Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kroniki Atlasu #1

Sally. Trudno być wiedźmą

Rate this book
Kto jest najbardziej utalentowaną wiedźmą w Ozenbergu? Zdaniem Sally Kowalski, która właśnie kończy swoją magiczną edukację, odpowiedź jest tylko jedna. Postronne ofiary jej działań mogą mieć jednak inne zdanie na ten temat. Podobnie jak jej egzaminatorzy, zakładając, że uda im się przeżyć.

Sally już ma opuścić Nieskończoną Akademię, kiedy zostaje oskarżona o magiczny terroryzm i ląduje w środku przeklętej puszczy u boku demonicznej kukułki. Która w zasadzie jest dwumetrowym krukiem.

Co do diabła (całkiem w porządku gość swoją drogą) dzieje się w Charmwood? Dlaczego wysłannicy Cesarza uwzięli się na Sally? Co knuje prawdopodobnie najbardziej żarłoczny kot na świecie? I co z tym wszystkim mają wspólnego grzyby?

Odpowiedzi czekają w Charmwood. Problem w tym, że nie są same.

400 pages, Paperback

First published May 7, 2025

32 people are currently reading
320 people want to read

About the author

Marek Maruszczak

3 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
34 (25%)
4 stars
56 (41%)
3 stars
37 (27%)
2 stars
8 (5%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 50 reviews
Profile Image for zocharett Kolińska.
200 reviews1,114 followers
May 7, 2025

“Sally” nie kojarzy mi się z żadną inną książką, a jednak dała mi poczucie powrotu do dzieciństwa. To chyba przez te wszystkie postaci, które spotykaliśmy po drodze, wędrując razem z nią po puszczy i po lesie. No weźcie, mamy tu na przykład misie w spodenkach i kokardkach 🥹 Albo wielkie ropuchy i uśmiechnięte grzyby. Na żadnym etapie nie wiedziałam, jakie jeszcze stworzonka spotkamy, a autor wciąż zaskakiwał.
To jest ogromny plus tej książki, ale miałam moment, w którym zaczęło mnie to męczyć. Postaci jest sporo, ale jak się połapiecie, kto jest kim, to będziecie się super bawić :)

Najlepsza akcja to była z przypisami 😂 Jest ich mnóstwo, czego zwykle nie lubię w fantastyce. Uważam, że książka powinna tłumaczyć zasady funkcjonowania świata poprzez fabułę, a nie dolne przypisy. ALE! w przypadku “Sally” jest inaczej, zostałam wyprowadzona w pole 😄 Te przypisy to jest największa komedia całej książki, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Naprawdę. Kocham je bardzo mocno. Nie tyle wyjaśniają świat, co puszczają oczko do czytelnika, albo zachowują się jak dodatkowy komentator. Hicior.
Profile Image for Pulek.
298 reviews3 followers
November 4, 2025
3,5
Trudno mi ją ocenić, bo moja miłość do Pratchetta jest ogromna, a tutaj inspiracja jego poczuciem humoru i stylem jest tak duża, że nie raz mialam wrażenie, że wiele z tych żartów już słyszałam właśnie u mojego ukochanego autora , także nie jestem przekonana czy tu inspiracja nie sięga aż za daleko do wiadomo czego... stąd miałam właśnie takie mieszane uczucia, bo czasem się uśmiechałam słysząc celny satyryczny komentarz a czasem to podobieństwo było tak ewidentne , że aż mnie to denerwowało :) Czasem z kolei było aż tego za dużo , miałam poczucie zbytniego przekombinowania.Sama historia bardzo sympatyczna, urocze stworzenia zamieszkujące las , każde praktycznie z własną małą historią i charakterkiem, a to w sumie kolejne podobieństwo do sir Terrego jeśli chodzi o prowadzenie narracji i kreację postaci.
Profile Image for Patrycja.
646 reviews77 followers
July 16, 2025
Terry Pratchett dla młodzieży. Od poczucia humoru po bohaterów wszystko przywodziło mi tu na myśl wiedźmie opowieści ze świata dysku. Ponadto słuchałam tej książki w audiobooku (który zrobiony jest prześwietnie!) i czyta również Maciej Kowalik, polecam ;)
Profile Image for tomoe.
143 reviews
July 14, 2025
bardzo przyjemne, raczej dla trochę młodszego czytelnika. kojarzy mi się z serią o tiffany obolałej - młoda wiedźma, która znajduje swoje miejsce na świecie. humor też kojarzy mi się z pratchettem, choć może nie zawsze ma drugie czy nawet trzecie dno, to jest bardzo przyjemny i trafia do mnie. czekam na dalsze części :)
Profile Image for Zena.
802 reviews11 followers
December 19, 2025
Jakie to było "dziwne" - miks baśniowego fantasy z sf polany absurdem. Patrząc na okładkę byłam przekonana, że to kolejna lekka magiczna przygodówka dla dzieci/młodzieży. Okazało się, że lektura jest miejscami brutalna, a "przypisy" od autora ewidentnie są skierowane do dorosłego czytelnika. Interpretacja lektora to istny aktorski majstersztyk!
Profile Image for Safirademesne.
201 reviews7 followers
May 6, 2025
Sally to ambitna, ale i piekielnie zdolna wiedźma. Po ukończeniu nauki w Akademii trafia na praktyki do ekscentrycznej czarownicy Enid. Wyrusza więc do Charmwood, jednak już od początku nic nie idzie zgodnie z planem. W pociągu okazuje się, że ma pasażera na gapę, a na dodatek spotyka tajemniczego kruka. Las nie wygląda tak, jak powinien, a wiedźmie zmysły szaleją – coś niebezpiecznego zbliża się wielkimi krokami.
Co takiego wszyscy do licha knują?! I jaką rolę w tym wszystkim odgrywa pewna klątwa?

Współpraca recenzencka: @flawbooks

Historia jest naprawdę przyjemna. Znajdziemy tu wiele magicznych zwierząt – gadającego, wiecznie głodnego kota, ogromnego kruka, zdeterminowaną sówkę Jadźkę, gigantyczną żabę z grzybami na plecach czy liska zachowującego się jak domowy pies. Ta słodka gromadka naprawdę chwyta za serce.

