Co zrobisz, jeśli pojawi się ktoś, kto będzie chciał ujawnić twój największy sekret.
Miami po zmroku to świat pełen adrenaliny, nielegalnych wyścigów i niebezpiecznych układów oraz… tajemnic.
Danger i Estrella skrywają sekret, którego wyjawienie może się skończyć katastrofą. Ich miłość to zakazany owoc, o którym nikt nie może się dowiedzieć. Gdy zakochani zaczynają otrzymywać listy z pogróżkami, ich związek staje się bardziej ryzykowny niż kiedykolwiek.
Czy w świecie, gdzie lojalność ma swoją cenę, miłość może przetrwać? A może to ona doprowadzi ich na skraj przepaści?
Wyścig już się rozpoczął – a stawką jest coś więcej niż życie.
Weganka i opiekunka czterech kotek, z którymi mieszka w książkowym zaciszu. Jest bezgranicznie zakochana w muzyce zespołu Daughtry, inspirującej ją do tworzenia kolejnych, miłosnych historii. Wierzy w istnienie przeznaczenia i nigdy nie rozstaje się ze swoim notatnikiem. Gdy już cały dom śpi, zamienia zebrane fragmenty rozmów, myśli oraz życiowych doświadczeń w ucztę dla serca i wyobraźni.
Wciągnął mnie ten świat bez pamięci. Drugi tom podobał mi się bardziej niż pierwszy - więcej wydarzeń, emocji, wyścigów. Tajemniczy szantażysta okazał się nie tym, kim myślałam, że będzie, ale samo rozwiązanie wypadło całkiem zgrabnie. Nie powiem, bo trochę się zawiodłam, ale czy tu można było coś wymyślać? Bez przesady. Ci bohaterowie już i tak sporo przeszli...
Najważniejsza była relacja Carmen i Arsena, pełna ciepła, namiętności i wzajemnego wsparcia. Choć nadal nie mogę się w pełni przekonać do realiów szkolnych (uczennica-nauczyciel, spora różnica wieku), to jakkolwiek by nie mówić, ta relacja mocno mnie zaangażowała. Szanuje także za dobór piosenek do spicy scen *tej jednej sceny* 🤝🏻❤️🔥
Było gorąco, było tajemniczo. Była adrenalina!!!! A to chyba najważniejsze. Ta książka po prostu czyta się sama, jak w sumie każda tej Autorki (polecam). Teraz pozostaje mi tylko czekać na Juana 😌🏍
Pierwszy tom 𝐃𝐚𝐧𝐠𝐞𝐫𝐨𝐮𝐬 𝐋𝐨𝐯𝐞 zakończył się tajemniczo, zostawiając w czytelniku niesamowitą ciekawość dalszych losów. Miło było wrócić do tej historii, choć przyznam szczerze, że 𝐭𝐫𝐨𝐬𝐳𝐤𝐞̨ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳𝐚𝐰𝐢𝐨𝐝ł𝐚𝐦 na głównych bohaterach. Nie mogę powiedzieć, że książka mi się nie podobała, tym bardziej że gdy włączyłam sobie audiobooka, to o wiele lepiej przyswajało mi się tę lekturę, ale po prostu 𝐬𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐰𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨𝐬́ 𝐭𝐫𝐨𝐬𝐳𝐤𝐞̨ 𝐥𝐞𝐩𝐬𝐳𝐞𝐠𝐨. Nie oznacza to jednak, że książka jest zła, ponieważ wcale nie! Uważam, że autorka 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐢ł𝐚 𝐟𝐚𝐛𝐮ł𝐞̨, a wątek z tajemniczymi liścikami był 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐚𝐦𝐨𝐰𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐜𝐢𝐞𝐤𝐚𝐰𝐲 i 𝐝𝐨𝐝𝐚𝐣𝐚̨𝐜𝐲 𝐧𝐚𝐩𝐢𝐞̨𝐜𝐢𝐚. 🖤✉️
