Można było uznać mnie za świra. Za psychopatę i masochistę. Za dręczyciela. Za koszmar. Za mordercę, ale nie za kłamcę. Bo ja nie kłamałem. Ja manipulowałem. Sprawiałem, że choć dana osoba nie była winna… to właśnie tak się czuła.
Zander Wood o niczym nie marzy bardziej niż o tym, by zyskać uznanie w oczach ojca. Pragnie, by ojciec wreszcie dostrzegł, że Zander jest lepszy od swoich braci. Cichy i spokojny młody adept sztuk walki i płatny zabójca sporo umie, jednak zdaje sobie sprawę z tego, że inni wciąż go wyprzedzają. Gotów jest wiele poświęcić, aby to zmienić.
Jedną z osób, które stoją mu na drodze, jest przyjaciółka jego brata Nathana, Neventhi. Gdy byli dziećmi, Nev uratowała Zanderowi życie, ale teraz, kiedy oboje dorośli, szczerze się nie znoszą. Wreszcie dochodzi między nimi do poważnej konfrontacji, w trakcie której oboje są zdecydowani walczyć na śmierć i życie. Tymczasem niespodziewanie śmierć zabiera kogoś zupełnie innego…
Ginie najlepszy przyjaciel Neventhi Rio. Przy jego ciele ktoś zostawia drewnianą laleczkę z wypaloną literą „I”. Tak zaczyna się gra, w której udział wezmą Nev i bracia Wood.
Przysięgam bawiłam się świetnie. Intrygujące, wymagające myślenia zagadki, dużo mroku i krwi. Naprawdę jestem pod wrażeniem tego jak zakończyła się pierwsza część historii Zandera i Neventhi. Mimo, że można by było trochę wydłużyć tę książkę, bo wszystko bardzo szybko się działo to i tak była świetna!
okeej, zostałam naprawdę pozytywnie zaskoczona, to było niezłe!! 🤭
może nie są to w 100% moje klimaty, ale bawiłam się naprawdę dobrze 🫶🏻 momentami irytował mnie główny bohater - Zander, ale dzięki niesamowicieee wciągającej fabule byłam w stanie przymknąć na to oko 🫣
„Dark Desires” to powieść otwierająca cykl Shade, utrzymana w klimacie mrocznego young adult, w którym emocje są równie ostre jak cienie, wśród których poruszają się bohaterowie. Akcja książki rozgrywa się we współczesnym, choć nieco przydymionym świecie, który momentami wydaje się bardziej symboliczną przestrzenią niż konkretnym miejscem. To opowieść o dwojgu młodych ludziach, Zanderze i Neventhi, których losy splatają się w cieniu dawnych krzywd i niewypowiedzianych emocji. Fabuła skupia się przede wszystkim na ich wzajemnej dynamice, pełnej gniewu, tajemnic i napiętej, prawie elektrycznej niechęci. Zander Wood to chłopak rozdarty między pragnieniem akceptacji a brutalnym dziedzictwem, które dźwiga na plecach. Lena pokazuje go jako kogoś, kto chce być silny, ale w tej sile bywa strasznie samotny. Neventhi, z kolei, jest postacią pełną wewnętrznej burzy, wrażliwa, lojalna i stanowcza, a jednocześnie zmuszona do poruszania się po świecie, który wciąż rzuca jej wyzwania. Tematycznie książka dotyka takich obszarów jak dojrzewanie emocjonalne, zaufanie, lojalność wobec rodziny i siebie, a także poszukiwanie własnej tożsamości w świecie pełnym presji. Mrok, tajemnice i gra pozorów tworzą mieszankę, która przez większość czasu działa całkiem dobrze, choć momentami wydaje się zbyt ciężka. Styl Leny jest emocjonalny i szybki. Autorka pisze dynamicznie, często opierając narrację na gwałtownych reakcjach bohaterów, co potrafi nadać rytm, ale bywa też przyczyną pewnej chaotyczności. Język jest przystępny i miejscami bardzo plastyczny, choć nie zawsze równy, czasem pięknie unosi emocje, a czasem nadmiernie dramatyzuje sceny, które aż proszą się o delikatność. Do mocnych stron na pewno należy intensywna atmosfera i sposób przedstawienia napięcia między postaciami. Serkowska potrafi uchwycić momenty, które powinny drżeć od emocji, i oddać je w taki sposób, że naprawdę czułam to w brzuchu. Podobały mi się też przebłyski świata przedstawionego oraz wątki poboczne, które obiecywały więcej, niż finalnie dostałam.
Niestety, słabo wypada tempo, nierówne, momentami rwane, oraz konstrukcja niektórych scen, w których bohaterowie reagują w sposób mało wiarygodny lub przesadnie dramatyczny. Trudno było mi też na dłuższą metę zżyć się z Zanderem i Nev; ich emocjonalność jest głośna, ale nie zawsze głęboka, przez co czułam pewien dystans, mimo że książka bardzo chciała mnie do nich zbliżyć. Książka jest bardzo krótka i wszystko działo się strasznie szybko.
Osobiście odebrałam „Dark Desires” jako historię, która miała ogromny potencjał, mroczna, atmosferyczna, obiecująca, ale ostatecznie niespełniająca wszystkich oczekiwań. Były momenty, które mnie poruszyły, i takie, które wciągały jak wir, ale pojawiały się też fragmenty męczące i rozczarowujące, jakby całość nie do końca została dobrze wyważona. Co nie zmiania faktu, że jestem bardzo ciekawa co wydarzy się dalej i chętnie sięgnę po kolejną część.
Dark Desires, książka debiutancka Leny Serkowskiej, to udany start czy niewypał?
Lena Serkowska, znana w Bookmediach pod pseudonimem Axo, przewijała się przez moje dla ciebie wiele razy. Szczególnie zwróciłam uwagę, kiedy zaczęła promować swoją książkę. Historia bardzo mnie zainteresowała, dlatego z niecierpliwością wyczekiwałam premiery. W końcu Dark Desires zagościło u mnie w domu, dając mi szansę na poznanie historii Zandera Wooda, jego braci oraz Neventhi.
Akcja dzieje się w Kolorado. Zander Wood pragnie uznania ojca i chce udowodnić, że jest lepszy od swoich braci. Jest gotów poświęcić wiele, by zdobyć akceptację rodzica. Na jego drodze staje przyjaciółka brata Nathana — Neventhi, która uratowała Zanderowi życie, kiedy byli dziećmi. W miarę dorastania ich relacje stają się coraz bardziej napięte. Nagle dochodzi do tragedii: brutalnie ginie najlepszy przyjaciel Neventhi, Rio. Przy jego ciele zostaje znaleziona drewniana laleczka z wypaloną literą „I”. Śmierć Rio uruchamia grę, w której muszą wziąć udział Nev i bracia Wood. Czy nienawiść między Zanderem a Neventhi pogłębi się, czy ulegnie zmianie? Kto prowadzi tę grę?
