Prozę i poezję Catellego charakteryzuje wyszukany styl, rytmiczność i złożona składnia. Catelli poprzez język, składający się z rozgałęzionych metafor i symboli, rzuca światło na małe, z pozoru nieistotne rzeczy. W swojej twórczości, eksperymentując z formą, porusza takie tematy, jak ucieczka od codzienności, cielesność, a także odległość dzieląca miejsca, dni i ludzi.
Geografie, horyzonty, przyloty, kierunki, rozproszenia śladami podróży w nieuchwytnej sieci map – tak można określić zawartość zbioru, który wydaje się literackim komentarzem do nomadyzmu i filozofii włóczęgostwa. Catelli opowiada o wykorzenieniu i odnajdowaniu sensu w samotności oraz niekończącej się podróży, przemieszczaniu, które stało się sposobem życia społeczeństwa.
Catelli jest wszędzie: na opustoszałych placach, wąskich uliczkach i pustych dworcach. Jest w odjeżdżającym w daleką podróż pociągu, gdzie zza szyby obserwuje uciekające krajobrazy. Na dwudziestolecie Portu Literackiego, nakładem Biura Literackiego, wyszły Geografie – zbiór opowiadań włoskiego pisarza.
Geografie zdarzeń, geografie miejsc, geografia ludzkiego umysłu – tym jest jedyny wydany po polsku zbiór opowiadań Giovanniego Catellego, współczesnego włoskiego poety i prozaika, prawnika z wykształcenia, wykładowcy z zamiłowania. Kontemplatora (martwej) natury, z wyboru. Catelli jako cichy obserwator zachowuje na kartkach papieru impresje zdarzeń, zatrzymuje w bezruchu ich sekwencje, spoglądając na nie z innej perspektywy, przeszywając je niemal na wskroś. Dużo jest u niego bezpośrednich zwrotów do adresata („Chodź”, „Porozmawiajmy”), doznań przeżywanych w pierwszych osobach liczb pojedynczej i mnogiej, retrospekcji.
Pisarz balansuje na granicy prozy i poezji, z obu czerpiąc inspiracje. Geografie pełne są wyszukanych porównań, zgrabnych metafor, niecodziennych eufemizmów i bogatej symboliki, zaklętych w formie krótkich opowiadań. Bogactwo opisów i natężenie epitetów zdaje się momentami czytelnika przytłaczać. Barokowy styl Catellego, jego poetyckość i językowa finezja, jednych może zmęczyć, innym natomiast zapewni niepowtarzalne, estetyczne doznania.
Nie jest to proza łatwa. W gąszczu miejsc i w plątaninie impresji brakuje logicznego ciągu zdarzeń. Catelli nie nazywa miejsc – jego geografia ma inny wymiar, mentalny. Punktem wspólnym opowiadań jest postać narratora, który łączy prezentowane w nich miejsca siatką wspomnień. Miejsca - bowiem w Geografiach brak jakichkolwiek historii, wszystkie opowiadania są pewnego rodzaju impresjami, iluminacjami zdarzeń dawno minionych. Pojedynczymi obrazami zapisanymi na kartkach papieru, okraszonymi luźnymi przemyśleniami ich autora i uczestnika jednocześnie.
W tej poetyckości Catellego, w strumieniu świadomości autora, w kłębowisku jego doznań, recepcji i refleksji, mamy czas na to, żeby zatrzymać się w miejscu i po prostu być. Powędrować uliczkami Pragi, nie niepokojeni przejść przez Plac Rewolucji, by następnie wsiąść do pociągu jadącego w nieznanym kierunku. Powolni, spokojni, uzbrojeni jedynie we własne myśli.