Świat przedstawiony jest bardzo ciekawy – przyroda gra tutaj pierwsze skrzypce, a czytelnik czuje się, jakby wkroczył do zwariowanego lasu, w którym wszystko żyje. Nigdy nie wiadomo, które z pozoru niegroźne stworzonko okaże się realnym zagrożeniem.🥕
A do tego Sally – mała, empatyczna wiedźma, która z niezwykłą łatwością odnajduje się w trudnych sytuacjach.

Jedyny problem, jaki miałam podczas lektury, to płynność czytania. Książka zawiera aż 107 przypisów – i to naprawdę sporo. Dla mnie oznaczało to 107 przerw w fabule. Każdy przypis wybijał mnie z rytmu, zmuszał do szukania miejsca, w którym przerwałam, tylko po to, by zaraz znów przerwać czytanie na kolejną informację na dole strony...
I choć rozbudowywały one świat, nie były aż tak istotne, by usprawiedliwić ich liczbę. Dodatkowo w tekście pojawiało się wiele anegdotek dotyczących postaci czy wydarzeń zupełnie niezwiązanych z głównym wątkiem – to wprowadzało lekki chaos i momentami mnie męczyło.

Jeśli chodzi o humor – jest delikatny, przyjemny i wywołuje uśmiech. Autor ma też lekki styl pisania, w który łatwo się „wgryźć”.

Moim zdaniem to udana książka, która spełnia swoje zadanie jako cosy fantasy. Potrzebuje jednak kondensacji – skupienia się na tym, co istotne dla fabuły.

Z mojej strony 4/⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️ i licze na szybki powrot do Kronik Atlasu.
Profile Image for Międzystronnik .
69 reviews6 followers
June 2, 2025
Sięgając po "Sally" nastawiałam się na książkę bardziej dziecięcą, z lekkim humorem, nieskomplikowaną fabułą I odrobiną magii. Cóż, nie miałam racji! "Sally. Trudno być wiedźmą" to podróż bardziej skomplikowana, wielowątkowa i z ciętym humorem. A bohaterowie? Wcale nie są tacy nieskomplikowani i ułożeni ✨️

Sally - młoda czarownica, która dopiero co ukończyła Akademię, zostaje wysłana na praktyki do Enid Spaniałej. Sprawy jednak komplikują się, gdy zamiast doświadczonej wiedzmy na miejscu spotyka demoniczną kukułkę, żarłocznego kota i... klątwę? Jeśli dołożymy do tego jeszcze schorowanego zombie, ognistego lisa i Kazimierza, nic nie będzie proste 🫢

Czy powiedziałabym, że jest to cozy fantasy? Nie do końca. Miejscami (biorąc pod uwagę perspektywę nieco młodszych odbiorców) robi się całkiem mrocznie, a cięty humor autora często zmusza do przemyśleń. Jednak przeplata się to z naprawdę ciepłym klimatem, przesyconym zapachem czarów i uroków (w końcu to przecież życie wiedźmy!)

Kiedy myślę sobie o klimacie tej książki, konstrukcji świata, bohaterów i całej przestrzeni, mam przed oczami film ze studia Ghibli. Momentami absurd przeplatany fabułą z uczuciem, bardzo zbliżone wykreowani bohaterów. Czytając czułam się, jakbym oglądała tego typu animację i jest to jak najbardziej na plus! 🍄‍🟫✨️

Niesamowitą sprawą były tu też przypisy (ponad 100 odnośników!). Jednak nie było to nudne cytowanie źródeł, czy frazesów z atlasów. Zamiast tego dostaliśmy w nich dopowiedzenia autora na temat fabuły, świata, małe smaczki podrzucone czytelnikowi pod nos, które (często z dowcipem) poszerzały horyzont wykreowanej rzeczywistości.

Przy humorze na chwilę zostając, tutaj mam drobne "ale". Były tematy, których żart imał się szczególnie wiele razy. I tak jak w większości naprawdę przyjemnie odbierało się ten typ narracji, tak w niektórych przypadkach miałam wrażenie, że widzę przesyt i nagromadzenie satyry z niektórych tematów. Czułam, że czytam o tym po raz któryś i przez to traciło swój urok. Jest to jednak mały wycinek i uważam, że nie przeszkadza w odbiorze całej książki 💙

Sama fabuła jest poprowadzona naprawdę ciekawie. Zaczyna się niewinnie, aż w końcu robi się dość poważnie, miejscami nawet mrocznie... 🕸 Jednak cały urok "Sally" widzę w tej różnorodności. Momenty śmiechu równoważą elementy poważne, co sprawia, że narracja nie męczy, przechodzi się przez nią gładko.

Cóż mogę jeszcze powiedzieć, pozostaje mi czekać na drugi tom (bo takowy się zapowiada), a Was już dziś zapraszam do Charmwood, gdzie razem z Sallym, Edgarem i niezwykle żarłocznym kotem na pewno odkryjecie niejedną tajemnicę ✨️
Profile Image for book.away.
87 reviews420 followers
July 17, 2025
To już definitywnie koniec z cozy fantasy. 🤪
Profile Image for fantastykon .
52 reviews1 follower
May 6, 2025
Recenzja „Sally. Trudno być wiedźmą”, czyli kto to oznaczył jako cosy fantasy???

~krótko o fabule~

Sally to bardzo uzdolniona wiedźma, która skończyła właśnie naukę w magicznej akademii. Zostaje wysłana w sam środek lasu na praktyki do legendarnej wręcz Enid Spaniałej.
Taaaak, myślicie sobie teraz, że to kolejna książka z jakimś oklepanym magicznym motywem. Cóż, myślcie sobie co chcecie, ale jeśli nie przeczytacie tego przez takie podejście, to ominą was takie atrakcje jak niedźwiedź polarny w lesie doniczkowym, zapobieganie śmierci zombie, wściekłe marchewki, dwumetrowa demoniczna kukułka w postaci kruka oraz woźny pająk Kazimierz.
To jak, teraz już bardziej zaciekawieni?

~recenzja~

Po przeczytaniu „Legendy i Lattte” doszłam do przykrego wniosku, że cosy fantasy to nudy na pudy z ładną okładką i opisem. Jednak, gdy tylko na Instagramie mignęła mi „Sally”, również zaliczona do tego podgatunku, wiedziałam już, że tym razem nudzić się nie będę. I miałam rację!
Bo… pozycja ta absolutnie nie przynudza. Przygód jest tu na pęczki, ale książka spodobała mi się bardzo nie ze względu na samo ich istnienie.

