Jump to ratings and reviews
Rate this book

Leszygród #3

Opiekun lasu

Rate this book
Porywająca trzecia odsłona bestsellerowego cyklu Leszygród!

Pozostawiona wśród obcych Wszebora stara się odnaleźć szczęście u boku męża. Ten, nękany nocami przez zmorę, próbuje na własną rękę poradzić sobie z urokiem topielicy. Zaślepiony czarem nie dostrzega zachodzących w żonie zmian i dokonuje złych wyborów, które mogą zaważyć na ich wspólnym życiu.

W Leszygrodzie Nawoja nie rezygnuje ze swoich postanowień. Dziewczyna za wszelką cenę próbuje znaleźć sposób na ocalenie siostry przed okrutnym losem topielicy. O pomoc skłonna jest prosić leszego, który przed laty złożył obietnicę jej ojcu. Nie straszne są jej nauki w chatce leśnej baby, gdzie poznaje przyjaznego domowika oraz skore do pomocy ubożęta. Próby, którym Jaga poddaje podopieczną, pozwalają jej wkroczyć w dorosłe życie. Nawojka dostrzega przeznaczoną jej miłość, ale przy okazji zmuszona jest wejść w układ ze złośliwym demonem wiatru.

448 pages, Hardcover

First published May 20, 2025

1 person is currently reading
36 people want to read

About the author

Elwira Dresler-Janik

4 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
9 (56%)
4 stars
6 (37%)
3 stars
1 (6%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for szyszka_czyta.
240 reviews1 follower
June 24, 2025
„Opiekun lasu” trzeci tom cyklu Leszygród. Seria ta wciągnęła mnie od samego początku, uwielbiam historie w klimacie przesyconym słowiańskością, wierzeniami i legendami.

Ponownie wracamy do poznanych bohaterów z poprzednich tomów. W tej części również akcja dzieje się dwutorowo, obserwujemy losy rodzeństwa w Leszygrodzie, już po powrocie z Notry i losy Wszebory, która musi pogodzić się z nową rzeczywistością, z dala od rodziny w całkiem obcym miejscu. Wszebora walczy o swoją przyszłość bowiem jej męża męczy urok i zmora nasłana przez topielicę, przez co odsuwa się od niej, a Nawoja szuka sposobu na uratowanie najmłodszej siostry.

