Jump to ratings and reviews
Rate this book

Mężczyzna, który rozmawiał z hienami

Rate this book
To miało być proste zlecenie. Jednak kiedy przyjaciel prosi o pomoc, dżentelmen nie odmawia. Zwłaszcza kiedy ten przyjaciel ocalił dżentelmenowi życie. I to nie raz.

Bernard Dubois przyleciał do Kenii jako prywatny detektyw. Na kontynencie, na którym się wychował, nie było go blisko dwadzieścia pięć lat. Korzystając z okazji, jego przyjaciel, Moses, namówił go do udziału w safari. Miało być prawie jak dawniej – zabójczo piękny krajobraz, dzika afrykańska przyroda i… grupa influencerów z Polski.

Kilka dni później, stojąc nad rozszarpanym przez hieny ciałem, Bernard nie może uwierzyć, że Afryka znów z niego zakpiła. Demony, o których chciał zapomnieć, budzą się do życia. Teraz, odcięty od świata, uzbrojony jedynie w swój intelekt i doświadczenie, musi odkryć prawdę. I odnaleźć mordercę.

Tylko jak, skoro wszyscy wokół noszą maski?

344 pages, Paperback

Published April 9, 2025

4 people are currently reading
71 people want to read

About the author

Przemysław Piotrowski

21 books177 followers
Były dziennikarz sportowy, a potem śledczy w „Gazecie Lubuskiej”. Absolwent Uniwersytetu Zielonogórskiego, studiujący również w Hiszpanii i USA. Kocha podróże i nowe wyzwania. Pasjonat sportu, podróży, geografii i historii. Wychowany na Stephenie Kingu, Grahamie Mastertonie, Connie Igguldenie i Bernardzie Cornwellu. Zadebiutował entuzjastycznie przyjętym thrillerem Kod Himmlera, następnie wykreował mroczny świat w ciężkiej gatunkowo Drodze do piekła. Najnowsza powieść – Radykalni. Terror, pierwsza część cyklu Radykalni – to thriller political fiction, podejmujący niezwykle trudny i kontrowersyjny temat radykalnego islamu. To książka o miłości, stracie, bólu i cierpieniu. I nienawiści, która często kwitnie powoli i niepostrzeżenie, ale zawsze prowadzi nas w otchłań zła.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
46 (24%)
4 stars
81 (42%)
3 stars
49 (25%)
2 stars
11 (5%)
1 star
4 (2%)
Displaying 1 - 30 of 43 reviews
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
917 reviews19 followers
April 17, 2025
Przemysław Piotrowski to autor, którego miłośnikom dobrych kryminałów i thrillerów nie trzeba przedstawiać. Stworzył fenomenalną serię z komisarzem Igorem Brudnym w roli głównej, zdobywając rzeszę fanów, którzy z niecierpliwością czekają na kolejne powieści spod jego pióra. Jego najnowsza książka, „Mężczyzna, który rozmawiał z hienami”, to historia, która zabiera nas w niezwykłą podróż w głąb malowniczej Afryki, gdzie niesamowita fauna i flora ukazana oczami narratora zapiera dech w piersiach.

Bernard Dubois, po blisko dwudziestu pięciu latach, przylatuje do Kenii, aby zrealizować zlecone zadanie jako prywatny detektyw. Wykorzystując okazję, jego przyjaciel z młodości, Moses, namawia go do udziału w safari. Pełen nadziei na niezapomnianą afrykańską przygodę wśród dzikich zwierząt i malowniczych krajobrazów, Bernard wyrusza w podróż z Mosesem oraz grupą influencerów z Polski. Kilka dni później wspaniała przygoda kończy się tragicznie dla jednej z uczestniczek. Dubois, uzbrojony jedynie w swój intelekt i doświadczenie, podejmuje próbę odkrycia mordercy kobiety.

„Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” to książka inna niż dotychczasowe powieści autora i w moim odczuciu bezsprzecznie najlepsza!
Cóż, to była za przygoda! Muszę przyznać, że sam wątek kryminalny nie intrygował mnie tak bardzo, jak niezwykłe opisy miejsc. Przemysław Piotrowski dokonał niemożliwego – przelał na papier historię, w której malownicze opisy miejsc i wydarzeń są przedstawione w sposób niezwykle realistyczny. Czytając książkę, z łatwością wyobrażałam sobie wszystkie zwierzęta, ich zachowania oraz miejsca, do których na kartach powieści zaprosił nas autor. Wielobarwne i szczegółowe opisy sprawiają, że podczas lektury nie sposób nie przenieść się w wyobraźni na ten dziki, niebezpieczny, ale jednocześnie zachwycający kontynent, pełen przepięknej fauny i flory. Oprócz perfekcyjnie dopracowanej fabuły, autor realistycznie wykreował bohaterów, którzy są idealnym odzwierciedleniem współczesnego społeczeństwa. Jeśli chodzi o sam wątek kryminalny, również nie mam nic do zarzucenia – było intrygująco, momentami dość niebezpiecznie, co sprawiało, że napięcie nie opuszczało mnie ani na chwilę.
Powiedzieć, że jestem zachwycona tą powieścią, to jakby nie powiedzieć nic. „Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” to historia, która zaskoczyła mnie nie tylko genialnie skonstruowaną fabułą, angażującą czytelnika od pierwszych stron, ale także głęboką analizą psychologiczną postaci. Przemysław Piotrowski kolejny raz udowadnia swoim czytelnikom, że posiada niezwykły dar do pisania powieści kryminalnych, których czytanie sprawia prawdziwą przyjemność. Gorąco polecam!
Profile Image for tita.books.
281 reviews9 followers
April 15, 2025
to była nieziemska przygoda
4,5! ⭐️

mamy tu zbrodnie, zagadki, mrok, trudną przeszłość, intrygi, a to wszystko jest owiane pięknymi widokami sawanny z dzikimi zwierzętami i cudownymi zachodami słońca
czego chcieć więcej?

Profile Image for Shoggothey.
324 reviews
April 13, 2025
Bardzo ciekawa decyzja Piotrowskiego o napisaniu książki o zbrodni, w której na bok ochodzą technologiczne rozwiązania, a zostaje jedynie dzikość i osoba, która potrafi się w tym wszystkim odnaleźć i coś na to poradzić.

Bernard Dubois po kilkudziesięciu latach przylatuje do Kenii, zatrudniony jako prywatny detektyw. Spotyka się ze starym znajomym, który, wykorzystując dług wdzięczności u Bernarda, namawia go na safari.

O tym, że będzie im towarzyszyć grupa turystów z Polski, dowiaduje się już w trakcie. Każdy z podopiecznych o mocno zarysowanym charakterze, część z nich powiązana ze sobą, część o nie do końca czystej kartotece. Od samego początku wiedział, że safari wyzuje go ze wszelkich sił, ale starał się robić dobrą minę do złej gry.

Sytuacja drastycznie się zmienia w chwili znalezienia zwłok jednej z turystek. Od tego momentu Bernard Dubois korzysta ze swoich nabytych przez ostatnie lata umiejętności i próbuje zapanować nad chaosem podyscanym dziką Afryką w najlepszym wydaniu.

Pomijając fakt, że książka jest napisana po Piotrowskiemu, czyli świetnie, trzeba zwrócić uwagę na bardzo solidne podstawy. Razem z bohaterami odwiedzamy miejsca, w których aż kipi od dzikości, gdzie najważniejsze jest prawo dżungli. Zwierzęta poruszające się dosłownie o kilka metrów od samochodu, polowania i korzystanie z usług mieszkańców kontynentu to tylko wstęp do tego, jak wszystkie te elementy zmieniają oblicze w najmniej oczekiwanym momencie. I jest to narpawdę dobre, autor nie daje nam zapomnieć o tym, gdzie jesteśmy i z czym mamy do czynienia. Afryka nie staje się tylko miejscem akcji, ale czymś żyjącycm razem z naszymi bohaterami.

Piotrowski stworzył głównego bohatera, który wychowywał się na kontynencie, przesiąknął całym tym klimatem, więc i jego podejście do różnych spraw jest inne. W porównaniu do turystów jest świadom niebezpieczeństwa ze strony pięknej, lecz nadal groźnej natury. Wie też, jak działa system prawny w Afryce, więc jego działania podyktowane są nie tylko ostrożnościa, ale również sprytem i wiedzą o tym, co w Afryce liczy się najbardziej.

Bardzo ciekawi okazali się również bohaterowie turystycznej wycieczki. Autor każdego z nich wykreował w taki sposób, żeby przedstawiali oni dzisiejsze społeczeństwo oparte na wyświetleniach i polubieniach. Tak więc mamy tutaj zakres od wykręcających milionowe liczby wyświetleń za swoje życie mężczyzn, aż po patostreamerów i osoby dawniej mające na pieńku z prawem. A w tym wszystkim każdy nosi maskę i gra, jak tylko potrafi.

Piotrowski w przeszłości pokazywał nam, że research do książek przeprowadza bezpośrednio w miejscu, którego mają dotyczyć i tak samo jest tutaj. Sam przyznaje i wspomina w posłowiu swoim pobycie na safari oraz o porze deszczowej i opadach z zeszłego roku, które poza ważną rolą w książce, okazały się tragiczne w skutkach również dla ludzi normalnie tam żyjących.

Warto też wspomnieć o mapce umieszczonej na końcu książki, która dla czytelnika może się okazać bardzo pomocna w połapaniu się w nazwach miejsc, w których byli nasi bohaterowie.

Świetna książka, pełna dzikiej brutalności, ukazująca dzisiejsze społeczeństwo (chamsko i bezpośrednio, czyli tak, jak powinno być), kryminał w starym, dobrym stylu, gdzie liczyły się umiejętności i człowiek sam w sobie, a nie wynalazki i nowości technologiczne.

