Odważna, zaczytana i... po uszy zadłużona u Króla Miasta.
Sheri Brooks ma dwadzieścia osiem lat i miłość zna tylko z ulubionych romansów. Pomimo niepełnosprawności świetnie sobie radzi, rozwijając kawiarnię odziedziczoną po babci. Nie wierzy jednak, że kiedykolwiek równie dobrze ułoży się jej w życiu uczuciowym. Bo czy istnieje mężczyzna gotowy pokochać kobietę taką jak ona?
Pewnego dnia cały jej świat wywraca się do góry nogami. Sheri rusza na pomoc zaprzyjaźnionej parze księgarzy. Stając w ich obronie, naraża się samemu Królowi Miasta, niebezpiecznemu gangsterowi na usługach burmistrza Tuscon.
Tristan Stiller wraz ze swoimi podwładnymi ma za zadanie ściągnąć haracz z zadłużonej księgarni, gdy na jego drodze staje wojownicza dziewczyna, której fizyczność nie mieści się w powszechnym kanonie piękna. Mężczyzna czuje się nią zaintrygowany, a w jego głowie rodzi się chytry plan. To propozycja spłaty długu, której Sheri nie może odrzucić, jeśli chce, by jej przyjaciele z księgarni byli bezpieczni.
Zakochanie się w niewłaściwej osobie może sprowadzić na nich zgubę. Oboje doskonale o tym wiedzą, ale ryzyko jest bardzo kuszące. Czy wspólnie uda im się zmierzyć z mroczną przeszłością, na którą nie mieli wpływu?
*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Papierowe Serca*
Kolejna książka Moniki, która skradła mi serce, to też kolejna lektura przeczytana, a raczej pochłonięta za jednym zamachem. Romans z intensywną fabułą, zwrotami akcji, trudnymi i kontrowersyjnymi tematami i gangsterami w tle, czyli praktycznie wszytko to co lubię najbardziej. Mega mi się podobało, ale mało mi.
Sheri pomimo swojej niepełnosprawności radzi sobie w życiu najlepiej jak potrafi. Dziewczyna prowadzi kawiarnię odziedziczoną po babci, w końcu udało się jej wyjść na prostą, więc ma nadzieję, że w końcu w jej życiu zapanuje spokój. Sheri jako fanka książek często odwiedza lokalną księgarnię, a podczas ostatnich odwiedzin natyka się na gangsterów, znęcających się nad właścicielami. Kobieta szybko reaguje i wykazuje się odwagą, zwracając na siebie uwagę Króla Miasta, który w zamian za długi staruszków, chce właśnie jej.
Autorka słynie z romansów, w których akcja jest ekspresowa, tutaj ten zabieg oczywiście też się pojawia, ja należę do tych czytelników, którzy wolą cieszyć się długim budowaniem napięcia w fabule, ale w przypadku książek Moniki, ta dynamika i szybkość, absolutnie mi nie przeszkadza. Tak więc, wstęp jest konkretny i szybki, po nim następuje równie wartkie i bardzo intensywne rozwinięcie. Dzieje się dużo, ale jedno wydarzenie wynika z drugiego, przez co wątki się łączą ze sobą, tworząc wciągającą, zmienną i imponującą fabułę, poruszającą nie tylko wątki gangsterskie czy romantyczne, ale i te poświęcone tematom niepełnosprawności, zemsty, mrocznej przeszłości, tajemnic i sekretów, itp.
Romans należy do tych intensywnych, relacja bohaterów rozwija się bardzo szybko, na zasadzie zakochania się od pierwszego wejrzenia, jednocześnie trochę zahaczając o układ. Znając autorkę spodziewałam się romansu typu spicy, tak też sugeruje oznaczenie na okładce, a tutaj niespodzianka, jak dla mnie było raczej sweet i cute niż hot. Nie mniej podobało mi się, że sceny erotyczne zostały zachowane w ryzach, a na pierwszy plan wyszły wątki akcji, w których autorka poszła na całość. Uwierzcie na słowo dzieje się dużo, spodziewać możecie się wszystkiego, od szantażu, poprzez porwanie, aż do końcowego efektu wow, który całkowicie zmienia postrzeganie niemal całości powieści.