Bardziej przez to, że każda była ciekawa!

Mówi się, że dorośli wyobraźni nie mają. Cóż, w przypadku autora „Sally” Marka Maruszczaka jest dokładnie na odwrót. Bo nawet jeśli sam ogólny pomysł na tę książkę nie należy do niezwykle oryginalnych, to im bardziej się w nią wczytywałam, tym więcej widziałam pomysłowych szczegółów. Właśnie one sprawiły, że pozycję tę super mi się czytało. Wszystko tutaj było dopracowane w dokładny i przede wszystkim ciekawy sposób. Wraz z komediowymi przypisami, których było tu dobrze ponad 100😏.

Nie polegajcie tylko za bardzo na tym „cosy”, bo przez pierwszą połowę w miarę tak było, za to potem momentami… no, do głowy przychodzą mi diametralnie inne od „przytulny” słowa😆. Ja tam na to nie narzekam, bo fantastyka wypełniona przygodami, to mój ulubiony jej rodzaj, jednak was wolę o tym poinformować.

W sumie jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to to, że na początku trochę ciężko było mi się w książkę wgryźć. Chociaż to mogła być też po części moja wina, więc nie zaliczam tego do minusów😜
Profile Image for Bibliotkax.
30 reviews1 follower
November 3, 2025
3.5/5 ⭐️

Książka, którą jednocześnie chciałam kończyć i nie chciałam.
Po całym czytaniu ciężkiego romantasy i fantasy była miłą odskocznią. Prosty, prawie dziecięcy język, który bawi także dorosłych w miły sposób opowiadał całą historię. Bardzo podobało mi się, że czytając, czułam, jakbym przechodziła przez przyjemną Indie gierkę. (Później dowiedziałam się też, że autor zajmuje się ich projektowaniem :)!)
• Momentami złapałam się na tym, że mam przypisów, które niczego znaczącego nie tłumaczyły, były zabawne, ale z czasem przestałam je czytać.
• To samo tyczy się opisów elementów fauny i flory… wiem, że to pierwsza książka z przypuszczalnie wielu i całkiem możliwe, że to wstęp do dalszego opisu świata, jednak “skaczące jemioły” i “pszczoły gazowe” wtrącane gdzie popadnie, w pewnym momencie wysyciły temat.
Podsumowując, czekam na dalszy rozwój przygód Sally, chętnie złapie część 2 jeżeli się ukaże, tę część polec wszystkim dla odmóżdżenia przy barowej pogodzie 🍃
Profile Image for Dziubacz .
44 reviews1 follower
January 17, 2026
3.7 💫 No nie powiem książka idealne na jesienne wieczory (mamy styczeń) i czuć od niej tej humorkowaty charakter pisania, który widziałam w innych książkach Marka. Jako młodsza osoba pokochałabym tą książkę, jednak czym więcej przeczytałam, tym bardziej czułam, że czegoś brakuje i do tego doszłam akurat pod koniec książki, której nie można odmówić barwnego i dobrze rozbudowanego świata oraz ciekawych postaci, ale drugiej strony myślę, że główny problem rozwiązywany przez bohaterów mógł być lepiej poprowadzony a niektóre wątki mogły być dalej pociągnięte.
Profile Image for Sandra.
608 reviews21 followers
May 15, 2025
3.75/5

Fajne to było! Gadające zwierzęta, atakujące marchewki i cudowny magiczny świat! Jedyny minus to czasami opisy za długie i momentami się nudziłam.
Profile Image for Hana.
31 reviews
August 2, 2025
Bardzo bardzo bardzo ciepła, ciekawa i zabawna. Uwielbiam Sally i Edgara<33
Profile Image for Gosia Nowak.
120 reviews72 followers
August 29, 2025
3.25/5 chyba po prostu nie była dla mnie. Fajny humor i pomysł na fabułę, jednak dla mnie za dużo przypisów, które wielokrotnie wybijały mnie z rytmu, a fabuła w pewnym momencie bardzo mi się dłużyła
Profile Image for ksiazkowyelf.
209 reviews164 followers
September 7, 2025
2.75/5
Bardzo się wahałam w kwestii oceny, jednak momentami naprawdę była zabawna i “otulająca” więc niższa ocena nie byłaby adekwatna do mojej skali. Dużo przygód, ciekawych postaci i i różnych dziwnych wybryków.
Profile Image for Marta.
611 reviews73 followers
May 27, 2025
3,75/5 (mimo, że dobra i nie znajduję w niej wad, to nie jest do końca tym, co czytam, więc ogólnie nie wiedziałam, w jakich kategoriach ją ocenić)

Rzadko czytam cozy fantasy, a jeszcze rzadziej polskich autorów, jednak na “Sally. Trudno być wiedźmą” skusiłam się głównie przez zapowiedź humorystycznej historii młodej absolwentki szkoły magicznej na praktykach. Ku mojemu zaskoczeniu, otrzymałam dokładnie to, czego oczekiwałam.

Niewątpliwie zaletą tej historii jest to, że humor jest po prostu taki, jak miał w planie autor, nieprzetłumaczony na nasz język, więc obyło się bez ingerencji osób trzecich i przekładu, aby został zrozumiany — a wierzcie mi, nie dałoby się jego specyfiki oddać. Humor jest trochę czarny, trochę sytuacyjny. Maraszczakowi udało się wielokrotnie zakpić z wielu aspektów natury ludzkiej, tj. chciwość, empatia czy głupota.

Główną bohaterką powieści jest tytułowa Sally, która wraz ze swoimi kompanami: demoniczną kukułą, która wygląda jak dwumetrowy kruk, sarkastycznym kotem, szalonym lisem (i jeszcze kilkoma innymi) musi jednocześnie pomóc w leczeniu mieszkańców rozległej, magicznej puszczy, rozprawić się z zagadką klątw oraz odnaleźć swoją niedoszłą mentorkę.

