Czasem jedna pozornie drobna decyzja może zmienić los całej rodziny.
Matylda Sawicka nie zdaje sobie sprawy, czym ryzykuje, kiedy postanawia wynająć pewnej samotnej mamie dom swoich rodziców. Gdy młoda kobieta wkracza do jej życia, zmienia się wszystko. Los dwóch dorosłych synów, męża, a nawet psa.
Jakby tych problemów było mało, pojawia się jeszcze tajemnica ukrytego w starym domu złota, o którym krąży wiele opowieści, ale nikt nie wie, która z nich jest prawdziwa.
Zauroczenie zbiera swoje żniwo, bo tak trudno odróżnić je od prawdziwej miłości… A konsekwencje pomyłki potrafią być poważne w skutkach.
Czy Jakub, Kacper, Matylda i Ignacy będą umieli podjąć właściwe decyzje? Czy tylko Karo, ich piękny pies, który zakochał się po raz pierwszy w życiu, wie, jak się walczy o miłość?
Daj się uwieść losom nietuzinkowych bohaterów i zanurz w pięknej historii o zauroczeniu, które może przerodzić się w miłość. Nie tylko w bajkach…
Pisarka, autorka książek obyczajowych, mama czwórki dzieci (trzech dorastających córek i jednego małego synka). Na swoim koncie ma ponad dwadzieścia powieści. Jest absolwentką polonistyki UJ w Krakowie. Przez wiele lat pracowała w szkole, obecnie pisarstwo stało się dominującym zajęciem w jej życiu zawodowym. Pisze książki obyczajowe mocno osadzone w realiach życia. Fabuła nie stroni od problemów, ale niesie pozytywne przesłanie. Autorka zachęca kobiety, by się nie poddawały wobec trudności losu, ale walczyły o miłość, rodzinę, marzenia.
*współpraca recenzencka z Krystyną Mirek i Wydawnictwem Filia*
Po wielu ciepłych i życiowych powieściach Krystyny Mirek, „Zauroczenie” okazało się dla mnie tytułem dość zaskakującym – niestety, nie do końca w pozytywnym sensie.
Główna bohaterka, Emilia, to kobieta z przeszłością – porzucona przez męża, matka dwóch córek, zdominowana przez własną matkę, która przez lata podejmowała za nią większość decyzji. Teraz Emilia chce żyć po swojemu – w spokoju, wreszcie u siebie, bez nadmiaru emocji i bez wikłania się w nowe związki. I choć to brzmi jak świetny punkt wyjścia do historii o kobiecej sile i niezależności, szybko zostaje przysłonięte... dość dziwnym wątkiem „zauroczenia”.
Bo oto nagle wszyscy – dosłownie wszyscy – ulegają niezwykłemu urokowi Emilii. Synowie Matyldy, obaj z trudną przeszłością, zawiłą relacją i własnymi związkami, zaczynają zachowywać się tak, jakby padli ofiarą jakiegoś zaklęcia. Nawet pies (nie żartuję) zdaje się być oczarowany jej obecnością. I tu pojawia się zgrzyt – bo to nie jest magia, to przecież obyczajówka. Emilia nie robi nic szczególnego, a mimo to staje się niemal mistyczną figurą, wytrącającą z równowagi całą rodzinę Sawickich. Jako czytelniczka miałam wrażenie, że autorka nie do końca wyjaśnia, skąd ta fala fascynacji i co właściwie Emilia sobą reprezentuje, że tak działa na otoczenie.
Mimo tych słabszych stron, trzeba przyznać, że książka jak zawsze u Krystyny Mirek – czyta się lekko i płynnie. Autorka potrafi malować nastroje i świetnie oddaje atmosferę napięć rodzinnych. Ciekawy jest wątek przeszłości synów Matyldy i ich rywalizacji o jedną kobietę, choć również on zasługuje na głębsze rozwinięcie. Czyżby postać Laury miała jeszcze namieszać w życiu Jakuba i Kacpra? :) To historia o braterskiej rywalizacji, toskycznej i narzucającej się matce i zawiłych relacji rodzinnych z wątkiem ukrytego skarbu w tle.
„Zauroczenie” to książka z dużym potencjałem i świetnym punktem wyjścia, ale dla mnie zbyt przerysowana, by wybrzmiała autentycznie. Nieco rozczarowująca na tle innych powieści Krystyny Mirek, które cenię. Tym razem trochę za dużo magii… w miejscu, gdzie wystarczyłaby dobrze opowiedziana codzienność.
