Jump to ratings and reviews
Rate this book

Noski. Tak ćpają polskie dzieci

Rate this book
Szkoła * Osiedle * Impreza.

Piekło jest na wyciągnięcie ręki twojego dziecka.

W Polsce po narkotyki sięgają coraz młodsze dzieci. To nie fikcja. W poradniach odwykowych pojawiają się już nawet 10–12-latki. Do jednego z warszawskich szpitali codziennie trafia jedno lub dwoje dzieci po przedawkowaniu, próbie samobójczej. A to przecież tylko jeden z wielu.

Nowe czasy to też nowe możliwości. A przede wszystkim – dostępność. Wszystko jest na wyciągnięcie ręki, do ogarnięcia przez internet. Na klik. Skup. Sprzedaż. Dostawa.

Na imprezie, osiedlu, w szkole. W samotności niby-bezpiecznego dziecięcego pokoju.

Eksperci, z którymi również rozmawiają autorzy, zgodnie twierdzą: nie sama inicjacja jest tragedią. Koniec świata zaczyna się dużo wcześniej – gdy gubimy się z naszymi dziećmi nawzajem.

Książka o narkotycznej pandemii wśród naszych dzieci i młodzieży, która niszczy całe rodziny.

O tym, jak rozpoznać, że dziecko sięga po narkotyki.
O byciu rodzicem uzależnionego nastolatka, który wynosi z domu wszystkie rzeczy, by dalej ćpać.
O rodzicach, którzy kryją swoje dzieci, bo tak jest łatwiej.
O gehennie odwyków.
O niekończącym się strachu, ciągłej kontroli.
O niedopasowaniu i odrzuceniu.

To reportaż, który otwiera oczy na świat naszych dzieci, o którym często nie mamy pojęcia.

Dla niektórych z nich świat bez narkotyków po prostu nie jest fajny.
Nieliczni wracają z tej podróży.

352 pages, Paperback

First published May 7, 2025

37 people are currently reading
528 people want to read

About the author

Magda Mieśnik

7 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
213 (44%)
4 stars
207 (42%)
3 stars
54 (11%)
2 stars
6 (1%)
1 star
2 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 79 reviews
Profile Image for julkahap .
443 reviews450 followers
January 28, 2026
Temat bardzo ważny, ale niestety wykonanie moim zdaniem nie najlepsze. Dla mnie trochę za dużo tu było rozmów z ekspertami, którzy w pewnym momencie już mówili to samo, aż zaczęłam przewijać ich rozdziały, bo nie muszę 4 raz słuchać o tym samym, ale może jakiś uparty rodzic, który jest ślepy na swoje dziecko, tak.

Po pierwszych kilku rozdziałach chciałam pochwalić autorów, że oddają głos i uzależnionym i osobom zajmującym się tym tematem, ale szybko głosy ekspertów zdominowały całość. Mam wrażenie, że historii osób, których ten problem personalnie dotyka było maksymalnie może z 30%, jakby autorzy nie byli w stanie znaleźć chętnych do rozmowy i próbowali zapchać puste strony, których wypełnienia brakowało, aby wydać książkę.

Myślałam, że będzie więcej głosów właśnie tych uzależnionych dzieci, osób próbujących wyjść z nałogu i ich rodzin, historii, do których na codzień nie mamy dostępu. Rozumiem, że "Noski" mogą być trochę bardziej skierowane do rodziców młodych ludzi, niż do czytelników reportaży, ale moim zdaniem dużo bardziej otwierające oczy były te przeżyte historie, smutne i brutalne, ale zderzające czytelnika z czyjąś rzeczywistością, niż kolejna podobna rozmowa z lekarzem czy terapeutą.
Profile Image for Bernkastel.
104 reviews1 follower
May 14, 2025
Książka, po której człowiek czuje absolutne przerażenie na myśl o potencjalnym posiadaniu dzieci
Profile Image for Ag.
60 reviews1 follower
August 22, 2025
Książka ważna i potrzebna, do przeczytania przez każdego rodzica. Treść szokująca. Według osób parających się terapiami uzależnień, nie ma aktualnie szkoły wolnej od narkotyków, nawet szkoły podstawowej.
Co robić jako rodzic aby zapobiec uzależnieniu dziecka ? Nie ma jednego przepisu, natomiast wszyscy terapeuci i lekarze są zgodni : inwestujmy przede wszystkim w nasze relacje partnerskie a następnie w relacje z dziećmi, wyjdźmy poza standardowe „jak tam w szkole ? Dobrze. A to dobrze, siadaj zjedz obiad.

