Jump to ratings and reviews
Rate this book

Katastrofa Heweliusza

Rate this book
Agonia frachtowca trwała trzy kwadranse, ostatecznego dzieła zniszczenia żywioł dokonał dwanaście minut po piątej nad ranem. W nocy z 13 na 14 stycznia Bałtyk pochłonął 55 ofiar. Osamotnili żony, osierocili dzieci, pozostawili po sobie pustkę w sercach bliskich i przyjaciół. Cały kraj wstrzymał oddech przytłoczony bólem i rozpaczą rodzin zmarłych.

Jednak by ratować interesy armatora, rzucono ich na pożarcie – w Izbie Morskiej ustalono, że zawinił kapitan, który źle manewrował statkiem i za późno wzywał pomocy, a także marynarze, którzy byli niekompetentni i mieli na uwadze wyłącznie swoje dobro.

Nikt nie mówił o tym, o czym powinno się głośno krzyczeć: o fatalnym stanie Heweliusza, złej stateczności, rozsypującej się przekładni i psujących się co i rusz silnikach. Lista błędów i nieprawidłowości była tak obszerna, że dziwić może jedynie fakt, że statek tak długo utrzymywał się na falach.

Niniejsza książka jest „reportażem fabularyzowanym“. Opisane w niej wydarzenia są oparte na faktach, jednak niektóre przedstawione w niej sytuacje i zdarzenia nie miały tak naprawdę miejsca, są jedynie autorską wizją tego, jak mogło być.

360 pages, Paperback

First published May 13, 2025

9 people are currently reading
55 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
36 (23%)
4 stars
78 (50%)
3 stars
36 (23%)
2 stars
5 (3%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 30 of 35 reviews
Profile Image for Zena.
802 reviews11 followers
January 17, 2026
Heweliusz wypłynął na powierznię! W ostatnim czasie powrócił jego temat: znakomity serial Netflix, liczne podcasty i książki. Los ofiar, ich rodzin, ostatnie godziny feralnego rejsu, historia samego promu ciągle bulwersuje, a proces mający ustalić przyczyny tragedii dosłownie oburza. Nic dziwnego, że pojawiają się rozmaite spekulacje - ukazane również w tym fabularyzowanym reportażu. Książka dosłownie porywa czytelnika, który (być może zna "obraz" tej katastrofy, bo obejrzal już film) z wielkim zaangażowaniem towarzyszy marynarzom i ich rodzinom zarówno przed, jak i w trakcie tego śmiertelnego rejsu. Opis procesu i dalszych losów bohaterów nie pozwala oderwać się od lektury. Wielki ukłon dla lektora za jego znakomitą interpretację.
Profile Image for Aleksandra Szranko.
862 reviews63 followers
May 27, 2025
4,5, bo to fabularyzowany reportaż i irytowały mnie zmienione nazwiska oraz nie wiem na ile końcówka (książki, nie historii — spoiler: reporterka Adela, podobnie jak jej informator, jest uciszana w dochodzeniu prawdy) jest fikcją, a na ile prawdą.
Profile Image for Maćkowy .
490 reviews140 followers
October 3, 2025
Bardzo dobry reportaż, chociaż jak dla mnie to nieco zbyt mocno zbeletryzowany i chyba niepotrzebnie autorka zdecydowała się na wprowadzenie postaci dziennikarki - rozumiem ten zabieg, jakoś trzeba było zrobić miejsce dla teorii spiskowych narosłych wokół tragedii, ale przed lekturą warto zapoznać się np. z książką Adama Zadwornego "Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku", lub z podcastem o Heweliuszu na kanale jutubowym "Katastrofy morskie", bo tam sprawa przedstawiona jest mniej emocjonalnie.
Profile Image for Aleksandra Gratka.
677 reviews68 followers
May 24, 2025
Zastanawialiście się kiedyś, jaki rodzaj śmierci jest najstraszniejszy? Pewnie każdy na swój sposób, ale dla mnie szczególnie utonięcie włącza różne lęki. Żywioł nie do okiełznania i człowiek, który wobec niego jest niczym. A co powiedzieć o rejsie promem, który miał ksywkę "Awareliusz", bo trudno już było zliczyć awarie, jakie się na nim zdarzały?

W 1993 roku byłam nastolatką, więc jak przez mgłę pamiętam doniesienia o katastrofie Heweliusza. Z narastającym niedowierzaniem i smutkiem czytałam więc to, co o historii pechowego promu miała do powiedzenia Katarzyna Janiszewska.

Autorka opisuje losy Heweliusza, ciągłe awarie, łatanie, części trzymające się na słowo honoru, tak naprawdę igranie z losem przy każdym wypłynięciu. Daje szansę na poznanie załogi, szczególnie kapitana Tomasza Dobrowolskiego, postaci na wskroś tragicznej. Jest oczywiście drobiazgowy opis katastrofy - szok, bieganina, pasażerowie bez kombinezonów, gasnąca nadzieja na ratunek. Czytelnik czuje, że życie straciło 55 niewinnych osób, często wyrwanych z głębokiego snu, pewnie nie do końca wiedzących, co się dzieje. Parę razy emocje chwyciły mnie za gardło, szczególnie przy opisie splecionych w ostatnim uścisku zwłok ojca i małej córeczki...
Później - reakcje żon marynarzy, którzy nie wrócili z rejsu, wreszcie proces, który miał ustalić, co tak naprawdę się wydarzyło, a stał się szukaniem kozła ofiarnego. Przesłuchania tych, którzy ocaleli (9 osób!), przeinaczanie faktów, dowody na tak wiele błędów podczas akcji ratunkowej - smutne to bardzo.