Zander Wood jest spragniony uznania ojca do tego stopnia, że gotów jest poświęcić naprawdę wiele. Jest brutalny, cichy, doświadczony w sztukach walki i zabijaniu. To zamknięty bohater, którego trzeba poznać, by odkryć, co w nim drzemie. Nie wiadomo, czy jego osobowość to maska dla ojca, czy prawdziwe „ja”.
Neventhi to postać inteligentna, przebiegła i pewna siebie. Jest samodzielna i niezależna — nie polega na nikim i podejmuje świadome decyzje. Nev jest zmysłowa i charyzmatyczna, a jej obecność wprowadza do historii psychologiczne napięcie i nieprzewidywalność. Podoba mi się jej umiejętność czytania ludzi i manipulowania sytuacjami, ale jednocześnie ma swoje granice moralne i potrafi wspierać tych, którym ufa. Śledzenie jej poczynań w książce było prawdziwą przyjemnością.
Styl pisania Leny Serkowskiej jest lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się płynnie. Napięcie i tajemnice są budowane skutecznie, a historia wciąga od pierwszych stron. Dark Desires ma około dwustu stron, więc idealnie nadaje się na jeden wieczór. Fabuła jest dobrze rozpisana, choć przez niedużą liczbę stron trudno było mi w pełni zżyć się z bohaterami. Nie traktuję tego jednak jako wady — historia została poprowadzona bardzo dobrze.
Na koniec chcę szczególnie pochwalić autorkę za sposób, w jaki przedstawiła Zandera. Relacja Nev i Zandera jest opisana tak, że przez kartki czułam ich nienawiść i emocje były bardzo wyraźne. Zander jest brutalny i zamknięty w sobie, ale autorka świetnie pokazała jego charakter, pozwalając czytelnikowi zrozumieć, kim naprawdę jest. To bardzo dobrze rozpisany bohater, za co chcę serdecznie pogratulować i docenić Lenę Serkowską.
Bardzo polecam Dark Desires — uważam, że jest warta przeczytania i zachęcam was do sięgnięcia po tę pozycję.
{Współpraca barterowa z @wydawnictwobeya Bardzo dziękuję za możliwość recenzji!}
Muszę od razu przyznać, że mam bardzo mieszane uczucia wobec tej książki i długo zastanawiałam się, jak podejść do jej recenzji. ~♡~ Bohaterowie byli świetnie stworzeni, ale patrząc na nich tylko pod kątem wykreowania, bo ogólnie byli chorzy psychicznie. To, że kogoś kręci z@bijanie i tego typu sprawy jest dla mnie dość sceptyczne i mi no nie koniecznie się to podoba. Na szczęście w końcowych słowach autorka zaznacza, że nie życzy sobie, by ktokolwiek romantyzował braci Wood, co jej daje wielkiego plusa. ~ Jeśli chodzi o postacie, to u Zandera zauważyłam pewne sprzeczności. Raz było, że on w ogóle nie ma uczuć, nie ma żadnych emocji i ma ,,serce jest z kamienia", a kilka rozdziałów później mamy opisane, że krzywdzenie ludzi daje mu satysfakcję i jest to dla niego dobrą zabawą. Te fragmenty ze sobą nie grały. ~ Mimo, że większość bohaterów jest identyczna, bo każdemu zależy na jednej rzeczy, to jednak jest jeden, który z tej całej książki najbardziej mi się spodobał. Już olewając całkiem temat jego pracy, która polega na z@bijaniu. Nathan Wood był zdecydowanie najzabawniejszy i najbardziej naturalny. Nie ukrywał emocji, mówił to, co myślał i właśnie dlatego to jedyny bohater, z tej książki, z którym mogłabym mieć jakikolwiek kontakt. ~♡~ Fabuła się kręci, ale bez emocji. W książce cały czas się coś działo, lecz te wszystkie akcje były przeprowadzone bez jakichkolwiek uczuć. Dopiero na końcówce, gdy nasi pierwszoplanowi bohaterowie (Zander i Neventhi) w końcu się do siebie zbliżyli, historia wywołała we mnie emocje. ~ Na szczęście zakończenie okazało się świetne. Pojawił się bardzo dobry plot twist, którego w ogóle się nie spodziewałam. Właściwie myślę, że z całej historii najbardziej podobało mi się zakończenie, bo tam było wszystko - bohaterowie nagle się ockneli i coś czuli, a fabuła dostarczyła nam wiele emocji. ~♡~ Czytając tą historię miałam wrażenie, że autorka chce zrobić ze swoich bohaterów młodzieżowych nastolatków. Nie pamiętam już który z braci, ale jeden z Woodów rozwalił sobie brew, aby mieć bliznę, która będzie go odróżniała spośród braci. No uważam, że zachowanie godne nagrody. ~ W książce pojawiły się też mega skręcające teksty, na przykład ten o Lucyferze. ,,Powiedz Lucyferowi, że wykończyła cię jego konkurencja" Ile razy w książkach już się coś takiego pojawiło to ja nie zliczę. Ale dobrze, że autorka jest tego świadoma, bo sama przed tym tekstem dodała: ,,[...] potem kontakt wzrokowy, typowa gadanka: [teskt u góry]"
𝐙𝐚𝐧𝐝𝐞𝐫 𝐖𝐨𝐨𝐝 od zawsze marzył o uznaniu ojca. Pragnął, by zauważył w nim coś więcej i nie porównywał go do jego braci. Ma świadomość, że mógłby być lepszy, ale za jaką cenę? Na jego drodze staje 𝐍𝐞𝐯𝐞𝐧𝐭𝐡𝐢 𝐇𝐚𝐫𝐫𝐢𝐬, która w dzieciństwie uratowała mu życie.
Jednak teraz szczerze się nienawidzą i gdyby mogli - to nawzajem, by się usunęli. Dochodzi w końcu do momentu, w którym już zaczynają zaciekle walczyć, ale plany się krzyżują, gdy niespodziewanie najlepszy przyjaciel Neventhi - Rio, ginie. Przy jego ciele znajdują drewnianą laleczkę z wypaloną literą "I".
Pomimo wszystko - są zmuszeni, żeby współpracować i rozwiązać zagadki, które przyszykował dla nich morderca. Może i będzie im trudno, ale muszą się postarać, by kara nie dosięgnęła też ich.
Muszę przyznać, że ja próbując rozwiązać te zagadki to miałam wodę z mózgu, bo jestem dosyć słaba w takie coś… Jednak już około 60 strony było lepiej i - zaczęłam mieć podejrzenia, kto może być tym nieznajomym 👀 Czyli jak możecie stwierdzić - zagadki były mocne i sama nie potrafiłam ich rozwiązać!
Pierwszy raz miałam styczność z zagadkami, które naprawdę były podchwytliwe i tak dobrze poprowadzone, że czasami miałam aż wrażenie, że jestem razem z nimi i pomagam im rozwiązywać te zagadki. Tak samo zakończenie - przysięgam to był taki plot twist, że nikt się tego nie spodziewał (chyba najbardziej ja). Poza tym styl pisania Leny sprawiał, że płynęłam przez tę książkę tak bardzo, że przeczytałam to bardzo szybko (poza tym jest też bardzo krótkie, więc idealne na jeden wieczór!).
Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani i większość skradła moje serce. 𝐙𝐚𝐧𝐝𝐞𝐫 jest oschłym ciemnym charakterem, którego lubię jako postać fikcyjna, ale go 𝐧𝐢𝐞 romantyzuje. 𝐍𝐞𝐯𝐞𝐧𝐭𝐡𝐢 dla niektórych jest miła, ale dla Zandera jest niemiła - i vice versa. Jest jedną z moich ulubionych postaci ;3. 𝐍𝐚𝐭𝐡𝐚𝐧 & 𝐙𝐚𝐲𝐧 to są jedni z moich top ulubionych bohaterów, pomimo, że bardziej są pobocznymi postaciami. Nathan jest pozytywna osobą, ale też głupiutka czasami 🥹 - a za to Zayn zawsze jest tym najstarszym bratem i 'rządzącym się'.
Ale jednak cała ta zgraja pochłonęła moim sercem i jestem na zawsze wdzięczna Lenie za możliwość bycia częścią tej historii. Nie zliczę ile razy płakałam ze szczęścia, bo nie dowierzałam, że ktoś zaufał mi na tyle, by oddać mi swoje debiutanckie dziecko. I oczywiście moja ocena to ∞/5★ Jestem najwdzięczniejsza. Kocham cię najmocniej Lena 🖤
[wspolpraca barterowa] Zander Wood od dziecka tworzony jest na płatnego zabójcę. W swojej branży jest najlepszy. Zero emocji, z tego co robi czerpie wręcz przyjemność. Przez wielu opisywany jako nieczuły potwór, najgorszy z czworga braci Wood. Jest gotów poświęcić całe życie, aby stawać się jeszcze lepszym. A jednak oprócz bycia najlepszym, jest coś, czego pragnie bardziej. Jest to uznanie w oczach ojca. Brzmi jak banał, ale odkąd pamięta, ojciec nie pochwalił go ani razu.
Jedną z osób, które Zander mogły rozszarpać bez względu na konsekwencje jest Neventhi, przyjaciółka jego rodziny. Na jego nieszczęście zawdzięcza jej życie, bo gdy byli dziećmi uratowała go od upadku z przepaści. Teraz szczerze się nie znoszą.
W pewnym momencie z rąk innego płatnego zabójcy ginie Rio, najlepszy przyjaciel Neventhi. Przy jego ciele ktoś zostawię laleczkę z wypaloną literą “I”. Nev tak tego nie zostawi, a jako płatny zabójca znajdzie drogę do zemsty razem z braćmi Wood u boku.
To jest książka, przy której mogę śmiało powiedzieć, że tylko odliczałam strony do końca. Zaczynajac czytać rozdział myślałam tylko o tym, żeby go skończyć. Przed DNF powstrzymała mnie tylko wiedza, jaka ta książka jest krótka, gdyż ma zaledwie 200 stron.
Wpływ na takie odczucia miały na pewno krótkie, nie rozbudowane zdania które często nie miały większego znaczenia dla fabuły, ani nawet dla sytuacji. Jeśli mi nie wierzycie, podam przykład z książki:
“Wsiadłem do czarnego dodge’a. Ten samochód był genialny. Duży, sportowy i wygodny. Ani razu nie pożałowałem, że go kupiłem, i dbałem o niego bardziej niż o cokolwiek czy kogokolwiek innego”.
Nawet, gdyby jeden fragment nie wydawał się taki zły, musicie uwierzyć że czytanie całej książki napisanej w ten sposób nie było przyjemnym doświadczeniem.
Kolejną rzeczą na którą zwróciłam uwagę były dialogi bohaterów, które mimo ich dorosłości i “mroku” brzmiały bardziej jak wymiana zdań przedszkolaków. Ciągle kłótnie, głupie fragmenty, które miały być śmieszne i wiele więcej.
Wyłapałam parę błędów ortograficznych i interpunkcyjnych, ale nad tym nie będę się długo rozwodzić. Dużo bardziej moją uwagę zwróciły liczne fragmenty, które nie odnoszą się do fabuły. Czytając tę książkę, czytelnik nie wie, dokąd zmierza akcja i na co tak naprawdę powinien czekać.
Pozytywem w tej książce będzie napewno to, że na początku autorka przestrzega czytelników, aby nie inspirować się bohaterami i nie brać z nich przykładu.
Zostały częściowo spełnione lecz nie obejdzie się bez wad.
Sama fabuła mega wciągająca, mroczna, z dobrym pomysłem i konsekwentną jego realizacją.
Nie ma romantyzowania patologicznych zachowań, wręcz psychop*tycznych co jest kolejnym plusem.
Owszem, historia jest o szkolonych płatnych z*bójcach ale nie jest to w żaden sposób zachętą do powielania ich działań. Wręcz przeciwnie, podkreślona jest istota tego, że to, co robi główny bohater, jest wysoce niemoralne a także wymaga leczenia.
A teraz przejdźmy do minusów - bohaterowie to miały być w głównej mierze poważne, dorosłe osoby ale... No właśnie, ale. Ich dialogi były na poziomie szkoły podstawowej, dużo tekstów mogę usłyszeć od swojego ośmioletniego syna a myślałam, że dorośli ludzie się szanują i jednak ich słownictwo powinno być bogatsze.
To był taki największy minus, największy zgrzyt jaki mi tu przeszkadzał.
No i ze względu na dość szczegółowe opisy prz*mocy jednak bym zmieniła ograniczenie wieku na takie od 18 lat.
Poza tym to nie mam zastrzeżeń, czyta się szybciutko, dużo się dzieje mimo że książka ma niewiele stron to jest wypełniona akcją i napięciem od początku do końca.
Śledztwo, jakie prowadzą bohaterowie, doświadczeni czytelnicy rozwiążą dużo szybciej niż inni ale nie odbiera to radości z czytania i przyznam szczerze, że intryguje mnie zakończenie, takie nie do końca domknięte. To sprawia, że z napięciem bazującym pod skórą będę oczekiwała drugiego tomu.
Mam przeczucia, że w nim poznamy losy innego z braci ale być może się mylę...
Subtelna nuta romansu została zmiażdżona kiedy tylko zaczęło się rodzić poważniejsze uczucie, kocham takie zwroty akcji!
Z fascynacją rozwiązywałam zagadki, które zostawiał sprawca i ciekawiło mnie to co się wydarzy dalej.
Wiadomości przy laleczkach to było dobre posunięcie, wprowadziło element zaskoczenia, aurę tajemniczości.
Jest to książka idealna do spędzenia jednego wieczoru przy niej ale nie należy do takich, które wymagają dużo analizowania. Nie jest także to książka dla osób mocno wrażliwych, które nie gustują w kryminałach i thrillerach - jest tu intensywnie, obrazowo.
Mimo, że jestem już dobry miesiąc po przeczytaniu tego tekstu po raz pierwszy, nadal ciężko opisać ten ogrom emocji towarzyszących mi podczas czytania. Niesamowicie zżyłam się z historią Neventhi i Zandera przez co mam zamiar do niej wracać, za każdym razem gdy poczuje się gorzej.