*współpraca reklamowa z Krystyną Mirek i Wydawnictwem Filia*
Byłam bardzo ciekawa pióra autorki, bo spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami o jej książkach. Okładka sugerowała optymistyczną opowieść zaś opis wskazywał na skomplikowane relacje i ciekawą fabułę. Książka to obyczajówka z ciekawym zamysłem na fabułę, było dobrze, ale jednocześnie czuję dość duży niedosyt.
Matylda po namyśle i z chęcią pomocy samotnej matce z dziećmi postanawia wynająć stary dom rodzinny. Pojawienie się w sąsiedztwie Emilii wywraca rodzinne relacje do góry nogami. Relacje w rodzinie Sawickich od lat są skomplikowane, a udzielające się wszystkim zauroczenie, powracająca rodzinna legenda o ukrytym skarbie, a także powrót nieprzepracowanych tematów z przeszłości, sprawia że rodzinne relacje wiszą na włosku, a każdy z bohaterów będzie musiał mierzyć się z konsekwencjami własnych wyborów.
Książka opowiada dość sympatyczną i lekką historię obyczajową, nie mniej czytając ją emocji oraz wrażeń nie powinno nikomu zabraknąć. W fabule dzieje się bardzo dużo, według mnie wszystkiego jest nawet za dużo. Za dużo wątków, motywów, problemów, bohaterów, przeskoków w akcji, intryg, niedomówień, ale i emocji odczuwanych przez samych bohaterów. W natłoku tego wszystkiego naprawdę można się pogubić. W poukładaniu sobie w głowie wszystkiego, nie sprzyja także ekspresowe tempo akcji, ogólnikowe podejście do wielu wątków, przeskoki pomiędzy tematami, brak dopieszczenia fabularnego i szczegółów, które pozwoliłyby lepiej zrozumieć o co właściwie chodzi.
Pomysł na fabułę był intrygujący, początek lektury też nie wskazywał na to, że później w fabule zapanuje totalny chaos. Jednak z każdym kolejnym rozdziałem, na jaw wychodziły nowe fakty, nieszczere intencje, podstępy, rodzinne waśnie i tajemnice. Poznajemy rodzinę, która po prostu ma problem, z którym od lat nie potrafi się uporać, a pojawiające się nowe problemy, niektóre w dużym stopniu wyolbrzymione, nie pomagają w naprawie relacji.
Dawno nie trafiłam na książkę, w której dosłownie każda postać mnie irytowała. Niby widzimy dorosłych ludzi, ale zachowują się gorzej jak małe dzieci, nie rozmawiają, nawet nie próbują niczego ze sobą wyjaśnić, tylko od razu ulegają własnym założeniom, pozorom czy lękom. Tak niepoważnych ludzi dawno nie spotkałam i ogólnie nie potrafi do mnie dotrzeć, że tacy ludzie mogą istnieć.
Największym zaskoczeniem było dla mnie zakończenie, które jest urwane, pozostawia wiele niedopowiedzeń, wskazuje też na to, że to pierwsza cześć jakiejś dłuższej opowieści, a nie ukrywam ja byłam przygotowana na powieść jednotomową. Nawet jeśli będzie kontynuacja, a przypuszczam, że będzie na pewno, to nie podoba mi się to, że autorka nie zakończyła żadnego wątku. Cała ta książka to jeden wielki wstęp, do wielu różnych historii, bo ilu bohaterów tyle odrębnych historii.
Książkę czytało się dobrze i bardzo szybko, głównie ze względu na lekkie pióro autorki oraz ekspresowe tempo akcji. Napisana jest poprawnie i jak już wspominałam sam pomysł był bardzo ciekawy, jednak samo wykonanie w mojej opinii pozostawia nieco do życzenia. Brakowało mi tutaj dopieszczenia fabularnego, większej ilości szczegółów, i skupienia się bardziej na jednym głównym wątku, tym bardziej jeśli wszystko wskazuje na to, że będzie jakiś ciąg dalszy. Końcówka dostarczyła mi wielu wrażeń, jestem ciekawa jak to wszystko dalej się potoczy, więc jeśli pojawi się ciąg dalszy i natrafi się okazja to pewnie przeczytam.