"Katastrofa Heweliusza" to reportaż fabularyzowany, a ja mam problem z takim gatunkiem. Gdy autorka trzyma się faktów, korzysta ze źródeł i dokumentów - wszystko ma dramaturgię i robi spore wrażenie. Gdy jednak puszcza wodze fantazji, coś dopowiada, wymyśla prawdopodobne dialogi, cóż, bywa różnie.

Nie wiem, czy Katarzyna Janiszewska odkrywa jakieś tajemnice związane z katastrofą, bo - jak wspomniałam - nie znałam wcześniej żadnych szczegółów. Z perspektywy czytelnika, dla którego ta historia była czymś nowym, uznaję lekturę za wciągającą. Odczuwa się też szacunek wobec tych, którzy zginęli i ogromny żal, bo tej katastrofy naprawdę można było uniknąć.
Profile Image for Kulturowa.Anihilacja.
383 reviews4 followers
June 4, 2025
Katastrofa Heweliusza, czyli zdecydowanie czarny dzień w historii Polski i właśnie za sprawą Katarzyny Janiszewskiej dane mi było poznać tę historię nieco głębiej niż dotychczas. Autorka stworzyła lekko fabularyzowany reportaż będący nie tylko rekonstrukcją katastrofy, to bardziej ukazanie tej historii od strony bardziej ludzkiego dramatu, który rozdziały toczyły się na długo po samym zatonięciu na, chociażby salach sądowych, czy w sercach ludzi.

W tej książce dochodzą do głosu ofiary tej katastrofy w postaci żon, dzieci i bliskim tych, którzy przypłacili życiem zatoniecie Heweliusza. Właśnie to ukazanie ludzkiego dramatu i tego jakie niósł za sobą konsekwencje, było dla mnie dużo bardziej bolesne niż sama rekonstrukcja wydarzeń, bo to ludzie za sprawą tej katastrofy przeżyli dramat, który w dużym stopniu nacechował ich życie.

Autorka podjęła się wyzwania ujawnienia przemilczanej prawdy, która jest nieco w kontrze do oficjalnej wersji, która wskazuje jako winnego katastrofy kapitana i załogę, równocześnie milcząc o opłakanym staniem technicznym promu, wadliwej dokumentacji i w zasadzie brakiem realnego nadzoru technicznego. Straszna jest trochę wizja, jak „korporacja” może znaleźć kozła ofiarnego i wykpić się z własnych win kosztem ludzi.

Autorka pozwoliła sobie na lekką fabularyzację scen, co na szczęście nie dodaje wydarzeniom sensacyjnego wydźwięku i nie przekracza granic wyczucia. Jednak najważniejsze, że ów fabularyzacja absolutnie nie zakłóca wiarygodności istoty problemu, a bardziej dodają nie emocjonalności.

Dla mnie ta książka jest mocna i przejmująca, dla mnie warto poznać tę historię od innej strony, bo to oprócz przestrogi na przyszłość także obnażenie bezlitosnego systemu i ukazanie prawdziwej wartości życia ludzkiego, gdy w grę wchodzą pieniądze i odpowiedzialność.
Profile Image for Londyneczka czyta.
127 reviews13 followers
May 23, 2025
Fantastyczny audiobook. Jakbym tak była!!!
Gdy katastrofa miała miejsce, byłam dzieckiem. Pamiętam to poruszenie. Dobrze było wrócić do sprawy i poukładać sobie kilka kwestii w głowie.
Bardzo polecam!
Profile Image for Girlinthebooks.
290 reviews7 followers
November 14, 2025
Książka (którą polecam poznać w formie słuchowiska dostępnego na Empik Go) opowiada o tragicznych losach promu "Jan Heweliusz" – od jego imponującego rozmiaru i budowy przez szwedzkich inżynierów, przez kolejne przechyły i wypadki, aż po katastrofę, która pochłonęła życie kilkudziesięciu osób. Autor z dużą dbałością ukazuje nie tylko realia życia marynarzy i ich rodzin w czasach wczesnego kapitalizmu, ale też zaniedbania urzędników, polityczne kulisy oraz wszystkim siłę Bałtyku.

Podobał mi się balans między rzetelnym przedstawieniem faktów a wplecioną historią fabularną (jako że tytuł kategoryzowany jest jako reportaż fabularyzowany). Jest to innowacyjna forma narracji, a jej wykonanie w tym tytule bardzo przypadło mi do gustu.

Poznajemy perspektywę kilku bohaterów, tego jakie potencjalnie były ich emocje czy myśli, co sprzyja zbliżeniu do ich realiów.