Najważniejszym argumentem, który może zachęcić Was do przeczytania, jest to, że Lena posiada naprawdę ciekawy i przede wszystkim lekki styl pisania. Fabuła książki jest bardzo wciągająca, nie ma mowy o nudzeniu się. Cała książka przepełniona jest masą rozwiązywania zagadek, odkrywania tajemnic, a także poszukiwaniem mordercy odpowiedzialnego za niezidentyfikowane zabójstwa. Wracając do zagadek. Boże Lena kobieto! Jak ty to wszystko tak perfekcyjnie obmyśliłaś?! Do samego końca próbowałam rozwiązać tą najważniejszą tajemnicę, a i tak plot twist mocno mnie zaskoczył. Dark Desires to historia zdecydowanie trzymająca w napięciu.
Bohaterowie, których darzę sporą sympatią, ale też bardzo podoba mi się sposób ich wykreowania. (chociaż nie, Zander do wora a wór do jeziora… kto przeczyta ten zrozumie 🫣) Charaktery nie są w żaden sposób płytkie ani jednowymiarowe. Choć zachwalam sposób, w jaki zostali stworzeni, chcę przypomnieć, by nigdy nie romantyzować tych postaci. Uwielbiam je jako fikcyjne kreacje, ale są to bohaterowie szarzy moralnie, dlatego proszę, by nie normalizować przedstawionych przez nich zachowań.
Chciałbym też zwrócić uwagę na to przepiękne wydanie książki. Okładka idealnie oddaje klimat historii, a wszystkie rysunki znajdujące się w środku zostały stworzone przez samą autorkę. Te 200 stron - idealna opowieść do przeczytania w jeden wieczór.
Na sam koniec chcę podziękować Lenie za daną mi szansę. Obdarzyła mnie ona ogromnym zaufaniem za co jestem niesamowicie wdzięczna. Nadal pamiętam ten moment, 25 sierpnia popołudniu dostałam cudowną propozycję, z której skorzystałam. Emocje jakie wtedy mi towarzyszyły są nie do opisania! Jeszcze raz dziękuję!!!
🤺 Hejka!! Przychodzę dzisiaj do was z recenzją bardzo wyczekiwanej przeze mnie książki, a mianowicie "Dark Desires." Na tą powieść czekałam od naprawdę dawna i cieszę się, że w końcu mogłam ją przeczytać. Mimo tego, że była porąbana nie żałuję ani trochę.
🤺 Lena ma całkiem dobry styl pisania, ta książka to debiut więc nie oczekiwałam żeby był dobry. "Dark Desires" ma mało stron i sądziłam, że przeczytam to w dosłownie dwie godzinki. Tak się jednak nie stało i czytałam ją dłużej. Mimo tego skończyłam ją w ciągu kilku godzin i bardzo się z tego cieszę. Niektóre teksty bohaterów mnie skręcały, były po prostu dziwne i czasem wręcz paskudne.
🤺 Powieść ma zdecydowanie mroczniejszy klimat. W życiu nie oceniłabym tej książki na 15+ moim zdaniem zdecydowanie powinna być od 16. Książka bardzo ale to bardzo przypominała mi serię Hellish od Weroniki Ploty i jestem pewna, że Lena czerpała inspiracje właśnie z tej serii. Także jeśli lubicie tą serię to ta dylogia z pewnością się wam spodoba.
🤺 Neventhi jest naprawdę OK bohaterką, nie jestem jej jakąś największą fanką ale nie ma powodu przez, który miałabym jej nie lubić. Dziewczynie nie brakuje odwagi i to mi się w niej spodobało. Podczas lektury było mi jej żal w niektórych momentach i szczerze nie zasługiwała na rzeczy, które jej się przydarzyły.
🤺 Zandera Wooda niezbyt polubiłam, mężczyzna od początku mnie irytował i szczerze brakuje mi w nim oryginalności. Zachowywał się jak jakieś dziecko i mimo, że chwilami było to śmieszne to później było to po prostu wkurzające. Nigdy w życiu bym go nie romantyzowała, jeśli ktoś to robi to...nie wierzę.
🤺 Fabuła była najlepszą częścią tej książki, chociaż nie była jakoś bardzo oryginalna to podobała mi się. Nie nudziłam się i dobrze się bawiłam. Chociaż po przeczytaniu przeżyłam wielkie rozmyślanie o życiu to i tak było to świetne.
🌌 OPIS ✨ Można było uznać mnie za świra. Za psychopatę i masochistę. Za dręczyciela. Za koszmar. Za mordercę, ale nie za kłamcę. Bo ja nie kłamałem. Ja manipulowałem. Sprawiałem, że choć dana osoba nie była winna... to właśnie tak się czuła.
👑 Zander Wood o niczym nie marzy bardziej niż o tym, by zyskać uznanie w oczach ojca. Pragnie, by ojciec wreszcie dostrzegł, że Zander jest lepszy od swoich braci. Cichy i spokojny młody adept sztuk walki i płatny zabójca sporo umie, jednak zdaje sobie sprawę z tego, że inni wciąż go wyprzedzają. Gotów jest wiele poświęcić, aby to zmienić.
💔 Jedną z osób, które stoją mu na drodze, jest przyjaciółka jego brata Nathana – Neventhi. Gdy byli dziećmi, Nev uratowała Zanderowi życie, ale teraz, kiedy oboje są dorośli, szczerze się nienawidzą. Wreszcie dochodzi między nimi do poważnej konfrontacji, w trakcie której oboje są zdecydowani walczyć na śmierć i życie. Tyle że niespodziewanie śmierć zabiera kogoś zupełnie innego...
🕯️ Ginie najlepszy przyjaciel Neventhi – Rio. Przy jego ciele ktoś zostawia drewnianą laleczkę z wypaloną literą „I”. Tak zaczyna się gra, w której udział wezmą Nev i bracia Wood.
🖤 RECENZJA „Dark Desires” autorstwa Leny Serkowskiej (AXO) to mroczna i wciągająca historia o pragnieniach, bólu i potrzebie uznania. 💫 Autorka przenosi czytelnika w świat pełen tajemnic, przemocy i namiętności, w którym nic nie jest czarno-białe. Zander Wood – chłopak rozdarty między ambicją a cieniem ojca – oraz Neventhi – dziewczyna, która skrywa urazę i żal – zostają wciągnięci w śmiertelną grę, gdzie granica między nienawiścią a pożądaniem zaciera się z każdą stroną.
📖 Książka od pierwszych chwil trzyma w napięciu, zachwyca klimatem i intensywnością emocji. Choć miejscami można by pogłębić psychologię bohaterów, fabuła jest spójna i pełna zaskoczeń. To opowieść o mroku, miłości i walce z samym sobą, która zostaje w pamięci na długo.
