Nowe, wyjątkowe, najbliższe oryginałowi tłumaczenie Boskiej Komedii Dantego. Relacja z najbardziej śmiałej i bogatej podróży w dziejach ludzkości – wędrówki po zaświatach. Polscy czytelnicy mają do dyspozycji wiele tłumaczeń tego dzieła – pięknych, poetycko porywających, ale pokazujących wyłącznie w przybliżeniu to, co dla samego Dantego-poety było nie mniej ważne od poetyckoś to, co zobaczył, poznał, usłyszał, przeżył w zaświatach Dante-wędrowiec, bohater własnego poematu. Dante – zdaniem tłumacza – nigdzie nie napisał, że świat, o którym opowiada, był snem, czy przestrzenią wyobraźni. Autor Boskiej Komedii w niemal każdym wersie zaświadcza, że nie jest fantastą, lecz świadkiem, obserwatorem, reporterem. I jeśli wierzyć tej perspektywie, w 1321, roku śmierci Dantego, w którym ukończył dzieło, ludzie żyjący na ziemi dostali od niego jedyne w historii świadectwo wędrówki przez całe zaświaty, od początku do końca. Jedyny taki przekład Boskiej Komedii, w którym nie są ważne piękne gładkie rymy, lecz sensy i szczegóły znaczące dla „reporterskiej wędrówki Dantego”. Wydanie wzbogacone jest fotografiami Jacka Poremby. Tytuł Divina Commedia Tł Jarosław Mikołajewski
Dante Alighieri, or simply Dante (May 14/June 13 1265 – September 13/14, 1321), is one of the greatest poets in the Italian language; with the story-teller, Boccaccio, and the poet, Petrarch, he forms the classic trio of Italian authors. Dante Alighieri was born in the city-state Florence in 1265. He first saw the woman, or rather the child, who was to become the poetic love of his life when he was almost nine years old and she was some months younger. In fact, Beatrice married another man, Simone di' Bardi, and died when Dante was 25, so their relationship existed almost entirely in Dante's imagination, but she nonetheless plays an extremely important role in his poetry. Dante attributed all the heavenly virtues to her soul and imagined, in his masterpiece The Divine Comedy, that she was his guardian angel who alternately berated and encouraged him on his search for salvation.
Politics as well as love deeply influenced Dante's literary and emotional life. Renaissance Florence was a thriving, but not a peaceful city: different opposing factions continually struggled for dominance there. The Guelfs and the Ghibellines were the two major factions, and in fact that division was important in all of Italy and other countries as well. The Pope and the Holy Roman Emperor were political rivals for much of this time period, and in general the Guelfs were in favor of the Pope, while the Ghibellines supported Imperial power. By 1289 in the battle of Campaldino the Ghibellines largely disappeared from Florence. Peace, however, did not insue. Instead, the Guelf party divided between the Whites and the Blacks (Dante was a White Guelf). The Whites were more opposed to Papal power than the Blacks, and tended to favor the emperor, so in fact the preoccupations of the White Guelfs were much like those of the defeated Ghibellines. In this divisive atmosphere Dante rose to a position of leadership. in 1302, while he was in Rome on a diplomatic mission to the Pope, the Blacks in Florence seized power with the help of the French (and pro-Pope) Charles of Valois. The Blacks exiled Dante, confiscating his goods and condemning him to be burned if he should return to Florence.
Dante never returned to Florence. He wandered from city to city, depending on noble patrons there. Between 1302 and 1304 some attempts were made by the exiled Whites to retrieve their position in Florence, but none of these succeeded and Dante contented himself with hoping for the appearance of a new powerful Holy Roman Emperor who would unite the country and banish strife. Henry VII was elected Emperor in 1308, and indeed laid seige to Florence in 1312, but was defeated, and he died a year later, destroying Dante's hopes. Dante passed from court to court, writing passionate political and moral epistles and finishing his Divine Comedy, which contains the Inferno, Purgatorio, and Paradiso. He finally died in Ravenna in 1321.
