Dziewiętnastoletnia Olive marzy o zostaniu aktorką i zaraz po ukończeniu szkoły przenosi się do Cambridge. Castingi nie idą po jej myśli, co wywołuje w niej frustrację i poczucie zagubienia, tym bardziej, że Liv zdążyła już okłamać swoich rodziców, iż dostała się na prestiżowe studia prawnicze, na które tak bardzo naciskali.
Wkrótce poznaje Michaela – popularnego influencera, który szybko skrada jej serce. Chłopak wciąga ją w świat, w którym sukces wydaje się być osiągalny, ale nowy znajomy ma też swoje mroczne tajemnice…
nie spodziewałam się, że będzie aż tak tragicznie. nie chcę spoilerować i w sumie nie ma tutaj czego XD. na samym początku chcę zaznaczyć, że nie mam pojęcia, do jakiej grupy wiekowej jest kierowana ta książka. niby jest to literatura młodzieżowa, ale jest to tak nudna i płaska historia, że nie zainteresuje ona nikogo. rozumiem, że w 170 stron jest ciężko zmieścić pełnoprawną, dobrze rozbudowaną historię, ale tutaj nie ma NICZEGO co sprawi, że ktokolwiek będzie chciał to przeczytać (oprócz ciekawości książki influencerki oczywiście). + cena tej książki na stronie wydawnictwa - 59 zł - no szanujmy się, ale jest to gruba przesada. relacje bohaterów są bardziej płaskie od kartki papieru. zachowanie Mika jest niedojrzałe i toksyczne - manipuluje i wykorzystuje bohaterkę, która jest nim zauroczona, jednak ona sama nie jest zbyt inteligenta. relacja bohaterów rozwija się bardzo szybko i wiem, że ze sobą rozmawiali, ale na jakie tematy? - a tego to nie wiem. jak zakochali się w sobie i dlaczego? - skąd mam to wiedzieć, bo tak w sumie to okazuje się, że oni nic o sobie nie wiedzą, ale czy to jakiś problem? - a gdzie tam, wystarczy zamknąć buzię pocałunkami bohaterce, aby nie zadawała pytać na temat życia Mika xd. dobre było też to, jak ziutek opowiedział jej trochę o swojej przeszłości i nagle wszystkie wątpliwości (które były wielkości ziarna owsa) wyparowały, bo tak bardzo otworzył się przed nią XD. co mnie boli najbardziej to to, że to ma mieć kontynuację?!?! dlaczego, toć ta książka się NICZYM nie broni. jest nudna, nijaka, płaska, a to zakończenie jest TAK ZROBIONE NA SIŁĘ, byleby można napisać kolejną część i zarobić więcej pieniędzy. musicie mi uwierzyć, że to było tak z dupy i tak tandetne, że aż się ręce załamują. już książka Julii Żugaj była lepsza XD. naprawdę nie spodziewałam się, że będzie aż tak źle i nie opłaca się w ogóle marnować czasu na to. przysięgam, że gdyby skupić się tutaj na jakimś jednym, głównym wątku, a nie wtykać wątek rodziny i problemów w niej, przyjaźni, miłości, narkotyków, aktorstwa, popularności, klubów i innych sto pięćdziesięciu rzeczy (żadna z tych rzeczy nie została dobrze przedstawiona btw XD), to do czegokolwiek ta fabuła dążyłaby. chociażby to, że bohaterka chciałaby zostać aktorką - można by było skupić się na castingach, trudnościach i jakkolwiek chciałabym wtedy kibicować bohaterce. podsumowując jednym słowem - tragedia, jeden z najgorszych debiutów jakie kiedykolwiek czytałam.
