Opowieść o transformacji i dojrzewaniu w obliczu zmian. O odwadze, jakiej wymaga zamykanie rozdziałów, i sile, którą możemy w tym odnaleźć.
Strata – nie tylko w wymiarze osobistym, ale też społecznym – to jedynie punkt wyjścia. To książka o tym, jak końce mogą stać się początkami, jak żegnanie tego, co już nam nie służy, otwiera przestrzeń na coś nowego. To zaproszenie do spojrzenia na swoje życie z innej perspektywy. Co żegnam? Co chcę przywitać? Jak zrobić miejsce na to, co zdrowsze, mądrzejsze, pełniejsze? I jak mogę świadomie kształtować swoją przyszłość?
To przewodnik po zmianie – napisany z czułością, ale i z determinacją, by spojrzeć w oczy temu, co nieuniknione.
Książka o niczym i o wszystkim, na pewno nie adekwatna do opisu i tytułu.. autorka chciała wyrazić swoje przemyślenia i poglądy, taki zrzut myśli na papier. Nie polecam!
Ta książka to zupełnie coś innego niż wynikałoby z opisu i jest to miks różnych przemyśleń dot. życia, ekologii oraz instrukcji jak facylitować kręgi - dość zaskakujące zestawienie.