𝐂𝐚𝐫𝐦𝐞𝐧 to bardzo 𝐬𝐤𝐨𝐦𝐩𝐥𝐢𝐤𝐨𝐰𝐚𝐧𝐚 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐚𝐜́, o której nie wiem, co mam myśleć. Bardzo 𝐛𝐲ł𝐨 𝐦𝐢 𝐣𝐞𝐣 𝐳̇𝐚𝐥 i strasznie jej współczułam tego, co musiała przeżyć, ale zarazem w tym tomie trochę mnie irytowała. Do tego czasami 𝐰𝐲𝐜𝐳𝐮𝐰𝐚ł𝐚𝐦 𝐨𝐝 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐧𝐢𝐞𝐝𝐨𝐣𝐫𝐳𝐚ł𝐨𝐬́𝐜́, której wcześniej nie zauważyłam, bądź jej nie było. W szczególności mam na myśli jej 𝐮𝐩𝐚𝐫𝐭𝐨𝐬́𝐜́ i tekst „Nudni jesteście. Powtarzacie się”, gdy 𝐛𝐥𝐢𝐬𝐜𝐲 𝐬𝐭𝐚𝐫𝐚𝐥𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐣𝐚̨ 𝐨𝐬𝐭𝐫𝐳𝐞𝐜 przed naprawdę niebezpieczną przeciwniczką na torze wyścigowym. 𝐙𝐛𝐚𝐠𝐚𝐭𝐞𝐥𝐢𝐳𝐨𝐰𝐚ł𝐚 𝐬𝐩𝐫𝐚𝐰𝐞̨ 𝐢 𝐩𝐨𝐤𝐚𝐳𝐚ł𝐚 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐚̨ 𝐠ł𝐮𝐩𝐨𝐭𝐞̨ w momencie, gdy jej rywalka starała się wybić ją z toru, a ona, zamiast trzymać się mocno kierownicy i zrobić wszystko, żeby ją pokonać, to ona postanowiła 𝐩𝐨𝐤𝐚𝐳𝐚𝐜́ 𝐣𝐞𝐣 𝐬́𝐫𝐨𝐝𝐤𝐨𝐰𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐚𝐥𝐜𝐚 jak dwunastoletnia dziewczynka. W dodatku po wyścigu miała miejsce 𝐛𝐨́𝐣𝐤𝐚, która była kolejnym dowodem niedojrzałości głównej bohaterki. Rozumiem, że jej przeciwniczka ostro przegięła i mogła doprowadzić do tragicznego wypadku, ale 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐦𝐨𝐜 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐫𝐨𝐳𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐚𝐧𝐢𝐞𝐦, a tym bardziej, gdy na szali są pieniądze, które mogą poprawić lub nawet uratować życie bliskiej osoby. 😐
𝐀𝐫𝐬𝐞𝐧… Wielokrotnie zyskał w moich oczach poprzez 𝐭𝐫𝐨𝐬𝐤𝐞̨ 𝐨 𝐂𝐚𝐫𝐦𝐞𝐧. Zawsze starał się ją chronić i był w stanie 𝐩𝐨𝐬́𝐰𝐢𝐞̨𝐜𝐢𝐜́ 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐚̨ 𝐤𝐚𝐫𝐢𝐞𝐫𝐞̨, żeby była bezpieczna, szczęśliwa i spełniała marzenia. Wiele razy pokazał, że 𝐳𝐫𝐨𝐛𝐢 𝐝𝐥𝐚 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨, co było przekochane. Przeogromnie doceniam to, że autorka nie wprowadziła żadnej innej kobiety, która zawróciłaby w jego głowie oraz odsunęła go od głównej bohaterki. 𝐎𝐝 𝐩𝐨𝐜𝐳𝐚̨𝐭𝐤𝐮 𝐛𝐲ł 𝐥𝐨𝐣𝐚𝐥𝐧𝐲 𝐰𝐨𝐛𝐞𝐜 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐆𝐰𝐢𝐚𝐳𝐝𝐲 i nikt inny nagle nie zdobył jego serca. ❤️🩹 Oczywiście nie jest perfekcyjny i właśnie dlatego chciałabym powiedzieć o jednym wydarzeniu, które mi 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐝𝐩𝐚𝐬𝐨𝐰𝐚ł𝐨. Mam na myśli sytuację, gdy Estrella była roztrzęsiona przez pewnego faceta, Danger wkroczył i jej pomógł – co akurat było super – ale myśl, która pojawiła się w jego głowie 𝐛𝐲ł𝐚 𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐚 