Jump to ratings and reviews
Rate this book

Żar Wiecznego Płomienia. Część Pierwsza

Rate this book
Wojna właśnie się rozpoczęła i obydwie uczestniczące w niej strony domagają się lojalności Diem lub jej śmierci.

Po fatalnej w skutkach koronacji dziewczyna trafia w centrum konfliktu między Potomkami a Strażnikami. Po jednej stronie stoją jej nowo poznani przyjaciele oraz mężczyzna, w którym się zakochała, a po drugiej śmiertelnicy, których przysięgła chronić. Biorąc to wszystko pod uwagę, Diem musi ostrożnie balansować między dwoma światami, aby ocalić ukochane osoby… nawet przed sobą nawzajem.

Tajemnica jej niezwykłego dziedzictwa zaczyna wychodzić na jaw, przez co dziewczyna musi wyruszyć z Lutherem w nieoczekiwaną podróż, a ich droga wiedzie przez królestwa Emarionu. Poznanie odpowiedzi może okazać się kluczem do wygrania wojny, ale ich zdobycie wymaga od niej zderzenia się z bolesną prawdą. O matce, własnym pochodzeniu i czekającym ją losie.

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.

680 pages, ebook

Published May 6, 2025

Loading...
Loading...

About the author

Penn Cole

10 books10.9k followers
While my life has taken me through a lot of ups and downs, my love for reading and writing has forever been my true north. I’ve been writing stories since my childhood, filling mountains of notebooks with wild worlds and angsty romances. After a detour as an attorney and small business owner, I am thrilled to finally be pursuing my lifelong dream of becoming an author.

Though I’m a Texas girl born and bred, I currently live in France with my husband, where I can usually be found drinking far too much wine and eating far, far too many pastries.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
98 (29%)
4 stars
139 (41%)
3 stars
72 (21%)
2 stars
20 (6%)
1 star
4 (1%)
Displaying 1 - 30 of 49 reviews
Profile Image for sthaboutbooks.
323 reviews18 followers
May 23, 2025
Końcówka mnie załatwiła 😭 popłakałam się, przewijałam strony żeby się dowiedzieć co dalej i nie mogłam przestać czytać…. Gdyby nie zachowanie luthera i cała ta sytuacja byłaby dyszka, tak daje 9/10 ⭐️
Profile Image for zaczytana_julcia.
1,395 reviews64 followers
May 11, 2025
ja wiem, że to nawet nie jest całość tego 3 tomu, ale to było tak dobre, że po prostu muszę dać 5⭐️
Profile Image for ina.books.
368 reviews36 followers
May 15, 2025
Co tu się odjebało. Nawet nie wiem co mam powiedzieć oprócz tego, że absolutnie kocham tą serie. I to dosłownie wszytsko. Ta akcja, bohaterowie, napięcie no C U D O! A to co się działo na końcu to jakiś żart był, tyle przepłakałam, że chyba skończyły mi się wszystkie łzy. Idę czytać od razu 2 część, bo tak bardzo chcę wiedzieć co będzie dalej, że nie wytrzymam dłużej.
Profile Image for Maja Kwiatkowska.
62 reviews
March 30, 2026
3,90⭐️ całość jest naprawdę ciekawa, chociaż jest ogromny przesyt czułości między dwójka głównych bohaterów (ile można czytać o tym, że oddadzą za siebie życie, like I KNOW MOVE ON BITCH) końcówka mega trzymająca w napięciu i czegoś takiego mi brakowało w ostatnich książkach, trochę mam dreszczyk emocji i nie mogę się doczekać 2 części 3 tomu 🌝
Profile Image for Milena.
170 reviews5 followers
May 16, 2025
4.75

te emocje na końcu prawie mnie wykończyły😭
myślałam, że drugi tom był rollercoasterem, ale to co się tutaj zadziało, przebiło wszystko 😭
Profile Image for Książkowe_cuda.
416 reviews55 followers
June 3, 2025
Jak na razie ta część jest najsłabsza z całej serii. Główna bohaterka z każdym tomem irytuje coraz bardziej, a jej działania są chaotyczne i nielogiczne. Jest to dosyć obszerna książka, a mam wrażenie, że nie wydarzyło się wiele istotnych sytuacji. Bardzo często się nudziłam i nie miałam ochoty po nią sięgać. Samo zakończenie, takie ostatnie 50 stron, jest dla mnie przesłodzone i napisane na siłę, aby tylko była drama.

Drugą część przeczytam, bo nie lubię zostawiać serii w połowie.
Profile Image for Marija.
23 reviews
May 20, 2025
Ta część jest lepsza od poprzednich, ale historia nadal jest dość naiwna. Zalety - mniej sytuacji tak absurdalnych, że przewracałam oczami (niestety nadal nie 0). Wady - autorka daje wyjątkowo mało subtelne wskazówki dotyczące rozwiązania różnych problemów/zagadek, a główna bohaterka zupełnie ich nie zauważa. Mnie to wybitnie irytuje. Główny wątek romantyczny irytuje mnie jeszcze bardziej. Znowu mamy tu sytuację, którą uratowałaby jedna szczera rozmowa. No ale wiadomo, że w romantasy lepiej się obrażać przez 3/4 książki niż dogadać. Szkoda, bo bardzo podoba mi się świat wykreowany w tej serii i jestem ciekawa jak zostanie zakończona ta historia.
Profile Image for Czytadełko.
305 reviews2 followers
June 17, 2025
Poziom ciągle wysoki. Dużo akcji, romans się zacieśnia. Jedyne do czego mogę się przyczepić to fakt, że główną bohaterka pomimo tego, że jest super bystra, nigdy nie wie co się dzieje wokół niej.
Profile Image for Klub Literatek.
607 reviews5 followers
May 17, 2025
Nadszedł czas na dwuczęściowego kolosa: “Żar Wiecznego Płomienia”, czyli trzeci tom świetnej serii romantasy. To ponad 1100 stron, które wciągnęły mnie bez reszty.

