Jump to ratings and reviews
Rate this book

Jesteś muzyką

Rate this book
Opowieść o tym, że miłość nie zawsze wygląda jak w filmie. Nie musi się objawiać wielkimi, romantycznymi gestami.

To historia o tym, że rozwijanie skrzydeł wymaga odwagi, czasu i samozaparcia. A przede wszystkim to opowieść o tym, o czym doskonale wie każda szanująca się komedia romantyczna, że... każda miłość zaczyna się lub kończy na lotnisku.

Zosia w krótkim czasie straciła wszystko – męża, pracę i dach nad głową. Nie mając dokąd pójść, zatrzymuje się w pustym mieszkaniu, którym się opiekuje podczas nieobecności właściciela, Ignacego, kompozytora muzyki filmowej. Jej zła passa nie daje jednak za wygraną. Kiedy Zosia siedzi w szlafroku na kanapie, wznosząc toast za swoje zmarnowane życie, właściciel mieszkania staje w progu. Początkowo chce ją wyrzucić, ale gdy dowiaduje się, że kobieta nie ma dokąd pójść, pozwala jej zostać.

Czy Zosia i Ignacy odnajdą się w nowej, wspólnej rzeczywistości?

Jak wygląda życie pod jednym dachem osób, które wybitnie działają sobie na nerwy? Dlaczego czasem warto zawalczyć o swoje marzenia, choć los ewidentnie rzuca kłody pod nogi?

320 pages, Paperback

First published April 30, 2025

6 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (46%)
4 stars
7 (46%)
3 stars
0 (0%)
2 stars
1 (6%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for UBOOKMI.
178 reviews5 followers
May 8, 2025
Ta książka to prawdziwa perełka wśród współczesnych powieści obyczajowych. Choć z pozoru to klasyczny romans, okazała się czymś znacznie więcej, zaskakująco głęboką, ciepłą, a jednocześnie przepełnioną humorem i lekkością historią o dwóch zagubionych duszach, które mimo przeciwności losu odnajdują siebie i nowy sens życia.

Opowieść o Zosi i Ignacym przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Autorka stworzyła historię niezwykle barwną, pełną emocji, wzruszeń, ale też wielu uśmiechów. To subtelny, delikatny romans, który nie epatuje przesadnym dramatyzmem, lecz raczej opiera się na prawdziwych emocjach i naturalnym rozwoju relacji. Ich początkowa niechęć, irytacja i dystans powoli ustępują miejsca zrozumieniu, sympatii, aż w końcu uczuciu, które, choć nieidealne, staje się niezwykle autentyczne.

Zosia, kobieta po przejściach, rozczarowana życiem, staje się uosobieniem siły, która rodzi się z upadku. Jej przemiana, wewnętrzna siła i determinacja, by odbudować siebie, zachwyca. Ignacy, zamknięty w swoim świecie kompozytor, z początku oschły i nieprzystępny, z czasem ukazuje swoje ciepło, wrażliwość i ogromne serce. Ich wspólne życie pod jednym dachem to mieszanka chaosu, śmiechu, drobnych potyczek i momentów, które na długo zostają w pamięci.

To, co mnie najbardziej urzekło, to styl autorki, lekki, plastyczny, pełen wdzięku. Każda scena była dopracowana, każde słowo miało znaczenie. Narracja płynie jak muzyka filmowa Ignacego, delikatna, emocjonalna, a jednocześnie dynamiczna i poruszająca. Nie sposób było odłożyć książki choćby na chwilę, tak bardzo chciało się wiedzieć, co dalej.

Autorka nie tylko stworzyła ujmującą historię miłosną, ale też przypomniała, jak ważne jest, by podążać za marzeniami. Że warto być wiernym sobie, nawet gdy świat wali się na głowę. Że życie potrafi zaskakiwać w najmniej oczekiwanych momentach, często boleśnie, ale też pięknie.

To opowieść, która otula czytelnika niczym ciepły koc w chłodny wieczór. Wzrusza, rozczula, a jednocześnie daje nadzieję. Pokazuje, że miłość nie musi wyglądać jak z filmu, by była prawdziwa i wartościowa. Bo przecież, jak każda dobra komedia romantyczna uczy, wszystko może zacząć się lub skończyć na lotnisku.

Zdecydowanie polecam. To książka, która zostaje w sercu na długo.
Profile Image for Olilovesbooks2.
524 reviews3 followers
April 25, 2025
*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia*

Wiecie co, chciałabym żeby wszystkie książki były tak cudowne jak ta. Do tej pory nie znałam twórczości autorki, choć kilka książek mam na w planach czytelniczych, ale po tej jednej lekturze, autorka melduje się na mojej liście ulubionych twórców. Jestem bezapelacyjnie i totalnie zakochana w tej powieści, więc w recenzji nie znajdziecie ani jednego negatywu, ani czepiania się o szczegóły. Literatura obyczajowa, z nieoczywistym romansem, filmem i muzyką w tle.