Zacznijmy od tego że ta książka nie ma fabuły. Typiara wyprowadza się od rodziców i oszukuje ich że jedzie studiować prawo a tak naprawdę nie ma ani pracy ani mieszkania (zamierza se mieszkać u obcego typa lmao) ani rozeznania w ogóle w tym mieście. W głowie ma aktorstwo i nic poza tym. Poznaje tam jakiegoś typa dosłownie dwa dni po tym jak się wprowadza i wgl nie przejmuje się tym że on jest uwaga OBCY bo przecież jest influenserem. Tamten magicznie się w niej zakochuje i ma obsesję a ona ignoruje absolutnie KAŻDA czerwona flagę w jego zachowaniu. Nic sobie nie robi z tego że typ jest zaborczy, kontrolujący, że ciągle imprezuje, że ona nic o nim nie wie bo przecież on ja tak kocha i jest taki tajemniczy 😁😁😁😁 w ogóle niby jej przeszkadza że jego znajomi słuchali jak oni uprawiają seks ale w zasadzie to chyba nawet nie poruszyła z nim tego tematu później 🤡
Ona ciągle mówi że nie wie co ja z nim łączy, że nie jest gotowa, że to za szybko, że nie chce się dać kontrolować mężczyźnie a później jednak do niego leci, wychodzi z nim na te imprezy, całuje się z nim, sypia i wszystko inne. Później stwierdza że super będzie jak ona się do niego wprowadzi i zamieszkają razem (znają się nie wiem może tydzień???? nie powiem wam ile bo czas w tej książce również nie istnieje). Oprócz tego jest to napisane jak pieciokalsista na kolanie (z całym szacunkiem do pięcioklasistow bo myślę że oni zrobiliby to lepiej).
Wszyscy mnie tam wkurwiają, nie mają charakteru, rozumu, zainteresowań bo są super influneserami którzy jedynie co robią to imprezują i ćpaja XD nie wiem czy ta książka miała za zadanie pokazać obraz influ jako pustych, pozbawionych wartości osób ale jeśli tak to sie udało 🤡🤡🤡 końcówka to ja nawet nie będę mówić jaka jest bo ktoś się włamuje do mieszkania, on zabrania jej dzwonić na policję a później z dupy książka się kończy i jest że niby ciąg dalszy nastąpi. Marta z łaski swojej nie podejmuj się stworzenia drugiej części. Nikt z nas tego nie chce i nie będzie czekał. Nie pozdrawiam.
taka trochę bez fabuły główna bohaterka mówi co innego niż robi. typiara omija każdy możliwy red flag szerokim łukiem, a ten cały Mike niby taki tajemniczy ale nic o nim nie wiemy tak samo jak główna bohaterka. Liv ciągle podkreślała że są w związku i się wogule nie znają ale nic z tym faktem nie zrobiła. Końcówka trochę bezsensowna, typ zabrania typiarze dzwonić na policję kiedy u niego w mieszkaniu jest włamanie. No wtf
Każdy jeden aspekt książki jest delikatnie napoczęty i potem przemilczany. Bohaterka wyjeżdża, bo chce zostać aktorką, chodzi na castingi, jednak jej starania są tak opisane jak wspomnienia o zeszłorocznym śniegu. Bardziej chodzi bo musi, niż się stara bo tego naprawdę pragnie. W tej książce brakuje wszystkiego. Zaciekawienia czytelnika, chociaż 5 zdaniowych opisów sytuacji, zarysowania postaci. Książka napisana po łebkach aby jak najszybciej przebrnąć do zakończenia, które i tak jest napisane w tej samej tonacji co reszta książki. Nie wiem dla kogo została napisana ta książka. Dla młodzieży? Jak można tak trudne tematy opisać w tak płytki sposób??? Trudna relacja rodzinna, ucieczka z domu i zatajenie istotnych kwestii przyszłości, zamieszkanie u nieznajomego, zakochanie się po 2 dniach w niestabilnym psychicznie i emocjonalnie chłopaku. Jak można przemilczeć odurzanie bohaterki narkotykami? Niewyjaśnienie sprzeczki z przyjaciółką którą zna się całe życie. Serio? Czytając, ani przez chwilę nie czułam spokoju a raczej postlekturowy niesmak ☹️
Szkoda gadać. ile ghostwriterka to pisała? 2 dni? 3? byłabym w stanie uwierzyć w taka kolej rzeczy gdyz w tej książce tak brak wszystkiego że zastanawiam się jakim cudem została wydana. absolutnie na to nie zasługuje
Swego czasu było dość głośno o tej książce. Choć okładka mnie nie do końca zachwyciła, to zrobił to opis, który dawał nadzieję na opowieść, w której młoda osoba podąża za marzeniami, a droga do ich spełnienia nie będzie usłana różami. Lektura w rzeczywistości mnie zawiodła, to lekka obyczajówka może nawet i młodzieżówka, w której zabrakło mi niemal wszystkiego.
