Magia, która wciąż żyje – odkryj sekrety ludowego czarownictwa.
Czy magia naprawdę przepadła w natłoku komercji, plastikowych amuletów i gotowych formułek z internetu? A może nadal tętni życiem w tradycyjnych rytuałach, starych podaniach i przekazywanych szeptem zaklęciach?
Dobromiła Agiles, autorka bestsellerów Słowiańska wiedźma i Magia naturalna, wraca do korzeni – do autentycznej magii splecionej z życiem wiejskich społeczności. Zabiera nas w podróż po zapomnianych zaklęciach, obrzędach i zwyczajach, które jeszcze do niedawna były żywą częścią codzienności. Opowiada o tym, co przetrwało w domach naszych babek, w kapliczkach i szeptach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. O czarownictwie bliskim, namacalnym, obecnym w tradycyjnych rytuałach, świętach, a nawet w prostych ludowych wierzeniach.
Książka łączy badania terenowe, archiwalne dokumenty oraz osobiste doświadczenia i zabiera nas w fascynującą podróż do świata wiejskiego czarownictwa. Od ochronnych bukietów ziół, przez zaklęcia na miłość i zdrowie, aż po historie polskich czarownic – to lektura, która zmienia perspektywę i uczy dostrzegać magię wokół nas.
Dowiedz się, jak chroniono dom przed złymi mocami, jakie rytuały towarzyszyły narodzinom, ślubom i śmierci oraz dlaczego to, co rodzime, często wydaje nam się mniej magiczne niż egzotyczne praktyki z odległych zakątków świata. Jeśli pragniesz wybrać się w podróż pod strzechę w poszukiwaniu czegoś prawdziwego, a czasem nawet wstrząsającego – ta książka cię nie zawiedzie.
Duże (pozytywne) zaskoczenie. Książka ta to świetne wprowadzenie nie tylko do tytułowego ludowego czarownictwa, ale również samych tradycji słowiańskich. Wiele rzeczy tu przedstawionych było dla mnie kompletnie nowych i zaskakujących (czasem nawet odrażających), dlatego absolutnie nie nudziłam się przy lekturze. Oczywiście, nie należy tego traktować jako dzieło literatury non-fiction, niemniej jednak jest to bardzo dobry zbiór ciekawostek, który z pewnością spodoba się dużej grupie czytelników. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, ale jednocześnie dostarczającego sporą dawkę wiedzy, to może być to interesująca pozycja dla was.
W czasach, gdy magia kojarzy się głównie z TikTokiem, tarotem w wersji estetycznej i świecami zapachowymi z supermarketu, Dobromiła Agiles przywraca tej dziedzinie należną głębię i historyczny kontekst. Jej książka „Ludowe czarownictwo” to nie tylko lektura – to powrót do korzeni, do miejsc, gdzie mądrość prababek splatała się z szelestem ziół, a wiara w demony, uroki i rytuały była codziennością. Już po kilku stronach wiadomo jedno: autorka pisze lekko, klarownie, a zarazem z ogromną wiedzą i szacunkiem do tematu. Mimo że porusza zagadnienia bogate w symbolikę, historię i kulturę – nie przytłacza czytelnika akademickim żargonem. Wiedza sama wchodzi do głowy, a przy tym rozbudza ciekawość i chęć dalszego zgłębiania tematu. Książka została podzielona tematycznie – znajdziemy tu rozdziały poświęcone porom roku, czasowi jako konceptowi magicznemu, a także fascynujące fragmenty dotyczące polowań na czarownice, które są nie tylko zapisem faktów, ale też refleksją nad kulturowym dziedzictwem strachu. Szczególnie cenne są fragmenty omawiające konkretne rytuały, święta i praktyki – od zaklęć na szybkie zamążpójście, przez zabezpieczanie domostw przed złymi mocami, aż po sposoby na zapewnienie duszy spokojnego odejścia. Autorka nie tylko przytacza przykłady, ale też pokazuje ich trwałość w naszej kulturze. Trzymanie zmarłego w domu przez trzy dni? Stukanie o próg, by dusza się pożegnała? To nie są bajania z zamierzchłych czasów – to wciąż żywe rytuały, obecne nawet w XXI wieku. Ten aspekt książki wyjątkowo uderza – uświadamia nam, jak bardzo jesteśmy nadal spleceni z dawnym światem, mimo postępu i racjonalizmu. Na uznanie zasługuje również uczciwe ukazanie wpływu chrześcijaństwa na wierzenia ludowe. Agiles nie neguje religii, nie popada w idealizowanie pogaństwa – pokazuje raczej, jak jedno wchłaniało drugie, tworząc unikalną mieszankę rytuałów, która do dziś odbija się echem w kulturze ludowej. Dla każdego, kto choć raz zadał sobie pytanie, skąd się biorą nasze przesądy. Dla tych, którzy szukają wiedzy o demonologii słowiańskiej, o magii codziennej, ludowej, praktykowanej z pokolenia na pokolenie – bez patosu, ale z ogromnym ładunkiem kulturowym. To doskonały punkt startowy dla początkujących, a jednocześnie źródło refleksji dla bardziej zaawansowanych czytelników. Podsumowując – zdecydowanie polecam. „Ludowe czarownictwo” to małe kompendium wiedzy, napisane sercem i umysłem, które przybliża świat naszych przodków – ten, w którym przyroda była świętością, duchy realne, a magia codziennością. Ja z tej książki wyniosłam bardzo wiele – i z czystym sumieniem mogę powiedzieć: to jedna z tych pozycji, które warto mieć na półce.
