Vanessa Hooper od dziecka marzyła, by Nicholas Johnson zwrócił na nią uwagę. A gdy w końcu to zrobił, złamał jej serce i zniszczył wszystkie nastoletnie marzenia.
Teraz Ness nie jest już naiwnym podlotkiem, a dwudziestojednoletnią kobietą. Studiuje, ma wiele planów na przyszłość i ambicje. Gdy jednak niespodziewanie umiera jej ojciec, a ona zostaje sama z majątkiem, sprawy mocno się komplikują. Na dodatek, z biegiem czasu, współwłaściciel odziedziczonej firmy traci na wiarygodności.
Z pomocą przychodzi przybrany wuj kobiety. Postanawia zaaranżować tymczasowe małżeństwo Ness z jednym ze swoich synów, by w ten sposób przejąć udziały w spółce i prześwietlić intencje wspólnika. Liczy na to, że wpajane od lat więzi złagodzą nieco wzajemną nienawiść pary, dlatego ostateczny wybór mężczyzny pada na… Nicholasa.
Natomiast wszyscy w rodzinie wiedzą, że ta dwójka nigdy się nie dogadywała i w dodatku dzieli ich spora różnica wieku. Czy ten plan w ogóle ma szansę się udać?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Jak mam być z Wami całkowicie szczera to momentami się nudziłam podczas jej czytania. Nie do końca też wiem czy polubiłam się z głównymi bohaterami czy też wręcz przeciwnie.
„Wplątani w układ” to pierwsza odsłona serii „Wplatani” autorstwa Agnieszki Brückner. Bardzo lubię twórczość autorki, dlatego systematycznie nadrabiam jej publikacje. Tym razem padło na historię z motywem aranżowanego małżeństwa, który kiedyś bardzo lubiłam, ale ostatnimi czasy rzadko po niego sięgam. Czy zatem lektura przypadła mi do gustu? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Głównymi bohaterami historii są Vanessa Hooper — niemal dwudziestojednoletnia studentka, która po śmierci ukochanego ojca odziedziczyła większość udziałów w jego firmie oraz Nicholas Johnson — starszy o dziesięć lat analityk finansowy i najstarszy syn przybranego wuja kobiety. Oboje znają się od dawna i kilka lat wcześniej doszło między nimi do pewnego incydentu, który na zawsze zmienił ich wzajemne relacje. Czy pomimo błędów, które popełnili w przeszłości, będą w stanie się dogadać i udawać zakochanych, aby uratować firmę ojca dziewczyny?
Jedno jest pewne — w tej historii jest więcej tajemnic, niż mogłoby się wydawać, więc jeżeli chcecie je wszystkie odkryć, koniecznie sięgnijcie po „Wplątanych w układ”.
Muszę przyznać, że bawiłam się przy tej książce całkiem nieźle. Sięgając po nią, liczyłam na coś lekkiego, coś, co pozwoli mi odprężyć się przed kolejnym ciężkim tygodniem pracy i właściwie właśnie to dostałam. Historia Vannessy i Nicholasa może nie jest specjalnie odkrywcza, ponieważ czytałam już wiele podobnych historii, ale było w ich losach coś, co sprawiło, że nie mogłam się od niej oderwać, nawet pomimo niektórych fragmentów, po których nieco przewracałam oczami.
Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów. Ness, pomimo że jest jeszcze bardzo młoda, jest piekielnie inteligentna, przez co w kluczowych momentach potrafiła myśleć trzeźwo i łączyć ze sobą fakty, co doprowadziło do odkrycia, dlaczego firma jej ojca zaczęła generować straty. Jednak autorka nie zapomniała również o tym, że dziewczyna tak naprawdę dopiero wchodzi w dorosłość, więc w niektórych sytuacjach może zachowywać się jak zwykła nastolatka — może się złościć, irytować, czy podejmować pochopne decyzje pod wpływem chwili. Natomiast Nicholas urzekł mnie swoją opiekuńczością i tym, jak bardzo walczył o to, by oboje mogli być szczęśliwi.
Jednakże moją ulubioną postacią, choć tylko epizodyczną był dziadek dziewczyny. Uwielbiam go i trochę żałuję, że było tak mało scen z jego udziałem! Chętnie odwiedziłabym jego rancho, chociaż absolutnie nie chciałabym mu podpaść!
„Wplątani w układ” to historia, która zajmuje wysokie miejsce w mojej prywatnej klasyfikacji książek autorki, dlatego nie mogę się już doczekać, aż sięgnę po kolejną odsłonę tej serii, aby poznać historię Cass i Jaspera.
"Wplątani w układ" - Agnieszka Brückner [ współpraca reklamowa ]
5/5⭐
"Dzieli nas zbyt duża różnica wieku, byśmy kiedykolwiek nawiązali braterską więź, nie mówiąc o nici przyjaźni."
Rodzice Vanessy Hooper i Nicholasa Johnsona przyjaźnili się od lat, tak więc oczywiste było, że ich rodziny stały się sobie bliskie, a dzieci były traktowane jak rodzeństwo. Jednak dorośli nie zwrócili nigdy uwagi na to, że Ness i Nick zaczynają czuć do siebie coś więcej niż braterską więź.
Niewyjaśnione wydarzenie sprzed lat i uczucia, którymi Ness i Nick nigdy nie mogli się darzyć doprowadziły do tego, że ta dwójka szczerze nie może znieść swojej obecności. Jednak los sprawia, że nagle para musi wejść w udawany związek małżeński, który może pomóc uchronić młodej dziewczynie jej majątek.
Choć początkowo nie chcą mieć ze sobą nic wspólnego, małżeństwo może okazać się dla nich szansą. Ness nie straci rodzinnej firmy, a także po latach wreszcie nadchodzi okazja na wyjaśnienie dawnych nieporozumień i wyznanie skrywanych uczuć...