Lekturę pomimo tego, że mnie pozostawiła z mieszanymi uczuciami, polecam, bo to historia która może się podobać, jeśli ktoś lubi powieści o wartkiej akcji, które są lekkie i nie trzeba się w nie mocno emocjonalnie angażować. Jak dla mnie może być, potencjał do wykorzystania jest, więc mam nadzieję, że będzie lepiej.
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki. Bardzo lubię historię, które pisarka przelewa na papier dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok jej najnowszej powieści - "Zauroczenie". Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i z dużym zaciekawieniem śledziłam losy bohaterów. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie zostali w barwny i bardzo autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje tajemnice, a także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach, podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem pewna, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości. Historia została przedstawiona z perspektywy kilkorga bohaterów co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się mierzą, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Myślę, że w tym przypadku był to świetny pomysł, ponieważ tym sposobem każda z postaci odegrała tutaj istotną rolę dostarczając Czytelnikowi wielu emocji i wrażeń. Jedni bohaterowie od samego początku zaskarbili sobie moją sympatię, mowa między innymi o Emilii oraz jej coreczkach - nowych lokatorkach domu rodziców Matyldy, a także Ignacym i Kacprze. Inni natomiast wywoływali we mnie wiele mieszanych odczuć, jednak z czasem kiedy poznawałam ich lepiej zaczynałam rozumieć dlatego w niektórych momentach zachowywali się tak, a nie inaczej i co nimi kierowało. Z przejęciem śledziłam to co działo się w życiu bohaterów, ich miłosne rozterki czy zmagania z codziennymi problemami. W tej historii bardzo istotnym elementem są sekrety i konflikty z przeszłości, które w znaczący sposób wpływają na życie bohaterów oraz kładą się cieniem na relacjach rodzinnych oraz międzyludzkich. Pisarka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas. Trudne relacje rodzinne, zdrada, trudne wybory, nowe początki i kilka tajemnic do rozwikłania. Czytając tą książkę tak naprawdę trudno było przewidzieć co wydarzy się na kolejnych stronach, jak zachowają się bohaterowie oraz jakie konsekwencje pociągną za sobą ich wybory. Świetnie spędziłam czas z tą książką i wyczekuję już kontynuacji, bo jestem szalenie ciekawa co dla bohaterów przyszykowała jeszcze autorka! Polecam!
Jedynym gwarantem bezpieczeństwa jest miłość. Trwała, prawdziwa miłość. Tylko o to warto dbać. Nie upilnuje się nikogo. Ludzie zawsze znajdą sposób, żeby się wymknąć.
Kiedy ludzie zaczynają w związkach ukrywać przed sobą decyzje czy myśli, to może być znak, że dzieje się coś niedobrego.
Czasem jedna z pozoru nieistotna decyzja podjęta w altruistycznym odruchu może sprawić, że bezpieczny i znany świat zachwieje się w posadach. Czasem jedna trudna historia może kłaść się cieniem na wszystkie kolejne relacje i człowiek żyje w poczuciu ciągłego zawieszenia starając się udowodnić przede wszystkim sobie czego naprawdę chce. A jeszcze inna osoba zostaje nagle pozbawiona dotychczasowej stabilizacji i z rosnącym zdumieniem odkrywa ,że przez większość czasu wyborów w jej życiu dokonywał ktoś inny. W tle rodzinny skarb ,zazdrość i podsłuchana rozmowa sprzed lat.. Takie właśnie wątki porusza Pani Krystyna Mirek , której serię Jabłoniowy Sad przeczytałam dwa razy i której literatura zawsze mnie kusi. Głównymi bohaterami sagi Zauroczenie autorka uczyniła rodzinę Sawickich. Matylda od zawsze miała szczęście w miłości, choć to nie oznacza ,że nie zaznała w życiu cierpienia. Obecnie mieszka wraz z trzecim mężem-Ignacym i ukochaną suczką Karo tuż obok rodzinnego domu o który dba całym sercem. Doczekała się dwóch dorosłych już synów, których przed kilku laty poróżniło uczucie do jednej kobiety- Laury i choć zarówno Kacper jak i Jakub są obecnie w nowych związkach stara rana nadal jest bolesna. A i dawna ukochana nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. I wówczas na scenę wkracza ona -Śliczna, dobra i nie zdająca sobie sprawy z własnego uroku samotna mama dwóch pięknych córeczek. Emilia. Wszyscy trzej najważniejsi mężczyźni w życiu Matyldy zdają się lgnąć do nowej lokatorki niczym pszczoły do miodu i nie potrafią stwierdzić dlaczego nie mogą się oprzeć jej naturalnemu wdziękowi. A ich zachowanie może zranić wiele osób, tym bardziej, że mama Emilki -Ada - zrobi wszystko by los jedynaczki przypominał piękną bajkę... Do czego posunie się kobieta? Czy córka dostrzeże jej zagrywki? Zaczęłam czytać tę książkę i nie potrafiłam przestać. Historia została napisana naprawdę frapująco oferując mnóstwo emocji i dylematów moralnych. Każda strona coś wniosła budując subtelne napięcie, które eskaluje aż do punktu kulminacyjnego po którym człowiek ma ochotę zapytać Już? I co dalej? Kiedy druga część? Ta powieść jest po prostu REWELACYJNA. Można ją jeść łyżkami po prostu jak najlepszy deser . Więcej nie zdradzę , nie chcę nikomu psuć zabawy , ale po prostu przeżyłam kolejne książkowe zakochanie. 🩷♥️
Zapewne wielu z nas wie, jak jedna decyzja może wpłynąć na to, jak dalej potoczą się losy naszej rodziny. Tak jak było to w przypadku bohaterów "Zauroczenia".