Bardzo dziękuję za egzemplarz recenzencki wydawnictwu Czarna Owca!
Profile Image for Królewsko Zaczytana.
50 reviews4 followers
April 15, 2025
Chcielibyście wybrać się kiedyś na safari i stanąć oko w oko z lwami, hienami i hipopotamami?
Afrykańska flora i fauna są fascynujące, ale najczęściej najgroźniejszym zwierzęciem jest drugi człowiek, o czym przekonali się bohaterowie powieści Przemysława Piotrowskiego "Mężczyzna, który rozmawiał z hienami".

Bernard Dubois pracuje jako prywatny detektyw. Do Kenii ściągnęło go intratne zlecenie - śledzi niewierną żonę bogatego biznesmena. Korzystając z okazji odwiedza Mosesa, przyjaciela z dawnych lat, który namawia go na towarzyszenie mu podczas ekstremalnie niebezpiecznego safari, organizowanego dla grupki influencerów z Polski. Bernard dobrze zna Afrykę i jest z nią głęboko związany, nie tylko poprzez piękne wspomnienia, ale i traumę, która naznaczyła go na całe życie. Demony przeszłości wrócą po Dubois, który nie wie, że w grupie turystów kryją się zabójcy.

Fabuła "Mężczyzny" opiera się o motyw zagadki zamkniętego pokoju, ale w wyjątkowych okolicznościach. Ofiara zostaje znaleziona na otwartej przestrzeni, a podejrzani zostają odcięci od świata siłą żywiołu. Dubois odkrywa w sobie Sherlocka Holmesa i musi polegać na dedukcji oraz własnym sprycie, by dojść do prawdy (i samemu nie dać się zabić). Autor świetnie pokazał jak przymusowa izolacja wpływa na ludzkie instynkty. Afrykańska przyroda odgrywa swoją fabularną rolę doskonale, zwierzęta budzą grozę oraz respekt. To kolejna udana powieść twórcy serii o Igorze Brudnym. Świetny thriller, pełen zwrotów akcji, osadzony w niebanalnym miejscu.
Profile Image for julios.books.
326 reviews12 followers
April 28, 2025
2,5/5⭐️

Kolejna książka w tym miesiącu, która była mocnym średniakiem. Dostałam propozycje recenzowania tej książki i byłam strasznie podekscytowana, bo dawno nie czytałam nic z gatunku thrillerów i kryminałów. Nie wiem czy przez to, że byłam tak podjarana tą książką, to tak mi się nie spodobała czy co, ale czuję się zawiedziona.

Bardzo, ale to bardzo denerwował mnie główny bohater, miałam ochotę potrząsnąć nim, żeby się ogarnął. Chłop zachowywał się jakby wszystkie rozumy pozjadał, że jest najmądrzejszy, a reszta to popychadła. Przyjeżdża do Afryki i bierze udział w safari razem z grupą turystów z Polski, który są influencerami. Wszystko spoko, tylko czemu autor zrobił z nich debili? Inaczej nie da się tego nazwać. Czemu wrzucamy ludzi z Internetu do jednego worka? Nie wszyscy się tak zachowują.

Główny bohater, najpierw mówi, że jakaś tam laska zrobiła sobie przód i tył, a później się jej przygląda, bo taka jego natura. No to chłopie zdecyduj się najpierw ją oceniasz, a później nie możesz oderwać od niej oczu?

Samo rozwiązanie zagadki, było tak niesatysfakcjonujące, bo są tam tak jakby dwa zakończenia i moje emocje poszły na to pierwsze i kolejne już mnie nie poruszyło; nie wiem jak mam to poruszyć bez spojlerów.

Doceniam wykonanie, pomysł i wszystkie informacje o Afryce, jednak nadal to nie jest moja książka :((


[ współpraca barterowa ]
Profile Image for Jakprzezokno Jola.
503 reviews23 followers
June 23, 2025
Zakończenie mnie bardzo zawiodło: mętne, niesatysfakcjonujące, bardzo spokojne, bez emocji. Za to cała reszta - bardzo mi się podobała. Była dzika Afryka, świetnie opisana, bardzo plastycznie, z polotem, tak, że łatwo było się poczuć jak na niebezpiecznym Safari, był główny bohater - ciekawy, tajemniczy, magnetyczny i wiele osobistości, które nadawały całości trochę barw. Trochę zabrakło mi pogłębionej analizy bohaterów, bo ciężko się było z nimi zżyć, ale całość prezentuje się bardzo ciekawie. Od początku wiemy, że będzie morderstwo, ale to jak i kiedy do niego dochodzi było naprawdę świetnie uknute przez autora. Wciągnęłam się w tę historię, chłonęłam przede wszystkim Afrykę, uwierzyłam temu obrazkowi. Czuję trochę niedosyt, uważam, że mogło być mocniej i więcej, że można było wniknąć w bohaterów i całą akcję trochę bardziej, ale i tak świetnie mi się to czytało.
Profile Image for Ala.
111 reviews4 followers
July 16, 2025
10/5 ⭐️
Wow, co to była za książka. Wydaje mi się, że była to najlepsza książka jaką przeczytałam w tym roku. Jest tak jak Piotrowski pisze w posłowiu - nawiązuje nią do klasyki kryminału. Rozwiązujemy zagadkę z głównym bohaterem niespiesznie, pomału, zbieramy dowody, zastanawiamy się, tkamy historię z poszlak które rzuca nam autor. Bardzo dobry warsztat, wszystko siedzi idealnie.

Żałuję, że przeczytałam tę książke dlatego, że nie będę mogła tego zrobić znowu po raz pierwszy i zazdroszczę wszystkim, którzy mają to przed sobą!
Profile Image for Czytelnicza Norka.
70 reviews
September 26, 2025
„[...] taka jest wła­śnie Afry­ka. Tu umie­ra się ina­czej, czę­ściej, zwy­kle bez­sen­sow­nie. Tu śmierć czyha na każ­dym rogu, pod każ­dym kamie­niem, fruwa razem z moski­tami i sączy się do umy­słów pro­stych ludzi po­przez le­gen­dy, opo­wie­ści, plot­ki, naj­czę­ściej zaś przez radio i tele­wi­zję, ste­ro­wane przez żąd­nych luk­su­sów wataż­ków goto­wych wybić po­ło­wę kon­ty­nentu, aby kupić sobie kolej­nego zło­tego may­ba­cha albo pry­watny odrzu­to­wiec. W Afry­ce śmierć, tak jak i życie, zna­czą tyle co nic”.

Afryka jest w swej dzikości niezaprzeczenie piękna, ale również śmiertelnie niebezpieczna. I obie jej twarze w najnowszej powieści pokazuje czytelnikowi Przemysław Piotrowski. Autor zabiera nas wraz z bohaterami książki na wyprawę po dzikich terenach Kenii i w niewielkim stopniu Tanzanii. Odwiedzamy Parki Narodowe Amboseli, Nakuru, Masai Mara i Serengeti, a także Kilimandżaro i Nairobi. Po drodze mamy okazję napawać się pięknymi widokami, upstrzonymi egzotyczną fauną i florą.

„Taka jest wła­śnie Afry­ka. Ma to do sie­bie, że na każ­dym kroku szuka spo­sobu, aby cię zabić…”.

„Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” nie jest jednak powieścią przyrodniczą, a kryminałem, więc obecność przestępców i denatów jest wskazana, żeby nie powiedzieć niezbędna. Rzecz jasna tutaj też się oni pojawiają, a także ktoś na kogo barki spada niewdzięczne zadanie odkrycia prawdy.

„Biorę Afry­kę w pakie­cie ze wszyst­kim, co ma do zaofe­ro­wa­nia. Z naj­pięk­niej­szymi na świe­cie zacho­dami słoń­ca, gorą­cymi kobie­tami i poczu­ciem nie­skrę­po­wa­nej wol­no­ści, ale i pie­kiel­nymi upa­łami, groź­nymi cho­ro­bami, nie­le­gal­nymi polo­wa­niami i jado­wi­tymi ga­da­mi. Z sza­ma­nami, du­cha­mi, porwa­niami i nie­koń­czą­cymi się woj­nami o su­row­ce albo o byle co, czę­sto skut­ku­ją­cymi gra­bieżą, gwał­tami i krwa­wymi rze­ziami, o któ­rych w Euro­pie nikt nie sły­szy albo sły­szeć nie chce”.

Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem, mamy bowiem do czynienia z narracją pierwszoosobową w czasie (UWAGA) teraźniejszym, to drugie raczej nie zdarza się często, jest Bernard Dubois. A w każdym razie tak się najczęściej przedstawia. To doświadczony, wykształcony, inteligentny mężczyzna w średnim wieku, o nienagannych manierach, który aktualnie zarabia na życie, świadcząc usługi prywatnego detektywa. Praca zagnała go do Afryki, ale nie jest to jego pierwszy raz na tym kontynencie. W młodości spędził tam wiele lat i dobrze poznał zarówno piękną, jak i niebezpieczną stronę Afryki.

„Pierw­sza za­sa­da do­bre­go detek­tywa: ni­gdy nie bierz za pew­nik tego, co usły­szysz i prze­czy­tasz. Zwłasz­cza w inter­ne­cie”.

Ofiara pojawia się już w prologu. Jest to lekki skok w przyszłość, dzięki któremu dowiadujemy się… W gruncie rzeczy bardzo niewiele, bo poznajemy jedynie płeć, ale pozwala nam to w pewnym stopniu zawęzić krąg możliwych ofiar. Następnie Autor powraca do podstawowej linii czasu i uruchamia odliczanie. Jedyną osobą, która wie, co ma się wydarzyć i kiedy jest czytelnik.