To opowieść z ogromnym ładunkiem emocji, ale i cenną wiedzą o tragedii sprzed lat. Dostałam znacznie więcej niż się spodziewałam i z trudem odkładałam ten tytuł, w przerwach czując silną chęć powrotu i poznania dalszej historii.

Dostępna także w formie słuchowiska dostępnego na Empik Go. To słuchowisko poruszyło mnie równie mocno co forma papierowa.

Świetnie dobrana oprawa dźwiękowa – szum fal, pogoda, muzyka – wzmacnia napięcie i pozwala poczuć atmosferę każdej sceny.
Profile Image for Laurus.
84 reviews9 followers
September 4, 2025
W bardzo ciekawy sposób udało mi się zapoznać z historią katastrofy o której wcześniej nawet nie miałam pojęcia. Ludzie, jak mną to wstrząsnęło. No daję 5⭐ Nie ma innej opcji.
Profile Image for barbara opowiada.
240 reviews6 followers
December 15, 2025
Bardzo ciekawy reportaż, mimo iż był fabularyzowany. Myślę, że jest dobry na sam początek, aby dowiedzieć się mniej więcej, co było przyczyną wypadku Heweliusza. Jestem zaintrygowana, więc będę chciała sięgnąć również po reportaż spod ręki Adama Zadwornego.
670 reviews13 followers
July 2, 2025
Fabularyzowany reportaż o największej morskiej tragedii powojennej Polski, czyli Katastrofa Heweliusza Katarzyny Janiszewskiej.


W nocy z 13 na 14 stycznia 1993 roku doszło do zatonięcia promu Jan Heweliusz na trasie między Świnoujściem, a szwedzkim Ystad. Morze zabrało 55 ofiar, które zostawiły żony i dzieci. Podczas dochodzenia zrobiono wszystko, by winę zrzucić na załogę statku, zupełnie ignorując fakty rzucające się w oczy. Lista błędów armatora została całkowicie przemilczane, a rodziny przez kilkanaście lat szukały sprawiedliwości i przywrócenia dobrego imienia ich mężom.


Okręt był statkiem handlowo - pasażerski i od początku, coś było z nim nie tak. Stan techniczny zostawiał wiele do życzenia, a usterki były na porządku dziennym. Podczas sztormów zbyt mocno przechylał się. Również miało to miejsce owej feralnej nocy, której ciszę przerywało wzburzone morze i krzyki ludzi płynących Heweliuszem. W rozmowach wdowy po marynarzach otwarcie mówią o zaniedbaniach armatora. Wspominają owe dni, które były dla wszystkich niczym uderzenie pioruna. Chociaż mieszkają w różnych częściach Pomorza, wykonywały odmienne zawody, to wspólny był szok, niedowierzanie i rozpacz, za tymi, którzy nie wrócą z rejsu. To właśnie w reportażu Katarzyny Janiszewskiej ich relacja połączona ze szczegółami procesu toczącego się przed Izbą Morską wstrząsa najmocniej. Przy czym autorka reportażu idzie o krok dalej i odsłania kulisy tego wszystkiego, co próbowano przemilczeć. To, o czym bano się głośno mówić i pytać. Może trochę to pachnie teorią spiskową ale w połączeniu z resztą faktów przytoczonych wcześniej, daje co najmniej wiele do myślenia. Przede wszystkim dlaczego wrak na zawsze pozostawiono na dnie Bałtyku, a nigdy go nie zbadano. A cała sprawa do dziś podobnie jak zatonięcia Titanica, Posejdona zostaje niewyjaśniona w satysfakcjonujący sposób. 


Katastrofa Heweliusza napisana jest lekkim językiem, a dzięki temu, że jest fabularyzowanym reportażem, czyta się znacznie łatwiej niż typowe non - fiction, a jednocześnie nie traci nic z warstwy faktograficznej. Janiszewska snuje przejmującą opowieść od samego początku, jeszcze przed wypłynięcie statku w ostatni rejs. Przytacza nie tylko świadectwo tych, co ocaleli z katastrofy i wdów, ale sięga po wypowiedzi polityków, relacje prasowe i te wszystkie wypowiedzi, które w tamtych dniach stycznia 1993 padały. Ubiera je dodatkowo w dramaturgię, dzięki czemu jeszcze mocniej wybrzmiewają po ponad trzydziestu latach. Na koniec zostawia otwarte zakończenie, które wybrzmiało jak potężny znak zapytania.
Profile Image for Agnieszka.
196 reviews4 followers
November 11, 2025
•współpraca• Jednocześnie mignęły mi zwiastuny serialu i przyszła książka od wydawnictwa. Gdzieś w głowie miałam, że kilkadziesiąt lat temu na Bałtyku doszło do katastrofy promu, ale nigdy temat mnie nie zainteresował.

Jako, że zawsze wolę przeczytać książkę przed obejrzeniem serialu, a długi weekend ukształtował się nam domowo, to książkę zaczęłam od razu i skończyłam. Jest to fabularyzowany reportaż, czyli pomiędzy prawdziwymi wątkami historycznymi wpleciono postacie będące autorską wizją pisarki.