Matylda wynajmuje samotnej mamie dom swoich rodziców. W tym momencie zmienia się wszystko. Na Matyldę z mężem i dwójką dorosłych synów, a nawet psa czeka prawdziwa życiowa rewolucja! Będzie to totalny chaos!
Czy potraficie odróżnić miłość od zauroczenia? Tak łatwo można je pomylić, prawda? I czy zauroczenie może przerodzić się w miłość? Przecież tak szybko jak się pojawia, tak samo szybko mija... Wydaje się, że tylko pies Karo, który zakochał się po raz pierwszy w życiu wie, jak się walczy o miłość (on najlepiej wie, czym jest lojalność i miłość). A co z pozostałymi? Czy wezmą z niego przykład i zawalczą o uczucie? A może nie zawsze warto tego robić? Czy czasem nie lepiej odpuścić...?
Mamy tu również motyw tajemnicy związany z ukrytym w starym domu skarbu. Przez lata narosło wokół tego wiele opowieści, że już nie wiadomo, która z nich jest prawdziwa. To bardzo intryguje...
Krystyna Mirek szeroko rozbudowała relacje rodzinne i ogólnie międzyludzkie. Mamy tu przykład rozpadającego się małżeństwa, nadopiekuńczości rodziców względem dzieci, fałszywą przyjaźń, chciwość, pojawienie się kogoś z przeszłości czy bezinteresowną pomoc. Trzeba będzie zmierzyć się z zazdrością, zdradą, nieuczciwością, bezpodstawnymi oskarżeniami czy niedopowiedzeniami, lękiem przed samotnością i odrzuceniem, a także strachem przed monotonną codziennością. Dzięki mnogości wydarzeń fabuła staje się zawiła i pełna emocji.
Historia ta i jedna decyzja niosą dla jej bohaterów poważne konsekwencje. Otwierają się rany sprzed lat, powracają wspomnienia i nieprzepracowane krzywdy, które wciąż bolą.
Bohaterowie są bardzo życiowi, ludzcy, z wadami, słabościami i zaletami, nie wiadomo, czego można się po nich spodziewać. Nie każdą z postaci polubimy. Nie wszystkie wątki zostały domknięte i wyjaśnione, zatem trzeba cierpliwie wyczekiwać kontynuacji.
"Zauroczenie" to słodko-gorzka, pełna wzruszeń, ciepła i dobrego humoru powieść o tajemnicach przeszłości, skomplikowanych relacjach rodzinnych, walce o dobro dzieci, zaufaniu, odwadze oraz obrazie związków z jego blaskami i cieniami. Życiowe prawdy i wartości w nich zawarte, skłaniają do głębszych refleksji. Dacie się zauroczyć?
Krystyna Mirek po raz kolejny udowadnia, że potrafi malować słowem codzienność w sposób niezwykle obrazowy i emocjonalny. Jej najnowsza powieść to poruszająca opowieść o tym, jak jedna, z pozoru drobna decyzja potrafi całkowicie odmienić życie wielu osób. Matylda Sawicka, bohaterka tej historii, decyduje się wynająć rodzinny dom samotnej matce. Nie wie jeszcze, że ta decyzja uruchomi lawinę wydarzeń, które odmienią życie każdego członka jej rodziny: męża, dorosłych synów oraz ukochanego psa Karo.