"– Od dawna nie jestem małą dziewczynką, tylko ty jesteś zbyt ślepy, żeby to zauważyć. – Mylisz się – szepcze, patrząc w moje oczy. – Jestem aż nazbyt świadom, jak bardzo dorosłaś, i nie wiem, czy to mi się podoba."
Historię Vanessy i Nicholasa miałam okazję czytać jeszcze w trakcie publikacji przez autorkę na wattpad i już wtedy wiedziałam, że pokocham tę dwójkę oraz ich losy. Ness i Nick są jak woda i ogień, dzieli ich dziesięć lat różnicy wieku. On zna ją od urodzenia i zawsze musiał traktować jak młodszą siostrę. Kiedy poczuł, że pragnie młodszej nastolatki, wycofał się. Ness również pokochała Johnsona, jednak po wydarzeniu sprzed lat i ostrych słowach Nicka schowała uczucia głęboko w sobie.
Teraz główni bohaterowie muszą zamieszkać razem, tworzyć udane małżeństwo i przy okazji mają okazję wyjaśnić dawne spory. Nie brakuje przy tym humoru, napięcia i pożądania, które da się wyczuć przy każdej rozmowie głównych bohaterów.
Autorka po raz kolejny spisała się na medal, oprócz świetnego romansu, zgrabnie napisanych spicy scen, dostajemy bardzo ciekawe plot twisty. Nie brakuje tu intryg i tajemnic, kończąc jeden rozdział od razu chcemy czytać dalszą część historii. Taka już jest twórczość autorki i tak też przechodzimy do akcji i fabuły kolejnego tomu, na który już teraz czekam.
Polecam 🔥 Jeśli jeszcze jej nie czytaliście zdecydowanie warto się skusić.
z plusow szybko sie czytalo. i to by bylo na tyle, za to minusow?
- bohaterowie dziecinni, chlop 10 lat starszy od niej a zochowywal sie gorzej od niej nieraz - mamisynek -rodzice nicka chcieli o wszystkim devydowac i MUSIELI miec nad wszystkim kontrole bo ibaczej im odwalalo - tydzien akcji trwal 170 stron a potem przeskoki czasowe w randomowych momentach np o 3 tygodnie - zakonczenie? czy ogolnie za polowa ksiazki zaczely sie odwalac coraz wieksze absurdy i przysiegam w pewnych momentach mialam ochote to przerwac i dac sobie spokoj z ta ksiazka bo to byl cyrk na kółkach i nie pamietam kiedy ostatnio czytalam tak powalone (w zlym tego slowa znaczeniu) plot twisty
Czytałam wcześniej 3 książki tej autorki i naprawdę mi się podobały najmniej dałam 3,5 gwiazdki, ale ta totalnie mnie rozczarowała. Jeszcze na pewne rzeczy przymykałam oko do połowy książki, ale potem cyrk na kółkach. Chociaż nie powiem całkiem fajnie się bawiłam słuchając audio i polubiłam niektórych bohaterów, ale nie na tyle, aby dać więcej niż te 2 gwiazdki. Te ostatnie 20% to jest totalny absurd za absurdem. Naprawdę słaba książka, ale chociaż się uśmiałam 😂
This entire review has been hidden because of spoilers.
Historia świetna na oderwanie się od rzeczywistości, trudny temat podjęty na koniec. Takiego plot twist’u się nie spodziewałam, przyjemnie się czytało. Styl pisania autorki jak najbardziej na plus.
Do połowy naprawdę było dobre 3.5/5, ale końcówka? Czy autorka chciala wcisnąć wszystkie nieprawdopodobne zakończenia w jednej książce? To jednak erotyk osadzony w normalnym świecie. Za dużo jak na jedna i to tak krótka książkę.
This entire review has been hidden because of spoilers.
*współpraca reklamowa z Agnieszką Brückner i Wydawnictwem NieZwykłym*
Znacie Agnieszkę? Moim zdaniem każda romansiara powinna tą panią znać, nie koniecznie musi być jak ja psychofanką, która ma wszystkie wydane książki na imiennej półeczce i czyta wszytko na bieżąco na wattpadzie, ale przynajmniej jedną pozycję powinna przeczytać. Kolejna książka, moje kolejne must have, kolejna dodana do ulubionych, kolejna przeczytana za jednym zamachem i kolejna, której nie mogłam się doczekać. Śledziłam publikacje jeszcze na wattpadzie, więc najbardziej byłam ciekawa zakończenia, które mocno podniosło mi ciśnienie. Książka to romans z moim ukochanym age gap, hate love i fake datingiem.
Vanessa od dziecka była zauroczona Nicholasem, kiedy jako nastolatka próbuje się do niego zbliżyć, zaznaje pierwszego odrzucenia, uczucia złamanego serca, a fascynacja przeradza się w niechęć, która trwa przez kolejne lata. Ness jako dorosła kobieta, ma głowę pełną marzeń i planów na przyszłość, które komplikuje sytuacja w rodzinnej firmie i propozycja przyszywanego wujostwa jak uratować firmę przed upadłością. Udawane, aranżowane małżeństwo Nessy i Nicka ma pomóc nie tylko w ratowaniu spółki ale i złagodzić wzajemną niechęć tej dwójki.