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐮. „Jest poruszona, a przy tym tak piękna…” To zdecydowanie nie był moment na zachwycanie się jej wyglądem. Wszyscy wiemy, że Arsen uważa Carmen za atrakcyjną kobietę, więc 𝐦𝐨𝐳̇𝐧𝐚 𝐛𝐲ł𝐨 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐨𝐝𝐩𝐮𝐬́𝐜𝐢𝐜́ 𝐭𝐞𝐧 𝐭𝐞𝐤𝐬𝐭 𝐰 𝐭𝐚𝐤 𝐧𝐢𝐞𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐞𝐦𝐧𝐞𝐣 𝐬𝐲𝐭𝐮𝐚𝐜𝐣𝐢. 😒
Oczywiście rozumiem, że 𝐧𝐢𝐤𝐭 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐢𝐝𝐞𝐚𝐥𝐧𝐲, a bohaterowie muszą popełniać błędy (powiedziałabym wręcz, że naprawdę 𝐝𝐨𝐜𝐞𝐧𝐢𝐚𝐦 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢, 𝐰 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲𝐜𝐡 𝐥𝐮𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐬𝐚̨ 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐢 i tacy jak w rzeczywistości), ale 𝐧𝐢𝐞𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲 𝐩𝐨 𝐩𝐫𝐨𝐬𝐭𝐮 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐢𝐫𝐲𝐭𝐨𝐰𝐚ł𝐲 i musiałam o nich wspomnieć. 🥺
Mimo drobnych minusów naprawdę 𝐟𝐚𝐣𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐛𝐚𝐰𝐢ł𝐚𝐦 i przyznam wam nawet, że autorka 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢ł𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐨𝐜𝐳𝐲𝐜́. Nie powiem, że nie, spodziewałam się, kto jest zamieszany w tę tajemniczą sprawę, ale słowa, które padły w stronę głównej bohaterki 𝐰𝐛𝐢ł𝐲 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐰 𝐟𝐨𝐭𝐞𝐥! Połowę książki przesłuchałam w audiobooku (co btw było świetną decyzją i zdecydowanie wam to polecam, gdy macie problem z czytaniem, bądź po prostu nie chce wam się czytać) i gdy usłyszałam, kto stał za tajemniczymi liścikami i co myśli o głównej bohaterce… 𝐈 𝐰𝐚𝐬 𝐭𝐨𝐨 𝐬𝐭𝐮𝐧𝐧𝐞𝐝 𝐭𝐨 𝐬𝐩𝐞𝐚𝐤. 🫣
Jeśli lubicie 𝐫𝐨́𝐳̇𝐧𝐢𝐜𝐞̨ 𝐰𝐢𝐞𝐤𝐮, 𝐳𝐚𝐤𝐚𝐳𝐚𝐧𝐚̨ 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐞̨ (𝐮𝐜𝐳𝐞𝐧𝐧𝐢𝐜𝐚 𝐱 𝐧𝐚𝐮𝐜𝐳𝐲𝐜𝐢𝐞𝐥), 𝐧𝐢𝐞𝐥𝐞𝐠𝐚𝐥𝐧𝐞 𝐰𝐲𝐬́𝐜𝐢𝐠𝐢 i 𝐛𝐨𝐥𝐞𝐬𝐧𝐞 𝐭𝐞𝐦𝐚𝐭𝐲, to zapoznajcie się z historią 𝐃𝐚𝐧𝐠𝐞𝐫𝐚 i 𝐄𝐬𝐭𝐫𝐞𝐥𝐥𝐢! Mam nadzieję, że się wam spodoba. 🩷🏍️💚
Niektóre historie kończą się tam, gdzie inne dopiero nabierają sensu. „Estrella. Wyścig po miłość” nie jest początkiem. To powrót. Kontynuacja uczucia, które nie powinno mieć prawa bytu, a jednak przetrwało. Choć osłabione, wystawione na próbę, ścigane lękiem i podejrzeniem. To drugi rozdział zakazanej bliskości, której nie można kochać w świetle dnia.
Ten tom nie przynosi ukojenia. On rozpala. Budzi emocje, które dawno powinny ucichnąć, a zamiast tego wybrzmiewają jeszcze głośniej, jeszcze boleśniej. Tu już nie chodzi o pierwsze zauroczenie. Tu chodzi o walkę, o prawo do miłości, o oddech bez strachu, o dotyk, który nie niesie ze sobą groźby zniszczenia.