„OSIEM DNI PRZED MORDERSTWEM”

Bernard daje się namówić przyjacielowi na wzięcie udziału w safari w roli opiekuna uczestników. A tak konkretnie to uczestników z piekła rodem, bo ma do czynienia z bandą współczesnych, przyklejonych do telefonu, gotowych zrobić wszystko dla pieniędzy i lajków influencerów, a w niektórych przypadkach patoinfluencerów. Podobieństwo do faktycznych osób jest niewątpliwie przypadkowe, ale mimo wszystko dość wyraźne i zastanawiające. 🤔

„– Mło­dzi są – bąka Moses. – A czasy mamy takie, jakie mamy. Nie ma sensu obra­żać się na świat.
– Ja po pro­stu prze­staję go rozu­mieć – odpo­wia­dam.
– Nie ty jeden, przy­ja­cielu. Nie ty jeden… – Moses wzno­si ostat­ni toast, tym razem na smut­no. – Jeste­śmy jak te stare lwy, które już nie są w sta­nie nadą­żyć za sta­dem.
– Mów za sie­bie.
– Ostat­kiem sił pró­bu­jemy, ale wiemy, że nasz czas prze­mi­nął. Nasz ryk to ryk roz­pa­czy”.

Książka podzielona jest na trzy części.

W pierwszej przemierzamy piękne tereny Kenii, oczami Bernarda obserwujemy interakcje między uczestnikami safari, uważnie słuchamy i patrzymy wszystkim na ręce. Druga część zaczyna się w momencie, gdy odliczanie dobiega końca, pojawia się ofiara i przychodzi czas by wezwać odpowiednie służby. W tym momencie do głosu dochodzi dzikość Afryki i nieprzewidywalność matki natury, których działanie skutkuje bardzo klasycznym motywem, dobrze znanym nawet takiemu niedzielnemu czytelnikowi kryminałów jak ja.

„– Chcie­li­śmy sa­fa­ri, to mamy sa­fa­ri – mówi i pry­cha. – Ja pier­dolę. To jest po pro­stu nie do uwie­rze­nia.
Mil­czę. Afry­ka po­tra­fi mówić sama za sie­bie, cisza zaś bywa cza­sem bar­dziej wy­mow­na od naj­bar­dziej kwie­ci­stych wynu­rzeń”.

Uczestnicy safari zostają uwięzieni z dala od cywilizacji, są otoczeni krwiożerczą fauną, a wśród nich ukrywa się morderca, który być może uderzy ponownie. Jedyne czym może posłużyć się Bernard to inteligencja i doświadczenie z poprzedniej pracy.

„Kto ni­gdy nie sły­szał zło­śli­wego chi­chotu wy­głod­nia­łych hien, ten nie poj­mie, z czym obaj nie­szczę­śnicy mu­sie­li się zmie­rzyć. Taki kon­cert przy­po­mina tro­chę sabat cza­row­nic, i to z ga­tun­ku tych, które nie tylko la­ta­ją na mio­tłach, ale i poże­rają dzie­ci”.

Język powieści jest lekki, przystępny i minimalistyczny, opisy są oszczędne, a klimat całości odrobinę duszny i tajemniczy. Na pierwszym planie znajdują się obserwacje Bernarda. Trochę mniej jest tu przemyśleń i dialogów między bohaterami, a wyciąganie kolejnych informacji na temat Bernarda przypomina wyrywanie zębów – zdecydowanie nie można go nazwać wylewnym. Tempo akcji jest bardzo spokojne. Pojawiają się zaskakujące momenty, a zakończenie jest raczej nie do przewidzenia, ale… Jest zaskakujące i ZASKAKUJĄCE. W tym przypadku mamy do czynienia z tym pierwszym. Reakcja na koniec książki to raczej: „O, fajnie”, niż „O mój Boże, co tu się wydarzyło”.

„– [...] poza nami praw­dę mogą znać co naj­wy­żej hieny.
– No tak, hieny… – One zwy­kle znają praw­dę, myślę. O śmier­ci wie­dzą wszyst­ko. Na szczę­ście by­wa­ją mało roz­mowne i zapy­tane o zda­nie co naj­wy­żej za­śmie­ją się roz­mówcy w twarz. Ze mnie za­kpi­ły już wie­lo­krot­nie. Niech teraz szy­dzą z in­nych”.

Wątki romantyczne.
Brak.

Sceny erotyczne.
Brak.

Przemoc.
Przemoc jest nieodzowną częścią kryminału. Pojawiają się mordercy i ich ofiary, są różne obrażenia i krew. Tu na dokładkę wszystko dzieje się w miejscu, w którym śmierć jest zwyczajną częścią życia. Jesteśmy więc świadkami nie tylko śmierci ludzi, ale też zwierząt. Nie ma jednak przesadnego epatowania brutalnością, czy szczegółowych, przesadzonych opisów. Wszystko jest bardzo oszczędne, wręcz delikatne.

„Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” to dobrze napisany, ciekawie poprowadzony kryminał, którego akcja została umieszczona na dzikich, odizolowanych od cywilizacji terenach Afryki. Jeśli macie ochotę na powieść, która tak jak klasyka kryminału stawia na inteligencję detektywa, a nie zdobycze technologii, a dodatkowo jest pełna ciekawych, wielowymiarowych i nieidealnych bohaterów, to ta książka może Wam się spodobać. Natomiast jeśli szukacie akcji pędzącej na złamanie karku, czy dużej ilości brutalności, przemocy i krwi, to tutaj tego nie znajdziecie.

Czy mi się podobało? Tak, przeczytałam tę książkę w dwa dni i choć jest to pierwszy tytuł tego autora, to na pewno nie ostatni.

Po więcej zapraszam na:
https://www.facebook.com/share/16dBRM...
Profile Image for Karolina Laydych.
122 reviews2 followers
April 22, 2025
Czy człowiek może naprawdę uciec od swojej natury?

Ta książka to nie tylko kryminał. To rytuał przejścia. Wejście w dżunglę, która nie znajduje się na mapie Afryki, ale w duszy człowieka. Powieść, która wykracza poza ramy gatunku i dotyka czegoś znacznie głębszego-  pierwotnego, niepokojącego, prawdziwego.
„Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” Przemysława Piotrowskiego to powieść niepokojąca, mroczna i głęboko refleksyjna. Zaskakuje nie tylko konstrukcją fabularną, ale też filozoficznym ciężarem, który przenika każdą stronę tej historii.
Z pozoru otrzymujemy klasyczny thriller psychologiczny elementami kryminału- jest zagadka, śledztwo i tajemnicza przeszłość bohatera. Jednak im głębiej zanurzamy się w tekst, tym wyraźniej widać, że autor buduje znacznie bardziej złożoną narrację: to traktat o tożsamości, pamięci i naturze zła, rozpisany na tle afrykańskiego pejzażu- zarazem realnego i metaforycznego.
Dubois to nie tylko śledczy- to figura egzystencjalna. Nosi w sobie nieprzepracowaną traumę, którą afrykańska przestrzeń wydobywa na powierzchnię. Przestrzeń ta nie jest jedynie egzotycznym tłem- jest równorzędnym bohaterem, niemal symboliczną areną walki człowieka z samym sobą. Natura, nieujarzmiona i pierwotna, konfrontuje go z tym, co wyparte, z tym, co podskórne i niewygodne. Autor doskonale rozumie, że największy dramat nie rozgrywa się na zewnątrz, lecz w ciszy wewnętrznych pęknięć.
Szczególnie fascynujący jest symboliczny wymiar tytułowych hien- istot odrzucanych, wzbudzających niepokój, żyjących na granicy życia i śmierci. W kulturze afrykańskiej często wiązane są z ciemnością, magią i śmiercią, co w powieści Pana Przemysława zyskuje uniwersalny wymiar: hieny stają się odbiciem wewnętrznego chaosu bohatera, jego poczucia winy i alienacji. Ich obecność niepokoi, ale jednocześnie prowokuje do zadania pytania: kto naprawdę jest drapieżcą, a kto ofiarą? To nie bestie z zewnątrz są najgroźniejsze, lecz te, które nosimy w sobie.
Fabularnie książka jest wręcz precyzyjnie skonstruowana- autor zręcznie żongluje warstwami czasowymi i perspektywami, dozując informacje w sposób wysoce przemyślany. Nic nie jest tu przypadkowe, każda scena ma swoje uzasadnienie- nawet jeśli jej sens odsłania się dopiero po czasie. To narracja, która nie prowadzi za rękę, ale prowokuje do myślenia i ciągłej czujności. Autor stawia na niedopowiedzenie i subtelność, przez co napięcie buduje się nie w scenach akcji, ale w tych najbardziej kameralnych - wewnętrznych monologach, spojrzeniach, milczeniu.
Styl autora zasługuje na osobną uwagę - precyzyjny, sugestywny, a przy tym wolny od zbędnej emfazy. Operuje słowem - wycina to, co zbędne, pozostawiając tekst nasycony znaczeniem, a nie efekciarstwem. Zdania są rytmiczne, oszczędne, ale nie surowe - pod nimi pulsuje emocjonalne napięcie, które rzadko eksploduje wprost, częściej zostaje czytelnikowi podskórnie zaszczepione. W tej narracyjnej oszczędności kryje się siła - czytelnik musi sam odnaleźć sens, odczytać znaki, zinterpretować przemilczenia.
Powieść rezonuje z klasyką literatury egzystencjalnej- odnajdziemy tu echa Conrada, Camusa, a momentami również McCarthy’ego. To nie tyle thriller, ile studium - jednostki i jej rozpadu, granic człowieczeństwa, wpływu dzieciństwa na tożsamość, kulturowych uwarunkowań winy i kary. Autor nie oferuje łatwych rozwiązań. Prowadzi czytelnika przez meandry świadomości, stawiając pytania bez oczywistych odpowiedzi.
„Mężczyzna, który...” to literatura wymagająca - intelektualnie i emocjonalnie. Wciąga, ale nie pochlebia; intryguje, ale nie upraszcza. To książka, która zostawia ślad -nie krzykliwy, ale głęboki.