W życiu Matyldy i jej bliskich zaczynają się ujawniać skrywane emocje, dawne urazy, konflikty i napięcia. Autorka z ogromną wrażliwością i przenikliwością ukazuje złożoność relacji międzyludzkich. Porusza trudne tematy, takie jak zdrada, braterskie kłótnie, nadopiekuńczość rodzica czy nieprzepracowane traumy. W tle pojawia się także tajemnica starego domu i legenda o ukrytym złocie, która nadaje opowieści nutę przygody i tajemniczości.
Krystyna Mirek tworzy bohaterów pełnych sprzeczności i autentycznych emocji. To osoby, które się gubią, popełniają błędy, ulegają złudzeniom, ale mimo tego próbują odnaleźć miłość i wewnętrzne ukojenie. Autorka przypomina, że życie pisze różne scenariusze, a ludzie często pokazują tylko jedną twarz, skrywając swoje prawdziwe intencje. Nie wszyscy, którzy wydają się przyjaciółmi, działają na naszą korzyść.
To historia, która przeplata w sobie codzienne dramaty z czułością, nadzieją i delikatnym humorem. Pojawia się również zauroczenie, które łatwo pomylić z miłością, a konsekwencje tej pomyłki mogą być bolesne. Nawet pies Karo, który zakochuje się po raz pierwszy, pokazuje, że warto walczyć o to, co naprawdę ważne.
Powieść porusza, skłania do refleksji i daje czytelnikowi poczucie, że mimo trudnej przeszłości i życiowych błędów każdy może odnaleźć nowy początek. To ciepła, wzruszająca i pełna mądrości książka o miłości, przebaczeniu, rodzinie i nadziei. Zostaje w sercu na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
•• Czasem jedna pozornie drobna decyzja może zmienić los całej rodziny. ••
▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️
🌸 Matylda Sawicka nie zdaje sobie sprawy, czym ryzykuje, kiedy postanawia wynająć pewnej samotnej mamie dom swoich rodziców. Jedna decyzja, która wywoła niemałe zamieszanie w życiu jej dwóch dorosłych synów, męża, a nawet psa. Kobieta, którą wpuściła do ich rodzinnego domu sprawi, że zauroczenie odbierze im rozum i wywoła rozterki, z którymi będą musieli zmierzyć się bohaterowie tej powieści. Czy Jakub, Kacper, Matylda i Ignacy będą umieli podjąć właściwe decyzje? Czy tylko Karo, ich piękny pies, który zakochał się po raz pierwszy w życiu, wie, jak się walczy o miłość?🌸
Prawda jest taka, że pomimo tego braku oryginalności książka „Zauroczenie” bez reszty mnie wciągnęła. Akcja skonstruowana jest w taki sposób, że czyta się ją zaskakująco płynnie. Czytałam tę książkę tak, jakby kompletnie nic innego się nie liczyło i w życiu bym nie przypuszczała, że jakakolwiek historia, aż tak mnie pochłonie. Autorka w tak ciekawy i zajmujący sposób splotła ze sobą momenty pełne dramatyzmu, wzruszenia i humoru, że całość skomponowała naprawdę dobrą, pozbawioną nudy lekturę.
Ta prawdziwość, ten brak przerysowania, sprawia, że powieść Krystyny Mirek odbiera się odrobinę osobiście, dzięki czemu ta książka jeszcze bardziej przemawia do czytelnika. Kiedy ma się świadomość, że nie jest to opowieść wyidealizowana, a najzwyczajniej w świecie taka, która mogła przydarzyć się każdemu.
Autorka wyciągnęła z treści to co najlepsze i zapewniła mi masę niezapomnianych wrażeń. Historia zawarta w książce „Zauroczenie” uświadamia, że każdy z nas może zbłądzić. Bohaterowie zostali stworzeni z krwi i kości, każdy z nich popełnia błędy i ukrywa swoje demony. Niepewni swych decyzji miotają się przez brak pewności. Można by pomyśleć, że te historie stworzyło samo życie.
Krystyna Mirek zabiera czytelników w emocjonalną podróż, wprowadzając nas w sam środek rodzinnego dramatu, który zaczyna się od decyzji Matyldy Sawickiej o wynajęciu rodzinnego domu samotnej matce. To jedno działanie uruchamia lawinę wydarzeń.