Muszę też szczególną uwagę poświęcić bohaterom, bo są oni tutaj niezwykli. Sheri, która na wskutek odniesionych obrażeń stała się niepełnosprawna, ale cechuje ją determinacja i pozytywne myślenie. Dziewczyna z bagażem doświadczeń, świadoma swojej sytuacji i nie mająca marzeń, skupiająca się na codzienności, która zostaje wywrócona do góry nogami przez Tristana. Mężczyznę niebezpiecznego, gangstera, który wbrew wszystkiemu i wszystkim jest mężczyzną wrażliwym i niezwykłym, bo jak inaczej opisać gangstera który uwielbia książki? Tę dwóję łączy ze sobą zdecydowanie więcej niż może się wydawać na samym początku, a oboje tworzą świetny niezwykły duet.
Książka napisana w świetnym stylu, który pozawala całkowicie poddać się fabule, to ten typ książki, który mogę określić nieodkładalnym (ile ja ich ostatnio mam, to moje), to lektura którą czyta się migiem w ciągu kilku godzin, a odetchnąć można dopiero wtedy, gdy się skończy. Bardzo mi się podobało, trochę mi mało, bo nie chciałam się jeszcze żegnać z bohaterami, przez co żałuję, że fabuła nie jest bardziej rozbudowana, a sama książka nie jest dłuższa. Mi się bardzo podobało i szczerze zachęcam do lektury.
Tak naprawdę dopiero poznaję twórczość autorki i to moja druga jej książka. Jak pierwsze spotkanie z nią było mega, tak teraz czuję się nieusatysfakcjonowana.
Nie wiem co powiedzieć, bo nie było tragedii, a z drugiej strony to nie było nic genialnego. Wręcz uznałabym że książka była schematyczna i przewidywalna.
Mam wrażenie, że to była karuzela absurdów i ciężko mi uwierzyć, że ta historia jest napisana przez dorosłą kobietę, z 35 książkami na koncie.
Zacznę od reputacji Króla miasta, która niewiadomo skąd się wzięła, bo mężczyzna tylko z plotek jest panem i władcą, a tak naprawdę jest romantykiem uwielbiającym czytać książki oraz boi się własnego ojca. Na domiar złego od pierwszego wejrzenia zakochuje się w niepełnosprawnej bohaterce i boi się o nią. Rozumiem plotki plotkami, ale nie podobał mi się ten kontrast brutalnego zabójcy i chłopaka, który jest „romantyczny”. Tak samo mocno naciągane dla mnie było, że chciał opuścić ojca i całe swoje dotychczasowe życie dla kobiety którą znał jeden dzień. Nie jest to w żaden sposób logiczne. Bardzo dużo mi brakuje w jego postaci. Jedynie jakoś broni się końcówką książki, gdzie dla Sheri mógłby skoczyć w ogień, a nie ją zostawić.
Sheri jak na bohaterkę pokrzywdzoną przez los jest bardzo naiwna. Niby zastanawiała się dwa razy nad następnym krokiem, ale i tak ostatecznie postępuje nierozsądnie. Wątek jej choroby jest ciekawy, ale w pewnym momencie czułam, że sceny z jej perspektywy kręcą się wyłącznie w okół jej niepełnosprawności.
Fabuła jest bardzo szybka, przez co traci na autentyczności. Tristan i Sheri są przykładem schematycznych bohaterów. Ich zachowanie było lekko płytkie i mało realistyczne. Oni już po pierwszej randce idą na całość i nic nie jest w tym złego, ale Sheri cały czas podkreślała swoją niepełnosprawność i kompleksy, a była bardzo odważna robiąc to z „idealnym” mężczyznom. Przez narzucone tempo i nieustanne użalanie się nad sobą Sheri nie potrafiłam poczuć między nimi chemii. Czułam się jakby Sheri chciała Tristana by spełnić swoje książkowe marzenie, zaś jemu, bo było mu żal dziewczyny.
Skakanie między perspektywami także działało w tej książce na niekorzyść. Po pierwsze, ciągłe zmiany perspektyw wybijały z czytania, po drugie wszystko jest jasne na pierwszy rzut oka. Każdą emocje obydwu bohaterów mamy podaną na tacy. Może gdyby została zachowana nutka niepewności w związku z tym co czują, tym co się wydarzy po drugiej stronie, to czułabym większe zaciekawienie.