Bohaterowie stają przed brutalną prawdą: ktoś zna ich sekret. Ktoś igra z ich lękiem. Listy, pogróżki, nieustanne napięcie, a wszystko zdaje się mówić: „Nie wolno wam kochać”. A jednak oni nie przestają. Bo jak przestać kochać kogoś, kto jest dla ciebie wszystkim, nawet jeśli świat próbuje wam to odebrać?
W tej części nie ma już miejsca na naiwność. Miłość to nie przygoda. To wybór. Codzienny, bolesny, ryzykowny. Każdy pocałunek może być zdradą. Każdy krok - początkiem końca. A jednak serca biją dalej, a dłonie wciąż się odnajdują. Bo są dusze, których nie da się rozdzielić, nawet gdy wszystko wokół mówi, że muszą się pożegnać.
„Estrella. Wyścig po miłość” to opowieść o uczuciu wystawionym na próbę ognia. O tym, że czasem największym heroizmem nie jest ucieczka, lecz trwanie. To książka intensywna, zmysłowa, przepełniona niepokojem i pasją. Każda strona tętni napięciem emocjonalnym. To nie tylko romans. To świadectwo siły.
Nie sposób się od niej oderwać. Nie dlatego, że fabuła zaskakuje, choć zaskakuje nieustannie, ale dlatego, że serce bije w rytmie tej historii. Czytelnik staje się jej częścią. Czuje strach, namiętność, bunt. Pragnie tego, czego pragną bohaterowie: odrobiny normalności. Odrobiny ciszy w świecie pełnym wrzasku.
Ta książka zostaje z tobą. Nie przez efektowne zwroty akcji, ale przez prawdę, którą niesie. Bo czasem największym ryzykiem jest kochać. A największym zwycięstwem - nie przestać.
Czekałam na niego, byłam bardzo ciekawa jak się zakończy historia Estrelli i Dangera.
Ten tom przeleciał mi błyskawicznie, niczym nasi bohaterowie na swoich motocyklach.
Było dużo emocji, były zagadki do rozwiązania, pikantne, upojne noce i rozterki.
Wprowadzona została nowa postać, która nieco zamieszała w tym kotle emocji.
I chociaż szybko połapałam się kto stoi za pogróżkami w stronę Carmen to nie przeszkodziło mi to w odbiorze całości fabuły.
Chociaż przyznam, że nasza bohaterka dostała potężny cios ze strony, której się nie spodziewała.
Ta dylogia to gratka dla fanów wyścigów motocyklowych, nie stroniących od spicy scen.
Romans z motywem age gap (on starszy o 14 lat) to kolejna wisienka na naszym adrenalinowym torcie.
Carmen musi zmagać się nie tylko z tym, z czym wiąże się jej relacja z nauczycielem ale także w życiu prywatnym, gdzie jej ojciec potrzebuje więcej pomocy niż dziewczyna może mu dać.
Za to Arsen nie potrafi sobie odpuścić tego uczucia, które w nim wykiełkowało a jednocześnie boi się, że nie wolno mu tego czuć po stracie Sydney.
Nasza para musi zmagać się nie tylko z tym, co się dzieje na zewnątrz ale także z tym, co tłumią oboje w sobie. Dopadają ich wątpliwości, muszą dokonywać wyborów, rozwiązać spory...
Nie zazdroszczę im presji, jaka na nich ciąży. Jednocześnie trochę mam niedosyt, chciałabym więcej i również pragnę poznać dalsze losy tej dwójki, np. po kilku latach.
Czy Carmen poszła na studia, jak sobie tam radzi, co z Arsenem? Czy będą dalej razem? Czy pokonają przeciwności losu? Czy odważą się pozwolić sobie na miłość?
Adrenalina, dynamiczna akcja, zagrożenia i miłość to mieszanka wybuchowa, którą tu znajdziecie a perełką jest to, co autorka dodała w notce na końcu.
Can't wait! Juan zasługuje na swoją historię, to zdecydowanie moja ulubiona postać tej dylogii. Niby drugoplanowa ale jednak ważna, zawsze gdzieś się pojawia. Jest niczym dobry duch, który czuwa i roztacza parasol ochronny nad swoimi bliskimi.
