Diabeł nie śpi z byle kim.. Prokurator Amelia Wilska budzi się pobita i uwięziona w nieznanym miejscu. Ze ścigającej sprawcę nieustępliwej prawniczki stała się zdobyczą. Sytuacja wydaje się patowa, a czasu na ratunek niewiele. Jednak jej mąż Szymon nie zamierza się poddać. Sił doda mu furia, dzięki której stanie się mścicielem. Bo czas pomsty już nadszedł! To trzecia część bestsellerowej serii o prokurator Amelii.
Mega krindzówa z tym jak Zuzka mówi że jej trauma sprawiła że szybciej wszela w dorosłość i dlatego spotyka się z 8 lat od niej starszym facetem- będąc 16 latką. I jakby czaje że ona sama z siebie może tak myśleć, ale to że jej środowisko pozwala jej na to, jest poje***e. I nawet samo to że jej chłopak jest nią zainteresowany w romantycznym kontekście jest mega podejrzane. Mam 23 lata- więc on jest ode mnie rok starszy, ale nie widzę żadnego argumentu który mógłby mnie przekonać do spotykania się z kimś kto ma 16 lat. Nawet jeśli jest to legalne, i nawet jeśli 16 latka byłaby mega dojrzała- to nadal jest niesamowita przpaść między nią, a 24latkiem. Czaje że mógłby zobaczyć że potrzebuje pomocy i się znia zaprzyjaźnić, porozmawiać itp, ale on jako dorosły powinien być bardziej ogarnięty niż wchodzenie w związek z tak młodą osobą.
I rozumiem że jest to fikcja literacka, ale mam wrażenie że poprzez nastawienie innych osób w książce do ich związku, takie zachowanie jest normalizowanie. W książce są bardzo minimalne głosy sprzeciwu wobec tego zwiasku- ze strony ojca, a i one nikną po krótkiej rozmowie. Jest to opis bardzo patologicznej sytuacji, i miałabym nadzieję że zostanie to podkreślone. Nawet poprzez np: wypowiedź/przemyślenia pobocznego bohatera.
Kolejnym moim problemem jest nierealsistyczność erotycznych opisów. Nie jestem fanką takich scen, ale jak już je pisać to chociaż realistycznie. 'Piersi rozmiaru dojrzałego melona' wydają mi się nieprawdopodobne i kogoś o wysportowanej figurze i bez operacji.
Bohater rozciął sobie palec i pojawiła się 'kropelka krwisto czerwonej substancji' - zamiast 'kropelka krwi', czuje się jakby autorka musiała wyrobić ilość słów na rozprawce w szkole. W ksiażce niestety jest kilka takich zbędnych lingwistycznych smaczków, co daje mi wrażenie że nie było za wiele osób przykładajacych się do procesu wydawniczego.
Trochę już nie rozumiem, po co ciągnąć ten cykl. Dosłownie 10% tej książki domyka wątki, reszta mogłaby być częścią zupełnie innej książki i nic by to nie zmieniło. Zaczyna się odcinanie kuponów? Dwie pierwsze książki były świetne, ale w tym momencie chyba skończyły się pomysły, co i jak dalej robić.
Hmm... Dziwna to seria. Dużo się dzieje. Przynajmniej w 2 i 3 tomie. Historia ciekawa. Natomiast jest mnóstwo wątków, ale one są posklejane raczej niż połączone. Sytuacje dziwnie się zadziewają. Końcówka znów jest za szybka. To byłaby całkiem niezła seria, gdyby miała dobrze przemyślaną strukturę.
Trzeci tom dłuży mi się niesamowicie i nawet Filip Kosior nie jest w stanie go uratować. Przez całą książkę wszyscy szukają Amelii i nie mogą znaleźć. Ciekawe jest to, że z 10 rozdziałów wcześniej policja dowiedziała się o prawdopodobnym miejscu jej pobytu, ale jakoś nic nie robi, dopiero Szymon sam musi tam pojechać, żeby reszta zawlokła tam swoje tyłki. A wątek poboczny z kobietą oskarżoną o zabójstwo męża. Kurcze, bardziej nie dało się tego przekombinować.