Osobiście uważam, że stworzenie tego typu postaci: sarkastycznych, humorystycznych, a jednocześnie dających się lubić, jest sztuką samą w sobie. I chociaż przyznaję się bez bicia, że nie są to bohaterowie, których w normalnych okolicznościach (czyt. w książkach, które czytam na co dzień) bym polubiła, to nie mogę im nic zarzucić — rozbawili mnie, poczułam do nich sympatię i wielokrotnie przytaknęłam ich poglądom lub teoriom.

Wszystkie relacje opierają się na przyjaźni lub koleżeństwie. Brak wątku romantycznego może być dla niektórych zaletą (nawet się na niego nie zanosi, więc nie ma co mydlić oczu). Zabrakło mi nieco głębi niektórych relacji, ale też rozumiem o co autorowi chodziło — ważne były niespodziewane sojusze i niekiedy “przymusowa” pomoc.

Książka jest napisana bardzo dobrze, świetnym językiem, chociaż właśnie tego aspektu najbardziej się obawiałam. Bałam się, że autor poleci w ten dziwny, nienaturalny styl językowy, trochę potoczny, trochę żenujący, ale nic z tych rzeczy! (teraz się zastanawiam, ile świetnych książek mnie ominęło przez te kilka koszmarków, które przeczytałam x lat temu i skutecznie mnie zraziły). Autor również pokusił się wielokrotnie o przypisy, które dodawały charakteru kroniki/podręcznika, ale zrobił to w zabawny sposób i dzięki temu mógł odnieść się kilka razy do zabawnych czy lekko kompromitujących sytuacji, ale również nakreślić bliżej sytuację.

Polecam, jeśli szukacie dobrej, zabawnej powieści na wieczory — zwłaszcza te jesienne. Będzie to też idealna lektura dla koneserów dobrego humoru w książkach niezależnie od płci czy wieku. Naprawdę, myślę, że każdy, kto sięgnie po tę historię znajdzie w niej coś dla siebie — zwłaszcza złote uwagi, które czasem trafiają idealnie w punkt, a czasem rozbawiają do łez.
Profile Image for Dominik.
204 reviews13 followers
August 1, 2025
“Sally” to naprawdę niezwykła książka. Fabularnie okazała się cudowna i znacznie bardziej wciągająca i skąplikowana, niż się spodziewałem. Autor prowadzi historię w taki sposób, że trudno się od niej oderwać, a każdy kolejny rozdział tylko potęguje ciekawość. Językowo również jest to lektura wyśmienita. Styl autora jest lekki, a jednocześnie precyzyjny — każde zdanie idealnie pasuje do kolejnego, tworząc spójną i barwną opowieść. Dzięki temu świat przedstawiony nabiera niezwykłej plastyczności i aż chce się w nim zatracić.

Ogromnym atutem jest także humor. Autor serwuje czytelnikowi całą gamę zabawnych żartów i dopowiedzeń, które nadają książce niesamowitego klimatu. Niejednokrotnie parskałem śmiechem podczas lektury. Raz są to proste, lekkie żarty idealnie dopasowane do wydarzeń, innym razem poważniejsze komentarze odnoszące się do życia codziennego. Trzeba jednak przyznać, że niektóre motywy humorystyczne z czasem zaczynają się powtarzać i momentami mogą męczyć zamiast bawić. Mimo to w ogólnym rozrachunku humor stanowi mocny filar tej powieści.

Kolejną zaletą jest kreacja bohaterów. Autor świetnie poradził sobie z przedstawieniem pełnoprawnych postaci, które mają własne charaktery i motywacje. Od Sally, przez Edgara, kota Alfreda, niedźwiedzia Salomona, aż po wielu innych — każda z tych postaci wnosi coś wyjątkowego i w fantastyczny sposób dopełnia historię. Relacje między nimi sprawiają, że świat książki staje się jeszcze bardziej wiarygodny i pełen życia.

Wszystkie wydarzenia, które Sally napotyka podczas próby rozwiązania zagadki zaginięcia Enid oraz tajemniczej zarazy trawiącej las, są nie tylko intrygujące, ale też napisane z prawdziwą pasją. Czyta się je z czystą przyjemnością. Nawet w obliczu bardzo niebezpiecznych sytuacji pojawia się poczucie, że chciałoby się wskoczyć do tego magicznego świata — pełnego gadających zwierząt, potężnych zaklęć i niezwykłej sieci grzybni łączącej cały las. Tutaj wszystko ma znaczenie: nawet zwykły listek może odegrać rolę w historii albo opowiedzieć własną opowieść. To sprawia, że Sally to książka, która nie tylko bawi, ale też uczy uważności i dostrzegania niezwykłości w rzeczach pozornie zwyczajnych.
Profile Image for Infobookerka.
489 reviews2 followers
May 12, 2025
Ależ to była przyjemna książka. Idealna lektura na odstresowanie i oderwanie od rzeczywistości.
Motyw wiedźm jest już dość dobrze znany i wyeksploatowany w powieściach, jednak tutaj dostajemy go w bardzo ciekawej formie. Z takim pomysłem na fabułę nie miałam jeszcze do czynienia.

Oprócz tego książka jest naprawdę zabawna. Wiele razy uśmiechałam się pod nosem, a nawet wybuchałam śmiechem na głos. To poczucie humoru bardzo do mnie trafiło.

Historia opatrzona jest wieloma przypisami, które koniecznie musicie czytać. Jeszcze lepiej objaśniają jak funkcjonuje wykreowany przez autora świat, a poza tym też są bardzo zabawne i ciekawe. Mogą odrobinę wybijać z rytmu czytania, ale naprawdę warto się z nimi zapoznać.

Bohaterowie są wspaniali. Sally to bardzo odważna i niezwykle zdolna młoda wiedźma. Co prawda, miałam wrażenie, że niekiedy pewne rzeczy przychodzą jej zbyt łatwo, ale oprócz tego nie mam zarzutów.
Natomiast to nie ona skradła moje serce, a inni bohaterowie - kot Alfred i demoniczna kukułka Edgar. Oprócz nich mamy też wiele innych ciekawych stworzeń i nie wszystkie z nich są przyjazne.
Dla mnie mnogość postaci nie stanowiła problemu, dość szybko się połapałam kto jest kim, ale na początku to faktycznie może stanowić małe utrudnienie. Jeśli jednak już to ogarniecie to czeka Was super przygoda.

To była bardzo przyjemna lektura i z niecierpliwością będę czekać na drugi tom.