⭐️Ocena: 10/10 - Dla tych, którzy od literatury oczekują nie tylko emocji, ale i myślowego rezonansu. Autor nie tylko opowiada historię - on wciąga nas w nią bez ostrzeżenia, każąc zmierzyć się z tym, co niewygodne, bolesne, ale też piękne w swojej brutalnej prawdzie.

#bookstagrampolska #czytampolskichautorów #wydawnictwoczarnaowca
#przemyslawpiotrowski
356 reviews2 followers
April 12, 2025
Czy odważyłbyś się spojrzeć w oczy hienie – nie tej z sawanny, ale tej ukrytej pod ludzką skórą? 💬

„Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” to nie tylko tytuł – to ostrzeżenie. Gdy zaczęłam czytać najnowszy thriller Przemysława Piotrowskiego, jeszcze nie wiedziałam, że wpadnę w historię, która przypomina safari po najmroczniejszych zakątkach ludzkiej natury. A kiedy dotarłam do pewnej sceny z grupą patoinfluencerów w samym środku kenijskiej dziczy, wiedziałam już jedno: ta książka nie bierze jeńców.

Wszystko zaczyna się dość niewinnie. Bernard Dubois – prywatny detektyw, który na afrykańskim kontynencie spędził dzieciństwo – wraca po latach do Kenii. Zlecenie? Proste. Pomóc staremu przyjacielowi, który nie raz uratował mu skórę. A kiedy przyjaciel prosi, dżentelmen nie odmawia. Ale Afryka nie jest już taka, jaką ją pamiętał. A może nigdy nie była?

Safari z grupą influencerów miało być nostalgiczną przygodą, powrotem do przeszłości. Tymczasem staje się pułapką. Z dala od cywilizacji, bez dostępu do internetu i pomocy z zewnątrz, Bernard staje twarzą w twarz z brutalnością – natury, ludzi, własnych demonów. Wystarczy moment nieuwagi, a zwierzęta przestają być największym zagrożeniem.

Ta książka to misternie skonstruowana intryga, ale też coś więcej. To klimat. Duszny, gorący, lepki od niepokoju. Czuję piach pod stopami, słyszę skrzeczenie sępów, widzę spojrzenia bohaterów – nieufne, maskujące prawdę.

Przemysław Piotrowski prowadził mnie przez ten afrykański koszmar z absolutnym wyczuciem. Opisy dzikiej przyrody są tak sugestywne, że niemal czuje się upał na skórze i słyszy w oddali śmiech hien. Ale to nie tylko tło – natura staje się tu równoprawnym bohaterem. Nieprzewidywalnym, okrutnym, pozbawionym litości.

Bohaterowie? Prawdziwi, skomplikowani, niejednoznaczni. Bernard to nie typowy heros, tylko człowiek z przeszłością, z ranami, które zaczynają się otwierać. Moses – lojalny przyjaciel, który zna więcej sekretów niż pokazuje. A influencerzy… cóż, ich fasada szybko zaczyna pękać. Bo lajki, filtry i pozowane zdjęcia nie ochronią ich przed prawdą.

Czy łatwo było mi się domyślić, kto zabił? Nie. A to dla mnie ogromny plus. Z każdym kolejnym rozdziałem miałam nowe podejrzenia, nowe tropy. I nawet gdy już myślałam, że wiem, autor wyciągał asa z rękawa i przewracał wszystko do góry nogami.

Czytając, miałam momenty zachwytu, napięcia, ale też złości – na ludzi, na ich wybory, na to, jak łatwo przekraczają granice. To książka, która z jednej strony jest świetnie skonstruowanym thrillerem, a z drugiej – portretem współczesnego świata, w którym człowiek jest gotów zrobić wszystko dla atencji.

Nie chcę zdradzać więcej, bo tę historię naprawdę warto przeżyć samemu. Ale jeśli lubisz thrillery, które mają klimat, wciągają od pierwszej strony i zostają w głowie długo po odłożeniu książki – ta pozycja jest dla Ciebie.

A kiedy już skończysz, zadasz sobie jedno pytanie: ile masek mają ludzie, z którymi dzielisz safari życia?
Profile Image for Agnieszka Chajmik.
271 reviews6 followers
August 27, 2025
Nie miałam wcześniej okazji przeczytać jakiejkolwiek książki spod pióra pana Piotrowskiego, aczkolwiek wiele słyszałam na temat serii o komisarzu Igorze Brudnym (co po tej książce, zdecydowanie wiem, że sprawdzę). Brak mi więc porównania, ale dla mnie ta powieść była genialna i to na kilku poziomach.

Po pierwsze, czytając ją, miałam wrażenie, jakbym zagłębiała się w stare dobre książki przygodowe, które jako dziecko namiętnie pochłaniało się po szkole. Opis pięknej i dzikiej Afryki, wyprawy na safari oraz przygoda, która czai się tuż za rogiem, przeniosły mnie w świat pełen egzotyki i niebezpieczeństw. Autor odmalował krajobrazy z pasją i autentycznością, co sprawiło, że czułam się jakby sama uczestniczyła w tej wyprawie.

Po drugie, bohaterowie wykreowani przez Piotrowskiego to przekrój przez współczesne młode pokolenie internetowych influencerów. Byłam pod ogromnym wrażeniem szczerości, z jaką autor analizował zachowania i motywacje młodych postaci. Jednocześnie czułam zażenowanie i smutek, bo tak właśnie wygląda obecna młoda część społeczeństwa. To spojrzenie na młodzież z dystansem i bez upiększeń dodaje powieści realizmu i głębi.

Po trzecie, główny bohater, Bernard Dubois, prywatny detektyw i przewodnik po afrykańskiej sawannie, przypomniał mi o jednym z moich ulubionych literackich detektywów – Herkulesie Poirot. Bernard, odcięty od świata i najnowocześniejszych technik, stara się rozwiązać zagadkę morderstwa, opierając się jedynie na zmysłach dedukcji, sprycie i własnym doświadczeniu jako byłego profiler. Jego postać to świetne połączenie klasycznej detektywistycznej intuicji z egzotycznym tłem, co nadaje akcji wyjątkowego charakteru.

Po czwarte, niezaprzeczalną gwiazdą tej powieści jest Afryka. Piękna, zachwycająca, ale i niebezpieczna. Miłość autora do podróży i poznawania egzotycznych kultur aż promieniuje z każdej strony książki. Opisy krajobrazów, zapachów, dźwięków i atmosfery safari sprawiają, że czytelnik czuje się jak turysta na wyprawie – od gorącego słońca po nocne odgłosy dzikich zwierząt. To podróż nie tylko przez strony powieści, ale i przez duszę kontynentu.

Fabuła książki zaskoczyła mnie genialnym sformułowaniem, realnie wykreowanymi bohaterami, wielobarwnymi opisami oraz zaskakującym wątkiem kryminalnym, który aż do finału trzymał czytelnika w napięciu. To świetnie napisana historia, która pokazuje, że nie trzeba sięgać po nowoczesne laboratoria kryminalistyczne, by rozwiązać zagadkę. Doświadczony detektyw, otoczony przez hieny i zagrożenia, potrafi odnaleźć prawdę i wskazać mordercę.

Podsumowując, książka ta to świetna propozycja dla miłośników zarówno przygody, jak i kryminałów. Przemysław Piotrowski stworzył intrygującą, pełną barw i emocji historię, którą polecam z całego serca. To opowieść, która zostaje w pamięci i zachęca do sięgnięcia po kolejne jego książki.
Profile Image for mommy_and_books.
1,399 reviews35 followers
April 25, 2025
" [...] Afryka jest mistrzynią w wykorzystywaniu ludzkich słabości i wyciąganiu z człowieka pierwotnych instynktów. [...]"

Nie od dziś wiadomo, że mrożące krew w żyłach kryminały pisze Przemysław Piotrowski. Właśnie taką lekturą jest jego najnowsze dzieło pod tytułem "Mężczyzna, który rozmawiał z hienami". Autor zabiera nas do malowniczej Afryki do pięknej, złowieszczej i bardzo niebezpiecznej Kenii. Akcja tej powieści głównie rozgrywa się w Parku Narodowym Masai Mara. Czy postacie tutaj występujące będą gotowi na najgorsze safari w ich życiu?
Afryka urzeka, Afryka zniewala, a przede wszystkim Afryka zabija. Trzeba mieć oczy i uszy szeroko otwarte. Dzikie zwierzęta są groźne i niebezpieczne, ale straszniejszym od nich jest człowiek, który potrafi z zimną krwią zabić drugiego człowieka.
Przemysław Piotrowski przedstawił dwa oblicza Kenii, jej piękną stronę i tę bardziej niebezpieczną, na którą nikt z nas nie ma realnego wpływu.
Dzięki autorowi mam ogromną ochotę polecieć do Afryki i na żywo obserwować przyrodę i zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Obawiam się tylko tego, żeby nie spotkało mnie to, co bohaterów tej książki. Nie chciałabym nigdy mieć tak traumatycznych przeżyć.
Czy po tej lekturze wybierzecie się na safari?
Książkę "Mężczyzna, który rozmawiał z hienami" czytałam z zapartym tchem. Początek szczerze powiedziawszy, był dla mnie dość wolny, ale później zrobiło się tak niebezpiecznie, że aż nie mogłam oderwać się od czytania. Akcja nabrała odpowiedniego tempa i nie wiało nudą.
Głównym bohaterem był prywatny detektyw Bernard Dubois. Wychowywał się w Afryce. Jednak później wyleciał do Polski. Teraz, po dwudziestu pięciu latach, za namową swojego przyjaciela, Mosesa Onyango, przyleciał do Kenii na wyjątkowe safari. Były momenty, że widziałam w nim detektywa Herkulesa Poirota. Bez pomocy technicznej musiał szybko wytropić mordercę. Przyroda nie była mu przychylna. Polubiłam tę postać i mam nadzieję, że Przemysław Piotrowski sprawi, że Dubois do nas powróci.
Oprócz niego znalazła się też tam grupa influencerów i celebrytów z Polski. Nie od dziś wiadomo, że tacy zawodnicy mogą sprawiać mnóstwo problemów. Czy poradzą sobie bez swoich smartfonów na "wymarzonym" safari w niebezpiecznej Kenii?
Dzięki świetnym opisom otoczenia i odgłosów czułam się jakbym tam była. Miejscami było to bardzo przerażające doświadczenie.
Jeżeli, tak jak ja lubicie twórczość Przemysława Piotrowskiego i nie boicie się demonów, które czyhają na turystów w Afryce, to śmiało sięgnijcie po powieść "Mężczyzna, który rozmawiał z hienami". Emocje i niesamowite wrażenia murowane.
Czy pojechalibyście na safari razem z Bernardem Duboisem?
Profile Image for Logana.
514 reviews15 followers
May 17, 2025
Autor zaryzykował powrót do klasyki gatunku, osadzając go we współczesnych realiach. Żeby to zrobić, żeby wyeliminować wszystkie technologiczne udogodnienia, którymi dysponują śledczy, osadził swoją historię w Kenii.