🌙 „Dark Desires” to idealna lektura dla fanów dark romance, intensywnych emocji i historii, w których miłość ma smak niebezpieczeństwa. 💎 Ocena: 7,5/10⭐
Hejj, dziś do was przychodzę z recenzją “𝐃𝐚𝐫𝐤 𝐃𝐞𝐬𝐢𝐫𝐞𝐬”, czyli debiutem Leny Serkowskiej. Kilka rozdziałów książki miałam już okazję przeczytać na wattpadzie i to właśnie tam skradła moje serce. Byłam bardzo ciekawa jak potoczy się fabuła i jak rozwiąże się zagadka, więc z niecierpliwością czekałam na wydanie i w końcu jest!
Styl pisania autorki jest prosty i przyjemny, skupia się na opisywaniu istotnych rzeczy, tym samym nie zanudzając czytelnika. Rozdziały są krótkie, ale treściwe, występuje podział na perspektywy dzięki czemu widzimy akcję z różnych stron. Niektóre rozdziały są pisane z przeszłości co sprawia, że poznajemy nie tylko teraźniejsze wydarzenia, ale również te mające miejsce wcześniej co znaczenie otwiera wiele możliwości.
Fabuła tak jak książka jest krótka, lecz mimo to zawiera dużo ciekawych wątków, które zostały poprowadzone do końca. Książka wzbudza duże zainteresowanie i momentami ciarki na skórze. Nie zabrakło również plot twistów, które wyszły Lenie bardzo dobrze….
Jeśli chodzi o bohaterów to jestem pod ogromnym wrażeniem, jak dobrze zostali wykreowani. Tych biorących czynny udział w fabule jest aż pięciu i każdy z nich ma rozbudowany wygląd i charakter. Ich osobowości są „głębokie” i wszyscy mają swoją historię, które w małych fragmentach poznaliśmy. Pomimo wychowania w tym samym środowisku ich poglądy i wspomnienia znacznie się różnią co także mnie zaciekawiło.
W treści oprócz głównego wątku, czyli zagadki znajdziemy również wątek miłosny, a dokładniej enemies to lovers. Mimo, że książka nie opiera się głównie na tym to i tak zostało to dobrze rozbudowane, lecz zakończenie…🤫
Ta pozycja jest idealna na jesienny wieczór, bo z pewnością przeczytacie całą naraz. Propozycja dla osób, które nie czują się dobrze czytając te „mocniejsze” książki, lub nie mają 18 lat, ten tytuł jest dla was, treść jest o wiele delikatniejsza, ale wciąż mroczna i pełna zagadek.
🗡️Hejka słoneczka dzisiaj przychodzę do was z recenzją Dark Desires czyli książki, która wzbudziła we mnie naprawdę wiele emocji. Okej wiec zacznijmy od początku, główna bohaterka- Neventhi Harris, jest silną i odważna dziewczyną nie miała w życiu nigdy lekko i nie zapowiada się na zmiany, przyjaciel dziewczyny zostaje zamordowany, a zapowiada się że morderca nie zaprzestanie na nim, bo już wkrótce dziewczyna dowiaduje się o kolejnej ofiarze. Co najgorsze zmuszona jest do współpracy z jej wrogiem- Zanderem Woodem, czyli chłopakiem, z którym nienawidzi się od naprawdę dawna. Chłopak wraz z braćmi ma jej w tym pomóc, i razem mają odkryć tożsamość mordercy. Styl pisania autorki jest dosyć ciekawy ale miał wadę, która były wpychane na siłę zaczepki bohaterów i przekleństwa, co dodawało każdymu dialogowi niepowagi co na początku było zabawne i nawet przyjemne ale później zaczęło mnie lekko denerwować. I psuło mi przyjemność z czytania. Neventhi Harris była dosyć nietypowa, dziewczyna nie płakała za swoim przyjacielem lecz postawiła na zemstę. Ciężko napisać o niej coś więcej. Zander Wood, był już ciekawszy miał swój plan, swoją rolę i swój ukryty cel. Widzimy że zależało mu na aprobacie ojca i pokazaniu dziewczynie że jest lepszy od niej. Fabula skupiała się na odnalezieniu mordercy i dowiedzeniu się o jego zamiarach. Mi samej podobały się plot twisty z książki i dodawały one trochę dramatu do całej historii. Podsumowując największą wadą książki są teksty głównych bohaterów, których było poprostu za dużo i miałam wrażenie że psuły nieco klimat książki ale poza tym zamysł był bardzo ciekawy i chętnie zobaczę co autorka wymyśli w drugiej części . 🗡️Ocena: 4/5⭐️
Szczerze, naprawdę długo zastanawiałam się, co napisać w tej recenzji i jak w ogóle opisać moje uczucia po przeczytaniu tej książki. Bo z jednej strony te wszystkie dziwne, czasem aż krępujące dialogi głównych bohaterów sprawiały, że miałam ochotę zamknąć książkę i już do niej nie wracać. Teksty były momentami tak nienaturalne i niedopasowane do sytuacji, że miałam wrażenie, jakby autor pisał je na siłę, bez zastanowienia, po prostu żeby coś się działo.
Z drugiej strony jednak — muszę przyznać, że książka miała w sobie coś, co mnie ciekawiło. Mimo wszystkich swoich wad, czytało się ją zaskakująco dobrze. Była lekka, szybka do przeczytania i nawet wciągająca. Trochę za krótka, ale może właśnie dlatego tak zwracała uwagę — zostawia po sobie taki dziwny niedosyt, jakby czegoś jeszcze brakowało, ale nie do końca wiadomo czego.
Fabuła była poprowadzona całkiem poprawnie, niczego jej nie brakowało, chociaż niektóre momenty wydawały się trochę pośpieszne albo zbyt uproszczone. Ogólnie to książka, którą da się lubić, jeśli nie analizuje się każdego szczegółu. Bo kiedy zacznie się zwracać uwagę na logikę wydarzeń albo na to, jak bardzo stereotypowo zostały napisane postacie, to łatwo się zirytować.
Podsumowując — nie jest to książka idealna, ale też nie taka, którą warto całkowicie skreślić. Ma swoje minusy, ma swoje plusy. Jeśli podejść do niej na luzie, bez wielkich oczekiwań, to może być całkiem przyjemna.
❓Kto jest Waszym ulubionym bohaterem lub bohaterką literacką i dlaczego❓
📚Zander Wood w oczach innych to cichy i nieśmiały chłopak ćwiczący sztuki walki. Prywatnie - płatny zabójca. Od zawsze żyje w cieniu swoich braci, pragnie poczuć się doceniony przez ojca, równocześnie mając przeświadczenie, że nie jest najlepszą wersją siebie. Zander szczerze nienawidzi Nev, która jest przyjaciółką jego brata, a w dzieciństwie uratowała Woodowi życie. Niespodziewanie ginie Rio, który jest przyjacielem Nev. Przy jego ciele umieszczona była laleczka z literą "I". Czy bracia Wood, Nev i Zander dojdą do porozumienia, aby rozwikłać tą zagadkową $mierć?
📚"Dark Desires" pióra Leny Serkowskiej to pierwszy tom cyklu "Shade" z gatunku literatura młodzieżowa.