[współpraca reklamowa z @wydawnictwonowestrony]

Przy “Żarze” wrócił do mnie entuzjazm, który odczuwałam przy pierwszym tomie serii. Więcej: zaangażowałam się w tę książkę tak, jak niegdyś w “Krew i popiół”, a swego czasu ta seria była moją ulubioną z ulubionych, więc… 👏🏻

Cieszę się, że ten tom jest tak długi, bo uważam go za najlepszy z dotychczasowych. Wcześniej byłam trochę sceptyczna wobec Diem, ale teraz nareszcie się z nią polubiłam. Nadal bywa uparta, czasem na swoją zgubę, jednak wzbudziła mój szczery szacunek. Pojawiła się tu też osoba, która irytowała mnie dużo bardziej niż Diem. Co w rodzinie, to nie zginie 😆

Slow burn wreszcie rusza z kopyta, więc czuję się ukontentowana. Na tak poprowadzony wątek romantyczny warto czekać. Dobrze, że jest tu tak wiele Luthera; on kradnie i show, i serce. Może i w moim nie zajmuje pierwszego miejsca, ale jest z niego pretendent na kolejnego książkowego chłopa. Jego lojalność wobec Diem chwilami rozwalała mnie na kawałki. A ten niewielki fragment z jego perspektywy w jednym z rozdziałów oraz wszystkie momenty, w których okazywał swoje oddanie, to po prostu miód na moją duszę.

Przez pewien czas czułam silny niepokój, którego powodem był właśnie Luther. Bałam się, zaczęłam wątpić i miałam wrażenie, że brakuje mi danych, żeby połączyć kropki, choć po fakcie dotarło do mnie, że wszystko, co się działo w tym rollercoasterze, było oczywiste. A ten wątek to tylko kropla w morzu tego, co funduje nam autorka.

Podoba mi się, jak została ułożona fabuła. W tym tomie wraz z bohaterami wyruszamy w fascynującą podróż. Bardzo miło, że sceneria książki tak się zmienia. Wprowadza to trochę dynamiki, tajemnic i niespodziewanych niebezpieczeństw, a odkrywanie kolejnych królestw i poznawanie nowych postaci jest mega interesujące. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, w jaki sposób wszystko się ze sobą splata i jak zaczyna to wpływać na Diem.

Autorka wplotła też w akcję sporo plot twistów.
Części z nich się spodziewałam, część mnie zaskoczyła. Pewne rzeczy możemy dostrzec szybciej, niż bohaterka, co sprawia, że efekt zaskoczenia maleje na rzecz lekkiej frustracji. To jednak w niczym nie przeszkadza, bo lektura i tak jest niezwykle angażująca, zarówno pod kątem fabularnym, jak i warsztatowym. Zakończenie zwala z nóg, wprowadza kolejne pytania i niedowierzanie. Ostatnie strony przewracałam ze szczęką na podłodze, a skończyłam z kompletnym mętlikiem w głowie.

Jedynym problemem jest to, że nie wiadomo, co z czwartym tomem. Z tego, co pamiętam, ma on być ostatnim, ale mimo że za granicą miał mieć premierę już w zeszłym roku, jak na razie słuch o nim zaginął. Liczę, że “Klątwa przodków” niebawem otrzyma swoje zakończenie, z pewnością porażające i emocjonujące. Po trzecim tomie moje oczekiwania poszybowały, nie powiem, że nie. Jestem szalenie ciekawa tego, jak autorka rozwiąże całą tę historię.

Jeśli lubicie dobre romantasy i motyw slow burn, bardzo Wam polecam tę serię. Co prawda w pakiecie z cierpliwością i paczką chusteczek – mogą Wam się przydać – ale obiecuję, że warto ją poznać.

Ocena: 5/5 🥃

– Magda
Profile Image for naostatniejstroniee.
135 reviews2 followers
May 20, 2025
[ współpraca reklamowa z wydawnictwem Nowe Strony – 3,75⭐️ ]

‼️W recenzji występują spojlery do dwóch pierwszych części – „Iskry Wiecznego Płomienia” oraz „Blasku Wiecznego Płomienia”‼️

Powrót do świata Diem oraz Luthera był nieco inny niż w przypadku dwóch pierwszych części. W tym tomie czytelnik musi zmierzyć się z nieustającymi bitwami, podstępami ze strony Koron oraz nowymi tajemnicami, które odgrywają ogromną rolę w historii.

Tym razem zostałam nieco przytłoczona przez to, jak została poprowadzona fabuła. Z jednej strony lubię, gdy w książce dużo się dzieje, występują niespodziane zwroty akcji i nowe wątki. A z drugiej w tym tomie tego było aż nadto, przez co często miałam mętlik w głowie i musiałam niektóre strony czytać po raz kolejny.

Nie zrozumcie mnie źle – uwielbiam dwie poprzednie części, ta jednak nie skradła mi aż tak serca, bym mogła dać wyższą ocenę. W dodatku mam wrażenie, że Diem co kilka stron powtarzała jedno: chce chronić zarówno Śmiertelników, jak i Potomków – tego też było zdecydowanie za dużo, wręcz męczyło mnie ponowne czytanie o tym, że kieruje się ona ich dobrem, bo przewijało się to aż za często. Zatem gdybym mogła, skróciłabym odrobinę obie części tomu III, by pozbyć się powtarzających się opisów i delikatnie zredukować liczbę walk z Koronami.

Przechodząc do pozytywnych stron: przez to, że na początku walki i plot twisty były bardziej wyważone, czytało mi się to naprawdę przyjemnie (w połowie I części tomu III już było nieco gorzej). Szczególnie odczułam mocno to, że mój ulubiony poboczny bohater został zraniony i szybko przez to czytałam, by dowiedzieć się, czy przeżyje (nie podam więcej info o nim, by nie spojlerować).

Moja sympatia do 𝐋𝐮𝐭𝐡𝐞𝐫𝐚 stała się jeszcze większa, chociaż moment w Królestwie Umbros sprawił, że na chwilę w niego zwątpiłam. Czasami też nie mogłam znieść tego, że tak wiele ukrywał przed Diem i innymi. Jest to bohater, który na moim podium zajmuje II miejsce, choć miałby szansę na pierwsze, gdybym mogła poznać historię również i z jego perspektywy.

Na piedestale znajduje się obecnie 𝐃𝐢𝐞𝐦. W każdym tomie wykazała się niezwykłym temperamentem, który momentami sprawiał, że wpadała w jeszcze większe kłopoty. W tym jednak mam nadzieję, że pakowała się w nie jeszcze bardziej i przez to musiałam dosłownie odkładać książkę na dłuższą chwilę. Mimo wszystko miała też wiele pozytywnych stron, takich jak dbanie o swoich ludzi, pragnienie i dążenie do zachowania pokoju na świecie.

W kwestii plot twistów: było ich naprawdę dużo, chociaż niektórych się spodziewałam. Zakończenie jak w każdej części zmiotło mnie z planszy na moment i przez to jeszcze bardziej czekam na ostatnią część (dosłownie sprawdzałam info o czwartej części, potrzebuję jej!!!).

