Gaston ist die gröte Katastrophe, seit es Comics gibt! Mit seinen aberwitzigen Ideen und Erfindungen treibt der chaotische Redaktionsbote seine Umwelt regelmäßig an den Rand des Nervenzusammenbruchs. Ob er nun beim Experimentieren mit seinem Chemiebaukasten das gesamte Verlagsgebäude in Schutt und Asche legt, den cholerischen Geschäftsmann Herrn Bruchmüller und seine wichtigen Verträge zum Platzen bringt oder dem diensteifrigen Paragrafenreiter Wachtmeister Knüsel ein fantasievolles Schnippchen schlägt - im Kampf gegen die Langeweile kennt Gaston kein Pardon!
Po wejściu w dorosłość straciłam zainteresowanie komiksami. Kupiłam ten tylko dlatego, że znajduje się na liście 100 książek XX wieku francuskiego dziennika „Le Monde”.
Z założenia przygody Gastona i jego kolegi z biura, Fantasia, pewnie miały być zabawne, ale nie do końca przemawia do mnie ten typ humoru. To są żarty typu: prostowanie zakręconego kabla telefonicznego krochmalem. Albo układanie pinezek na krześle, na którym ktoś zaraz usiądzie. Boki zrywać. 5/10
Première apparition de Gaston et premier aperçu de ses fameuses gaffes. Ca promet pour la suite... On découvre notre héros sans emploi ainsi que Fantasio et tous les autres. Un bon premier tome avec des gags amusants. Un bon moment de lecture et de détente.