„Opiekun lasu” to powieść pełna przygód, mroku i niebezpieczeństw. Los ponownie nie oszczędzi rodziny i dalej będą musieli zmagać się z przeciwnościami, z osobistymi rozterkami sercowymi. Staną przed wyborem: ułożenia sobie życia na nowo czy pogrążenia się w przeszłości. Historia chwyta za serce, a w tym tomie dziewczyny muszą wykazać się niezwykłą siłą i odwagą. Opowieść o dorastaniu, podejmowaniu trudnych decyzji kosztem siebie, sile rodziny, więzach krwi, poszukiwaniu siebie i miłości. Autorka stworzyła ciekawy i wciągający świat, w który zgrabnie wplata słowiańskie wierzenia i zwyczaje. Lekki styl oraz barwne opisy przyrody pozwalają zanurzyć i rozkoszować się tą historią. W tym tomie również nie zabraknie niezwykłego słowiańskiego klimatu oraz magicznych istot takich jak topielica, Leszy, leśna baba, zmora, utopiec czy demon wiatru. Narracja prowadzona z perspektywy różnych postaci, co umożliwia nam lepiej poznać ich historię oraz motywację. Powieść wywołująca ogrom emocji, rodzinne dramaty i wzrastające napięcie, pełna zaskoczeń i dynamicznej akcji, nie pozwalająca na oderwanie się od lektury. Polecam 💚
Profile Image for żyrafaczyta.
401 reviews8 followers
June 25, 2025
Powrót do Leszygrodu to trochę jak wizyta w starym domu — wiesz, gdzie skrzypi podłoga, ale wciąż jesteś zaskoczony, co znajdziesz za kolejnymi drzwiami. Trzeci tom historii rodzeństwa z Leszygrodu wciąga od pierwszej strony i trzyma w emocjonalnym potrzasku aż do samego końca. Siadając do lektury „Opiekuna lasu”, czułam coś pomiędzy ekscytacją a niepokojem — i dokładnie to dostałam. Dresler-Janik ponownie udowadnia, że opowiadanie historii to jej żywioł.
Styl autorki to połączenie lekkości z niesamowitą plastycznością języka. Nie ma tu miejsca na suche opisy — wszystko pachnie, skrzypi, tętni i boli. Mróz szczypie w policzki, a kark lepi się od potu. Las szumi gdzieś z tyłu głowy. To nie tylko opowieść, to doznanie zmysłowe, które pochłania czytelnika bez reszty.
Tym razem fabularne stery przejmuje Nawoja — i to z przytupem. Jej desperackie poszukiwania remedium dla siostry Łabudki to oś, wokół której kręci się cała historia. Choć obecni są również Wszebora i Bolemir, to właśnie Nawoja dźwiga ciężar fabularny. A jest co dźwigać — bólu, prób i moralnych dylematów tu nie brakuje. Dresler-Janik nie boi się emocji, wręcz przeciwnie: rozkłada je przed czytelnikiem jak kartki zielnika. Mamy tu wszystko: miłość, poświęcenie, gniew, zawód i nieustępliwość. I co ważne — wszystko jest prawdziwe. Nic nie jest na pokaz.
Relacje między postaciami są jednym z najmocniejszych punktów tej serii. Rodzeństwo z Leszygrodu nie tylko walczy o przetrwanie — oni walczą o siebie nawzajem. Ta więź, czasem trudna, czasem czuła, ale zawsze silna, porusza i daje nadzieję. Nie brakuje też subtelnych wątków romantycznych, które działają jak balsam — nie dominują, ale dodają opowieści miękkości.
Słowiańskość aż kipi z kart powieści. Las tętni pradawną magią, Leszy patrzy zza drzew, a Baba Jaga zaskakuje bardziej niż niejeden czarnoksiężnik. Dresler-Janik nie używa mitologii jako dekoracji — ona nią oddycha. Słowiańskie demony, duchy i obrzędy są tu żywe, a ich obecność nadaje historii głęboko zakorzeniony, pierwotny rytm.
Z postaciami łatwo się zżyć, choć nie zawsze łatwo je polubić — i bardzo dobrze. Nawoja, choć momentami irytująca, przechodzi proces wewnętrznego dojrzewania, który został ukazany z wyczuciem i psychologiczną precyzją. Czytelnik dorasta razem z nią — co samo w sobie jest rzadkością i ogromną zaletą.
Zakończenie? Zostawia serce poruszone, ale pełne nadziei. A zapowiedź czwartego tomu i obietnica odkrycia młodości Tomiły i Wyszomira? To istny literacki cliffhanger, który sprawia, że człowiek ma ochotę pakować plecak i znów ruszyć do Leszygrodu.

„Opiekun lasu” to opowieść o odwadze, poświęceniu i sile rodzinnych więzi, ubrana w szatę słowiańskiej magii i poruszającego realizmu. Elwira Dresler-Janik tworzy świat, do którego się wraca — z radością, z niepokojem, z drżeniem serca. Serdecznie polecam. To nie tylko książka — to podróż, którą warto odbyć.
Profile Image for za_czy_ta_na.
291 reviews8 followers
September 14, 2025
𝑹𝒆𝒄𝒆𝒏𝒛𝒋𝒂

„Opiekun lasu” to już trzeci i ostatni tom serii o Leszygrodzie. I choć początek tego cyklu był dla mnie trudny w odbiorze pod względem ogromu przygnębiających i bolesnych wydarzeń tak końcówka wszystko mi wynagrodziła. Ta część bowiem jest w moim odczuciu najlepsza i pięknie spina całą historię, pokazując, że wszystko dzieje się po coś, a każde bolesne doświadczenie tylko nas wzmacnia.
🌳🌲
W tej części autorka skupia się w głównej mierze na relacji rodzeństwa, które choć przeszło wiele nadal pozostało dla siebie nieocenionym wsparciem. Świadomość, że w każdej sytuacji mogą na siebie liczyć napełniała ich serca nadzieją, że są w stanie zmienić zły los, jaki od początku na nich ciąży.
🌲🌳
Wszebora przebywająca na wciąż dla niej obcej, skutej lodem wyspie próbuje odnaleźć się w roli żony. Coraz częściej łapie się na tym, że jej serce zaczyna bić mocniej w obecności męża, a oczy mimowolnie go szukają, kiedy się oddala. Niestety Hallbjorn nękany nocami przez zmorę nie ma siły, by poświęcić Wszeborze wystarczająco dużo czasu. Próbuje na własną rękę poradzić sobie z urokiem topielicy, który nasila się z dnia na dzień. Mężczyzna zaślepiony czarem zaczyna dokonywać złych wyborów, a co najgorsze nie zauważa zmian zachodzących w żonie.
Tymczasem w Leszygrodzie Nawoja uparcie próbuje znaleźć sposób żeby ocalić Łabudkę przed okrutnym losem topielicy. Gotowa jest prosić o pomoc samego Leszego, który winien jest jej rodzinie przysługę za ocalenie życia. Nawoję czeka jeszcze długa droga do obranego celu, a na niej znajdą się nauki u Baby-Jagi, układ z latawcem, a nawet pertraktacje z utopcem. Ale gdzieś pomiędzy tym wszystkim znajdzie się również miejsce na rodzące się uczucie będące zaskoczeniem, ale również dające siłę na dalszą walkę.