Poezja waszym zdaniem powinna być tłumaczona ładnie czy dokładnie? Jarosław Mikołajewski nie neguje żadnego podejścia do literatury, ale słusznie zauważa, że wydania bardziej artystyczne, jak chociażby przekład Edwarda Porębowicza, mimo że są przepiękne, to w tej piękności zbyt bardzo odstają od sensu i tego, co autor miał na myśli, i do czego dążył, opisując apokaliptyczną, surrealistyczną, piekielną i sakralną podróż po zaświatach. Oraz od tego, co dla poety było dużo ważniejsze od składania rymów i dbania o rytm czy liczbę głosek. Autor sam określa swój przekład jako brzydki. Skupia się na dosłowności, a poetyckości tyle co kot napłakał (co, nie ukrywam, troszeczkę jednak boli), lecz tym samym jest to najwierniejsze i najzrozumialsze odwzorowanie „Boskiej Komedii”.
Nie doświadczymy tu przypisów, ale przecież niezrozumiały i archaiczny tekst zawsze jest dodatkowo piękny, a twórca jak sam twierdzi - stawia nas, polskich czytelników, tam, gdzie Dante stawiał swoich makaroniarzy. Chociaż, nie ukrywam, trzy „ja” w jednym zdaniu i tego typu rzeczy, które nie psują sensu, a kłują w oczy, mógł sobie oszczędzić. Przez trzymanie się na siłę zasadowości tekst wydaje się troszeczkę bezduszny, suchy i zbyt podręcznikowy. Rzecz jasna, tekst, pomimo dosłowności - wciąż nie jest w 100% zrozumiały, a wtedy nie pozostaje nawet podziwianie rymów. Ma to swój urok i da się wczuć po czasie, czerpiąc garściami z tej największej, mistycznej podróży wszechczasów po odpowiednim skupieniu, ale wciąż pozostaje z tyłu głowy myśl, że tercyny pozwalają na dużo piękniejszy odbiór dzieła. Początkowo byłem sceptycznie nastawiony, ale szybko się przekonałem.
Na pewno większości znany, określany przez Włochów mianem ostatniego boskiego poety średniowiecza i prekursora renesansu, filozof i ojciec języka włoskiego, który go ukształtował poprzez dialekt toskański - wybitny Dante Alighieri (1265–1321), swoim wkładem w historię literatury wywarł przeogromny wpływ na przyszłość kultury masowej, inspirując masę twórców na świecie po dzień dzisiejszy, nie tylko w literaturze. Nieustannie tłumaczony na nowo. W ponadczasowej „Boskiej Komedii” zabiera nas w podróż po świecie dla nas niedostępnym i dalekim, dopóki nie zdechniemy jak szczury. Własna kosmologia, własny wszechświat, własne zasady, nauki, refleksje i spowiedź święta całej ludzkości - Jebaniutki dosłownie napisał swoje własne pismo święte! a to wszystko w genialnie przemyślanych 99 pieśniach, gdzie 1 część składa się z 33 - idealna, boska liczba.
Opisuje wszystko pewnie, precyzyjnie i z nadzwyczajnym pomysłem, z pierwszej osoby, niczym reporter z zaświatów. Przedstawia dokładnie, krok po kroku, swoją teorię: tak monumentalną i przekonującą wizję piekła, nieba i czyśćca oraz zasady i atmosferę, jaka tam panuje. Kogo tam spotkał? Czego się dowiedział? Kto mu towarzyszył? Czy może być prawdziwa? Wielką podróż poeta zaczyna od kultowego piekła, składającego się z 9 kręgów, a dokładniej: w ciemnym lesie, gdzie spotyka Wergiliusza, rzymskiego poetę (świetny wybór na przewodnika). Przekraczają bramy, zagłębiając się z każdym krokiem w zmorę tamtego świata: 9 kręgów, stosy ciał i wieczne cierpienie. Jak pisze Dante: „Okropne gwary, przeliczne języki, Jęk bólu, wycia to ostrze, to bledsze, i rąk klaskania, i gniewu okrzyki Czyniły wrzawę na czarne powietrze”.