Czytałam tę książkę do końca tylko aby się przekonać czy mnie czymś zaskoczy, czy tajemnicą którą ma do odkrycia Sheri była warta przeczytania tego. I tym jedynie broni się ta książka. Tajemniczym mężczyznom, który zabiera ze sobą tajemnice do grobu, a pomóc w jej rozwiązaniu może jedynie Tristan i tajemnicza skrzynka. Naprawdę to było jedyne co w jakiś sposób było oryginalne i mnie zaskoczyło. Na tle lekko schematycznych bohaterów, wątek tajemnicy był warty poznania go, bo długo nie mogłam wyobrazić sobie co się tam wydarzyło.
Niestety nie potrafiłam odnaleźć swojego miejsca w tej historii. Ale nie jest wykluczone, że Ty nie odnajdziesz swojego!
This entire review has been hidden because of spoilers.
Czy można pokochać kogoś, kto z definicji powinien być Twoim największym zagrożeniem? Zadałam sobie to pytanie, zanim sięgnęłam po „Króla miasta” Moniki Magoskiej-Suchar – i uwierzcie, po ostatniej stronie wciąż nie miałam jednej odpowiedzi. Bo ta historia to nie bajka o księżniczce i rycerzu. To ostrze, które jednocześnie rani i pieści. To romans, który pali żywym ogniem. I to książka, którą zdecydowanie zaliczam do kategorii +18, nie tylko z powodu scen, ale i emocji, które wyciskają łzy.
Sheri Brooks to nie kolejna słodka, naiwna bohaterka w stylu “damy w opałach”. To twarda, zaczytana, samotna wojowniczka, która prowadzi własną kawiarnię i nie boi się powiedzieć, co myśli – nawet gdy mówi to w twarz jednemu z najbardziej niebezpiecznych mężczyzn w mieście. Sheri żyje z niepełnosprawnością, co nie czyni jej ani słabszą, ani mniej wartościową – i za to Monika zasługuje na wielki ukłon. To rzadko spotykane w romansach podejście do kobiecej bohaterki, które nie tylko wzrusza, ale i uderza w czytelnika z pełną mocą realizmu.
Tristan Stiller – Król Miasta – gangster, który rządzi cieniami Tuscon. To mężczyzna, którego nie powinno się dotykać ani myślami, ani uczuciami. Ale Sheri nie tylko przykuwa jego uwagę. Ona wywraca jego świat do góry nogami, zmusza go do przewartościowania wszystkiego, czym się kierował. To klasyczna opowieść: on potężny, ona pozornie krucha – a jednak to właśnie ona trzyma w rękach serce tej historii.
I choć można by pomyśleć: “okej, kolejny romans mafijny, pewnie przewidywalny” – to nie tym razem. Monika prowadzi fabułę z precyzją i pazurem. Jest napięcie, są długi, tajemnice, gra pozorów, ale przede wszystkim – relacja, która rozwija się nie tylko w łóżku, ale też w rozmowie, w zderzeniu osobowości, w zaufaniu budowanym na gruzach przeszłości.
Sceny spicy? Tak, są. Mocne, obrazowe, namiętne – i dobrze napisane. Bez zbędnego lukru, bez niepotrzebnej wulgarności. Z napięciem i chemią, które aż buzują między wersami. Ale co najważniejsze – są one tylko częścią tej układanki. Bo obok pożądania jest też przyjaźń, walka z własnymi demonami i pytanie: czy zasługuję na miłość?
Sheri i Tristan to duet wybuchowy. Momentami miałam ochotę nimi potrząsnąć, momentami płakałam razem z nimi – a kilka razy musiałam odłożyć książkę, żeby dojść do siebie. Czy byłam przygotowana na zakończenie? Absolutnie nie. Czy uważam je za idealne? Tak – bo zostawia z emocjami, które nie wygasają po zamknięciu okładki.
Magoska-Suchar stworzyła historię pełną odwagi – nie tylko tej fabularnej, ale też literackiej. Odszła od utartych schematów, pozwoliła bohaterom być prawdziwymi, z wadami, traumami, i siłą, którą trudno podrobić. Jeśli szukacie romansu z pazurem, ale i sercem – to „Król miasta” musi znaleźć się na waszej półce.