[współpraca reklamowa z wydawnictwem FlowBooks]
26 reviews1 follower
July 31, 2025
Ma swoje momenty, ale poza tym infantylna, opisy pisane niepotrzebnie długie jak na to co przekazują, większość scen do niczego nie prowadzi, po 20 przypisach przestałam je czytać bo były po prostu nudne. Humor też nieciekawy, tzn jeszcze żeby to do czegoś nawiązywało, ale czytanie o piętnastych osach gazowych czy innych absurdalnych zwierzątkach robi się nużące. Jak wszystko jest udziwnione, to nic nie jest wyjątkowe. Po co mi przypis do każdej jednej rzeczy, który niczego nie wnosi? Jeszcze jakby te dziwne zwierzęta wracały i były do czegoś potrzebne.

Najgorsze jest to, że nie nadaj się dla dzieci, bo no szczerze mówiąc, nie czytałabym dziecku o niedźwiadku, który zaraz może pęknąć i jego szczątki zostaną rozrzucone po okolicy.

Może byłaby wyższa ocena, jakby ta książka była tak 4 razy cieńsza.
Profile Image for Filip.
10 reviews
January 1, 2026
Właściwa ocena to 2,5 gwiazdki. Książka z gatunku cozy fantasy, a właściwie tak na początku myślałem….. Pierwsza połowa książki, była lekka i wprowadzała błogi, czasami sielankowy ale nie przesłodzony nastrój. Natomiast to co się działo od początku drugiej połowy zupełnie nie pasowało do opowieści. Mam wrażenie że autor sam pogubił się w wykreowanym świecie, ale przede wszystkim zgubił ciąg przyczynowo skutkowy, a każdą sytuację, która się aktualnie działa tłumaczył czymś nowym, co akurat pasowało do narracji. Sam finał historii nie miał za bardzo sensu, tylko znowu była to chęć autora na wprowadzenie czegoś nowego.

Niemniej jednak książka była lekka, tylko zbyt zagmatwana i przeładowana informacji co zaburzyło jej odbiór jako cozy fantasy. 🧚
Profile Image for Monika Stachniuk.
Author 1 book3 followers
July 15, 2025
Lekko przemęczyłam. Pomysł super, wykonanie też dobre, autor to bardzo błyskotliwy człowiek. Humor w sam raz dla fanów Pratchetta. Ja do nich nie należę, może dlatego historia nie trafiła do mnie w 100%.
W książce, mam wrażenie, wszystkiego jest... za dużo. Długie opisy też męczyły. Gdyby było więcej akcji i dialogów to myślę, że byłoby ciekawiej.
Fanom cozy fantasy w stylu Pratchetta książka na pewno podejdzie :D
Profile Image for Anna Sowinska.
143 reviews4 followers
September 8, 2025
Wyśmienita lektura! Superciekawa historia, świetne postaci, a co sprawia, że to wyjątkowa pozycja: humor. Tak, trochę widać Pratchetta, ale bardzo przebija indywidualny humor Maruszczaka oraz cudowna zabawa słowem i konwencją. Plus też specyficzne dla niego przemycanie wiedzy o świecie zwierząt, roślin i grzybów do fabuły. No, naprawdę świetna pozycja - zarówno dla dorosłych, jak i młodszych czytelników.
Profile Image for Spiritus Libri.
142 reviews4 followers
June 8, 2025
4,5 ⭐

Jak myślisz, czy nawet po latach nauki i wyrzeczeń, mając bardzo dobre wyniki i predyspozycje, łatwo jest być wiedźmą?

Odpowiedź, która jako pierwsza wysuwa się na myśl, wydaje się całkiem prosta. Tak, łatwo. Sally jednak w bardzo młodym wieku przekonała się, że niekoniecznie. Zależy od wyzwań, które zostaną przed nami postawione, od tego gdzie zostaniemy wysłani i jakim trudom będziemy musieli sprostać. Nawet będąc najlepszą z wiedźm, wciąż możemy natrafić na takie szaleństwa i dziwactwa, że żadna wiedza ani umiejętności, nie będą w stanie nam pomóc.

„Sally. Trudno być wiedźmą” to opowieść, jak oczywiście można się domyślić po tytule o pewnej malutkiej wiedźmie, która udaje się na praktyki magiczne do mieszkające w Charmwood Enid Spaniałej. Choć dziewczyna nie może powstrzymać ekscytacji na samą myśl o takiej szansie, w końcu jej przyszła nauczycielka to jedna z najpotężniejszych wiedźm, bardzo szybko dociera do dziewczyny, że ta przygoda wcale nie będzie taka miła i przyjemna, a czeka ją mnóstwo wątpliwej jakości atrakcji.

Już podczas podróży pociągiem, natrafia na pierwsze przeszkody, w wyniku których jest zmuszona, by wyskoczyć z pojazdu. Ląduje, a jakżeby inaczej, na ogromnej ropusze i wielkim dwunożnym kruku Edgarze. Później okazuje się, że jej nowa mentorka gdzieś zniknęła, a jej pomocnik ani słowem nie pisnął o tym dziewczynie, gdy odprowadzał ją do chaty zaginionej. W końcu las i jego mieszkańcy potrzebują pomocy wiedźmy, nieważne której, byle tylko sprawiła się w tej roli. Kruk ma nadzieję, że być może uda mu się przekonać dziewczynę, by została na dłużej.

Sally nie ma za bardzo wyboru, zrobi wszystko, by odnaleźć swoją nauczycielkę. Podczas tych poszukiwań natrafia na kolejne znaki świadczące o czymś, co gnębi Charmwood. Coś jest tutaj bardzo nie tak. Przecież nie może zostawić wszystkiego na pastwę tego czegoś!

To, co dzieje się później, to czysta jazda bez trzymanki, a jednocześnie fabuła i akcja są w miarę spokojne. Poznajemy wiele niesamowicie interesujących postaci, które praktycznie od pierwszej chwili chwytają za serce. Sama główna bohaterka jest bardzo szczera, o ciętym języku, pewna siebie i zabawna, ale moimi faworytami zdecydowanie jest cała reszta. Zaczynając od pełnego humoru narratora, gadającego kota Alfreda, który podąża za dziewczyną krok w krok, pełnego energii, absolutnie przeuroczego lisa Charliego, misia polarnego Salomona, jakże i samą demoniczną kukułkę Edgara, będącego pod postacią dwumetrowego kruka.