Czym właściwie jest magia? Czy można ją zamknąć w szczelnych ramach i nadać jej ogólną definicję? Bezsprzecznie, jet to szereg praktyk i technik, których fundamentem jest specyficzny, wyjątkowy światopogląd, podkreślający związek człowieka ze światem zewnętrznym, jak i duchowym. Celem wszelkich praktyk magicznych jest uzyskanie pożądanych zmian, zarówno tych dobrych, pomocnych, jak i negatywnych, szkodliwych. Fundamentem takich działań są głównie rozmaite rytuały, pomagające uzyskać pomoc ze świata nadnaturalnego. I choć dla wielu z nas zjawisko to kojarzy się głównie z czarownicami, to jednak magia od zawsze była i jest obecna w życiu zwykłych ludzi, w ich codziennych czynnościach, takich jak pieczenie chleba, rozpoczęcie orki, zbiory plonów czy polowanie. Stosowano ją także dla ochrony zdrowia czy w ważnych wydarzeniach, motywowanych przez kolejne pory roku.
Czy rytuały te są obecne również w czasach teraźniejszych? Czy praktyki magiczne nadal są traktowane jako element kultury i tradycji, czy raczej stały się źródłem dochodu, przyjmując postać wszelkich usług ezoterycznych czy sprzedaży przedmiotów magicznych, takich jak amulety, świece, talizmany, karty czy zioła?
Dobromiła Agiles nakreśliła absolutnie niezwykły podręcznik, prezentujący główne założenia i podstawy magii ludowej. Bezsprzecznie, Autorce udało się naszkicować wszystkie sceny z życia naszych przodków niezwykłą, zniewalającą wnikliwością. Jej ogrom wiedzy i profesjonalizm dosłownie zwalają z nóg, wzbudzają wielki szacunek i nadają całości wyjątkowego charakteru. Co ważne, oprócz opisu najważniejszych obrzędów czy wierzeń, znajdziemy tu także cały spis rozmaitych zaklęć, które z pewnością zaciekawią niejedną osobę, pasjonująca się tą nietuzinkową, duchową tematyką.
„Ludowe czarownictwo. Magiczne tradycje, praktyki i wierzenia z polskiego folkloru” to hipnotyzująca, nadzwyczaj zmysłowa, pełna dawnych wierzeń oraz opisów fascynujących czy zaskakujących obrzędów pozycja, jaka funduje iście duchową podróż, przybierającą postać niemal namacalnego doświadczenia, które pozostanie w pamięci na bardzo długo! Polecam 💜
Tematy związane z magią, klątwami, zaklęciami i w ogóle z polskim folklorem uważam za szalenie ciekawe. Jakby nie patrzeć, to nasze dziedzictwo, przeszłość, to coś w co wierzyli nasi przodkowie. Trzeba nam pamiętać, że wywodzimy się ze Słowian, ludu, który ukochał sobie naturę i wszystko to co z nią związane także różne rytuały i klątwy, zaklęcia. „Ludowe czarownictwo” to fenomenalna pozycja, która pozwala nam zgłębić wiedzę tych którzy żyli przed nami. I nawet jeżeli nie wierzycie w takie rzeczy, to zdecydowanie jest to wspaniała podróż w przeszłość, do czasów gdy żyli ludzie z którymi jesteśmy przecież spokrewnieni. Dla mnie to przede wszystkim skarbnica wiedzy. Czytałam tę pozycję z wypiekami na twarzy, z przyjemnością poznawałam rytuały i wierzenia naszych przodków, zastanawiałam się co jest mi bliskie i w co wierzę chociaż w niewielkiej części. Całość napisana jest rewelacyjnie i podzielona na kilka rozdziałów, autorka pisze o wszystkim w uzgodnionej wcześniej hierarchii dotyczącej pór roku, nic tu nie jest przypadkowe i nic nie jest opisane wybiórczo czy z grubsza, to szczegółowe dane. Jestem pod wrażeniem jej wiedzy i tym jaki to jest intrygujące. Najciekawszy były dla mnie zaklęcia - znajdziecie tutaj wszystko co interesuje nas jako ludzi. - coś o przyjaźni, miłości, związku oraz wychowywaniu dzieci. Rozdział poświęcony czarownicom i kobietom oskarżonym o czary wstrząsnął mną dogłębnie, tym bardziej że mamy tutaj opisane konkretne nazwiska i konkretny czas. Podsumowując to coś wspaniałego, coś co można podarować komuś jako prezent. Zastanówcie się czy nie znacie osoby, która byłaby zachwycona tą pozycją.