Ocena 9/10 – za niebanalną bohaterkę, pełnokrwistego Króla i historię, która zostaje w głowie i sercu na długo po przeczytaniu. Ale pamiętajcie – to jazda bez trzymanki. Dla dorosłych czytelników, którzy nie boją się czuć mocno.
Sheri przez pewne wydarzenie, mające miejsce wiele lat temu, jest niepełnosprawna. Mimo to radzi sobie świetnie. Jest samodzielna, prowadzi odziedziczoną po babci kawiarnię. Jest pewna, że nigdy nie spotka miłości. Dlatego szuka jej w książkach. Sheri żyje w przekonaniu, że żaden mężczyzna nie będzie chciał takiej kobiety, jak ona.
Tristan to syn burmistrza, nazywany przez mieszkańców Królem Miasta. Wraz z ojcem i jego ludźmi szerzą postrach, wyłudzając haracze, są bezwzględni i niebezpieczni. Pewnego dnia Sheri staje w obronie pewnego małżeństwa. Tristan będąc pod wrażeniem jej odwagi, decyduje się darować im dług, pod warunkiem, że Sheri będzie należeć od tej pory do niego. Mimo, że dziewczyna jest przerażona, zgadza się na ten układ.
Brzmi, jak typowy romans tego typu, prawda? Nic bardziej mylnego. „Król miasta” nie jest szablonowym romansem mafijnym. I może mamy tu bad boya i szarą myszkę, ale ta historia wychodzi poza ramy.
Zaczynając od Sheri – nie należy do kobiet, za którymi mężczyźni oglądają się na ulicy, by podziwiać jej wdzięki. Doświadczona przez życie i okrucieństwo oraz przytyki ze strony rówieśników, mimo ogromu kompleksów jest radosną i silną istotą. Ta książka to moja pierwsza, w której czytałam o nieidealnej bohaterce. To miła odmiana móc przekonać się, że miłość może spotkać każdego.
Tristan to z pozoru bardzo niebezpieczny facet. Tylko w jego przypadku Autorka też wychodzi poza ramy. Chłopak do wszystkiego, co robi jest zmuszany przez swojego ojca. Gdy nie wykonuje jakiegoś rozkazu, sam staje się jej ofiarą. Czy Autorka romantyzuje tu gangusa? Moim zdaniem nie. Ukazuje tylko, że świat, zwłaszcza ten mafijny nie jest czarno-biały. A także to, iż nawet tacy faceci, którzy niby mają cały świat u swoich stóp nie są szczęśliwi, a nawet sami są ofiarami.
Historia wciąga czytelnika od samego początku, trzymając w napięciu do samego końca. W międzyczasie powodując skrajne emocje. Niestety głównie te bolesne. Niby jest miło, uroczo, a za moment wszystko się sypie i powoduje wstrzymanie oddechu i poczucie niepewności, strachu. I tak do ostatniej strony.
Kolejnymi plusami są świetnie wykreowani bohaterowie. Sposób opisania relacji między Tristanem i Sheri. Na plus może być także mała ilość przekleństw i spicy scen (to już kto, co lubi). Mimo to książka jest dedykowana dla pełnoletnich osób. To zapewne ze względu na ilość i sposób opisania przemocy. Tego się tu nazbierało i jest dość obrazowe. Ponadto kilka zwrotów akcji, które mogą zaskoczyć i mocno namieszać w życiu bohaterów.
„Król miasta” to coś więcej niż romans. To historia dwójki różnych, a jednocześnie podobnych do siebie ludzi. To opowieść o walce o siebie i miłość wbrew wszystkim i wszystkiemu. O tym, że uczucie przyjdzie w odpowiednim czasie i, że wystarczy odpowiednia osoba obok, byśmy zrozumieli czemu z nikim innym nie wyszło.
„Król miasta” to historia o zakazanym uczuciu, niebezpiecznej i zaskakującej fabule. Trzymająca w napięciu i niepewnym zakończeniu. Polecam gorąco.