Mieszkam we Francji i jeśli mogłabym poradzić coś rodzicom w Polsce : jedźmy razem posiłki. We Francji, wśród moich znajomych i w rodzinie, śniadania i kolacje je się razem z partnerem/małżonkiem i dziećmi.
Tak się organizuje dzień pracy/szkoły, że dzieci od trzylatków, jedzą śniadanie rano z rodzicami, obiad w przedszkolu/szkole o 12h, podwieczorek o 16h a kolację między 19h a 20h, z rodzicami.

W tej książce prawie każda osoba z którą przeprowadzana była rozmowa mówiła : „jedzmy razem posiłki”.

Brawo za rozmowy z tak różnymi osobami - od lekarzy, terapeutów, po policjantkę, księdza i dilera.
Profile Image for Seda Stachura || upodobanie.
228 reviews10 followers
October 18, 2025
Mocny i potrzebny reportaż. Uważam, że każdy! rodzic powinien go przeczytać, bo problem może dotyczyć każdej!!! rodziny.
Dużo z niego wynoszę, bo sama niewiele wiem o nark0tykach, a jeszcze mniej o sposobach radzenia sobie z uzależnionym dzieckiem. Doceniam za wiele perspektyw, między innymi; rodziców, lekarzy, farmaceutów, księdza, dilera, jak i samych uzależnionych.
Noooo, rzeczywistość przeraża i miażdży.
Czuję spore obciążanie po przeczytaniu i trochę żałuję, że sobie nie dawkowałam bardziej tej książki:/
Profile Image for Julcia.
202 reviews
December 21, 2025
4/5 ⭐️ Chociaż książka ta jest o ciężkim temacie, jakim jest uzależnienie wśród dzieci i młodzieży, to czytało się to naprawdę szybko. Polecałabym i dla rodziców, i dla dzieci. Pierwsi może troszkę zorientują się, co robić, aby zapobiegać uzależnieniom (chociaż brakowało mi pociągnięcia tego tematu, bo w pewnym momencie zaczęliśmy powtarzać te same, czasem nawet puste, frazy), a drudzy zobaczą pewne skrajności i punkty, w których nie chcieliby się znaleźć.
Jest to poprawny reportaż, ale z chęcią przeczytałabym więcej na ten temat. Chciałabym od tej książki więcej, chciałabym aby zabrała nas głębiej. Byśmy mogli dowiedzieć się, jak naprawdę rozmawiać z tymi dziećmi, jak je chronić przed uzależnieniem. Oczywiście, najlepiej jak w ogóle nie zaczną brać, ale co jeśli już wezmą? Może raz, może kilka i nie będą uzależnione. Jak zachować zdrowy rozsądek i budować relacje z dzieckiem. W książce dowiadujemy się, żeby np. jeść z nim posiłki czy obserwować zmiany, ale wydaje mi się, że to nie wystarczy. W pewnym wywiadzie nawet pada zalecenie, by przeszukiwać rzeczy młodzieży. Nie wydaje mi się, aby to było dobre rozwiązanie. Na pewno nie zbuduje ono poczucia bezpieczeństwa w domu.
Nie mam jednak aż tak wielu uwag do tejże lektury. Czytało się to naprawdę dobrze. Wywiady są poprowadzone w przejrzysty sposób, dobór rozmówców też w punkt (dzieci, specjaliści z różnych ośrodków, a nawet diler). Dlatego też będę polecać ten reportaż, szczególnie dla dopiero zaczynających swoją przygodę z tym gatunkiem czy z tymże tematem. Warto jednak zainteresować się potem głębiej.
Profile Image for ennui.
120 reviews
November 3, 2025
myślę, że jest to ważna i wartościowa pozycja dla osób niezaznajomionych z tematem uzależnień i aspektów szukania pomocy dla dzieci w Polsce (nie tylko w kontekście terapii uzależnień, ale również pomocy psychologicznej/psychiatrycznej).