Podsumowując: dostępne II pierwsze tomy mogę śmiało i z czystym sumieniem polecić, bo naprawdę mi się spodobały. III jest delikatnym rozczarowaniem, bo spodziewałam się, że będzie lepiej, dlatego polecam czytać jak już partiami, bo można się pogubić i stracić chęci do dalszego czytania.
Profile Image for curlyqueenbooks.
101 reviews10 followers
May 24, 2025
3,5 Gdyby nie to, że strasznie mi się dłużyła to bardzo mi się podobała i uważam, że to świetna kontynuacja zabieram się za 2 część 3 tomu.
Profile Image for mfrnkways .
128 reviews6 followers
June 11, 2025

4,5/5⭐️
KOCHAM TEN WĄTEK ROMANTYCZNY.
Profile Image for Weronia.
79 reviews
August 4, 2025
4,75
Luther jest moim nowym fav book boyfriend
Profile Image for meandmybookstagram.
268 reviews3 followers
May 16, 2025
Trzeci tom Klątwy Przodków to kawał historii. Dosłownie, bo to ponad 1100 stron podzielone na dwie części, i w przenośni, bo dzieje się tu tyle, że czasem ciężko złapać oddech. Zapnijcie pasy, bo ta recenzja jest tak samo opasła, jak książka, którą opisuje. Oczywiście bez spoilerów. 🫶🏻

Diem nie dostaję tu ani chwili wytchnienia. Nawet jeśli myśli, że jest bezpieczna, za moment ktoś lub coś wyprowadza ją z błędu. W poprzednich tomach miałam z nią relację love/hate, ale tutaj pokazała się z dużo lepszej strony. Z przerażonej, rozwydrzonej dziewczyny obwiniającej wszystkich wokół o swoje nieszczęście stała się silną kobietą potrafiącą myśleć logicznie, wybaczać i zauważać swoje wady.

Dużą rolę w tym wszystkim odegrał Luther. Wiem, że niejedna osoba uzna, że stracił 🥚 w tym tomie, ale ja uważam, że jego wrażliwość, oddanie i szacunek, którym obdarza Diem to są jego największe zalety. To nie jest ślepe oddanie i brak własnej woli. To umiejętność wyrażania swojego zdania, ale jednocześnie ciągła wiara w swoją ukochaną i oddanie jej miejsca potrzebnego na rozwój i popełnianie błędów, na których mogłaby się uczyć. Stoi cały czas przy jej boku i oddaje zarówno swój miecz, jak i serce. Nie potrafię go nie uwielbiać i po tym tomie przesunął się jeszcze wyżej w rankingu moich książkowych mężów.

„Chcę, byś nigdy nie ukrywała przede mną żadnej części siebie, w obawie, że jej nie pokocham. Cenię kryjący się w tobie mrok, tak samo jak emanujący od ciebie blask. Pokaż mi swoją najgorszą stronę, kochanie, a ja ci udowodnię, że moja miłość do ciebie przezwycięży wszystko.”

Ta seria to romantasy, więc mogłaby się skupić tylko na relacji, z wątkiem politycznym w tle i nikt nie miałby autorce tego za złe. Jednak nic bardziej mylnego, bo choć uczucie między Diem i Lutherem jest bardzo istotne, a ich relacja piękna do bólu, to bitwa o władzę, równość i tolerancję jest tutaj niesłychanie ważna. Autorka stawia przed swoimi bohaterami ciąg trudności, które poważnie nadwyrężają ich wiarę w siebie i w pewnym momencie już miałam myśl „daj im chociaż chwilę odpocząć”. Moje prośby jednak nie zostały wysłuchane, bo przez te 1100 stron mieli może ze dwa dni spokoju.

„Wojna to wyłącznie śmierć, cierpienie i nadludzkie poświęcenie. Wojna to przede wszystkim sztuka dokonywania trudnych wyborów, a te będą cię prześladować do końca twoich dni.”

Uwielbiam to jaką drogę przeszła Diem i jak bardzo się zmieniła. Uwielbiam też to, że w tym tomie poznajemy i przemierzamy prawie wszystkie królestwa. Każde z nich cechuje się własną kulturą, mocami i postawą wobec śmiertelników. Z każdego można wyciągnąć coś dobrego, aby wspólnie naprawić to, co zostało zniszczone. Do tego jednak potrzeba chęci i współpracy. A korony nie zamierzają współpracować i słuchać rad jakiejś dziewczyny.

Miękkie serce i chęć odnalezienia w każdym choć odrobiny dobra niejednokrotnie wpędza Diem w kłopoty. Mogłaby zakończyć swoje problemy dużo szybciej, gdyby nie okazywała łaski swoim wrogom. Jednocześnie ma wybuchowy temperament, nie umie czekać i często podejmuje pochopne decyzje, ale to wszystko sprawia, że jest sobą i zawsze kieruje się chęcią pomocy innym. Nawet jeśli chciałabym żeby czasem potrafiła z większą brutalnością i konsekwencją traktować swoich wrogów, to nie potrafię złościć się na nią, że nie chce przelewać krwi na prawo i lewo. Jest naiwna, ale kochana i dobrze wie, że musi mieć twardy tyłek, jeśli ma miękkie serce, a za każdą decyzję przyjdzie jej zapłacić.

„Nie waż się mylić współczucia z brakiem odwagi - warknął. - Każdy może zabić swoich wrogów. Nienawiść przychodzi z łatwością, podczas gdy miłosierdzie wymaga o wiele większego wysiłku. Niech mnie diabli, jeśli pozwolę ci uwierzyć, że twoje cudowne serce pozostaje twoją słabością.”

Poznajemy tu nowych wrogów, sprzymierzeńców i kolejne tajemnice wychodzą na jaw. Relacje się docierają. Pojawiają się przeszkody i smutki, ale też rozwiązania problemów i łzy szczęścia bohaterów. Jeśli lubicie motywy found family i slow burn, to ta seria jest kwintesencją ich obu.

Nie oszukuję się twierdząc, że to seria, którą każdy pokocha. Ja sama miałam kilka „ale” czytając poprzednie części. W tym trzecim tomie znalazłam jednak wszystko, co lubię w romantasy, a nawet i więcej, więc te drobne potknięcia, które tutaj widzę kompletnie nie wpływają na mój odbiór.