👑👑👑„Król Miasta” to historia dwóch skrzywdzonych przez los ludzi, którzy w pewnym momencie życia odnaleźli siebie i już nie chcieli nigdy więcej iść przez nie w pojedynkę. Sheri To niezwykle ciepła i empatyczna dziewczyna, która pomimo swojego kalectwa nie zrezygnowała z marzeń. Prowadzi w Tucson kawiarnię, w której nie brakuje również książek. To one pozwalają Sheri na wejście w skórę bohaterów i przeżywanie miłosnych uniesień, których w życiu realnym nigdy by nie doświadczyła, tego była pewna. No bo, który mężczyzna zechciałby kaleką dziewczynę…?
Pewnego dnia Sheri jest świadkiem przerażającej sceny. Ktoś w brutalny sposób grozi zaprzyjaźnionej z nią parze księgarzy. Sheri, nie myśląc logicznie rusza na pomoc przyjaciołom. Nie zważając na swoje bezpieczeństwo staje oko w oko z niebezpiecznymi gangsterami. W ten sposób naraża się samemu Królowi Miasta.
Tristan działa na zlecenie swojego ojca – burmistrza miasta Tucson. Jego zadaniem jest między innymi ściąganie haraczy. Podczas jednej z akcji na jego drodze staje niezwykle waleczna i zdeterminowana dziewczyna, która szczerze go zaintrygowała, mimo iż jej fizyczność może budzić zastrzeżenia. Tristan postanawia wykorzystać fakt, że dziewczynie tak bardzo zależy na bezpieczeństwie księgarzy i składa jej pewną propozycję…
💔Sheri nie wierzy, że ktoś mógłby zakochać się w dziewczynie, takiej jak ona.
💔Tristan wie, że nie może się zakochać, bo to wiązałoby się z ogromnym niebezpieczeństwem dla niej.
Serce jednak wygrywa batalię z rozumem. Dokąd ich to doprowadzi? Czy uczucia, które ich połączyły okażą się na tyle silne, by stawić czoła największemu wrogowi i przeszłości łączącej tych dwoje skrzywdzonych ludzi? 👑👑👑 „Król Miasta” to książka, która wciągnęła mnie od pierwszej strony. Dynamiczna fabuła i zwroty akcji utrzymały mnie przy niej skutecznie. Relacja głównych bohaterów jest równie intensywna. Uczucia pojawiają się dość szybko, wręcz spadają na Sheri i Tristana jak grom z jasnego nieba. Ich historie są bolesne i wywołują uczucie niesprawiedliwości. Ogromnie im współczułam. Obojgu. Sheri, bo znalazła się jako dziewczynka w nieodpowiednim czasie i miejscu. Została skrzywdzona przez złych ludzi, a pamiątkę po tamtych tragicznych wydarzeniach nosi na ciele i duszy do dziś. Tristana, bo nie poczuł, co to szczęśliwe dzieciństwo. Poniżany i bity stał się pionkiem w rękach bezwzględnego ojca… 👑👑👑 Monika Magoska-Suchar ponownie zachwyciła mnie swoją wyobraźnią. „Król Miasta” to nie tylko romans. Wplecione tu zostały wątki sensacyjne, które wywołują dreszczyk adrenaliny. Autorka lubi zaskakiwać i udowodniła to kolejny raz, serwując na koniec takie plot twisty, że szczęka opada. 👑👑👑 Jeśli szukacie romansu z dynamiczną akcją i emocjami sięgającymi zenitu to ten tytuł powinien przypaść wam do gustu. Polecam
„Król Miasta” autorstwa Moniki Magoskiej-Suchar to kolejna powieść autorki, która od lat cieszy się uznaniem wśród fanek gorących romansów z mrocznym tłem. Jest to powieść z gatunku romansów mafijnych, jednak nie jest to typowy schematyczny romans. To książka, która momentami przypomina dramat, zahaczając o wątki społeczno-obyczajowe. Fabuła osadzona jest w Tucson, a główną bohaterką jest Sheri, młoda kobieta, która prowadzi kawiarnię odziedziczoną po babci. Pewnego dnia dochodzi do incydentu, który stawia ją na kursie kolizyjnym z Tristanem, mężczyzną owianym złą sławą, z którym nikt rozsądny nie chce zadzierać. Między tą dwójką rodzi się napięcie, które szybko