"Dług, tak, dług. To za­wsze bez­piecz­ne wytłu­ma­cze­nie, bo w Afry­ce długi trze­ba spła­cać, a kto tego nie robi, ten zo­sta­je prze­klęty, można rzu­cić na niego czar."
Żeby spłacić dług, Bernard zgadza się pomóc staremu przyjacielowi Mosesowi i wziąć udział w oprowadzaniu wycieczki w Kenii. Po kilku dniach jeden z uczestników pada ofiarą morderstwa, a śledztwa podejmuje się Bernard, syn byłego polskiego ambasadora w Na­iro­bi. Podejrzanym jest każdy z uczestników, rozkapryszonych celebrytów i otoczenia organizatorów wycieczki. W towarzystwie malowniczych krajobrazów, brutalnej przyrody, trudnej rzeczywistości, która nie jest niczym innym jak ciągłą walką o przetrwanie, każdy mógł okazać się bestią.
"Tutaj chci­wość jest po­strze­gana bar­dzo źle, choć każdy jest chci­wy do kwa­dratu. W Afry­ce chci­wość ozna­cza więk­szą szan­sę na prze­trwa­nie. Na wyrwa­nie dodat­ko­wego ka­wał­ka chle­ba, dodat­ko­wej por­cji ryżu czy ma­nio­ku."
Urzekły mnie opisy Afryki, przysłoniły wątek kryminalny, który początkowo wydał mi się atrakcyjny. Klapki spadły z oczu w chwili, gdy Bernard zebrał uczestników wycieczki i kolejno zaczął pokazywać dowody winy, a później wykluczać z listy podejrzanych. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że scena była próbą kopiowania stylu rozwiązywania zagadek Agathy Christie. Nawiązanie do Herkulesa Poirot było jedynie potwierdzeniem nieudolnej imitacji powieści mistrzyni suspensu.
Sam sprawca lub przynajmniej osoby zamieszane w morderstwo stosunkowo szybko zostają ujawnione, jednak ważniejszym od tożsamości winnych jest ich motywacja, a ta zostaje objawiona czytelnikowi jako fakt, bez wyraźnego związku z dotychczasowym śledztwem. Poszukiwanie motywów wydarzyło się w przeskoku czasowym między ostatnim rozdziałem a prologiem. Osobiście nie lubię takiego przedstawienia faktów, które służą do zalepienia luk fabularnych. W mojej ocenie autor sam siebie znokautował. Szkoda, gdyż pierwsza połowa książki zwiastowała czytelniczą ucztę.
Profile Image for Adrianna (Erato Czyta).
137 reviews3 followers
April 29, 2025
No cóż, Przemysław Piotrowski znowu to zrobił - dostarczył mi lekturę, od której ciężko się oderwać 🤩 „Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” to książka, która urzekła mnie przede wszystkim swoim klimatem. Akcja osadzona w sercu dzikiej Afryki wciąga od pierwszych stron. Autor naprawdę świetnie oddał atmosferę tego miejsca - upalne słońce, niebezpieczne zwierzęta, egzotyczna kultura i ten nieokiełznany duch natury. Czułam się, jakbym sama tam była i z każdą stroną chciałam chłonąć więcej tej niezwykłej scenerii 🦒🐘

Bardzo spodobało mi się nieoczywiste zestawienie - surowość afrykańskiego krajobrazu kontra grupa polskich influencerów, którzy... no cóż, okazali się naprawdę barwnymi postaciami 😉 Nie ukrywam, niektórzy z nich od razu skojarzyli mi się z dobrze znanymi celebrytami z naszego rodzimego podwórka. Autor z dużym wyczuciem uchwycił pewne charakterystyczne cechy tego środowiska. Jednak największe brawa ode mnie zbiera Bernard Dubois - główny bohater. Facet z przeszłością, pełen sprzeczności, bystry, sarkastyczny i po prostu niesamowicie sympatyczny (na swój sposób 😉). Jego humor wielokrotnie wywoływał u mnie uśmiech podczas czytania, a w wielu jego przemyśleniach oraz poglądach naprawdę się odnalazłam.

Jeśli chodzi o tempo książki - do około 200 strony trzymało mnie w mocnym napięciu. Jednak później historia trochę zwalnia, skręcając bardziej w stronę klasycznego śledztwa i analizy dowodów. Przyznam, że spodziewałam się więcej spektakularnych zwrotów akcji, ale muszę oddać autorowi sprawiedliwość - dedukcja i spryt Bernarda to naprawdę mocne punkty tej opowieści. Co prawda zabrakło mi efektu "wow" na sam koniec, ale i tak rozwiązanie sprawy było satysfakcjonujące i logiczne 👍

Ogromnym plusem są też mocniejsze, brutalniejsze fragmenty, w których pojawiają się dzikie zwierzęta. Nadają one książce dodatkowego pazura i jeszcze bardziej podkreślają, jak niebezpiecznym miejscem potrafi być Afryka.

Podsumowując: kolejna książka Piotrowskiego, która utwierdza mnie w przekonaniu, że jego powieści można brać w ciemno. Świetna przygoda, ciekawi bohaterowie i dzika Afryka, której klimat czułam na własnej skórze.
August 12, 2025
Mega szybko się czytało. I mimo, że rozwiązanie było kinda obvious to podobało mi się (miało vibe I didn't do it but if I'd done it how could you tell me that I was wrong - and I'm here for it)
+kocham za ciśnięcie z inteligencji (a raczej jej braku) jeśli chodzi o bohaterów tej książki. No jakby come on.
❤️"Zakła­dam, że jego upo­śle­dzone szare ko­mór­ki pró­bują teraz po­skła­dać do kupy otrzy­maną infor­ma­cję, ale naj­wy­raź­niej po­ziom inte­lek­tu­al­nej de­gren­go­lady wykra­cza poza skalę. Stan dez­orien­ta­cji, w jaką wła­śnie po­padł, nawet mnie tro­chę bawi."
❤️+ofc już ich nie znajdę ale ten o tym, że inteligencja pewnych osób zaczyna się i kończy na poziomie prezentowanym przez ameby też mnie rozbawił + ten, że jego istota szara przypomina wodę z muszli klozetowej (who's this diva? Normalnie bylibyśmy besties z głownym bohaterem, bc I'm sorry ale z tych ludzi to ja też bym po cichu cisneła)

+podobały mi się opisy ze zwierzętami, świetnie się przy nich bawiłam (+mogłam się czegoś nowego dowiedzieć, normalnie animal planet w wersji mini)

A z minusów to tylko mnie wkurzył opis, gdzie autor podkreślił, że trądzik jest nieatrakcyjny. Jakby... Dude. To choroba skóry. Ona nie ma być piękna ale podkreślanie tego, że to brzydko wygląda daje mi vibe filmów z dzieciństwa, gdzie dziewczyna z okularami, aparatem na zęby, trądzikiem i kręconymi włosami to była najbrzydsza na świecie i w ogóle fuj i ble. Co jest żałosne. (jak pewien lekarz może się pruć, że nie powinniśmy oceniać osób z CHOROBĄ OTYŁOŚCIOWĄ - nawet napisałam poprawnie, żeby się mnie nikt nie czepiał, bo nie mówimy że ktoś jest gruby bla bla bla (nie wstawię tu całego tego wywodu, szanujmy się) - to ja mogę się czepiać tego)
+bardzo mnie rozwaliło, że w pewnym momencie autor napisał coś o tym, że noo w Afryce to bywa, że jakiś zły ktoś, zbrodniarz, whatever, ma jakieś tam stanowisko i w ogóle nie ponosi odpowiedzialności za swoje czyny, a w Polsce by to nie przeszło. Like... Czy my żyjemy w tej samej Polsce? Bo na moje w polityce właśnie takie rzeczy przechodzą. I ofc nie będę wytykać palcami. Ale no... 👀 Let's be honest.
Profile Image for katooola.
375 reviews7 followers
April 14, 2025
#współpracabarterowa 🖤

Dzika, piękna Afryka i... strrrraszna!😱 Gotowi wejść między hieny?

