🌧️🛟 Katastrofa Heweliusza Katarzyny Janiszewskiej to książka, która nie tylko rekonstruuje jedną z największych tragedii polskiej żeglugi, ale również rozprawia się z mitem wygodnych narracji tworzonych tuż po katastrofie. Autorka z ogromną wrażliwością, a jednocześnie reporterską precyzją, prowadzi czytelnika przez noc, w której Bałtyk odebrał życie pięćdziesięciu pięciu osobom, pozostawiając ich bliskich w rozpaczy, a opinię publiczną w szoku. Janiszewska unika sensacji – zamiast tego proponuje opowieść gęstą, emocjonalną i boleśnie prawdziwą.
🌧️🛟 Główne wrażenie, jakie zostawia ta książka, to poczucie niesprawiedliwości. Autorka przypomina, jak szybko wskazano winnych, zanim w ogóle zdążono zrozumieć, co naprawdę doprowadziło do tragedii. Oskarżeni zostali ci, którzy zginęli na służbie – kapitan i załoga, obciążeni zarzutem błędnych decyzji i rzekomej niekompetencji. Tymczasem kulisy funkcjonowania Heweliusza, jakie Janiszewska rekonstruuje, budzą grozę: fatalny stan techniczny, powtarzające się usterki, niepokojące sygnały od załogi ignorowane przez armatora. Trudno pozostać obojętnym, gdy czytelnik widzi, jak bardzo system zawiódł ludzi, którzy ufali, że statek, którym pracują, jest choć minimalnie bezpieczny.
🌧️🛟 Największą siłą tej opowieści jest balans między faktami a warstwą fabularyzowaną. Janiszewska zapowiada, że część wydarzeń to rekonstrukcje, domysły i literackie wyobrażenia tego, jak mogły wyglądać ostatnie godziny promu. Nadaje to książce dramaturgii i sprawia, że tragedia staje się bardziej namacalna, bliższa emocjonalnie. Jednocześnie nie traci ona wiarygodności – fikcja służy tu przede wszystkim wydobyciu człowieka z suchych raportów i protokołów. Zginęli realni ludzie, którzy mieli marzenia, plany, rodziny. Autorka oddaje im głos, choćby już nie mogli go zabrać sami.
🌧️🛟 To, co może budzić dyskusje, to właśnie ta hybrydowa forma. Wśród czytelników reportażu znajdą się tacy, którzy oczekują bezwzględnej faktografii, inni natomiast docenią emocjonalne pogłębienie historii. Janiszewska nie udaje dziennikarki śledczej – buduje raczej opowieść o tym, jak wygląda tragedia widziana z wielu stron: rodzin ofiar, członków załogi, ekspertów, a także zwykłych ludzi, których poruszył ogrom katastrofy. To książka, która pozwala poczuć, jak cienka bywa granica między rutyną codziennego rejsu a katastrofą, którą nikt nie zdołał powstrzymać.
ㅤ
🌧️🛟 Autorka nie boi się również mówić o mechanizmach odpowiedzialności, a właściwie o ich braku. O tym, jak wygodnie było zrzucić winę na tych, którzy nie mogli się już bronić. O tym, jak polityczne i ekonomiczne interesy potrafią zagłuszyć prawdę, nawet jeśli kosztuje to pamięć o ludziach. W tym wymiarze książka Janiszewskiej działa jak wyrzut sumienia – pyta, dlaczego pozwolono Heweliuszowi wypływać, choć powinien być już dawno wycofany ze służby.
ㅤ
🌧️🛟 Katastrofa Heweliusza to poruszająca, uczciwa i emocjonalnie wymagająca lektura. Katarzyna Janiszewska stworzyła opowieść, która nie tylko przypomina o tragedii sprzed lat, ale też przywraca godność tym, których pamięć zbyt łatwo zamknięto w lakonicznych werdyktach. To książka dla tych, którzy lubią reportaż, ale też potrzebują w nim czegoś więcej – ludzkiego tła, emocji, dotknięcia tego, co niewidoczne w suchych archiwach. Trudna, ale potrzebna.