Olive marzy o zostaniu aktorką, jednak jej marzenia teoretycznie nie mają prawa się spełnić, gdyż jej przyszłość została już zaplanowana. Dziewczyna pod pretekstem wyjazdu na studia do Cambridge, tak naprawdę zamierza poszukać szczęścia i zostać gwiazdą. Jednak marzenia, marzeniami a Liv z każdym dniem czuje się coraz bardziej zagubiona, gdyż jej plany nie wypalają. Kiedy poznaje Michaela, popularnego influencera, bardzo szybko się w nim zakochuje, a chłopak wciąga ją w świat zabawy, celebrytów i szans, które mogą zdeterminowanej dziewczynie pomóc w rozwoju kariery. Chłopak jednak ma swoje mroczne oblicze, którego Liv zdaje się nie dostrzegać.
No cóż, kolejny zawód, choć może nie największy w tym roku. Książka zapowiadała się fajnie, jednak już po kilku pierwszych stronach wiedziałam, że to jednak nie będzie to czego oczekiwałam. Fabuła była prosta, młoda dziewczyna posługując się kłamstwem wyjeżdża by spełniać marzenia i zderza się ze ścianą i brutalna rzeczywistością. Bardzo szybko zamiast na szczyt, trafia na popularne ale dosyć szemrane towarzystwo, w którym zaczyna się gubić. Choć stara się jeszcze coś osiągnąć, to jednak zostaje przyćmiona, skupia się na moim zdaniem toksycznym związku, a jej cel z każdym dniem coraz bardziej się oddala. Przez niemal całość fabuły patrzymy na zagubienie Liv, na jej niepewność, nieporadność, na zachłyśniecie się wolnością, a jej główne cele zostają zepchnięte na dalszy plan, dopiero gdzieś tam na końcówce pojawia się powrót do głównego tematu, ale i tak zostało to przyćmione przez inne, nieco sensacyjne i całkowicie nie pasujące do historii wydarzenie.
Z jednej strony było to fajne bo przynajmniej na samym początku została pokazana determinacja, chęć sięgania po marzenia i odwaga młodej dziewczyny, która rusza w nieznane. Jednak to początkowe dobre wrażenie szybko się ulatnia, a fabuła staje się chaotyczna, płytka, niby dzieje się dużo, ale było to takie niedopracowane, takie wręcz nijakie. Podobnie sprawy się mają z bohaterami, w sumie niewiele się o niech dowiadujemy, byli niewyraźni, a niektórzy wręcz toksyczni. W pewnym momencie przestałam nadążać za tym jakie relacje panują pomiędzy nimi, mam wrażenie, że zrobił się tam istny bałagan.
Cała opowieść mocno chaotyczna, akcja wydawała mi się za szybka, pozbawiona konkretów, niedopracowana, mam wrażenie, że autorka wykorzystała wszystkie pomysły jakie jej przyszły do głowy. Ogólnie zamysł był dobry, ale zabrakło dopracowania, zabrakło konsekwencji w prowadzeniu głównego wątku, zabrakło emocji i polotu. To prosta i jak na moje oko nijaka historia, lektura jest krótka, szyta się ją szybko, bo w dosłownie parę godzin i to chyba jej największa zaleta. To książka, która szybko ulotni się z mojej pamięci....szkoda zmarnowanego potencjału, który mimo wszytko był.