Zosia w przeciągu roku straciła wszystko na co pracowała przez lata, ostatnia scysja z matką powoduje, że kobieta nie ma co ze sobą zrobić. Nie mając dokąd pójść decyduje się na zatrzymanie w mieszkaniu, którym się opiekuje pod nieobecność jego właściciela. Niestety Zosia ma pecha i w też w momencie gdy kobieta przebywa w mieszkaniu, jego właściciel niespodziewanie wraca i zastaje ją w niekomfortowej sytuacji. Ignacy początkowo chce ją początkowo wyrzucić, ale gdy poznaje część jej historii zmienia zdanie i stara się jej pomóc. Wspólne mieszkanie sprawia, że pomiędzy nimi tworzy się więź, a oni są zbyt uparci i pewni w swoich przekonaniach, że taka relacja nie ma sensu, ale czy mają rację?

Zauroczyła mnie okładka, tytuł sugerujący motyw muzyczny tylko dopełnił moją chęć sięgnięcia po lekturę, przez co oczywiście nawet nie rzuciłam okiem na opis. Historia kupiła mnie już na samym początku, kiedy to Zosia sięga dna i pogrąża się w beznadziei, wtargnięcie mężczyzny do mieszkania początkowo budzi dezorientację, ale już kolejne strony wszytko wyjaśniają.

Co mi się podobało? Mogłabym powiedzieć, że wszytko, ale tak najbardziej urzekła mnie nieszablonowa fabuła, bo to nie jest romans jakich wiele, to bardzo nietypowa historia, i choć pomiędzy głównymi bohaterami pojawia się więź, to wiąż jesteśmy trzymani w niepewności czy ta więź przerodzi się w coś więcej czy zostanie zapomniana na dobre, a szala wciąż przechyla się pomiędzy jedną szalą a drugą. Oprócz tego mamy wspaniałych bohaterów również nietypowych ona z duszą artysty, dla której słowa stanowią coś więcej, jej życie przypomina pasmo porażek, ale Zosia się nie poddaje, jest wspaniałą bohaterką stanowiącą przekład do naśladowania pod względem determinacji czy samodzielności. On kompozytor, żyjący muzyką, dla którego słowa nie mają znaczenia, jednak do czasu. Oboje tworzą wspaniały duet, który się uzupełnia, ale też taki, który w ich mniemaniu nie ma racji bytu.

Kolejna cudowna rzecz to muzyka, która towarzyszy zarówno bohaterom jak i czytelnikowi niemal przez całość powieści, pojawiają się teksty znanych artystów, nawiązania do pracy kompozytora, tworzenie melodii ale także tekstów piosenek. Co więcej poznajemy muzyczny świat w szerokiej perspektywie, nie tylko tej koncertowej, ale tej filmowej, musicalowej, czy coś na kształt muzyki duszy, do tego cały proces twórczy oraz to, że za pomocą muzyki można się porozumiewać.

Lektura cudowna, taka troszkę na pograniczu bajki a rzeczywistości. Mnie dosłownie zaczarowała, przeczytałam ją za jednym zamachem, całkowicie zatopiłam się w lekturze i nie potrafiłam się od niej oderwać. To książka, która czyta się sama, a z fabułą się płynie, czyli taka jaką lubię najbardziej. Pełna nie tylko emocji, trudów życia czy melodii ale także optymizmu, humoru i nadziei. To taka książka, którą po za kończeniu chciałoby się zapomnieć i przeczytać jeszcze raz, by móc ją poznać ponownie. Ja całkowicie przepadłam, zakochałam się i jestem pod ogromnym wrażeniem, bo nie spodziewam się aż tak cudownej lektury. Polecam z całego serca.
Profile Image for Kama.
521 reviews
June 12, 2025
Miłość to przyjazń oprawiona w muzykę.

"Ja? Wciąż uciekam przed żalem, przed złością, że moje życie wygląda tak, jak wygląda, przed rozgoryczeniem, które czyha na mnie tuż za rogiem. A przede wszystkim uciekam przed myśleniem, że jestem totalna porażką"

„Zazdrość to nie było uczucie, z którym dobrze się czuła. A poza tym nie miała do niego prawa. Przyjął ją pod swój dach, choć nie musiał. Nie jego wina, że urodził się genialny. Takie po prostu dostał karty od życia i skorzystał z nich najlepiej, jak potrafił."
Każda dobra komedia romantyczna zaczyna się lub kończy na lotnisku.

