Jump to ratings and reviews
Rate this book

Nigdybyt #1

Szepty Nigdybytu

Rate this book
Susan Wolska nie wierzyła w siły nadprzyrodzone. Przynajmniej do chwili, gdy pradawne krucze bóstwo nie wmanewrowało jej w zawarcie paktu. W zamian za obowiązek wiecznej służby po śmierci dziewczyna otrzymuje makabryczną moc kontroli nad wszystkim, co umarło.

Od tej pory Susan przeplata licealną codzienność z nauką nowych zdolności i poszukiwaniem sposobu na odzyskanie duszy z łap ptasiej bogini. Raz utraconego spokoju nie da się jednak łatwo przywrócić. Gdy twojej śmierci pragnie bezlitosna zgraja ludzi w wilczych maskach,

możesz albo pozwolić się zabić, albo poszukać osób, które staną po twojej stronie.

Czy raz zawarty pakt da się zerwać?

Czego tak naprawdę pragnie Wataha?

I co łączy ją z chłopcem w strzaskanej masce?

Jedno jest pewne: już wkrótce ludzkość usłyszy wezwanie z miejsca, o którym nie bez przyczyny próbowała zapomnieć.

Usłyszy szepty Nigdybytu.

464 pages, Paperback

First published May 21, 2025

3 people are currently reading
29 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
10 (13%)
4 stars
25 (34%)
3 stars
33 (45%)
2 stars
4 (5%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 30 of 30 reviews
Profile Image for Sandra.
596 reviews22 followers
May 12, 2025
3,5/5 (Jagoda mam nadzieję, że tego nie widzisz)

Ogólnie całkiem dobra! Ja się momentami nudziłam trochę, ale fajny i ciekawy świat!
Profile Image for Paweł.
396 reviews39 followers
July 17, 2025
Tak jak pisałem wcześniej, muszę dłużej się zastanowić nad oceną tej książki

Wracam po 5 dniach, zastanowiłem się 💙

Tę książkę, jako audiobooka, oceniam na 3/5 ⭐ Trochę na tym u mnie straciła, bo wciąż nie za bardzo mam głowę do audiobooków. Ale gdybym ją czytał tak normalnie, to pewnie 4 ⭐ co najmniej by dostała

Poniżej niewielkie spoilery. Całość jest trochę chaotyczna

Byłem zainteresowany prawie od początku, w końcu niecodziennie trafia się na książkę, w której główna postać kolekcjonuje czaszki martwych zwierząt. Potem do tego doszła magia, bóstwa, sekretne tożsamości i zrobiło się ciekawiej.

Podobał mi się pomysł z kościanymi maskami, zyskiwanymi w ten sposób super mocami i cała ta magiczna otoczka. Kiedy pojawiło się ich już więcej, to zrobiło się o wiele ciekawiej, bo ta pierwsza połowa (mniej więcej, nie pamiętam) była taka sobie. Ale potem? Cudo. Podobało mi się wyjaśnienie jak moce Lisicy i Wilka na siebie wpływają, podobała mi się postaci Kota i Szczurzycy. Co do Kruczycy mam mieszane uczucia, taka trochę useless ta moc. Broni też fajnej nie miała. Just kijek. ZERO KREATYWNOŚCI.

Zaciekawiła mnie postać Sowy - jego moce, stan psychiczny i maska. Dla niego przeczytam drugi tom. I dla Nietoperza, mam nadzieję, że się pojawi.

A teraz minusy 🥰
Zakończenie było zbyt chaotyczne. Zgubiłem się milion razy, nie wiedziałem już kto jest kim, kto zginął a kto przeżył. Motywacje Watahy wciąż są dla mnie średnio zrozumiałe, strzelam, że chodzi im o Sowę, ale pewności nie mam. Z tego powodu będę musiał zrobić reread tej książki (w papierze lub eBooki) przed 2 tomem.

Strasznie mało humoru - zaśmiałem się pod nosem raz. Tylko raz. Kiedy? Jak Szczurza bogini chciała światełko z wieży. To jest wyczyn, napisać książkę z nastoletnimi bohaterami i stworzyć tylko jedną zabawną scenę.

Relacje między ludźmi - Susane w ogóle nikogo nie miała. Ja rozumiem, że ma ciemny kolor skóry, ubiera się jak się ubiera i wszyscy z tego powodu traktują ją jak gówno (inaczej mówiąc, są rasistami). Ale nie wierzę w to, że przez tyle lat zdobyła tylko jednego kolegę, który w sumie traktuje ją jak zło konieczne - poza szkołą nie mają ze sobą kontaktu, a przez to wszystko wychodzi na to, że Susan jest sama jak palec. Bo nie uwierzę też w to, że wszyscy uczniowie są uprzedzeni.
W ogóle cały ten wątek był taki trochę na siłę, kto się nie pojawił, to ją źle traktował. Nawet własna matka ją traktowała jak gówno. Najlepszą relację miała z dziadkiem. Babcia, to ja do teraz nie wiem czy ona z nimi mieszka czy co. Pojawiła się z dupy kiedy przyjechała policja, wcześniej nie dawała znaku życia, a później o jej istnieniu było wiadomo tylko dlatego, że zrobiła pierogi (całe dwa razy).

Brakowało mi jakiegoś spisu postaci. Pod koniec zostało rzucone kilka imion, a ja zamiast mieć reakcję "O KURWA COOOO" raczej byłem jak "kto to jest do diabła". Bo co mi z tego, że jakieś imię zostało wcześniej raz rzucone i niby mam pamiętać co to była za poboczna postać, skoro wcześniej autorzy nie przywiązali do niej żadnej wagi.