Książka to gotowy scenariusz na komedię romantyczną, bo dostrzegalne są tutaj jej wszystkie elementy. Zaczynając od szybkiego wstępu, który zaraz wprowadza czytelnika w skomplikowaną sytuację pomiędzy głównymi bohaterami. Następnie pojawia się wiele elementów komedii związanych z nową, udawaną relacją, pełną napięcie, niedopowiedzeń, niepewności, utarczek słownych. Kolejna rzecz to wątek romantyczny oparty na wielu popularnych i lubianych motywach, nie tylko tych głównych wypisanych na okładce, można się ich tutaj wielu doszukać, co stanowi niezłą frajdę przy czytaniu tej powieści. Oczywiście pojawiają się także nuty erotyczne, zmysłowe i obrazowe, w granicach dobrego smaku, nie dominujące ale zgrabnie wplątane w fabułę. Do tego oczywiście dramaturgia. Takie dramy to ja bardzo lubię, mówię w licznie mnogiej, bo tych dram jest sporo, każda dość ciekawie rozbudowana i niejednoznaczna do określenia. Dramaturgia nie tyczy się tylko sytuacji firmy, która jest jednym z głównych wątków, autorka poprowadziła go wręcz po mistrzowsku, choć książkę czytałam głównie dla romansu, to ten wątek zdecydowanie mocno zakorzenił się w mojej głowie i śledziłam go z wielkim zainteresowaniem. Porządna drama rozgrywa się także w małżeństwie głównej pary, kto czytał na wattpadzie wie w jakim momencie nas autorka zostawiła, nie wiem jak inni, ale mnie ogromnie korciło żeby zacząć od tamtego momentu, ale pokonałam tą potrzebę i zaczęłam od początku.
Po raz kolejny, krok po roku poznawałam całość historii, głównych bohaterów, sytuacje i problemy, z którymi musieli się zmagać. Po raz kolejny dałam się w ciągnąć w ciekawą i pełną zwrotów akcji fabułę, na którą patrzyłam inaczej, wiele rzeczy na nowo zwróciło moją uwagę, niektóre po raz pierwszy, skrupulatnie dochodziłam do momentu, w którym powieść się urwała, moja ciekawość rosła, a jak już tam dotarłam, raz po raz przeżywałam kolejny mikro zawał, starałam się ogarnąć co się dzieje, i mogę powiedzieć tak, jeśli już myśleliście, że Agnieszka was nie zaskoczy to byliście w błędzie. Ta książka naprawdę jest warta kupienia dla tych ostatnich rozdziałów, emocje i palpitacje serca macie zapewnione.
O książce mogę mówić w samych superlatywach, napisana jest w cudownym i lekkim stylu, który nie tylko sprzyja szybkiemu i przyjemnemu czytaniu, ale pozwala płynąć wraz z fabułą, a to uczucie, które ja uwielbiam. Lektura przepełniona emocjami, erotyzmem, uczuciami, humorem, zwrotami akcji, także wartościami, kontrowersją i dramaturgią. Czego się można doczepić? Trudno powiedzieć, mi jest po prostu mało i chciałabym, żeby historia trwała dalej. Jest to pierwszy tom nowego cyklu, więc coś niecoś zostanie pociągnięte dalej, a ja już tej kontynuacji w papierowej wersji wypatruję. Książkę oczywiście polecam z całego serca, tak samo jak zachęcam do sięgnięcia po inne wychodzące spod pióra Agnieszki.
„– Od dawna nie jestem małą dziewczynką, tylko ty jesteś zbyt ślepy, żeby to zauważyć. – Mylisz się – szepcze, patrząc w moje oczy. – Jestem aż nazbyt świadom, jak bardzo dorosłaś, i nie wiem, czy to mi się podoba.”
Są takie powieści, które czytają się same, których fabuła jest tak dynamiczna, wciągająca i pełna elektryzującej chemii, że połyka się je jednym tchem. Do tego grona bez wahania zaliczam „Wplątani w układ” – dla tej historii zarwałam nockę (a to nie leży w mojej naturze, bo zbyt bardzo cenię swój sen), nie będąc w stanie się od niej oderwać, a następny poranek przywitałam z uśmiechem na ustach, bo było warto.
Głównymi bohaterami powieści są Vanessa i Nicholas. Byli wychowywani jak rodzeństwo mimo dziesięcioletniej różnicy wieku. Nick chronił Ness i dbał o jej bezpieczeństwo, a ona skrycie się w nim podkochiwała… Do czasu, gdy złamał jej nastoletnie serce, tym samym wkraczając na ścieżkę nienawiści. Cztery lata później, kiedy ojciec Ness umiera i zostaje sama na tym świecie, zmuszona jest ratować firmę, którą dostała w spadku. Nie mając doświadczenia w biznesie, jej przybrany wuj, a ojciec Nicholasa wpada na pomysł tymczasowego ślubu tej dwójki. Nick pomoże Ness w odkryciu, kto szkodzi firmie, a potem się rozwiodą. Brzmi łatwo? Nic bardziej mylnego. Tę dwójkę łączy tak wielka niechęć, że ich obecność w jednym pokoju może grozić wybuchem. Wkrótce oboje przekonują się, jak wiele dzieli ich nieporozumień…
„– Widzę, że włączył ci się tryb starszego brata. Ciocia z wujem czuliby się dumni. – Och, Nessy, Nessy… Problem w tym, że tak właściwie już dawno przestałem traktować cię jak młodszą siostrę.”
Mówiłam już Wam, że Agnieszka Brückner to mój absolutny pewniak? „Wplątani w układ” to już szósta powieść autorki, którą miałam zaszczyt i przyjemność wziąć pod swoje patronackie skrzydła. Za każdym razem zachwyca mnie kreatywność Agi, która niezmiennie oddaje w nasze ręce historię unikalną i niebanalną, mimo że czerpie ze znanych motywów. Tym razem pada na motyw hate-love w towarzystwie uwielbianej przez większość z nas różnicy wieku. Choć można by je uznać za oklepane, to w wydaniu Agi stają się niezapomniane. Chemia, jaką tworzy, jest niespotykana, pełna ognistych potyczek słownych, stawianych sobie nawzajem wyzwań i skrywanej w głębi namiętności. Gdy zakosztujecie choć raz tak znakomicie podanej historii, zapragniecie jeszcze więcej.
