Willhelma Krügera nie zdziwiło to, że strażnicy warszawskiego Banku Zachodniego byli przerażeni. Gdyby w jego stronę wymierzono dziewięciomilimetrowy otwór lufy pistoletu maszynowego Bergmann, też byłby przerażony.
Na szczęście, to on trzyma broń.
Kiedy bierze kogoś na cel, nie drgnie mu ani ręka, ani sumienie. Nie szuka przyjaciół, bo ma niezawodnych wspólników. Od dawna rozumie, że świat należy do tych, którzy potrafią rzucić się mu do gardła, niczym szakal.
Nie wie, że pierwsze strzały zmienią jego los na zawsze.
Mistrz literackiej sensacji Marcin CISZEWSKI pokazuje swoje nowe oblicze i przedstawia nowego bohatera. Wraz z nim przenosi nas w czasy narodzin niepodległej Rzeczpospolitej i w samo serce ogarniętego walkami Lwowa.
Marcin Ciszewski jest absolwentem Instytutu Historii Uniwersytetu Warszawskiego, ze specjalizacją historia najnowsza. Od lat, choć nie uprawia historii zawodowo, pasjonuje się przebiegiem II wojny światowej, ze szczególnym uwzględnieniem kampanii wrześniowej. Przed pisarskim debiutem w 2008 roku pracował jako muzyk, dziennikarz muzyczny Programu III Polskiego Radia, a także specjalista od nieruchomości. Trenował taekwondo, boks tajski i narciarstwo alpejskie.
Opinia powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Skarpa Warszawska#współpraca
🐺Warszawa. Rok 1918. W budynku Banku Zachodniego dochodzi do zuchwałego napadu. Jednak opracowany do najmniejszego szczegółu plan bierze w łeb, kiedy pojawiają się ofiary. Nasz bohater, Krüger, wraz z wspólnikami musi jak najszybciej uciekać. Ich drogi wiodą do Lwowa, który na dniach stanie się areną walk o władzę nad miastem. Śladem szajki rusza policja oraz Iwan Kolcow, mający własny jakby osobisty cel by dorwać Krügera...
✒️„Krüger. Szakal” to pierwszy tom serii kryninalno-sensacyjnej osadzonej w historycznych realiach. Poznajmy tu historię kilku bohaterów m.in. Krügera, Cygana, Mentora, komisarza Waligóry i innych. Ich wątki łączą się w zawiłą opowieść o ambicji, zemście, dojrzewaniu, miłości i odwadze.
✒️Po za wątkiem sensacyjno-kryminalnym dużą część książki zajmuje pokazanie ogarniętego walkami o władze Lwowa. Bohaterowie muszą często lawirować, kombinować by nie dać się złapać w ręce patrolujących miasto żołnierzy, czy to polskich, czy ukraińskich. Mamy tu też pokazaną obronę miasta przez zwykłych ludzi, którzy tak jak stoją gotowi są bronić tego co dla nich ważne. W tym wszystkim muszą odnaleźć się nasi bohaterowie.
✒️ Każdy z nich przechodzi w tym czasie przemianę. Gdy plan się nie powiódł, nowa rzeczywistość każe im zweryfikować własne poglądy i życie. Że nie wszystko jest takie czarno-białe. Postacie nie są przez to płaskie i pozbawione życia.
🐺To ciekawy wstęp do serii, którą z chęcią przeczytam dalej. Siłą książki są napewno bohaterowie, ale i historyczne realia ukazane w bardzo żywy sposób. Bardzo jestem ciekaw jak dalej połączą się losy Krügera i Kolcowa.
To jest jedna z tych książek, które zostały sztucznie podzielone na części. "Pierwszy" tom nie jest w żadnym wypadku samodzielną opowieścią, to jedynie rozbudowany prolog do dalszej opowieści.
Niestety, po przeczytaniu tego prologu nie mam już ochoty na poznanie dalszej części historii. Oprócz sztucznego podziału, jest jeszcze kilka rzeczy, które przypominają mi "Parabellum" Remigiusza Mroza, i żadna z nich pochlebna. Płaskie, jednowymiarowe postacie (bankier niemający wrogów, dobre sobie; za to wszystkie kobiety powieści są "cudami natury" z idealną figurą i wielkim biustem, o czym autor nie omieszkał nam wspomnieć), o bzdurnych motywacjach i nadludzkich zdolnościach, idealnie gładkie i bez zagięć, zmarszczek i innych drobnych wad, które by je uwiarygadniały. Mnóstwo rozwiązań sytuacji sprawiających wrażenie zrobionych "na odpieprz", deus ex machina I jakoś to będzie: a to jednym zdaniem "opędzimy", że ktoś wkuł na pamięć mapę miasta i stąd wiedział, gdzie jest; a to połowa postaci okazuje się bogaczami, co pozwala im swobodnie przekupywać innych. Wrażenie jest takie, jakby Ciszewski rozpaczliwie poszukiwał sposobu na usprawiedliwienie takiego, a nie innego przebiegu zdarzeń, i efekt jest mierny.
Być może intryga w dalszej części sagi jest ciekawsza; niestety, słaby warsztat kompletnie zniechęca mnie do jej poznania. Dziwi mnie to tym bardziej, że seria WWW była całkiem przyzwoita, biorąc poprawkę na patriotyczne "co by było, gdyby", a tu wydawałoby się, że autor, mając do dyspozycji jeszcze bardziej pojemne uniwersum, powinien tym bardziej rozwinąć skrzydła. A wyszedł nielot.
Naprawde przyzwoity historyczny kryminal/thriller z akcja rozgrywajaca sie w momencie odzyskiwania przez Polske panstwowoscie po WWI. W moim wypadku audiobook, bardzo dobrze czytany. W sumie nie mam zadnych zastrzerzen, chociaz dla mnie 4 gwiazdki, nie 5. Moze dlatego ze nie jest to moj ulubiony okres w historii, a moze dlatego ze nie bylo tego nieokreslonego czegos, co sprawia ze czyta (slucha) sie ksiazki z zapartym tchem i slowa przenosza nas w inny swiat i ksprawiaja ze doznajemy prozy raczej niz ja przyswajamy.
Książka mnie rozczarowała - wątki się nie domknęły, im dalej w fabułę, tym bardziej opowieść się rozmywa. Tło historyczne jest bez zarzutu, ale niestety psychologia postaci bardzo naiwna - przekomiczny Kolcow z jego maniactwem seksualnym, absurdalna motywacja do jakiejś nieokreślonej rodowej zemsty (WTF?), sam Kruger irytująco nieinteresujący. Wątek kryminalny też się jakoś rozpływa, rozmywa. Ogólnie: zaczyna się obiecująco, a potem powietrze schodzi i zostajemy z flakiem.
Byłem odrobinę rozczarowany bo spodziewałem się (po serii www.1939.com.pl, itd.) zupełnie czegoś innego. A tu opisy, rozwodzenie się i straszliwe gmatwanie wszystkiego.
Dwoch mlodych ludzi wycwiczonych w szkole cyrkowej bierze udzial w napadzie na bank, ale koleje ich losu nie ida po ich mysli. I jeszcze musza zajac sie niewidoma "siostra".