Przez sytuację Susan jej perspektywa była nudna, a coś, co było znacznie ciekawsze zostało mocno ograniczone. Mianowicie perspektywa Wiktorii. Jaki jest sens zaczynania książki od jej historii, a następnie prowadzenie narracji od strony Susan, a Wiktorię traktować jak dodatek. I mean... Można było ten czas antenowy podzielić po równo, skoro obie mają konszachty z bogami. I poprowadzić całość tak, jak to jest w późniejszych sezonach Miraculum. Raz mówi Susan, raz Wiktoria. I byłoby pięknie.

To chyba tyle, nic więcej mi nie przychodzi do głowy, najwyżej coś dopiszę (wątpię). Ale ta opinia w dwóch słowach? Mieszane uczucia
Profile Image for Marta Gajewska.
50 reviews
June 28, 2025
Susan Wolska - na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że zwykła nastolatka. Mieszka z mamą i dziadkami na wsi. Jednak nic bardziej mylnego. Urodziła się z innym kolorem skóry, co niestety nie pomaga w codziennym życiu. Dziewczyna również jak na swój wiek ma bardzo nietypowe zainteresowanie - preparowanie zwłok. Oczyszcza z nich czaszki i w swoim ulubionym miejscu w lesie, wiesza je na drzewach.

Pewnego dnia jednak wszystko się zmienia. Susan znajduje inną niż wszystkie czaszki. Wtedy też zaczynają się dziwne sny oraz wydarzenia. Dziewczyna sądzi, że to przez czaszkę którą znalazła zakopaną w lesie. Krucze bóstwo, które spotyka jest przejawem magii, w które ona za bardzo nie wierzy….

Jak to się wszystko łączy? Czy maska jest faktycznie czymś magicznym? O co dokładnie z nią chodzi?

Ciężko mi opisać tą książkę. Z jednej strony pomysł i cała fabuła jest bardzo ciekawa, natomiast z drugiej strony brakowało mi czasami trochę informacji. Dokładniej mówiąc strasznie dużo wątków zostało poruszonych i czytając to trochę czasami się gubiłam. Ale rozumiem że te kwestie będą w kolejnej części poruszone.

Książkę mimo wszystko czyta się z zaciekawieniem. Potrafi wciągnąć w świat czytelnika oraz na duży plus są wkładki z rysunkami bohaterów. Podsycają wyobraźnię i dodają kolorytu tytułowi. No i zapomniałabym o najważniejszym, akcja dzieje się w Polsce. Już ten fakt dodaje niezwykłości.

Współpraca recenzencka @sqn_imaginatio

#bookstagram #book #czytam #czytambolubię #szeptynigdybytu #KRPSzalast #fantastyka
Profile Image for Natalia.
35 reviews2 followers
May 16, 2025
Świeży i gorący debiut polskich autorów? Ależ tak, proszę!

„Szepty Nigdybytu” to debiutancka powieść duetu kryjącego się pod pseudonimem K.R.P. Szalast. Osób wykształconych, zdeterminowanych i przede wszystkim… utalentowanych!

Narracja podąża szlakiem młodej ciemnoskórej bohaterki o imieniu Susan Wolska, która w trakcie oddawania się swojemu hobby (nie kryjąc - hobby bardzo ekscentrycznemu) odnajduje coś, co odmienia jej życie na zawsze. I, pisząc na zawsze, dokładnie to mam na myśli. Bo starożytne bóstwa nie zawiązują paktów „na chwilę”.

Język powieści jest dopracowany i przyjemny - w tekście znajduje się wiele ciekawych i pięknych słów, które zdecydowanie pomogły mi nieco rozszerzyć własny słownik. Wśród tekstu znajdziemy bardzo wiele nawiązań do innych sfer kultury, ale także innych kultowych utworów - muzycznych, filmowych, a także komiksowych. Zbrodnią byłoby także nie wspomnieć o poczuciu humoru, które bardzo sprawnie zwiększyło moją sympatię do całej narracji, ale także poszczególnych bohaterów!

Bohaterów, których kreacja jest nietuzinkowa. Wszystkie postaci są wyjątkowe, stworzone ze szczególną troską o detale, ale przede wszystkim zdają się… żywe. Czytelnik zainteresowany jest ich historią, losem i motywami. Łatwo wśród nich znaleźć ulubieńców i bohaterów antypatycznych, którzy napawają nas niepewnością czy złością. Ja, osobiście, mam przynajmniej jednego takiego gagatka… mam cię na oku, Seba.

Fabuła powieści jest wartka i zawiła, ale w tym pozytywnym sensie. Czytelnik ciągle zachęcany jest do zadawania pytań, analizowania i myślenia - coś, czego ostatnio często w książkach mi brakuje. W trakcie czytania stale należy weryfikować swoje pierwotne przemyślenia i opinie, zaufaniem nie można obdarzać praktycznie nikogo.

Docelowa grupa czytelnicza to starsza młodzież, ale nie przeszkadza to w tym, aby i dorosły czytelnik mógł rozkoszować się lekturą! Ja, jako osoba obiektywnie już dorosła, miałam z czytania ogromną przyjemność! :)

Podsumowując moją wypowiedź - ogromnie warto zainteresować się tym tytułem! Jest to udany debiut, który pozostawia po sobie ogromną dozę zadowolenia, ale także niedosyt - w końcu, halo, co się dzieje dalej?!

A przede wszystkim - gdzie jest kolejna część?!!
Profile Image for mozak_in_bookland .
104 reviews2 followers
May 23, 2025
Gdybyście mogli przyjąć moce jakiegoś zwierzęcia, to które z nich byście wybrali?