Niepokojąco enigmatyczne, klimatyczne dzieło, przerażające, co pieśń czym innym. Autor stworzył budzącą grozę wizję, która do dziś daje do myślenia i nakłania do refleksji. Nieochrzczeni, którym nie było dane poznać Boga — Pożądliwi — Obżarliwi — Chciwi — Unoszący się gniewem — Heretycy — Gwałtownicy — Oszuści — i Zdrajcy. Dante opisuje swój świat i zasady, na jakich działa: okrutne kary, jakie są stosowane w poszczególnych miejscach, i chwytliwą symbolikę. Niektóre rzeczy mogą wydawać się nielogiczne, ale z czasem pojmuje się, jak wszystko jest przemyślane.
A co jeszcze sprawia, że „Boska komedia” jest tak kultowa? To wielki blockbuster z chyba największą ilością cameo w historii xd. Chłop wyciągnął brudy z całej XIII–XIV-wiecznej Europy i stworzył duchową mapę ludzkości. Po znanych filozofów ze starożytności (którzy wiadomo gdzie się znajdują), jak Sokrates, Platon, Arystoteles - a to tylko kilku z nich. Poetów: Homer, Horacy. Postacie znane z mitologii, jak Charon, Cerber czy Minotaur, ale też Odyseusz, Achilles czy Hektor z Troi. A także czysto historycznych: Juliusz Cezar, Hannibal, Kserkses, Kajfasz oraz Judasz i Brutus, czyli największe skurwysyny na świecie, którzy zmienili bieg historii. Ale też dużo osób ze świata polityki, bo nie zapominajmy, że Alighieri był politykiem, który miał mnóstwo wrogów, w końcu go wyjebali z Florencji, więc chyba politykiem był dobrym, xd. Tych postaci jest zdecydowanie zbyt dużo; jebania florenckiej polityki i wyżalania się jest tam sporo, co trochę zmienia wszystko w wielki roast i wybija z rytmu, zabijając to, co w poemacie najlepsze. Ale postacie, które wymieniłem, to zaledwie kilka procent z tego, co tak naprawdę na nas czeka: dużo wspaniałych zaskoczeń i nawiązań.
Czyściec to kolejna dawka życiowych nauk i mądrych lekcji, tym razem z odrobiną światła i nadziei w tym smutnym jak pizda mieście. Ciąg dalszy spisu ludności i szeregowania według okropności, jakich się dopuścili, same sławy! Przesłuchanie pełne symboliki i, jak to było wcześniej, nieoczywistych opisów, gdzie nie wszystkie były dostępne do pojęcia dla przeciętnego białasa, ale po zrozumieniu dają przepiękne poczucie oświecenia, chociaż jesteśmy w średniowieczu.
I raj… Niby najszczęśliwsze miejsce w sakralnym wszechświecie, ale mogę się założyć, że Dante pisał to z łzami w oczach. Dlaczego? W okręgach niebios Dante porzuca swojego przyjaciela, a dalej towarzyszy mu Beatrycze, osoba z jego życia, którą widział kilka razy, prawdopodobnie nawet z nią nie rozmawiał, a zakochał się na amen. Po jej śmierci postanowił uwzględnić ją w poemacie jako symbol drogi do nieba, idealnej świętości, czystego serca i piękna- najlepszy przykład platonicznej i nieodwzajemnionej miłości w historii literatury. Bardzo mistyczna, jasna i święta część, z chórem aniołów w tle. Spotkamy tu najbardziej znanych świętych, apostołów i samą Trójcę Świętą.