📚Historia wciąga już od pierwszych stron, Zander jest bardzo wyrazistą postacią świetnie skonstruowaną przez autorkę. Książkę czyta się szybko, bo język jest lekki i dość prosty. Jeśli już jesteśmy przy łatwosci odbioru - dialogi zostały momentami napisane w sposób dość infantylny, a ciągle powtarzanie, że główny bohater "nie ma uczuć" okazało się irytujące. Odebrałam to stwierdzenie jako "zapchajdziurę" albo niepotrzebne usprawiedliwianie Zandera. Niemniej jednak, te drobne uchybienia nie wpływają rażąco na moje ogólne odczucia.
📚Podsumowując, bawiłam się dobrze i na pewno polecę tę książkę młodszym odbiorcom, którzy preferują literaturę akcji wymieszaną z mrokiem.
❤︎︎Zaczynając 𝐝𝐚𝐫𝐤 𝐝𝐞𝐬𝐢𝐫𝐞𝐬 nie miałam względem tej pozycji żadnych oczekiwań jednak słyszałam o niej bardzo sporo i nie mogłam się doczekać przeczytania jej.Uwielbiam takie mroczne książki z klimatem zagadek i morderstw dlatego wiedziałam, że wpasuje się ona w moje gusta.
❤︎︎Zaczne może od stylu pisania który bardzo mi się spodobał.Byl on przyjemny a rozdziały były bardzo krótkie co sprawiało że przeczytałam tą książkę w jeden wieczór.Jest ona dość krótka dlatego akcja i wszystko działo się dość szybko.Podbal mi się cały vibe tej książki i fabuła była bardzo wciągająca i angażująca.Z każdą przewracaną stroną próbowałam rozwikłać zagadki i zgadywać jak to wszystko się potoczy.
❤︎︎Bohaterowie zostali naprawdę bardzo fajnie wykreowani.Neventhi to bardzo silna główna bohaterka która nie daje sobą pomiatać jest bardzo odważna i polubiłam ją.Co do czwórki braci Woods najbardziej z nich polubiłam Natana.Przysiegam uwielbiam jego postać i za każdym razem gdy rzucał jakimiś żartami uśmiechałam się do książki.Dodawał humoru tej całej mrocznej otoczce.Co do Zandera…nie wiem co sądzić o jego postaci.Jest on bardzo skompilowana i mroczną postacią której zdecydowanie nie można romantyzować.
❤︎︎Wątek enemies to lovers został naprawdę dobrze poprowadzony, bo widać że bohaterowie już od momentu gdy po raz pierwszy się zobaczyli nienawidzą się.Zakończenie rozwaliło mi głowę przysięgam kompletnie się go nie spodziewałam, ale nie będę nic więcej mówić żeby nie spojlerowac.Jestem bardzo ciekawa co stanie się dalej i zdecydowanie sięgnę po drugi tom!!!
❤︎︎Jeśli lubicie mroczne książki z klimatem zagadek i morderstw to jest to pozycja idealna dla was💙🗝️☠️
🖤💀OMG! Jakie to było 𝒎𝒐𝒄𝒏𝒆! DD to książka, o której chyba już 𝒏𝒊𝒆 zapomnę. Mimo roku szkolnego udało mi się ją skończyć w ledwie dwa dni. Totalnie nie mogłam sie od niej oderwać, wciągnęła mnie bez reszty!
🖤💀𝑩𝒐𝒉𝒂𝒕𝒆𝒓𝒛𝒚 𝒊 𝒔́𝒘𝒊𝒂𝒕 wykreowany w tym utworze to było coś... magicznego i za razem przerażającego. Bardzo spodobał mi się 𝒌𝒍𝒊𝒎𝒂𝒕 historii, tajemniczość i w sumie taka nie pewność co tu się w ogóle stanie... To sprawiło, że tak się wciągnęłam i teraz nie wytrzymam czekając na 𝒅𝒓𝒖𝒈𝒊 𝒕𝒐𝒎!
🖤💀𝒁𝒂𝒏𝒅𝒆𝒓... jeny co to była za postać! Kocham gooo! Mimo, że autorka dała mu chyba wszystkie najgorsze cechy jakie mogła to i tak go kocham, chyba trochę się od niego uzależniłam... Bardzo polubiłam się też z 𝑵𝒆𝒗𝒆𝒏𝒕𝒉𝒊. Jej charakterek i przeszłość bardzo mnie przyciągnęły i sprawiły, że chcę więcej.
🖤💀Jeśli chodzi o świat wykreowany w utworze to byłam 𝒛𝒂𝒄𝒉𝒘𝒚𝒄𝒐𝒏𝒂. Cały ten motyw z zabijaniem i z mordercą byl niesamowity i wciągający. Rodzina 𝑾𝒐𝒐𝒅 również była bardzo fajnym elementem i imiona bohaterów bardzo mi się podobały, były takie inne i niezwyczajne.
🖤💀Ja osobiście nie dałam tej historii pełnych pięciu gwiazdek, [ dalam 4,5☆] ponieważ lekko zawiodłam się 𝒛𝒂𝒌𝒐𝒏́𝒄𝒛𝒆𝒏𝒊𝒆𝒎, było ono już takie do przesady. Dlatego czekam na drugą część, bo chcę poznać dalsze losy bohaterów. Mam nadzieję, że się nie zawiodę;) A podsumowując KONIECZNIE CZYTAJCIE TĄ HISTORIĘ!
🔫 Zander Wood jest płatnym zabójcą. Jest w tym dobry, a co więcej – sprawia mu to przyjemność. Jego cel jest prosty: być najlepszym spośród braci i zyskać uznanie w oczach ojca. Dla osiągnięcia tego celu jest gotów na wszystko.
Gdy w tajemniczych okolicznościach ginie przyjaciel braci Rio, zaczyna się śledztwo. Ofiar przybywa, a każde zabójstwo wygląda inaczej. Łączy je tylko jedno – lalki zostawiane przy ciałach.
Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron tak bardzo, że przeczytałam ją w jeden dzień. Akcja pędzi, dzieje się dużo i to już od samego początku. Zander jest pokręcony, a jego relacje rodzinne – mocno skomplikowane. Wkręca się w poszukiwania mordercy przyjaciela, a my poznajemy też Neventhi – przyjaciółkę zamordowanego Rio. Ona nienawidzi Zandera z całego serca, a on odwzajemnia to uczucie. Muszą jednak współpracować, co wcale nie ułatwia im zadania.
Plot twisty w tej książce były naprawdę zaskakujące, a to, kto okazał się mordercą, totalnie mnie zszokowało. 😱 W powieści jest sporo przekleństw i młodzieżowego języka, ale mimo to czyta się ją zaskakująco dobrze. Spędziłam z nią świetny czas i jestem ciekawa drugiej części, bo autorka zapowiedziała, że będzie to dylogia.