Prywatny detektyw, Bernard Dubois po dwudziestu pięciu latach wraca do Kenii, gdzie się wychował. Namówiony przez przyjaciela bierze udział w safari. To miała być ekscytująca wyprawa, ale... tyle rzeczy poszło nie tak. Grupka bogatych turystów z Polski, wątpliwej sławy influencerów o rozdmuchanej pysze, ploteczki, niesnaski i lekkomyślne zachowania. Prawdziwy koszmar zaczyna się, gdy Bernard trafia na rozszarpane przez zwierzęta ciało... i wszystko wskazuje na to, że doszło do morderstwa!😱 Jakby tego było mało, ulewy i powódź sprawiają, że zostają odcięci od świata!

Bernard jest zdany na siebie i jego jedynym narzędziem pracy jest siła jego intelektu. Na domiar złego budzą się w nim demony z przeszłości, dręczony przez migawki mglistych, dawnych, traumatycznych zdarzeń... Jak dojść do prawdy, gdy wszyscy przywdziewają fałszywe oblicza skrywając gnieżdżące się w nich sekrety? Kim jest morderca?

Nieokiełznana przyroda sprawiająca, że każdy krok może być twoim ostatnim, w każdej chwili możesz zostać przekąską. Piękna i zarazem groźna natura.Ta egzotyka tworzy niepowtarzalny klimat! Upał, duszna atmosfera, hieny, jadowite pająki, węże i wiele innych drapieżników. Nieraz znajdą się w potrzasku, nie brakuje tu złowieszczej aury. W powieści wszystko trzymało w napięciu, do tego ta świadomość, że morderca jest wśród nich...

Uwielbiam to! Ograniczony krąg podejrzanych. Intryga kryminalna jest nieoczywista i nieźle pokręcona. Zwroty akcji, które nieraz was zgubią w tej dżungli podejrzeń. Afryka potrafi zaskoczyć! Bernard niczym Herkules Poirot musi postawić na swoje umiejętności. Przemilczana prawda ukryta między wierszami nerwowych odpowiedzi, nieufnych spojrzeń.

Skłania do gorzkich refleksji nad istotami ludzkimi nurzających się w bagnie zgniłej egzystencji zdolnych do podłości tylko dla atencji. Świetne połączenie kryminału z thrillerem psychologicznym. I kto wie? Może to początek kolejnej ciekawej serii?😀
Profile Image for Joletka.
33 reviews1 follower
July 14, 2025
Afryka dzika jest. Tajemnicza, fascynująca ale też przerażająca. Palące słońce, pustynny wiatr niosący zapach czerwonej ziemi oraz krzyki dzikich zwierząt. To właśnie tam na kenijskiej sawannie autor pozwala czytelnikowi dotknąć tej dzikości poprzez emocje oraz sugestywne obrazy, które działają na wszystkie zmysły. W opisie afrykańskiej rzeczywistości nie ma miejsca na powierzchowność, każde zdarzenie, każde spotkanie, każdy krajobraz niesie ze sobą silny ładunek emocjonalny: lęk, zachwyt, zdziwienie, niepokój, a czasem także bezsilność.

Bernard Dubois, prywatny detektyw wraca po dwudziestu pięciu latach do Kenii. Wychowany na czerwonej ziemi, pełnej wspomnień i dawnych emocji. Każdy zakurzony zakręt drogi, każdy zapach powietrza po deszczu przywołuje obrazy przeszłości, które nigdy tak naprawdę nie zniknęły. Czas, choć minął, nie wymazał tego, co w Afryce zostawił, lęków, zachwytów, chwil samotności i wewnętrznego przebudzenia. Był pewien, że Afryka niczym go nie zaskoczy ale Ona ma swoje własne zasady i nikogo nie traktuje ulgowo.

Nieśpieszna powieść autora, która jest trochę inna od poprzednich, bardziej dynamicznych thrillerów i kryminałów. To całkiem inna literatura, bardziej refleksyjną, osobistą, opartą na faktach z emocjonalną głębią.

"𝘊𝘻ł𝘰𝘸𝘪𝘦𝘬 𝘬𝘵ó𝘳𝘺 𝘳𝘰𝘻𝘮𝘢𝘸𝘪𝘢ł 𝘻 𝘩𝘪𝘦𝘯𝘢𝘮𝘪" to książka, która pokazuje dojrzałość literacką autora i zdolność do opowiadania historii poza gatunkowymi ramami. To dowód, że autor potrafi nie tylko trzymać w napięciu, ale także poruszyć, zatrzymać i skłonić do myślenia.

Autor pokazuje, że prawdziwa dzikość nie zawsze kryje się w naturze, lecz często w ludzkim wnętrzu, w emocjach, wspomnieniach i niezamkniętych rozdziałach życia. To historia o mierzeniu się z przeszłością, oswajaniu własnych demonów i próbie odnalezienia sensu w świecie, który nie daje prostych odpowiedzi. To książka, która zostaje w czytelniku na długo, jak cichy szept w duszy, który wraca w chwilach samotności, przypominając o tym, co naprawdę ważne.

Polecam z całego serduszka.
140 reviews1 follower
April 15, 2025
tu zachody słońca najpiękniejsze
przy dźwiękach afrykańskich głosów
tu noce są jeszcze ciemniejsze
wśród zwierzyny dzikiej pogłosów

tu zagubić można zmysły
w bogactwie zapachów utonąć
tu ludzkie można splątać umysły
chichot hieny dreszczem chłonąć

tu strach z pięknem się miesza
pejzaże swym wdziękiem otulają
tu serce swe bicie przyspiesza
afrykańskie maski duszę okalają

jest noc i ktoś życie odbiera
to Afryka, to cienie i głosy
ona wrota do śmierci otwiera
to Afryka, to śmierci są losy

w nim ta Afryka ból zostawiła
to, co najcenniejsze zabrała
jego miłość w pył obróciła
to, co najważniejsze wymazała

Miało być safari. Piękne, dzikie, nieokiełznane. Bo to Afryka. Ona do tchu utraty zachwyca przyrody pięknem. Krajobrazem zmysły głęboko nasyca. Mami. Kusi. Otumania. Odgłosami, które niosą się wdzięcznie, dreszcz wywołuje na skórze. Póki chichot hieny nie zabrzmiał. Złowieszczy. Szydzący. Tam rozszarpane ciało. Kiedyś ludzkie życie. Teraz ich pożywienie.

On tutaj wraca. Prywatny detektyw. Do miejsca, w którym się wychował. Do tej afrykańskiej ziemi. Gdzie dzikie odgłosy niosą się daleko. Aż skóra dreszczami się pokrywa. Sawanna o świcie mieni się feerią barw. Zapachy mącą ludzkie umysły i dusze. On tutaj wraca. A tu jego demony. Tu jego historia. Miłość, którą Afryka mu z rąk wyrwała. Rozdeptała. Brutalnie. Bez litości.

Najnowsza powieść autora to kryminał w klasycznym stylu. Oparty na bohaterze kierującym się głównie dedukcją i logiką w poszukiwaniu sprawcy. Pozbawiony nowoczesnych technik śledczych, w którym Afryka to jedna z głównych postaci. Piękna i nieokiełznana. I to mnie uwiodło najbardziej. Zachwyciło. Ten powrót do klasyki gatunku umiejscowiony w tak odległym, pełnym różnorodności miejscu. Wspaniała przygoda. Czytajcie.
Profile Image for Martyna Chojnacka.
386 reviews3 followers
May 7, 2025
Czy ufasz ludziom? A może masz wrażenie, że większość przybiera maski, a spotkane przez Ciebie osoby nigdy nie odsłaniają się w stu procentach? Świat jest bowiem pełen zagrożeń… tak jak Afryka…

„Afryka jest mistrzynią w wykorzystywaniu ludzkich słabości i wyciąganiu z człowieka pierwotnych instynktów. Do perfekcji opanowała sztukę uwodzenia, mamienia i bałamucenia…”

Na tym kontynencie nic nie jest pewne, trzeba mieć oczy dookoła głowy, bo nigdy nie masz pewności co może Cię spotkać. To walka o przetrwanie każdego dnia o czym przekonali się bohaterowie książki „Mężczyzna, który rozmawiał z hienami”… @przemyslawpiotrowski

Hieny to potwory nie tylko w zwierzęcych skórach…rozszarpują ciała, czyhają na czyjeś nieszczęście, są na wskroś złe…
Choć Bernard myślał, że wie już o Afryce wszystko, ta znowu go zaskoczyła, a miało to być tylko przyjemne safari. Niestety „Afryka znów z niego zakpiła”.

Bernard to bohater bardzo tajemniczy, nie odsłania się przed nikim, nawet przed przyjacielem, czy to z powodu jego przeszłości? Jest też bardzo inteligenty i to on przejmuję na siebie zadanie, aby odkryć prawdę tego co wydarzyło się właśnie tam, w Kenii.