Fabuła powieści jest dynamiczna, a pojawiające się na drodze bohaterów zawirowania sprawiają, że nie sposób się od niej oderwać. Aga nie boi się zaskakiwać swoich czytelników nieszablonowymi rozwiązaniami, tym samym nie dając czytelnikowi ani chwili na nudę. Tę historię się POCHŁANIA! Niemała w tym zasługa naszych głównych bohaterów, Ness i Nick są wyraziści, a ich interakcje barwne i błyskotliwe, co wyczuwalne jest w niemal każdym dialogu. Uwielbiam to, jak silne i ikoniczne bohaterki tworzy Aga, a Ness jest tego przykładem. To prawdziwa petarda, której nie da się nie obdarzyć sympatią. Nicholas zyskuje dopiero przy bliższym poznaniu, na samym początku Agnieszka nie pokazuje go od najlepszej strony, ale w miarę odkrywania jego postaci, robi się już tylko lepiej. Prawdziwy książkowy mąż! Razem tworzą piękną i ujmującą całość, która pokazuje, że o prawdziwą miłość trzeba walczyć z całych sił.
„– Jak mnie tu znalazłeś? – Zawsze cię znajdę. To jedynie kwestia czasu i ilości zaangażowanych w to osób.”
„Wplątani w układ” to urocza, zabawna i pełna pożądania komedia romantyczna, której nie mogą przegapić fanki hipnotyzujących potyczek słownych, pobudzającej zmysły różnicy wieku oraz udawanego związku (przynajmniej do czasu). Agnieszka Brückner stworzyła powieść kompletną, bo poza tym wszystkim umiejętnie uderza w czułe struny, karmiąc emocje. Dajcie się porwać tej uzależniającej magii, która jest charakterystyczna dla pióra autorki. Zapewniam, że historia Nicka i Ness stanie się Waszą komfortową przystanią – dla mnie tym właśnie jest. Teraz czekamy na Cass i Jaspera, oby nie za długo!
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, Agnieszka jest jedną z autorek po których historie sięgam w ciemno, więc nie mogłam sobie odmówić przeczytania jej najnowszej powieści - "Wplątani w układ" rozpoczynającej serię "Wplątani". W książce znajdziemy motyw hate - love, różnicy wieku, zakazanej relacji, aranżowanego małżeństwa czy one house trope, które ja osobiście bardzo lubię. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Ja pochłonęłam ją w jedno dzień i nie byłam w stanie oderwać się od tej historii nawet na chwili, już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do świata bohaterów i byłam ogromnie ciekawa jak Agnieszka poprowadzi losy i relację bohaterów. Fabuła została w rewelacyjny sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w świetny, charakterny i barwny sposób wykreowani. To postaci, które nie są krystaliczne, mają swoje tajemnice i wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w wielu kwestiach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy Vanessy i Nicholasa, co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają każdego dnia, mogłam stopniowo dowiedzieć się jakie wydarzenia z przeszłości wpłynęły na ich obecne życie, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Vanessa już od pierwszych chwil zaskarbiła sobie moją sympatię, współczułam jej tego co w ostatnim czasie ją spotkało, w szczególności ze strony bliskich jej osób i jednocześnie z całych sił jej kibicowałam i chciałam dla niej jak najlepiej. Nick natomiast z początku wywoływał we mnie mieszane odczucia, jednak z czasem kiedy lepiej go poznałam, kiedy zrozumiałam jego motywy moje odczucia względem mężczyzny uległy całkowitej zmianie. Nicholas całkowicie skradł moje serce. Ich relacja została w rewelacyjny sposób zaprezentowana. Od początku dało się wyczuć wyraźne napięcie i przyciąganie pomiędzy nimi, które z czasem ze względu na aranżowane małżeństwo i to, że bohaterowie coraz częściej ze sobą przebywali, lepiej się poznawali, zaczęło przeradzać się w coś zdecydowanie głębszego. Podobały mi się potyczki słowne jakie ze sobą toczyli, wielokrotnie wywoływały one uśmiech na mojej twarzy. Było tutaj wiele momentów, które przyprawiały mnie o palpitacje serca, ale i takich, które całkowicie mnie rozczulały. Szczególnie podobały mi się chwile kiedy bohaterowie okazywali zazdrość, wtedy bawiłam się wyśmienicie. Moim zdaniem wszystko pomiędzy nimi toczyło się swoim rytmem (no może poza ich pierwszym "zbliżeniem"), pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom. Oczywiście istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia głównych postaci, dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Ze względu na to w jakiej sytuacji znaleźli się bohaterowie, a także z jakimi przeciwnościami muszę się mierzyć tak naprawdę trudno było przewidzieć co wydarzy się na kolejnych czytanych stronach. Uwierzcie, że kompletnie nie spodziewałam się tego jakie tajemnice wyjdą w tej historii na jaw i jakie konsekwencje za sobą pociągną. Tutaj emocje wylewają się z każdej czytanej strony! Pisarka zmusza Czytelnika do myślenia i trzyma w napięciu do samego końca! Ja czasami naprawdę nie dowierzałam w to co czytam. Wiadomo, spodziewałam się zwrotów akcji, ale w życiu bym nie przypuszczała, że niektóre sprawy nabiorą taki właśnie obrót. Świetnie spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejną parę bohaterów. Polecam!
"– Jak mnie tu znalazłeś? Mąż wsuwa dłonie do kieszeni kurtki i wzrusza lekko ramionami. – Zawsze cię znajdę. To jedynie kwestia czasu i ilości zaangażowanych w to osób".
"Wplątani w układ" czyli najnowsza powieść Agnieszki Brückner, która zapewniła mi niesamowicie dobrze spędzony czas i nie pozwalała odłożyć się choćby na chwilę na bok 😍 Kojarzycie takie historie, które wkręcają Was na maksa do tego stopnia, że staracie się przeczytać choćby urywek powieści w każdej wolnej chwili? A jeżeli nie macie możliwości sięgnięcia po książkę papierową to stajecie na przysłowiowych rzęsach, aby choć przez moment móc przesłuchać książkę w audiobooku? To ja tak właśnie miałam z tym tytułem. Niestety ostatni miesiąc stał u mnie pod znakiem przeprowadzki więc ciągle trzeba było coś kupić, coś przewieźć, coś spakować czy rozpakować ale wiecie co? W żadnym razie nie przeszkodziło mi to, aby śledzić dalsze losy bohaterów 🤣 byłam tak bardzo zaabsorbowana tym co się działo i tak mocno zaciekawiona czy Vanessa i Nicholas dojdą do porozumienia, że nawet będąc zmęczoną do granic możliwości musiałam przeczytać chociaż jeden rozdział...