Muszę przyznać, że uwielbiam takie tematy w literaturze. Jako że w dzieciństwie spędzałam sporo czasu na wsi, która zawsze była moim ulubionym zakątkiem, mam do takich klimatów ogromny sentyment. Uwielbiałam tę sielankę i powolne tempo życia, dlatego dziś marzę o domku na wsi, kilku kurach, owocowych drzewkach i małym skrawku ziemi uprawnej. Lektura tej książki była więc dla mnie niezwykle interesująca. Nie wszystko, o czym pisze autorka, było dla mnie nowością – o części tych zagadnień słyszałam, a z niektórych zwyczajów nadal korzystam. Jednak wiele informacji było dla mnie odkryciem.
Autorka w bardzo przystępny i ciepły sposób opowiada o dawnych zaklęciach, obrzędach i zwyczajach. Wszystko to było ściśle powiązane z codziennym życiem i dopasowane do różnych jego aspektów. Widać, że temat został potraktowany z należytą starannością i szacunkiem. Książka jest skierowana zarówno do osób początkujących, jak i tych bardziej zaawansowanych – każdy znajdzie w niej coś dla siebie i, jestem pewna, wyniesie z niej nowe, ciekawe informacje.
Najbardziej zaciekawił mnie rozdział poświęcony ciąży – wszystkie te obrzędy, przesądy i zwyczaje były niezwykle interesujące i zaskoczyły mnie najbardziej.
To naprawdę świetna książka. Jeśli interesuje Was kultura słowiańska, serdecznie ją polecam. Jestem przekonana, że każdy z Was znajdzie w niej coś dla siebie.
Fajna lektura pod tworzenie własnego RPG, pisanie LARP, lub powieści osadzonej w realiach słowiańskich mitów i wierzeń.
Jako sceptyczka i osoba, która raczej nie wierzy w takie tematy, nie czułam się przytłoczona i na siłę przekonywana do tego, by realizować pewne elementy książki w praktyce.
Mam też wrażenie, że większość przedstawionych tam zaklęć i czarów, jest już po prostu bezużyteczna w XXI wieku.
Na pewno wynoszę z lektury inspirację do gier oraz fajną listę dalszych lektur z biografii. I trochę wiedzy o ziołach i ich symbolicznym znaczeniu.
Książka, jak sama autorka zaznacza, ma charakter podręcznika i ma służyć jako wprowadzenie do podstaw magii ludowej. To założenie zostało w pełni zrealizowane. Dowiedziałam się po trochu o wszystkim, a choć momentami czułam pewien niedosyt informacji, to teraz wiem, które obszary szczególnie mnie interesują i w jakim kierunku chcę dalej rozwijać swoją wiedzę.
Lektura została podzielona na pięć tematycznych części: Czas, Przestrzeń, Chwila, Uczucie i Człowiek. W każdej z nich dowiemy się trochę o wierzeniach charakterystycznych dla różnych regionów, o zaklęciach, które z łatwością można dziś odtworzyć, jak i o takich, które w dzisiejszych czasach są już niemal niemożliwe do odtworzenia. Autorka pokazuje też, jak wzrost znaczenia katolicyzmu wpływał na ówczesne przekonania i ludową duchowość.
Jednym z wierzeń wspomnianych w książce, które przetrwało w mojej rodzinie do dziś, jest przekonanie, że kolor czerwony, a zwłaszcza czerwona wstążeczka, chroni przed urokami. Gdy byłam mała, miałam czerwoną kokardę przywiązaną do wózka, a moje psiaki jako szczeniaki nosiły ją przy smyczy.
Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy i dokładności, z jaką została napisana ta książka. Na końcu znajdziemy rozbudowaną bibliografię, która potwierdza solidne przygotowanie autorki. Merytorycznie oceniam tę pozycję na mocne 5 z plusem. Zdecydowanie polecam ją każdemu, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z tematem i szuka punktu zaczepienia w dalszych poszukiwaniach.
Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz recenzencki (współpraca reklamowa)