Sama uważam, że to trudny wybór, a po lekturze „Szeptów Nigdybytu” wręcz niemożliwy.
Witajce w świecie, gdzie Susan Wolska, dziewczyna, która nie wierzyła w magię, zostaje wplątana w pakt z pradawnym kruczym bóstwem, które w zamian za jej dusze obdarowuje ją możliwością kontrolowania wszystkiego co umarło. Dotychczas zwykła licealistka, teraz musi odnaleźć sposób na wywinięcie się przed boginią. Nie jest to jednak jej jedynym problemem, bo jest na celowniku ludzi w wilczych maskach.
Czy to nie brzmi dobrze?
Mityczne maski, preparowanie zwierząt… To wszystko kupiło mnie od samego początku. Fabuła jest przemyślana, a akcja toczy się dynamicznie. Duet autorów stawia nie tylko na to, aby dodać nam faktor szokowy, ale także położyć w historii odpowiednie akcenty, dać czas na przemyślenia. Jestem pod ogromnym wrażeniem takiego podejścia, bo często stykam się z czymś zupełnie innym. Ten oddech jest w tej historii niezwykle potrzebny, szczególnie, że momentami porusza ona trudne tematy. Lojalność względem przyjaciół, relacje rodzinne, budowanie zaufania… To wszystko zostaje obudowane w fantastyczną historię, pełną mistycyzmu. Bogowie szepczący do swoich wyznawców, którzy są gotowi na wszystko. Walka o przetrwanie… Wielowątkowość…
Myśląc o tej książce czuję szczerze ciepłe emocje, bo porusza ona tematy ważne i szczerze nie mogę doczekać się kontynuacji, ciekawa, jak potoczą się dalej losy bohaterów nie tylko tych pierwszoplanowych, ale i epizodycznych! To fantastyczny debiut i nie zostaje mi nic innego jak czekać na więcej.
Profile Image for Mewa.
1,238 reviews244 followers
May 24, 2025
Tom drugi potrzebny na już.
Profile Image for Gosia.
103 reviews
May 28, 2025
poczatek i koncowka najlepsza, srodek nieco rozciagniety, ale dammmnnn nie spodziewalam sie ze mi sie tak spodoba
Profile Image for szyszka_czyta.
230 reviews
May 18, 2025
Susan Wolska, zostaje wmanewrowana w zawarcie paktu z kruczym bóstwem. W zamian za wieczną służbę otrzymuje nadprzyrodzone moce. Od tej pory Susan dzieli szkolne życie między opanowaniem nowych zdolności.

„Szepty Nigdybytu” to debiutancka powieść duetu piszącego pod pseudonimem. Wkraczają z przytupem na scenę literacką!

Powieść zaczyna się dość nie pozornie, poznajemy Susan i jej codzienne życie, do momentu aż staje się naczyniem dla bóstwa, wtedy z każdą stroną robi się co raz mroczniej i brutalniej. Zorganizowana grupa terroryzuje mieszkańców w poszukiwaniu masek, bo ten kto ma władzę pragnie władzy absolutnej. Susan łączy siły z innymi maskowcami by ich powstrzymać. Czujemy ich wahanie, wątpliwości. Tak naprawdę sami nie wiedzą do końca z czym się mierzą i jakie konsekwencje ich spotkają. Bohaterzy wyraziści, różnorodni. Susan to silna i sympatyczna bohaterka, nie sposób jej nie kibicować i nie polubić. Do tego rozważna i dojrzała jak na swój wiek, ma swoje zdanie. Książka rozkręca się powoli, stopniowo wnikamy w ten ciekawie wykreowany świat, by potem akcja nabrała tempa i rzuciła nas w wir ekscytujących wydarzeń. Bardzo dobrze czytało mi się tę powieść, z lekkością napisana i dobrze po prowadzona historia. Wątek nekromancji, masek oraz pradawnych bóstw, był niezwykle frapujący, szczególnie jak więcej bohaterów doszło do głosu, można było porównać ich wygląd czy zakres umiejętności. Arty zamieszczone w książce dopełniają tę historię. W powieści mamy też poruszane wątki takie jak skomplikowane relacje rodzinne, problemy typowe dla społeczności szkolnej, rasizm czy nietolerancja. Historia ta jest nieoczywista, oryginalna, niejednokrotnie mnie zaskakiwała i przyprawiała o szybsze bicie serca, a w końcowych wydarzeniach napięcie sięgnęło zenitu. Z niecierpliwością będę wypatrywać kontynuacji, muszę poznać dalsze losy bohaterów 😍
Profile Image for weronika .
230 reviews5 followers
May 14, 2025
4,5⭐️ Susan ma nietypowe hobby; kolekcjonuje czaszki zwierząt. Pewnego dnia odnajduje taką, która nie przypomina żadnego znanego jej okazu. Okazuje się, że czaszka ta należy do pradawnego kruczego bóstwa, z którym dziewczyna przypadkowo zawiera pakt, oferując mu swoją duszę za jego moce.

Bardzo ciekawy i oryginalny pomysł na fabułę. Pradawne bóstwa, z którymi zawiera się pakty nadprzyrodzone moce, „superbohaterowie” vs złoczyńcy - to wszystko znajdziemy w „Szeptach Nigdybytu”.

Również ogromnie podobał mi się klimat książki. Było trochę mrocznie, momentami brutalnie, ale połączenie tego z humorem i sarkazmem okazało się strzałem w dziesiątkę.

W tej książce nie było dla mnie nieciekawych momentów, fabuła non stop idzie do przodu, nie zwalniając nawet na chwilę. Cały czas coś się dzieje; jak nie przypadkowy pakt z pradawnym bóstwem, czy uczenie się kontrolowania mocy nekromancji, to walka z Watahą, która pragnie zebrać wszystkie maski i przejąć władzę nad bóstwami.

Główna bohaterka jest naprawdę ciekawą postacią. Myślę, że kolekcjonowanie czaszek martwych zwierząt mówi już samo za siebie. Nie zawsze podejmuje mądre decyzje, ale jest to zrozumiałe, w końcu jest tylko nastolatką, na dodatek ściganą przez innych maskowców, którzy są w stanie posunąć się do okropnych rzeczy, byle dostać to, czego chcą. Jej błędy i decyzje sprawiają, że staje się ona w naszych oczach bardzo autentyczna, łatwo ją polubić oraz się z nią utożsamiać.