💬 Na początku jak zawsze jestem ciekawa Waszej opinii: czy w książkach o dorastaniu bardziej lubicie bohaterów, którzy odważnie walczą o marzenia, czy takich, którzy po drodze trochę się gubią i uczą na własnych błędach? 🎥 Zacznę od tego, że “Liv” to jedna z tych książek, które czyta się bardzo lekko i szybko. Jest idealna, dla osób, które mają ochotę na historię o marzeniach, pierwszych poważnych wyborach i szukaniu własnej drogi. Opowiada ona o tym, jak łatwo można zgubić się między oczekiwaniami innych a tym, czego sami naprawdę chcemy. 🎭 Na wstępie poznajemy dziewiętnastoletnią Olive, która wyjeżdża do Cambridge - oficjalnie na studia prawnicze, choć w głębi serca marzy o aktorstwie. Bardzo podobał mi się motyw próby odnalezienia siebie i odwagi, by choć na chwilę spróbować żyć po swojemu. Liv bywa momentami naiwna i podejmuje decyzje, które czytając potrafiłam skomentować w myślach: „naprawdę chcesz to zrobić?”, ale jednocześnie uznałam to za całkiem realistyczne. W końcu dziewiętnaście lat to moment w życiu, kiedy dopiero uczymy się świata i często działamy bardziej sercem niż rozsądkiem. ✨ Ciekawym elementem były dla mnie również relacje rodzinne, bo widać tu wyraźnie, jak duży wpływ na wybory Liv mają oczekiwania rodziców. Ten wątek dobrze pokazuje moment przejścia między młodością a dorosłością - kiedy zaczynamy podejmować własne decyzje, nawet jeśli nie zawsze spotykają się one ze zrozumieniem najbliższych. 🌩 Należy podkreślić również relację Liv i Michaela, która od początku wydaje się intensywna i magnetyczna, ale im dalej w historię, tym bardziej widać, że kryje w sobie coś znacznie bardziej skomplikowanego. Dla mnie to jedna z tych więzi, które jednocześnie fascynują i niepokoją, bo balansują gdzieś między silnym uczuciem a czymś zdecydowanie bardziej burzliwym. 🧐 Nie ukrywam jednak, że momentami czułam też lekki niedosyt. Niektóre wątki rozwijają się bardzo szybko i aż prosiło się, żeby zostać przy nich trochę dłużej. Zdarzały się też fragmenty, w których fabuła była dla mnie dość przewidywalna, a decyzje bohaterki, choć zrozumiałe z perspektywy jej wieku, potrafiły wywołać lekką frustrację. 💚 Mimo to widzę w tej historii potencjał. „Liv” to lekka, młodzieżowa opowieść o marzeniach, presji otoczenia i o tym, że droga do odnalezienia siebie rzadko jest prosta. Myślę, że szczególnie dobrze odnajdą się w niej czytelnicy, którzy lubią historie o dorastaniu i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie.
ℚ: Oglądaliście kiedyś Ekipę? ♫︎ɢᴏʟᴅᴇɴ ꜱʟᴜᴍʙᴇʀꜱ ~ ᴛʜᴇ ʙᴇᴀᴛʟᴇꜱ♫︎ 💚Do oczu napłynęły mi łzy. To było miażdżące. Prychnęłam pod nosem, chcąc się jakoś pocieszyć. Zabawne, że może być dla kogoś całym światłem przez lata, a potem stać się nikim.💚 ✰✰/✰✰✰✰✰
⤳ Literatura Young Adult ⤳ Toxic Relacje ⤳ Dorastanie ⤳ Przyjaźń ⤳ Zakazana Miłość ⤳ Podwójne Życie
|ᴋɪʟᴋᴀ ꜱᴌᴏ́ᴡ ᴏ ᴀᴜᴛᴏʀᴄᴇ| • Motywuje obserwatorów do dbania o siebie, swoje zdrowie psychiczne i zachęca do realizacji marzeń. Jej pasją jest między innymi czytanie książek od zawsze marzyła, by kiedyś napisać własną.
𝓕𝓪𝓫𝓾ł𝓪: ༄ Dziewiętnastoletnia Olive marzy o zostaniu aktorką i zaraz po ukończeniu szkoły przenosi się do Cambridge. Castingi nie idą po jej myśli, co wywołuje w niej frustrację i poczucie zagubienia, tym bardziej, że Liv zdążyła już okłamać swoich rodziców, iż dostała się na prestiżowe studia prawnicze, na które tak bardzo naciskali. ༄ Wkrótce poznaje Michaela ~ popularnego influencera, który szybko skrada jej serce. Chłopak wciąga ją w świat, w którym sukces wydaje się być osiągalny, ale nowy znajomy ma też swoje mroczne tajemnice…
𝓑𝓸𝓱𝓪𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓲𝓮 𝓟𝓲𝓮𝓻𝔀𝓼𝔃𝓸𝓹𝓵𝓪𝓷𝓸𝔀𝓲: ༄ Olive ~ marzy o zostaniu aktorką. ༄ Michael ~ popularny influencer.
𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪: ༄ Nie oczekiwałam nic od tego tytułu, ale to kolejna książka, która pokazuje, że influencerzy powinni pokazywać swoje życie. ༄ Fabuły niestety ta książka nie posiada, nie posiada żadnego szoku ani plot twistu, który by zaciekawił czytelnika. ༄ Wątek Zakazanej Miłości mi już osobiście się przejadł, więc tutaj nie oczekiwałam też nic takiego, co by mnie zaskoczyło. ༄ Liv pomimo to, iż chce zostać aktorką i jej się nie udaje, to ona się nie poddaję. Mimo wszystko czuję, że ona jest zamknięta w słoiku, z którego nie może się uwolnić. Michael jest dla mnie taki zbyt sztuczny, taki na siłę zbudowany. ༄ Marta ma monotonne pióro, ale bardzo ją lubię przez Ekipę, ponieważ uważam, że zrobili mi dzieciństwo. ༄ Emocjonalnie niestety ta książka wypadła bardzo słabo, zarówno jak i do przywiązania bohaterów, jak i do fabuły. Iskierki zabrakło od początku do końca. ༄ Książę polecam osobom, które uwielbiają Ekipę i zaczynają swoją przygodę z książkami. ༄ Czy polecam? Raczej nie.
