W życiu podkomisarz Moniki Gniewosz wreszcie zapanował spokój. Już nikt i nic nie zagraża jej rodzinie, a ona jest gotowa na nowy związek. Podczas nadchodzącej majówki, korzystając z kilkudniowej nieobecności matki i córki, zamierza spędzić więcej czasu z Michałem.
Tymczasem na początku długiego weekendu zostają znalezione zwłoki powieszonego mężczyzny. Lekarz sądowy wyklucza samobójstwo. Kilkadziesiąt godzin później w taki sam sposób ginie kolejny mężczyzna, a wkrótce po nim kobieta.
Śledztwo prowadzą Monika Gniewosz i Tadeusz Sokół. Przesłuchują świadków, analizują ślady i dochodzą do wniosku, że kluczem do rozwiązania zagadki jest modus operandi sprawcy.
Czy każda śmierć jest tym, czym się wydaje? A może za pozornie oczywistym końcem kryje się coś, co powinno było zostać wypowiedziane… tylko nikt nie powiedział?
Sięgając po „Nikt nie powiedział” Małgorzaty Rogali, miałam ochotę na dobry kryminał - z tajemnicą, emocjami i bohaterami, z którymi chcę zostać na dłużej. Dostałam to wszystko… i coś jeszcze. Coś, co zostaje pod skórą i nie daje o sobie zapomnieć.
To kolejna część cyklu z Moniką Gniewosz i Tadeuszem Sokołem, ale spokojnie - jeśli nie znasz poprzednich tomów, i tak odnajdziesz się w tej historii. Rogala ma wyjątkową umiejętność subtelnego wprowadzania przeszłości tak, by nie przytłaczała, tylko dodawała głębi. Tym razem tłem dla śledztwa jest majówka - ten czas, który kojarzy się z odpoczynkiem, grillem, pierwszymi promieniami słońca. A jednak… od pierwszych stron wiadomo, że nie będzie sielanki.
Znalezione zwłoki powieszonego mężczyzny, wykluczone samobójstwo, kolejne ofiary. Morderca działa z chłodną precyzją, a śledczy próbują zrozumieć - co łączy te osoby? Jaki motyw stoi za ich śmiercią? I dlaczego nikt nie mówił, nikt nie reagował, kiedy można było zapobiec tragedii?
Uwielbiam u Rogali ten brak pośpiechu - nie ma tu efektownych strzelanin ani hollywoodzkich pościgów. Jest coś znacznie bardziej niepokojącego: cisza. Niedopowiedzenia. Cienie przeszłości, które nie przestają rzucać się na teraźniejszość. Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje, jak dramaty ludzkie mogą rozwijać się w czterech ścianach, w domach, które z zewnątrz wyglądają na spokojne. I jak łatwo jest odwrócić wzrok.
Śledztwo prowadzone przez Monikę i Tadeusza toczy się trochę jak rozmowa - analizują, słuchają, dzielą się wątpliwościami. Nie są superbohaterami. Są ludźmi, którzy wracają po pracy do domu, którzy czasem się boją, czasem nie wiedzą, co dalej. I właśnie dlatego ich lubię. Bo w tej zwyczajności tkwi prawda, której często brakuje w kryminałach.
Ogromnym plusem jest także relacja Moniki z Michałem - pełna niedopowiedzeń, ale czuła, powoli rozkwitająca. To nie romans wrzucony na siłę. To coś więcej - próba zaufania po traumie, otwarcia się na drugiego człowieka, kiedy nadal boli. I choć na pierwszy plan wysuwa się zagadka kryminalna, to właśnie te emocje, rozmowy i spojrzenia tworzą tło, które pamięta się równie długo, co zbrodnię.
Co szczególnie mnie poruszyło? Temat przemocy i społecznego milczenia. Rogala nie boi się trudnych tematów - tu znajdziecie wątek gwałtu, przemocy domowej, poczucia winy i bezradności. Wszystko to podane bez patosu, ale z ogromnym wyczuciem. I pytaniem, które zadałam sobie po lekturze: czy każda zemsta jest zła, jeśli system zawiódł?
Nie zdradzę Wam zakończenia - powiem tylko, że miałam swoje typy, snułam teorie, ale finał i tak mnie zaskoczył. I zabolał. Bo to nie jest książka, którą odkładasz i zapominasz. To historia, która zostaje. I zostawia Cię z myślą, że czasem tragedia nie dzieje się w nocy, z nożem w ręku. Czasem dzieje się powoli. W ciszy. Gdy nikt nie mówi.
„Nikt nie powiedział” to nie tylko kryminał. To opowieść o zobojętnieniu, o przemilczaniu, o dramatach, które dzieją się obok nas. Jeśli szukasz książki, która poruszy, zaintryguje i zostawi Cię z emocjami - właśnie ją znalazłaś.
Dzień dobry wszystkim. Kochani zapraszam Was dzisiaj do zapoznania się z moją recenzją na temat książki @malgorzata.rogala.pisarka pt. ,,Nikt nie powiedział". Książkę tą miałam przyjemność przeczytać dzięki #współpracabarterowa z wydawnictwem @skarpawarszawska.
Podkomisarz Monika Gniewosz po burzliwych wydarzeniach w jej życiu zaczyna wracać do normalności. Gdy jej córka wraz z przyjaciółką oraz babcią wyjeżdżają do Paryża ona postanawia spędzić więcej czasu z Michałem aby dać szansę ich rozwijającej się relacji. Niestety jej spokój oraz palny na najbliższy czas komplikuje odnalezienie zwłok mężczyzny, który został powieszony. Śledztwo ma poprowadzić Monika wspólnie z Tadeuszem Sokołem. Jednak zanim śledztwo na dobre ma szansę ruszyć odnalezione zostają kolejne zwłoki mężczyzny, który zmarł dokładnie w taki sam sposób. Dodatkowo okazuje się iż denaci byli dobrymi znajomymi.