mi ta książka nie naświetliła problemu na nowo, ale to raczej przez wgląd na inne reportaże i samo jakotakie zainteresowanie tematem. nie była dla mnie szokująca, nie zrobiła efektu WOW, ale dla wielu odbiorców może być właśnie taka.

osobiście czegoś mi zabrakło, może dogłębniejszego ujęcia tego, jak się zaczyna problem z uzależnieniem w kontekście dzieci "z dobrych domów". trochę było, ale mogło być więcej.

w każdym razie, jeśli kogoś jakkolwiek interesuje temat lub ma kontakt z dziećmi/nastolatkami, to warto.
Profile Image for Natalia.
331 reviews
October 29, 2025
2,5-3

Temat reportażu, czyli problem z uzależnieniem od narkotyków wśród dzieci i młodzieży, owszem, ważny i szokujący, ale jego realizacja pozostawia wiele do życzenia. Bohaterami reportażu są zarówno młode uzależnione osoby, jak i specjaliści mający z nimi styczność — lekarze, osoby pracujące w ośrodkach uzależnień, terapeuci. I to, co przeszkadzało mi najbardziej w „Noskach”, to dysproporcja pomiędzy głosami jednych a drugich. Sięgając po ten reportaż, chciałam poznać właśnie tę pierwszą perspektywę, tym ciekawszą, że bardzo mi odległą. Niestety, rozdziały pisane z perspektywy uzależnionych nastolatków/młodych dorosłych czy ich rodziców są dużo krótsze i, hm, pobieżne niż te, w których wypowiadają się specjaliści. Ponadto, duża część ich wypowiedzi się powtarza, co daje poczucie niepotrzebnego nagromadzenia tych samych treści, czasami też podają sprzeczne informacje i nie jest to opatrzone żadnym komentarzem autorów (np. co do tego, jak szybko uzależnia dany środek). Trochę tak, jakby autorom zabrakło bohaterów wśród nastolatków czy ich rodzin i próbowali za wszelką cenę zapełnić czymś strony swojej książki. Trochę naciągane 3 gwiazdki, bo jeśli ten reportaż komukolwiek pomoże, otworzy oczy, to to już jest wielki sukces, ja jednak spodziewałam się czegoś innego.
Profile Image for marta.
214 reviews26 followers
August 29, 2025
imo po malej cenzurze dzieci tez ja powinny przeczytac …
Profile Image for Ania ❤.
285 reviews1 follower
November 7, 2025
Powiedzieć, że to gruby kaliber, to nic nie powiedzieć.

Książka, którą powinien przeczytać każdy rodzic. Szokująca, wstrząsająca, smutna do bólu, a jednak szalenie potrzebna.

Razi mnie jednak zgrzyt pomiędzy „to w wyniku zaniedbań rodziców” i „pochodził z normalnej polskiej rodziny”. A może właśnie tam nie ma zgrzytu?
Profile Image for Adrianna (Erato Czyta).
137 reviews3 followers
May 19, 2025
„Noski. Tak ćpają polskie dzieci” to książka, która mną wstrząsnęła... i to dosłownie. Już po pierwszym rozdziale zbierałam szczękę z podłogi. Historia Michała, który zaczął brać narkotyki w wieku 8 lat? Coś niewyobrażalnego… a jednak prawdziwego i wcale nieodosobnionego 😔

Bardzo się cieszę, że sięgnęłam po ten tytuł.
Po pierwsze: temat szalenie ważny, zwłaszcza dla rodziców (mam syna, więc treść trafiła we mnie mocno).
Po drugie: znałam autorów z wcześniejszych książek i byłam ciekawa, jak poradzą sobie z tak trudnym materiałem i według mnie, poradzili sobie świetnie 👌

Nie znajdziemy tu suchej teorii. To prawdziwe historie uzależnionych dzieci i ich rodzin. To rozmowy z psychologami, lekarzami, policjantami, terapeutami, a nawet… di_*_rem. To realny obraz tego, jak wygląda świat uzależnień u młodych ludzi.
Przerażający. Brutalny. Prawdziwy.