Bardzo podobał mi się wątek utworzenia grupy, która będzie chronić innych przed Watahą. Dawało mi to vibe Miraculous, którym jak się okazuje, inspirowali się autorzy! Tutaj również bohaterowie nie znają nawzajem swoich tożsamości i wykorzystują moce bóstw do dobrych celów. Duet Kruczyca x Szczurzyca>>>>

Genialna końcówka trzymająca w napięciu, po której od razu chce się sięgnąć po następny tom i dowiedzieć więcej. Nie mogę się doczekać, aż poznam odpowiedzi na wszystkie moje pytania, bo bardzo dużo się ich nagromadziło przez to zakończenie.

[współpraca reklamowa z Wydawnictwem SQN]
Profile Image for Julia Wyrwas.
37 reviews
May 26, 2025
JEZUU CO TAM SIĘ STAŁO?!

Szczerze jestem zachwycona - nie spodziewałam się czegoś tak dobrego. Akcja ciągnie się od samego początku do końca, dosłownie cały czas i nie ma nudy! Wręcz nie da się odpocząć od tych wydarzeń.
Rzadko spotykany klimat, a naprawdę naprawdę ciekawy i bardzo dobrze napisany.
262 reviews1 follower
May 18, 2025
Susan Wolska to licealistka, która nie wierzyła w siły nadprzyrodzone… przynajmniej dopóki pradawne krucze bóstwo nie zmusiło jej do zawarcia paktu. W zamian za duszę otrzymuje moc władania nad umarłymi i od tej chwili musi nie tylko nauczyć się panować nad nową siłą, ale też uciekać przed tajemniczą watahą ludzi w wilczych maskach, która pragnie jej śmierci.
Między klasówką z chemii a nauką ożywiania martwych ciał, Susan próbuje zrozumieć, co właściwie się z nią dzieje – i czy da się jeszcze cokolwiek odwrócić. „Szepty Nigdybytu” to powieść o dojrzewaniu w cieniu śmierci, o strachu, samotności i magii, która zamiast być wyborem, staje się przekleństwem. To powieść która łączy młodzieżowe dark fantasy z mroczną mitologią, magią śmierci i opowieścią o poszukiwaniu własnej tożsamości. To historia, gdzie granica między życiem a umieraniem jest cienka jak szept, a wszystko osnute jest gęstą, niepokojącą magią, która zamiast spełniać życzenia – stawia pytania.
Szepty Nigdybytu autorstwa K. R. P. Szalast (czyli duetu Kingi Reszkiewicz i Patryka Frączka) to jedna z tych książek, które na pierwszy rzut oka idealnie wpisują się w nurt młodzieżowego dark fantasy – ale bardzo szybko okazuje się, że to coś więcej niż kolejna historia o nastoletniej wybrance losu z supermocami. To powieść, która łączy mitologię z pytaniami o moralność, śmierć i tożsamość, a wszystko to w atmosferze napięcia, brutalnych wyborów i podszytej lękiem codzienności.
Główna bohaterka - Susan Wolska to zwykła nastolatka, licealistka, której głównymi zmartwieniami są kłótnie z mamą i rasistowskie odzywki kolegów z klasy. Dziewczyna zdecydowanie nie ma zamiaru mieszać się w żadne magiczne układy, przynajmniej, dopóki pradawne krucze bóstwo nie zwiąże jej duszy paktem na wieczną służbę… W zamian za nieśmiertelną duszę Susan dostaje moc panowania nad umarłymi. I choć brzmi to jak spełnienie mrocznego snu każdego fana grozy, to jednak pozory mylą.
Susan to postać, którą łatwo polubić i zrozumieć – nie dlatego, że jest „fajna” czy „cool”, tylko dlatego, że jej reakcje są wiarygodne. Nie przyjmuje nowych mocy z entuzjazmem, tylko stopniowo oswaja się z tym, co ją spotkało. Do tego autorzy dobrze pokazuje, że życie Susan nie jest łatwe jeszcze zanim pojawia się magia – dziewczyna doświadcza hejtu, uprzedzeń i samotności z powodu koloru skóry i „inności” w polskiej szkole. Te wątki nie są przesadnie wyeksponowane, ale są obecne i wzmacniają odbiór postaci – sprawiają, że jej bunt, strach i determinacja mają sens
Autorzy poruszają też ciekawe tematy związane z odwagą, lojalnością, samotnością i odpowiedzialnością. Choć bohaterowie to nastolatki, ich rozterki wypadają dojrzale. Szczególnie dobrze wypadają fragmenty, w których Susan zastanawia się nad konsekwencjami swoich decyzji, albo kiedy próbuje zrozumieć, czy jeszcze ma prawo do normalnego życia.
Od strony konstrukcyjnej, książka bywa momentami nieco rozwlekła i przegadana – niektóre sceny można by skrócić, część dialogów wydaje się trochę przeciągnięta. Ale styl autorów jest klarowny i plastyczny, a świat, który stworzyli, wystarczająco oryginalny, by to zrekompensować. Koncept animalistycznych bogów – zwłaszcza kruczej bogini i wilczej watahy – jest ciekawy i daje potencjał na dalsze rozwinięcie.
Zakończenie jest otwarte, dość gwałtowne i mocno zmienia kierunek historii. Można odnieść wrażenie, że kilka wątków zostało porzuconych albo rozciągniętych na później – i tu rodzi się pytanie, czy w kolejnym tomie uda się spiąć wszystkie nitki fabularne. Z jednej strony może to budzić lekką frustrację, z drugiej – trudno nie być ciekawym, co będzie dalej.
Podsumowując: Szepty Nigdybytu to udany debiut z dobrze napisaną główną bohaterką, oryginalną mitologią i emocjonalnym tłem. Choć skierowany do młodszych czytelników, zawiera treści, które trafiają też do starszych odbiorców. Zdecydowanie warto dać tej książce szansę – dla bohaterki, dla świata, i dla tej cichej niepewności, która zostaje po ostatnim rozdziale.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję
Wydawnictwu SQN
#współpracabarterowa
#współpracarecenzencka
#współpracareklamowa
Profile Image for Kasia | Zapisana w Książkach.
684 reviews14 followers
May 22, 2025
Szepty Nigdybytu to debiut literacki będący dziełem duetu piszącego pod pseudonimem K. R. P. Szalast. Książkę wydało Wydawnictwo SQN Imaginatio.