Zarówno Ness jak i Nicholas są postaciami, które od początku pałają do siebie niechęcią i aranżowane małżeństwo jakie mają zawrzeć z pewnością nie będzie dla nich kaszką z mleczkiem. Vanessa to młoda, bardzo inteligentna ale także równie złośliwa bestia natomiast Nicholas jest 10 lat starszym, raczej statecznym mężczyzną, któremu nie w głowie jest użeranie się z młodszą "gówniarą". Jak się więc możecie domyślać ich relacja pełna będzie przekomarzań i uszczypliwości co tylko podkręcało ogień jaki się pomiędzy tą dwójką tlił 🔥 a jak już przyszło co do czego... Kochani to zdecydowanie jest książka dla czytelników powyżej 18-ego roku życia 😈 niestety jednak nie mogło być zbyt kolorowo i autorka postanowiła uprzykrzyć im życie dodatkowymi problemami i pewnymi nieporozumieniami...
Oczywiście w tej książce nie tylko świetną kreację bohaterów należy docenić. Trzeba wspomnieć również o niesamowitej fabule. Skąd autorka bierze pomysły na swoje historie? Nie mam pojęcia. Pewne jest jednak, że wychodzi jej to fenomenalnie i trzymam mocno kciuki, aby było tak jak najdłużej. W tej powieści będziemy mieć motyw aranżowanego małżeństwa ale powstałego w zupełnie innych okolicznościach, niż te, do których w książkach przywykliście. Nie chcę Wam ani streszczać ani opisywać książki więc powiem jedynie, że znajdziecie tu także pewne nieczyste zagrywki, niedomówienia i akcję dziejącą się w kilku różnych miejscach m.in firmie, której współwłaścicielką jest nasza bohaterka.
Dla mnie był to świetnie spędzony czas i niesamowicie się cieszę, że było mi dane sięgnąć po tę powieść <3 polecam z całego serducha 🥰 #musthave #mustread
Z Agi książkami mam, jak z propozycjami przyjaciółki. Wiecie ona pyta „chcesz...?”, i nawet nie zdąży dokończyć, gdy ja już mówię, że TAK! Mając pewność, że to będzie najsłuszniejsza decyzja. Nie inaczej było z tą historią.
Vanessa jako nastolatka podkochiwała się w o dziesięć lat starszym synu przyjaciół jej rodziców. Wtedy też Nicholas złamał jej serce. Od tego czasu minęły cztery lata.
Teraz Nessa kończy studia, jest ambitna i pełna planów. Po niespodziewanej śmierci ojca jej życie dziewczyny ulega zmianie. Odziedziczyła po nim firmę, a z biegiem czasu okazuje się, że wspólnik nie jest uczciwy. I tak na pomoc dziewczynie przychodzi przybrany wuj dziewczyny. Aby ratować firmę, przejmując jej udziały, mężczyzna wpada na zawarcie małżeństwa Van z nikim innym, jak Nickiem. Co może się wydarzyć, gdy wszyscy wokół wiedzą, że ta dwójka się nie znosi? A do tego dzieli ich różnica wieku?
Uwielbiam historie z motywem age gap, które tworzy Aga. „Wplątani” zaraz po „Forbidden diesere” będzie tym ulubionym. Dlaczego? Ta historia jest świetna. Jak już znacie pióro autorki, to z pewnością wiecie doskonale, że tworzy bardzo ciekawą i wciągającą fabułę. Niezmiennie genialnie wykreowani bohaterowie oraz jeszcze lepszy humor. W tym miejscu mała dygresja – nie pijcie i nie jedzcie w czasie lektury. Dogryzanie sobie i przepychanki między Vannesą a Nickiem doprowadzają do ataków śmiechu i łez. Chemia między nimi aż namacalna. Ona pyskata i niedająca sobą rządzić, on niby buc, a jednak troskliwy miś.
Styl pisania i lekkie pióro oraz ogólny vibe sprawi, że całość pochłonięcie i będzie Wam mało. A jeszcze, jak do tego dodać pewne wydarzenia, które zaskakują i powodują, że masz takie „nie, tak nie może się to skończyć” – to już przepadasz całkowicie.
„Wplątani” to emocjonalny romans hate-love z różnicą wieku. Czytając tą historię ma się poczucie bycia na kolejce górskiej. No bo tu się śmiejesz z dialogów, a za chwilę bach i dostajesz scenę, która powoduje smutek, żal i złość.
Choć książka jest dedykowana pełnoletnim czytelnikom to przekleństw odrobina, a spiecy sceny napisane ze smakiem i dość subtelnie. Nie byłabym też sobą gdybym nie zwróciła uwagi na drugoplanowych bohaterów. I, jak o przyjaciółce Vsnnesy pisze się jej część... Tak ja pragnę Kevina. Gość wymiata i mam ogromną nadzieję, że i on będzie miał swoje pięć minut.
Polecam każdemu bez wyjątku. „Wplatani” są idealni na wieczór czy dwa. Jeśli szukasz lekkiego romansu hate-love z różnicą wieku, wielką dawką humoru, ale i elementami zaskoczenia – trafisz doskonale wybierając ten tytuł.
Vanessa chciała bądź nie zostaje dziedziczką rodzinnego majątku oraz firmy, której to od teraz to ona będzie zmuszona poprowadzić. Po śmierci jej ojca lekkie, beztroskie życie musi zamienić na odpowiedzialne i ułożone co nie za bardzo jej się podoba. Mogłoby się wydawać że jej rządy rozpoczną się spokojnie, niestety jeden ze współwłaścicieli chce zrujnować to na co tyle lat jej ojciec pracował. Wtem z odsieczą przychodzi jej przybrany wuj który jej chętnie pomoże, jednak będzie jeden haczyk. Dziewczyna musi wyjść za jego syna Nicholasa, który nie jest zbyt zadowolony z tego rozwiązania.