Jeśli kochacie dynamiczne akcje, motory, romanse i różnicę wieku, będziecie zachwyceni! P.s. dodajcie do tego hiszpański!
Jeśli wydawało się Wam, że pierwsza część Danger była emocjonalnym rollercoasterem, to Estrella udowadnia, że autorka dopiero się rozkręca. Powrót do mrocznego, pulsującego rytmem motocykli świata Miami to jak skok na głęboką wodę. Adrenalina, zagrożenie i sekrety wiszące w powietrzu oraz niczym niezmącony zapach spalin i palonej gumy.
Trzeba od razu zaznaczyć, że Estrella to nie jest książka, którą można czytać jako samodzielną historię. Bez znajomości Danger trudno będzie odnaleźć się w gęstych emocjonalnie relacjach i zrozumieć motywacje bohaterów. To kontynuacja w pełnym tego słowa znaczeniu, z mocnym fabularnym rdzeniem, który bije w rytmie serc Estrelli i Dangera.
Ich zakazana miłość wciąż rozgrzewa strony, choć tym razem autorka postawiła na subtelniejszy ton. Scen intymnych jest mniej, ale jeśli już się pojawiają, są napisane z ogromnym wyczuciem i zmysłowością. Zamiast fizycznej bliskości mamy więcej napięcia, lęku, narastającej niepewności i listów z pogróżkami, które stawiają ich związek w jeszcze bardziej niebezpiecznym świetle.
Świetnie oddany klimat wyścigów, ten niepowtarzalny ryk silników, nocne światła odbijające się w kaskach i ryzyko czyhające za każdym zakrętem ponownie staje się niemal osobnym bohaterem powieści. Motyw agape, czyli bezwarunkowej miłości, został tu przedstawiony z ogromną delikatnością i mocą jednocześnie. To uczucie, które daje siłę, ale może też pogrążyć.
Warto też podkreślić, jak pięknie autorka ukazała rodzinę jako bezpieczną przystań. Źródło wsparcia, ale i emocji, które potrafią zranić. Zazdrość jako niszczycielska siła wynurza się tu stopniowo, by w końcu uderzyć z pełną mocą i ukazać, jak potrafi zniszczyć człowieka od środka, zostawiając po sobie tylko zgliszcza.
Choć zakończenie nie jest zaskoczeniem, autorka umiejętnie podpowiada czytelnikowi właściwą drogę. Sposób, w jaki je podaje, robi wrażenie. To zakończenie przemyślane, emocjonalne i satysfakcjonujące. A jednocześnie otwarte. Bo choć Dangerous Love miało być dylogią, ostatnie strony zostawiają uchyloną furtkę. I szczerze mówiąc, mam ogromną nadzieję, że jeszcze przez nią przejdziemy.
Po tym jak relacja Carmen i Arsena nabrała rumieńców oboje zaczęli zdawać sobie sprawę, że zaszło to za daleko. Zbyt wiele ryzykują. Romans nauczyciela i uczennicy - to nie może się dobrze skończyć. I choć próbowali ten związek zakończyć chemia między nimi i wzajemne przyciąganie jest zbyt silne. Zwycięży rozum czy serce?
Carmen otrzymuje listy z pogróżkami, a Arsen zrobi wszystko by uchronić ją przed konsekwencjami jakie niesie za sobą ujawnienie ich relacji. Na torze również nie dzieje się zbyt dobrze. Oboje dali ponieść się emocjom i teraz znów muszą stanąć razem na linii startu. Kto wygra? Danger czy Estrella? Stawka w tym wyścig jest bardzo duża.