Jest to książka z całą pewnością ciekawa. Gdy po nią sięgałam, spodziewałam się mroku, trupów i sporej ilości nekromancji. Mrok dostałam, ale w sumie głównie na początku książki. Trupów pojawiło się trochę, ale były to trupy zwierząt, a nekromancji... Cóż, tego było w gruncie rzeczy najmniej. Ale wróćmy do początku.

Szepty Nigdybytu opowiadają o ciemnoskórej nastolatce mieszkającej w niewielkim, polskim miasteczku, gdzie przez swój wygląd i niecodzienne upodobania mierzy się z wieloma uprzedzeniami, a także bullyingiem. Jest wyzywana od demonów, satanistów, nazywana sługa diabła, a to wszystko dlatego, że ubiera się na czarno, lubi mocniejszą muzykę i nie ma taty. Brzmi to względnie normalnie. Ale główna bohaterka, Susan, do tego wszystkiego zbiera zwierzęce czaszki. Tak, czaszki.

I w sumie od czaszki wszystko się zaczyna. Susan znajduje ogromną kruczą czaszkę, która okazuje się być maską. Po jej założeniu zawiera pakt z pradawnym, zapomnianym bóstwem Kruczycy i otrzymuje magiczne przebranie, zdolność latania, widzenia dusz oraz władzy nad tym, co umarło. Brzmi super, prawda? I co postanawia zrobić nastolatka z supermocnami? Oczywiście, że zostać superbohaterką.

W tym momencie książka mnie już trochę straciła. Nie zrozumcie mnie źle, ogólnie mi się podobała. Po prostu poszła w zupełnie innym kierunku, niż się spodziewałam i nagle z czegoś, co myślałam, że będzie mroczne, zrobiło się bohaterską historią dla nastolatków. I super, takie historie też są fajne. Tylko potem okazało się, że takich masek ze zwierzęcych czaszek jest więcej. I jest Wataha, która je zbiera. I gania za Susan z tekstem "Oddaj mi swoją maskę!" (w dużym uproszczeniu oczywiście). Wiecie jak mi to wszystko brzmi? Jak animowany serial dla dzieci, Miraculous. Biedronka i Czarny Kot (nawet jest maska Kota! I też ma moc destrukcji, mniej więcej).

Jak raz mi to skojarzenie przyszło do głowy, tak nie potrafiłam się go już pozbyć. Nie jest to negatywne - uwielbiam Miraculous. Po prostu bardzo mocno gryzło mi się z tą konkretną książką. Pewnie gdyby nie to skojarzenie, podobałaby mi się dużo bardziej. Bo to jest naprawdę dobra książka. Autorzy mają przyjemny styl, dobrze się ją czyta, jest wiele wątków do śledzenia, nic nie jest bardzo oczywiste, a do tego mamy do czynienia z wieloma sekretami. I nie wszystkie z nich dotyczą masek.

Finał mocno mi tę książkę podratował, bo znów się zrobiło mroczniej. I równocześnie krwawo. Ostatnie rozdziały czytałam z zapartym tchem, a rozwiązania fabularne, co do których wcześniej pojawiły się wskazówki, były naprawdę mocne. I strasznie żałuję, że przyszło mi na myśl skojarzenie z animacją dla dzieci, bo popsuło mi odbiór całości.

Tak szczerze, to ja naprawdę polecam książkę. Może i dałam jej 3/5 gwiazdek, ale to tylko i wyłącznie przez mój głupi mózg i głupie skojarzenie, które wpłynęło nienajlepiej na lekturę. Serio, Szepty Nigdybytu warto przeczytać. Zwłaszcza jeśli nie znacie Miraculous, wtedy będziecie się bawić tysiąckrotnie lepiej niż ja.
Profile Image for Kawka Nad Książką.
641 reviews17 followers
June 6, 2025
🦴🕊 Szepty Nigdybytu autorstwa duetu K. R. P. Szalast to powiew świeżości na polskiej scenie urban fantasy. Historia Susan Wolskiej, nastolatki uwikłanej w mroczny pakt z pradawnym bóstwem, błyskawicznie wciąga czytelnika w świat, w którym siły nadprzyrodzone są równie realne jak rasizm, wykluczenie i codzienne szkolne dramaty. Autorzy zgrabnie łączą mityczne elementy z bardzo współczesnymi problemami społecznymi, nie wpadając przy tym w moralizatorski ton.

🦴🕊 Postać Susan to jeden z najmocniejszych punktów tej powieści. Jest nie tylko charakterna i buntownicza, ale też złożona, nieidealna, autentyczna. Jej przemiana – z zaszczutej dziewczyny w potężną czempionkę bogini śmierci – odbywa się na naszych oczach i daje satysfakcję. Czuć, że autorzy włożyli serce w jej rozwój, a przy tym nie zapomnieli o jej człowieczeństwie. Zdolności, które zyskuje, są fascynujące – szczególnie nekromancja i kontakt z duszami – ale wiążą się z ogromną ceną, co dodaje całości ciężaru i znaczenia.