Wydaje mi się, że taka forma książki dotrze do większej publiczności a tych, co temat zainteresował, odsyła dalej w licznych przypisach. Należy jednak mieć z tyłu głowy, że część rzeczy jest tylko zgrabnie wpleciona w historię, by nadać jej rytmu.

Czemu tak jest? Ano do dzisiaj tak naprawdę nie jest znana przyczyna wypadku. Winą obarczono załogę, potem odpowiedzialność się rozmyła, a wraku nigdy nie podniesiono. Autorka bardzo ciekawie i spójnie przedstawia sytuacje, które mogły doprowadzić do katastrofy. Sensownie przedstawia kluczowe postaci i nie męczy stanem technicznym, co tylko umożliwia przesłanie przekazu do jeszcze większej liczby odbiorców.

Takie katastrofy zawsze są ciekawe w swoim tragizmie i stanowią źródło dla kultury, natomiast trzeba zachować gdzieś w głowie fakt, że zginęli ludzie. Osierocili dzieci, porzucili żony i rodziny, a winny nigdy prawdopodobnie nie poniósł winy.

Ja teraz zabieram się za serial, opinie również zbiera bardzo dobre.
Profile Image for Literacki Zakątek.
152 reviews
June 27, 2025
Ciężka, przejmująca lektura... Każda strona tej książki niesie ze sobą olbrzymi ładunek emocjonalny. Ta historia osadza się w czytelniku, głęboko dotyka i z nim pozostaje. Boli wewnętrzna niezgoda na to, że człowiek był mniej ważny niż zysk.


Słowa, jakie wygłosił pełnomocnik poszkodowanych, mecenas Matuszewski w trakcie drugiego procesu w sprawie zatonięcia promu Heweliusz w marcu 1995 roku:

"Armator w pogoni za pieniędzmi wykazał się lekceważeniem i niedbalstwem (...). Świadomie eksploatował uszkodzony prom, którego silnik główny i przekładnia prawej burty wymagały kapitalnego remontu. (...) Prom był wyjątkowo niebezpieczny. W przeszłości miał 28 awarii, pięć groźnych przechyłów, a informacja o stateczności była nieaktualna. Nie możemy dziś mówić, że pięćdziesiąt pięć osób poszło na dno, bo na Bałtyku szalał orkan. Stało się tak dlatego, że wielu ludzi lekceważyło swoje obowiązki, co tolerowano."

Lektura tej książki to duchowe uczczenie ofiar feralnego rejsu ze Świnoujścia do Ystad 13 stycznia 1993 roku. Prom zatonął wraz z 55 pasażerami i członkami załogi. Uratowano tylko 9 marynarzy.

Prawdy o Heweliuszu wciąż nie znamy. Została zaciszona.
Profile Image for Vai.
43 reviews4 followers
November 9, 2025
2.5/5 ⭐

Dzięki tej książce wiem jedno - już nigdy nie sięgnę po reportaż fabularyzowany z własnej woli.

Książka nie jest zła, ma wiele pozytywnych aspektów, ale zupełnie do mnie nie trafiła. Nie uważam, żeby zabieg ze zmianą nazwisk był potrzebny. A postać dziennikarki Adeli powodowała u mnie spazmy żenady - szczególnie końcówka jej historii.

Pomimo tego książka solidnie opisuje katastrofę promu Jan Heweliusz, choć nie jestem pewien, czy osoba, która wcześniej nie miała styczności z tą historią, zrozumie wszystko i będzie wiedziała, kto z bohaterów pełnił jaką rolę w całej sytuacji.

Bardziej polecam zacząć od książki Adama Zadwornego na ten temat - moja recenzja znajduje się tutaj.

Styl pisania był w miarę przyjemny, chociaż niektóre bardziej “poetyckie” opisy zupełnie do mnie nie trafiały.

Ogółem: mogło być lepiej.
Profile Image for Kawka Nad Książką.
662 reviews19 followers
December 9, 2025
🌧️🛟 Katastrofa Heweliusza Katarzyny Janiszewskiej to książka, która nie tylko rekonstruuje jedną z największych tragedii polskiej żeglugi, ale również rozprawia się z mitem wygodnych narracji tworzonych tuż po katastrofie. Autorka z ogromną wrażliwością, a jednocześnie reporterską precyzją, prowadzi czytelnika przez noc, w której Bałtyk odebrał życie pięćdziesięciu pięciu osobom, pozostawiając ich bliskich w rozpaczy, a opinię publiczną w szoku. Janiszewska unika sensacji – zamiast tego proponuje opowieść gęstą, emocjonalną i boleśnie prawdziwą.

🌧️🛟 Główne wrażenie, jakie zostawia ta książka, to poczucie niesprawiedliwości. Autorka przypomina, jak szybko wskazano winnych, zanim w ogóle zdążono zrozumieć, co naprawdę doprowadziło do tragedii. Oskarżeni zostali ci, którzy zginęli na służbie – kapitan i załoga, obciążeni zarzutem błędnych decyzji i rzekomej niekompetencji. Tymczasem kulisy funkcjonowania Heweliusza, jakie Janiszewska rekonstruuje, budzą grozę: fatalny stan techniczny, powtarzające się usterki, niepokojące sygnały od załogi ignorowane przez armatora. Trudno pozostać obojętnym, gdy czytelnik widzi, jak bardzo system zawiódł ludzi, którzy ufali, że statek, którym pracują, jest choć minimalnie bezpieczny.

