Historia, którą pokazuje dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński, odsłania niebezpieczne związki Rafała Trzaskowskiego potwierdzające, że za każdą publiczną twarzą kryje się wiele niewidocznych rąk i ujawnia opatrzone klauzulą tajemnicy fakty,: – kulisy kariery: jak wiceszef Platformy Obywatelskiej zdobył polityczną pozycję i kto naprawdę za tym stoi? – ukryte interesy: jak jego osobiste ambicje splatały się z przedsięwzięciami wielkich korporacji i tajemniczych fundacji? – mechanizmy działania: jak używając manipulacji i mistyfikacji wywierał wpływ na polską rzeczywistości i dlaczego miało to większe znacznie, niż wielu mogłoby się wydawać – tajemnicze powiązania: na czym polegały jego sięgają daleko poza Polskę niebezpieczne związki i dlaczego miały – i nadal mają – fundamentalne znacznie dla sytuacji naszego kraju?
To nie tylko prawdziwa opowieść o człowieku, który ma wiele twarzy i za którym stoją niewidzialne moce – to opowieść o systemie, który nie zna granic moralnych w dążeniu do władzy. Opowieść stawiająca pytania, na które wielu nie chce znać odpowiedzi.
Niebezpieczne związki Rafała Trzaskowskiego, to nie tylko książka – to ostrzeżenie przed tym, co kryje się za fasadą polskiej polityki i przed tym, co może nadejść – już nadchodzi.
Z pochodzenia – warszawiak – żoliborzanin – z wielopokoleniowej warszawskiej rodziny
Z wyboru – podlasiak, bialczanin, skąd pochodzi moja żona, gdzie odnalazłem spokój
Z wykształcenia – mgr. psychologii, specjalizacja psychologia ogólna i psychodiagnostyka, absolwent Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (choć gdy zaczynałem studia, uczelnia nazywała się Akademią Teologii Katolickiej)
Tytuł pracy magisterskiej – ”Samorealizacja, a lęk wobec śmierci”
Droga – 1992 – psycholog dziecięcy w Dzięcięcym Szpitalu Klinicznym w Dziekanowie k. Warszawy, 1993 -1994 psycholog w pierwszym warszawskim Przedszkolu Integracyjnym, 1995 – psycholog w biaskim hospicjum i lotniczej jednostce wojskowej w Białej Podlaskiej, 1995 – 1996 ”Słowo Podlasia”, 1996 – 1999, ”Życie”, 1999 – 2000 ”Gazeta Polska”, 2001 – 2002 ”Życie Warszawy”, 2002 – 2004 ”Wprost”, 2004 – 2005 ”Życie”, 2005 – 2008 Telewizja Polska, m.in. Agencja Filmowa TVP + ”Wprost”, 2010 – 2013 ”Tygodnik Podlaski”, ”Głos Katolicki”
Z wykonywanego zawodu: dziennikarz – już prawie były, pisarz – wciąż, chyba, jeszcze przyszły
O tym co najważniejsze – mąż jedynej żony, ojciec czworga dzieci, rzymski katolik
Życiowe motto – Timszel, co znaczy ”możesz”, clou książki: ”Na wschód od Edenu”
Najlepsze książki: Tomasz a Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”, ”Na wschód od Edenu”, ””Nędznicy”, ”Trylogia”, ”Quo vadis”, ”Alchemik”, ”Przebudzenie”, ”Rozmyślania” Marka Aureliusza
Najlepsze filmy: ”Misja”, ”Wielki Błękit”, ”Jezus z Nazaretu”, ” W pogoni za szczęściem”, ”Siedem dusz”, ”Cristiada”, ”Dla niej wszystko”
Ulubione miejsce – Tatry jesienią lub wiosną, Darłówek nad Morzem Baltyckim,
Ulubione miejsce poza Polską – Asyż
Miejsce odwiedzane najchętniej – Cmentarz Komunalny na warszawskich Powązkach, Las Bielański w Warszawie, Serpelice nad Bugiem
Ulubiona muzyka – obecnie: kompozycje Vangelisa, Chrisa Botti, piosenki w wykonaniu Michaela Buble. W młodości: Red Box (a jeszcze wcześniej – Pet Shop Boys)
Najważniejsze dni w roku – 13 maja, 1 sierpnia, 19 października, 24 grudnia
Mentor – ksiądz dr Ryszard Przymusiński, jeziuta, wykładowca psychologii, mój Przyjaciel
Jest gorzej, niż przypuszczałam. Jeśli Trzaskowski wygra wybory i Polska w ciągu trzech lat zostanie podporządkowana wpływom niemieckim, może się okazać, że nie odzyskamy już pełnej niezależności. To mogłoby oznaczać symboliczny koniec Polski. To bardzo niepokojąca wizja. Austria kiedyś wybrała Hitlera, a Polska dziś wybiera Trzaskowskiego.
„Ale najgorsze ze wszystkiego jest to, że próbują napuszczać nas na normalnych ludzi, z którymi się utożsamiamy. Znaleźć dziś w Warszawie policjanta-lewaka? Trzeba dobrze ze świecą poszukać. Wiadomo, policja, to służba, podlega rozkazom, ale żaden policjant, a przynajmniej żaden, którego znam a znam wielu nie chce występować przeciwko zwykłym ludziom. Kto pałował rolników? W Warszawie kto mógł, szedł na chorobowe. Uwierz mi nikt nie chce tego robić.” - s. 191.