Nie miałam do tej książki ogromnych oczekiwań patrząc na to, że jest to debiutancka powieść autorki. Miło się jednak zaskoczyłam bo ta historia wciągnęła mnie od początku! Bardzo podobało mi się to, że są perspektywy zarówno Neventhi jak i Zandera, można dzięki temu poznać punkt widzenia ich obydwu. Pojawiały się też pov. innych ale głównie tej dwójki. Od początku ciekawiło mnie kto jest zabójcą i intrygowała mnie czterooka postać którą widział Zander, aż nie chciałam przestawać czytać. Jedyne co było dla mnie dziwne i niezrozumiałe to przeskok relacji Neventhi i Zandera. (Tu może być spojler!!!!!) Nienawidzą się, nagle Neventhi stwierdza, że jest atrakcyjny, Zander po morfinie też zaczyna patrzeć na nią inaczej ale żadnej zmiany w ich relacji nie widać i nagle całują się na balu. Pocałunek też za dużo nie zmienia bo nadal się nie lubią. Może ja coś pominęłam, nie wiem, ale to było dla mnie dziwne. (Na koniec jest wytłumaczenie jak Zander to widział ale nie chcę robić aż takich spojlerów). Oprócz tego znalazłam jedną literówkę a tak to nie mam już do czego się przyczepić. Styl pisania autorki był fajny, łatwo i szybko mi się czytało. Bardzo chciałabym poznać dalsze losy bohaterów więc mam nadzieję, że doczekamy się drugiej części 💙 [WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]
This entire review has been hidden because of spoilers.
„Dark Desires” to książka autorstwa Leny Serkowskiej, która jest pełna kłamstw, zagadek i brutalności.
Zander - główny bohater- jest zdecydowanie najbardziej nienormalnym i psychicznym bratem. Dawno nie czytałam o takim bohaterze, który został w taki sposób wykreowany. Bez emocji, obojętny, brutalny, niemiły.
Natomiast Neventi -główna bohaterka- wydaje się na pewno bardziej normalna niż bracia a przede wszystkim Zander. Również jej wykreowanie jest ciekawe. Podoba mi się jej charakter i niewyparzony język.
Ta dwójka się nienawidzi i to bardzo, przez co często się kłócą. A ich kłótnie potrafią być naprawdę zabawne.
Motyw książki głównie opiera się na rozwiązaniu zagadki- kto jest mordercą. Morderca zabijając kolejne osoby, zostawia im zagadki i wskazówki. Szczególnie ważne są drewniane laleczki z wyrytymi literami. Po ich ułożeniu dowiadują się, kto stał za tym wszystkim.
Zakończenie mnie zaskoczyło, chyba nikt, kto zaczyna czytać, nie spodziewa się takiego obrotu spraw.
Podsumowując, książkę czytało się naprawdę przyjemnie i szybko. Do końca trzymała nas w napięciu. Mam nadzieje, że w kolejnej części też tak będzie. 4/5 🌟
Ta książka to emocjonalny rollercoaster, mroczna, brutalna i od pierwszych stron trzymająca w napięciu. Zander Wood, płatny zabójca, to bohater pełen sprzeczności, bezwzględny, a jednocześnie fascynująco ludzki w swoich reakcjach. Gdy ginie przyjaciel jego braci, zaczyna się śledztwo, które wciąga coraz głębiej w świat tajemnic, przemocy i manipulacji. Lalki zostawiane przy ciałach dodają historii niepokojącego klimatu, a każdy kolejny rozdział tylko podkręca atmosferę.
Ogromnym plusem jest to, że autorka nie romantyzuje przemocy ani patologii, pokazuje konsekwencje, nie próbując usprawiedliwiać bohaterów. Fabuła jest przemyślana, dynamiczna i od początku do końca pełna napięcia. Minusem, który trochę mnie wybijał z rytmu, był język dialogów, chwilami zbyt prosty jak na dorosłych bohaterów, co psuło nieco powagę niektórych scen.
Mimo tego, całość wciąga niesamowicie. To historia, którą czyta się jednym tchem, pełna zaskakujących zwrotów i mocnych emocji. Zakończenie zostawiło mnie z ogromnym niedosytem i tysiącem pytań, dlatego na drugi tom czekam z niecierpliwością.
[Mimo, że książkę dostałam w ramach współpracy z @wydawnictwo.beya recenzja jest 100% szczera ❤️]
Kategoria wiekowa: 15+ Autorka: Lena Serkowska Wydawnictwo: Wydawnictwo BeYa 3,9/5⭐️ [współpraca] Właśnie przeczytałam ,,Dark Desires” od Leny i sama nie wiem co mam powiedzieć. Jest to pierwszy tom SHADE i nie mogę doczekać się kolejnych tomów. Ta książka to był inny wymiar i jestem w stanie powiedzieć, że takiej historii jeszcze nie czytałam. W książce były niektóre niedociągnięcia, przez co nie ma 5/5⭐️, ale mimo wszystko uważam, że 3,9/5 to odpowiednia i dobra ocena. Podobało mi się ukazanie więzi między braćmi i przeplatanie w tym wszystkim Neventhi. Przysięgam, kocham Zandera Wooda!🤭 Końcówka książki mnie totalnie rozwaliła i do tej pory nie wiem co tam się stało, ale tego wam nie powiem, ponieważ koniecznie musicie to przeczytać sami!!! Niekiedy denerwowało mnie dziecinne zachowanie niektórych bohaterów do ich stanowiska, ale końcowo jest to fajna młodzieżówka na jeden wieczór. POLECAM!💙
Ta książka zdecydowanie przypadnie do gustu fanom motywu enemies to lovers oraz mrocznego klimatu. Zagadki, miłość i morderstwa przedstawione w historii sprawiły, że bardzo wciągnęłam się w fabułę, przez co ciężko było mi ją odłożyć. Język autorki jest prosty i przyjemny, a dialogi błyskotliwe oraz zabawne. Momentami jednak miałam wrażenie, że akcja rozwija się trochę zbyt szybko i nie wszystkie sceny wybrzmiały tak mocno, jak mogłyby przy dłuższym rozwinięciu. Warto wspomnieć również o długości ,książka jest dość krótka, liczy nieco ponad 200 stron, co czyni ją świetną propozycją dla osób, które chcą przysiąść z lekturą na jeden wieczór i zatracić się w świecie mroku oraz tajemnic (oczywiście z nutą humoru). Już nie mogę się doczekać kolejnej części, jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów !! [współpraca z
Mam straszny hate-love relationship z tą książką. Gdybym miała oceniać tylko początek i koniec, dałabym definitywnie 5 gwiazdek. Na początku była zakochana, a końcówkę czytałam w totalnym szoku i zalana łzami. Jednak to co działo się pomiędzy… niedojrzałość bohaterów, ich irytująca natura, chaotyczność zdarzeń. Większość książki była dla mnie niezwykle trudna do zniesienia + uważam, że była ona zdecydowanie nieodpowiednia do kategorii wiekowej, która została oznaczona. Czułam dyskomfort i zagubienie podczas przerzucania kolejnych stron i mimo, że historia miała potencjał, nie zasłużyła w moim mniemaniu na więcej niż 2 gwiazdki…
🖤 Początek książki nie zapowiadal się dla mnie zbyt ciekawie, ale im więcej czytałam, tym bardziej chciałam wiedzieć o co w tej historii chodzi. Mimo, że jest krótka, okazała się interesująca i dobrze poprowadzona.