Szczególnie poruszyła mnie opowieść mamy psycholożki, która straciła córkę. Zaskoczyła mnie też rozmowa z lekarką z oddziału dziecięcego, gdzie coraz częściej trafiają dzieci po prze_*_kowaniu - nie tylko narko**ków, ale i leków, często w próbach samo_*_czych.
Książka pokazuje też, jak wygląda życie w ośrodku leczenia uzależnień.
Dla mnie - jako mamy - książka ta niesie bezcenną wiedzę. To przestroga, ale i konkretne wskazówki: na co zwrócić uwagę w zachowaniu dziecka, albo co może być sygnałem ostrzegawczym.

Czy mam jakieś "ale"? Tak, jedno malutkie. Uważam, że niektóre opisy np. przepis na pewien "koktajl" czy inne używki są zbyt dokładne. Rozumiem, że dziś wszystko jest w internecie, podane jak na tacy, ale mimo wszystko - to delikatny temat i może nie powinno się tak szczegółowo opisywać jak z czegoś korzystać.. 🤔 A może przesadzam w tej kwestii 🫢

Ogromnym plusem tej książki jest przystępny styl, mimo trudnej tematyki. A także świetne pytania autorów, które prowadzą rozmowę w ciekawe rejony oraz wydobywają z rozmówców najważniejsze informacje. To wszystko sprawia, że książka jest rzetelna.
Do tego na ostatnich stronach znajdziemy słowniczek slangu narko_*_owego i ważne, przydatne numery telefonów 👌

Chciałabym, żeby ta książka trafiła do każdego rodzica!
Nie po to, żeby siać strach - ale po to, żeby uświadomić. Bo wiedza to jedyne, co może nas przygotować lub wyczulić na to, co często wydaje się nam niemożliwe. Książka pokazuje również jak ważne jest budowanie relacji z dzieckiem i interesowanie się nim.
Profile Image for g_polechonska.
152 reviews2 followers
June 12, 2025
Wstrząsający reportaż
Mam 17 lat i nigdy narkotyków na oczy nie widziałam i po tej książce nie chce zobaczyć. Jestem wdzięczna że rodzice na tyle ustawili granicę i wytyczyli drogę mojego życia że nie było w nim przestrzeni abym w którymś momencie sięgnęła po dragi. Nie mogę zrozumieć w którym momencie jako społeczeństwo zawiedliśmy na temat informowania młodych ludzi o szkodliwości nie tylko palenia i picia ale także zażywania i odurzania się. Gdy myślę o tym że mój młodszy brat znajduje się w dolnej granicy dzieci na odtruwaniu i odwykach nie mogę w to uwierzyć że tak młoda osoba może wziąć strzykawkę do ręki, lub wciągnąć coś byleby tylko poczuć euforię
Profile Image for Mati.
9 reviews
December 6, 2025
Lubię reportaże. Była w porządku. Od pewnego momentu miałam wrażenie, że czytam w kółko to samo. Nie zawsze się z nią zagadzałam. Przy końcu już trudno było ją doczytać, zrobiła się nudna.
Profile Image for Paulina.
36 reviews
July 22, 2025
Straszne rzeczy… Duży plus, że ukazano problem z wielu perspektyw. Mocno wybrzmiewający brak nadziei na poprawę sytuacji przeraża.
Profile Image for Filip.
11 reviews
November 29, 2025
Jakie to było mocne, jak kubeł zimnej wody!
Nie sądziłem, że w PL jest aż taki problem z uzależnieniem wśród dzieci i dostępnością terapii.
Lektura obowiązkowa dla każdego szanującego się rodzica. Polecam!