Przepłynęłam przez te 1100 stron w mig i bardzo polecam dać tej serii szansę. 🔥

Ps. Za takie zakończenia powinno się zamykać autorów w więzieniu ☠️.
Profile Image for Daria**.
342 reviews
March 6, 2026
"Kiedy naprawdę kogoś kochasz, to trwasz przy nim i nigdy go nie opuszczasz, bez względu na to, z czym przyjdzie ci się zmierzyć"

Diem wróciła do królestwa, tylko tak się składa, że nie do końca spotyka się z entuzjastyczną reakcją. Staje się więźniem we własnym domu, dosłownie. Ale czy to ją powstrzyma od działań? Oczywiście, że nie. Dalej planuje zrealizować swój plan i nikt ani ani nic jej w tym nie przeszkodzi. Bardzo dosadnie pokazuje, że nie jest słabą, delikatną dziewczynką, która się podporządkuje temu co jej każą. Nikogo ani niczego się nie boi. Ona ma moc i to jaką moc. Coraz silniejsza, coraz potężniejsza. Jej postać jest naprawdę coraz bardziej ciekawa. Dlaczego ona? Każdy moment, w którym pokazuje na co ją stać, pokazuje swoją potęgę powodował, że wręcz czułam satysfakcję.

"Jesteś kimś więcej, niż moglibyśmy sobie kiedykolwiek wymarzyć"

O ile poprzednia część tego tomu bardzo mi się podobała, to ta była jeszcze lepsza. Jeszcze więcej emocji, jeszcze więcej akcji. Książka trzyma w napięciu od pierwszej strony i jest tak do samego końca. Bohaterka dalej jest w niebezpieczeństwie. Czyha na nią z każdej strony i tak naprawdę, nie ma ani chwili spokoju. Razem z ukochanym dalej podróżuje po królestwach w celu poszukiwania sojuszników, odpowiedzi i tutaj też, w każdym królestwie czekają na nią niespodzianki. Z każdej podróży wraca inna, bogata w pewne doświadczenia. Każdemu pomaga, nikomu nie odmawia pomocy, a co ją za to czeka? Zdrada. Zdecydowanie, dziewczyna jest za dobra i momentami było to już troszeczkę frustrujące, bo pomaga nawet tym którzy nie raz ją skrzywdzili. Do tego jeszcze krok w krok ktoś za nimi podąża. Żołnierze, których celem jest sprowadzenie i osądzanie Diem. Ma pełno wrogów, ale również i znajdują się sojusznicy. Do tego dochodzi pewien tajemniczy mężczyzna, który jest coraz większym zagrożeniem. Ale jaki ma to związek z Diem? I jeszcze matka bohaterki. 

Ta część, to część, w której w końcu tajemnice zaczynają wychodzić na jaw. Pytania w końcu znajdują odpowiedzi, ale na ich miejsce pojawiają się kolejne. Tutaj, bohaterka zaczyna odkrywać prawdę na temat siebie samej, swojego życia, ale jeszcze wiele przed nią. Im dalej tym jest jeszcze lepiej. Jak wydawałoby się, że autorka już niczym nie zaskoczy, to czytając kolejne strony okazuje się, że się myliło. Nie wiadomo, czego spodziewać się. Każdy kolejny rozdział to wielka niewiadoma, a w konsekwencji wielka niespodzianka. Ciągłe zwroty akcji, zaskoczenia, co powodowało, że od książki nie da się oderwać. Ja nie potrafiłam, dlatego tak jak zaczęłam to przerwałam dopiero wówczas kiedy ją skończyłam. Końcówka gwarantuje naprawdę bardzo dużo emocji, a te zakończenie? Jestem zszokowana, sfrustrowana i wściekła. Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że nie może się to tak skończyć, a z drugiej i tak jestem zła. Aaaa czekam niecierpliwie na wielki finał, a przede na ten moment, kiedy wszyscy zaczną błagać Diem o pomoc. To będzie takie satysfakcjonujące. Chcę więcej, naprawdę chcę więcej. 

"Przyznaję, że okazałaś się interesującym przeciwnikiem, Lumnos. 
Ale ostatecznie płomienie zawsze wygrywają" 

A wątek romantyczny?. Uwielbiam slow burn i ta seria idealnie go ukazuje. Luther i Diem? To para, od której czuć miłość. Książę zrobi dla niej wszystko, naprawdę wszystko i to widać. Jego miłość jest tak wielka, że nawet można byłoby ją trochę uznać za obsesję, bo tak naprawdę nikt ani nic poza dziewczyną dla niego nie istnieje. Nie brakuje pomiędzy nimi namiętności i iskier, ale czytelnik musi bardzo długo poczekać, żeby cokolwiek więcej się pomiędzy nimi wydarzyło.

To jedna z lepszych serii i wszystko zmierza w idealnym kierunku do tego, żeby stała się jedną z moich ulubionych. Bardzo polecam!
Profile Image for Natalia Kamińska.
56 reviews1 follower
June 9, 2025
Recenzja do całości 3 tomu

"Żar wiecznego płomienia 1 i 2"
Autor: Penn Cole
Wydawnictwo: Nowe Strony
Ocena: 9,75/10⭐️
[Współpraca reklamowa z
@wydawnictwonowestrony]

🔥Nowe moce
🔥Slow w końcu staje się burn
🔥Intrygi i spiski
🔥Wielkie oddanie
🔥Spicy sceny
🔥Potomkowie i Śmiertelnicy
🔥Rebelia
🔥18+

„Nienawiść przychodzi z łatwością, podczas gdy miłosierdzie wymaga o wiele większego wysiłku.”

„Żar wiecznego płomienia” to trzeci tom elektryzującej serii o losach Diem – dziewczyny rozdartej pomiędzy lojalnością a przeznaczeniem, miłością a obowiązkiem. Po dramatycznych wydarzeniach związanych z koronacją, staje się centralną postacią wojny toczącej się między Potomkami a Strażnikami. Jej przeszłość – dotąd owiana tajemnicą – zaczyna się stopniowo ujawniać, pchając ją w niebezpieczną podróż przez królestwa Emarionu u boku Luthera. To, co odkryje, może zaważyć na losach całego konfliktu.

Penn Cole z tomu na tom przechodzi samą siebie. Akcja przyspiesza, a styl staje się coraz bardziej dojrzały i wciągający.
Czytając ten tom, nie mogłam się oderwać – to była emocjonalna jazda bez trzymanki!
Zachwyca mnie rozwój wątku romantycznego – slow burn, który tak długo budował napięcie, w końcu eksplodował z pełną mocą I przeszedł w Burn. A że nie brakuje tu pikanterii... cóż, momentami naprawdę trudno było mi się nie rumienić.