Byłam ogromnie ciekawa twórczości tej autorki i może przewinęło mi się kilka jej książek przez moje ręce, ale jakoś tak wyszło, że nie sięgnęłam po więcej. I teraz żałuję że nie czytałam wszystkich jej dzieł, a dlaczego, bo po tej książce zapragnęłam niczego innego jak wtopić się w lekkie pióro autorki i zatracić się bez pamięci w historii którą napisała. Prosty, potoczny język sprawił że kartki przewracały się same, dosłownie, do tego krótkie zdania, jak i intensywne pełne głębi dialogi napawały mnie ciekawością, nadając historii energiczny rytm w którym biło moje czytelnicze serce. Myślę że wtrącę też moje trzy grosze jeśli chodzi o rollercoaster emocjonalny, bo autorka nie szczędzi swojego czytelnika, czasami miałam ochotę wyrzucić książkę przez okno, a czasami nawet chusteczki nie pomagały, gdy ryczałam jak bóbr. Na taką jazdę bez trzymanki to ja się nie pisałam, serio. Wsadzenie przez autorkę tutaj relacji hate-love będzie takim idealnym dopełnienie historii, cięte riposty, przekomarzania bohaterów, stworzą zabawną przystań, w której mega świetnie się bawiłam, lubiłam ich potyczki słowne i czekałam z zapartym tchem na rozwój ich relacji, myślę że właśnie o taki odbiór autorce chodziło. Urozmaiceniem i taką wisienką na torcie będzie wątek rodzinny w którym napięć nie będzie końca, walka o władzę, lojalność oraz konflikty między rodziną tylko potęgują i tworzą obraz brutalnej rzeczywistości, który będzie ciekawym dodatkiem do historii. Podsumowując to opowieść która dla jednych może wydawać się schematyczna bez większych fajerwerków, dla innych będzie wyjątkowa z wyrazistymi bohaterami oraz świetnym romansem z dynamiczną akcją w tle. Dla fanów gatunku hate-love z dużą różnicą wieku.
Historia opowiada o młodej kobiecie, która potrzebuje pomocy przy odziedziczonej firmie ojca. Na ratunek przychodzi Nicholas — starszy od niej o dziesięć lat mężczyzna, którego zna od dziecka. Przybrany wuj Vanessy wpada na pomysł: aranżowane małżeństwo ma rozwiązać ich problemy. Jest jednak pewien problem — Vanessa i Nicholas się nie znoszą, a wszystko przez wydarzenia z przeszłości.
Vanessa to mądra, zaradna i odważna dwudziestojednolatka, której nie sposób nie polubić. Jej miłość do zwierząt od razu zaskarbiła sobie moje serce. Jej odzywki do Nicka niejednokrotnie mnie rozbawiały, a czasem wręcz szokowały — oczywiście w pozytywny sposób. Ich przekomarzanki były dla mnie świetną rozrywką.
Nicholas to dojrzały i opanowany mężczyzna, który, choć nie okazuje emocji na zewnątrz, wcale nie jest obojętny — uczucia skrywa pod dobrze wypracowaną maską.
Relacja bohaterów rozwija się w swoim tempie. Mają czas na wyjaśnienie nieporozumień, dzięki czemu ich zbliżenie nie wydaje się wymuszone ani sztuczne.
Muszę dodać, że za każdym razem rozpływałam się, gdy Nick wypowiadał słowa "moja żona". Uwielbiam takie motywy — zmuszeni do małżeństwa bohaterowie, którzy z czasem zaczynają traktować to naprawdę. Nick zdobył moje serce swoim spokojem, dojrzałością, szacunkiem i wsparciem, jakie okazywał Vanessie na każdym kroku.
Wszyscy poboczni bohaterowie mieli swoją rolę w tej historii — niektórych pokochałam, innych nie polubiłam, ale każdy coś wniósł do tej powieści.
Autorka zabiera nas w pełną emocji podróż — aż po skończeniu książki musiałam od razu opowiedzieć o niej siostrze! Gwarantuję, że nie będziecie się nudzić.
Powieść ukazuje, jak radzimy sobie ze stratą, jak warto walczyć o swoje marzenia i jak ważne jest, by pamiętać, że zawsze znajdzie się ktoś, kto nas wesprze.
Kocham książki tej autorki za to, że pozwalają mi poczuć się, jakbym naprawdę była tam, z bohaterami — przeżywała wszystko razem z nimi. To dla mnie bezpieczna przystań, w której na kilka godzin czuję się jak w domu.
💍Tytuł: "Wplątani w układ" seria "Wplątani" t.1 💍Autorka: Agnieszka Brückner 💍 Wydawnictwo Niezwykłe 💍 Premiera: 30.04.2025r.
"-Ale od razu ślub? W dodatku z nim?! Wolę zostać z niczym niż pozwolić, żeby ten nadęty buc... -Uważaj, gówniaro"
🩵Vanessa od najmłodszych lat uwielbiała starszego od siebie Nicholasa. Jednak za sprawą pewnego wydarzenia, które miało miejsce podczas Halloween, jej uczucia bardzo się zmieniły. Teraz pała do niego ogromną niechęcią. Dziewczyna ma dwadzieścia jeden lat i jest ambitną studentką. Ma dużo planów związanych ze swoją przyszłością. Angażuje się w pomoc schronisku, pasjonuje się fotografią, chce podróżować. Wszystko jednak ulega zmianie, gdy niespodziewania umiera jej ojciec. Ness otrzymuje spadek w postaci firmy, która okazuje się dla niej sporym problemem. Z pomocą przychodzi przybrany wuj dziewczyny, który proponuje jej tymczasowy ślub z jego synem. Dzięki niemu uda się sprawdzić jak zamiary ma współudziałowiec firmy. I tu pojawia się problem. Owym synem jest… Nicholas, a przyszli małżonkowie po prostu się nie znoszą.