🌧️🛟 Największą siłą tej opowieści jest balans między faktami a warstwą fabularyzowaną. Janiszewska zapowiada, że część wydarzeń to rekonstrukcje, domysły i literackie wyobrażenia tego, jak mogły wyglądać ostatnie godziny promu. Nadaje to książce dramaturgii i sprawia, że tragedia staje się bardziej namacalna, bliższa emocjonalnie. Jednocześnie nie traci ona wiarygodności – fikcja służy tu przede wszystkim wydobyciu człowieka z suchych raportów i protokołów. Zginęli realni ludzie, którzy mieli marzenia, plany, rodziny. Autorka oddaje im głos, choćby już nie mogli go zabrać sami.

🌧️🛟 To, co może budzić dyskusje, to właśnie ta hybrydowa forma. Wśród czytelników reportażu znajdą się tacy, którzy oczekują bezwzględnej faktografii, inni natomiast docenią emocjonalne pogłębienie historii. Janiszewska nie udaje dziennikarki śledczej – buduje raczej opowieść o tym, jak wygląda tragedia widziana z wielu stron: rodzin ofiar, członków załogi, ekspertów, a także zwykłych ludzi, których poruszył ogrom katastrofy. To książka, która pozwala poczuć, jak cienka bywa granica między rutyną codziennego rejsu a katastrofą, którą nikt nie zdołał powstrzymać.

🌧️🛟 Autorka nie boi się również mówić o mechanizmach odpowiedzialności, a właściwie o ich braku. O tym, jak wygodnie było zrzucić winę na tych, którzy nie mogli się już bronić. O tym, jak polityczne i ekonomiczne interesy potrafią zagłuszyć prawdę, nawet jeśli kosztuje to pamięć o ludziach. W tym wymiarze książka Janiszewskiej działa jak wyrzut sumienia – pyta, dlaczego pozwolono Heweliuszowi wypływać, choć powinien być już dawno wycofany ze służby.

🌧️🛟 Katastrofa Heweliusza to poruszająca, uczciwa i emocjonalnie wymagająca lektura. Katarzyna Janiszewska stworzyła opowieść, która nie tylko przypomina o tragedii sprzed lat, ale też przywraca godność tym, których pamięć zbyt łatwo zamknięto w lakonicznych werdyktach. To książka dla tych, którzy lubią reportaż, ale też potrzebują w nim czegoś więcej – ludzkiego tła, emocji, dotknięcia tego, co niewidoczne w suchych archiwach. Trudna, ale potrzebna.
Profile Image for Karolina.
484 reviews6 followers
November 15, 2025
Czy wierzysz, że morze potrafi pamiętać? Że każdy jego szum to echo czyjegoś krzyku, a każda fala niesie ze sobą historię, której nigdy nie opowiedziano do końca?

„Katastrofa Heweliusza” Katarzyny Janiszewskiej to książka, która nie pozwala pozostać obojętnym. To nie tylko rekonstrukcja tragedii z 14 stycznia 1993 roku, kiedy Bałtyk pochłonął 55 osób. To także portret kraju, w którym system zawiódł tak samo jak zardzewiały statek, a prawda – mimo upływu lat – wciąż tonie w półprawdach, niedopowiedzeniach i milczeniu.

Janiszewska stworzyła reportaż fabularyzowany, który łączy dokumentalny chłód faktów z emocjonalną siłą literatury. Nie pisze jak dziennikarka, która chce wyjaśnić tragedię – pisze jak człowiek, który chce ją zrozumieć. Jej narracja jest spokojna, gęsta od znaczeń i czuła na każde ludzkie drgnienie. To książka, którą się nie tyle czyta, co przeżywa.

Autorka prowadzi nas przez trzy kwadranse agonii promu „Jan Heweliusz” – trzy kwadranse walki z żywiołem, bezradności, chaosu, strachu. Ale nie zatrzymuje się tylko na samej katastrofie. Pokazuje to, co przyszło później: chłód urzędowych korytarzy, puste słowa w raportach i łzy tych, których nikt już nie chciał słuchać. Wskazuje na błędy, które nigdy nie powinny się wydarzyć – fatalny stan techniczny statku, psujące się silniki, przekładnie, które dawno przestały działać. A mimo to „Heweliusz” wciąż wypływał w morze. Bo liczyły się pieniądze. Bo tak było wygodniej. Bo „przecież jeszcze pływa”.

To książka o ludziach – o marynarzach, którzy wykonywali swoją pracę najlepiej, jak potrafili, nawet gdy wokół wszystko się rozpadało. O rodzinach, które straciły bliskich, i o tych, którzy zostali obarczeni winą, by ktoś inny mógł umyć ręce. Janiszewska nie szuka sensacji, nie epatuje tragedią. Słucha. Oddaje głos tym, którzy nie mogli go zabrać.

