej Rosji. Tylko tak Bułhakow mógł ukazać niedorzeczności kraju, w którym tworzył.
Nie mam zielonego pojęcia jak opisać tę książkę. Zagmatwana dziwna i wsm do niczego nie prowadząca. Nie wyniosłam żadnych głębszych refleksji ani wartości prawdopodobnie z faktu iż nie zrozumiałam co przysłowiowym autor ma na myśli.
Napewno po omówieniu jej w szkole zrozumiem jakieś niesamowite znaczenia i aluzje ale jak na razie to jes taka okej, na 3 gwiazdki
(Teraz po omówieniu jej na lekcji uważam że to masterpiece.)
Jedna z najlepszych lektur jaką przeczytałam w ciągu ostatnich kilku lat. Nie oceniam tej pozycji względem bycia lekturą, jak często robię z innymi, ale jako normalną powieść. Fabuła była bardzo ciekawa, a najbardziej chyba podobały mi się rozdziały z perspektywy Piłata. Ilość wątków nie jest przytłaczająca, a mogłabym nawet rzec, że się one dopełniają. Mimo iż, jest dość dużo absurdu, znając realia tamtejszej epoki, nie jest to niczym dziwnym. Zdecydowanie jedna z lepszych klasyków w nim życiu.
Peak. Nadal uważam, że Behemot to ikona xD Ląduje na liście moich ulubionych lektur szkolnych (razem ze Zbrodnią i Karą, Martwymi Duszami oraz dziełami Shakespeare'a)
W końcu przeczytałam tą książkę i oto co mam powiedzenia na jej temat
„Mistrz i Małgorzata” moim zdaniem to książka świetna, dobrze rozbudowana i naprawdę świetnie mi się ją czytało, mogłabym powiedzieć, ze jest to jedna z moich ulubionych książek.. ale mnie męczyły wszystkie rozdziały związane z czasami Jerozolimy, nie potrafiłam tego przeczytać z przyjemnością i takim entuzjazmem jak resztę książki przez co wprowadziło mnie to trochę w zastój czytelniczy. Natomiast pozostała część powieści była bardzo wciągająca, Bułhakow tak dobrze napisał tą książkę, że moim ulubionym bohaterem był kot Behemot XD
Polecam ten klasyk każdemu dlatego, że ta książka jest tak unikatowa oraz wyjątkowa, że nie porównasz jej do żadnej innej i będzie to kompletna nowość.
Nie wiem XDDD. Jest mi okrutnie ciężko powiedzieć cokolwiek na temat tej książki. W każdym razie, mam wrażenie że miałam zbyt wysokie oczekiwania. Każdy mi mówił że “Mistrz i Małgorzata” to zajebista lektura, kochają itd (nie tylko od nauczyciela). I ja se myślałam niewiadomo co aż rzeczywistość uderzyła.
Nie było źle ale nie było też wspaniale. Ilość postaci mnie przytłaczała, do tej pory nie wiem kim jest pewna część bohaterów o których była mowa kilkukrotnie.
Woland idk how tf u do this but pls marry me or smth? Jego postać była w ciul hipnotyzująca i dobrze, taki ma być diabeł więc to się udało.