🩷Ness to silna, młoda kobieta. Wie, co chce osiągnąć w życiu. Ma bardzo dobre serce, troszczy się nie tylko o swoich najbliższych, ale także o czworonogi ze schroniska, w którym jest wolontariuszką. Imponowała mi swoją dojrzałością, umiejętnością radzenia sobie w trudnych sytuacjach. A jej cięty język po prostu uwielbiam!
💛Nick - mężczyzna z zasadami, opanowany i zdystansowany. Jednak, pod tym chłodem i opanowaniem, skrywa znacznie więcej.
🩵Ich małżeństwo to bomba pełna różnych emocji! Niechęć, chłodne spojrzenia, dialogi pełne kąśliwych uwag, ale także wzajemna fascynacja, pożądanie, wspieranie się, troska i opieka.
🩷Historia ma ciekawą, emocjonującą fabułę. Świat intryg, kłamstw, manipulacji. A plot twist jest po prostu - WOW! Zwrot akcji, który wbija w fotel, a szczęka opada.
To historia, która pokazuje, że nawet z układu, w który główni bohaterowie zostają "wplątani", może powstać coś dobrego i prawdziwego 😊
📖 Jeszcze żadnej kobiecie nie powiedziałem, że ją kocham, bo żadna nie była tobą. 📖 Agnieszka Brückner - Wplątani w układ.
Jeden wieczór, który zmienił wszystko. Przypadkowe spotkanie Vanessy i Nicholasa sprawiło, że legła w gruzach ich dotychczasowa relacja. A teraz, kiedy od tamtych wydarzeń minęło kilka lat, oboje są zmuszeni odgrywać przed światem role męża i żony.
Agnieszka Brückner znów to zrobiła. Stworzyła historię pełną namiętności, intryg, tajemnic czekających na odkrycie, miłości, nienawiści oraz przyjaźni, która nigdy nie zawodzi. Nie można oczywiście pominąć niezaprzeczalnej chemii pomiędzy Ness i Nickiem, mimo dzielącej ich różnicy wieku. To również cała gama różnorodnych postaci, wśród których chyba każdy bez trudu znajdzie swoich ulubieńców (dla mnie to bez wątpienia dziadkowie oraz Justin). Bardzo fajnym pomysłem było subtelne wspomnienie o książce innej polskiej autorki, czytanej aktualnie przez bohaterkę. Oraz zapowiedź tego, czego możemy się spodziewać w kolejnym tomie serii. Osoby, lubiące zaskakujące zwroty akcji również będą usatysfakcjonowane. Całość sprawia, że po raz kolejny dostajemy Agnieszkę Brückner najlepszym wydaniu. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. *reklama*
ig romantic_soul_artist Q: Czy lubicie motyw aranżowanego małżeństwa w książkach?
Dzień dobry 🩷👋 Ja przyznaję bez bicia, zawsze, gdy tylko widzę ten wątek, moje serce od razu bije szybciej. Bo wiecie, nic tak nie rozgrzewa fabuły jak układ, który z założenia ma być „tylko na chwilę”… 😉
Czy muszę pisać, jak kocham styl Agi? Ale i tak napiszę! Każda jej książka ma w sobie coś, co sprawia, że od pierwszych stron wciągam się na dobre. Ja po prostu mam duszę romantyczki i czytam wszystkie romanse jak leci, ale od Agi wiem, że zawsze dostanę idealne połączenie emocji i spice podanego ze smakiem.
Sam motyw aranżowanego małżeństwa to już dla mnie miłość od pierwszego wejrzenia. A jak dorzucimy do tego age gap i klasyczne „hate-love”, czyli udajemy, że się nie lubimy, a w głębi duszy serducho mięknie no to jestem kupiona! Uwielbiam takie przekomarzania, dogryzanie i tę chemię, która aż iskrzy.
Vanessa to bohaterka, którą naprawdę polubiłam jest delikatna, ale jednocześnie zadziorna i silna. Czułam, że to dziewczyna, której nie da się łatwo złamać, choć życie naprawdę jej nie oszczędzało. Nicholas z kolei… no cóż, tu jest temat rzeka. Typowy bohater, którego chce się jednocześnie przytulić i trzepnąć w głowę, ale finalnie go uwielbiamy.
Nie mogło zabraknąć też zwrotów akcji a tych między tą dwójką było sporo! Czasami miałam wrażenie, że ich relacja to prawdziwa moda na sukces, ale właśnie to sprawia, że nie mogłam się oderwać. Polubiłam też postacie poboczne zwłaszcza Jamesa i Cass, którą, jak wiem, poznamy bliżej w drugim tomie.
Podsumowując, czytało mi się bardzo przyjemnie, lekko i szybko. Jeśli lubicie takie motywy jak hate-love, aranżowane małżeństwo i różnica wieku, to będziecie bawić się świetnie. Ja już wiem, że sięgnę po kolejny tom! 💕
☆RECENZJA PATRONACKA☆ ♧Tytuł: Wplątani w układ ♧Autor: Agnieszka Bruckner ♧Cykl: Wplątani ♧Tom: Pierwszy ♧Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
♡ “Wplątani w układ” to historia Vanessy Hooper, która od dziecka, aby Nicholas Johnson zwrócił na nią w końcu uwagę. A gdy w końcu to się stało, mężczyzna złamał jej serce i sprawił, że Ness zaczęła go nienawidzić. Teraz Vanessa jest dojrzałą kobietą, która studiuje i planuje swoje przyszłe życie, lecz w tych planach nie uwzględnia aranżowanego ślubu z mężczyzną, który w przeszłości złamał jej serce. Panna Hooper nie ma innego wyjścia niż zgodzić się na ślub z Nickiem, inaczej może stracić cały dorobek jej niedawno zmarłego ojca. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że ta dwójka nie jest w stanie wytrzymać kilku chwil w swojej obecności, nie wspominając nic o wzięciu ślubu.