przeradza się w coś znacznie głębszego i bardziej niebezpiecznego. Sheri to postać nietuzinkowa, silna, niezależna, choć z widocznymi bliznami emocjonalnymi i fizycznymi. Jej niepełnosprawność nie definiuje jej osoby, wręcz przeciwnie, czyni ją jeszcze bardziej interesującą. Tristan to mroczna, dominująca postać, pełna wewnętrznych konfliktów. Jest typowym „bad boyem” z przeszłością, który potrafi zarówno zniszczyć, jak i ochronić. Tematyka książki obraca się wokół siły kobiecości, niezależności, walki z własnymi ograniczeniami, ale też pożądania, władzy i zaufania. To opowieść o tym, jak trudno otworzyć się na drugiego człowieka, szczególnie gdy przeszłość zostawiła trwałe ślady. Styl pisania Moniki jest bardzo charakterystyczny, dynamiczny, dosadny, a zarazem momentami zaskakująco liryczny. Autorka świetnie operuje językiem, dialogi są naturalne, emocje namacalne, a opisy miejsc czy uczuć naprawdę sugestywne. Narracja wciąga od pierwszych stron, a tempo, mimo licznych zwrotów akcji, ani na moment nie siada. Na szczególne uznanie zasługuje sposób, w jaki autorka ukazała postać Sheri. Jej siłę mimo ograniczeń, jej determinację i godność. To bardzo budujące, że kobieta z niepełnosprawnością nie została pokazana jako ofiara, ale jako pełnoprawna bohaterka romansu. Książka ma też świetnie zbudowane napięcie między bohaterami i pełną pasji relację, której nie da się czytać bez wypieków na twarzy.
Jeśli miałabym wskazać słabszą stronę książki, to może momentami zbyt szybki rozwój relacji między bohaterami. Zdarzały się sceny, które aż prosiły się o więcej budowania napięcia emocjonalnego, zanim przeszły do mocniejszych akcentów. Niektóre wątki poboczne również mogłyby być nieco bardziej rozbudowane, bo miały potencjał na coś więcej.
Osobiście książka bardzo mnie wciągnęła, wzruszyła, poruszyła i jednocześnie dostarczyła solidnej dawki adrenaliny. Uwielbiam romanse, które oprócz chemii między bohaterami oferują też coś głębszego, przemyślenia, wartości i emocjonalną podróż. I właśnie to tutaj znalazłam. Sheri zostanie ze mną na długo, jako symbol siły, odwagi i kobiecości.
❤️🔥 Sheri Brooks to niepełnosprawna właścicielka kawiarni, którą odziedziczyła po zmarłej babci. Robi wszystko, by postawić ją na nogi. Oprócz tego jest zapaloną książkarą. Najchętniej czyta gorące romanse, której bohaterowie stają się jej książkowym mężami. Ma mnóstwo książek w domu, ale wciąż kupuje nowe. Podczas odwiedzin swojej ukochanej księgarni, natyka się na porachunki gangu. Chcą oni wymusić na właścicielu i jego żonie haracz. Odważna dziewczyna staje w ich obronie, narażając tym samym siebie. Swoim postępowaniem zwraca uwagę przywódcy gangu-Tristana - Króla Miasta, syna burmistrza. Sheri przejmuje dług. Jednak Król Miasta nie chce pieniędzy a jej samej! Ta propozycja na zawsze odmienia ich życie!
📚 Sheri - niepełnosprawna dziewczyna, która sama siebie nazywa kaleką. Przekonana, że miłość nie jest dla niej. Może ją znaleźć tylko w książkach. Niesamowicie odważna, empatyczna. Stawia dobra innych ponad siebie. Jest waleczna i autentyczna.
🏍 Tristan-Król Miasta, syn burmistrza, gangster. Nie przywykł do tego, by ktoś mu się przeciwstawiał. Rządzi całym miastem. Skrywa przed wszystkimi tajemnicę - tak naprawdę wykonuje tylko rozkazy ojca. Musi mu się podporządkować, inaczej spotyka go surowa kara. Spotkanie Sheri to dla niego coś nowego, pięknego i tylko jego. Dla ukochanej osoby jest w stanie zrobić wszystko. Nawet poświęcić swoje życie.