Diem wreszcie przestała mnie irytować, zyskała charakter i przestała wracać do Henriego, co uważam za ogromny plus (szczerze? Miałam go już dość). Choć z kolei Luther... no cóż, parę razy naprawdę miałam ochotę nim potrząsnąć. Mimo wszystko nadal go uwielbiam!
Ale muszę to powiedzieć: matka Diem to absolutny numer jeden na liście najbardziej irytujących postaci. Serio, ta kobieta działała mi na nerwy do granic możliwości. Chciałam ją dosłownie zepchnąć ze skały. Vance mnie tak nie wkurzał, a to już coś znaczy. Cokolwiek by teraz zrobiła, dla mnie i tak jest skończona.

Z drugiej strony dostajemy cudownie wykreowane postacie drugoplanowe, takie jak Taran czy Alixe, sprawiają, że serce rośnie. Ich oddanie, lojalność i walka dla Diem to prawdziwe perełki tej historii. Nowe postacie wprowadzone w tym tomie również dodają świeżości i podkręcają tempo wydarzeń.

Fabuła? PETARDA. Zwroty akcji, napięcie, zaskoczenia na każdym kroku. Zaczynamy w końcu dostrzegać sens w niektórych wątkach – elementy układanki wskakują na swoje miejsce, a historia staje się coraz bardziej spójna i przemyślana, ale te nagłe plot twisty, parę razy siedziałam z otwartą buzią.

„Żar wiecznego płomienia” to zdecydowanie najlepiej poprowadzony tom serii. Widać, że autorka nabiera pisarskiej wprawy i coraz bardziej rozbudowuje swój świat. Aktualnie to mój ulubiony tom, ale... TO ZAKOŃCZENIE?! Tak się nie kończy książki! Potrzebuję czwartego tomu na już.

Ps. Ci co przerwali czytanie po 1 tomie, niech żałują.

#żarwiecznegopłomienia #penncole #recenzja #review #bookreview #cosplay #cosplayer #czytam #reading #book #bookoholic #bookstagram #Diem #Luther #współpracareklamowa #dc #foryou #fyp
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for TheSecretBookmark.
255 reviews1 follower
January 20, 2026
„Żar Wiecznego Płomienia. Klątwa Przodków. Tom 3. Część 1” to kolejna odsłona serii, która już wcześniej udowodniła, że romantasy w wydaniu Cole potrafi być intensywne, mroczne i niezwykle emocjonalne. Autorka jest znana z umiejętnego łączenia epickiej fantastyki z głębokimi relacjami między bohaterami, a jej styl rozpoznaje się po silnych emocjach, dramatycznych wyborach i świecie, który żyje własnym rytmem. To literatura gatunkowa, ale napisana z wyraźną wrażliwością i narracyjną dojrzałością.
Akcja książki rozgrywa się w świecie rozdartych królestw, narastającego konfliktu i magii, która nigdy nie jest jedynie darem. Fabuła skupia się na konsekwencjach wcześniejszych wydarzeń i prowadzi bohaterów przez polityczne intrygi, podróże oraz decyzje, które nie mają dobrych rozwiązań. Oś narracji opiera się na walce o przyszłość świata, ale równie mocno na wewnętrznej walce postaci o prawdę, lojalność i własną tożsamość.
Diem pozostaje sercem tej opowieści, jest bohaterką z krwi i kości, pełną sprzeczności, wątpliwości i odwagi, która nie zawsze ma w sobie siłę, ale zawsze ma determinację. Jej wewnętrzne rozdarcie, potrzeba ochrony bliskich i zmaganie się z własnym dziedzictwem czynią ją niezwykle wiarygodną. Luther to postać równie złożona, silny, lecz niepozbawiony czułości, rozdarty między obowiązkiem a uczuciem, które nie daje mu spokoju.
Książka porusza wiele uniwersalnych tematów: miłość wystawioną na próbę, cenę władzy, lojalność wobec siebie i innych, dziedzictwo przodków oraz dojrzewanie poprzez stratę i odpowiedzialność. Szczególnie mocno wybrzmiewa motyw wyboru tego, że każda decyzja niesie konsekwencje, a czasem największym aktem odwagi jest zaakceptowanie bólu, który się z nimi wiąże.
Styl Penn jest emocjonalny, momentami poetycki, ale jednocześnie bardzo obrazowy. Narracja płynie naturalnie, balansując między dynamicznymi scenami a bardziej refleksyjnymi fragmentami, które pozwalają czytelnikowi zanurzyć się w myślach bohaterów. Język jest przystępny, lecz niebanalny, pełen metafor, napięcia i subtelnych emocji, które zostają z czytelnikiem na długo po zamknięciu książki.

Największą siłą tej części jest atmosfera, gęsta, intensywna i pełna niepokoju oraz relacje między postaciami, które rozwijają się w sposób naturalny i poruszający. Świetnie wypada również konstrukcja świata i stopniowe odsłanianie jego historii, a także umiejętność autorki do budowania napięcia bez tanich chwytów. To książka, która wciąga nie akcją samą w sobie, ale emocjonalnym ciężarem wydarzeń.

Jeśli miałabym wskazać słabsze strony, byłoby to momentami wolniejsze tempo i fakt, że jest to pierwsza część podzielonego tomu, co może pozostawić uczucie niedosytu.

Osobiście ta książka bardzo mnie poruszyła. Czytałam ją z uczuciem napięcia, wzruszenia i cichej fascynacji bohaterami, których losy stały się mi bliskie. To jedna z tych historii, które zostają w głowie przez obrazy, emocje i pytania, jakie stawiają.
Profile Image for Book of the Universe.
250 reviews6 followers
May 18, 2025
TW: 🔞 Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.

Diem musi zmierzyć się tajemnicami swojego dziedzictwa. Po fatalnej koronacji trafia w centrum konfliktu między Potomkami a Strażnikami, wybierając między lojalnością wobec tych, których kocha, a obowiązkiem wobec śmiertelników. Wyrusza z Lutherem na niebezpieczną podróż przez królestwa Emarionu, by poznać prawdę o swoim pochodzeniu... A jednocześnie zmierzyć się z intrygami, zdradami i zagrożeniem ze strony koronowanych władców, którzy chcą ją zniszczyć.