♡ “Wplątani w układ” to pierwszy tom cyklu “Wplątani” i jest, moim zdaniem, jedną z lepszych książek, które wyszły spod pióra Agnieszki Bruckner. Z twórczością Agnieszki mam styczność już bardzo długi czas i za każdym razem przepadam dla niej na nowo. Autorka za każdym razem wyzwala we mnie całą gamę uczuć, od szczęścia, przez zdenerwowanie do smutku, nie ma ani jednej książki na której bym nie uroniła łzy, ani tej ze smutku, ani ze szczęścia, każda, dosłownie każda historia stworzona przez Agę jest dla mnie moim osobistym rollercoasterem emocji.
♡ Kreacja bohaterów jest prześwietna, każdy z nich ma w sobie coś takiego, że z pewnością czytelnik ich zapamięta i pokocha, może przed tym znienawidzi, ale na końcu na pewno przepadnie, tak jak stało się to w moim przypadku. Nick to straszny uparciuch, zresztą tak samo Ness, więc to połączenie jest niesamowicie wybuchowe i nigdy nie wiadomo, co jeszcze są w stanie wykręcić. Ari jest zdecydowanie bohaterką silną, która umie się odgryźć i dogadać, jest jedną z tych postaci, dzięki którym czytanie jest o wiele, wiele przyjemniejsze, bo cały czas dostarczają dawkę śmiechu. Kocham motyw małżeństwa dla korzyści, dlatego czytając pierwszy raz tę pozycję byłam strasznie ciekawa jak to wyjdzie, a już za drugim razem, kiedy wiedziałam czego się spodziewać, byłam totalnie pochłonięta tą historią.
♡ Lektura tej pozycji będzie dla każdego huśtawką nastrojów, będą łzy, śmiech, wzruszenie, wściekłość, wszelkie możliwe emocje zostaną wyciągnięte z człowieka przez tę historię.
♡ W tej książce znajdziecie takie motywy jak: różnica wieku (10 lat), aranżowane małżeństwo, małżeństwo dla korzyści, one house trope, od nienawiści do miłości, friends to enemies to lovers, ona zakochuje się pierwsza, ale on mocniej, dotknij ją, a zginiesz. Pamiętajcie, aby przed rozpoczęciem książki zapoznać się z ograniczeniem wiekowym, w przypadku tej pozycji po lekturę mogą sięgnąć osoby powyżej 18 roku życia.
Od zawsze uganiasz się za jednym facetem, który w końcu to robi, potem łamie ci boleśnie serce I na koniec niszczy wszelkie marzenia. Kiedy ty... jesteś tylko nastolatką. Może byc tylko gorzej, bo w momencie kiedy jesteś już dorosłą kobietą, spełniającą się w swojej pasji, to umiera najbliższa Ci osoba i wtedy zaczyna się lawina cholernych kłopotów. Poznajcie historię Vanessy i Nicholasa.
Vanessa ma dużo problemów do ogarnięcia z czym pomaga jej wuj. Dlatego postanawia zaaranżować małżeństwo, by móc pomagać. Cale małżeństwo Nicka i Van to relacja pełna wzlotów i upadków, plot twistów i naprawdę zakaakujacych faktów. Cała ich historia jest z charakterem, postacie są barwne, mają ciekawe osobowości i widać to niejednokrotnie.
Agnieszka napisała bardzo ciekawą historię i wprowadziła ciekawe elementy, które myślę, że mogą pojawić się w dorosłym życiu. Historia Vanessy i Nicholasa jest piękna, zawiła i zaskakująca.
Zdecydowanie daje jej 4.5/5 ✨️ Polecam wam serdecznie 🩷 Mari 🤓
uwielbiam książki Agi, więc po każdą kolejną siegam z ogromną ochotą, bo wiem, że się nie zawiodę. z Wplątanymi nie było inaczej, dodatkowo wiedziałam czego się spodziewać, bo część książki czytałam jeszcze na wattpadzie. dodatkowo uwielbiam wszystkie książki z układami czy fake dating, więc nic nie mogło mnie zawieść i nie zawiodło!
styl pisania autorki jest niesamowicie przyjemny, a zarazem wciągający od pierwszej do ostatniej strony. znów autorka tak świetnie poprowadzona została cała fabuła, trzymająca w napięciu od pierwszego do ostatniego rozdziału, z nutką tajemnicy i dramy, którą Aga lubi wplatać w fabułę! dodatkowo połączenie wielu świetnych motywów. wspomniane już wcześniej fake dating, age gap czy hate-love, czego można chcieć więcej?
Aga za każdym razem kreuje świetnych bohaterów, we wplątanych nie było inaczej! od pierwszych stron polubiłam naszą główną bohaterkę Vanesse, nie raz miałam ochotę jakoś się tam do niej przedostać i wyściskać, żeby nie była sama, cała jej postać była naprawdę fajnie wykreowana, pewna siebie, nie dająca sobie w kaszę dmuchać i idealnie nie raz gasząca Nicka. ich relacja była nieźle pokręcona, ale na swój sposób piękna, mimo początkowej niechęci tej dwójki po pewnym incydencie sprzed lat stworzyli coś pięknego o czym chciałoby się czytać bez końca!
hmmm... Podobało mi się ale nie wywarła na mnie ogromnego wrażenia. Lekka, przyjemna książka, myślę że nie zapadnie mi w pamięci, ale był to miło spędzony czas. Co prawda początkowo nie mogłam się wciągnąć, ale jak juz przeszło to leciałam jak torpeda. w pewnym momencie się pogubiłam ale ogarnęłam. No i to wspominanie w każdym rozdziale że mają traktować się jak rodzeństwo tez trochę męczyło (zrozumiałam po co ale dopiero na ostatnich stronach)
This entire review has been hidden because of spoilers.