Moje wnioski po przeczytaniu:
- strach przed przyszłością (co będzie z moimi dziećmi?),

- gruby motywator, żeby być lepszym, obecnym w życiu dziecka ojcem, wsparciem na każdym etapie dorastania,

- w świecie gdzie fokus jest na wolność jednostki i pozwalanie nieletnim na coraz szerszy wybór/decydowanie o sobie bez wykształconej świadomości konsekwencji, uważam że - wręcz przeciwnie, fokus powinien być na ustalanie zdrowych granic i budowanie żywych relacji rodzic-dziecko

- to że coś jest legalne to nie znaczy, że jest w zdrowe (alkohol, papierosy included) i może zaszkodzić na wielu obszarach,

- chyba staję się przeciwnikiem legalizacji nawet lekkich narkotyków (bo nie istnieje coś takiego). Nie mamy skutecznego systemu edukacji w dobrego wychowania żeby zapobiegać nałogom, i móc założyć że ktoś będzie zawsze pił/palił/brał odpowiedzialnie - przy środkach zmieniających świadomość (alko, dragi) nie ma czegoś takiego
Profile Image for Winnejgalaktyce.
117 reviews1 follower
January 29, 2026
Pierwsze kilka historii ok, ale później to już tak podkolorowane to wszystko, takie bzdury tam piszą że chyba coś było brane, bo to niemożliwe żeby też nikt podczas korekty nie zweryfikował tego że tam po prostu jest tyle nieprawdziwych informacji. Nie polecam, jak kogoś interesują te tematy to na pewno są lepsze książki, a nie to coś, co mówi że po skręcie trzeba spać z dzieciakiem bo może przez balkon wylecieć
Profile Image for Angelika Betka.
97 reviews20 followers
September 8, 2025
Reportaż wstrząsający, ale niezwykle ważny. Każdy powinien po niego sięgnąć, a szczególnie każdy rodzic! To zbiór wartościowych rozmów z lekarzami, terapeutami, osobami uzależnionymi i ich rodzinami, a także z dilerem czy policjantką.
38 reviews4 followers
November 12, 2025
Bardzo ważny i ciekawy ”reportaż”, nie dobiło mnie to tak jak dzieci z dworca z.o.o ale uwazam że gdyby wiecej osob czytalo te ksiazki nie bylo by tak wielkiego problemu narkotykowego w polsce
Profile Image for Haniax.
489 reviews1 follower
December 3, 2025
człowiek niby wiedział, a jednak się łudził. bardzo dobra
Profile Image for delilah.
24 reviews
January 2, 2026
wstrząsająca i ważna lektura, jednak z czasem relacje specjalistów stały się powtarzalne, autorzy mogli postawić na więcej historii uzależnionych i ich rodzin
mimo wszystko, bardzo polecam każdemu!
Profile Image for Zuziaa.
31 reviews
November 2, 2025
Mocne, daje do myślenia. Dobrze zroznicowana grupa osob z ktorymi sa przeprowadzane wywiady.
Profile Image for Aleksandra Pawlak.
13 reviews
August 31, 2025
Powiem szczerze, że trochę nierówna ta książka. Połowa tych wywiadów taka mało wnosząca coś. Martwi mnie też dopuszczanie do głowy osób, których podejście do uzależnionych może być szkodliwe. Np. Ten prywatny odwyk w Józefowie to wg mojej najlepszej wiedzy może tylko szkodzić. A z wypowiedzi właściciela wnioskuję, że on bardzo siebie lubi i najwyraźniej tylko siebie. Jakoś tak trochę narcyzmem i samouwielbieniem zajeżdża. W większości jednak potrzebna wiedza. Brakuje mi tylko kogoś kto powiedziałby co właściwie robić. I nie mam na. Myśli komunałów w stylu „mieć relacje z dzieckiem, posiłki jeść wspólnie”. Poza tym że to straszne ogólniki to jeszcze często osoby które z dziećmi relacji dobrych nie mają, nie wiedzą co zrobiły nie tak. Gdyby wiedziały to przecież miały by dobre relacje. Trochę takie to było pod publiczkę jakby
This entire review has been hidden because of spoilers.
15 reviews
October 22, 2025
"Podstawowa rada: patrzymy swoim dzieciom w oczy"

