”Det gäller den där förbannade gamla mordhistorien … och det är inte utan en viss oro som jag griper mig an saken.”
Kommissarie Asunander, reumatisk och tillbakadragen, bor numera på ett välskött äldreboende i den muromgärdade staden Visby, och för anteckningar om ett trettio år gammalt fall som antingen rörde sig om ett mord eller ett märkligt försvinnande. Ouppklarat hursomhelst. Egendomliga omständigheter – till exempel ett par avkortade lillfingrar och ett fynd på den gotländska landsbygden – väcker liv i den bisarra historien om Harry Krona och Marlene Horwath. Vad var det egentligen som hände, och varför?
Gunnar Barbarotti och Eva Backman, på väg mot pensionen och ett lugnt liv på norra Gotland, dras motvilligt in som hjälpredor åt sin gamle chef i dennes efterforskningar. Med insatser som ska visa sig vara högre än någonsin.
”Det finmaskiga nätet” är den sista boken om paret Barbarotti–Backman.
Håkan Nesser is a Swedish author and teacher who has written a number of successful crime fiction novels. He has won Best Swedish Crime Novel Award three times, and his novel Carambole won the Glass Key award in 2000. His books have been translated from Swedish into numerous languages.
Håkan Nesser was born and grew up in Kumla, and has lived most of his adult life in Uppsala. His first novel was published in 1988, but he worked as a teacher until 1998 when he became a full-time author. In August, 2006, Håkan Nesser and his wife Elke moved to Greenwich Village in New York.
Lubię powieści, w których niewyjaśnione sprawy sprzed lat wypływają na powierzchnię, by zburzyć spokój tych, którzy zdążyli już poczuć się bezkarnie. A jeszcze bardziej cenię te, w których śledztwa prowadzą emerytowani policjanci czy agenci wywiadu (jak choćby w cyklu „Czwartkowy Klub Zbrodni” Richarda Osmana czy „Klub Martini” Tess Gerritsen). „Sieć o drobnych oczkach” Håkana Nessera wpisuje się w te założenia idealnie, to kryminał, w którym akcja toczy się spokojnie niczym życie na emeryturze - oczywiście do czasu…
W ostatnim tomie serii z komisarzami Gunnarem Barbarottim i Evą Backman wracamy właśnie do takiej pogrzebanej przed niemal trzydziestu laty sprawy, która wciąż uwiera ich byłego szefa, emerytowanego komendanta pionu kryminalnego. Przebywający w domu spokojnej starości Asunander, niczym Sherlock Holmes, ma swoją Panią Watson. To ona pomaga mu spisywać zawiłą historię sprzed lat, a ich wypełnione błyskotliwymi spostrzeżeniami dialogi są równie zajmujące, co u duetu słynnych detektywów. Również Gunnar i Eva, rozpoczynający emeryturę w wymarzonym domu na Gotlandii, dają się wciągnąć w to śledztwo. Nie da się ukryć, że Asunander potrafi wzbudzić ciekawość i zbudować napięcie, a nasi bohaterowie chyba nie są jeszcze do końca gotowi na całkowity stan spoczynku.
Zmieniające się perspektywy i linie czasowe, sięgające lat dziewięćdziesiątych ubiegłego i dwudziestych obecnego wieku, początkowo wprowadzają do tej historii elementy intrygujące, a nawet szalenie dziwne. Z czasem jednak, gdy z chaosu zaczyna wyłaniać się prawda, robi się coraz bardziej niebezpiecznie. Komu zależy, by niektóre tajemnice pozostały nieodkryte? I dlaczego?
Szkoda rozstawać się z tak świetnie wykreowanymi bohaterami jak Eva i Gunnar, partnerami w pracy i w życiu, ale kiedyś i im należy się zasłużony odpoczynek. Autor zdecydował, że ta część będzie, jak sam pisze, „zapewne ostatnia”. Czy tym samym zostawia sobie mimo wszystko uchyloną furtkę? Przyznaję, że przyjęłabym taką wieść z zachwytem, bo polubiłam tę parę i łączącą ich relację, w której nie brak wzajemnego szacunku i humoru.
Miałam wrażenie, że w tej części mniej było mroku, a więcej światła wynikającego z ciepła relacji i niepozbawionych humorystycznej ironii rozważań o przemijaniu. I to też uczyniło z tego tomu dość sentymentalne, ale i bardzo satysfakcjonujące pożegnanie.