Jak zakończy się ta historia? Czy Łabudkę da się uratować? Czy rodzeństwo zazna w końcu spokoju i szczęścia?

Tego musicie dowiedzieć się już sami, do czego gorąco was zachęcam. Serię trzeba czytać po kolei, bo tylko wtedy macie szansę wczuć się w całą historię, a co najważniejsze dokładnie poznać bohaterów.
🌲🌳
„Opiekun lasu” to urzekająca zarówno pięknym wydaniem, jak i niesamowitym klimatem książka, w której główną rolę gra rodzeństwo stawiające czoła złemu losowi. To przepełniona słowiańskimi wierzeniami, legendami i bóstwami opowieść o trudach życia i dążeniu do szczęścia. Historia o odwadze i poświęceniu. O dorastaniu i trudnych wyborach. To w końcu książka, która pokazuje, że miłość przychodzi niespodziewanie, nie zważając na czas i okoliczności.
🌳🌲
Przepiękne pełne emocji domknięcie serii, którą będę wspominać jeszcze bardzo długo.
Profile Image for Lisioł Czyta.
332 reviews2 followers
September 7, 2025
Lisioł Lasu
.
Lisioł po raz trzeci wybrał się między barwione strony serii Leszygród, tym razem do książki o tytule „Opiekun Lasu”. Nie będzie żadnym spojlerem, jeżeli Lisioł zdradzi, że chodzi o leszego – pod tym względem okładka oraz opis z tyłu okładki nie ukrywają tego, co najsmaczniejsze!
.
Lisioł zacznie od pozytywów, bo chociaż z tą serią futrzak ma wyboistą przeszłość, to trzeba przyznać, że twarda okładka i barwione brzegi wyglądają bardzo ładnie – zwłaszcza z leszym. Również Lisioł docenia fakt, że jest to fantastyka o nieco mniejszym rozmachu, niż klasyczne bitwy czy pojedynki. Mniejsze historie warto opowiadać, bo nie są mniej interesujące. W tym tomie na pierwszy plan wybija się Nawoja, która nieustannie próbuje odmienić siostrę przemienioną w topielicę, ale wiele więcej Lisioł pisnąć nie chce, aby czegoś nie zdradzić – ale sprawa wiąże się z leszym, demonami, utopcami i całą masą stworzeń znanych ze słowiańskiego bestiariusza. To nie powinno być żadne zaskoczenie, ale trafiają się na rynku słowiańskie książki, których zawartość słowiańszczyzny ogranicza się wyłącznie do kilku swojsko brzmiących imion.
.
Oprócz starych bohaterów powracają również bolączki z poprzednich tomów. Ponownie Lisioł przedzierał się przez długie, najeżone przymiotnikami opisy lasów, puszcz, zagajników, młodniaków, starodrzewów, borów, kniei, mateczników, ostępów… Rozumiecie już problem, więcej nie zawsze oznacza lepiej. Szczegółowe, poetyckie opisy mają swoje miejsce w książce, ale nie cały czas, bo wtedy zaczynają męczyć i sprawiać wrażenie, jakby książka była sztucznie wydłużana. Lisioł potrzebuje informacji na temat fabuły, bohaterów, a „śnieżynki, leniwie wirujące w zmysłowym tańcu, który miał przywołać śnieżycę z północy” sprawiły, że futrzak zaczął się zastanawiać, jak dokładnie kuszące wygibasy śnieżynek przywołują burze. Jeżeli spodziewacie się dynamicznej fabuły, to nie jest to idealny wybór, bo nieśpieszna narracja sprawia, że wydarzenia toczą się w niezbyt prędkim tempie. Opisy przyrody zajmują tutaj niekiedy więcej miejsca, niż kluczowe dla fabuły wydarzenia.
.
Jednym piskiem, dla wytrwałych.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.