Ta książka naprawdę wstrząsa. Z jednej strony trudno mi było uwierzyć, co dzisiaj dzieciaki potrafią wziąć, żeby się naćpać i mieć "fazę". Z drugiej, poczułam taką wewnętrzną wdzięczność, że ja dorastałam w normalniejszych czasach. Wtedy wolny czas spędzało się na dworze z koleżankami: na trzepaku, jeżdżąc na rowerze albo bawiąc się w podchody, a nie z telefonem, przed komputerem czy telewizorem. Teraz dzieci często są samotne, choć dookoła pełno gadżetów i "umilaczy" czasu.

Bardzo cenię reportaże państwa Mieśników, bo to są książki naprawdę pełne treści zebranej z każdej strony. Są tu rozmowy z dziećmi, które biorą, z rodzicami, którzy codziennie o nie walczą, a także z farmaceutami, lekarzami ze szpitali, ludźmi prowadzącymi ośrodki, emerytowaną policjantką, a nawet z księdzem.

Najbardziej szokujące jest to, że po dragi sięgają dzieci już od najmłodszych lat. A kto im je proponuje? Ich rówieśnicy, w szkole, na osiedlu czy na imprezie. Biorą, bo chcą być "fajniejsi" dla innych, zagłuszyć samotność, poczuć się lepiej, radośniej, uciec od problemów w domu i szkole. A gdzie to robią? Wszędzie! Przed szkołą, na przerwach, na dodatkowych zajęciach, z kumplami albo sami w domu, w swoim pokoju, kiedy rodzice są tuż za ścianą. A potem? Biorą, żeby w ogóle funkcjonować, bo kiedy nie biorą, mają ten straszny, bolący "głód".

Myślę, że większość z nas uważa, że jak dzieciak ćpa, to na pewno w domu jest jakaś patologia. Ale to błąd! Takie rzeczy dotykają wszystkich, i tych ze zwykłych, normalnych rodzin, zamożnych czy biednych, nie ma tu żadnej reguły. Chociaż w książce najczęściej przewijało się to, że tym dzieciom najbardziej brakuje w domu rozmowy, zainteresowania tym, co się u nich dzieje, poczucia, że są zaopiekowane i kochane, oraz spędzania razem czasu, np. przy wspólnym posiłku. Dzieciaki potrzebują zasad i granic, co może wydawać się dziwne w dzisiejszych czasach, a to przecież granice kształtują i dają poczucie bezpieczeństwa.

Czasy się zmieniły. Rodzice robią wszystko, żeby dać dzieciom to, czego sami nie mieli, ale brakuje im przede wszystkim ich obecności – ale bez przesady i nadmiernej opieki, trzeba znaleźć ten złoty środek. Najtrudniej jest namówić dzieciaki do leczenia – żeby poszły na terapię, do ośrodka zamkniętego, a potem zerwały kontakt z dotychczasowym otoczeniem. Wszystko po to, żeby wyszły na prostą i chciały po prostu normalnie żyć. Jak mówi cytat: "każdy ma przed sobą sens, tylko ścieżki do niego mogą być różne."
Profile Image for Patrycja Sosnowska.
146 reviews
December 2, 2025
4,5⭐️ mega mocny przekaz. Poryczałam się na tej książce. Przeraża mnie, ile dzieciaków w tak młodym wieku zaczyna ćpać. Mam młodszego brata i myśl, że to mógłby być on wzbudza we mnie strach. Zasmuciło mnie, kiedy dzieciaki grały w grę, kto weźmie więcej oksy i przeżyje. I odpowiedź chłopca, że ci co umarli byli słabi 🥲 Jasiek miał taką tolerancję, że szok. Musieli podawać mu metadon, bo relanium na niego nie działało. Historia dziewczynki, która w wieku 13 lat sprzedawała swoje ciało, żeby mieć na działkę. Nie mogła iść do domu, bo jej mama miała klientów. Dziewczyna, która zmarła w wieku 17 lat, bo w molly był fentanyl. Brat, dorosły chłop, dawał swojemu małemu bratu palić z nim zioło, żeby nie powiedział mamie. Ośmiolatek sięgający po amfetamine. Uzależniona nastolatka, która ćpała razem z uzależnioną matką. Ona jej jeszcze towar przynosiła do szpitala i sypała jej w łazience. Patola w szpitalu w Lubiążu. Pacjenci zażywają, diler podjeżdża i rzuca im koperty ze sznurkiem z nasączonym środkiem psychoaktywnym. Mało tego, personel również rozprowadza. „Mimo, że Maciek jest na oddziale odwykowym, cały czas sięga po narkotyki."