"Estrella. Wyścig po miłość" to kontynuacja historii Carmen i Arsena. Znajomość pierwszej części jest tu konieczna. Bardzo się cieszę, że mogłam wrócić do tych bohaterów. Estrella, a właściwie Carmen to odważna, uparta i zawzięta dziewczyna. Na pierwszym miejscu jest u niej rodzina. Martwi się o ojca, który przebywa w szpitalu. Zawsze może liczyć na ciotkę i kuzynów. Ale czy na pewno? Arsen wydaje się opanowany i stawia dobro Carmen ponad wszystko. Jest też gotów wziąć całą winę na siebie gdyby ich relacja wyszła na jaw. Jest troskliwy i opiekuńczy. Tych dwoje jest wprost dla siebe stworzonych. Oboje mierzą się z bolesnymi wspomnieniami i utratą bliskich. Żyją też w ciągłym strachu. Jak zakończy się ich historia? Książki Klaudii Bianek przepełnione są emocjami. Tu również mamy ich całe mnóstwo. Były chwile trzymające w napięciu, opisy wyścigów czy sceny zbliżeń. To romans z różnicą wieku i dodatkowo z zakazaną relacją. A czyta się rewelacyjnie. Dosłownie pochłaniałam kolejne rozdziały. Byłam bowiem ciekawa kim okaże się szantażysta i jak to wszystko się skończy. I bardzo się cieszę, że na końcu autorka zapowiedziała już kolejną książkę i to o kuzynie Carmen. Już nie mogę się doczekać, bo czytanie książek Klaudii Bianek to sama przyjemność. Polecam!
Wracamy do historii Estrelli i Dangera, w tej części jest chyba jeszcze więcej napięcia niż w pierwszej, autorka nie zawalania tempa i znowu dałam się porwać w niebezpieczną historię zakazanej miłości.
Czytając tę historię ciągle gdzieś pod skórą czuje się lekkie napięcie, towarzyszy poczucie zagrożenia, musimy radzić sobie z ciężkimi emocjami głównych bohaterów a mimo to, kibicujemy im aby znaleźli swoje szczęśliwe zakończenie.
Już od początku ich relacja była ryzykowna, on jest jej nauczycielem, rywalem na torze wyjściowym ale to nie ma żadnego znaczenia, gdy w grę wchodzi obezwładniające przyciąganie. Kreacja głównych bohaterów była dla mnie bardzo autentyczna, podziwiałam ich za tą gotowość poświęcenia dla ukochanej osoby, to naprawdę złapało mnie za serducho.
Wszystko dookoła Estrelli zaczyna być jedną wielką grą pozorów gdy zaczyna być szantażowana przez anonimową osobę ze szkoły, ktoś zna jej sekret i nie zamierza odpuszczać. Postawa Aresa w tej ciężkiej sytuacji była imponująca i w moich oczach stanął na wysokości zadania. Jego troska ale też zdecydowanie sprawiły, że ten gość zasłużył na zieloną karteczkę.
Końcowy wątek rozwiązania sprawy z szantażem był dla mnie trochę mało zaskakujący, niestety autorka moim zdaniem dała trochę zbyt oczywiste wskazówki w tekście wcześniej i nie było efektu WOW.
Gorąco polecam całą dylogię dla jeśli lubicie historię moty zakazanej miłości i różnicy wieku w tle w nielegalnych wyścigów.
Porwała mnie ta historia. Od początku do samego końca trzymała mnie w ryzach. Okazała się wspaniałą odskocznią od tych trudniejszych lektur, dała mi nieprawdopodobną radość i ogromny fun. Pełna adrenaliny i emocji, które zapierają dech w piersiach. O wielkiej, zakazanej miłości, niezwykle silnej, takiej która mogłaby góry przenosić. „Estrella. Wyścig po miłość” to jedna z tych książek w której króluje adrenalina i która składa się niemal z samych zwrotów akcji. Najlepszy okazał się być sam koniec, absolutnie nie spodziewałam się takiego szaleństwa i musiałam zbierać szczękę z podłogi. To historia miłości dwójki osób, których dzieli spora różnica wieku, ale jest coś jeszcze - ten związek jest zakazany pod każdym względem. Niestety ktoś zna ich tajemnice, szantażuje i chce aby ich relacja wyszła na jaw. Ten wątek sprawia, że wszystko jest jeszcze bardziej intrygujące, mgliste i klimatyczne, czytelnik obstawia kto może za tym wszystkim stać. Do tego świetnie wykreowani bohaterowie, prawdziwi w swoich poczynaniach i wyborach. A jakby tego było mało autorka serwuje nam prawdziwy wyścig ociekający rywalizacją i adrenaliną - jest niebezpiecznie, a wszystko toczy się błyskawicznie. Świetnie bawiłam się przy tej lekturze i rewelacyjnie potoczyła się historia tej dwójki oraz ich kompanów. Zaznaczę także, że nie czytałam tomu pierwszego, a mimo wszystko odnalazłam się w tej historii w mig.