🦴🕊 Relacje między bohaterami są tu fenomenalnie napisane. Ich dialogi brzmią jak wyciągnięte z życia – pełne ciętych ripost, przekleństw, żartów i odniesień do popkultury. Nie ma tu sztucznej wzniosłości ani wymuszonej dojrzałości. Nawet gdy postaci mierzą się z ogromnymi zagrożeniami, wciąż są sobą – młodymi ludźmi, którzy uczą się dopiero funkcjonować w rzeczywistości przesyconej magią i śmiercią. Te interakcje nie tylko uwiarygadniają fabułę, ale też nadają jej emocjonalnej głębi.

🦴🕊 Świat przedstawiony zachwyca pomysłem, choć momentami brakuje mu konsekwencji. Mityczne bóstwa pod postaciami humanoidalnych zwierząt – kruki, wilki, lisy, koty – to koncepcja, która mogłaby spokojnie rywalizować z najlepszymi produkcjami Marvela czy anime. Jednak niektóre elementy – jak reakcje władz czy logika wydarzeń w tle – wypadają dość blado, szczególnie przy tak widowiskowych akcjach. To drobna rysa na bardzo klimatycznym i oryginalnym obrazie.

🦴🕊 Sama fabuła skupia się głównie na uczeniu się mocy i budowaniu sojuszy, co sprawia, że tempo jest raczej równe niż porywające. Brakuje jednego konkretnego celu czy głównego konfliktu, który nadałby akcji kierunek. Owszem, wilki i ich tajemniczy plan są obecni w tle, ale nie stanowią jeszcze realnego zagrożenia – przynajmniej nie na tyle, by czytelnik wstrzymywał oddech. Cliffhanger na końcu działa poprawnie, choć chciałoby się dostać trochę więcej odpowiedzi już teraz.

🦴🕊 Mimo kilku niedociągnięć, Szepty Nigdybytu to książka, której nie sposób odmówić charakteru. Łączy oryginalny świat z ważnymi tematami, świetnie napisanymi bohaterami i pomysłową mitologią. Jeśli lubisz historie o czempionach, niepokornych nastolatkach, miejskiej magii i trudnych wyborach – to tytuł zdecydowanie dla ciebie. Mam nadzieję, że kontynuacja pokaże jeszcze więcej z potencjału tego uniwersum, bo ten świat zasługuje na rozwinięcie.

Profile Image for Book_besties__.
227 reviews2 followers
May 19, 2025
4,5/5 ⭐

"Ten pakt był niczym małżeństwo zawarte po pijaku w Las Vegas"

Bardzo długo jedynymi mitologiami, jakie kojarzyłam, była grecka i rzymska. Dopiero teraz przekonuje się ile dobroci i ciekawostek skrywa nasza rodzima, słowiańska mitologia 😍

Susan nie wierzyła w moce nadprzyrodzone. Nawet kiedy po znalezieniu kolejnej do kolekcji czaszki wokół niej zaczęły dziać się bardzo "ciekawe" rzeczy, trudno było jej uwierzyć, że sen o pakcie zawartym z dziwnym stworem jest prawdą. Niestety - jest. Teraz dziewczyna jest związana z potężnym Bóstwem, może wpływać na umarłych oraz.. latać! Jednak ten pakt ma też swoje minusy, stała się celem bardzo niebezpiecznej Watahy, która poszukuje masek takich jak jej. Susan musi nauczyć się jak działać ze swoimi mocami i znaleźć sojuszników, bo szybko okazuje się, że nie jest jedynym samotnym posiadaczem maski.

Szepty Nigdybytu okazały się zupełnie inną historią, niż się spodziewałam. Już od pierwszych stron wciągają nas tajemnice i im dalej w las tym jest ich więcej. Dzieje się bardzo dużo, można odnieść wrażenie, że Susan nie ma chwili wytchnienia. Dziewczyna musi mierzyć się nie tylko z problemami związanymi z nowymi umiejętnościami, ale również z nieprzychylnie do niej nastawionymi rówieśnikami. Ze względu na swoją "inność" jest wyśmiewana, ale to daje jej większego kopa w walce o siebie. Mamy też okazję poznać Wiktorię, która stanowi kontrast do Susan, jest odważna, pewna siebie, sprawia wrażenie perfekcyjnej, prawda jest jednak nieco inna.

Nie ukrywam, że nie spodziewałam się aż tak mrocznej historii, jednak to czyni ją tylko lepszą. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona 🖤.
Szanuję, że cała opowieść nie została upchnięta w jednym tomie, bo to mogłoby ją spłycić, jednak po tym, co stało się na końcu 🤯😵.
Z ogromną niecierpliwością czekam na kontynuację! Mam nadzieję, że pojawi się szybko i utrzyma poziom, bo czytając, bawiłam się genialnie!
I nie mogłabym nie wspomnieć o tych przepięknych artach 😍
Profile Image for _daughter_of_boooks_.
92 reviews1 follower
June 11, 2025
„Szepty Nigdybytu” jest historią o Susan Wolskiej. Z pozoru zwykłej dziewczynie, które jednak ma swoją drugą stronę.

Dziewczyna wydaje się być zwyczajna. Jasne wyróżnia ją kolor skóry czy też hobby (w końcu ile nastolatek zbiera czaszki zwierząt?), ale po za tym jest tak jak inne dzieci. Przynajmniej do pewnego momentu...
Gdy dziewczyna, nie do końca z własnej woli, zawiera pakt z pradawnym kruczym bóstwem, przestaje być już taka normalna.
W zamian za podpisanie tego parku dziewczyna dostaje moce nekromancji, może przynieść umarłych i ich kontrolować, jednak pakt ma swoją cenę, a nią jest wieczna służba (nawet po śmierci!!!) bogini.
Teraz Susan musi pogodzić liceum, troszczącą się rodzinę, normalne życie, dodatkowe treningi z boginią, a jakby tego było jej mało na głowę spada jej wataha wilków, która próbuje zdobyć wszystkie maski.
Na szczęście (lub nie) do pomocy ma Szczurzycę oraz Lisicę. Nie jest więc sama. Czy to jednak wystarczy w walce ze zgrają się wilków?
I czy tylko oni są tutaj złymi bohaterami?