Czy Monice oraz Tadeuszowi uda się odnaleźć sprawcę zanim zginie kolejna osoba? Kto i dlaczego stoi za morderstwami? Jakie tajemnice ujrzą światło dzienne? Co łączyło zamordowanych?
,,Nikt nie powiedział”,jest to lekki kryminał z wątkiem obyczajowym co jak dla mnie jest na plus. Jest to książka, w ktorej dostaniemy nie tylko zagadkę kryminalną ale także dużo wątków z życia prywatnego Moniki oraz Michała. Ich relacji, która każdego dnia rozwijała się coraz bardziej i bardziej. Dodatkowo autorka porusza temat przemocy domowej, ktorej sprawcą jest mąż. Dorota każdego dnia cierpiała i była karana nawet za coś czego nie zrobiła. Ze strachu nie była w stanie poprosić o pomoc. Licząc iż każdy dzień cierpienia jest tym ostatnim a mąż w końcu zrozumie swój błąd i poprawi swoje zachowanie. Zdecydowanie polecam sięgnąć zarówno po tą jak i po pierwszą część. Uwierzcie mi nie będziecie żałować. Wciągające śledztwo oraz tajemnice z przeszłości to tylko mała część tego co znajdziecie w tej książce😉 Bardzo dziękuję wydawnictwu @skarpawarszawska za egzemplarz książki do recenzji 😘😘
„Od lat miała nawyk lustrowania otoczenia, w którym przebywała, obserwowania ludzi znajdujących się w pobliżu, by zyskać pewność, że wszystko jest w porządku.”
„Coraz więcej ludzi ma problem z psychiką, nie wytrzymuje presji, pośpiechu, dyktatury nowości i porównywania się z innymi. A jak komuś odbija, wszystkie zasady idą się walić."
„Po zakończeniu przemocowego związku długo dochodziła do równowagi i leczyła rany na duszy. A kiedy stanęła na nogi, chciała jedynie spokoju.”
W życiu podkomisarz Moniki Gniewosz wreszcie zapanowały spokój i nadzieja. Jej bliskim nie grozi żadne niebezpieczeństwo. Kobieta ma również przed sobą szansę na bardzo udany związek ze swoim przyjacielem- Michałem. Okoliczności wydają się sprzyjać dwójce zakochanych tym bardziej, że ich nastoletnie córki wyjechały wraz z mamą policjantki na kurs cukierniczy do Paryża. Jednak iddyla zostaje brutalnie przerwana, gdy zielarka Józefina odkrywa w lesie zwłoki młodego mężczyzny. Wszystko wskazuje na to,że popełnił samobójstwo.. Przybyły na miejsce zespół techników na czele z doktorem Duchniewiczem szybko jednak obala tę teorię a Daria Wesołowska rozpoznaje w zmarłym swojego kolegę z czasów liceum - Kubę Lenartowicza. Dlaczego chłopak został zamordowany? Czy w miasteczku po raz kolejny grasuje seryjny morderca? I czy kolejne zgony są przypadkowe?
Ostatnio mam szczęście trafiać na bardzo wciągające i angażujące fabuły kryminalne , a do Pełni wracam w tym roku po raz drugi - niedawno bowiem przeczytałam historię Gosi i Janka. Tym razem autorka uraczyła czytelników gęstą pełną napięcia atmosferą niedopowiedzeń, plotek , przemocy i tajemnic z przeszłości, które wymagają - przynajmniej według niektórych- odwetu. Czy jedno wydarzenie może ukształtować całą przyszłość? Czy zmowa milczenia na temat minionych lat i tego co zaszło zostanie przerwana? Niczego nie zdradzę- powiem tylko ,że świetnie się bawiłam i czekam na kolejne wyzwania stojące przed Monią i Tadkiem 💙🖤
Dziś przychodzę do Was z recenzją książki Małgorzaty Rogala, pod tytułem „Nikt nie powiedział”, który jest 5 tomem cyklu „Pełnia tajemnic” wydawnictwo Skarpa Warszawska. Monika zaczyna oddychać pełną piersią i zaznaje spokoju, a najbliższą majówkę planuje spędzić z Michałem. Jednak zostają znalezione zwłoki powieszonego mężczyzny, jednak lekarz wyklucza samobójstwo. Wkrótce zostają odnalezione kolejne ciała. Monika wraz z Tadeuszem zaczynają prowadzić śledztwo. Czy uda się im znaleźć mordercę? Czy przezwycięży zmowę milczenia? Po raz kolejny autorka zabiera mnie do świata Moniki, która po ostatnich wydarzeniach stara się ustabilizować swoje życie. Kolejne śledztwo, które nie jest proste, ślady, prowadzą do nikąd, a świadkowie nabierają wody w usta. Czas goni, coraz więcej osób ginie, a sprawa tkwi w miejscu. Akcja toczy się powoli, swoim tempem, nie ma tu rozlewu krwi, jest to jak zwykle ciekawe śledztwo, którego kawałki układają się, odkrywając wszystkie szczegóły drobiazgowo, bez pośpiechu. Mamy możliwość przyjrzeć się życiu prywatnemu Moniki, które po wielu przeszkodach zaczyna wychodzić na prostą. Zakończenie, mam nadzieję, że będzie jeszcze kontynuacja i będę miała okazję poznać dalsze losy Moniki, jak i zagłębić w kolejnym śledztwie. Polecam.