Czytając „Katastrofę Heweliusza”, miałam wrażenie, że stoję na pokładzie razem z nimi. Czułam zapach soli, słyszałam trzask metalu i głos morza, które zabiera, ale nigdy nie oddaje. To historia o bezsilności wobec żywiołu – ale też o ludzkiej chciwości, zaniedbaniach i milczeniu, które są równie niszczące jak sztorm.

Janiszewska ma niezwykły dar budowania atmosfery. Jej język jest poetycki, ale surowy. Każde zdanie ma wagę, każde słowo coś znaczy. To proza, która nie krzyczy, tylko szepcze, ale ten szept nie daje o sobie zapomnieć. To właśnie w ciszy po katastrofie słychać najwięcej.

„Katastrofa Heweliusza” to nie jest łatwa lektura – ani emocjonalnie, ani tematycznie. Ale jest potrzebna. Bo przypomina, że za każdą tragedią kryją się ludzie, nie tylko liczby. I że historia, której nikt nie opowie, zatonie drugi raz – tym razem w naszej obojętności.

Dla mnie ta książka to jedno z najmocniejszych świadectw o polskiej rzeczywistości lat 90. O kraju, który chciał płynąć ku wolności, ale zapomniał, że bez odpowiedzialności wolność staje się tylko złudzeniem.

Czy morze naprawdę pamięta? Po lekturze tej książki jestem pewna, że tak. Tylko trzeba mieć odwagę, żeby wsłuchać się w jego głos.

Ocena: 9,5/10
Profile Image for Marcin Łopienski.
194 reviews5 followers
May 30, 2025
Czy historia promu Heweliusz cokolwiek Wam mówi? Znacie tę historię?

Sam muszę przyznać się do tego, że od dawna interesuję się tą tragedią. Nie tylko z uwagi na jej rozmiar, ale głównie dlatego, że to bardzo dobry przykład tego, jak słabym państwem była Polska w ostatniej dekadzie XX wieku (otwarte pozostawiam pytanie, czy nadal nie jest równie słabym?).

“Katastrofa Heweliusza” to reportaż fabularyzowany o największej tragedii morskiej w historii naszego kraju. Katarzyna Janiszewska rekonstruuje nam losy promu Heweliusz, zaczynając od momentu budowy i powstałych wad konstrukcyjnych, przez rejsy statku z wszystkimi wypadkami i nieudolnymi naprawami, które tylko pogarszały stan statku, po usterki na początku 1993 roku, zaniedbania armatora i w końcu do ostatnich dni, z feralną nocą katastrofy. Wydarzenia z 13 na 14 stycznia 1993 roku pochłonęły 55 ofiar, uratować udało się zaledwie 9 członków załogi. Ostatnie trzy dni dla Janiszewskiej są ważne i bardzo dobrze, że autorka tu poświęciła sporo uwagi, bo to, co się wówczas wydarzyło, co zrobili załoga z armatorem, co można było wykonać, aby wtedy zapobiec katastrofie, jest ukazane wyraźnie.

Wydawca wyraźnie informuje o tym, że “Katastrofa Heweliusza” jest reportażem fabularyzowanym i uspokoję tych, których taka klasyfikacja odstrasza. W związku jednak z tym, że sprawa Heweliusza ma obszerne pokrycie w tomach akt sądowych, a wiele kwestii związanych z katastrofą nadal jest niewyjaśnionych, to taka forma nie tylko sprzyja opowiedzeniu tej historii, ale również pomaga w próbie zastanowienia się nad tym, co wydarzyło się na samym statku.

Reportaż fabularyzowany pomaga również w oddaniu swoistego hołdu ofiarom rejsu, którym udało się przeżyć oraz wszystkim rodzinom. W licznych prograch telewizyjnych, podcastach i filmach na YouTube mamy strzępy ich relacji, a tutaj poznajemy ich myśli oraz to, jakie piętno psychiczne odcisnęła na nich katastrofa. Dzięki obszernym relacjom z rozpraw sądowych możemy dostrzec, jak sprawę chciano zatuszować, a winę (jak to często w Polsce bywa) zrzucić na kozła ofiarnego.

Nie jestem przekonany, czy osoby, które siedzą w temacie albo interesowały się tak jak ja, oglądając wszystkie dostępne podcasty na ten temat, znajdą tu wiele nowych wątków. Ja wynotowałem dwie kwestie, o których wcześniej nie słyszałem, a mogły mieć wpływ na wydarzenia z 1993 roku. Rozczarować mogą się też ci, którzy chcą w tej książce znaleźć przyczynę zatonięcia Heweliusza - historia Janiszewskiej to próba odkrycia prawdy, co wydarzyło się na statku w feralną noc. I moim zdaniem jest to odpowiedź na inną książkę w tym temacie, którą nazwano reportażem, a co do której są poważne zastrzeżenia. Przede wszystkim jednak “Katastrofa Heweliusza” to bardzo dobrze napisana opowieść, z bogatym tłem historycznym i humanizacją postaci, które 30 lat temu zostały zmieszane z błotem. Dlatego nawet jeśli nie znacie tej historii, bardzo ją Wam polecam.
212 reviews
June 25, 2025
🔥🔥🔥RECENZJA 🔥🔥🔥

Dzień dobry wszystkim. Zapraszam Was dzisiaj na moją recenzję na temat książki Katarzyny Janiszewskiej pt. ,,Katastrofa Heweliusza". Książkę tą miałam możliwość przeczytania dzięki #współpracabarterowa z wydawnictwem @wydawnictwo_chmury.