OCH.MÓJ.BOŻE!!!
Końcówka całkowicie mnie pokonała. Ja potrzebuję więcej, najlepiej to na wczoraj, bo nie wiem czy dotrwam do następnego dnia nie wiedząc co będzie dalej z Susan!!
Czy jest tu coś do czego bym się doczepiła? Nie.
Znaczy tak. Chodzi i jednego bohatera, który mnie denerwuje, ale to zawsze musi być ten jeden wyjątek. Więc go sobie pomińmi, bo okazuje się że jego zachowanie ma swoje wyjaśnienie.
Mimo wszystko absolutnie uwielbiam!!
Akcja, może z początku trochę nudna i nie zrozumiała, ale z każdą następną stroną co raz bardziej się rozwija, aż dochodzimy do punktu kulminacyjnego i... autorzy zostają nas w niewiedzy co dalej!?!
Postacie, są na pewno zróżnicowane. Nie mamy nigdzie dwóch takich samych postaci, każdy jest inny i wyjątkowy, a do tego nie są zbudowani z kartonu!!!
Dodatkowe moje wewnętrzne dziecko niemal skakało z radości, gdy zobaczyłam te cudne ilustracje zamieszczone w książce!!! Po prostu cudo!!!
51 reviews
May 12, 2025
„Szepty Nigdybytu.” – powiem Wam tak: wzięłam tę książkę do ręki totalnie zaintrygowana opisem. Liczyłam na coś mrocznego, z magią, z tajemnicą… i DOSTAŁAM TO. Właściwie – dostałam jeszcze więcej.

Masakra, jakie to było super.

Susan – główna bohaterka – jest... dość specyficzna. I szczerze? Sama nie wiem, czy ją lubię. Ale jest nastolatką, więc ma prawo być nieokiełznana, nieprzewidywalna i… trudna. Ale to, co się tu wydarza – co autorzy zrobili z fabułą – to jest po prostu SZOK.

Byłam totalnie wciągnięta. I tu jest ten problem… bo to jest pierwszy tom. I teraz muszę czekać. A ja już chcę wiedzieć, co dalej! Bo to nie jest książka, która daje odpowiedzi – ona zadaje pytania, i to takie, które zostają z Tobą długo po przeczytaniu.

Ten świat, który tu wykreowano – WOW. Nie dość, że mroczny, pełen dziwnej, rytualnej magii, dziwnych struktur, czaszek (!), bóstw (!), to jeszcze jest to świat zanurzony w naszej rzeczywistości, tylko z domieszką czegoś… nadnaturalnego.

I to poczucie ZŁA. Bo to nie jest horror. Ale jest tu zło. Prawdziwe. Brudne. I duszne.

Coś jeszcze muszę dodać, bo się uduszę: ilustracje. Te arty w środku książki są OBŁĘDNE. Ja się po prostu zatrzymywałam w trakcie czytania, żeby je sobie pooglądać. Wracałam do nich. Przeglądałam książkę jeszcze raz, żeby je podziwiać.
Są przepiękne. Klimatyczne. Mroczne. Magiczne.

Jeśli lubicie powieści fantasy, które są mroczne, tajemnicze, gdzie czujecie że coś was ciągnie w ciemność – to musicie to przeczytać. Naprawdę. Bo „Szepty. Nigdybytu” to coś innego. To historia, która przykleja się do ciebie jak maska.

I ja już przepadłam.

Oddałam tej książce duszę.
Czekam na kolejny tom. I chcę więcej.
Profile Image for Las Bookowy.
786 reviews7 followers
May 23, 2025
Muszę przyznać, że ten tytuł od razu mnie zaintrygował. Opis przykuł moją uwagę, a im więcej czytałam, tym bardziej wciągała mnie ta historia. Książka zaczyna się dość niepozornie. Susan to zwyczajna dziewczyna, która niestety zmaga się z odrzuceniem przez rówieśników. Ten wątek głęboko mnie poruszył — miałam ochotę przytulić naszą bohaterkę. Sytuacja zmienia się, gdy odkrywa w sobie moc, która daje jej ogromną siłę, ale i odbiera duszę. To dopiero początek jej przygody. Susan musi nauczyć się panować nad nowymi umiejętnościami i zdobywać wiedzę o świecie, którego wcześniej nie znała.

Fabuła książki jest niezwykle wciągająca — nie ma tu monotonii, a akcja płynie dynamicznie przez całą powieść. Cały czas coś się dzieje: poznajemy tajniki niezwykłych mocy, uciekamy przed niebezpieczeństwem i chronimy tych, których kochamy. Dużym atutem są różne perspektywy narracyjne, które pozwalają spojrzeć na wydarzenia z różnych stron.

Pojawiają się pierwsze przyjaźnie i sojusze — pełne ciepła, troski i wzajemnego wsparcia. Książka porusza również trudne relacje rodzinne — rodzice nie dają nastolatkom poczucia bezpieczeństwa ani oparcia. Na szczególne wyróżnienie zasługuje jednak dziadek Susan, który jest dla niej opoką i bezpieczną przystanią.

Wątek fantastyczny został świetnie poprowadzony — oryginalny, świeży i bardzo pomysłowy. Dawno nie spotkałam się z czymś tak wyjątkowym. Całość wskazuje na gatunek urban fantasy, w który ostatnio coraz chętniej się zagłębiam.

Zakończenie książki jest bardzo intensywne, a jednocześnie pozostawia kilka niedopowiedzeń, co sugeruje kontynuację serii — i dobrze, bo z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy!