❤️🔥Świetna fabuła, intrygująca, trzymająca do końca w napięciu. Ostatnie strony to prawdziwa jazda bez trzymanki. A rozwiązanie tajemnicy, odkrycie prawdy - po prostu WOW!
❤️🔥Mamy tutaj perspektywę obojga bohaterów. Widzimy jak ich relacja rozwija się, nabiera tempa.
To nie jest klasyczny romans mafijny. To historia o bólu, sile i determinacji i miłości. Żadna choroba czy kalectwo nie stanie na drodze uczuciu. Pod warunkiem, że mamy obok siebie właściwą osobę. "Z nim byłam pełna(...) Z nim i tylko z nim"
To intensywna, szybka, momentami wciągająca historia ale w moim odczuciu zbyt powierzchowna, by zostawić po sobie prawdziwe literackie echo.
Relacja Sheri i Tristana rozwija się błyskawicznie, po jednej randce lądują razem w łóżku, a nad ranem już są zakochani. Brakuje mi tutaj napięcia, budowania więzi, autentycznych dialogów czy sytuacji, które pozwoliłyby uwierzyć w ich uczucie. Zbyt szybkie tempo sprawiło, że wszystko wydało mi się powierzchowne i mocno przerysowane.
Sheri miała potencjał na bycie naprawdę ciekawą bohaterką. Silną, niezależną, z charakterem. Niestety, miałam wrażenie, że większość narracji wokół niej koncentruje się wyłącznie na jej niepełnosprawności. Oczywiście, to ważny element jej życia i tożsamości, ale tutaj ten wątek momentami przyćmiewał całą resztę.
Tristan, choć miał być mroczny i magnetyczny, nie wybił się na tle innych bohaterów romansów z „ciemniejszym” charakterem. Brakowało mu wyjątkowości, a jego zachowanie miejscami wydawało się sztampowe.
Na plus na pewno tempo akcji, tu naprawdę ciągle coś się dzieje. Nie ma przestojów, nie ma nudy, wątek sensacyjny jest obecny od pierwszych stron i trzyma się całkiem nieźle do końca, pojawia się też kilka dość brutalnych scen, więc nikt tu mafii nie udaje tylko z gadki. Rozwiązanie głównej tajemnicy również nie było bardzo oczywiste.
Jeśli szukacie romansu z szybką fabułą i tłem pełnym napięcia, to ta historia może Wam się spodobać.
Współpraca reklamowa z @wydawnictwopapieroweserca @mmsuchar_autorka
Po śmierci babci Sheri dziedziczy jej kawiarnie i pomimo własnej niesprawności stawia biznes na nogi. Pewnego dnia jest świadkiem incydentu, w którym bierze udział Król Miasta. Mężczyzna groził bliskim jej osobom, a Sheri w przypływie chwili staje w ich obronie czym przykuwa jego uwagę, tym samym rozpoczynając przygodę niczym z książek, które kobieta czyta.
Boże!! Co to była za historia!!
Monia znowu to zrobiła, dosłownie zmiażdżyła mnie swoją historią. Od pierwszych stron czułam tak ogromne emocje i chłonęłam, dosłownie chłonęłam tę książkę. Sposób w jaki Monia ją napisała sprawił, że przez historię po prostu się płynie.
Obie postaci są po prostu świetne, a ich przeżycia nakręcają odczuwane przez nas emocje. Nie zliczę ile razy płakałam, ile razy się śmiałam, a ile razy odkładałam na chwilę książkę by przetworzyć to co się działo. To było po prostu świetne. Moni z książki na książkę przechodzi po prostu samą siebie.
Oddałam tej książce serce, które waliło jak oszalałe przy każdym zwrocie akcji jakim raczyła nas Monia. To na prawdę świetna książka, idealna dla fanów wątków mafijnych i romansu wyciągniętego niczym z książek, które czytamy. Boskie!!!
Musicie to przeczytać kochani. Po prostu musicie, na prawdę nie pożałujecie, a Tristan podbije wasze serca. Gwarantuje.