Noc z 13 na 14 stycznia 1993 okazała się bardzo tragiczna w skutkach dla 55 osób ale nie tylko. Także dla ich rodzin, którzy w wyniku katastrofy Heweliusza stracili najbliższe im osoby. Jest to książka opisująca prawdziwe wydarzenia. Autorka w swojej książce porusza nie tylko temat samej katastrofy ale także późniejszych działań związanych z akcją ratowniczą. W bardzo ciekawy sposob opisuje również prace jakie miały miejsce na promie. Jakie obowiązki wykonywała cała masa ludzi po to aby prom mógł sprawnie przemieszczać się i wywiązywać z zobowiązań.

Czytając o tej katastrofie człowiekowi serce krwawi na myśl o tych wszystkich ludziach, którzy zginęli tylko dlatego iż ktoś postanowił zarobić więcej i więcej, niskim nakładem pieniężnym. Moim zdaniem jest to ewidentna wina ,,góry”, która wiedząc o kiepskim stanie technicznym promu, każdego dnia kazała wypływać w rejs nie bacząc na bezpieczeństwo tak dużej liczby osób. Ignorując wszelkie zastrzeżenia ze strony kapitana, który na własne sumienie brał życie tak dużej liczby osób. A w efekcie czego zarówno on jak i załoga zostali oskarżeni że to właśnie z ich winy miała miejsce ta katastrofa. Że przez ich złe decyzję oraz niekompetencje śmierć poniosło tak dużo osób.

Pani Katarzyna wykonała bardzo dobry reasarch pisząc tą książkę, dzięki czemu otrzymaliśmy bardzo szczegółowy przebieg wydarzeń. Całość tworzy spójną i ciekawą książkę. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji sięgnąć po tą książkę to polecam Wam nadrobić to zaniedbanie 😉 Bardzo dziękuję wydawnictwu @wydawnictwo_chmury za zaufanie oraz możliwość recenzji tej książki.

#recenzja #światrecenzentów #bookstagram #współpracabarterowa #wspolpracarecenzencka #czytanieuzależnia #książkoholiczka #katastrofaheweliusza #miłośćdoksiążek #czytamirecenzuję #światrecenzentów #wydawnictwochmury
653 reviews3 followers
May 21, 2025
Katastrofa Hewelisza to fabularyzowany reportaż, który muszę przyznać, że bardzo mnie wciągnął. Przedstawione w nich wydarzenia oparte są na faktach, ale niektóre sytuacje tu opisane nie miały miejsca. Są jedynie autorką wizją.
_________________________
3 kwadranse. Tyle wystarczyło by ogromny prom zatonął. Pracowali na nim doświadczeni marynarze, ale to nie wystarczyło by pokonać siły natury.
W książce znajdziemy informacje o tym jak powstawał Hewelisz. Jak od zawsze były z nim problemy. Cały czas coś w nim się psuło i było strach nim płynąc. Pomimo to przebył on nie jedną, a wiele morskich wypraw. Mamy tutaj informacje o tym co działo się w ciągu 45 min na promie, oraz później. Jak przebiegała akcja ratownicza. Czy była sprawna? Co poszło nie tak?
Reportaż ten nie posiada chronologii. Mamy tutaj wydarzenia z początku stycznia, później z samej katastrofy, znowu wracamy to do tego działo się tuż przed wypłynięciem promu… . Jednak nie ma tu chaosu. Książka nie wymaga większego skupienia. Czyta się płynie i przeżywa się wszystko to co przeżywały zarówno żony marynarzy, jak i sami marynarze.
Katarzyna Janiszewska wspaniale przedstawiła tutaj bohaterów. Ich charakterystyka jest pełna i czytając miałam wrażenie, że te osoby stoją obok mnie. Mamy tutaj obraz życia marynarza i jego rodzin.
To co bardzo spodobało mi się w tym reportażu, to oddanie klimatu lat 90 XX wieku. Autorka na początku książki opisuje co działo się w naszym kraju. Przytacza wypowiedzi niektórych znanych postaci jak Lech Wałęsa, który był w tamtym czasie prezydentem Polski.
Jeśli lubicie sięgnąć po reportaże, zwłaszcza fabularyzowane, to bardzo polecam „Katastrofę Hewelisza”.
Profile Image for Chwila  Pauli .
157 reviews
January 3, 2026
Przerażająca historia, oparta w większości na faktach.

Statek tonął w samotności, w ciemności nocy. I choć nie raz wzywał pomocy, to nikt nie zdołał mu pomóc i poszedł na dno Morza Bałtyckiego. Ale nie ma się co dziwić, kiedy stawał się coraz cięższy z każdą kolejną naprawą, z każdą kolejną łatą. Zarówno kapitan jak i statek przeszli nie jedno razem.

Moment z pożarem ogromnie mnie przeraził, nie dało się tego czytać w spokoju. Nie dało się, dlatego, że było tu tak dużo wyczuwalnych emocji, przerażenia, strachu. To było przerażające.