Lubicie książki z motywem dużej różnicy wieku? Jeśli tak, mam dla Was coś odpowiedniego! Estrella. Wyścig po miłość to kontynuacja historii opisanej w książce Danger. Na krawędzi uczuć wydanej nakładem @wydawnictwoale Sekretny romans Arsena i Carmen zostaje zakłócony. Ktoś wie o relacji profesora z uczennicą i zaczyna szantażować oboje ujawnieniem prawdy. Kochankowie otrzymują listy z pogróżkami, co zmusza dziewczynę do zerwania z ukochanym. Danger postanawia jednak walczyć o miłość i rozpoczyna poszukiwania szantażysty. Chce odzyskać Carmen i oddalić czyhające na nią zło. Czy uda mu się ustalić, kto stoi na drodze do szczęścia i jakie są jego pobudki? To była przednia zabawa. Mamy tu nielegalne wyścigi motocyklowe, intrygi i zakazane uczucie, a także wciskające w fotel zakończenie. Wybór między rodziną a uczuciem może nie być oczywisty. Podobała mi się zwłaszcza kreacja głównej bohaterki. Carmen choć bardzo młoda, wiele już przeszła, przez co odstaje od rówieśników, ma inną od nich mentalność i doświadczenia. Jeśli szukacie książki, którą łykniecie w jeden wieczór, to pozycja dla Was. Polecam całym sercem!
Nie powiem, że nie czekałam na drugi tom “Dangera”, bo czekałam i to dość niecierpliwie😅Ale niestety muszę powiedzieć, że się zawiodłam i naprawdę mówię to z bólem serca.
Wyścigi są tak samo dobrze napisane, jak w pierwszej części. Widać, że autorka zna się na motocyklach i naprawdę przyjemnie i ciekawie się to czyta. Ale sceny zbliżeń w tym tomie-mam wrażenie, że pisane przez inną osobę. Przyznaje, że musiałam je po prostu pominąć. I chociaż nie podobały mi się te momenty, to cieszę się, że relacja bohaterów została tak samo nietoksyczna, jak w pierwszym tomie. Są tak samo komfortową parą i wcale nie czuć tej, dość często podkreślanej różnicy wieku.
Wątek tajemniczych gróźb, które dostawali główni bohaterowie, też mnie troszkę zawiódł. Cały ten problem był płytki i nie miał sensu. Dosłownie nikt by tak nie zareagował, jak ten tajemniczy nadawca liścików. Tak samo nie miało sensu dalsze chodzenie Carmen do szkoły, gdzie wybuchł skandal z jej udziałem. Każda normalna osoba przeniosłaby sie a nie próbowała wytrwać do końca szkoły.
Pod koniec czułam też niedosyt. Chciałabym przeczytać dalszą przyszłość Carmen i Arsena a dostaliśmy tylko miesiąc po. Miałam nadzieję na jakiś fajny time skip, gdzie główna bohaterka jest na studiach albo cokolwiek innego.
No niestety o wiele słabsza książka niż poprzednia i chyba nie sięgnę po kolejne z tego uniwersum. Mam wrażenie, że to też moja wina, bo robię się coraz bardziej wybredna w stosunku do romansów. Ale nadal dla fanów motocyklów i relacji age gap - dylogia na odmóżdżenie.
Nieczęsto się zdarza, żeby kolejne części serii były lepsze od pierwszej, ale w tym przypadku tak właśnie jest. Niesamowite, ile akcji Klaudia Bianek potrafiła wpleść w „Estrellę”, sprawiając, że kibicowałam bohaterom z całego serca — nawet mimo tego, że w prawdziwym życiu nie pochwaliłabym romansu między nauczycielem a uczennicą.
Choć autorka od pewnego momentu subtelnie sugerowała, kto może być czarnym charakterem, do końca nie chciałam w to uwierzyć. A jednak – to się stało. Cała historia poruszyła mnie emocjonalnie: była pełna napięcia, miłości i dramatów, które trudno było odłożyć na bok.