"Żar Wiecznego Płomienia" to saga romantasy, która z pewnością przyciąga uwagę miłośników romansu w fantastyce. Autorka wykreowała bogaty świat pełen magii, intryg i nieoczekiwanych zwrotów akcji, co czyni tę lekturę interesującą i pełną napięcia. Zwłaszcza, że pierwsza część wprowadza czytelnika w zawiłe relacje między bohaterami, budując napięcie i tajemnicę, natomiast druga część rozwija te wątki, oferując bardziej dynamiczną akcję i kilka zaskakujących rozwiązań pod koniec lektury.

Ale, ale...

Z jednej strony książka zachwyca rozbudowanym światem i szczegółowymi opisami, które pozwalają zanurzyć się w wykreowanej rzeczywistości Emarionu. Ale jednocześnie kreacja postaci potrafi wzbudzić w czytelniku irytację - zwłaszcza Diem - każdy z bohaterów ma sekrety, inni nie potrafią przyjąć krytyki i rodzą między sobą konflikty, gdzie wystarczyłaby zwykła rozmowa. Z tego powodu można odczuwać pewien chaos w rozwoju wydarzeń, a niektóre wątki mogą wydawać się nie do końca dopracowane lub nie do końca przekonujące - zwłaszcza, gdy doprowadzają do nich irracjonalne zachowania bohaterów, a nie powolnie zaplatające się wątki fabuły. Tutaj szczególnie zwracam uwagę na naiwność i zbytnią ufność Diem, a także Luthera... Który milczy zamiast wprost wyrażać swoje emocje. No cóż, czasami autorzy decydują się na takie kroki, gdy potrzebują nuty napięcia.

I choć styl narracji jest przystępny i momentami płynie się przez książkę, to miejscami można odczuć, że tempo akcji jest nierówne – niekiedy książka pędzi, a w innych fragmentach można odczuć zastoje. Zwłaszcza, w początkowej fazie, gdzie bohaterka wręcz zapętla się w porywaniach i ucieczkach, aby znowu być porwaną i znowu uciec... Co nie jest czymś dobrym, bo sama książka jest naprawdę treściwa i na spokojnie można byłoby wyrzucić z niej wiele rozdziałów, a nadal nie straciłaby na fabule.

Podsumowując, "Żar Wiecznego Płomienia" to książka, która z pewnością ma swoje mocne i słabe strony. Dla miłośników rozbudowanych światów i romantycznych historii będzie to pozycja warta przeczytania, choć warto mieć na uwadze, że niektóre elementy mogą nie do końca spełniać oczekiwania. Mimo wszystko książka pozostawia pewien niedosyt, dlatego polecam ją osobom, które lubią wcześniejsze tomy, a zwłaszcza główną parę!
Profile Image for Paulina.
78 reviews1 follower
June 1, 2025
Sięgając po trzeci tom serii, miałam ogromne oczekiwania i zero wątpliwości, że znowu mnie wciągnie. Zwłaszcza po tym, jak zakończył się poprzednia część (serio, te zakończenia powinny być nielegalne). Dobra wiadomość? Nie zawiodłam się. Zła? Zakończenie tego tomu to kolejna emocjonalna zbrodnia.

Tym razem fabuła mocno się rozkręca – bohaterowie ruszają w podróż przez różne królestwa, a my razem z nimi poznajemy świat, który wreszcie dostaje należytą uwagę. Zwyczaje, zasady, kulturę – to wszystko nadaje historii głębi i sprawia, że uniwersum naprawdę zaczyna żyć.

Jeśli chodzi o Diem to w poprzednim tomie była dla mnie lekko problematyczna. W tej części zaczęłam ją trochę bardziej rozumieć. Podejmuje decyzje (w większości trafne), uczy się własnej mocy, dojrzewa. Ale nadal miewa momenty kompletnej naiwności, przy których aż chciało się krzyczeć „serio?!”. Niektóre rzeczy były dosłownie wypisane wielkimi literami, a ona dalej tego nie widziała. Ale wiecie niby każdy progres to progres.

Luther to nadal mój ulubieniec - lojalny, waleczny i pełen miłości (w tym tomie również okazuje swoje uczucia czynami, a jego wyznania miłości stały się moimi ulubionymi cytatami). Jednak tym razem jego upór w zatajeniu swojego stanu, potrzeba kontrolowania sytuacji i zerowy instynkt samozachowawczy doprowadzały mnie do białej gorączki. Rozumiem, że chciał chronić Diem, ale bez przesady.

A skoro już jesteśmy przy frustracjach to w końcu poznajemy mamę Diem. I niech ktoś da jej medal w kategorii „najbardziej toksyczna postać”, bo każda scena z jej udziałem podnosiła mi ciśnienie. Naprawdę, najbardziej irytująca postać drugoplanowa, jaką spotkałam.

W tej serii najbardziej doceniam jednak to, jak dobrze przemyślana jest ta historia jako całość. Nic nie dzieje się bez przyczyny – wszystkie wątki, relacje i tajemnice zaczynają się zazębiać. Czuć, że autorka od początku wiedziała, dokąd zmierza, i teraz krok po kroku realizuje swój plan. A zakończenie tej części? To nie cliffhanger, to emocjonalna przepaść. I nie mam pojęcia, jak bohaterowie (ani my!) mają się z niej wygrzebać.

Pomimo sporej objętości, książkę pochłonęłam błyskawicznie. Pełno tu emocji, napięcia i zwrotów akcji, które sprawiają, że nie da się jej odłożyć. Autorka doskonale wie, jak podtrzymać zainteresowanie, ale też jak rzucić czytelnika na głęboką wodę bez ostrzeżenia.

Jeśli jeszcze nie znacie tej serii – nadrabiajcie. To kawał dobrego romantasy z wyrazistymi bohaterami, emocjonalnymi twistami i światem, do którego naprawdę chce się wracać. No i Luther. Warto poznać tą serię chociażby dla niego.