Przerażające, że pływał tylko na jednym sprawnym silniku z czterech!!

Ciarki. Ciarki na całym ciele w trakcie czytania.

Ale czytając dalej, kiedy już doszło to tej katastrofy. Kiedy żony się dowiadywały o niej, kiedy dochodziło do nich, że ich mężowie nie żyją. Kiedy dzieci dowiadywały się, że straciły rodziców. To dopiero było coś okropnego. Aż piekły mnie oczy od łez.

Ale chyba najgorsze było dla mnie co czuli, co faktycznie mogli czuć ci, którzy znajdowali się na Heweliuszu w dniu katastrofy.

Okropna, okropna katastrofa. .

Czytanie o procesie już po tej katastrofie było strasznie przykre. Wspomnienia z tego wydarzenia marynarzy, którzy znajdowali się na statku wzbudzało wiele emocji. Było mi tak szkoda tych ludzi.

Ale zakończenie bardzo mnie zaskoczyło. Zarówno wyrok sądu, jak i późniejsze rzeczy, które wyszły na jaw, które odkryła dziennikarka Adela. Szok szok szok. Szok i przerażenie. Tylko to mi się kołacze w głowie.
Profile Image for Czytelniczy zamęt.
182 reviews2 followers
December 8, 2025
Nazwa Heweliusz w ostatnich tygodniach była odmieniana chyba już przez wszystkie przypadki. Ale to dobrze, bo nie należy o takich tragediach zapominać i jedyne co należy to wyciągać z nich wnioski na przyszłość.

Mamy tutaj reportaż fabularyzowany. Tę formę mogę polecić wszystkim. Szczególnie miłośnikom thrillerów, bo klimat mamy tutaj identyczny. Dlatego wierzyć się nie chce, że te wydarzenia miały miejsce (oczywiście w większej części, bo część to domniemania autorki). Opisane wydarzenia bazują na rozmowach z ocalałymi, wdowami po zmarłych marynarzach oraz z akt sprawy. Autorka skupiła się w większości na tym co działo się po katastrofie, ponieważ jeśli chodzi o sam wypadek - bardzo mało jest dowodów w sprawie, a świadkowie są mało wiarygodni jeśli chodzi o jej przebieg. Nie jest to tylko książka o ogromnej tragedii na Bałtyku. To też pokazanie jak działa władza i pieniądze. To co się działo na rozprawie powodowało, że czułam w żołądku ścisk. Ogromna niesprawiedliwość. Wygrana wpływów nad prawdą.

Polecam Wam tę książkę, szczególnie jeśli nie przepadacie za typowymi reportażami. Mam nadzieję, że ta przystępniejsza wersja pozwoli Wam na poznanie historii Heweliusza i otworzy oczy na to, jak niesprawiedliwie mogą wyglądać w Polsce sprawy sądowe, gdy po drugiej stronie stanie ktoś wpływowy.

We współpracy z Wydawnictwem
Profile Image for Agata.
6 reviews
July 16, 2025
Wspanialy lektor, jakby staty .arynarz opowiadal swoje przygody. Trochę niepotrzebnie wprowadzono te zjawy i przeczucia żon, że ich mezowie nie żyją, ale rozumiem to jako uklon w strone osób pomagających w tworzeniu książki. Nie przeszkadza fabularyzowanoe, wręcz staje sie atrakcyjniejsza. Wspaniala na wakacje nad morzem:))
Profile Image for karalina813.
428 reviews4 followers
July 16, 2025
Nie wiem, czy jestem fanką fabularyzowanych reportaży, ten naprawdę trudno mi ocenić. W audiobooku jest też dużo efektów dźwiękowych, które wybijały mnie x rytmu słuchania. Okropna katastrofa, nawet nie wyobrażam sobie takiego scenariusza podróży morzem. Jednak nie jestem pewna, jak wiele informacji o tym zdarzeniu wyciągnęłam z tej książki.
Profile Image for Melina.
37 reviews
August 5, 2025
Słuchałam w wersji Empik go, bardzo dobrze się słucha, osobiście podoba mi się forma fabularyzowanego reportaża, ale niezbyt dobrze znam szczegóły tej historii, pewnie gdybym ją zgłębiła najpierw to mogłabym mieć inne odczucia. Tak czy siak bardzo fajnie napisane i poruszające.
Edit: zagłębiając się w sprawę dalej stwierdzam, że trochę gra na emocjach, może się nie podobać osobom szukającym faktów. Nadal jednak uważam, że bardzo dobrze ukazuje ludzkie dramaty i złożoność katastrofy oraz trudności ze znalezieniem jej przyczyn
Profile Image for tita.books.
281 reviews9 followers
July 8, 2025
katastrofa owiana tajemnicą opisana w przejmujący sposób
70 reviews
July 19, 2025
Czyta się bardzo dobrze, choć nieco irytuje zabieg autorki polegający na zmianie nazwisk marynarzy, którzy byli na pokładzie Heweliusza.
Mimo wszystko polecam.
Profile Image for Magda.
146 reviews3 followers
July 30, 2025
Rozwalił mnie emocjonalnie.
Displaying 1 - 30 of 35 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.