Na każdej stronie tej książki czuć gorąc, czuć duchotę i okrutną wilgoć, wszak czytelnik zostaje uwięziony w Parku Narodowym Masai Mara w porze deszczowej. Do tego z biegiem akcji dochodzi zapach stęchlizny, gnijących trucheł i poczucie niepokoju. Bo nie tylko sprawa mOrderstw@ nie daje nikomu spokoju, to jeszcze dookoła jest tyle innych zagrożeń, czarna mamba, krokodyle, pawiany (te potrafią być równie okrutne) …

To historia pokazująca ludzkie oblicza, które nie są miłe i przyjemne. To historia walki z żywiołem i konfliktów międzyludzkich. To opowieść pełna niebezpieczeństwa, w którą wsiąkniesz po pierwszych zdaniach.
135 reviews1 follower
June 1, 2025
Przemysław Piotrowski w swojej najnowszej powieści przenosi czytelnika do Kenii. Jego główny bohater, Bernard Dubois, to syn dyplomaty, który w tym kraju spędził sporą część swojego życia. Pewne wydarzenia z lat młodzieńczych „wygnały” go z Afryki, ale teraz powrócił aby wykonać swoje zlecenie. Pożycza na akcję samochód od swojego dawnego przyjaciela a ten w zamian prosi go o przysługę. Owa przysługa to uczestnictw w nie do końca legalnym safari. Klienci to „celebryci” z polskiego instagramowo-youtuberskiego „świecznika”. Mieszanka iście wybuchowa. Bernard przez cały czas wyrzuca sobie to, że nie wziął samochodu z wypożyczalni a pożyczył od Kenijczyka, bo zaciągnięte długi należy spłacać. Ich chęć tworzenia niebezpiecznych filmików 'na story”, mało śmieszne żarty wobec współuczestników wyprawy tylko potęgują obawę Bernarda o bezpieczny powrót do bazy startowej. I wszystko może byłoby się jednak dobrze skończyło, gdyby nie morderstwo...
Muszę przyznać, że nieomalże do połowy nie mogłam oderwać się od czytania. Fabuła wciągnęła mnie niczym ruchome pisaki akacja gnała do przodu w tempie jakie lubię, czyli szybko. Po czym nastąpiło „ochłodzenie”. Acja już nie rwała jak rwąca rzeka po fali kulminacyjnej a opadła na dno wraz z naniesionym mułem. Podejmowane przez detektywa „akcje” są raczej logiczne w warunkach jakie posiadał, jednak bywały momenty, że wysnuwane przez niego wnioski może nie, że nie do końca się ze sobą „nie kleiły” a odniosłam wrażenie, że są „wciśnięte” na siłę, bo muszą znaleźć się w fabule. I samo zakończenie nieco mnie rozczarowało. Chociaż rozumiem sposób postępowania Bernarda, to jednak pomimo wszystko, nie spodziewałam się po nim podobnego postępowania. Uff, tym razem nie do końca jednak Pan Piotrowski wpasował się w mój gust. Jednak to moja subiektywna ocena. Czytajcie i oceniajcie sami aby wyrobić sobie własne zdanie na temat tej pozycji.
Profile Image for Agata Górska.
533 reviews11 followers
April 10, 2025
W Afryce nie można mieć długów wobec przyjaciół. Dlatego też Bernard Dubois nie może odmówić prośbie Mosesa. Razem z nim przewodzi grupie influencerów podczas safari. Ale to nie jest zwyczajna wycieczka. Turyści mają swoje wymagania, są żądni wrażeń. Tych nie zabraknie, bowiem już po kilku dniach jeden z nich ginie, a jego ciało zostało rozszarpane przez hieny.

“Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” to napisany z rozmachem thriller, który zachwyca niesamowitymi opisami, brutalnością natury, świetnie skonstruowanymi bohaterami oraz intrygą, której rozwiązanie zaskakuje.

Tej podróży do Afryki nie zapomnicie, a Przemysław Piotrowski jest tego gwarantem. To nie ten romantyczny obraz, znany z “Króla lwa” czy zaręczyn Kate i Williama. To Afryka nieprzewidywalna, bezlitosna, która nie potrzebuje wymyślnego scenariusza - sama pisze brutalne historie. Nie pyta nikogo o zdanie, nie ostrzega, nie współczuje. Za nic ma potrzeby człowieka, kieruje się naturalnym instynktem.

Jadowite pająki, czarna mamba, hieny, sępy, padlina, niebezpieczne pawiany, robactwo, upał - to nie tylko elementy fabuły, to pełnoprawni bohaterowie, którzy tworzą tę opowieść i bezpośrednio wpływają na losy bohaterów.

Autor doskonale to wykorzystuje w swojej książce. Intryga osadzona jest właśnie w takim otoczeniu: bez dostępu do mediów, pomocy z zewnątrz, technik kryminalistycznych. Prawda musi zostać wydobyta ze spojrzeń, nerwowych reakcji, niedopowiedzeń, z intuicji. A bohater może zaufać tylko sobie.

Przemysław Piotrowski doskonale połączył oba aspekty: niebezpieczną Afrykę i intrygę kryminalną. Autor nie bierze jeńców. Wciąga w wir swojej opowieści, burzy romantyczny wizerunek Afryki i sprawia, że stajemy się świadkami jej bezwzględności. Ta książka to więcej niż thriller - to podróż, której nie chcę zapomnieć. Polecam z czystym sumieniem!
Profile Image for kazda_przeczytana.
177 reviews3 followers
May 10, 2025
Safari w Afryce potrafi przyspieszyć rytm serca, potrafi też zwiększyć influencerskie zasięgi. Ale nie wszyscy wrócą bezpiecznie do domu, ktoś zostanie rzucony na żer hienom.
W obliczu dzikiej natury zdobycze cywilizacji muszą się poddać, a wtedy do dyspozycji śledczego pozostają wyłącznie intelekt, instynkt i doświadczenie życiowe. I to stanowi o sile Bernarda Dubois - umiejętność analitycznego myślenia, świetna znajomość praw rządzących w Afryce i przenikliwość.

Piotrowski odrzucił prawie wszystkie nowinki technologiczne wykorzystywane przez dzisiejszych śledczych, dzięki czemu jego powieść nabrała klimatu kryminałów Agathy Christie, bardzo to odświeżające w kontekście rywalizujących o brutalizm współczesnych pisarzy. Ze zdziwieniem odkryłam, że tęskniłam za tym typem lektury.

Jednak mimo odcięcia od cyfrowej rzeczywistości, Autor całkiem od niej nie ucieka, bohaterami powieści są przecież influencerzy, w tym ci reprezentujący skrajną patologię dzisiejszych social mediów.
Czy możemy wśród nich doszukiwać się prawdziwy postaci? Tego nie wiem, ale wyobraźnia podpowiada mi parę podobieństw do istniejących władców internetu 😁

Nie pomyliłam się w typowaniu mordercy, chociaż Autor zwodził i manipulował podrzucając mylne tropy. Ale samo zakończenie już mnie zaskoczyło, nie spodziewałam akurat takiego. I dobrze, takiego zaskoczenia oczekuję od kryminałów.

Jak już wspomniałam w poprzednich postach, Piotrowskiego czytałam zanim stał się modny i z przyjemnością obserwuję jak jego twórczość ewaluuje, jak udowadnia, że potrafi pisać nie epatując brutalnością i rozlewem krwi. Oby tak dalej.
Profile Image for Anna Sochacka.
581 reviews2 followers
May 27, 2025
Afryka to jeden z najbardziej dzikich i niebezpiecznych kontynentów, i to właśnie tam zabiera nas akcja najnowszej powieści Przemysława Piotrkowskiego pt. "Mężczyzna, który rozmawiał z hienami".

Po dwudziestu pięciu latach prywatny detektyw Robert Dubois wraca do miejsca, w którym się wychował. Przy okazji zobowiązań zawodowych, za namową przyjaciela udaje się na safari. Tu przyjedzie mu się zmierzyć z największym z drapieżników — człowiekiem. Musi odkryć, kto stoi za serią bestialskich morderstw, nim sam stanie się ofiarą. 

"Afryka ma to do siebie, że na każdym kroku szuka sposobu, aby cię zabić..."

Kręci mnie egzotyka, doświadczanie tego, co nieznane, kocham podróże, a Afryka jest jednym z takich miejsc, które bardzo chciałabym zobaczyć, lecz nie wiem, czy kiedykolwiek będę mieć okazję i odwagę. Dzięki tej powieści mogłam poczuć dzikość i niebezpieczeństwo tego kontynentu, jego surowe piękno.

Książki tego autora nie potrzebują reklamy, kto zna — sięgnie bez chwili zastanowienia, kto wciąż nie odkrył, sporo traci.
Fabuła wciąga od pierwszych stron a akcja to dziki pęd przez afrykańskie stepy i sawanny. Ta zagadka kryminalna i związane z nią śledztwo to powrót do korzeni, bez udziału zdobyczy nowoczesnych technologii, jest tylko człowiek i jego zdolności dedukcji, intelektu i woli przetrwania. 
Główny bohater wrzucony został w towarzystwo bardzo specyficznej grupy, jaką są influencerzy i zastanawia się nad tajemnicą ich sukcesu, ich zachowanie budzi spore kontrowersje i nawet dzikie zwierzęta wydają się być bardziej ułożone.
Nietuzinkowe postacie i nietypowa lokalizacja, tyle wystarczy, by przeżyć niesamowitą przygodę.
Profile Image for Barbara Kieś.
101 reviews1 follower
May 10, 2025
Afryka … zawsze mnie intrygowała. Uwielbiam czytać książki i oglądać filmy, które ukazują potęgę i klimat tego niezwykłego miejsca.
Tutaj nie dość, że zostałam wciągnięta i posadzona w samym centrum dziczy, uczestnicząc w safari, to jeszcze dostałam kawał świetnej zagadki kryminalnej, którą próbowałam rozwikłać razem z Bernardem i jego przyjacielem Mosesem.

Autor zaserwował nam tutaj nieoczywisty kryminał, któremu nie towarzyszą nowoczesne laboratoria badające próbki zebrane na miejscu zbrodni. Nie ma tutaj profesjonalnych sal do przeprowadzania sekcji zwłok i zespołu specjalistów pracujących wspólnie nad rozwikłaniem zagadki.
Mamy środek dzikiej Afryki i morderstwo, które bardzo trudno zbadać, a jeszcze trudniej znaleźć winnego.
Oczywiście jak zwykle u Przemka Piotrowskiego, zostałam nieźle wyprowadzona w pole. Kilka razy byłam pewna, że już wiem i nie ze mną te numery 😎 aż na samym końcu otworzyłam buzie ze zdziwienia.