[ współpraca reklamowa @wydawnictwonowestrony ]
Profile Image for Kamila.
85 reviews
August 20, 2025
Jestem już w trakcie kolejnej części, ale tutaj odniosę się do poprzednich tomów - wszytskie już zlewają mi się w całość. Jestem zaskoczona, jak mimo gorszych momentów, całość fabuły raczej trzyma się kupy. Nie odczuwam większych nieścisłości, przez wszystkie książki płynę, a nawet mam dzikie tempo. Myślę, że w dużej mierze ma znaczenie to, że ONI DALEJ SIĘ NIE PRZESPALI. Ile można. Chyba nigdy wcześniej nie czekałam tak na scenę erotyczną w książce. Już się zapowiadają, obiecują sobie wspólną noc, ale ona nigdy nie nadchodzi. Ciągle im ktoś lub coś przerywa. Straciłam poczucie czasu, oni ciągle coś robią, nie wiem ile już czasu ciągną bez odpoczynku lub katastrofy. O właśnie sobie przypomniałam o czym była ta część. Koronacja i porwanie. Mam wrażenie, że nie do końca rozumiem tę dynamikę Diem i Strażników. To wszystko jest lekko zakręcone. Cieszę się, że w końcu uwierzyła temu Lutherowi. THANK GOD miałam już dość wyparcia, ale przyznaję, że wyznania miłości i lojalności dobrze się czyta. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy oczywiste fakty, których bohaterka nie potrafi ze sobą połączyć są zostawione specjalnie, żeby czytelnik poczuł się mądrzej, czy to moja wprawa w fantastyce pozwala mi na zauważenie szczegłów, ale efekt dla mnie jest taki, że uważam Diem za głupią. Dla mnie dość oczywiste okazało się, że to krew Diem uratowała Tarana, a nie jej modliwa, no błagam. Tak samo jak wiedziałam, że Luther jest ranny lub chory na długo przed, jakże błyskotliwą Diem. Chciałabym zwalić na kogoś ten problem, ale nie wiem na kogo - autorkę, która zostawia zbyt oczywiste wskazówki, moje oczytanie, schematyczność fabuły, czy na bohaterkę, która specjalnie jest kreowana na zaślepioną swoim specyficznym poglądem na świat (chciałbym wierzyć w to ostatnie, ale troszkę brakuje mi tu poczucia, że jest to zrobione umyślnie - może przydałoby się, żeby ktoś przemówił Diem do rozsądku, pokazując, że to w niej jest problem) Podejrzewam, że gołąbeczki wypierają jeszcze jeden fakt o nich samych, ale wolałabym żeby to nie była prawda - będzie to oznaczać, że to kolejna książka z podobnym schematem towarzyszy spisanych przez los. Rozumiem, że jest to atrakcyjna wizja, ale trochę chciałabym odpocząć od takiego wątku.
Na ten moment jestem sfrustrowana ich brakiem współżycia i to moje główne przemyślenia. Więcej grzechów nie pamiętam. Uważam, że to co pisze to chaos. Dziękuję za przeczytanie mojego strumienia myśli. Może naskrobię coś składniejszego. Proszę prześpijcie się już ze sobą.
Thank you, for coming to my ted talk. Kamila 🤪
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Book_besties__.
295 reviews2 followers
May 15, 2025
“W świecie czerni i bieli próbowała, znaleźć swoje miejsce w odcieniach szarości.”

👑Uwaga! Spoilery dla tych, którzy nie czytali poprzednich części!
👑Ten tom (bo jest to jedna całość podzielona na dwie książki!) mnie przemielił i zostawił rozwaloną psychicznie i czekającą z utęsknieniem na kolejną część.
Zdecydowanie ta seria jest za mało popularna w Polsce.

👑Wiem, że Diem jest bardzo denerwującą postacią 😂. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Jednocześnie dzięki temu ta historia tak bardzo wciąga i nie chce puścić do ostatniej strony.
Tutaj zdrady i sekrety ścigają się z kłamstwami i kolejnymi zdradami.
W samym środku tego wszystkiego oczywiście znajduje się Diem i jakżeby inaczej - Luther ❤️.
Totalnie rozumiem, czemu dostał swój własny motyw 😂.
Ten typ jak zaczyna mówić o swoich uczuciach…ahhh ❤️.
Czy podobały mi się wszystkie decyzje Diem?
No oczywiście, że nie.
Ale dziewczyna prze do przodu ze swoją ideą.
Czy przez to naraża się jeszcze bardziej?
Oczywiście, że tak.
👑W tej części możemy też lepiej poznać kolejne krainy, władców i sytuacje tam panujące.
Do tego rozwijające się relacje, nie tylko głównych bohaterów.
Lojalność Tarana i Alixe, pojawienie się Zalarica ❤️.
Rozwój umiejętności i dojrzewanie Diem.
I oczywiście kolejne zdrady i sekrety, podszyte kłamstwami.
Czy myślałam, że to już wszystkie irytujące postacie?
Powiem tak - już wiem, skąd w Diem taki charakterek 😅. Jej matka zdecydowanie bije ją na głowę i jest równie wkurzająca jak Henri 😂.
👑Chociaż ta książka jest (nie)małą cegiełką, to dzieje się tam tak dużo, że nie da się nudzić. Tutaj akcję mamy od pierwszej do ostatniej strony.
Oczywiście zakończenie sprawia, że chciałabym od razu chwycić następny tom, który - o zgrozo - nie został jeszcze wydany za granicą 😭.
Jeżeli nie czytaliście - koniecznie nadrabiajcie!
Błagam, nie poddawajcie się na pierwszym tomie 😅
Profile Image for Kamila Szewczyk.
258 reviews6 followers
May 30, 2025
Najlepsza część ♡

•współpraca reklamowa•
@wydawnictwonowestrony

Tak jak po drugiej miałam lekki spadek entuzjazmu, tak ten tom nadrabia razy milion.

Tu jest wszystkiego więcej. Więcej akcji, więcej dramy, więcej mocy. Jesteśmy wrzuceni od razu w sam środek, nie ma czasu na rozgrzewkę. Jest brutalnie, trup się ściele. Wszystkim bohaterom w tej części przyświeca dewiza "cel uświęca środki". Niby niektórzy mają dobre zamiary i ogólnie ich motywacja jest słuszna, ale po kolei każdy zbacza z prawej ścieżki i pozwala, żeby mrok i brutalność grały pierwsze skrzypce. Pojawia sie ktoś nowy i zaczynamy go mega lubić i nagle wbija nóż w plecy i wszystkich zdradza. Ktoś inny ma gwałtowne zmiany nastroju i zabójcze skłonności.

Przepychanki emocjonalne Diem i Luthera weszły w kluczową fazę. Wszyscy dookoła wiedzą, co do siebie czują, tylko nie oni 😁 ale slow burn zmierza ku końcowi, zostajemy zagrodzeni. Myślałam, że Luthera nie da się bardziej polubić, a tu okazuje się, że jak najbardziej. Mam tyle jego cytatów zaznaczonych... No facet umie w romatyczne deklaracje 🤭

Kocham grywerny. Ich relacje z Koronami, tak jak bardzo się różnią temperamentem. Przy jednych władcach czujemy tylko wymuszoną lojalność, przy innych miłość i troskę. Biorą udział we wszystkich najważniejszych wydarzeniach, a Sorae ocaliła Diem więcej razy niż zliczę.