Jeśli nie zaczęliście jeszcze przygody z tym cyklem, to mam dla Was dwie znakomite wiadomości: po pierwsze jest on już dostępny w komplecie, więc unikacie wyczekiwania na kolejne części, a po drugie każdy tom możecie czytać niezależnie, bo dotyczy odrębnej sprawy kryminalnej. Zachęcam jednak do lektury od samego początku, by przyjrzeć się pięknie ewoluującej relacji bohaterów, która daje tyle samo frajdy, co same śledztwa.
„Sieć o drobnych oczkach” stanowi dziesiąty, a jednocześnie ostatni tom szwedzkiego cyklu kryminalnego o inspektorze Gunnarze Barbarottim. Choć jest to dopiero druga książka z tej serii, z którą miałam styczność, to czuję ogromną potrzebę nadrobienia poprzednich. Z pewnością fakt posiadania kompletnej już serii, bez potrzeby oczekiwania na kolejne tomy będzie stanowił ogromną zaletę dla niecierpliwych czytelników🤭
Backman i Barbarotti są już emerytowanymi specjalistami, którzy żegnając się z pracą zawodową zamierzają spędzić spokojne lata na Gotlandii. Wbrew sobie zostają jednak skonfrontowani z pewną sprawą sprzed lat, ryzykując wszystko. Historia z tego tomu kojarzyć się może poniekąd z rodzinnymi spiskami, w których mamy wielopoziomową intrygę, a w celu jej rozwiązania należy prześwietlić każdego członka familii kilka pokoleń wstecz 🕵️ Analizując zapiski starszego pana mieszkającego w domu opieki dla seniorów i grzebiąc głęboko w sekretach niewypowiedzianych od pokoleń, duet emerytowanych policjantów wkracza w świat arcydziwnej opowieści. Nesser po raz kolejny przeprowadzi nas przez swoją narrację zmieniając perspektywy i linie czasowe cofając się aż do lat sześćdziesiątych, sukcesywnie przybliżając się i przeplatając z wydarzeniami toczącymi się obecnie. Intryga jest szalenie pokręcona, mnogość bohaterów momentami przytłacza, a celowość odkopywania tych dram wyjątkowo zaskakuje.
Ten tom był w moim odczuciu mniej mroczny od poprzedniego, jednak emanowało z niego ciepło wieloletniej, głębokiej relacji między głównymi bohaterami oraz humorystyczny wydźwięk. Sentymentalna podróż została domknięta w sposób refleksyjny, uderzający w tematykę przemijania. Historia nie jest brut4lna, krw4wa i ociekająca prz3mocą. To raczej detektywistyczna podróż w głąb skrupulatnie uknutych intryg na miarę Sherlocka Holmesa, albo serii o Susan Ryeland Anthony’ego Horowitza.
Det får bli en svag fyra. Skriven med gott humör. Nesser är duktig på att lyfta fram djupt ensamma människor och som kontrast får en radarparet Gunnar Barbarotti och Eva Backman. Därtill i denna bok mycket av Kallin och Asunander. Och I förbifarten ett Nesserskt lustmord på en nitisk skatteutredare... Därtill lyfter Reine Brynolfssons inläsning boken. “Uppväxt sittande på kanten av en skittunna gäller det att inte hoppa åt fel håll.”
En historia som inte riktigt grep tag i mig på samma sätt som Nessers historier brukar. Inledningen var långsam och plottrig och på slutet gick allt väldigt fort.
Jag är kluven! En så pass tunn bok borde jag knäckt fort men först hade jag svårt att komma in i den, sen på slutet tyckte jag inte att den fångade mig nog mycket för att jag skulle lyckas hålla mig vaken. Men där emellan så hade den en massa kvaliteter à la Nesser så jag ser fram emot att läsa om den någongång och kanske då få mer ut av den.
Sista delen i serien kring Barbarotti och inte den bästa. Kanske bäst att det är slut med serien. Trots att jag verkligen uppskattar Nessers skrivstil blev det väl lite för mycket humor och bisatser.
Fabuły w tej serii bywają naciągane, a dialogi rozwlekłe, pełnie dygresji, trochę jakby autorowi płacili od słowa, a nie od sensu, ale niech tam, lubię bohaterów i lubię klimat tych książek.
En stark fyra! Barbarotti och Eva går i pension på Gotland. Jag blir inte så lite sugen att flytta dit! Där bor även deras tidigare chef Asunander som börjat nysta i ett kallt fall, och drar med sig de nyblivna pensionärerna i utredningen. En välskriven Nesser bok - kanske lite väl kort. Tråkigt nog den sista boken om Barbarotti, och Nesser förklarar varför i sina slutord.