To, co pragnę zaznaczyć już tutaj, to fakt, że ta historia prowadzona jest trochę inaczej, niż fantastyka, którą czytamy na co dzień. Sporo jest tutaj humorystycznych wtrąceń, przypisów, jak również opisów, które niekoniecznie dodają coś więcej do fabuły, a przedstawiają bardziej różne rozważania i informacje na temat świata Atlasu w całości. Nie każdy się w tym odnajdzie, tym bardziej że te wstawki mogą trochę wybijać z rytmu.

Dla mnie, osoby, która zaznajomiona jest z podobnym piórem pod postacią książek Terry’ego Prattcheta, był to ogromny plus i nie raz uśmiechałam się, czytając błyskotliwe myśli narratora. Uwielbiam historie, które oprócz skupienia się na samej historii wyróżniają się czymś jeszcze, są pełne baśniowości, trochę tak jakby opowiadał je nam ktoś, kto sam je przeżył. Dlatego nie znajdziemy tutaj wielu dialogów, ale za to mamy mnóstwo humoru i sporo ciekawostek na temat różnych elementów uniwersum.

Styl autora jest bardzo wyjątkowy, jeśli miałabym porównać go z jakimś inny autorem, to oczywiście, moją pierwszą myślą jest wspomniany wyżej Terry Prattchet, którego twórczość Marek Maruszczak uwielbia, o czym pisał nie raz na swoich social mediach. Tak samo barwny, pełen życia, humoru i inteligentnych wstawek komentujących nie tylko niektóre zachowania w samym świecie Atlasu, jak również i w tym, w którym my żyjemy na co dzień.

Nie tylko same postaci, jak i świat są niezwykle angażujące i ciekawe, to jeszcze na każdym kroku jesteśmy zaskakiwani. Czy to wybuchem śmiechu spowodowanym przypisem, bądź humorystyczną wstawką w opisie, czy to szokiem spowodowanym kolejnymi wydarzeniami, których niekoniecznie można było się tutaj spodziewać. Nie będę jednak przybliżać żadnej z tych scen, bo są wisienką na torcie, kropką nad i, która pięknie zwieńcza całość, na stałe zakopując się w umyśle czytelnika.

Klimat jest bardzo mocno wyczuwalny, wraz z bohaterami zanurzamy się w leśne odmęty, odkrywając kolejne skryte między listowie tajemnice i dziwy. To nie jest zwykły las, tak samo jak nie jest to zwykła książka. Całość czytać się błyskawicznie i z pełnym zaangażowaniem. Dostajemy tutaj praktycznie wszystko, co składa się na dobrą powieść. Przyznam, że w pewnym momencie nie czytałam już „Sally”, by dowiedzieć się, jak wszystko się zakończy. Bardziej skupiłam się na słowach samych w sobie. Naprawdę żałowałam, że nie miałam więcej czasu na lekturę, by nie musieć się co chwilę od niej odrywać.

To doskonały przykład świetnie napisanego cosy fantasy, nawet, mimo że niektórym scenom daleko jest do bycia komfortowymi. „Sally. Trudno być wiedźmą” to tytuł, który bardzo wyróżnia się na tle innych książek i nawet jeżeli ta inność nie każdemu będzie odpowiadać, to zdecydowanie ten tytuł bardziej zapadnie w pamięć niż inne historie. Z przyjemnością dałam się jej porwać i mam nadzieję, że drugi tom pojawi się jak najszybciej, bo była to bardzo dobra lektura, która dała mi wszystko, czego potrzebowałam.

Ciekawy rozbudowany świat, bardzo kreatywne podejście, ogrom inspiracji, sporo magii i nieszablonowych rozwiązań. Ale przede wszystkim odnalazłam w tej historii siebie. Nawet jeżeli rozwiązanie zagadki, której próby rozwiązania obserwujemy, od początku było przewidywalne, to i tak nie zabrakło tutaj innych zaskoczeń. Była niezwykle komfortowa i bajkowa, otuliła mnie jak kocyk i pozostawiła po sobie przyjemne ciepło.

Choć akcja płynie bardzo spokojnie, jak strumyk, to jej nurt jest tak angażujący, że bardzo trudno jest wydostać się na brzeg. A kiedy już przyszła ta ostatnia strona i zostałam wypluta, to żałowałam, że to już koniec. Nawet jeśli miałam wobec niej trochę inne oczekiwania, spodziewałam się większej ilości dialogów i akcji, to totalnie mnie urzekła. Pozostaje mi tylko pomarzyć o placku z chmurgody, albo gulaszu ugotowanym przez Kazimierza.

Na koniec pragnę zaznaczyć, że wbrew pozorom, nie jest to książka dla czytelników poniżej 15 roku życia. Znajduje się tutaj trochę żartów, jak również i scen, które nie są odpowiednie dla młodszych, jak również i takich, które zdecydowanie lepiej dotrą do tego starszego odbiorcy.

Lubisz pióro Terry’ego Prattcheta i szukałxś czegoś podobnego? A może nie znasz tego autora, ale po prostu lubisz lekką fantastykę? A może uwielbiasz błyskotliwe, pełne humoru fantastyczne opowieści, kipiące od magii, magicznych stworzeń, zaskakujących i pomysłowych rozwiązań, a także jeśli ciekawi cię jaką rolę odegrają w tej historii grzyby? Nie widzę innej opcji, niż sięgnięcie właśnie po „Sally. Trudno być wiedźmą”. To debiut tak dobry, że będziesz mieć po nim tak srogiego kaca, jak bohaterka książki po pewnych jabłkach (miejmy nadzieję, że tylko na kacu się skończy).

Na koniec muszę dodać jeszcze parę słów o ilustracjach, które są po prostu boskie! Są wspaniałym dodatkiem do całości i żałuję, że nie ma ich tutaj trochę więcej. Absolutnie fantastyczne, zamawiam więcej na wczoraj.
Profile Image for wieczor_z_ksiazka.
38 reviews19 followers
May 12, 2025
4,2⭐️

Sally to mała wiekiem i wzrostem (ale wielka ambicjami i sprytem !) wiedźma. Podczas swojego końcowego egzaminu wykazuje się niesamowitymi zdolnościami. Zauważa w jednorożcu pewną anomalię. Dziewczyna nie wie, że ten jeden ruch do przodu sprawi, że wpadnie w wir wydarzeń ze swoim znajomym - gadającym kotem… i demonem zamkniętym w ciele 2-metrowego kruka!

