Prawdopodobnie najlepsza polska książka o astrofotografii, między innymi dlatego, że na razie jedyna. Można się z niej sporo dowiedzieć, ale brakuje dokładniejszych informacji. Instrukcje krok po kroku, dotyczące wybranych przez autora aplikacji są z jednej strony zbyt szczegółowe, a z drugiej zbyt ogólne. Nie chce wiedzieć, który przycisk klikać w aplikacji Xyz. Ale chciałbym wiedzieć *po co*.
Ksiazka jest pięknie wydana. Świetny papier, świetnie oddane zdjęcia. Aż chce się spróbować własnych sił (choć mało tu jest wzorcowych zdjęć z ogródka, raczej królują poważne eskapady na Islandię czy Teneryfę).
Największy mankament to mierna, lub zupełnie nieistniejąca, redakcja. Masa literówek, błędów, tekst na stronach jest po prostu źle sformstowany. Zabrakło choćby podstawowej korekty w Wordzie czy wyjustowania tekstu. Mam nadzieję, że kiedyś pojawi się wydanie poprawione, ZREDAGOWANE, bo przynajmniej 1 *️⃣ odjąłem wlasnie z tego powodu.
Recenzja pisana z telefonu. Ale literówek i tak mniej.