Zamiast klasycznej historii miłosnej, Mirek przedstawia opowieść o konsekwencjach niepozornych wyborów. Wraz z pojawieniem się Emilii - kobiety o ujmującej urodzie, wzbudzającej fascynację u mężczyzn, a nieufność u ich partnerek - atmosfera w domu Sawickich zaczyna gęstnieć. Autorka trafnie ukazuje, jak zauroczenie potrafi zaburzyć zdrowy rozsądek.
Nie sposób jednak nie zauważyć pewnych mankamentów. Bohaterowie często mnie denerwowali, a część ich decyzji wydawała się nielogiczna, wręcz infantylna, nieadekwatna do ich wieku i życiowego doświadczenia; co może drażnić bardziej wymagającego czytelnika. Takie wykreowanie postaci nie wynika jednak z braku kunsztu pisarskiego autorki. Przeciwnie - choć zachowania postaci potrafiły mnie zirytować, były one eutentyczne. Po zakończeniu lektury naszła mnie refleksja, że przecież często osobiście znamy w naszym otoczeniu osoby, a nawet całe rodziny, których fundamenty są na tyle kruche, że byle wstrząs może zachwiać ich strukturą. Dlatego chciałabym tu podkreślić, że mimo tego mankamentu, książka zawiera kilka trafnych spostrzeżeń na temat związków, zaufania i komunikacji w relacjach.
"Zauroczenie" to opowieść o tym, jak łatwo wprowadzić zamęt w pozornie poukładanym świecie i jak wielką siłę mają emocje. To historia z nutą ironii, czułości i refleksji, która - mimo pewnych wad - może trafić do tych, którzy cenią sobie powieści obyczajowe z dramatycznym rysem i niedopowiedzianym zakończeniem. Dlaczego niedopowiedzianym? Ponieważ niektóre wątki pozostają nierozwiązane i z pewnością zasługują na kolejną część.
Coż Wam wiele powiem – „Zauroczenie” mnie po prostu zauroczyło. Tosię cudownie czyta… miałam wrażenie, że ta historia dzieje się gdzieś obok mnie, że jestem jej częścią, że znam tą rodzinę doskonale i że nawet do niej po części należę. To było tak bardzo życiowe… Pełna niedopowiedzeń i strachu, ale i miłości która nie ma końca. Rodzina to dla mnie najważniejsza rzecz na świecie, podobnie jak dla bohaterów tej powieści, niestety czasami zdarzają się sytuacje, które nas od siebie oddalają. To opowieść o wybaczeniu ale i o próbie zrozumienia tej drugiej osoby, o najpiękniejszej z więzi, o uczuciu czystym i bardzo prawdziwym. Pełna zwrotów akcji, chichotów losu, mnóstwo tutaj dobrego humoru, ale i wzruszeń i łez. Tę pozycję napisało samo życie, autorka zawarła w niej wiele ważnych i pięknych prawd. Bardzo polubiłam się z bohaterami tej powieści, mam wrażenie że są niezwykle prawdziwi, pełnokrwiści i ludzcy, nie do końca wiadomo czego można się po nich spodziewać, zaskakują i to jest tutaj chyba najcudowniejsze. Ten wymowny tytuł opowiada o tym, jak trudno czasem odróżnić zauroczenie od prawdziwej miłości. O tym że każda decyzja przynosi ze sobą określone skutki, o tym że czasami miłość nie wystarcza. I wreszcie o tym że są takie relacje, takie sprawy i tacy ludzie o których należy walczyć do samego końca. Jakże się cieszę, że to początek mojej przygody z tymi miejscami i bohaterami, z przyjemnością powrócę na karty tej opowieści.