Uwielbiam duet Arsena i Carmen, a teraz z niecierpliwością czekam na historię Juana — mam przeczucie, że to będzie coś wyjątkowego! 💚
Elektryzujący romans z uzależniającym motywem zakazanej miłości. Historia absolutnie piękna, zmysłowa i niesamowicie charakterna, ale też dotykająca czułych rodzinnych strun. Widoczna różnica wieku, uczucie nasączone doskwierającą tajemnicą, niepokojąca groźba i ukradkiem snująca się po stronach zazdrość, a do tego niebezpieczne wyścigi motocyklem, adrenalina i zniewalające sceny fizycznego pożądania – "Estrella" okazuje się kontynuacją pełną zarażającej namiętności, ekscytującą, intymną i nieobliczalną. Klaudia Bianek z wrażliwością zakrada się do naruszonych serc, oferując odbiorcy porywającą jazdę bez trzymanki.
❤️🔥 Trzymajcie się mocno na zakrętach, bo druga część historii Estrelli i Dangera jest jeszcze bardziej dynamiczna niż pierwsza 🌟
Ciekawość co do dalszych losów bohaterów rosła z każdą stroną, ale to, co ujęło mnie w tej części najbardziej, to postać cioci 🥰 Była jak przytulne, ciepłe schronienie na drodze rozpędzonego życia Carmen.
Kochani, KOCHANI NO MUSICIE TO PRZECZYTAĆ!!! Boże, jaka ja jestem zakochana w tej historii, w tym świecie motocyklowym, w bohaterach, a oczywiście najbardziej w Arsenie. Przeszłam przez tą książkę bardzo szybko, nawet nie odczułam, kiedy ją skończyłam, tak mi się cudownie czytało. Historia ma plot twisty, jest pełna wrażeń, ale też są sceny, które dedykowane są dla czytelników 18+, więc dobrze by było mieć to na uwadze. Mam nadzieję, że jednak to nie koniec i z pióra autorki wypłynie jeszcze coś powiązanego z Carmen i Arsenem. Moja ocena to 5/5⭐️.
OMG!! Jakie to było dobre!! Bawiłam się przy tej książce świetnie! Powieść niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny i nie ma szansy, aby odejść od tej książki przed zakończeniem całości!
jeśli, ktoś z was śledzi mnie tutaj już dłużej na pewno kojarzy, że kiedyś niesamowicie zachwycałam się książkami Klaudii, bo gdy odkryłam jej pióro, nadrabiałam każdą po kolei, więc teraz jestem na bieząco i zawsze z ogromną niecierpliwością czekam na kolejną pozycje! w tamtym roku mogliśmy odkryć pióro autorki z trochę innej strony, bo akcja nie rozgrywała się jak zwykle w Polsce, ale poza jej granicami, a i sama historia była kompletnie inna niż poprzednie, choć tak samo wciągająca i zachwycająca.
styl pisania Klaudii za każdym razem podoba mi się tak samo mocno jak przy pierwszej jej książce, niesamowicie wciągający przez co przez historię Carmen i Arsena po prostu się płynie i nim się obejrzymy jesteśmy za połową, a jeszcze chwile póżniej czytamy ostatni rozdział! autorka funduje nam czytelnikom rollercoaster emocji, bo od momentów, w których uśmiechałam się jak głupia, przechodziłam do tych pełnych wzruszenia. nie raz podczas czytania potrafi też zaskoczyć, bo sama osobiście kompletnie nie spodziewałam się, że za osobą szantażującą Carmen będzie stała akurat ta postać. jak zwykle w książkach Klaudii nie zabrakło też trochę obyczaju, ludzkich spraw, z którymi nie jeden z nas się zmaga i też właśnie tak lubie jej książki!!
bohaterów i ich kreacje polubiłam już podczas czytania pierwszego tomu, tak samo jak bardzo podobała mi się ich relacja, bo mimo, że mamy tutaj motyw age gapu, kompletnie między nimi tego nie widać, wiadomo, są pewne różnice, ale oni są do siebie tak dopasowani, że tego się po prostu nie dostrzega. w drugim tomie Arsen jeszcze bardziej zyskał w moich oczach, wszystkim tym co robił dla dziewczyny i śmiało można przyznać, że jest idealnym kandydatem na książkowego męża!