Bardzo mi się podobały podróże po królestwach i poznanie bliżej władców. Każda krainami była inna pod względem krajobrazu, tradycji i magii. Wszystko jest prosto opisane, nie ma problemu, żeby nadążyć za autorką i łamać sobie głowę, jak coś miało wyglądać.

Końcówka to jest jakiś hardcore. Tyle się wydarzyło, że zapominałam oddychać ☠️🤯😭 drama, masakra, cliffhanger. Czekam, co będzie dalej, bo na razie jest pesymistycznie 😅
62 reviews
May 13, 2025
Sam początek mi się dłużył, ale potem, gdy akcja przyspieszyła, nie mam pojęcia, kiedy przeleciały te (ponad) 1100 strony.
Akcja, nowe lokalizacje i bohaterowie, sekrety, podróż po krolestwach i zmierzenie się z ich władcami.
To było takie dobre!
Najbardziej chyba polubiłam sceny z Królową Umbros.

W serii Klątwa Przodków jest prawdzwe slow burn, a w trzecim tomie napięcie między bohaterami w końcu wybucha!
Jest więcej Luthera i niesamowite mnie to cieszy, bo to najlepsza postać tej serii.
Są też spicy sceny.
Chemia między bohaterami jest niesamowita!

Diem bardzo dojrzewa. W pierwszym tomie sama nie widziała czego chce. Gardziła Potomkami, a potem nie chciała zaakceptować swojego losu.
W Żarze rozkwita i naprawdę zaczyna wierzyć w siebie.
Wiem, że Diem niektórych irytuje (mnie czasem też 🙈), ale miano najbardziej wkurzającej osoby w tym tomie wędruje do kogoś innego. Przynajmniej wszystko zostaje w rodzinie 👀
Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, ale takie irytujące postacie też są potrzebne. W końcu w życiu nie zawsze wszystko układa się tak, jakbyśmy tego chcieli i również trafiamy na takich ludzi.

To była długa książka, a ja się tak zaangażowałam, że nie chciałam, aby się kończyła.
Byłam przerażona, gdy działy się pewne rzeczy (🤫), a mi zostało tylko kilka stron do końca.
Czwarta część potrzebna na wczoraj 🔥

To zdecydowanie mój ulubiony tom.
Mnóstwo tutaj plot twistów, a ja nie mogę wyjść z podziwu jak autorka to wszystko genialnie rozplanowała.
Ta seria stała się czymś dużo większym, niż na początku myślałam.
Czytajcie 🔥
36 reviews1 follower
May 22, 2025
Z każdą kolejną częścią twórczość Penn Cole nabiera mocy, a "Żar wiecznego płomienia" to bez wątpienia najbardziej dopracowany i angażujący tom serii. Autorka rozwija nie tylko fabułę, ale i świat, który tym razem odkrywamy razem z Diem w trakcie jej wędrówki przez różnorodne, fascynujące krainy. To prawdziwa podróż – pełna magii, niebezpieczeństw i tajemnic.

Ten tom obfituje w dynamiczną akcję, świetnie sceny walki oraz nieustanne napięcie, które nie pozwala oderwać się od lektury. Równocześnie Cole nie traci lekkości stylu – poczucie humoru (głównie dzięki barwnemu Taranowi) subtelnie równoważy mroczniejsze elementy historii. Taran to zdecydowanie postać, która swoją charyzmą i ciętym językiem potrafi rozładować każdą sytuację 😁

Na szczególną uwagę zasługuje również Luther – lojalny, odważny, pełen wewnętrznej siły i spokoju. To symbol stabilności i wsparcia w świecie pełnym chaosu. I naprawdę każda z nas chciałaby mieć kogoś takiego obok siebie ♥️

Oprócz znanych już postaci, pojawiają się nowi bohaterowie, którzy wnoszą świeżość i wzbogacają uniwersum. Dowiadujemy się więcej o zwyczajach i historii poszczególnych krain – świat stworzony przez Cole nabiera coraz więcej głębi i autentyczności.

"Żar wiecznego płomienia" to doskonała kontynuacja serii – przemyślana, pełna emocji i napięcia, a jednocześnie bardzo spójna literacko. Nie mam wątpliwości, że to najlepszy tom do tej pory. Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg losów Diem. A Was zachęcam do ściągnięcia po tą serię 😁
Profile Image for Fazela_books.
70 reviews4 followers
July 17, 2025
„Żar wiecznego płomienia” Penn Cole
Klątwa przodków - tom III, część I i II
Ocena: 4,75/5 ⭐️
#współpracareklamowa z Wydawnictwem NoweStrony.
[🔞Książka przeznaczona dla osób 18+]

🧡Seria „Klątwa przodków” jest początkiem kariery Penn Cole, ale muszę przyznać, że to jedna z lepszych serii jakie czytałam. Ciężko jest zrecenzować trzeci tom tej serii, bez spojlerów, ale spróbuję Wam przedstawić wszystko jak najlepiej.
Od Wydawnictwa otrzymaliśmy ponad 1000 stron, wydane w dwóch osobnych tomach (co było świetnym pomysłem), które przeczytałam w ekspresowym tempie…. pomimo tego że w moim życiu ostatnio dzieje się tak dużo rzeczy, to udało mi się wygospodarować czas dla tej historii. I bardzo mnie to cieszy ❤️‍🩹

🧡Z każdym kolejnym tomem ta seria jest coraz lepsza.
Akcja nie zwalnia tempa.
Pojawiają się kolejne intrygi i kolejne tajemnice.
To w jaki sposób autorka zbudowała charakter i osobowość każdego z bohaterów jest dla mnie niesamowite.
To napięcie między głównymi bohaterami jest tak bardzo wyczuwalne.
Co by tu więcej mówić.

🧡Końcówka pierwszej części dosłownie mnie wbiła w fotel i zupełnie się tego nie spodziewałam, dlatego od razu sięgnęłam po część drugą…. Którą skończyłam szybciej niż zakładałam.
Kolejna część to tylko jeszcze większą dawka skrajnych emocji.
Jeszcze więcej Luthera.
Jeszcze więcej magii.
Jeszcze więcej… wszystkiego.

🧡Jeżeli chcecie przeczytać serię, dzięki której zupełnie zapomnicie o rzeczywistości, koniecznie sięgnijcie po „Klątwę przodków”👑. Ja już nie mogę się doczekać kolejnych tomów ❤️‍🩹
Displaying 1 - 30 of 49 reviews