[współpraca reklamowa] Poznajemy historię od głowy rodziny - Matylda Sawicka wychowuje swoich dorosłych synów Jakuba i Kacpra razem ze swoim partnerem Ignacym. Bracia nie pałają do siebie sympatią. Między nimi powstała przestrzeń przez kobietę o imieniu Laura. Teraz mężczyźni mają swoje dziewczyny Zosię i Zuzię. Czy są szczęśliwi? Rodzina Sawickich i ich otoczenie daje nam nieprzerywany wachlarz emocji. Zauroczenie, zazdrość, chciwość, zdradę, nieuczciwość i prawdziwa miłość, a to wszystko przy wielkich niedopowiedzeniach i bezpodstawnych oskarżeniach. Ta książka jest nieodkładana! Kiedy do tego Klanu dołącza samotna matka - Emilia z dwoma córeczkami z naprawdę dziwną-ambitną matką - Ada literaturą staje się jeszcze bardziej zakręcona! Każda osoba ma swoje przemyślenia i odczucia z wieloma bardzo się zżyłam i przeżywałam ich losy! Nie są to postacie, które wszystkie się darzyło sympatią, ale w ich szarej egzystencji odnajdujemy ludzi z krwi i kości i po prostu chcemy wiedzieć czy dla każdego jest pisane szczęśliwe zakończenie? Jedno jest pewne! Tylko Karo - pies Sawickich wie jak walczyć o miłość! Ps. Do tego wszystkiego mamy tajemniczy skarb ukryty w starym domu Sawickich, naprawdę nie mogłam się oderwać! I książka ma duży plus u mnie za wydanie, uwielbiam duża czcionkę!
Pani Krystyna Mirek po raz kolejny oddaje w ręce czytelnika piękną i pełną emocji historię o dwóch braciach i czterech kobietach. „Zauroczenie” to książka, która porwała mnie swoja lekkością od samego początku. Matylda, matka dwóch już dorosłych synów przyjmuje do domu po swoich rodzicach Emilkę z dwójką dzieci. Gdy młoda kobieta pojawia się w rodzinie, zmienia się wszystko. Jakub i Kacper, to bracia, którzy od lat nie rozmawiają ze sobą. Podzieliła ich miłość do jednej kobiety. Dzisiaj w życiu obu panów pojawiają się dziewczyny. Czy i tym razem historia może się powtórzyć? Przekonacie się sami. „Zauroczenie” to książka idealna na wieczór po ciężkim dniu. Jest lekka i przyjemna, a bohaterowie potrafią dostarczyć wielu emocji. Autorka napisała te książkę w taki sposób by nie zanudzić zbyt rozwleczonymi opisami relacji bohaterów. Akcja tutaj jest dość szybka i płynna. Poprowadzona tak, że czytelnik nie potrzebuje wielu opisów by zrozumieć co dzieje się lub działo się pomiędzy bohaterami. Dzięki czemu przez książkę wręcz płynie się. „Zauroczenie” to powieść o młodzieńczej miłości i tej dojrzałej. O samotnym macierzyństwie, trudnych wyborach i o relacjach w rodzinie. Jest to książka, którą polecam każdemu, kto ma ochotę na coś lekkiego do poczytania.
"Można coś zrobić pod wpływem impulsu, ale życie zawsze daje szansę, by się wycofać. Taki moment na zastanowienie. On jest. Trzeba go tylko zauważyć i wykorzystać. Zła decyzja rzadko zostaje podjęta w jednym momencie. Zwykle jest sumą wielu złych mikrodecyzji, które prowadzą do katastrofy. "
W książce poznamy Matyldę, kobietę, która z pozoru wiedzie szczęśliwe życie, ma kochającego męża i dwóch dorosłych synów. Mieszka na przedmieściach w domku jednorodzinnym i jednocześnie sprawuje pieczę nad rodzinnym domem, który z czasem zamierza przekazać dzieciom. Pewnego dnia z prośbą o pomoc dla swojej dorosłej córki, zwraca się dawna znajoma Matyldy, Ada. Wykorzystując dobroć kobiety, prosi ją o wynajem niezamieszkałego domu na jakiś czas, póki dziewczyna nie stanie na nogi. I ta jedna nieprzemyślana decyzja, wpłynie na losy całej rodziny.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Krystyny Mirek, ale z pewnością nie ostatnie. Książka to powieść obyczajowa, ale taka naprawdę słodko- gorzka. Pokazująca trudy codzienności, bez owijania w bawełnę. I jak to w życiu bywa, uśmiechy, troski, radości i rozczarowania. Z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnej części.
Powieść pełna toksycznych bohaterów, którzy dzielą się swoimi trującymi myślami z czytelnikiem. Dostajemy potężną dawkę przypomnienia, jak zakłamani i egoistyczni są ludzie wokół. Sięgałam po książki Mirek, bo niosły ukojenie, umacniały pogodę ducha, emanowały ciepłem i optymizmem. Niestety nie tym razem.
The book is quite enjoyable. I listened to it in the background while doing my everyday chores. It may not be outstanding, but it can definitely provide a good source of entertainment. To be honest, towards the end of the book I was even intrigued to see how everything would unfold, and I think I’ll pick up the next part 😃