˚₊‧♡‧₊˚

Sally jest bohaterką, za którą świetnie się podąża! Jest empatyczna, ambitna i zdolna, a co najważniejsze - przeżywa masę przygód z udziałem stworzeń, o których nam się nie śniło. Deminiczne kukułki, gadające koty (kradnące jedzenie..), żabie królowe oraz uparte (strasznie) sowy. Wyobraźnia autora nie ma granic. Co rozdział ciekawiło mnie co stanie się dalej i kogo spotkamy na swojej drodze. Szczególnie uwielbiałam też Edgara, który dodawał moim zdaniem nieco tajemniczości do całości historii.

Jest to coś idealnego dla osób, które uwielbiają magiczne i bajkowe, ale za razem nieco dziwaczne historie. Daje czytelnikowi poczucie powrotu do dzieciństwa i cudownej nostalgii, którą czuję za każdym razem oglądając animacje studia Ghibli. Niezwykle komfortowa lektura.

Coś co mnie urzekło to styl autora. Operuje niesamowicie humorem, akcją oraz PRZYPISAMI, które dostarczają tak wiele zarówno informacji na temat magicznego świata, jak i uśmiechu na twarzy! (nie wiem sama, czego więcej 😅).

To było chyba pierwsze cozy fantasy w moim życiu (zazyczaj ciągnie mnie w stronę krwi, mieczy, wojen, smoków i zakazanej miłości 🙃), ale conajmniej nie żałuję czasu spędzonego z tą książką! Z przyjemnością przeczytam kolejne opowieści z tego bajkowego świata 🌷

(Współpraca recenzencka z flawbooks)
Profile Image for Mnemozyna.
138 reviews6 followers
May 14, 2025
🐈‍⬛Już sam tytuł zapowiada lekki ton, nieprawdaż? Mamy tu świeżo upieczoną absolwentkę Nieskończonej Akademii – Sally Kowalski – najbardziej utalentowaną wiedźmę w całym Ozenbergu… przynajmniej według niej samej. Gdy dziewczyna trafia do Charmwood na praktyki u Enid Spaniałej (tak, Spaniałej – ten przydomek to złoto),odkrywa, że czarownica zniknęła bez śladu. A do tego w lesie dzieje się coś bardzo dziwnego – zwierzęta zachowują się nietypowo, pojawia się tajemnicza magia, a wokół czai się coś mrocznego.

🐈‍⬛I w tym momencie warto wspomnieć o jednej z największych zalet tej książki – humorze. Autor nie tylko operuje lekkim stylem, ale korzysta z czegoś, co w fantastyce rzadko bywa aż tak wyraziste – przypisów z komentarzami autora. I nie są to suche wyjaśnienia świata przedstawionego – to prawdziwa kopalnia żartów, ironii i celnych obserwacji. Te wtrącenia bawiły mnie przeogromnie. Można powiedzieć, że te przypisy często budują taki most między narratorem a czytelnikiem. To taki mrugający do nas autor w roli komentatora zza kulis – i ogromnie mi to zabanglało. Działa to rewelacyjnie.

🐈‍⬛Ale co to byłaby za historia bez bohaterów? Sally to mała (dosłownie – niska),ale wielka duchem wiedźma. Zdolna, ambitna i pełna pasji. Trochę naiwna, trochę zadziorna, ale bardzo, bardzo wiarygodna. I to jest niesamowite, bo choć świat dookoła to magia i gadające zwierzęta, to sama Sally jest bohaterką, z którą wiele osób może się utożsamić. Młoda osoba, która zderza się z rzeczywistością, zostaje w niej (niemal) sama i próbuje jakoś odnaleźć drogę.

🐈‍⬛Na szczęście nie jest zupełnie samotna. I tu wchodzą postacie drugoplanowe, które… no cóż, według mnie, kradną każdą scenę. Edgar – potężny kruk (tak naprawdę demon, ale cicho, ja Wam tego nie powiedziałam),i Alfred – gadający, wyjątkowo cyniczny kot. Są przy niej, wspierają ją… a jednocześnie skutecznie ubarwiają jej życie i, nie ukrywajmy, przyczyniają się do licznych tarapatów. Ich obecność to mieszanka chaosu, humoru i czułości. I naprawdę nie sposób ich nie pokochać. Ja pokochałam.

🐈‍⬛A jakby tego było mało – dostajemy jeszcze tajemnicę do rozwiązania (zniknięcie Enid Spaniałej!),zagadki magiczne, mrok czający się za pozornie bajkowym klimatem Charmwood i coraz bardziej poważne zagrożenie. Historia rozwija się dynamicznie i mimo humoru nie traci na napięciu. Są leśne dziwadła, są starcia z siłami ciemności, być może jest też jakiś niedźwiedź (ale tego też Wam nie powiedziałam jak coś xD). I wszystko to zgrabnie połączone w spójną, angażującą opowieść.

🐈‍⬛Sally. Trudno być wiedźmą to pełna uroku, lekka, ale zaskakująco emocjonalna opowieść, która łączy cozy fantasy, zagadkę i mnóstwo dowcipu. Do tego cudowna bohaterka, świetne drugoplanowe postacie i świat, który przypomina trochę miks Disneya i Studia Ghibli. Sally pięknie odczarowała moją niechęć do Cozy fantasy (pamiętacie przecież moje starcie z Legendami i Latte :( ) Bawiłam się wybornie, a zrelaksowałam się jeszcze bardziej <3

🐈‍⬛Bierzcie i czytajcie. I niech Edgar Wam błogosławi!

5/5 ⭐
Profile Image for flaming_czyta.
186 reviews
May 14, 2025
Powiem tak: ta książka jest po prostu cudowna i kocham ją całym sercem. Czytając bawiłam się wyśmienicie, nie mogłam się wręcz od niej oderwać choćby na sekundę.