🖤Zander i Neventhi to jedni z najbardziej irytujących bohaterów z jakimi miałam do czynienia. Dorośli ludzie, którzy ciągle się kłócą i nie potrafią współpracować nawet w poważnych sytuacjach to coś co ciężko mi było znieść.
🖤Mimo wszystko uważam, że ta książka nie jest zła, bawiłam się przy niej dobrze i szybko ją przeczytałam.
Akcja zaczyna się dziać szybko. Już tak naprawdę od pierwszych stron zainteresowałam się historią i się w nią wciągnęłam. Jest pełna plot twistów, intryg i zagadek- czyli tego co uwielbiam.
Już po paru stronach dostajemy pierwszą zagadkę, jak i wciągamy się w rozwiązywanie zabójstwa przyjaciela głównej bohaterki. Historia została poprowadzona tak, że ma się ochotę przeczytać książkę bez przerwy, co nie jest trudne, ponieważ ma tylko 200 stron.
Autorka pisze bardzo przyjemnie i lekko. Po prostu podążałam podczas czytania za bohaterką i byłam bardzo zaciekawiona. Zdarzenia sprawiają, że czytamy w napięciu i jesteśmy ciekawi co wydarzy się dalej. Autorka bardzo ciekawie prowadzi nas przez całą historię.
Bohaterowie byli tutaj przeróżni. Jedni mnie mocniej denerwowali inni mniej. Niektórzy nawet wzbudzili we mnie sympatię. Głównymi bohaterami są tutaj bracia i Nev, którą zdecydowanie polubiłam najbardziej.
Po za momentami gdzie odrobinę irytował mnie główny bohater, czytało mi się bardzo przyjemnie, więc byłam w stanie go ignorować.
Na przeczytanie „Dark Desires” czekałam bardzo długo. Obserwowałam Lenę na TikToku od dłuższego czasu i nie mogłam się doczekać, aż ta historia zostanie wydana. Gdy tylko pojawiła się możliwość zgłoszenia do współpracy, od razu to zrobiłam i nie żałuję ani trochę.
„Dark Desires” to książka, która od samego początku mnie wciągnęła. Czytało mi się ją bardzo szybko dzięki prostemu językowi i ciekawej fabule. Klimat tej historii jest cudowny. Płatni zabójcy, zagadka kryminalna i dużo bólu. Mroczny i tajemniczy nastrój idealnie pasuje do aktualnej pory roku 😌
Bardzo podoba mi się fakt, że główny bohater, Zander, nie jest romantyzowany przez autorkę. To zła postać i nie ma tu pola do dyskusji. Mimo wszystko uważam, że został świetnie napisany.
Cała historia bardzo mi się podobała, a zakończenie totalnie mnie zaskoczyło. Przysięgam, że ani razu nie podejrzewałam tej osoby o to, że jest mordercą. Jestem turbo ciekawa, jak autorka poprowadzi drugi tom.
Jedyne, co mnie irytowało w tej książce, to fakt, że przez połowę historii co chwilę było powtarzane, że Zander nie ma uczuć. Wystarczyło napisać o tym raz, bo z czasem zaczyna być to irytujące.
Podsumowując polecam wam „Dark Desires”, zwłaszcza teraz, gdy otacza nas jesienny i halloweenowy klimat 🤍
Zaczynając tę książkę nie miałam żadnych oczekiwań i przez to bardzo miło się zaskoczyłam. "Dark desires" często pojawiało mi się w mediach i z niecierpliwością czekałam na przyjście tej książki.
Motyw mordercy, jego poszukiwań był naprawdę wciągający, nie mogłam się doczekać rozwiązania wszystkich tajemnic i zagadek. Naprawdę fabuła była dobrze i ciekawie poprowadzona, że wcale się nie nudziłam. Wszystko było dobrze obmyślone i poprowadzone tak, aby zaskoczyć czytelnika. Klimat książki skradł mi serce! Napięcie, tajemnice, mroczny klimat i zagadki, coś idealnego dla mnie!!
Przechodząc do bohaterów... Neventhi była spoko postacią, jednak jakoś bardzo nie przywiązałam się do niej. Jest mocnym charakterem i zdecydowanie odwagi jej nie brakuje. No była ciekawie wykreowaną osobą, ale nie chwyciła mnie za serce. Za to do Zandera mam mieszane uczucia. Czasem mnie irytował, a czasem jego postać mnie interesowała. Jednak oboje byli barwni, ciekawi i na swój sposób w porządku wykreowani. Warto zaznaczyć, że na szczęście bohaterowie i ich zachowania nis były romantyzowane.
Zazwyczaj relacje głównych bohaterów kradną mi serce, jednak tutaj miałam wrażenie, że wszystko zadziało się nagle. Brakowało mi tego pracowania nad relacją i jakiegoś takiego normalnego przejścia na inny etap. Mam wrażenie, że zamiast przejść schodek po schodku, to od razu przeskoczyli na ostatni stopień.
No i na koniec styl pisania autorki. Był on przyjemny dla oka. Lena bardzo skupiła na dobrym poprowadzeniu fabuły i trzymaniu czytelnika w napięciu. Zagadki momentami były podchwytliwe i myślę, że wiele osób mogło mieć problem z rozwiązaniem ich. Na plus również jest to, że mamy tutaj obie perspektywy głównych bohaterów, więc bardzo dobrze poznajemy obojga z nich i możemy lepiej ich poznać, czy zrozumieć.
Jak dla mnie jest to warta poznania historia, szczególnie jeśli chodzi o wątek mordercy i dla całej otoczki płatnych zabójców. Jednak moim zdaniem kategoria wiekowa powinna być wyższa. Z pewnością sięgnę po kolejne książki autorki, bo jestem mega ciekawa!
O moj boze!! Jakie to bylo swietne! Dawno nie przeczytalam tak dobrej ksiazki z watkiem szkoly dla platnych zabojcow. Styl pisania Leny byl jak miod dla moich oczu (👀) i przez ksiazke doslownie sie plynelo. Plot twisty to moja ulubiona czesc tej ksiazki, raz siedzialam zamurowana a raz jakbym przeczytala najbardziej nieśmieszny zart roku. (tak, on by byl dla mnie smieszny i dusilabym sie ze smiechu). Z bohaterami rowniez sie polubilam (nawet). Zander jest spragniony uznania ojca, a Neventhi jest inteligenta przebiegla i pewna siebie… Czego chciec wiecej? NAPEWNO SIEGNE PO DRUGI TOM!!!💙
Idealna książka dla osób które kochają motywy zagadek i morderstw! Ilość plot twistów w tej książce jest naprawdę ogromna!! Styl pisania autorki jest naprawdę przyjemny oraz pełny napięcia, książka jest idealna na jesienne wieczory!