To świetna książka, z którą spędziłam naprawdę wspaniały czas. Jeśli lubicie wyjątkową fantastykę, bez oklepanych motywów, to gorąco polecam Wam „Szepty nigdybytu”.
Profile Image for Zaksiazkowana_misia .
15 reviews
May 18, 2025
„Szepty Nigdybytu” to książka, która mnie porwała, od pierwszej strony aż po ostatnią. Jest to książka fantasy, które zachwyca nie tylko klimatem, ale i świetnie wykreowanymi postaciami, głębią emocji. oraz niesamowitym stylem pisania autorów. Stworzyli świat pełen magii, mroku i tajemnicy, ale jednocześnie bardzo bliski rzeczywistości. Ich styl pisania jest barwny, dynamiczny i wciągający.
~
Główna bohaterka, Susan Wolska jest silna, odważna i zdeterminowana, by walczyć o siebie, nawet jeśli świat jej nie oszczędza. Szczególnie poruszyły mnie sceny ukazujące jej problemy z rówieśnikami, którzy wyśmiewają ją z powodu jej innej karnacji. To ważny i aktualny temat, przedstawiony z emocją.
~
Jako osoba, która nie czyta za wiele fantastyki i książek science fiction jest pozytywnie zaskoczona tą historią. Jest idealna na zaczęcie przygody z właśnie tymi gatunkami. Luźno napisana, łatwo można zrozumieć wszystko co się w niej dzieje i wchodzi szybko. Mogę wam obiecać, że nudzić też się na niej nie będziecie. Polecam ją wszystkim.
~
MUSICIE TO PRZECZYTAĆ i koniecznie podzielić się ze mną swoją opinią.
~
Mogę oddać swoją duszę pradawnym bóstwom za drugi tom.

Ocena: 5/5⭐️
Profile Image for Myself_and_my_bookself.
164 reviews1 follower
June 4, 2025
Tak szczerze, to dałabym 2.5 ⭐️
Ale się nie da.
W tej powieści wiele rzeczy bardzo mnie zawiodło.
Potężny potencjał połączenia bóstw zaklętych w maskach z ludźmi....
Potężne rozczarowanie, gdy dowiedziałam się do czego to zostało wykorzystane.
Samo zakończenie jeszcze dodało mi wiedzę o tym, że jest też brak konsekwencji w egzekwowaniu zasad tego połączenia.
W efekcie coś co potencjalnie miało być pięciogwiazdkowym mrocznym młodzieżowym sztosem, w moich oczach jest zaledwie zmarnowanym potencjałem na świetną opowieść.
Główni bohaterowie też z początku rokowali na barwne, ciekawe i silne charaktery. Ostecznie wszystko wyszło nieco na siłę. 🥲
możliwe że sięgnę po kolejny tom (tak... będzie.) ale już bez takich nadziei jakie miałam w stosunku do tego tomu.
Profile Image for Magda.
288 reviews1 follower
August 8, 2025
Zacznę może od tego że z chęcią przeczytam kolejny tom. Mam nadzieję, że będzie widać progres pisarski względem tej części. Mimo tego, że sam pomysł na świat jest bardzo ciekawy, na każdym kroku widać przestrzenie do poprawy.
Słuchałam książkę w formie audiobooka i czasami aż cofałam bo myślałam że czegoś nie usłyszałam. Niestety były to dziury fabularne. Mam wrażenie że wyraźnie widać, gdzie tekst był skracany.
Do tego sposób wykreowania postaci sprawił że niezbyt interesowały mnie ich losy. Zwłaszcza główna bohaterka jest charakterem bardzo dopasowywana do scen i nie jest to spójne na poziomie całej książki.
Dodałabym też że książka momentami jest nudnawa.
Nie zmienia to faktu że jest to początek ciekawej serii i całkiem dobry debiut literacki.
Profile Image for JEŻyna.
99 reviews
June 22, 2025
3,5/5 ⭐️

mam wrażenie że po prostu byłam na nią stara 🙈

miejscami się nudziłam i też zastanawiało mnie czemu akurat w okolicach Bukowic jest tyle tych maskowców (zresztą nawet bohaterki zadały to pytanie). ile ogólnie jest wszystkich masek? (może zgubiłam jakiś ważny fragment w audiobooku?)

ciekawy koncept, faktycznie takie mroczniejsze miraculum, szczurzyca zdobyła moje serce

sięgnę po kontynuację po muszę wiedzieć o co chodzi z sową i sebastianem bo jest trochę sus
Profile Image for karalina813.
424 reviews3 followers
August 13, 2025
Niestety, ale to nie moja bajka. Przez większość czasu nudziłam się na książce, dużo scen bardzo chaotycznie opisanych i już nie wiedziałam, co kto robi lub po co. Postaci jest za dużo i potraktowane są one trochę po macoszemu w tym tomie. W ogóle czułam się, jakby ktoś przeniósł Miraculum na papier xd Nie sięgnę po drugi tom, bo nie przywiązałam się do bohaterów na tyle, by mnie jakoś obchodziła mocniej ta historia.
Profile Image for Paulina P-A.
1 review
November 18, 2025
Świetna do słuchania, choć czasem miałam problem z rozróżnieniem postaci. Dla mnie vibe Zapomnianej księgi - ciekawie wykreowany świat, bohaterowie dający się lubić. Kilka rzeczy mnie uwierało (m.in.co to za "najlepszy" przyjaciel, którego nigdy przy tobie nie ma, za mało narracji Szczurzycy), ale ogólnie rzecz biorąc- czekam niecierpliwie na drugi tom.
Profile Image for czytam_do_herbaty.
448 reviews17 followers
June 12, 2025
Podobał mi się motyw z bóstwami, które „dzielą” się mocą ze śmiertelnikami, ale jednocześnie była to typowa średniawka. Na pewno będę kontynuować
Profile Image for Mothvi.
119 reviews
May 25, 2025
Pomysł na fabułę jest zajebisty, ale sposób napisania i przedstawienia postaci mi nie siedzi.
Wiem, że to młodzieżówka, ale mimo wszystko.
Displaying 1 - 30 of 30 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.