Komisarz Asunander był swego czasu bardzo doświadczonym policjantem. Dziś jest starszym panem, który mieszka w domu opieki dla seniorów. Jednak praca nigdy z niego nie wyszła. Wciąż prowadzi zapiski z pewnego morderstwa bądź zaginięcia, które miało miejsce 30 lat temu. Pewne okoliczności sprawiają, że mężczyzna wraca do tej sprawy. Do śledztwa Asunander angażuje swoich byłych pracowników. Wiąże się to z pewnym ryzykiem.
✨
Z tego, co się dowiedziałam, jest to 10ty i ostatni tom z cyklu. Skandynawski kryminał jest specyficzny, ale jak mało który ma ten wyjątkowy mroczny klimat.
Nie ma tutaj nagłych zwrotów akcji. Wszystko dzieje się niespiesznie, ostrożnie. Mamy bardzo skrupulatnie prowadzone śledztwo i bardzo rozbudowaną charakterystykę bohaterów. Stopniowo odkrywamy kolejne zagadki.
Osobiście lubię historię, kiedy sprawy sprzed lat nagle zostają wyjęte na stół. Sposób, w jaki dochodzi się do prawdy bardzo mnie interesuje. Fajnie się czyta o tym, jak i co się kiedyś stało, że doszło do tej czy innej tragedii.
Perspektywy się tutaj zmieniają. Są też zmienne linie czasowe, co wiem, że nie każdemu się podoba ale w takiej historii jest to niezbędne.
Jedyny minus dla mnie to dialogi. Troszkę zbyt długie jak dla mnie.
"Sieć o drobnych oczkach" Håkana Nessera to dziesiąty tom serii kryminalnej o inspektorze Gunnarze Barbarottim, który wraz ze swoją partnerką Evą Backman przygotowuje się do emerytury. Zanim jednak oboje zakończą zawodową karierę, zostają wciągnięci w niewyjaśnioną sprawę sprzed trzydziestu lat, a dotyczy ona m.in. pewnego mężczyzny, który zgłasza się na policję twierdząc, że zabił żonę, choć nic na to nie wskazuje.
Nesser prowadzi akcję w spokojnym, wyważonym rytmie. To nie jest kryminał oparty na gwałtownych zwrotach akcji czy spektakularnych scenach, lecz historia skłaniająca do refleksji nad psychiką postaci i ich moralnymi wyborami.
Autor pozwala czytelnikowi uczestniczyć w kolejnych etapach śledztwa, jednocześnie kreśląc wyraziste psychologiczne portrety ofiar i potencjalnych sprawców. Dzięki temu powieść motywacje bohaterów stają się bardziej zrozumiałe i wiarygodne.
"Sieć o drobnych oczkach" to klasyczny, stonowany kryminał, w którym większą rolę odgrywają psychologia i analiza niż sensacja oraz brutalność.
Zrobił to – Nesser zakończył serię o Gunnarze Barbarottim. Całkiem zgrabnie i ciekawie. Choć lektura nie wciąga od razu, dalej jest lepiej, a nawet jakby trochę żywiej, niż zazwyczaj u Nessera. A w ogóle - moim zdaniem lepiej, niż poprzednim razem. Ale teraz… chętnie przeczytałbym coś innego, nowego od tego Autora i… mam nieodparte wrażenie, że bohaterowie tej serii… też.
En svag, men trots allt, fyra. En lite rörig start men stigande tempo, ökat Barbarotti/Eva Beckman-fokus, Nessers fantastiska språk och humorkryddade formuleringar stabiliserar betyget. Sista Barbarotti enl egen utsago. Ser fram emot nästa ”figur”.
Som alla Nessers böcker både välskriven och intressant. Människor och miljöer är bra. Lite svårt att frigöra mig från den osympatiske författaren. Annars hade det blivit fem stjärnor
"Måske Barbarottis sidste sag" indledes bogen med, og den sætning var stemningssættende for mig, som lyttede til den med melankoli og lidt uro - men dog flest smil. Både titel og plot er Nessers nik til det første bind med Van Veeteren, og det er altsammen bare hyggeligt, gådefuldt og intelligent. Karakterernes betragtninger om livet og samfundet, og så meget liv i bipersonerne. Lidt avanceret plot, som krævede lidt spolen-tilbage i lydbogen, som er læst op af Torben Sekov, lige som det skal være.
ännu en Nesser utläst, tror nog jag har läst de flesta. ibland är det skönt med lite old school deckare, som är närmare pusseldeckare än gängvåld. dessutom gillar jag hans språk väldigt mycket.