[Współpraca recenzencka] LIV – Marta Błoch Ocena: 3/5 „Jak miałam iść w ślady kogoś, kogo prawie nie znam?” To była trudna książka - nie ze względu na styl czy sposób napisania, ale przez poruszany temat. Poznajemy Liv, która wyjeżdża na studia. Czy jest to dla niej trudne? Wbrew pozorom nie. Dlaczego? Bo w domu i tak czuje się bardziej jak lokator niż członek rodziny. Książka porusza ciężkie i ważne tematy: trudne relacje rodzinne, przeciążenie psychiczne oraz bardzo toksyczną relację. Czyta się ją szybko i przyjemnie, jednak największym problemem jest zbyt mało rozbudowana treść. Historia ma duży potencjał, ale moim zdaniem nie został on w pełni wykorzystany. Nie zrozumcie mnie źle - książka mi się podobała, jednak brakowało mi głębi i większej ilości wątków. Najtrudniejszym elementem do oceny jest postać Michaela. To bohater bardzo toksyczny i obsesyjny. Po zaledwie kilku godzinach znajomości całuje Liv — można powiedzieć, że takie sytuacje się zdarzają. Jednak po kilku dniach wyznaje jej miłość, a chwilę później popada w chorą obsesję na jej punkcie. Jest manipulacyjny, toksyczny i momentami wręcz niebezpieczny. Liv niby zauważa te sygnały, ale jednocześnie próbuje udawać, że nic się nie dzieje. Muszę przyznać, że sama dynamika tej relacji oraz emocje bohaterów są opisane bardzo dobrze. Zabrakło mi jednak wyraźniejszego przekazu, że jest to relacja szkodliwa i niezdrowa. Myślę, że powstanie drugi tom (ponieważ mamy „ciąg dalszy nastąpi”), dlatego mam nadzieję, że ten temat zostanie w nim mocniej rozwinięty i jasno pokazane zostanie, że taka relacja jest czymś złym. Brakowało mi także oznaczenia wiekowego. Moim zdaniem książka powinna być oznaczona jako 16+, ze względu na wulgaryzmy czy pojawiające się nielegalne substancje. Mam nadzieję, że kolejny tom będzie dłuższy, bardziej rozbudowany i pojawi się w nim więcej wątków dotyczących relacji Liv z rodzicami. Liczę też na mocniejsze podkreślenie, że relacja przedstawiona w książce nie jest zdrowa. Mimo wszystko polecam tę książkę jako lekką i szybką lekturę na relaks. Pozdrawiam, Booktoksm 📚
[ współpraca reklamowa @wydawnictwo_bookend ] Dziękuję za zaufanie🧡
„Liv” napisana przez Martę Błoch to pozycja, która posiadała możliwości stworzenia wzruszającej i głębokiej fabuły, jednak, według mnie, nie wykorzystała ich w pełni.
Fabuła zapowiada się interesująco, początek przyciąga uwagę i wskazuje na to, że czeka nas emocjonalna wyprawa z główną bohaterką. Niestety, w miarę postępu narracja staje się nierówna. Tempo akcji czasami jest zbyt rozciągnięte, a niektóre wątki wydają się być powtarzalne lub nie do końca rozwinięte. Odniosłam wrażenie, że niektóre kluczowe momenty zostały potraktowane zbyt lekko, podczas gdy mniej istotne sceny zajmują zbyt dużo miejsca. Właściwie fabuła tutaj nie istnieje, nic tam nie ma żadnego sensu, chłopak magicznie się zakochuje, a bohaterka ma w nosie wszystkie red flagi, bo przecież on tak ją kocha. Nikt tam nie ma rozumu, zainteresowań, są tylko influencerami, którzy ćpają i piją.