Zosia Jankowiak sądziła, że ma wszystko czego tylko kobieta może pragnąć by być szczęśliwą.
Męża- Mateusza, którego bardzo kocha i z którym wspólnie wynajmuje mieszkanie oraz stałe , choć dość nudne dwa etaty - recepcjonistki w przychodni stomatologicznej i opiekunki pewnego pięknego mieszkania w jednej z zamożnych dzielnic Poznania.
Nie może narzekać, prawda?
Jednak jak to w życiu bywa nic nie jest dane na zawsze.
Nagle okazuje się ,że dla ukochanego kobiety małżeństwo było pomyłką a dentysta zamyka przychodnię i przechodzi na emeryturę.
Jakby tego było mało Zofia nie może liczyć na wsparcie rodziców.
Krytyczna wobec córki jest przede wszystkim mama - Wanda.
Nie mając innego pomysłu Zosia zamieszkuje tymczasowo u swego drugiego pracodawcy, który.. pewnego wieczoru nie uprzedzając nikogo wraca do Polski i zastaje nielegalną lokatorkę w szlafroku z kieliszkiem wina w ręce..
Ignacy Wojciechowski od zawsze się wyróżniał i bardzo szybko rozpoczął spełnienie amerykańskiego snu. Muzyka i film od zawsze do mężczyzny przemawiały, a on sam umiał oddać emocje zawarte w danej scenie za pomocą nut.
Nigdy nie był jednak typem romantyka a relacje z kobietami opierał głównie na przyjaźni i przyjemnościach cielesnych.
A jednak, gdy zerwała z nim przyjaciółka Jessica coś w nim pękło..
I choć początkowo jest zły na swoją podwładną z czasem odkrywa ,że łączy go z nią naprawdę wiele..
Czy mimo oporów i obaw, które oboje odczuwają zdecydują się dać szansę uczuciu?
Uwielbiam pióro Pani Jagody . Po prostu. Piękne, proste , bez udziwnień a mimo to tak emocjonujące i subtelne, że czytanie jej powieści zawsze jest przyjemnością.
Ta fabuła oczarowała mnie przede wszystkim bohaterami oraz faktem ,że ich relacja została oparta na przyjaźni i wspólnych pasjach.
W pewnym momencie uznałam,że aż żałuję jednej rzeczy- mianowicie tego , że Ignacy jest postacią fikcyjną. ♥️🎹
To była naprawdę wspaniała historia i bardzo się cieszę, że mogę ją zarekomendować i jeszcze jedno- jeśli stworzenie musicalu dla jednej kobiety nie jest szczytem romantyzmu to nie mam pojęcia co może go wyznaczyć 😎
Cudowna powieść, polecam gorąco ♥️
Profile Image for Martyna Chojnacka.
386 reviews3 followers
July 28, 2025
Jak nazywa się Twój ulubiony kompozytor muzyki filmowej? A może nie masz pamięci do nazwisk, ale jakiś soundtrack utkwił Ci w głęboko w pamięci i sercu ? Ja mogę wymienić chociażby takie nazwiska: Alexandre Desplat, Hans Zimmer, Yann Tiersen, czy John Williams. Nie mogę nie wspomnieć o Philipie Glassie, który nie jest co prawda stricte kompozytorem muzyki filmowy, jest kompozytorem działającym w nurcie minimalizmu i napisał świetną muzykę do filmu Godziny.

Czy muzyka może być schronieniem, językiem porozumienia, pomostem między dwoma poranionymi światami? Czy można zbudować relację za pomocą dźwięków i słów?

To opowieść o mężczyźnie, kompozytorze muzyki filmowej, który z większą czułością traktuje dźwięki niż ludzi. Wraca do Polski, do pustego mieszkania, aby poskładać siebie na nowo… ale to mieszkanie wcale nie jest puste. Czeka w nim Zosia, dziewczyna, która straciła wszystko, poza tą jedną ostatnią pracą. I być może zaraz ją też starci…

Ta książka płynie jak delikatna melodia, pełna pauz, subtelnych emocji, chwil milczenia, które znaczą więcej niż wypowiedziane zdania, choć słowa mają również ogromną moc i tego uczy Zosia Ignacego. To książka o szansach dla siebie, dla drugiego człowieka. O tym, że nawet z najcichszego dźwięku i słowa może powstać coś pięknego, jeśli tylko pozwolimy im wybrzmieć. Dająca nadzieję i mająca przesłanie, że warto wierzyć w swoje marzenia, zwłaszcza wtedy, kiedy wszystko dookoła krzyczy przeciwko nam. To historia o miłości, która budzi się powoli, która początkowo brzmi piano pianissimo, by z każdym dźwiękiem nabierać pełni i dynamiki. I o zaufaniu, o tym, że choć jesteśmy tak różni, warto nauczyć się słuchać nie tylko innych, ale też swoich potrzeb i swojego serca.