Główną bohaterką jest Sally, która jest wiedźmą i właśnie kończy swoją edukację. Gdy ma już opuścić akademię zostaje oskarżona o magiczny terroryzm i ląduje w środku puszczy gdzie poznaje demoniczną kukułkę. Pozostaje jednak pytanie dlaczego wysłannicy Cesarza uwzieli się na młodą wiedźmę oraz co tak naprawdę dzieje się w Charmwood?

Sama książka ma niesamowicie piękny oraz baśniowy klimat, który od samego początku chwyta za serce. Czytając czuć zapach magii unoszacej sie nad stronami gdzie każda scena jest bardzo dokładnie opisana oraz dopracowana. Niczego tu nie brakuje a sama akcja wciąga nas już od pierwszych stron i nie pozwala się od niej oderwać aż po ostatnie zdanie.

Każdy z bohaterów jest wyjątkowy i nie da się ich nie lubić. Żarty są u nich na porządku dziennym i widać, że zalerzy im na sobie na wzajem, oraz że są w stanie zrobic dla siebie wszystko.
Sally jest przecudowną osobą i kocham ją całym sercem. Zawsze wie co robi i dokładnie przemyśla każdą decyzję. Jest mądra oraz inteligentna ale też umie przyznać się do błędu.

No i wiecie co jest tu kot! Kocham tego zwierzaka a jego charakter jest przezabawny i świetnie czytało mi się sceny z jego udziałem. No bo w końcu kto nie lubi kotów?

A ta końcówka nie mogła być lepsza. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw i jestem wręcz zakochana w tej historii. Mam nadzieję, że drugi tom ukaże się już niedługo bo choć niedawno skończyłam czytać ten to już zdążyłam stęsknić się za tymi bohaterami.
Profile Image for meandmybookstagram.
228 reviews4 followers
July 14, 2025
Sally właśnie zdała egzamin kończący jej wiedźmią edukację z najlepszym wynikiem w całej Akademii. Powinna w tym momencie odbywać praktyki w jakimś świetnym miejscu, a została wysłana do Charmwood czyli miejsca, w które nikt z własnej woli się nie udaje. Do tego wszystkiego wiedźma, która miała być jej mentorką zniknęła, a jako towarzystwo Sally ma tylko dwumetrową demoniczną kukułkę i żarłocznego kota. A w Charmwood zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Czy Sally podoła opiece nad tym dziwnym miejscem? No i co się stało z Enid? Czas rozpocząć przygodę.

Po Sally oczekiwałam lekkiej, ciepłej, otulającej historii, która mnie zabawi i rozluźni. I dostałam super historię, mnóstwo ciekawych stworzeń i cały świat wywrócony jakby do góry nogami. Jestem pełna podziwu dla tego, co stworzył autor, podoba mi się jego poczucie humoru i to jak operuje dobrze nam znanymi faktami oraz powiedzeniami i zamienia je w coś, co mogłoby istnieć naprawdę w alternatywnym świecie.

Nie mogę jednak powiedzieć, że się z tą książką polubiłam. Na początku byłam zaciekawiona i zaangażowana, ale z każdym rozdziałem coraz bardziej się męczyłam. Przede wszystkim za dużo tu dygresji i przypisów. Z opisu dynamicznej sytuacji robił się rozwleczony monolog wewnętrzny bohaterów, dywagacje i wspomnienia, które sprawiały, że zapominałam co się w danym momencie dzieje i o czym ja tak właściwie czytam. To tak jakby ktoś chciał Wam opowiedzieć co jadł na śniadanie i zamiast zwykłego „zrobiłem sobie jajecznicę” zaczyna opowiadać skąd się wzięły jajka i jaka śmieszna sytuacja spotkała go ostatnio podczas zakupu tychże jajek. No okej, super, ale do brzegu proszę!🙈

To samo dotyczy przypisów. W całej książce jest ich w sumie ponad sto i jest to jeszcze więcej informacji, które nie są nikomu do niczego potrzebne, ale poszerzają tę historię. To może się podobać, bo są to zazwyczaj zabawne anegdotki i wymyślone przez autora „fakty” ze stworzonego przez niego świata, ale dla mnie było tego zdecydowanie za dużo.

Styl jest lekki, przyjemny, bohaterowie dają się lubić i gdyby to wszystko było trochę bardziej spięte do kupy i obrane z całej tej niepotrzebnej otoczki, myślę, że podobałoby mi się bardziej. A tak niestety przeczytałam, trochę się pomęczyłam i szybko o niej zapomnę. Po kontynuację raczej nie sięgnę. ✨
Profile Image for Emilia.
462 reviews50 followers
May 21, 2025
Ostatnio wpadła w moje ręce niesamowicie przyjemna książka, którą pochłonęłam z uśmiechem na ustach. Sally, to mała wiedźma, która właśnie z przytupem zakończyła swoją edukację i aby wprawić się w zawód, musi odbyć praktyki. Wsiada w pociąg i jedzie w świat! Po drodze zbiera niezłą ekipę i razem doświadczają mnóstwa przygód. A ekipa jest dość nietypowa..

Pan Maruszczak ma niesamowity styl pisania i potrafi mnie rozbawić na wiele sposobów, myślę że to właśnie jest najmocniejszym punktem tej książki. “Sally” wręcz emanuje charyzmą, a ja nie miałam tego elementu dość ani na moment. Książka ma fajną fabułę i pomimo stałych elementów, to jednak czytelnik jest cały czas czymś zaskakiwany i naprawdę ciężko przewidzieć co będzie się zaraz dziać. Książka sprawdzi się zarówno dla młodszych jak i starszych, a mniejsze i większe rysunki, które można znaleźć w środku są przeurocze i dosłownie ciężko od nich oderwać wzrok.

Dla mnie książka była delikatnie za długa i już przy połowie czułam delikatny przesyt, niestety to uczucie towarzyszyło mi do ostatnich stron. Z chęcią zobaczyłabym tę historię ale w formie krótszych opowiadań o poszczególnych przygodach małej wiedźmy. Pomimo tego faktu uważam, że książka jest warta przeczytania, a ja na pewno podsunę ją swojej młodszej siostrze, która zakochana jest w takich książkach jak “Harry Potter” czy “Baśniobór”.

{recenzja powstała przy współpracy z @flow_books }
Displaying 1 - 30 of 50 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.