☆RECENZJA☆ ♧Tytuł: Król miasta ♧Autor: Monika Magoska-Suchar ♧Wydawnictwo: Wydawnictwo Papierowe Serca
♡ “Król miasta” to historia Sheri Brooks, która ma dwadzieścia osiem lat, prowadzi kawiarnię i nie wierzy w miłość dla siebie. Gdy pewnego dnia staje w obronie kawiarni starszych ludzi, których doskonale zna, wdaje się w konflikt z Tristanem Stillerem - niebezpiecznym gangsterem i Królem Miasta. Tristan zamiast wymusić spłatę długu na starszych ludziach, domaga się, aby zrobiła to Sheri, ale nie pieniędzmi, składa jej propozycję nie do odrzucenia. Choć pochodzą z dwóch różnych światów, zaczyna się rodzić między nimi uczucie, które zostanie wystawione na wiele prób.
♡ “Król miasta” to jednotomowa historia Sheri Brooks, autorstwa Moniki Magoskiej-Suchar. Nie jest to moja pierwsza styczność z twórczością tej autorki, więc wiedziałam czego mniej więcej się spodziewać i dostałam dokładnie to czego się spodziewałam. Nie była jakoś bardzo wybitna, ale wciągnęła i nie potrafiłam jej odłożyć.
♡ Styl autorki jest spoko, choć muszę przyznać, że coś mi nie grało z tempem rozwijającej się relacji między bohaterami, uważam, że było odrobinę za szybkie i mogło trochę zwolnić, żeby czytelnik mógł poczuć więcej chemii między Sheri a Tristanem. Ta para ma niesamowity potencjał, a sama historia wciąga od początku. Oprócz małego zgrzytu z tempem, brakowało mi w tej książce jakiegoś opisu tej “ciemniejszej” strony Tristana, bo zajmował się czym zajmował i fajnie by było jednak dostać coś więcej, ale oprócz tyh małych mankamentów to książka było spoko.
♡ Znajdziecie tu: gangster x właścicielka kawiarni, przyciąganie przeciwieństw, niepełnosprawna bohaterka x bohater u władzy, bolesne tajemnice, dług, nietypową propozycję, szantaż, klimat trochę bad boy x good girl. Jeśli szukacie jakiejś książki, żeby sobie poczytać na wieczór to polecam tę pozycję.
Nie trawie bardzo romansów z wątkami mafijnymi, ale w przypadku tej książki zaciekawił mnie opis. Nie była tragiczna, takie w sumie głupie czytadło na raz w czasie gdy jesteś chora i nie chce ci się myśleć. Wątek romantyczny mnie nie kupił, za szybko to wszystko się działo. Utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że tego typu literatura nie jest dla mnie.
Czy mogę dać ocenę na minusie? Jeśli tak, to tej książce daje xd t r a g e d i a, chyba nigdy nie czytałam gorzej napisanych dialogów, historia tak płytka a bohaterowie bez wow. Nie polecam i to tak serio
[współpraca @papieroweserca] Sheri nie wierzy, że ktoś mógłby zakochać się w dziewczynie, takiej jak ona. Dlatego nie chodzi na imprezy, omija facetów szerokim łukiem.
A on wie, że nie może się zakochać, bo to wiązałoby się z ogromnym dla niej niebezpieczeństwem.
Czujecie już ten vibe??
Dziewczyna prowadzi kawiarnię odziedziczoną po babci, wychodzi z długów. Jest też wielką fanką książek, dlatego pewnego dnia po pracy udaje się do księgarni gdzie... natyka się na gangsterów, znęcających się nad właścicielami. Kobieta za uratowanie ich daje w zamian Królowi Miasta, siebie.
Relacja Sheri i Tristana rozwija się błyskawicznie, dla mnie za szybko. Po jednej randce lądują razem w łóżku, a po pierwszym spotkaniu ona jest już w nim zakochana. Trochę brakuje mi tutaj napięcia, budowania więzi, Zbyt szybkie tempo sprawiło, że ich uczucia były przerysowane. Ale dzięki temu cały czas się też coś działo. Podobało mi się też to, że nie było za dużo romantyzowania gangsterów. Autorka pokazała świat taki jaki jest... czyli brutalny. Książka wciągała od pierwszych stron. A tajemnica/zagadka nie była aż tak oczywista.
Oprócz małego zgrzytu z tempem i style pisania autorki książka było spoko.