Sięgnęłam też po tą pozycję, dlatego, że sama w wieku 20-22 lat sama eksperymentowałam z narkotykami (mam na myśli wszystko inne prócz zioła, tego spróbowałam o wiele wcześniej). Te kilkanaście razy zażywałam, a człowiek nie wie tak naprawdę co tam jest. „Bo przecież to rekreacyjnie". Raz prawie wykitowałam i nie, to mnie niczego wtedy nie nauczyło XDD Z perspektywy czasu myślę sobie "Patrycja, ale Ty miałaś najebane w głowie". I na szczęście jestem już mądrzejsza niż wtedy byłam. Jestem niezmiernie wdzięczna losowi, że nie wkopałam się w uzależnienie.

Te niekochane, porzucone przez rodziców dzieciaki, trzymajcie się tam i żeby was nie zmiotło z planszy
This entire review has been hidden because of spoilers.
96 reviews
November 10, 2025
Smutne historie polskich dzieciaków uwikłanych w narkotyki. Co najważniejsze dla mnie po lekturze - że jak dziecko już w to wpadnie, to wyciągnięcie go jest trudniejsze niż wnoszenie kamieni na Giewont.

SZKOŁA * OSIEDLE * IMPREZA PIEKŁO JEST NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI TWOJEGO DZIECKA W Polsce po narkotyki sięgają coraz młodsze dzieci. TO NIE FIKCJA. W poradniach odwykowych pojawiają się już nawet 10-12-latki. Do jednego z warszawskich szpitali codziennie trafia jedno lub dwoje dzieci po przedawkowaniu, próbie samobójczej. A to przecież tylko jeden z wielu. Nowe czasy to też nowe możliwości. A przede wszystkim dostępność. Wszystko jest na wyciągnięcie ręki, do ogarnięcia przez internet. NA KLIK. SKUP. SPRZEDAŻ. DOSTAWA. Na imprezie, osiedlu, w szkole. W samotności niby-bezpiecznego dziecięcego pokoju. Eksperci, z którymi również rozmawiają autorzy, zgodnie twierdzą: nie sama inicjacja jest tragedią. Koniec świata zaczyna się dużo wcześniej: gdy gubimy się z naszymi dziećmi nawzajem. KSIĄŻKA O NARKOTYCZNEJ PANDEMII WŚRÓD NASZYCH DZIECI I MŁODZIEŻY, KTÓRA NISZCZY CAŁE RODZINY. O tym, jak rozpoznać, że dziecko sięga po narkotyki. O byciu rodzicem uzależnionego nastolatka, który wynosi z domu wszystkie rzeczy, by dalej ćpać. O rodzicach, którzy kryją swoje dzieci, bo tak jest łatwiej. O gehennie odwyków. O niekończącym się strachu, ciągłej kontroli. Niedopasowaniu i odrzuceniu. To reportaż, który otwiera oczy na świat naszych dzieci, o którym często nie mamy pojęcia. Dla niektórych z nich świat bez narkotyków po prostu nie jest fajny. Nieliczni wracają z tej podróży.
Displaying 1 - 30 of 79 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.