Największym problemem dla mnie okazała się główna postać. Jej wybory czasami wydawały się nieuzasadnione, a uczucia były ukazane w sposób dość schematyczne. Rozmowy także nie zawsze brzmiały autentycznie, co przerywało mój rytm czytania.
Na plus zasługuje lekki styl pisania autorki oraz kilka naprawdę dobrze napisanych, nastrojowych fragmentów. Widać, że Marta Błoch potrafi budować atmosferę, lecz całość nie była dla mnie satysfakcjonująca.
Nie ma słów, które opiszą jak bardzo ta książka była okropna. Oklepana fabuła, przewidywalne wątki, „bad boy” a raczej autorka próbowała stworzyć typowego książkowego bad boya. Spojler nie wyszło jej. Tu nie wyszło nic XD Składnia zdań leży i kwiczy wraz z ich sensownością. Główna bohaterka Liv, tępa okropnie, dziewczyna, która miała być wykreowana na taką z własnym zdaniem walczącą o marzenia. Poznała chłopa „przypadkiem” i nagle chce rzucić wszystko i po tygodniu z nim zamieszkać. Poznanie z „przypadku” bo ofc wynajęła pokój u jakiegoś chłopa, który okazałej się sławny bo to przecież normalne, że każdy popularny wśród młodzieży influ oferuje wynajem pokoju XD Słyszycie jak to brzmi? Typiara wraca do swojego pokoju a tam mega przystojny, mega sławny CUDOWNY przyjaciel współlokatora, który zakochuje się w niej od razu, od samego wejścia. A ona nie zgadniecie ale stalkowala już go przed tym poznaniem i się zauroczyła. Nie czytałam chyba nigdy w życiu tak dennej książki. A czytałam już książkę Julii Żugaj sooo… Gdybałam mogła dałabym minusową ocenę. Błagam niech nikt nie wydaje takich książek, tylko dlatego że autorka jest znaną influ. A najgorsze jeszcze przed nami… bo książka kończy się „ C.D.N”” :)))))
This entire review has been hidden because of spoilers.
,,Liv” [współpraca recenzencka] 🪩🎭 cytat: ,,- Swoją drogą, to chyba największe marzenie każdego człowieka, prawda? Być kochanym takim, jakim się jest.” 🪩🎭 ocena: 2/5⭐️ 🪩🎭 ~Recenzja~
No nie tego się spodziewałam… Byłam naprawdę pozytywnie nastawiona do tej książki. Na samym początku nawet podobała mi się, ale wraz kolejnymi czytanymi przeze mnie zdaniami….coraz bardziej zastanawiałam się jaka jest to kategoria wiekowa… A dlaczego miałam tą zagwozdkę? Dlatego że średnio, co rozdział była impreza no i wiadomo, co z tym związane.
Książka wzbudzała we mnie takie negatywne emocje, że musiałam odkładać ją na bok, żeby przetrawić co się tam zadziało a raczej co się nie zadziało. W tej historii było bardzo dużo złych emocji jak i manipulacji. Wszystko się działo za szybko, w dodatku Liv dosłownie zamykała oczy na każdą red flagę Michaela, co było bardzo męczące. Tak naprawdę o aktorstwie i o teatrze … no cóż tym tematom było bardzo mało poświęconej uwagi. Przez większość książki miałam wrażenie, że została napisana przez nastolatkę. Dla mnie osobiście tragedia. Bardzo dawno nie czytałam tak złej książki. Gdyby autorka utrzymałaby powieść w takim stylu , co na samym początku to uważam, że historia byłaby naprawdę zacna.
w tamtym roku przeczytałam 160 książek i żadnej nie dałam 1⭐️ w tym roku to jest moja siódma książka i niestety to jest dramat
w skrócie, bo szczerze nawet nie chce mi się już myśleć o tej historii:
-grupa influencerów co już brzmi źle -główny bohater to jeden wielki toksyk i manipulany, ciągłe powtarzanie "czy ci na mnie w ogóle zależy", robi problem dosłownie o wszystko, wymaga atencji 24/7 -prawie zawsze po kłótni na zgodę lądowali w łóżku, -główna bohaterka jest NAJGŁUPSZĄ postacią jaką znam, łatwiej ją zmanipulować niż szczeniaka, zamieszkanie z typem, o którym się nic nie wie po tygodniu to na pewno super pomysł, -jedna wielka nuda, fabuła BEZNADZIEJNA -albo ci bohaterowie mają po 5 lat albo osoba, która pisała tę książkę -zakończenie miało być chyba na podkręcenie akcji, ale jest tak odklejone od fabuły, że wyszło trochę komicznie
wisienka na torcie, cytat: "nie ufam jego prawdomówności, lecz miłości tak"
co to jest za książka!!!!!!!