Dodatkowo dostaliśmy tutaj przekrój zróżnicowanych osobowości, charakterów i troszkę influencerskiego świata.

Niektóre sceny trochę przerysowane, przesadzone i nieprawdopodobne, ale wplecione w całość w dość umiejętny sposób.

Akcja toczy się sprawnie od samego początku. Zostałam również zaskoczona kilka razy niespodziewanymi zwrotami akcji.

Pióro autora świetne. Lekkie, przyjemne. Czytało mi się książkę bardzo dobrze.
Czuć dokładny reaserch, co dla mnie jest niezmiernie ważne.

Zdecydowanie polecam.
Profile Image for Marta Gajewska.
50 reviews
May 1, 2025
Historia Bernarda zaczyna się dawno, dawno temu, gdy zamieszkuje wraz z rodzicami w Afryce. Poznaje wtedy Mosesa, który zostaje jego przyjacielem. Tak lecą lata i pewnego razu mężczyzna przyjeżdża znowu do Afryki, najpierw by trochę popracować, a później jak się okazuje spędzić przygodę, na którą nie jest kompletnie gotowy.

Wraz z przyjacielem, który ma własną agencję turystyczną i jeździ z turystami po sawannie, decyduje się przyjąć nietypową propozycję pomocy przy wycieczce. Jest ona bardziej ekstremalna i inna niż takie standardowe jak się później okazuje. Grono uczestników też nie przypada Bernardowi do gustu, ale wie że nie mógł odmówić przyjacielowi przysługi.

Po sześciu spokojnych dniach jednak musi nastać ten najgorszy i niespodziewany moment, który zmienia cały bieg wycieczki, powodując… No właśnie co dokładnie powoduje? Strach? Zdziwienie? Tego dowiecie się po przeczytaniu 😄

Książka naprawdę wciągająca i trzymająca w napięciu do ostatniej kartki. Takiego obrotu spraw się nie spodziewałam. Z całym sercem mogę polecić każdemu kto uwielbia rozwiązywanie zagadek i historii. Czytając ją zapomina się o tym co się dzieje dookoła i to tworzy jeszcze lepszą atmosferę.

Panie Przemysławie chylę głowę bo dawno tak dobrze wykreowanej i napisanej książki nie czytałam.
Profile Image for Czyta_bo_lubi.
309 reviews78 followers
August 6, 2025
Bardzo, bardzo mi się podobała. Podczas słuchania powieści, miałem poczucie jakbym był tam z bohaterami, w samym sercu Afryki. Nawet nie potrzebowałem wątku kryminalnego, chociaż był on bardzo intrygujący. Wystarczyła mi sama Afryka oraz opisy flory i fauny. Panie Przemysławie, może pora pomyśleć o zmianie gatunku? Z chęcią przeczytałbym więcej historii od twórcy Igora Brudnego, które są mniej brutalne i krwawe, a przy tym tak ciekawe jak ta pozycja.

Wiem, że ciężko użyć słowa przyjemny odnośnie kryminału, ale takie uczucie właśnie towarzyszyło mi przy lekturze Mężczyzny, który rozmawiał z hienami. Autor w wywiadach mówił, że chciał napisać klasyczny kryminał i to mu się udało. Główny bohater drogą dedukcji poszukiwał mordercy i to wszystko w skrajnie nieprzyjaznych warunkach afrykańskiej dziczy.

Gorąco Wam polecam tę pozycję i mam nadzieję, że autor napisze więcej takich powieści, dziejących się w rozmaitych zakątkach świata. Dla mnie było to prawdziwe przeżycie i odbyta podróż bez ruszania się z domu. A przy tym kapitalna rozrywka.
Profile Image for Mścifelek.
85 reviews13 followers
May 3, 2025
Noga Bernarda Dubois dawno nie znalazła się na suchej, potraktowanej morderczym Słońcem trawie afrykańskiego stepu. Polskie korzenie zaoferowały mu alternatywę w życiu, z której skorzystał. Przeprowadził się do kraju ojca i został podrzędnym detektywem ze specjalnością w zdradach – na potrzeby polskich realiów.

Jednak za sprawą starego przyjaciela Mosesa daje się namówić na kilkudniowe safari wraz w towarzystwie paru dzianych polskich klientów. Jak się okazuje, umiejętności lingwistyczne Bernarda nie są jedyną zaletą, jaka jest przydatna przy niańczeniu bezwstydnych młodziaków, których historia nieraz zahaczyła o półświatek.

Wśród śmiejących się, ociekającą krwią hien zostają odnalezione zwłoki. Tym razem to nie afrykańskie safari stoi za tą cuchnącą padliną zbrodnią…
______
,,Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” to kryminał z idealnie wywarzoną dynamiką narracji, mocno inspirowany specyficzną ale i urzekającą linearnością fabuły Christie. Co liczy się tu najbardziej? Obserwacje, koneksje oraz techniki przesłuchań, co jednak bywa odświeżające na tle ciągłej pogoni za akcją w popkulturze.

Autor nie omieszka sobie również mniej lub bardziej subtelnego komentarza na tematy aktualne – patoinfluencerów czy mediów społecznościowych. Główna grupa podejrzanych, czyli nasza banda pseudo celebrytów Polaków to pewne przesadzone archetypy młodszej części społeczeństwa. M.in. dlatego za miejsce akcji tego śledztwa autor postawił sobie kontynent, gdzie przez żywioł, zdarza się jeszcze na parę stracić połączenie z siecią. Dzięki temu w pełni dane jest nam poczuć Poirota przesłuchującego raz po raz każdego z podejrzanych, gdzie jedynym rozpraszaczem są harcujące małpy czy kłapanie pyska krokodyla.

Afryka jest pięknie morderczym krajobrazem tego kryminału. Niebezpieczne zwierzęta, odcięte plemiona, dzikość natury oraz szał pieniądza dają nam rzeczywiste poczucie braku wyjścia – odosobnienia i niepewności.

Czuć również, że nie pisano tu o Afryce tak po prostu. Łatwo wyłapać w tym wszystkim, mimo wszystko, wiele miłości do safari. Na końcu książki można nawet znaleźć prezent w postaci Kodu QR związanego z wycieczką do Kenii. Nie wiem, kto po tak mocnym kryminale, czułby się zmotywowany na wyjazd, jednak opisy fauny i flory Pana Piotrowskiego mogą przeważyć skalę. Jestem wielkim zwierzęcym nerdem, a nawet dla mnie niektóre ciekawostki były czymś nowym.

Na koniec zakończenie. Przyznam, że zostało nam ono idealnie zaserwowane, po paru mniej lub bardziej udanych próbach przekonania nas, że to wszystko jest aż zbyt proste. Najłatwiej wywrzeć na kimś wpływ, kiedy najpierw przygotujesz go na rozczarowanie, prawda? A mnie to całkowicie zmiotło z planszy.

[Współpraca barterowa z @wydawnictwoczarnaowca]
Profile Image for Zaczytana_olcia.
714 reviews20 followers
May 21, 2025
Muszę przyznać, że czuję się pozytywnie zaskoczona najnowszą książką Przemysława Piotrowskiego. Po ukazaniu się zapowiedzi i opisu nie byłam przekonana, czy to będzie lektura dla mnie. 


Zachwyciłam się opisywaną w “Mężczyźnie, który rozmawiał z hienami” Afryką. Umieszczenie akcji powieści na egzotycznym dla mnie kontynencie było doświadczeniem odświeżającym. Warto wspomnieć, że nie były to opisy budowane na oglądaniu zdjęć Afryki w internecie. Czuć było, że Autor przebył tę część kontynentu, że przygotował się do stworzenia tego świata. Autentyczność przebijała przez kolejne strony i rozdziały. 


Podobał mi się zabieg podzielenia fabuły na przed mord€rstwem i po nim. To budowanie napięcia, gdy wiesz, że zbrodnia się wydarzy za pięćdziesiąt czy sto stron, nadaje zupełnie innego uczucia w odbiorze. 


Ta nowa, jak niektórzy piszą, bardziej klasyczna wersja twórczości Autora mocno przypadła mi do gustu. 
25 reviews
September 1, 2025
Całą książkę ciągnie atmosfera Afryki i safari, spotkania na granicy z naturą. Akcja i napięcie, a także wykorzystanie lokacji do podróży w czasie technik policyjnych (z resztą wspomniane w przypisie od autora), kusiły. Elementy detektywistyczne w stylu Christie również zachęcały do dalszego czytania.

Tylko ten koniec...

Tak jak osoby odpowiedzialne za morderstwo da się wyłapać po pokazanych wcześniej rozmowach i dowodach, to motyw jest beznadziejny - połączenie z przeszłością głównego bohatera przekazywaną w jego snach odgadłem tylko przez konwencje gatunku, a same fakty, jak pierwsza ofiara była połączona ze sprawcami, były nie do wymyślenia (nawet jeśli takie są realia - mówię tu o pozyskaniu tych informacji przez czytelnika).
Profile Image for Zosia.
202 reviews
May 22, 2025
3.75

Jak zawsze - super! Ale coś mi tu nie pasowało. klimat trochę jak z książek Christie przez brak nowinek technicznych i samą siłę dedukcji ale te gwiazdy internetu... niby zgodzę się że tak teraz to wygląda i patoinfluencerzy tworzą się na potęgę (mam wrażenie że nawet wiem kim mogli być inspirowani) ale mogło być paru tych normalnych dla równowagi.

zagadka - niby się spodziewałam takiego zakończenia i rozwiązania ale z drugiej i tak lekko zaskoczyło.

Jak pojawi wie następny tom to na pewno sięgnę!
Displaying 1 - 30 of 43 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.