I tak jak w życiu, tak i w tej historii są momenty zwątpienia, pustki i zawahania, ale nigdy nie można pozwolić na to, aby melodia w Twoim sercu ucichła…
653 reviews3 followers
May 1, 2025
„Jesteś muzyką” to książka, która skradła mój cały wolny czas. Już dano nie czytałam tak lekkiej i przyjemnej lektury, a przy tym mającej tak duży ładunek emocji. Rozbawi, wzruszy i sprawi, że szybciej zabije Wam serce. Taka jest właśnie historia o Zosi i Ignacym.
Jest to historia o dwójce ludzi, których otoczenie uważa za dziwaków. Oni sami jednak na przekór wszystkim dążą do realizacji swoich marzeń.
Ona – Kobieta, której życie posypało się jak domek z kart. Jednego dnia straciła męża, dom i pracę. Czy ktoś na nią rzucił zły czar? Oby nie, bo księżniczki żyją tylko w bajkach. Zajmowała się domem pewnego muzyka, który na stałe mieszkał w Ameryce i tylko czasami wracał do Poznania.
On- Facet, któremu wszystko grało. Grał mu wiatr w liściach drzew, grały mu szyny tramwajów i grały mu garnki w kuchni. Gdy po 3 latach wraca do swojego apartamentu, zastaje w nim kobietę w szlafroku.
„Jesteś muzyką”, to pełna emocji, ciepła, wzruszająca a czasami nawet zabawna historia o szukaniu swojego miejsca na ziemi. O dążeniu do realizacji swoich marzeń. O przyjaźni, która jest tak ważna w ciężkich chwilach. I o miłości, która przychodzi wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy.
Bardzo polubiłam zarówno Zosię jak i Ignacego. Ich relacja nie była przesłodzona. Nie znajdziemy tutaj również scen łóżkowych. Ich wzajemne poznawanie się jest naturalne, delikatne… . Takie jak czasami w życiu bywa.
Jeśli szukacie lekkiej i przyjemnej lektury to bardzo polecam „Jesteś muzyką”.
Profile Image for mag_rzska.
401 reviews3 followers
August 17, 2025
"Ja chyba lubię proste historie" powiedziała bohaterka. Czy jej historia jest prosta? Jeśli mierzyć miarą fabuł musicali i filmów romantycznych to tak. Po dość niespodziewanym rozwodzie, po stracie mieszkania i pracy Zosia nie ma się gdzie podziać. Jedyny pomysł to mieszkanie, którym od kilku lat się opiekuje, jego właściciel rzadko przyjeżdża i zawsze o tym uprzedza. Tym razem pojawił się niespodziewanie i to spotkanie okazało się początkiem pięknej przyjaźni, a może czegoś więcej. On musiał wracać, ona znalazła pracę, mieszkanie, poczułam się pewnie. Może ten wspólny czas był dla niej swoistą terapią? Oczywiście zmierzamy do finału, który musi skończyć się #happyend.em Kolejna świetna książka o uczuciach, o przyjaźni, o miłości, o samotności, o niezrozumieniu. Rodzice, którzy powinni być oparciem, a winią dorosłe dziecko za niezależne od niego niepowodzenia. Albo rodzice i rodzeństwo nie starają się się zrozumieć inności, talentu, tego że dziecko wymyka się schematom. Kochają, ale się oddalają. I w tym wszystkim trzeba się odnaleźć, może przebudować relacje, odnaleźć to co łączy. Miłość to codzienność, nie tylko porywające momenty, ale też monotonne codzienne obowiązki, trudne chwile i umiejętność rezygnacji kiedy trzeba.
Jeśli ktoś tak jak polubił Weronikę i Agatę ze świątecznej książki "Każdego dnia" to donoszę, że pojawiają się w epizodach.
Profile Image for Olyapka.
93 reviews1 follower
November 30, 2025
Lekka, przyjemna i pozytywna książka, zupełnie bez nachalnej erotyki. Nie jest to historia, od której trudno się oderwać — tempo jest raczej spokojne, bez większych zwrotów akcji, nie trzyma w napięciu, ale mimo to bardzo miło spędziłam z nią czas. Zakończenie przewidywalne, ale urocze. A przy tym książka daje do myślenia i zostawia po sobie takie ciepłe, inspirujące uczucie. Polecam!
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.