plus jedynie za to, że przeczytałam ją w dwie godziny, więc na szczęście nie straciłam dużo ze swojego życia
Książka wywołała u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony akcja rozwijała się bardzo szybko, wręcz za szybko. Wydarzenia następowały jedno po drugim bez większego wprowadzenia, przez co ciężko było mi się zżyć z bohaterami czy dobrze poczuć klimat miejsca. Przykładowo, nagle główna bohaterka jest z Michaelem, potem zaczyna podejrzewać zdradę, ale ten wątek zostaje porzucony i niedokończony. Zakończenie również mnie nie przekonało, miałam wrażenie, że zostało urwane, jakby historia miała się dopiero zacząć w drugiej części. Osobiście uważam, że lepiej byłoby zakończyć całość w jednym tomie, nawet gdyby książka miała być dłuższa. Choć fabuła miała potencjał, tempo wydarzeń sprawiło, że chwilami trudno było mi się zorientować, co się właściwie dzieje. Zabrakło mi głębszego rozwinięcia postaci i ich relacji, a także spokojniejszych momentów, które pozwoliłyby lepiej zrozumieć fabułę.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Nie wiem czy mając młodszą grupę odbiorców, można być bardziej nieodpowiedzialnym twórcą, żeby prezentować tak toksyczne wzorce i jeszcze to wychwalać. Szkoda mi słów.
I nie mówię, że youtuberzy powinni tworzyć treści naukowe czy edukacyjne, bo nie, ale nie powinni też przedstawiać głównej bohaterki, która ma przycisk resetu między nogami.
Z plusów: szybko się czyta i jest się ciekawym co dalej, bo niewiele jest młodych, dorosłych kobiet, które są tak głupie i naiwne jak główna bohaterka. Więc ta absurdalność sytuacji i pytania "na co się jeszcze nabierze?", dają motywację do dalszego przewracania wściekle stron.
matko boska, ale ta książka jest najsłabsza jaka przeczytałam w roku 2025. zaczynając od tego, że bohaterowie bez głębi i dialogi napisane w sposób wręcz leniwy (zwłaszcza gdy zamiast faktycznego dialogu jest określenie "odpowiedziałam mu wymijająco" - autorce skonczyly sie pomysły???). kolejna słaboscia tego tworu jest to jak chyba nie było rozdzialu bez picia alkoholu (ale czego sie spodziewać się po influencerce która robila podobnie na filmach). bohaterka tytułowa nudna jak flaki z olejem, jej relacja z swoim chłopakiem??? słabo napisana. nie mogę podać żadnej mocnej strony tej książki, bo zwyczajnie to 173 strony agonii i cierpienia. nie polecam
Kolejne potwierdzenie, że influenserzy nie powinni brać się za wydawanie książek, jeżeli nie mają o tym pojęcia. Poziom książki jak oplwiadania z Wattpada sprzed 10 lat i najdłuższa książka bez fabuły jaką czytałam. Postacie są tak nijakie i płaskie, że aż nie chce się o nich czytać. wątek romantyczny, który bierze się z nikąd i jest chyba najgorzej wykreowanym wątkiem jaki czytałam w ostatnim czasie. Chciałbym znaleźć jakiś pozytyw, ale chyba nie istnieje...
Monotonna akcja ,o większości nie jestem w stanie nic powiedzieć ,jedyne co było interesujące to akcja na końcu gdzie niczego się nie dowiadujemy Bo CIĄG DALSZY NASTĄPI . GŁUPIE zachowanie głównej bohaterki, wierzy w miłość chłopaka, którego zna 2 dni , pamięta o swoim byłym red flag, ale jak widzi je u Mika ma to gdzieś , dąży do bycia aktorką i gdy jest szansa, że to może się spełnić jest w stanie poświęcić to dla chłopaka , o którym nic nie wie tak naprawde.
(2,5/5⭐) Główna bohaterka mentalnie miała chyba z 13 lat (ma 19) - zauroczyła się w co drugim chłopaku, który na nią spojrzał. Przynajmniej próbowała spełniać marzenia i żyć po swojemu. Polecam jeśli nie oczekujecie od książki zbyt wiele.